KaeR

Użytkownik
  • Zawartość

    4390
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Days Won

    62

KaeR last won the day on 22 Marzec

KaeR had the most liked content!

Reputacja

287

O KaeR

  • Tytuł
    Rezydent FORUM

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Hampton Roads

Ostatnie wizyty

8773 wyświetleń profilu
  1. Przeciez nikt nie mowi, zebyscie nie dyskutowali na ten temat, ale policja mysli ma pretensje, ze dyskutujemy o roznicach pomiedzy Polska i USA.
  2. Komentuje misiu kolorowy. Nie podoba sie nie czytaj. Dodaj mnie do ignora i masz bol dupy z glowy. Ciesze sie prem z Twoich sukcesow, ale wyluzuj troche i nabierz dystansu. To byl zart. Biore udzial w loterii. Kilka osob w tym watku nie bierze i jakos sie do nich nie przyp*. Nie musisz mi prawic komplementow. You had me at hello. :> A tak w ogole mi wylazles z ignora bo mi sie na telefonie zle kliknelo. Sio!
  3. Poza tym rejestracja sie skonczyla a wynikow nie ma jeszcze, to nie wiem o czym chcecie pisac...
  4. Jak dobrze mysle, to dla Ciebie to chu**wy interes.
  5. Family first preference...
  6. No chyba, ze czyjas pensja wisi w internecie na mocy prawa. ;P W sumie chyba koszt medycznych procedur bez dentysty w moim przypadku byl wg. reachunkow jakies $1000 (dentysta dodatkowo $1400 z czego zaplacilem $100). I to byly rutynowe wizyty bez chorowania. Zaplacilem z wlasnej kieszeni ze $20. Co dwa tygodnie place na ubezpieczenie jakies $64, moj pracodawca $317. FICA to jakies 15% wiec kazdy moze sobie z grubsza policzyc.
  7. Co? To co te medicaidy i cary robią na moim paychecku?
  8. Ja czytam forum podczas biegania, więc czytam pierwsze zdanie i odpowiadam. :-P
  9. Czy ty czytałeś poprzednie posty? Widzisz, my nie należymy do miękkich typów co to wszystko przeszkadza. Radzilismy sobie w Polsce i radzimy sobie w stanach. Poradzilibysmy sobie w Związku Radzieckim. Powtórzę Ci, nie jestem w USA dla podatków, służby zdrowia i kosztów życia. Jestem ścigany w Polsce listem gonczym.
  10. A recent Harvard University study showed that medical expenses account for approximately 62 percent of personal bankruptcies in the US. Interestingly, the study also showed that 72 percent of those who filed for bankruptcy due to medical expenses had some type of health insurance, thus debunking the myth that only the uninsured face financial catastrophes due to medical-related expenses. Pomimo tych programow opisanych przez Ciebie ponad 600 tys ludzi rocznie bankrutuje z uwagi na koszty leczenia. Just sayin'
  11. Teraz tak sobie mysle, ze rzeczywiscie... a w kolejkach na customs spedzilem wiecznosc...
  12. Nie tylko. W takich wypadkach nie oznacza to, ze opieka zdrowotna jest taka tragiczna. Wez pod uwage, ze USA to kraj ponad 300 milionowy z wiekszym budzetem na badania. W USA zdarza sie, ze jakims schorzeniem zajmuja sie dwa szpitale na caly kraj i wszyscy do nich sciagaja, wlacznie z ludzmi z zagranicy. Moj temat badan byl zwiazany z procedura medyczna, ktora za wiele szpitali nie wykonywalo. Na jakiejs konferencji, jakis lekarz powiedzial: za duzo p***nia sie. Lepiej pacjenta otworzyc niz sie bawic endoskopowo i jeszcze cos spier***lic. Co z tego, ze pacjent, w wiekszosci to dzieci lub nastolatkowie, mial dluga blizne i w szpitalu spedzal ponad tydzien. Zreszta szpital, z ktorym wspolpracowalem wolal, zeby za wiele tych specjalistycznych klinik nie bylo, zeby zgarniac wiekszosc pacjentow i $$$ z ubezpiecznia. Po co lekarz w Polsce ma sie szkolic z jakiejs rzadkiej procedury, ktora wykona moze z dwa razy w zyciu? Jak zachowa wiedze? Zreszta to jest problem rowniez w USA. Lekarze ucza sie czegos podczas studiow a potam przez 30 lat nie musza tej wiedzy uzywac, bo nie maja pacjenta z tym schorzeniem/urazem, az tu nagle jednego dnia... moi znajomi lekarze mowia: chcesz dobrze wyszkolonego lekarza, to jedz do Chin. Tam widza tyle przpadkow, ze rzadkie procedury w USA robia tam tasmowo.
  13. To ja bym rowniez dodal do tych badan tych, ktorym zycie w Polsce tak doskwiera, i nie dociera do nich, ze ludzie moga wyjechac z Polski pomimo, ze nie jest im zle. Ja tu przyjechalem na studia, bez zamiaru zostawania, ale osobista sytuacja mi sie zmienila i tak lata leca. Ani z milosci do USA tu nie zostalem ani z nienawisci do Polski. W Polsce ta tragiczna sluzba zdrowia uratowala mi zycie, kiedy bylem dzieckiem. W poblizu sluzby zdrowia pracuje od prawie 20 lat w Polsce i USA, zeby nie bylo, ze tylko przez szybe na to patrze. Pamietam, ze jak bylismy w Maroku z lekarzami z USA z wizyta w jednym ze szpitali (ktory rzeczywiscie wygladal jak nasz za komunizmu) i sie glowili jak z tymi lekarzami wspolpracowac, bo w USA studenci widza moze jeden czy dwa przypadki jakiegos schorzenia czy urazu podczas studiow a tam lekarze widza ich dziennie po kilka. Chetnie by sie od nich nauczyli. Tak, moze w szpitalach jest przasnie i sciany nie sa w kwiatki, ale lekarzom ciezko odmowic wyksztalcenia i doswiadczenia. Jeszcze nie slyszalem w zadnym z wiekszych krajow, zeby sluzba zdrowia byla cudowna. Juz napewno nie w USA. Sami lekarze mowia o patologii systemu w prywatnych rozmowach.
  14. Moja mama i siostra miały raka i jakoś żyją, więc słaby żart. Moja siostra bardzo szybko trafiła na stół. W stanach w ogóle się nie słyszy, że ktoś zmarł, bo nie miał ubezpieczenia i nie chciał się narażać na koszty. Nie, wcale...
  15. Tak sie zlozylo, ze w Polsce zylem i pracowalem dluzej niz w USA. Leczylem sie w Polsce i nie przypominam sobie, zeby mnie lub moja rodzine to zrujnowalo finansowo. Skladke si eplaci, wiec w tym sensie nie jest darmowo, ale w USA placisz Medicaid i nawet skorzystac sie nie da. Tak na marginesie, samochody w Polsce kupowalem za gotowke. I tak, Polska jest tansza niz Stany. Zylem w obydwu krajach, wiec mam porownanie.