Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation since 23.02.2017 in all areas

  1. 6 points
    Wiem. W innych wątkach o tym czytałem. P.S. Robert, zeby Ci się przycisk w myszce nie zepsuł od wyciskania strzałki w dół, bo będziesz musiał poza Greenpoint się ruszyć po nową i się zgubisz.
  2. 6 points
    Ja bym jeszcze raz aplikowal tylko we wniosku bym zaznaczyl, ze nie chcesz, zeby Cie Murzynka przesluchiwala. Musisz co prawda zaplacic $15 wiecej za te przyjemnosc, ale warto.
  3. 5 points
    Mozesz sie tam dostac samolotem albo statkiem
  4. 5 points
    Jusci. A w Łomży i na Podkarpaciu juz pakują kielnie i pędzle.
  5. 4 points
    ...ze (dla tych co pamietaja) dostalem pytanie od pracodawcy (po konsulatacji z prawnikami) czy zgadzam sie na zmiane kategori aplikacji na GC z EB-2 na EB-1. Podobno jest taniej i szybciej. Powiedzialem, ze sie nie znam i jak sami wyszli z ta propozycja, to chyba wiedza co robia. Powiedzialem im tez, ze Polska to teraz taki piekny kraj, ze z przyjemnoscia wroce, jak sp****rza sprawe... :\
  6. 4 points
    myślę, że nie można nie docenić mas białej edukacyjnie zaniedbanej konserwatywnej i często porażajàco biednej ameryki, która na niego głosowała, bo wreszcie ktoś mówi jej językiem i obiecuje złote góry pomagam w świetlicy dla okolicznych dzieciaków, których rodzice nie moga sobie pozwolić na płatna oopiekę popołudniami i wczoraj prze cały dzień była u nas babka z lokalnego food banku, która nieodpłatnie tłumaczyła na czym polegaja zmiany w systemie opieki medycznej. spora część naszej klienteli to osoby popierajace trumpa i nawet jasne czarno na białym przedstawienie zmian na ewidentna niekorzyść ich samych, nie robiła na nich specjalnego wrażenia. młoda dziewczyna z trójka dzieci, w tym córki z ciężkimi alergiami i astma, która w ogóle nie przyjmowała do wiadomości, że jej ubezpieczone tanim stanowym ubezpieczeniem dzieci moga je zupełnie stracić, a jej tax credits przy jej zarobkach poniżej 30k to jakaś w igóle jałmużna z kategorii obraźliwych, bo i tak nie bédzie jej stać na leczenie. choć sa też tacy, którym nagle coś zaczyna dzwonić-jeden z ojców był szczeze poirytowany, kiedy dotarło do niego, że przez rezygnację z obamacare, jego matka zostanie z wybitnie ograniczonym dostępem do czegokolwiek - bo ma ponad sześćdziesiat lat, disability, nie może podjać pracy i potrzebuje rehabilitacji, która za rozsadne pieniadze dostaje. wróciłam wczoraj z dyżuru strasznie przygnébiona, bo uświadomiłam sobie, że przecież w sumie nie o siebie walczę, bo jestem ubezpieczona prywatnie, bo mam retirement fund i jakieś benefity z pracy, regularnie chodzę do lekarza na screening, bo mi ubezpieczenie pokrywa, dzieci wysyłam do prywatnej szkoły, mam regularny, choć pewnie niepowalajacy na kolana paycheck co miesiac itp itd. i okazuje się, że te lata zaniedbań edukacyjnych sprawiły, że osoby, które straca najbardziej na trumpowych poczynaniach, to jego wyborcy. i chyba ich najtrudniej przekonać, bo jak mantra powtarzaja, że to imigranci kradna im pracé i sa winni ich sytuacji, a mur graniczny (za który sami zapłaca) sprawi, že gołabki będa im same wpadać do gabki. tymczasem żyja mitem sukcesu trumpa jako biznesmana. i wierza, że oni też moga być bogaci, bo trump mówi, że każdy może. ah...
  7. 4 points
    przerazaja mnie i zniesmaczaja pochlebne opinie o wczorajszym wystapieniu. bo trump wreszcie zachowal sie jak dorosly czlowiek-polityk i nikogo nie obrazil w swoim wystapieniu. wow. radujmy sie wszyscy. biedna ta ameryka....
  8. 4 points
    Tylko własnie chodzi o to że te dzieci same nie decydowały o tym żeby wjechać nielegalnie. Nie jest tak że wszystko jest tylko białe lub czarne...
  9. 4 points
  10. 4 points
    Te osoby są dla mnie inspiracją. Jak one wyjechały to każdy może. Nawet jak tylko dojedzie na Greenpoint.
