Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation since 24.05.2017 in all areas

  1. 6 points
    Chcialabym podzielić sie z Wami moją historią... "przesiedzieliśmy" swoje wizy studenckie zostając w Ameryce przez 7 lat. W tym czasie urodziły nam sie tam dzieci. Wróciliśmy do Polski 7 lat temu. We wrześniu zostałam dolosowana w loterii wizowej. Mając świadomość, ze osoby takie jak my nie mają zakazu wjazdu do Stanów i podpierając sie stosownymi aktami prawnymi, postanowiliśmy sprobowac przejść cały proces. W poniedziałek nasza wizyta w Ambasadzie zakończyła sie wydaniem wiz!!! Bez żadnych pytań dlaczego, co tam robiliśmy w tym czasie. Niczego nie ukrywaliśmy. Napisaliśmy we wnioskach tak, jak było. Stres był, to fakt, bo jednak ta przeszłość za nami się ciągnie... dziękuję Wam za ten ostatni rok, kiedy to prawie codziennie zaglądałam na forum. Chyba sie juz nawet trochę uzależniłam... Gratuluję wszystkim, którzy mają juz wizy i trzymam kciuki za resztę✊️✊️
  2. 6 points
    HAS NOT BEEN SELECTED Biorę udział odkąd dowiedziałem się, że losowania są online i jest to już moje 3 podejście. Jestem już po 2 piwie i chciałbym w tym miejscu pozdrowić wszystkich próbujących zmienić coś w swoim życiu (zarówno w ten jak i w inny bardziej zależny od samego siebie sposób). Oczywiście tak jak wszyscy liczyłem, że to nadejdzie w tym roku, ale losowanie z samej natury jest czymś na co nie ma się wpływu (oczywiście poza brakiem udziału w loterii) więc chyba nie warto zaprzątać sobie nim zbytnio głowy. Do zobaczenia w przyszłym roku w tym samym miejscu o podobnej porze.
  3. 6 points
    Strasznie mi przykro z tego powodu jak Cię potraktowali te s....syny na lotnisku. Sam byłem wiele razy w USA, zawsze na wizie turystycznej. Na szczęście jeszcze nikt mnie nie wysłał z lotniska do Polski. Zdarzyło mi się być na dodatkowej kontroli i wiem jak to wygląda. Zadawanie głupich pytań, tak aby wymusić na kimś przynanie się do czegoś czego nie masz zamiaru robić (szczerze mówiąc czasem chciało mi się śmiać jak słyszałem pytanie i z trudem się powstrzymywałem), traktowanie człowieka przedmiotowo. Jak przeczytałem o tej akcji z przeszukiwaniem telefonu... nóż się w kieszeni otwiera. Odpuść sobie na ten moment ten kraj, jest wiele innych ciekawszych miejsc, które możesz zwiedzić za dużo mniejsze pieniądze, ale możesz kiedyś spróbować, bo rozumiem Cię jako podróżniczkę, że to boli jak Ci się odbiera możliwość zobaczenia czegoś, co nie powinno należeć do nikogo, a każdy powinien mieć możliwość to zobaczyć, te wszystkie cuda natury. Wszyscy tutaj gdybają co mogłaś powiedzieć, a czego nie żeby Cię wpuścili, żeby na siłę zrozumieć decyzje amerykanów. To jest tylko takie gdybanie tak naprawdę, bo wszystko zależy od ich widzimisię i choćbyś miała najlepszą podkładkę to nic Ci to nie pomoże i nie masz ŻADNYCH praw w ich kraju, chyba, że masz duże pieniądze, bo to u nich się najbardziej liczy. Gotuje się we mnie jak słyszę o takim traktowaniu moich rodaków za granicą i nie ma dla nich żadnego usprawiedliwienia. Powinno się wprowadzić obowiązkowe wizy dla obywateli USA. Jeżdżę dużo po świecie i w krajach, które uważa się powszechnie, że są do nas źle lub wrogo nastawione, nigdy nie miałem problemów na granicy. Jeśli jest wiza w paszporcie, to oficer na granicy wie, że ktoś to wszystko zweryfikował wcześniej w konsulacie i nie zadaje mi po kilka razy i za