czarex

Użytkownik
  • Zawartość

    196
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Days Won

    5

Zawartość dodana przez czarex

  1. Jak w NYC wyminialem prawko kanadyjskie to musialem SSN pokazac. Nie licz na to, ze sami wystapia o przyznanie SSN... Moze i tak zrobia ale po kilku miesiacach... Jak bedziesz mial EAD to pojdz do SSA i zloz kwit o SSN, kolo 2 tygodni i bedziesz mial numerek W loterii wizowej jest 50000 wiz do przyznania i musza byc przyznane w konkretnym roku. Rok dla wiz sie konczy 30 wrzesnia. Nie wiem jak to jest jesli z terytorium USA sie ubiegasz, czy te kwestie ktore juz poczyniles bookuja Ci mozliwosc wizy niezaleznie od terminu interview czy nie. Jesli nie to pamietaj, ze moze byc taka sytuacja, ze wiza nr 50000 zostanie wydana przykladowo 15 wrzesnia, czyli juz po tej dacie nie bedzie wolnych wiz. Lepiej jak ktos sie wypowie kto przerabial temat wizy loteryjnej z terenu USA.
  2. Gratulacje! Tak, bedzie mialo prawdopodobnie wplyw. Ale nie duży. DS-260 srednio kolo 6 miesiecy przetwarzaja... Numer masz niski, wiec moze zaistniec sytuacja, ze w visa bulletin bedzie ze powinienec miec rozmowe a zaproszenie na rozmowe dostaniesz w pozniejszym terminie.
  3. Ja nie tlumaczylem nazw szkol. Jak wpiszesz uniiweerek jak niie masz go skonczonego to dostananiesz odmowe wizy. Wpisujeszz wszzystko na stan obecny.
  4. Podrecznego i rejestrowanego. Jesli na klodke bagaz rejestrowany zapniecie i nie bedzie ona TSA approved to przy powrocie z USA na bank przetna ja Wam
  5. Calkowita prawda Lx13 hej, Polacy to narod ktory uwielbia kombinatoryke
  6. Prawde mowiac to z karta mialem jedynie problem w USA... i to z karta wydana przez amerykanski bank... LOL
  7. Jesli chcesz rozmowe ASAP to wyslij ASAP DS-260. Przetwarzanie DS-260 moze trwac i pol roku. Czy w tym roku? Nie wiem. Jesli to jak cos grudzien. Ja mialem numer 16xxx i pod koniec stycznia mialem, a DS-260 wyslalem tego samego dnia co wyniki byly. Wszystko zalezy ile "martwych" numerow po drodze. Realnie miedzy grudniem a lutym powinienes miec rozmowe.
  8. Hmmm... Wychodzi na to ze nie jestem normalny
  9. Placisz tam podatki, pracujesz i mieszkasz, czyli masz wiez z NL a nie PL. Wiezi z PL nie wykarzesz wiec nie ma co probowac nawet. Dobrze miec gotowke, dlaczego? Moga sie spytac o kase, gotowke mozesz pokazac, Na granicy moze nie byc zasiegu/wifi i na telefonie nic nie pokazesz na temat stanu konta... a wydruki z banku sprzed 2-3 dni nic nie znacza bo tej kasy moze nie byc juz...
  10. Jesli na wjezdzie dostanie 6 miesiecy jesli mniej to i tak szansa na przedluzenie spada jak i max mozliwy pobyt na B1/B2 Sorry, staram sie byc szczegolowy, ale jak widac bardziej uszczegolowic mozna dzieki sly A i pamietaj Eva, jesli powod jest dobry, prawdziwy oraz nieimigracyjny to non stop mozesz latac, a dlugosci pobytu nie maja nic do rzeczy wowczas w przyszlosci. Kumpel co pol roku lata na pol roku do Vegas juz od 9 lat chyba, problemow nie robili mu nigdy. Zawsze na turystycznej lata. Amerykanie to tez ludzie
