Skocz do zawartości

krokus

Użytkownik
  • Zawartość

    26
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0

O krokus

  • Urodziny 16.11.1980

Kontakt

  • Strona WWW
    http:[email protected]

Informacje o profilu

  • Płeć
    Kobieta
  • Lokalizacja
    Podkarpacie

Ostatnie wizyty

1157 wyświetleń profilu
  1. Witam.Jesteśmy na finiszu drogi do GC przez sponsorowanie rodzinne.W czerwcu wysłaliśmy już wszystkie dokumenty do NVC, czekamy na akceptację. Wczoraj ku mojemu zdziwieniu cofnęli biuletin i to DUŻO. Wiem z doświadczenia ze tak niestety się zdaza. Pytanie do Was jest takie : czy nasza sprawa będzie toczyć się dalej ,czy " zawiesi się " do czasu aż znowu data w biuletynie będzie zbliżona do naszej ?
  2. Cześć. Rozmawialiśmy dawno temu ( 100 Lat) Ty już jesteś rezydentem, a może obywatelem USA a my ciągle czekamy. jak Ci się żyje w innej rzeczywistości ? Warto było czekać ? :) Chciałam Cie zapytać jak wyglądał Twój proces, tzn kiedy dostałeś wiadomość z NVC  że Twój proces się zaczął ? Mamy problem ponieważ szwagier dostał list na rok przed tym, zanim jego data w VB była cuurent, my mamy wrzesień 2004  i nic jeszcze do nas nie doszło. Sam wiesz, że im bliżej,tym bardziej się to wlecze. Aż taka niecierpliwa nie jestem (skoro czekam 12 lat) , problem w tym że na stronie NVC przy sprawdzaniu statusu naszej sprawy wyświetla się wiadomość że mamy postępować według instrukcji i po przejściu 6 kroków otrzymamy zaproszenie na rozmowę, wygląda to tak jakby wysłali do na wytyczne a tu nic nie doszło.  Jak znajdziesz wolną chwilkę to odpisz proszę. Życzę miłego wieczoru 

    Bożena

  3. Donata 771 co znaczy: jeśli sprawa jest w NVC wszystkie kategorie toczą się w ten sam sposób ? Czy to znaczy że mimo iż jestem z kategori F4 mogę liczyc na szybsze załatwienie sprawy niż wskazywałby na to biuletyn ?
  4. Obowiazek Szkolny Dziecka W Us

    Nasz syn ma 7 lat, tez jest na etapie pojedynczych słówek.Do wyjazdu myśle że sie podszkoli. Obawiam się jednak gdyz jest strasznie nieśmiały i bardzo trudno łapie kontakt z rowieśnikami. Za to jest bardzo ambitny i inteligentny. Boje się że jeśli bariera językowa utrudni mu edukację to zamknie się w sobie jeszcze bardziej. Tutaj zalicza wszystko bardzo dobrze, panie prowadzą go jako dziecko tkzw. "Zdolne "czyli ponad program . W stanach nawet jeśli nauczy sie w miare języka to raczej wyżej średniej nie przeskoczy, a i to obawiam się bedzie trudne.
  5. Obowiazek Szkolny Dziecka W Us

    Czesc Donata . W jakim wieku masz dzieci ? Przed nami jeszcze długie czekanie na wize, ale nie ukrywam że juz mam spore obawy jak to będzie z dzieciakiem
  6. Pytanie Do Osób Mieszkajacych W Usa

    Dzięki sly6. To prawda o prawdziwych przyjaciół jest w dzisiejszych czasach bardzo trudno, niezaleznie gdzie się mieszka. Może kiedyś sie spotkamy , zrobimy prawdziwe Polskie goralskie ognisko, na cieplym piasku Florydy. hi hi Dobra ze mnie przyjaciolka tylko mam 1 wade zawsze mowie to co mysle, nie kazdy lubi szczerosc. Zycze powodzenia
  7. Pytanie Do Osób Mieszkajacych W Usa

    Nigdy nie byłam w USA. Dlatego bazuje na informacjach " usłyszanych " od innych ludzi. Dlatego tez założyłam ten temat, myślę że dzięki anonimowości piszących poznam prawdziwe myśli ludzi na temat USA. Bo wiadomo, znajomi czasem mówią to co chce sie usłyszec, a nie to co naprawdę myślą. Dlatego tez jest nam tak trudno podjąc decyzję co do wyjazdu.Znamy bardzo dobrze polskie realia, w życiu jak każdemu układa nam sie różnie, raczej nie jest różowo. Jak już wspomniałam mieszkamy w małej miejscowości więc najgorzej jest z pracą. A co do USA nie wiemy tak naprawdę nic, i tu jest pies pogrzebany! Tzn. opini słyszeliśmy bardzo dużo, ale są one tak rozbiezne że trudno na nich bazowac. Proces sponsorowania jest dośc kosztowny, więc chcemy podjąc decyzję w miare możliwości wcześniej zeby nie pchac sie w ewentualne niepotrzene koszty. Ile ludzi tyle opini i badz człowieku mądry. Mąż nawet chciał pojechac i ocenic sytuacje samemu, ale jak konsul sie dowiedział ze ma złożone dokumenty na GC to wydał decyzję odmowna. Nie wiem dlaczego bo przecierz w tej sytuacj głupotą byłoby zostac tam na nielegalu.
  8. Pytanie Do Osób Mieszkajacych W Usa