każdym razem tych samych głupich pytań, żeby dodatkowo stresować człowieka, który jest zmęczony po długiej podróży. Głowa do góry, kiedyś tam pojedziesz jeśli bardzo Cię interesuje ten kraj. Są różne sposoby, ale na ten moment sobie odpuść, bo jest tyle ciekawych miejsc na świecie, że nie masz czego żałować oprócz straconych nerwów i pieniędzy. Bardzo mnie boli, że jest tyle postów, nikt nie chce okazać naszej rodaczce, która została potraktowana w sposób karygodny jakichś słów otuchy i zrozumienia, tylko wyliczane są jej na siłę błędy, które nie są ŻADNYM dowodem na jej złe intencje. Zmiany planów podróży, to nie jest argument żeby człowieka tak traktować, bo plany się zmieniają bardzo szybko. Nie każdy jest tak ułożony i sztywny jak amerykanie, że mają wszystko zaplanowane od A do Z. Wszystkiego dobrego dla Ciebie, wspaniałych podróży i powodzenia w życiu!
  4. 4 points
    Mialam wczoraj rozmowe w Ambasadzie. VISA APPROVED!!! :-) :-) :-)
  5. 4 points
    "... Katole jednak wiedzą jak odj**ać porządną biblię pauperum; nie, to, co te białe, drewniane baptysty..." Blog świetny, miło poczytać, ale troszkę szacunku dla czegoś odmiennego by się przydało. Czy to inna religia, inne przekonania lub inne coś. Gardzisz czymś lub kimś to gardź, ale nie okazuj tego tak otwarcie. Przypodobasz się dwóm osobom, a zrazisz do siebie dziesięć innych. Poza tym sukcesów i poczytalności...
  6. 3 points
    Witam ponownie! Pomyslałem że zdam na forum mały update po roku. Otóż wizę L1 ważną na 5 lat otrzymałem bez problemu, rozmowa w ambasadzie trwała jakieś 5 minut. Paszport z wizą odebrałem pare dni po rozmowie i od września 2016 jestem w US. Firma w której pracuję ogarnęła właściwie wszystkie formalnosci typu bilet lotniczy, mieszkanie na pierwszy miesiąc, dostałem samochód z floty który później zresztą wykupiłem za jakieś 2/3 tego co zapłaciłbym u dealera. Po miesiącu otrzymałem SSID i zacząłem oficjalnie istnieć w US. Co do zielonej karty, słowa dotrzymali i niedawno ruszyliśmy razem z prawnikami od L1. Po szczegółowym opisaniu stanowiska należy udowodnić gdzie się te kwalifikacje zdobyło, zrobić labor market test tj. dac ogłoszenia i udowodnić że żaden zainteresowany tubylec nie nadaje się na moje stanowisko no i oczywiście masa biurokracji i czekania na decyzje. Całość trwa podobno min. 1.5 roku. Columbus, to typowe średnie Amerykańskie miasto, dość szybko się rozwijające. z niewielkim downtown, i niekończącymi się przedmieściami. Ja mieszkam i pracuje na dalekich przedmieściach i ku mojemu zdziwieniu (całe życie w Polsce mieszkałem w wielkomiejskim blokowisku) cenię sobie te przestrzenie, nature, cisze i spokój. Wiadomo, bez samochodu ani rusz podczas gdy w Polsce miałem 5 minut pieszo do biedronki, szkoły czy przychodni. Klimat typowy dla midwestu czyli zima ze zmienną pogodą, ogólnie troche cieplejsza niż w PL a w lato upały których miałem dość zanim kalendarzowe lato się zaczęło. Reasumując, jestem bardzo zadowolony z mojej decyzji i chciałym zostać tu na dłużej, mam nadzieję że moje GC wypali. Jesli ktokolwiek ma podobny dylemat jak ja rok temu mówie: Jak najbardziej warto! Nawet na 3 czy 5 lat bo to zawsze ciekawa zmiana i doświadczenie. Biurokracja nie jest taka straszna jak mogłoby się wydawać a większość korpo wspołpracuje z firmami które ogarniają wszystkie formalności relokacjne. W US jest cała masa IBM-ów (I've Been Moved).