  11. Wy za to lubicie szczegoly. Wiec prosze wpierw co takiego dobrego Obama zrobil przez te 8 wiekopomnych lat?
  12. Przynajmniej cos robi w tym kierunku, po co Obamie byla druga kadencja skoro tylko grzal stolek?
  13. sly, lubie tresciwie i doglebnie odpowiadac jesli ktos zadaje pytanie. Tak jak ujalem wczesniej, czynnikow jest wiele i jesli nie wiem na jakie czynniki ktos zwraca uwage to ciezko jest mi sie zglebic. Nie ma kraju/prowincji/stanu idealnego dla kazdego. Jeden ceni bardziej kwestie x inny kwestie y. Nie jestem politykiem ktory chce dogodzic w obu kwestiach, jestem sprzedawca ktory stawia sprawe jasno jak zna potrzeby kupujacego.
  14. Gratulacje Eva! Jeśli bedziesz musiala przelozyc pierwsza podroz do USA bo stalo sie cos "zyciowego" jak to ujelas, to wowczas jak spytaja sie na granicy to im powiesz co takiego "zyciowego" sie stalo moga wogole sie nie spytac dlaczego lecisz teraz a nie wczesniej. Na granicy nie dyskutujesz. Odpowiadasz tylko na pytania - krotko i zwiezle. Celnik (zwlaszcza w NYC) z ktorym rozmawiasz pewnie juz mial kontakt tego dnia z dziesiatkami jesli nie setkami potencjalnych imigrantow i po Tobie bedzie mial stycznosc z podobna iloscia. Na bank nie chce wysluchiwac historii Twojego zycia, tylko otrzymac odpowiedzi na interesujace jego pytania i puscic Cie dalej. Im wiecej mu powiesz lub zasugerujesz tym wiecej pytan on bedzie mial do Ciebie. Wiecej pytan = wiecej watpliowsci. Bilet powrotny pokazujesz jesli sie o to spytaja. W innych przypadkach nie wyciagasz, jak rowniez nie sugerujesz nic. Pieczatke wbija na tyle ile bedzie mu sie podobac - bilet powrotny nie ma tu nic do rzeczy. W moim przypadku zawsze na 180 dni wbijali, nawet jak mowilem ze na jeden dzien czy kilka godzin wlatuje. Jesli duzo podrozujesz i masz duzo pieczatek w paszporcie, to moze tylko pobrac odciski plus foto i bez pytan puscic dalej. Jak nie wiesz kiedy bedziesz wylatywac, a celnik spyta sie kiedy, to mowisz ze za okolo - xx dni/tygodni. Jak sie spyta o bilet to mowisz ze nie masz bo robisz tripa przez stany i nie wiesz ile Ci to zajmie oraz skad bedziesz wylatywac. Choc warto miec i znac zarys wycieczki mniej wiecej ktora chce sie zrobic. Wowczas na bank o kase sie spyta, ile gotowka masz. Gadajac o kasie. Czesto sie pytaja ile kasy sie ma przy sobie. Dobry przelicznik to 1 dzien = $100, choc na NYC moze to byc malo. Trzeba pamietac, ze nie mozna miec wiecej niz $10k na wlocie gotowka (w USD i innych walutach), trzeba zglosic a wowczas to moze byc miliard pytan. Tak, nie przekraczac czasu wbitego do paszportu. Jesli masz taki zamiar to zglos do urzedu wniosek o przedluzenie pobytu (na turystycznej max rok mozna siedziec ciagiem - wyjazdy do kanady czy meksyku sie nie licza jako przerwa w pobycie). Jesli nie wyjedziesz w terminie to lepiej znajdz sobie od razu meza na miejscu bo inaczej mozesz zapomniec o wjazdach do USA.... Ubezpieczenie tylko takie co bezposrednio szpitalowi zaplaci. Sume ubezpieczenia bym bral na minimum $250k. Jak jezdzilem na turystycznej w ostatnich latach to mialem na $3M (nie moj wybor kwoty, tylko automatycznie taka kwote przydzielilo mi ubezpieczenie od pracodawcy w Kanadzie).
