haneczka019

Użytkownik
  • Zawartość

    983
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Days Won

    9

haneczka019 last won the day on 4 Grudzień 2016

haneczka019 had the most liked content!

Reputacja

52

O haneczka019

  • Tytuł
    Rezydent FORUM

Informacje o profilu

  • Płeć
    Kobieta
  • Lokalizacja
    KRK
  1. Jak byłam teraz w maju to było sporo osób, które miały wizytę umówioną na późniejszą godzinę, a przyjechały wcześniej (ja byłam umówiona na pierwszą możliwą godzinę, pracownicy wyszli po dokumenty przed konsulat jakieś 15 minut wcześniej). Jednak brali papiery do weryfikacji przed budynkiem, tylko od osób umówionych na tą konkretną godzinę. Idzie to w sumie wszystko bardzo sprawnie i nawet dość szybko . Jeśli chodzi o te późniejsze godziny to nie mam pewności jak jest, ale podejrzewam, że podobnie.
  2. Wydruk potwierdzenia zapisu na spotkanie mieliśmy tylko jeden, na nim w pierwszej części : Applicant details jest linijka - liczba osób ubiegających się o wizę i tam było oczywiście: 3.
  3. My zabraliśmy wydrukowane potwierdzenie opłaty wizowej MRV wydrukowane ze strony na której umawialiśmy spotkanie (płaciłam za 3 osoby kartą). Ale nikt o to nawet nie zapytał. Poza tym Confirmation DS-160 - czyli potwierdzenie złożenia podania o wizę (na tych potwierdzeniach i na paszportach przykleją Wam, każdemu z osobna naklejkę z kodem kreskowym, to na potrzeby firmy kurierskiej. To potwierdzenie złożenia podania o wizę z ta naklejką pokazywaliśmy w punkcie odbioru paszportów TNT. No i oczywiście paszporty. Nic więcej nie mieliśmy. Zdjęć nie braliśmy, ponieważ przeszły przez system. Stwierdziłam, że jak uznają na miejscu, że coś jest nie tak to zrobimy zdjęcia u fotografa na przeciwko konsulatu. Stary paszport miałam ze sobą tylko ja, ponieważ miałam w nim poprzednią wizę, już nie ważną, ale pomimo tego Pani Konsul chciała na niej przybić pieczątkę "Cancelled without prejudice", więc się przydał . Mój mąż z synem nie brali ze sobą starych paszportów.
  4. Trzymam kciuki, za pozytywną decyzję konsula .
  5. Odkąd pracuję zawodowo dostaję wraz ze swoją pensją rozliczenie i zawsze wiedziałam i wiem jak wysoki podatek jest odprowadzany z mojej pensji, ile płaci mój pracodawca i etc. Zawsze byłam przyzwyczajona do podawania wysokości dochodu netto, chociażby w bankach gdy starałam się o kredyt. Nie dorabiałabym do tego jakiejś specjalnej ideologii, dla mnie po prostu jest to bardziej miarodajne do oceny czy kogoś na coś stać czy też nie. W tym przypadku czy stać mnie np na wyjazd turystyczny do USA. Jeśli ktoś uważa, że powinien we wniosku wizowym podać kwotę brutto, bo to "lepiej wygląda" to proszę bardzo. Jak widać w moim przypadku, podanie zarobków netto nie było błędem .
  6. Może inaczej... w moim przypadku i mojego męża nie miało to znaczenia jeśli chodzi o przyznanie wiz . Ale pewnie gdybym wiedziała wcześniej, że większość ludzi podaje brutto, to tak bym zrobiła.
  7. A ja netto. Widać nie ma to chyba większego znaczenia.
  8. Podajesz kwotę netto, dolicz rentę i podaj sumę, czyli cały twój dochód.
  9. No popatrz i tyle czasu żyłeś w błogiej nieświadomości, że jesteś w jakimś systemie "nielegalny" . A tak swoją drogą, skoro oni w DMV mieli takie info to czy policja też miała do tego wgląd?
  10. Składać. To, że braliście kiedyś udział w loterii nie ma znaczenia. Znaczenie mają wasze związki z krajem.
  11. Nie musi. My nie mieliśmy żadnych stempli, tym bardziej, że zmienialiśmy teraz całą trójką paszporty. A trochę tych podróży się uzbierało. Wystarczy być wiarygodnym ;). My nie ściemnialiśmy, bo nie było takiego powodu i to chyba było widać .
  12. Pozwiedzaj trochę inne kraje w Europie i dopiero aplikuj o wizę. Gdy byłam teraz na rozmowie w konsulacie z moją rodziną, obok w okienku stał facet na oko ok.30-35 lat. Nie słyszałam całej jego rozmowy z konsulem, więc nie wiem co tak naprawdę zaważyło na decyzji odmownej, ale usłyszałam tylko pytanie o to w jakich krajach był zagranicą. Odpowiedział, że w żadnych. Konsul zapytał czy był w Niemczech, on stwierdził, że nie, nigdy. To tyle co słyszałam, i na koniec, że niestety nie kwalifikuje się w dniu dzisiejszym do otrzymania wizy. Oczywiście nie twierdzę, że to było powodem odmowy, mogło chodzić o coś zupełnie innego, ale widać, że to czy ktoś podróżuje czy nie, daje im jakiś obraz potencjalnego turysty .
  13. Ja widzę problem w czymś innym, w podawaniu nieprawdziwych informacji. Posiadanie wklejki z wizą w paszporcie nie gwarantuje wjazdu na teren USA niezależnie od tego czy ma się tam męża/żonę, przyjaciela/koleżankę, lub jeśli nie zna się nikogo tylko leci się pozwiedzać. Nikt nikomu takich gwarancji nie da.
  14. Oczywiście, że każdemu wolno się pomylić. Ja też popełniam błędy, ale nie o to tu chodzi. Jeśli będę miała ochotę mogę lecieć do USA na mojej wizie turystycznej i wziąć ślub . Nikt mi tego nie zabroni, bo to nie jest łamanie prawa. Ważne jest z kim ten ślub i najważniejsze, co dalej robię po ślubie. Mój przykład: ja Polka, on Polak, lecimy sobie turystycznie do Stanów, bierzemy ślub, wracamy po wakacjach do Polski. Koniec bajki. Czy jest w tym coś nielegalnego? Może być też on obywatel amerykański, ona innej narodowości. Mogą zrobić to samo i wrócić do kraju w którym żyją (lub jedno z nich wróci do kraju). Też nie ma w tym nic nielegalnego . Kwestia jest w tym co zrobią po ślubie. I nie chodziło mi o wytykanie Ci błędu, tylko forum czytają różne osoby i potem powtarzają takie nieprawdziwe informacje, bo "gdzieś to, kiedyś przeczytały" .
  15. Nie musisz. Wniosek wizowy jest w systemie przez 30 dni.