  7. 3 points
    Ja bym sie bardzo cieszyl, jesli Trump bedzie rzadzil wiecznie. Jestem fanem od dawien dawna. Kiedy odwiedzaja nas demokratyczni politycy, zawsze zakladam krawat z linii odziezowej Trumpa (nie, to nie jest zart). Jestem za pozabieraniem klasie sredniej i biednym, i ulatwieniem zycia ludziom majetnym. Dzieci nie mam, wiec mam gdzies czy podniesie sie poziom oceanow i czy w rzekach bedzie plynac czysty olow. Niestety, tacy ludzie jak powyzej psuja Trumpowi opinie. Beda sie wyklocac, ze on ma jakis plan, zeby polepszyc zwyklym ludziom zycie. Ktos kto sledzi Trumpa od dluzszego czasu, powinien wiedziec, ze Trump nie kierowal sie niczym innym niz wlasnym interesem. Nie ma co dorabiac ideologii. A ci z GC beda za kilka lat mogli glosowac, wiec nie ma co sie tak cieszyc. Jedyna nadzieja w tym, ze z uwagi na brak ubezpieczenia, wygina.
  8. 3 points
    Przede wszystkim jest tanszy, szybszy i wiekszosci miast jest konkurencja. Tutaj ma sie jednego operatora - TWC, Comcast czy inny syf. W PL po skonczeniu sie umowy natychmiast dostaje sie propozycje jej odnowienia albo z obnizka ceny albo z szybsza predkoscia. Tutaj tylko podwyzszaja cene "bo skonczyla sie promocja". A jezeli mowili o internecie mobilnym to centralnie ich p*******o albo maja wysoka goraczke.... U siebie w biurze sa miejsca gdzie nie mam zasiegu voice (!!!) a biuro znajduje sie w bardzo cywilizowanej okolicy.
  9. 3 points
    Moje pierwsze tutejsze prawo jazdy dokonało żywota czyli expired. Poszedłem we wtorek do DMV a tam zleciało się pół biura do monitora bo u nich figurowalem jako illegal, który jakimś cudem ma prawo jazdy. To prawda, gdy osiem lat temu robiłem prawko to nawet nie zacząłem procedury o GC. Musiałem przyjsc w środę żeby pokazać że mam nie tylko paszport ale nawet GC. Niestety, pani z DMV nie mogła nawiązać łączności z Immigration. Zdałem test że ślepoty i poszłem do domu (poszłem bo mam blisko). Przyszłem (blisko mam) znów dziś rano, skasowali mnie na $40, nawiązaliśmy błyskawicznie łączność z USCIS, okazało się że moja GC jest niepodrabiana i poszedłem (daleko) do pracy. Mam funkiel nówka prawo jazdy.
  10. 3 points
    Nie trzeba byc z kimś minimum roku. Czas niczego nie dowodzi. Sa ludzie co sie pobierają po 6 miesiacach i maja szczęśliwe związki. Na to nie ma reguły. Slub na całe zycie? W perfekcyjnym swiecie, niestety rzeczywistość wyglada bardzo często inaczej. 30 lat? Ja znam wielu w USA którzy pobrali sie w wieku 20paru lat jak i 50. Kolejny raz nie ma na to reguły. Twoje spostrzeżenia po przez otoczenie w którym sie obracasz, nie sprawia, ze tak wyglądają statystyki.