  11. 3 points
    jeszcze dorzuce, bo po lebkach czytam: juz wczesniej pisalam, ze ceny za uslugi medyczne daje sie wusa bardzo latwo wytlumaczyc. jesli lekarz z przecietnymi kwalifikacjami w okres rezydentury wchodzi z setkami tysiecy dolarow dlugu za edukacje(chyba ze ma ojca-trumpa, co mu za edukacje zaplaci), to musi dostac taka pensje, zeby mogl ten dlug bezpiecznie splacic. ceny za edukacje zostaly uwolnione gdzies w lata h siedemdziesiatych. do dzisiaj wielu ze starszego pokolenia nazywa mlodych zwyklymi leniami, ktorym nie chce sie prcowac w kierunku sukcesu. tylko ten sukces bylostokroc tanszy te piecdziesiat lat temu... usa to ekonomiq sukcesu (i tak od czasow settlers). a smutna prawda, o ktorej malo kto wspomina, aktora ma swoje potwierdzenie w badaniach, to fakt, ze ten maly margines najbogatszych, to od late te same nazwiska ludzi, ktorzy niezaleznie od wyksztalcenia po prostu kultywuja biznes orzodkow. i moga sobie pozwolic na wielokrotne bankructwa (patrz trump), podczas gdy nawet najlepsze uniwersytety nie dajaszans (albo daja nieporownywalnie mniejsze niz w przypadku dzieci bogatych rodzicow) dla utalentowanych ludi z biedniejszych warstw.
  12. 3 points
    Chaosu który od czegoś sie zaczął. System im poniekąd umożliwił takie rzeczy jak korupcja, fatalne zarządzanie tez z czego sie bierze? Nie z tego ze sie zatrudnia partyjne biurwy? nie z tego że firma ma dawać ludziom bezpieczną pracę, dobrze płacić i broń boże nie mieć żadnych rezerw. Wenezuela już w listopadzie 2014 musiała importować ropę (wtedy ceny były w granicach 80$ za barylke), pomimo że sama ma największe złoża na świecie. Importować, bo "nie było pieniędzy" (no może i były ale się przeżarło na jakieś "ważne cele jak np. pomniki ku czci wodza, a zachodnie korpo też nie bardzo chcą inwestować po tym jak znacjonalizowano koncerny) na inwestycje w sprzęt do frakcjonowania ropy przez co nie mogą sprzedać tej bardziej zanieczyszczonej, a złóż niezanieczyszczonych nie wydobywają, bo też tam olali inwestowanie i już sie nie dało.Coś jak u nas z kopalniami - były straty to pasożyty związkowe walczyły o dopłaty z budżetu, bo straty w kopalniach to wina "prezesów" a im się należy. były zyski w kopalniach - krótko bo krótko - to pasożyty związkowe walczyły o podwyżki, bo to "ich zasługa" i im się należy. A kopalnia ma wypłacić im wszystko co zarobiła (ch. że pierwszy raz od lat).A nawet jeżeli pracownicy nie wydrą wszystkiego, to resztę zysków weźmie sobie rząd, żeby finansować zasiłki dla nierobów, mieszkania dla młodych czy inne gówno.Ten system jest skazany na porażkę. Ale, to moje zdanie, nie chce go nikomu narzucać. Miałam się nie wdawać w dyskusje a nie wyszło. Ja nie jestem po żadnej stronie, nie uważam ze rola państwa powinna byc w 100% wyłączona ale kolega @motorolnikpodał skrajny przykład kapitalizmu to ja podałam socjalizmu. Wszędzie sa wady i sa tez zalety, jak juz wyżej mowilam, uciekanie w skrajności zawsze skończy sie porażka. Ale w Wenezueli uważam zawiódł system, gospodarka w 95% oparta na ropie nie miała szansy przetrwać.
  13. 3 points
    Pracodawca postanawia Cię ściągnąć i ZANIM przyjedziesz wystąpi o papiery. Jak już pomyślnie dostaniesz wizę przyjeżdżasz i masz około 5 lat na rozpoczęcie procedury na GC, którą pracodawca może ale nie musi rozpocząć.
  14. 3 points
    hej hej hej sorki nie bylem ostatnio tutj juz sprawdzam uno sekundo.... a wiec pozostalo nam... 47 dni liczac od jutra jupi!!!
