haneczka019

Użytkownik
  • Zawartość

    965
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Days Won

    9

haneczka019 last won the day on 4 Grudzień 2016

haneczka019 had the most liked content!

Reputacja

52

O haneczka019

  • Tytuł
    Rezydent FORUM

Informacje o profilu

  • Płeć
    Kobieta
  • Lokalizacja
    KRK
  1. Dla niektórych użytkowników forum złe... nadal trzeba się starać o wizy do USA .
  2. Tak, ale kaczki wyginęły jak kiedyś dinozaury . Mea culpa, tak to jest jak się nie czyta swoich postów przed dodaniem odpowiedzi .
  3. No tak, racja. Zresztą wtedy jak ktoś już dostał pozwolenie na paszport i został mu wydany, to często był do paszport w jedną stronę. Oczywiście mówię tu o paszporcie do innych krajów świata niż demoludy, bo pewnie nie wszyscy "czytacze" wiedzą, że były różne rodzaje paszportów. A tak w kwestii obecnych czasów... jeśli ktoś miał wcześniej wizę i ma już nieważną, w nieważnym, starym paszporcie (tak jak ja ) i zastanawia się czy zabrać stary paszport, to tak, zabrać. Ja wzięłam ze sobą na wszelki wypadek, chociaż przecież mają wszystko w systemie, ale pomimo to konsul zapytała mnie o to czy mam przy sobie. Miałam, poprosiła o niego, wbiła pieczątkę Cancelled i oddała. Pomimo tego, że paszport jest już nieważny, przeciurkowany i przecięty, a wiza w nim straciła ważność w 2103 roku.
  4. Powiem tak, za "małolata" zdarzało mi się widywać ludzi oczekujących z rana pod konsulatem, gdy ja wracałam z jakiejś imprezy w okolicach Rynku. Ale nie potrafię powiedzieć czy tych ludzi wtedy było więcej czy mniej... może z racji wieku pamięć już nie ta . Natomiast na pewno dzisiaj było ich zdecydowanie więcej niż w listopadzie 2012. Z pewnością teraz też jest inny okres niż wtedy (przedwakacyjny), więc to być może też miało na to wpływ. I ludzie też trochę inaczej wyglądają niż wtedy. Jakby zdecydowana większość turystów, a nie... "turystów" . Przynajmniej tak wyglądają normalnie jak "człowieki" , a jakie mają zamiary, to ja nie wiem.
  5. No to i ja dołączę do szacownego grona ;). Dzisiejsza wizyta w konsulacie w Krakowie zakończona pomyślnie. Cała nasza trójka dostała wizy, czyli mąż, ja i syn. Nie wiem na ile, bo w sumie... nie zapytaliśmy. Dowiemy się w przyszłym tygodniu jak odbierzemy paszporty. Ale było, bardzo, ale to bardzo dużo ludzi. Zaskoczona byłam, porównując to do mojej ostatniej wizyty tam w 2012 roku. Zresztą dużo się zmieniło i w samym konsulacie w środku. Ale pomimo tego, że było dużo więcej osób, to o wiele sprawniej to szło i szybciej niż wtedy.
  6. Jackie trzymam kciuki mocno!!! A mąż pewnie po pierwszym szoku będzie Cię wspierał.
  7. A dziękuję bardzo :).
  8. Ale wpływa, w rożnym stopniu, ale jednak . I nie jest to moje zdanie, ale taka jest psychika ludzka. Nie zrozum mnie źle, nie będę się dołować twoim niepowodzeniem w konsulacie, tylko mimo wszystko wolałabym przeczytać, że wiza została Ci przyznana. Tak już mam po prostu .
  9. No widzisz andy, tragedia . Wyjść pewnie bym wyszła, ale czy wróciłabym zdrowa psychicznie to nie wiem . A tak na serio to czasami mnie przeraża to uzależnienie od elektroniki...
  10. Wiem cee . Tak napisałam o tym "straszeniu", bo zawsze jakoś lepiej się czyta te optymistyczne historie niż pesymistyczne. Jakoś podświadomie człowiek inaczej do rozmowy podchodzi wtedy.
  11. Z tym nie będzie problemu, mieszkamy na miejscu więc nie będziemy ze sobą takich rzeczy zabierać, ale bez telefonu... jak bez ręki .
  12. Dzięki Sylwia, pytam, bo w 2012 roku, kiedy tam byłam nie było takiej opcji. Jak ktoś miał telefon to mógł go zostawić w pubie na przeciwko za drobną opłatą oczywiście .
  13. Odkąd się przesiadłam na tableta, notorycznie mi się to zdarza... a nie stwierdzam u siebie paluchów pogrubialych od czegokolwiek . Poważnie??? Weź mnie nie strasz, za dwa tygodnie mam wizytę w konsulacie...
  14. Sylwia, a jest już możliwość pozostawienia telefonu w depozycie w konsulacie czy nadal nie ma?