  11. 3 points
    My tu wszyscy tylko do azbestu. Sam proletaryat. ;-)
  12. 3 points
    Mam wizę!!! Czekałam niemiłosiernie długo, bo aż 5h... Ale pani konsul była przemiła, rozmowa trwała 5 minut, pytania: jak długo się znamy, od kiedy jesteśmy parą, kiedy planujemy ślub, czy już mam suknię, czego najbardziej nie lubię w moim narzeczonym i co myślę o jego rodzicach.
  13. 3 points
    Szczerze mowiac rzadko mozna spotkac urodzonego w USA Polaka z pochodzenia, uzywajacego polskich znakow oraz zafascynowanego mozliwoscia ogladania polskiej TV.
  14. 2 points
    No widzisz... Katolicy to katolicy a nie "katole" baptyści to baptyści a nie "baptysty". Jesteś turystą, często zmieniasz miejsca pobytu, dziś jesteś tu a jutro tam. Mam Cię nazywać włóczęgą czy bezdomnym? Bez urazy oczywiście. Co do służb duchownych też mam dosyć lekkie podejście, ale zawsze z szacunkiem, czy to ksiądz, pastor, rabin czy imam. Szanuj innych, to sam będziesz szanowany. Poza tym pisz częściej na blogu.
  15. 2 points
    Brak związków z Polska. Przywiązać to sie mozna do drzewa Odpowiadajac na pytanie, tak jest mozliwosc umówienia sie na wizytę z mama. Sensu w tym za bardzo nie ma, poniewaz maja cię juz w systemie. Z chłopakiem, mozna sie spotkać w Europie lub innym miejscu, a jesli dobrze pójdzie aplikować o wizę narzeczeńska.
  16. 2 points
    Dzis dostałam paszport, bilet zakupiony, wylot w poniedziałek tak jak sobie wymyśliłam na samym poczatku, plan zrealizowany lecę z bratem i jego dziewczyna
  17. 2 points
    Przykro to uslyszec, prawda? Gdy jade na wakacje do Meksyku czy innego Egiptu to biorę gotówkę drobnymi, na tipy. A do krajów bardziej cywilizowanych tylko karta plus jakieś drobne banknoty w portfelu. Mieszkałem w UK pięć lat i jeździłem do Polski samochodem to nigdy nie miałem Euro ze sobą chociaż musiałem tankowac po drodze.
  18. 2 points
  19. 2 points
    Powiedzialbym ze masz calkiem spore szanse na rozmowe. Numery nie sa przydzielane jeden po drugim, sa znaczne przerwy. Wiele osob wysyla zgloszenie, zostaje wylosowanym patrzy na koszta i okazuje sie ze nie maja takiej kasy na wize lub tez wize + koszta na start w USA albo stwierdzaja ze jednak nie chca wizy lub doczytaja ze sie nie kwalifikuja (oni stanowia okolo 75% wylosowanych), dodaj do tego odrzucone aplikacje (brak kwalifikacji, bledy przy wypelnianiu wniosku, itp). W sumie daje to total okolo 80% Podsumowujac, z tym numerem powinienes miec rozmowe gdzies czerwiec/lipiec/sierpien - moze maj.
  20. 2 points
    Polacy tak myślą bo Nasz niezlomny prezydent może dużo więcej. Złamał prawo przy ulaskawieniu to jego przyboczni parobkowie twierdzą że Sąd Najwyższy nie miał racji bo oni prawo znają lepiej. Trump sądowi nie osmieli się podskoczyć. Prawdziwy, szanujący się, honorowy złodziej zawsze z szacunkiem ukloni się sędziemu, który kiedyś tam go skazal za jakieś występki a Adrian honoru ma tyle ile ja brudu za paznokciami.
  21. 2 points
    Jak to mało do powiedzenia? Właśnie Trump ma dużo, może gadać i gadać, zresztą wszyscy kandydaci po kolei obiecywali a Kongres Polaków bił brawo. Wciąż się dają robić w bambuko, jak dzieci normalnie, jak dzieci...