  15. 3 points
    Mnie najbardziej denerwuje pisanie 'gluten free' na produktach, które z założenia go nie powinny zawierać - np z mąki kukurydzianej. Rozumiem, że dla osób z celiakią jest istotne mieć pewność (bo moze być np możliwość cross contamination na zakładzie) ale uważam, że w większości przypadków pisanie 'gluten free' na nachosach czy cornflakes'ach to tylko zabieg marketingowy mający zwiększyć sprzedaż sugerując, że jest to lepsza wersja innego produktu. Z drugiej strony jak pakuje się go do produktów gdzie go nie powinno być (jak wędliny) to nie zawsze jest to podkreślane (np w miejscach gdzie można je kupić na wagę etykiety ze składem nie są specjalnie wyeksponowane, jeśli w ogóle są). To też zależy od wymogów jakie są stawiane producentom odnośnie tekstu na etykiecie oczywiście - w każdym kraju może być inaczej. Ja tam gluten kocham ale irytują mnie takie zabiegi, za chwilę jabłka w sklepie będą miały naklejke 'gluten free'. Wyznaję zasadę, że wszystko jest dla ludzi - byle z umiarem - dlatego wierzę, że nietolerancja na gluten może być realnym problemem w dzisiejszych czasach. Kiedyś gluten to było pieczywo i produkty mączne i nie jadło się go w takich ilościach jak dzisiaj. Teraz jest tanim wypełniaczem do wędlin i kiełbas, zagęszczaczem do jogurtów, zup i sosów czy past do smarowania pieczywa i pochłania się go dużo więcej, często nawet nieświadomie.
  16. 3 points
    Jeśli nie masz alergii na gluten to dieta bezglutenowa jest bez sensu. Zwykłe komercyjne naciąganie klientów na zbędne wydatki. Jeśli kto czuje się lepiej na tej diecie to przyczyną nie jest odstawienie glutenu tylko fakt ze po prostu więcej uwagi zwraca się na jadłospis.
  17. 3 points
    Tak, ciekawy. Ale trzeba tez sie zastanowic co stalo sie przyczyna takiego stanu. Moje zdanie, co prawda wyrobione na podstawie pobierznych obserwacji, jest takie, ze byl to socjalizm, podlany specifika kulturowa krajow pochodzenia przybyszow. Imigranci przybyli do Zachodniej Europy jeszcze w czasach rozpedzonych powojenna koniunktura. Nacjonalizm i rasizm przejawial sie wtedy w duzo ostrzejszej formie niz dzis (tak), ale szerokim bialym kregom pracujacego spoleczenstwa imigranci generalnie nie przeszkadzali, bo kazdy zyl na przyzwoitym poziomie. Dzis, po tym jak skutki rewolucji spolecznej 1968 roku i rozbudowy europejskiego panstwa socjalnego widac golym okiem (a rezultatem jest nieuniknione bankructwo gospodarcze tego modelu, gdyz problem z socjalizmem jest jeden - predzej czy pozniej koncza Ci sie pieniadze innych) potomkowie obu grup znalezi sie na dnie drabiny spolecznej i zaczeli ze soba walczyc. Francja jest tego smutnym i prominentnym przykladem. O ile w Niemczech nawet socjalistyczny Georhard Schoereder zrozumial to juz 10 lat temu i faktycznie rozmonowal niemieckie panstwo opiekuncze (efekty Agendy 2000), tak Francja ulegla ponownie iluzjom (Hollande i jego 75 % podatku dla najbogatszych pomiedzy innymi populistycznymi obietnicami). Zadni latynoscy imigranci (tak legalni jak i tym bardziej nielegalni) nigdy nie beda sie domagac tego, czego domagaja sie imigranci w Europie. Zastanowcie sie dlaczego. A we Francji bedzie niestety tylko gorzej.
  18. 3 points
    Do tej pory widze 2 osoby na tym forum z takim nastawieniem. Brawo dla ciebie, ze wkoncu ktos to napisal!
  19. 3 points
    Ciężar dowodów Cię przygniótł? Widzę wśród Was jedną tendencję - jak ktoś nie podziela Waszego zdania w zakresie "bash Trump" to jego zdanie nie ma żadnego znaczenia, a jeśli fakty świadczą przeciwko Wam .... tym gorzej dla faktów.
