spaniard

Użytkownik
  • Zawartość

    52
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0

O spaniard

Informacje o profilu

  • Lokalizacja
    Atlanta
  1. Moja znajoma rowniez zostala wylosowana w tym roku w DV. Czy ma szanse otrzymac wize jesli nie zna angielskiego? Czy interview bedzie mozna prowadzic po polsku z konsulem? Rozumiem, ze ja moge wypelnic DS260 w jej imieniu?
  2. Obecnosc niektorych krajow w tym rankingu dziwi (Indie?), ale na pewno nie dziwi brak USA, ktore juz od dawna nie sa nawet w pierwszej dziesiatce. Mysle, ze przede wszystkim na zacofany system opieki medycznej i brak powszechnego dostepu do niej (ze wzgledu na astronomiczne koszta).
  3. Moglabys rozwinac ta mysl, bo nie bardzo rozumiem. Szwajcaria to jeden z lepszych krajow do zycia. Pogorszenie zycia po wyjezdzie z Polski? A ja podobnie jak poprzednicy sie wypowiadali zostalbym w Szwajcari, a zamiast przenosic sie cala rodzina do USA moze bezpieczniej np. wyjechac na rok i zobaczyc czy wam sie tam w ogole spodoba. Pamietaj, ze w USA jestescie zdani zawsze na siebie, pamietaj o kiepskich urlopach,i braku ubezpiecznia medycznego jak maz straci prace. Jest bardzo drogie zwlaszcza dla calej rodziny. A w Szwajcarii - 4 tygodnie urlopu i wiecej mozliwosci do podrozowania, centrum Europy. Jak stracisz prace to masz placone 80% pensji i 1,5 roku czasu na znalezienie nowej pracy. Przemysl sprawe.
  4. To fakt. W USA chyba zawsze bylo latwiej z praca. Inna sprawa czy mozna sie z takiej pracy utrzymac, np. zarabiajac $6 - $10 / h. Czesto bierzesz wiec druga zeby to wszystko uciagnac. I przychodzisz do domu "tylko" sie wyspac
  5. Pochwal sie co to za firma, jesli to nie tajemnica. Pracowalem w IT w Atlancie 8 lat w 4 roznych korporacjach i nigdzie nie dawali wiecej niz 10 PTO. Owszem niby PTO mozna negocjowac podczas rekrutacji, jak moze jestes naprawde wybitnym specjalista, ale prawda jest taka ze wiekszosc firm ma swoje "handbooki" gdzie maja zapisane co i jak. Zreszta jak bedziesz chcial wiecej wolnego, to sie zdziwia co to za len, i latwiej Ci juz bedzie wynegocjowac wiecej salary niz PTO. Zreszta to nawet nie chodzi o to ze w USA jest brak regulacji, a juz bardziej o sama kulture prace. Po prostu tak jak ktos tutaj na forum napisal, ze "szef wzial po kilku latach pracy pierwszy 2 tygodniowy urlop"
  6. Urlopy w USA sa zalosne wiec nawet sie nie ludz ze pojedziesz na normalne wakacje (w rozumieniu europejskim). Nie ma tutaj zadnego prawa ani regulacji, ktore by gwarantowaly urlop. Wszystko zalezy od widzi mi sie pracodawcy. Takze mozesz dostac tydzien, dwa tygodnie lub nic. Nie liczy sie zaden staz pracy, wiec jak przepracujesz w jednej korporacji powiedzmy pare lat i masz juz te 2 czy 3 tygodnie, a jak zmienisz prace to wszystko to sie resetuje i od nowa. Wolna amerykanka. A nawet jak juz uskladasz te 3 tygodnie to czesto nie mozesz ich wziasc razem w jednym rzucie, wiec zapomnij o jakimkolwiek podrozowaniu. Moi znajomi w Polsce moge sobie bez problemy pojechac na 3 tygodnie do Indii np, podczas gdy w USA jest to w sumie nie do pomyslenia. Dziwie sie takiej polityce i ze ludzie daja sie tak wykorzystywac, gdyz czesto konczy sie to wypaleniem zawodowym (brak odpoczynku, normalnego ciaglego 2 - 3 tygodniowego urlopu). Zreszta pogoogluj temat i zobaczysz ze w "USA you live to work, a w Europie you work to live."