  22. 2 points
    W PL tez masz dostep do internetu prawie w kazdym duzym centrum handlowym i nie tylko przynajmniej w Gdyni, co to zacofania to tutaj dopiero wprowadzaja karty czipowe i narzekaja, ze trzeba sie przestawic jak by to byl jakis rocket science, system bankowy jest 100 lat za murzynami.
  23. 2 points
    Ale wiesz że zniesienie wiz nie oznacza że będzie można spakować manatki i jechać zyc/pracować w USA? Wizy stałego pobytu i wizy pracownicze zawsze będą i nawet tzw kraje w ruchu bezwizowym maja te wizy tak samo jak Polacy. Jeśli zniesienie wiz nastąpi to odnosi się tylko do wiz turystycznych ale oczywiście nie zmienia faktu że znaczy to wolnego wjazdu do USA. I tak trzeba przeprowadzić rozmowę na granicy i można zostać zawroconym. No i trzeba się zakwalifikowac najpierw do wyjazdu na esta. Wątpię żeby Trump znosił wizy. Szczególnie patrząc na jego politykę imigracyjna. Ten temat był już walkowany parę razy.
  24. 2 points
    W PL internet jest na tysiac razy lepszym poziomie niz w US... Spytaj sie czy rachunkow czasem nie placa czekami...
  25. 2 points
    Edycja do poprzedniego posta- dostałam dzisiaj maila i ustawiłam sobie rozmowę na poniedziałek w mailu było wszytsko wyjaśnione jak to zrobic. Dostałam tez nowe potwierdzenie ktore musze wydrukować i zabrać ze soba na rozmowę.
  26. 2 points
    Gratulacje! Na IEC jedziesz? Jesli tak, to pozwolenie bedziesz miala wazne przez rok od daty wjazdu do Kanady. A do marca 2018 musisz po prostu wjechac. Jesli chcesz w Kanadzie miec rozmowe to tylko i wylacznie w Montrealu w ambasadzie USA jest to mozliwe. Tez sie zastanawialem czy brac rozmowe w Kanadzie czy przyleciec do Polski na rozmowe. Jesli bedziesz siedziec w Kanadzie ponad pol roku to polecam na miejscu zalatwic police check kanadyjski pod koniec pobytu - $30 tam zaplacisz i zalatwisz prawie od reki... Ja z polski zalatwialem i myslalem ze mnie trafi - ponad miesiac mi to zajelo + extra wycieczka do Warszawy i total kolo $300 mnie kwit kosztowal. Nie polecam generalnie odbywac rozmowy w Kanadzie. Dlaczego? Musisz wowczas miec tlumaczenia wszelkich dyplomow i kwitow z polski na angielski. Ambasada USA w Montrealu moze chciec sprawdzic jakis dokument lub dokumenty z Polski i wowczas kontaktuja sie z ambasada USA w Warszawie i caly ten proces moze trwac... Dodaj do tego znacznie wyzsze koszta lekarza itp Ponadto ambasada USA w Montrealu nie przerabia tyle wnioskow DV co Warszawska wiec moga chciec sie ekstra zglebic... Na ogarniecie kwitow w PL przeznaczylbym kolo 6 tygodni. z tym numerem pewnie rozmowe kolo marca/kwietnia bedziesz miala. Nie wiem kiedy chcesz poleciec do Kanady. Podlicz czy Ci sie oplaca leciec (koszta biletu).
  27. 2 points
    Pytanie o zarobki to tylko jedno z kryteriow. Na tej podstawie nikt by wizy prawie nie dostawal biorac po uwage srednie zarobki w Polsce.
  28. 2 points
    Pomaranczowemu wydawało się że jak u niego w firmie, będzie jedynym i nieomylnym bóstwem. A to akurat tak nie jest.
  29. 2 points
    No to jak masz wszystkie info to po co dupę zawracasz. Miłej "wycieczki".