  20. 3 points
    A wiesz, ze ja tez mam gdzies ten protest kobiet i te inne ? Nie, ze jestem zwolennikiem jednych, drugich czy innych. Smieszy mnie ten nielogiczny lament rozpaczonych ludzi i mediow. Pewnie juz to bylo powiedziane na forum. Trump oglosil grubo przed wyborami, ze zamierza startowac. Po co sa te protesty teraz ? Teraz jest po ptokach. Trump sobie moze powiedziec jest Was 2 miliony ? To trzeba bylo glosowac w wyborach na kogos innego. Ja wygralem. Te wszystkie protesty itp [widzialem gdzies w necie ze niszczono w Waszyngtonie witryne jakiejs knajpy czy palono samochod] to prostesty ludzi, ktorzy domagaja sie tak mocno demokracji przeciw demokratycznie wybranej osobie. Jaka jest taka jest. Ale wybrana demokratycznie. [zaraz moze byc odzew, ze 'hakerzy'] Wczoraj mi jakas babeczka tlumaczyla na ulicy, ze to nie jest przeciwko Trumpowi tylko o tym, ze prawa kobiet sa ograniczone i kobiety czuja sie niepewnie. Ja do niej: czy pani zycie jest zagrozone... Normalnie sredniowiecze jakies.
  21. 3 points
    Wniosek o zrzeczenie sie poskiego obywatelstwa rzeczywiscie kieruje sie do Prezydenta RP. Prezydent ma w tym temacie wylaczne prawo do decyzji, moze odmowic a nie musi nawet rozpatrywac wniosku i nie musi sie ze swojej decyzji nikomu tlumaczyc. Nie ma takiego sadu gdzie mozna by decyzje prezydenta zaskarzyc. Jego decyzje i tyle. Jedyna szansa to taka ze obecny PAD podpisuje wszystko co mu podstawia pod nos bez czytania, poszukaj tam jakiegos lokaja zeby wmieszal Twoj wniosek pomiedzy Ustawy Sejmowe, wtedy podpisze "na bank"...
  22. 3 points
    NOWE FORUM! Jak ja sie teraz polapie :DD
  23. 3 points
    Płyta Ci się zacięła? Nie każdy musi chcieć być cieciem w Anglii.
  24. 2 points
    Wiesz, podobnie mówią o socjalizmie, ze prędzej czy pózniej bańka pęka, co mozna pięknie zaobserwować na przykładzie Wenezueli. Ale ja nie chce się kłócić, nie tutaj, nie warto. Nie ma systemu idealnego, kazdy ma swoje wady a racja jak d.pa, kazdy ma swoja. Mam znajomych lewaków, prawakow, pisiorow i tych ze środka i kazdego zawsze słucham i zbieram dla siebie zeby byc jak najbardziej obiektywna, ale nigdy z nimi nie dyskutuje bo sie nie da, do niczego to nie prowadzi. Choc nie zgadzam sie z żadnym z nich do konca, po części rozumiem każda strone. Ale niestety. Albo rybki albo pipki. Zawsze w społeczeństwie bedą bogaci, biedni, mądrzejsi, głupsi, silniejsi, słabsi i te "średniaki". Zawsze ktos bedzie niestety niezadowolony, kwestia tego co jesteśmy w stanie poświecić, bo straty sa zawsze, w kazdym systemie. Chyba ze znajdzie sie jakis geniusz który to rozpracuje tak, ze wszyscy bedą happy.
  25. 2 points
    cee, dlatego to sie benefitami nazywa. Ludzie wybieraja prace czasem z nizszymi zarobakami, ale lepszymi benefitami. To tak jak kupon na silownie czy abonament do przychodni Przypuszczam, ze firma ma jakies podatkowe benefity z uwagi na pokrywanie czesci skladki. Oczywiscie, zeby pracodawca byl konkurencyjny na rynku pracy, musi cos oferowac, jesli konkurencja oferuje. Nie wyobrazam sobie, zeby w mojej branzy, na moim stanowisku nie miec doplaty do ubezpieczenia i dobrego % do emerytury. Moj dodatkowo oferuje ubezpieczenie na zycie i pomoc prawna (cos jak legal zoom). Amerykanski system benefitow w detalach do najprostszych nie nalezy. Sam mam trzy konta emerytalne, bo z jakiegos powodu pozwala mi to zmaksymalizowac "free money" od pracodawcy. Lubie myslec, ze umre za biurkiem i nie bede sie musial zajmowac rozklimianiem tematu emerytur. :>
  26. 2 points
    Rozdziewiczylem kosiarke a kosiarka trawnik. Po raz pierwszy jako nowy właściciel. Posadzilem figowe drzewko, zasialem szczypiorek i wygrabiłem resztę starych liści z zakamarków. Jutro przyjdzie wiśnia i ziarenka arbuzow. Papryka co ja posialem w skrzynce dwa tygodnie temu wzeszla prawie wszystka, najwieksze maja już po dwa cm. Teraz ogolony i wykapany, leżę.