  15. Sly, oczywiscie, ze tak. To tak jak pisanie o Europie bez rozgraniczenia na panstwa. Pytanie bylo ogolne wiec napisalem ogolna odpowiedz. Majac do wyboru Kalifornie i Alberte, wybralbym Alberte. Natomiast majac do wyboru dowolna prowincje i Floryde albo Texas wybieram stany Ja patrze na to z tej strony, ze nie chce pobierac zadnych swiadczen od panstwa, a jak cos bede potrzebowal to albo mam na to ubezpieczenie albo zaplace za to. W zamian oczekuje najlepiej braku swiadczen socjalnych jak i nizszych podatkow, uproszczonej papierologii, i mozliwie jak najmniej stalych danin dla panstwa/prowincji/stanu/miasta z mojej strony. To byl glowny powod dlaczego zdecydowalem sie opuscic Polske i Europe. Wiem, to jest dosc radykalne podejscie. Kazdy ma swoje powody dla ktorych chce opuscic lub juz opuscil ojczyzne i tak jak juz pisalem, dla jednego lepszym wyborem bedzie Fiat 500 a dla drugiego Ford Mustang. Aby porownac wszystkie stany i prowincje pod katem wielu czynnikow to trzeba byloby napisac ksiazke pewnie na 150 stron... a i tak nie dalaby odpowiedzi wszystkim zainteresowanym.
  16. Jesli ktos rozwaza droge morska do USA to raczej east coast Wiec i polaczenie lotnicze na east coast patrze...
  17. Pol litra tez zrobi swoje... Tabletka ziolowa to placebo A tak na serio, to mozesz zadzwonic do PZMu i sie spytac czy nie wezma Cie na statek cargo jako pasazera do USA. Wiem, ze takie opcje byly mozliwe. W sumie ponad rok spedzilem na statkach PZMu wlasnie jako pasazer. Samolot nie leci 14h do USA Tylko 8 z czego kolo godziny jest na kolowaniach czyli 7 zostaje... a powrot jest o godzine krotszy
  18. Wszystko zalezy jakie masz oczekiwania. Dla jednej osoby lepszym autem bedzie Fiat 500 a dla drugiej Ford Mustang. Jeden i drugi kraj ma swoje plusy i minusy, zaden nie jest kraina mlekiem i miodem plynaca. Jednak jestem zdania ze w obu przypadkach wwybor jest znacznie lepszy od Europy. Jesli martwisz sie byciem na bezrobociu, socjalem ktory potencjalnie mozesz otrzymac oraz niskie temperatury nie sa straszne to Kanada jest dobrym wyborem. Jesli masz gdzies czy panstwo sie Toba zajmie w przypadku bezrobocia, brak socjalu lecz chcesz placic mniej daniny panstwu to lepszym wyborem bedzie USA. Ja osobiscie jestem za jak najnizszymi podatkami i daninami dla panstwa.
  19. Nie tak do konca. W 2010 na granicy powiedzialem ze na okolo 3 tygodnie lece (powrotny bilet mialem chyba po 22 dniach) na slub w rodzinie plus zobaczyc LA - co bylo prawda (w ambasadzie mowilem ze na slub chce leciec na tydzien - dwa). Urzednik zaczal sie wypytywac jaka relacja tej osoby co sie hajta oraz ile gotowki mam ze soba - nie pytal o bilet powrotny. Wbil mi ze pol roku moge siedziec. W miedzyczasie jak bylem kumpel wygral wejsciowke do grubego turnieju w pokera w LA (dogadane z nim wczesniej mielismy, ze jesli ktorys z nas wygra pakiet na jakis gruby turniej to drugi tez leci - rok wczesniej ja lecialem do Macau i kumpel tez przylecial) wiec kupilem nowy bilet powrotny na 3 tygodnie pozniej. Nikt nigdy sie mnie nie czepial ze siedzialem dluzej niz mowilem. A wielokrotnie wjezdzalem. Inna sprawa, jak mieszkasz przykladowo w Kanadzie i autem przekraczasz granice, to I94 masz w formie papierowej, jedziesz powiedzmy na weekend na powrocie mozesz oddac to I94 ale nie musisz jesli planujesz kolejne wjazdy w ciagu waznosci I94. Wiec na granicy mowisz, ze jedziesz na weekend co jest zgodne z prawda i realiami, a I94 oddajesz po pol roku.