  30. 2 points
    Dokladnie. Moj maz tez jest Amerykaninem i mamy jakies tam problemy w malzenstwie. Ale jak tak o tym mysle, to te problemy wynikaja z roznicy charakterow, podejscia i zdan na dany temat, a nie roznic kulturowych. AskaAska, ja tez zawsze mialam wymagania. Moj tata zawsze potrafil wszystko zrobic, co bym nie zapytala to on umial, moj brat i wiekszosc znajomych tak samo. Wyobraz sobie moje zaskoczenie jak uswiadomilam sobie, ze moj maz ma dwie lewe rece do domowych i majsterkowych prac. Raz odpadly nam drzwiczki z mebli kuchennych (po tym jak sama je rozkrecilam i sama pomalowalam, bo jak zobaczylam jak on trzyma pedzel to mi sie odechcialo). Drzwiczki odpadly po 2 dniach. Zdenerwowalam sie, pojechalam sama do sklepu, kupilam srubki i sama sobie wkrecilam. Od tej pory ja jestem zlota raczka w domu i musialam sie do tego przyzwyczaic. Ale tak jak juz wspomnielismy, to bardziej kwestia konkretnej osoby, charakteru i tego jak sie zostalo wychowanym czy nauczonym, albo jakie sie ma zainteresowania. Watpie, ze to tylko dlatego, ze sie jest konkretnej narodowosci
  31. 2 points
  32. 2 points
    Bo wola dążyć do szczescia niz sie kisić w nieszczęśliwym związku. Amerykanie, taki naród, ze lubią byc szczęśliwi. Polacy lubią sie uśmiercać
  33. 2 points
    Prędzej mi sufit spadnie na głowę niż coś naprawie. Z kolei moi amerykańscy koledzy potrafią w garażu zbudować prom kosmiczny.
  34. 2 points
    Interwencję zbrojną w Qatarze trudno sobie w tym momencie wyobrazic z jednego względu... jest tam juz kilkanaście tysięcy zołnierzy amerykańskich. Od lat. Z bazy lotniczej w tym kraju USA przeprowadzają multum operacji w całym regionie. Obecne napięcie bardzo komplikuje sytuację Amerykanów na Bliskim Wschodzie i czynnikom rządowym w Pentagonie jak i w Departamencie Stanu w pierwszym rzędzie zalezy na deeskalacji. Niestety wydaje się, ze Prezydent działa wbrew tym czynnikom... rolę nadrzędną nadając nowo ozywionym stosunkom z rodziną Saudów kierującą "koalicją anytyterrorystyczną", która to dynastia postanowiła wykorzystac klimat po ostatniej wyzycie Trumpów w Rijadzie i wyrównac stare rachunki z Qatarem (obecny kryzys nie jest pierwszym tego rodzaju). Zatem mamy absolutystycznych Saudów i ich sojuszników, Qatar starający się podchodzic "obiektywnie" do spraw regionu (Al Jazeera), ale i byc moze tez po cichu wspierający Iran, mamy interesy amerykańskie w regionie którym to zamieszanie nie słuzy, no i wreszcie mamy Prezydenta Trumpa, który stosunki rodzinne i relacje osobiste przedkłada ponad to co mu próbują przekazac doradcy na briefingach... Będzie ciekawie. A czy Comney wpakuje Trumpa w kołopoty? Nie sądzę. Najprędzej się okaze, ze z duzej chmury media zrobią jeszcze większą chmurę, którą tą chmurę następnie panele specjalistów, prawników i zawodowych komentatorów będą analizowac tygodniami, podtrzymując nadzieje przeciwników prezydenta i rankingi oglądalności swoich kanałów informacyjnych, ale deszczu raczej z tego nie będzie... Wobec republikańskiego Kongresu i rozbitej opozycji nie mającej oferty dla konserwatywnego elektoratu obecnego Prezydenta, Trumpa moze wykończyc tylko dwie rzeczy - gospodarka (na co się nie zanosi, bo wbrew kasandrycznym oczekiwaniom wszystko wystrzeliło w górę), i tak zwane "deep state"... Czyli gdy nieopatrznie nastąpi na nogę ludziom, którzy tak naprawdę nadają tony w tym "biznesie"... A w tym obszarze zawsze był dosc sprytny. Zatem radziłbym się uzbroic w cierpliwośc, bo byc moze trzeba będzie jeszcze trochę poczekac na Prezydenta Pence'a
  35. 2 points
    LOL, dla kilku dobrze znanym mi Polek to byl wlasnie glowny powod na zwiazek z Amerykaninem Jestem najstarsza tu na forum, znam najrozniejsze polsko-amerykanske pary, i nie ma reguly: niektore malzenstwa trwaja dziesiatki lat, inne sie rozpadaja z najrozniejszych powodow, w tym takie ktore nie maja nic wspolnego z roznica kultury. Raczej, powody sa bardziej prozaiczne: pieniadze, roznice w charakterze, inne zainteresowania, zdrady itp.