  27. 2 points
    Jesli masz checi do pracy i nie posiadasz postawy roszczeniowej to sobie poradzisz. Certyfikat moze sie przydac gdy np papier toaletowy ci sie skonczy w kibelku... szkoda kasy na robinie jakis tam pseldo egzaminow do... no wlasnie do czego, po ch... ci to. Prawdziwym egzaminem bedzie wizyta w pierwszym lepszym punkcie, sklepie, zaczepienie na ulicy osoby i np zalatwienie sprawy czy zapytanie sie o... (co akurat jest ci potrzebne). Kolejnym egzaminem bedzie kazda okazja do zalatwienia jakiej kolwiek sprawy ciebie dotyczacej i o ile w 4 oczy jest ci latwiej bo mozesz uzyc wszystkich konczyn do wyjasnienia o tyle sprawa sie komplikuje gdy musisz cos zalatwic telefonicznie. Czy to bank czy to umowienie sie na interview wraz np z zapytaniem o wskazowki dojazdu na miejsce spotkania, czy inne wazne z punktu widzenia sprawy dotyczacej twej egzystencji w danym miejscu. Jesli nie wybierasz sie na studia w usa to zaden certyfikat nie jest ci do niczego potrzebny, testem jest zwykla rozmowa, przeciez potencjalny pracodawca bedzie chcial sie z toba dogadac a nie czytac jakis tam papier nie wiadomo skad gdy ty machasz tylko wszystkimi konczynami Z tego punktu widzenia to tak naprawde kazdy z nas kto decyduje sie na emigracje wywraca wszystko do gory nogami i niestety kazda z tych osob moze liczyc tylko i wylacznie na siebie i gdy nie jest zaradna taka eskapada moze sie zle skonczyc. Niestety rzucamy wszystko dom rodzine zajomych wychodzimy ze strefy komfortu skaczac tak naprawde w przepasc ze zbyt cienka guma bungee - z nadzieja ze moze nie peknie Wg mnie kazda osoba nie bedaca beksa i potrafiaca ustalic priorytety i do nich dazyc sobie powinna poradzic, reszta mimoz i wszelkiej masci krolewn i krolewiczow szybko dostanie od losu porzadnie po dupie. Pomijam tu fakt posiadania odp srodkow na zycie, czy dobrego zawodu lub fachu, ktore to sa wrecz wymagane na starcie.
  28. 2 points
    Watpie zeby gdzies to bylo oficjalnie opisane z prostego powodu - jedyny problem zwiazany ze stanem cywilnym jest w momencie kiedy jest on derivative na petycji rodzicow (co bylo pewnie w tej sytuacji) i zeby spelnial on warunki "dziecka" musi miec ponizej 21 lat i byc "unmarried". W momencie jak zostaje rezydentem to zostaje rezydentem. Nikt mu tej zielonej karty nie zabierze (poza oczywiscie sytuacjami gdzie popelni przestepstwo lub bedzie przebywal zbyt dlugo poza US). Rezydent w momencie zostania nim uniezaleznia sie calkowicie od petycji w zwiazku z ktora wyemigrowal. To jest bardziej sytuacja w ktorej nie znajdziesz nigdzie napisane ze nie moze tego zrobic, bo to ze moze jest dosc oczywiste. Ktokolwiek Ci ta nieoficjalna informacje sprzedal wie ze dzwoni ale nie wie w ktorym kosciele, mowiac wprost nie ma pojecia o czym mowi...
  29. 2 points
    Przecietny amerykanin (to znaczy taki raczej malo poinformowany, lol) zaraz ci powie ze ekonomia krajow skandynawskich sie wali, ze ludzie zyja w terrorze przed imigrantami-gwalcicielami, i ze mieszkaja w przerazliwie malych domkach, i ze mysla ze sa szczesliwi bo nigdy nie byli w USA, the greatest country in the world.
  30. 2 points
    To ja z innej beczki, poszłam sobie na siłownie tydzien temu, wybrałam sobie jedna z klas gdzie wcześniej nie byłam, jak instruktor sie pojawił i go zobaczyłam, to wiedziałam, ze nie bedzie to łatwa godzina. Chyba nigdy w życiu tak mnie całe ciało nie bolało, zakwasy pierwsza klasa! Przez 3 dni nie byłam w stanie po schodach wejść/zejść. Teraz najgorsze, ze przeziębienie mnie chwyciło i musiałam ominąć jego zajęcia w tym tygodniu, mam przeczucie ze za tydzien wszystko bedzie ponownie bolec. Inne zajęcia w porównaniu do jego to żłobek. Tak to jest jak sie wpadło na wspaniały pomysł powrotu do formy po zimie
  31. 2 points
    Ale wtedy jechałaś do niej - więc podałas ją we wniosku. Z tego co pamiętam, to pytania są tylko o rodzine najbliższą (ojciec, matka, brat, siostra, dzieci). Jakbym chciała wpisywać wszystkie ciocie, wujków, kuzynów, to by mi miejsca we wniosku nie starczyło .