  7. Pamietaj zeby przeniesc sobie urlop z Polski (26 dni) jesli to mozliwe, bo inaczej dostaniesz pewnie standardowe marne 10 dni urlopu na rok. Jest to czesto szok dla Europejczykow ktorzy zaczeli prace w USA.
  8. Tak, slyszalem o 40 kwartalach. Zastanawiam sie czy jesli ich nie ma to zeby w ogole te lata nie przepadly po powrocie to EU. Szybki search na google pokazuje ze chyba nie (w przypadku Polski przynajmniej) ""Przynajmniej 6 kwartałów W przeszłości traciło się całkowicie uprawnienia do świadczeń Social Security, jeżeli nie miało się przepracowanych w Stanach 40 kwartałów. Ale zmieniło się to od 1 marca 2009 roku, gdy weszła w życie Umowa o zabezpieczeniach społecznych między polską a Stanami Zjednoczonymi. Jeżeli ktoś nie dopracował w Stanach do 40 kwartałów (ale więcej niż 6), to po osiągnięciu amerykańskiego wieku emerytalnego może otrzymać częściową emeryturę Social Security przez połączenie amerykańskich okresów ubezpieczeniowych z polskimi. Nazywa się to połączeniem emerytur (totalization), choć jest to określenie nieprecyzyjne. To nie emerytury są łączone, lecz okresy ubezpieczeniowe. Niestety, pobieranie z SSA łączonej emerytury (totalized benefits) nie upoważnia do otrzymania ubezpieczenia Medicare.""
  9. Andy, A jak to wyglada z sumowaniem lat do emerytury? Pracowalem w Polsce 2 lata, teraz 8 w USA, i zalozmy ze teraz bede w Niemczech... to wszystko sie pozniej razem sumuje czy to bardziej skomplikowane i zalezy od umow miedzy krajami?
  10. Zastanawia mnie jeszcze jedna rzecz, ktora zaobserwowalem. W Europie z tym calym socjalem, dlugim maternity i paternity leave jakos rodziny maja jedno dziecko lub nawet w ogole nie maja dzieci. Europa sie starzeje. Natomiast w USA jest raczej na odwrot, dwojka, trojka czy czworka dzieci to i nie rzadkosc, podczas gdy nie ma nawet przyzwoitego maternity leave. O co tutaj chodzi?
  11. Nie spodziewalem sie az takiego odzewu w temacie. Fajnie ze piszecie. Wyglada na to ze ile ludzi tyle histori, a zycie pisze czasem przerozne scenariusze. Sam nie wiem czy czasem moje ostatnie przemyslenia na temat powortu na stary kontynent to nie kwestia kryzysu wieku sredniego ;-) Plusy i minusy USA to oczywiscie temat rzeka, ja osobiscie bylem stanami zachwycony jak tu pierwszy raz wyladowalem, i dalej ogolnie uwazam ze to fajne miejsce do zycia. Jak pierwszy raz pojechalem w odwiedziny do Polski na 2 tygodnie to bylo fajnie, ale po tych dwoch tygodniach to juz chcialem wracac, wszystko w zasadzie mnie w Polsce draznilo, podobnie bylo za drugim razem. Ostatnio bylem troche dluzej i wiecej widzialem... i musze powiedziec ze brakuje mi tez jak to ktos wyzej napisal "europejskiego stylu" zycia. Centra miast, waskie uliczki, kawiarenki, duzo ludzi wszedzie spacerujacych - to co kiedys mnie draznilo, teraz szczerze mowic mnie urzeka. Jakos wiecej tych kontaktow ludzkich jest po prostu. Amerykanskie suburbs z tym spokojem i dojazdami wszedzie autem to dla mnie koszmar. Z drugiej strony przyroda, parki narodowe w USA nie maja