  36. 2 points
    Witajcie. No i 4 wizy mniej. Po małych zamieszaniach w końcu udało nam się i wiza została przyznana. W skrócie opiszę jak było. Wczoraj koło 24 godziny po przyjeździe do brata (260 kilometrow mam do Warszawy) przypomnialem sobie o tnt więc szybko na priv pisałem do sly6 za co tobie dziękuję za szybkie odpowiedzi i pomoc, udało się to ogarnąć koło 1 w nocy. Okazało się że brat nie ma drukarki A wizyta w ambasadzie ustalona była na 8 godzinę. O 6 rano udało mi się wydrukowac potwierdzenie tnt w kafejce internetowej na Dworcu Centralnym, czynna jest 24h. Pod ambasadą byliśmy przed 7 godzina. Weszliśmy po 7:30 przechodząc te procedury bezpieczeństwa itp. Byliśmy pierwsi do imigracyjnego i jedyni w zasadzie. Dopiero koło 8 pojawiały się osoby na imigracyjny. Zarejesteowalismy się w okienku nr 13. Po chwili poproszono nas do okienka nr 14, miła Pani zapytała się czy to pierwsze nasze malzenstwo, czy byliśmy w USA, żona była półtora miesiąca X lat temu, odciski, dokumenty i zapytała się o wyciąg z konta, tego nie mieliśmy Ale dzięki sly6 za podpowiedź żeby ciotka odręcznie napisała że nas utrzyma na start, więc wzięła te pismo. Wydrukowala różowy papier żeby to oplacic. Tu wyskoczył nam problem, poszedlem zapłacić w dolarach co Pani przy kasie średnio była zadowolona bo powiedziała żeby czytać że można mieć złotówki, nie przyjęła mi 100 dolarów twierdząc że kolor czarny jest za jasny wyblakly itp. A taki dostałem w kantorze. Problem był taki że miałem wyliczone pieniądze 1320 dolarów A na dole miała być nie długo wizyta u konsula, wzięła ode mnie i parę za 3 osoby a na czwartą miałem zorganizować kasę, poszedlem do żony po kartę debetową, wróciłem zrobić oplate okazało się że odrzuca kartę i płatność nie może być zrealizowana. Miałem tez siostry kartę ale w aucie, po prostu poszedłem do auta wziąłem kartę i obok ambasady jest bankomat PKO. Pobralem pieniądze i szybko żeby oplacic. Przy okienku stałem z 15 minut okazało się że dzwonek raz dzwoni raz nie. Oplacilem i pobiegłem na dół a żona ponownie była już przy okienku nr 14 żeby pokazać platnosc, wezwali nas po nazwisku i imieniu. Udało się w ostatniej chwili. Kilka minut później poproszono nas do okienka nr 12 i w trakcie przysiegi dzieci jeszcze do nas przyszły oddawać resztę pieniędzy z automatu do napojow, wyczuły moment całkiem odpowiedni. Pani konsul zadała nam dwa pytania-do kogo jedziemy i kiedy planujemy wylot. Wizy przyznane, krótkie instrukcje na papierze oraz słowne i do widzenia. Do ambasady weszliśmy po 7:30 a wyszliśmy przed 9:00 godziną, szybko trochę nerwowo ale najważniejsze że pozytywnie. Dzięki wam za wszelkie pomoce ale napewno jeszcze będę na forum bo chociażby opiszę pierwsze wrażenia i kroki w USA jak już w końcu polecimy. p.s. jak konsul zapytała się kiedy lecimy powiedziałem sierpień ale raczej jak pojedziemy np w październiku to też chyba nie będzie problemu. W listopadzie minie pół roku od badań więc czasu nie przekroczymy 6 msc. Hej
  37. 2 points
    Wytlumaczylismy co możesz legalnie zrobić. K1 na przykład. Ale wolisz popełnić visa fraud więc nie wiem o czym chcesz gadać. Na granicy mow prawdę. Sklamiesz i na przykład urzędnik przejrzy twój telefon i bagaż i znajdzie dowody na to że planujesz zostać na turystycznej. I dostaniesz bana na jakikolwiek pobyt w USA. Powodzenia. Ja po prostu nie lubię typu człowieka który zamiast robić coś tak jak trzeba będzie łamać zasady bo nie chce mu się czekać czy coś.