  32. 2 points
    Wyglada tak ze musisz znalezc pracodawce majacego ochote zainwestowac w sponsorowanie Ciebie na zielona karte. Egzaminy i inne bzudry to generalnie maly problem...
  33. 2 points
    No to masz ode mnie honorowe okno w nagrode. To moje zeby nie bylo.
  34. 2 points
  35. 2 points
    no póki co to Pan Trump nigdy się z Putinem nie spotkał osobiście, co jest mu sugerowane ... mur ? spokojnie, stanie "cegła po cegle" obamacare ? http://www.nbcnews.com/storyline/inauguration-2017/trump-signs-executive-action-obamacare-inauguration-day-n710116 podatki? spokojni, dopiero co objął urząd ..
  36. 2 points
    Generalnie jak sie okazalo - sprawa jest trywialnie prosta - wystarczy nie kupowac sobie iPhone'a...
  37. 2 points
    To ze sluzba zdrowia to jest generalnie legalna kradziez - to wiadomo - jednym z powodow m.in. sa Ci co ja okradaja w sposob sugerowany przez Ciebie...
  38. 2 points
    Cześć Jesteśmy w Stanach już 10 miesięcy (szybko minęło), początki trudne, pewnie jak u każdego. My trafiliśmy na bardzo zazdrosnych Polaków mieszkających w USA ponad 20 lat, "bo jak to?, wy macie zielone karty a my musieliśmy kombinować" Mieszkaliśmy u nich przez 5 miesięcy, była to rodzina mojego kolegi. Zero pomocy z ich strony, od pierwszego dnia kazali sobie płacić za pokój i jedzenie, cały czas rzucali przysłowiowe kłody pod nogi, jak ktoś z ich znajomych chciał nam w jakiś sposób pomóc, to zaraz ich interwencja, żeby nam nie pomagali i ich pytania, może chcecie wrócić do Polski! Gorszych ludzi jak dotąd w życiu nie spotkaliśmy. Ciężkie traumatyczne 5 miesięcy, ale przetrwaliśmy to i dwa wypadki, które mieliśmy. Jeden żony (wysiadła z naszego samochodu, facet cofał, nie zauważył i przygniótł ją da naszego autka, miała trochę potłuczoną miednice) no i mój w pracy, przeciąłem jedno ścięgno na zewnętrznej części dłoni. Także, ciężkie początki w Stanach. Na chwilę obecną, wychodzimy na prostą z problemami. Do niektórych rzeczy trzeba się przyzwyczaić, wiadomo nowe otoczenie, bariera językowa ale się nie poddajemy. Życzymy wszystkim lepszego startu niż my mieliśmy. Pozdrawiamy z Kalifornii
  39. 2 points
    Pelasia, no worries! Jeszcze tylko 10 miesiecy
  40. 2 points
    Dziekuje za mile slowa! Ano bede sie trzymac, bo puszczac to ja sie nie umiem
  41. 2 points
    Krotka odpowiedz - nie, chyba ze zostaniecie wylosowani w loterii.
  42. 2 points
    ... ze dzis pracodawca przeslal moja aplikacje na GC w koncu do prawnika (po tym jak sobie na niej posiedzieli przez miesiac nic nie robiac). Wlasnie skonczylem forumlarz do LC i o ile praocadwcow musialem podac z 5-ciu ostatnich lat to szkoly wszystkie od podstawowki... chodzilem do kilku i juz niektore nie istnieja lub maja inne nazwy (czyt. mialy komunistycznych patronow :)). Zreszta wpisujac daty takie jak 198X i 199X troche dziwnie sie czulem. No, ale jest piateczek...:)
  43. 2 points
    haha ja skromnie podkreślę, że wykształcenie absolutnie nie farmaceutyczne Też tak miałam, zgodzę się w 100%. W wyżej wspomnianej firmie spędziłam 11 lat, nie mogę powiedzieć, ze przez wszystkie czułam się zadowolona/ doceniana. Teraz wiem, że stać mnie na więcej, a jeśli Ty sam się nie doceniasz to nikt Cię nie doceni
  44. 2 points
    Z drugiej strony tez nie ma co karcic kogos za wyrazenie swojej opinii, w koncu nie napisal nic obrazliwego... Ponizszy filmik swietnie podsumowuje co jest nie tak z dzisiejsza lewica i jak to jest z ta wolnoscia slowa.