sobie rownych, gdyby tylko czlowiek mial tu normalny urlop zeby to wszystko pozwiedzac i sie tym nacieszyc. Ktos wyzej tez wspomnial o edukacji, i z tego wzgledu tez Europa wydaje mi sie rozsadniejsza bez potrzebny pozyczek i dlugow na edukacje w usa, nie chcialbym zeby moje dzieci zaczynaly dorosle zycie od dlugow. Swoja droga z tego co widze na internecie to jest sporo fajne pracy dla specjalistow w Europie. Ciekawe tylko jak traktuja ludzi z doswiadczeniem w USA. Oczywiscie to nigdy nie jest latwa decyzja, bo mimo wszystko do USA sie juz przyzwyczailem, wiem jak sie tu zycie i czego sie spodziewac. Wyladowanie teraz w nowym kraju i "zaczynanie od nowa" moze byc stresujace, ale tez ciekawe.
  12. River, Podoba mi sie to jak to ujelas "Stawiam na rownowage-wole zarobic mniej kasy ale byc szczesliwsza:)" Ja dokladnie tez tak uwazam, i widze ze tutaj w USA troche brak tej rownowagi, mam na mysli work-life balance. Wczesniej nie zwracalem na to uwagi, bo wiadomo czlowiek zaczynal od zera i myslal tylko o pieniadzach. Ale czym jestem starszy, zaczynaja byc wazniejsze dla mnie inne rzeczy. Finansowo nigdy nie narzekalem, ale nigdy nie moglem sie tez z tego cieszyc. W tamtym roku po prostu sie zwolnilem z pracy zeby sobie przez miesiac pozwiedzac USA. (w firmie nie chcieli mi dac miesiac wolnego, nawet bezplatnie). Przez te lata zauwazam duza roznice kulturowa, tutaj jednak ludzie wola wydac kase na nowinki techniczne czy nowe auto, niz miec wiecej wolnego i podrozowac.
  13. A moze ktos mieszkal w USA kilka lat i zdecydowal sie wrocic na stary kontynent? A jesli tak to z jakich przyczyn? Mieszkam w USA od 2006 (DV-2004) i musze powiedziec ze poszczescilo mi sie. Dosc szybko znalazlem prace w IT i przez te kilka lat pialem sie do gory przez rozne korporacje. Bedac mlodym singlem uwazam ze USA to kraj swietny do mieszkania i robienia kariery. Zyje sie latwo i wygodnie (choc niekoniecznie ciekawie, ale o tym pozniej). Ostatnio bywalem troche w Europie i rozmawialem z roznymi ludzmi na temat zycia w roznych krajach. Planuje w niedalekiej przyszlosci zalozyc rodzine i lape sie na tym czy nie wrocic jednak na stary kontynent. Dlaczego? USA to swietny kraj ale dwie rzeczy sa dla mnie na duzy minus - brak uniwersalnej opieki medycznej (jak w kazdym innym uprzemyslowionym kraju) i kiepskie urlopy. Znajomi w UK czy Szwajcarii, chwala sie ze jezdza na 2-3 tygodniowe urlopy, majac nawet i 30 dni wolnego. No i nie martwia sie o wysokie rachunki za opieke medyczna. Teraz kiedy Europa stoi otworem dla specjalistow, moze warto byloby wrocic? Zarobki w zachodniej Europie wcale nie mniejsze niz w USA, a urlop czy opieka medyczna to nie benefity z "laski" pracodawcy, a gwarantowane ustawowo. Co myslicie? Jakie sa wasze doswiadczenia?
  14. Tak, mam obywatelstwo polskie, a amerykanskie od dwoch lat.
  15. Witam! Mieszkam w USA juz 7 lat i mam obywatelstwo. Poznalem dziewczyne w Polsce z ktora wiaze powazne plany. Jakie sa mozliwosci sprowadzenia jej do USA? Czy nalezaloby wziasc slub i to najszybsza droga? Jesli tak to czy lepiej to zrobic w Polsce czy w USA? A moze wystarczy miec status "narzeczenstwa" i ubiegac sie o taka wize? Wize K-1? Pozdrawiam!