  38. 2 points
    Roelka miala na mysli, ze mozesz ubiegac sie o wize turystyczna w czasie procesu o zielona karte...
  39. 2 points
    Ciekawe ile KarolinkaSliczna ma od jednego posta?
  40. 1 point
    Andy, bez Ciebie to forum by skończyło jak dinozaury.
  41. 1 point
    Ja nie tlumaczylem nazw szkol. Jak wpiszesz uniiweerek jak niie masz go skonczonego to dostananiesz odmowe wizy. Wpisujeszz wszzystko na stan obecny.
  42. 1 point
  43. 1 point
    Tak a dokladniej kiedy wygasa termin waznosci petycji I 129 czy jakich to tam byl numer. Tu pisali na forum o tym. Szukaj postow z 2015 2016 powinno byc. A bledy oni potrafią robić. Mnie z uporem piszą Monica.
  44. 1 point
    Ok dzięki, niedługo będę wypełniać zobaczymy jak pójdzie. Obym nic nie musiała zmieniać. brygiii będziemy całkiem blisko bo ja w Minnesocie
  45. 1 point
    Myślę, że te dwa systemy sa ze soba powiazane - jezeli uzyjesz w obu tych samych danych ( imie, nazwisko, data urodzenia, nr paszportu) to CGI wezmie pod uwage najbardziej aktualny wniosek z ceac. Ja najpierw umowilam sie na spotkanie a potem wyslalam wniosek ds-160 jak zaczelam weryfikowac wydrukowane potwierdzenie, to zorientowalam sie,ze nr sie nie zgadza. Ale po wyslaniu wiadomosci do helpdesku, wyslania w zalaczeniu potwierdzenia dokonania oplaty konsularnej oraz wytlumaczeniue calej sytuacji - problem zostal naprawiony nastepnego dnia.
  46. 1 point
    Jesli ktos zna i korzystal z airbnb to moze rmoze wynajac samochod z https://turo.com/ ta sama forma wynajmu.
  47. 1 point
    ...ze dzis robilem badania do GC. Nikt mi nie powiedzial, ze trzeba bedzie sikac. Bylem zupelnie nieprzygotowany! Z drugiej strony mialem wszystkie szczepienia. Lekarz powiedzial, ze rzadko sie to zdarza. Dobrze, ze znalazlem rachunek za MMR i Tdap sprzed 10-ciu lat. Moze fianansowo bede troche do przodu.
  48. 1 point
    Ja bym troche pojezdzil po podworku zanim znow bym poszedl po wize.
  49. 1 point
    Ja też nie dostałam żadnej teczki; potrzebowałam kilku dodatkowych badań, powiedział, żebym po ich zrobieniu wysłała mu wyniki na maila, a on wszystko razem wyśle do ambasady.
  50. 1 point
    Nie trzeba się umawiać. Ja poszłam ok.13:00, badania zrobione od ręki.