  45. 2 points
    Na 99% ma. Raczej sie nie dostaniesz z taka historia i podejsciem. Life is brutal and full zasadzkas, and kopas w dupas sometimes, jak to mlodziez powiada.
  46. 2 points
    Dobra, Robert, to zrobimy tak. Jak przypadkowo zajde w ciaze, to zeby sie uszczesliwic, urodze a potem ci dzieciaka wysle do zaadoptowania. Ja bede szczesliwa i ty bedziesz szczesliwy, chroniac sobie to nowo narodzone zycie. A widzisz. Moja wolnosc konczy sie tam, gdzie ktos probuje zmusic mnie do nie chcianych decyzji, bo wedlug niego jego racja jest "lepsza". Brzmi logicznie, nie?
  47. 2 points
    Zobacz, ile razy podkreśliłeś, że to Twoje życie i Twoja sprawa. A gdybym ja teraz chciała podjąć te decyzje za Ciebie?
  48. 2 points
    Zatrudnilem sie poprzez agencje w pewnej firmie. Branza gazowa, najwieksza firma w Ameryce Pln chyba. Po 2 miesiacach pracy wiedzac ze szef mnie docenia powiedzialem mu otwarcie ze abym mogl zostac na dluzej - po wygasnieciu wizy, musze byc zatrudniuony na full time. Wyjasnilem tez na czym polega program z ktorego bede aplikowac i uswiadomilem ze firma musi za mnie zaplacic (powiedzialem tez ze moge to odpracowac bo to raptem 230 CAD). Szef przekazalsprawe do HR, ja dostalem full time, wszystkie benyfity, mnostwo szkolen itp. Po przepracowanych 6 miesiacach zlozylem dokumenty o MNP i czekalem. Wszystko szlo gladko do momentu kiedy w ostatnim etapie MNP poprosilo moja firme o wypelnienie aplikacji onnline. Wtedy sie zaczelo, raptem odmowiono mi pomocy podajac przy tym kilka powodow, gubili sie w zeznaniach. Firma ogromna, a glowna siedziba w Ontario.. kilkunastu dyrektorow , nie wiadomo z kim rozmawiac i co robic.. Ostatecznie zostalem na lodzie. Plusem bylo to ze MNP poszlo mi na reke i powiedzialo ze jesli znajde jakiegokolwiek pracodawce ktorey zagtrudni mie na full time i zachce dokonczyc proces dostane nominacje. Problem byl czas, bo mialem na to tylko 3 tygodnie, a tutaj w Kanadzie odpowiedzi na przeslane Resume splywaja baaardzo wolno. Mialem kilka rozmow o prace, ale w momencie kiedy zaczelem tlumaczyc sytuacje, pracodawcy zniechecali sie bo majas do wyboru zatrudnic mnie i grzebac sie z papierami woleli zatrudnic gotowego od jutra czlowieka. Kiedy juz mialem kupic bilet powrotny do POlski, znalazlem pracodawce (polskiego!) ktory dokonczyl proces, a ja zaczelem pracowac w zawodzie i tym co lubie. Dzis ciesze sie ze tak sie to potoczylo, ale co sie nastresowalem to moje Dla pocieszenia napisze, ze injni znajomi raczej przechodzili procesy gladko. Warto jednak byc czujnym
  49. 2 points
    Qrde, ta Kanada to kawał świata jest. Dwa miliony km z Montrealu do Winnipeg. Ho ho....