    Bardzo dziękuje za opinie, wszystkie są dla mnie cenne. A jeśli chodzi o bezpieczeństwo emocjonalne, to tu w Polsce mimo licznej rodziny, w razie potrzeby mogliśmy liczyc niestety tylko na siebie. Dzięki Bogu nigdy sie na sobie nie zawiedlismy! Nie wiem ile w tym prawdy ale słyszałam ze w USA można coś osiągnąc dzięki własnej ciężkiej pracy, w Polsce niestety nie jest to tak proste, ważne są układy, koneksjie, znajomości! Najbardziej widoczne jest to w małych miejscowościach.Nie ważne jest co potrafisz tylko kim jesteś , niestety.
  9. Pytanie Do Osób Mieszkajacych W Usa

    Dziękuje za odpowiedzi. Tak jesteśmy otwarci na nowe wyzwania i jak p. Kwiatkowska w serialu " zadnej pracy sie nie boimy". Raczej mieliśmy w życiu "pod górkę" wiec byle kłopot nas nie powali. Rodzina owszem , pomoze,ale oni są tacy zabiegani ze nie chcielibyśmy ich nazbyt wykozystywac. Wiadomo na poczatek bez ich pomocy byłoby kiepsko.Mąz zna angielski dobrze ja niestety tylko w stopniu podstawowym. Jednak gdy juz zapadnie decyzja o wyjezdzie napewno podciagne swoje umiejetnosci. chcemy wyjechac bo strasznie nie odpowiada nam polska codziennośc i mentalnosc ludzi. A z bardziej błachych powodów : nie znosze zimy. A tam przynajmniej na poczatek mieszkalibyśmy na Florydzie. Jeszcze raz dziekuje za podpowiedzi. Miłego wieczoru a wyjazd zalezy jak bedzie szybko posuwała sie kolejka po wizy. jeszcze około 3.5 r czekania. Ale widzę że czsem w jeden miesiąc ubywa trzy , wiec jestem dobrej mysli i mam nadzieje że moze jeszcze ze 2 i bedzie koniec
  10. Nasza sprawa wyglada nastepujaco: Mamy złozone dokumenty o sponsorowanie rodzinne. Czym blizej upragnionej daty tym bardziej mamy watpliwosci. Proszę napiszcie co o tym myślicie. Czy warto wyjezdzac w dobie kryzysu i bezrobocia panującego równiez za oceanem?Tutaj mamy dom ( ale niestety po wyjezdzie nie będziemy mogli w razie czego do niego wrucic, wole nie wchodzic w szczeg. dlaczego ) . Mamy 7 syna, mąż ma prace, ja pracuje dorywczo. Planujemy drugie dziecko, ale teraz juz zgłupielismy, czy starac sie o niego w polsce i wyjechac z małym dzieckiem, czy moze lepiej tam, wiem ze to sa duze koszty porodu ale koszt załatwienia wszystkich dokumentów na jedna osobe tez jest nie mały. No i jeśli mowa o pieniądzach to musielibysmy sie zapozyczyc na wyjazd. Wiem ze wiele osób tak robi i nigdy nie załowało tyego kroku. Wiem tez że wiele osób narzeka na życie w USA, ale nie znam osobiście ani jednej osoby która wolała wrucic do Polski. Nie liczę na to że ktoś powie mi jaką decyzje podjąc. Chciała bym tylko usłyszec pare opini na temat mojej sytuacji i ewentualnego wyjazdu. Dziękuje
  11. Mąz umówił sie na spotkanie z konsulem, ale wynikł pewien problem; pani na infolini poinformowała go że dokumenty maja byc wydrukowane na drukarce laserowej. Gdzie to mozna zrobic? Tym bardziej ze nie wszystkie arkusze mozna zapisac. Poradzcie coś. A moze to ściema, i wydrukowane na zwykłej drukarce tez przejdą ?
  12. to ja się dołacze, " Kamia" te 400 $ to sie płaci od osoby ? Ja myślałam że od petycji. Mam na myśli te 400$ za wybór agenta.Jeszcze mi daleko do tego , ale to dośc powaznie zmienia kosztorys całej procedury.
  13. "mercer" napewno nie ty tylko my. Jestesmy w kategori F4 , a nasza data to : pażdziernik 2004. Do tej daty w viza biuletynie jeszcze baaaaardzo daleko.
  14. Mąż także dostał pismo( nie rzucaj pracy:) z NVC. Tez jestesmy ciekawi czy można gdzieś sprawdzic ten Case Number? ciekawe ile jeszcze poczekamy?
×