  20. sly, jesli odpowiedz na pytania na granicy jest logiczna, bezstresowa i prawdziwa, a cel dalej turystyczny to nie obchodzi. Jesli zaczynasz kombinatoryke z urzednikiem, jestes zestresowany to urzednik zaczyna sie zglebiac i maglowac.
  21. Jesli ktos jest jeszcze zainteresowany tematem to prosze o info - najlepiej priv. Walkowalem temat dosc doglebnie, mialem plan pozostania na stale w Kanadzie, lecz wyszlo ze do USA latwiej w moim przypadku bylo po 4 latach w Kanadzie...
  22. Skoro pracujesz w NL, to udawadniasz zwiazki glownie z NL a nie z PL. Masz wykazac wiez z jakimkolwiek krajem ktory nie nazywa sie USA. Jak aplikowalem o B1/B2 to wowczas wykazywalem wiez z PL, 2 lata pozniej pojechalem do Kanady, i na granicy jak na weekend do Idaho jechalem to sie pytali o wiez z Kanady (bylem na IEC). Jak skonczyl mi sie work permit w Kanadzie to musialem przekroczyc granice, wiedzialem, ze wkrotce bede mial rozmowe o GC, wiec auto bylo zawalone osobistymi rzeczami, posciela, sztuccami, itp gdyz nie planowalem wracac do Kanady. Przez bite 6h do granicy myslalem co im powiem i jak dlugo beda mnie trzymac. Powiedzialem (zgodnie z prawda) ze jade do Vegas na turniej pokera, ze nie mam noclegow zabukowanych ani po drodze ani na miejscu (w koncu Vegas - nie trudno o hotel), nie pytali sie o zadne zwiazki z Kanada czy Polska na wjezdzie. Jedynie 5x spytali sie - 3 roznych celnikow ile mozna wygrac, ile turniej trwa oraz czy na pewno nie mam wiecej niz $10k gotowka... Podejdz na luzie do sprawy, odpowiadaj naturalnie, zgodnie z prawda, nie ucz sie odpowiedzi na pamiec a bedzie dobrze
  23. Masz wize wazna to ich nie obchodzi co mowiles w ambasadzie. Na ostatniej turystycznej wjezdzalem chyba 8x albo i wiecej... Najkrocej na kilka h, najdluzej na 2,5 miesiaca... Wyluzuj... Bez spinania sie... A jakie ubezpieczenie wykupiles? Na jaka kwote? Jesli na $20k czy $50k to tak jakbys bez ubezpieczenia jechal... Oraz czy ubezpieczenie placi bezposrednio czy oddaje Tobie kase? Jesli ta druga opcja, to do zadnego szpitala czy lekarza Cie nie przyjma jak co
  24. LOL Jak chcesz jechac na wycieczke to bierzesz bilet, wynajmujesz auto i jedziesz, USA to nie 3 swiat czy Egipt, ze wszystko pobukowane musi byc... Skoro chcesz wycieczke wykupic to ani me ani be po angielsku, ze za raczke trzeba? Chcesz luksusowej wycieczki, to wez pierwsza klase samolot i hotel 5* w centrum Manhattanu... Na pewno w hotelu pokaza co zobaczyc trzeba Jakby bylo Cie stac na porzadna wycieczke to bys nie trzasl tylkiem przed rozmowa w ambasadzie. LOL
  25. Zalezy dokad w USA i skad w EU Kumpel we wrzesniu leci do mnie i dal 340 euro w obie strony. Osobiscie uwazam, dobra cena to ponizej 1000-1200zl w obie strony na east coast oraz ponizej 1400-1500zl na west coast. Ponizej 2000zl uwazam za akceptowalna jesli konkretne terminy musza byc i bez cudowania. Jesli termin mniej wiecej +/- 4 dni to powinienes wycisnac ponizej 1500zl w obie. Najtaniej co kiedykolwiek znalazlem to Bruksela-JFK za $78 z oplatami w jedna strone.