  50. 2 points
    Hej, Jestem w trakcie szukania pracy i stwierdzilam, ze podziele sie moim dotychczasowym doswiadczeniem tutaj (branza finansowa) Moze komus sie przyda, zwlaszcza osobom takim ja ja, takim ktore dopiero co wyemigrowaly i probuja sie odnalzc na amerykanskim rynku pracy. 1) Resume - nie wymieniac osob do referencji w resume, wystarczy zakonczyc zdaniem "references available upon request" (referencje trzeba miec, najlepiej minimum 3, przy aplikacjach online bardzo czesto prosza o ich zalaczenie lub o podanie danych kontaktowych do osob wystawiajacych nam referencje) - nie wypisujemy zadnych hobby czy zainteresowan, ponadto nie podaje sie danych typu wiek, religia, status malzesnki. Dane organiczaja sie do imienia i nazwiska, adresu, nr telefonu oraz adresu e-mail - cel: zanim przejdziecie do doswiadczenia i edukacji dobrze jest wpisac objective (musi byc sensowny i odnsic sie do pozycji, na ktora aplikujecie, firmy i tego jak wasze skille sie do tego odnosza) - przy wypisywaniu doswiadczenia skupcie sie na tym co osiagneliscie, podac konkretne liczby, konkretne tasks, ktore byly wasza odpowiedzialnoscia i sprobowac ujac to w ten sposob, zeby pokazac zwiazek z tym, czego wymaga pracodawca w danej ofercie pracy. Czyli np, jesli w ofercie wymaganiem jest "ability to analyze data", i jesli jakikolwiek element waszej poprzedniej pracy wymagal od was analizowania to warto to ujac. - uzywajce czasownikow, ktore sa "proactive", czyli unikac pisania: my responsibilities were... a wykorzystywac slowa typu executed, administrated, managed itp, itd. 2) Interview Zaczelam aplikowac okolo dwoch tygodni temu, zaaplikowalam na 6 pozycji, na kilku wciaz jestem "under consideration", do jednej mialam dwa phone interview i jedno face to face interview. Po pierwszym phone interview zorientowalam sie, ze w ogole nie jestem przygotowana do rozmowy kwalifikacyjnej. Dlatego poprzestalam szukac pracy i skupilam sie na przygotowywaniu do interview (mialam doswiadczenie zerowe na tym polu). Oto moje wskazowki. 1) Zrobic research firmy, do ktorej aplkiujemy - czym sie zajmuje, historia, misja, cele itp. - aby moc wykazac ze pasujemy do firmy 2) dokladnie zrozumiec na co aplikujemy (mozna zadzwonic do firmy i sie dopytac, albo w trakcie pierwszego interview, pre-interview, na ktorym umaiwana jest data interview, spytac o pozycje, wtedy bedzie prosciej nam komunikowac nasze skille i wiedze, przedstawic je w taki sposob zeby pokazac ze odpowiadaja wymaganiom i zadaniom, ktore beda przed nami staly. 3) znac nasze resume na wskros bez patrzenia, umiec opowiedziec o kazdej poprzedniej pracy wposminajac takze to czego tam sie nauczylismy, jak to nas rozwinelo - i znowu w odniesieniu do konretnej oferty pracy na ktora aplikujemy. 4) przygotowac sobie pytania z dzialu soft skill, behawioralne i pocwiczyc, i gdy padna podczas rozmowy odpowiedziec logicznie i na temat. (chodzi np: tell me about your biggest innovative idea, what was the biggest risk you have taken, what is your biggest regret form lat 5 years, tell me sth about yourself you would not put on your resume) 5) Weakness and failure - przygotowac sie na te pytania. Tylko z sensem. Nie podawac jakis wielkich porazek czy slabosci, albo przywolac bzdure typu: jestem perfekcjonista, tylko pomyslec co jest nasza slaboscia, jak z nia walczymy itd. To samo tyczy sie porazki. Powiedziec co nam nie wyszlo, czego nas to nauczylo i jak w takich sytuacjach postepujemy obecnie. 6) Utzrymywac kontakt wzrokowy (ja mam z tym ogromne problemy). 7) jesli czegos nie zrozumiemy (mialam problem z jednym pytaniem w phone interview) poprosic o powtorzenie albo "could you please clarify?" czy cos w tym stylu. Nie ma co sie tym stresowac. Jestem imigrantem i to, ze czegos nie zrozumiesz, nie doslyszysz, albo bedziesz szukac odpowiednich slow jest oczekiwane. Bardzo dobrze mi poszlo phone interview, niestety bylam zbyt zestresowana na kolejnym face to face i mam wrazenie ze zaczelam mowic tu i tam bez ladu i skladu po angielsku niestety ;/ A szkoda bo pozycja byla swietna i dotyczyla pracy z europjskim rynkiem, bardzo kreatywna, duzo wyzwan i zwiazana scisle z analizowaniem. Wiem, ze bylabym, w tym swietna, ale co z tego, skoro nie potrafilam sie odpowiednio "sprzedac" podczas ostatniego interview, w zwiazku z tym nie oczekuja pozytwnego wyniku. Dlatego radze cwiczyc i cwiczyc, bo gdy sie jest dobrze przygotowanym to prosciej jest walczyc ze stresem. Jednakze zdobylam doswiadczenie z odbywania rozmow kwalifikacyjnych (to bylo w zasadzie moje pierwsze w zyciu) A to juz tworzy wartosc dodana A jeszcze jedno: po kazdej rozmowie, czy nawet odmowie nalezy napisac thank you e-mail do osoby z ktora sie rozmawialo. Thank you for your time bla bla bla... Mam nadzieje, ze przydadza sie komus moje wskazowi i zycze powodzenia