jannapa

Użytkownik
  • Zawartość

    490
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Days Won

    10

jannapa last won the day on 21 Luty

jannapa had the most liked content!

Reputacja

73

O jannapa

  • Tytuł
    Rezydent FORUM
  • Urodziny

Informacje o profilu

  • Płeć
    Kobieta
  • Lokalizacja
    midwest

Ostatnie wizyty

2198 wyświetleń profilu
  1. sly, ja ci napisze, ze wierze w dobro w czlowieku, na przekor wszystkiemu. i przyznam, ze im bardziej wiere, tym bardziej spotykam sie z ludzka przychylnoscia. na mala skale, ale to kropla drazy skale, tak?
  2. zgadzam sie ze wszystkim, co piszesz, a z tym zdaniem najbardziej, chic mam swoje "ale" mysle, ze w tej sytuacji jakiekolwiek, nawet polowicznie sprawiedliwe rozwiazanie byloby lepsze niz obecna samowola tych, co maja silniejsza pozycje, albo lepszych prawnikow. bo cierpia na tym najbiedniejsi.
  3. przyznam, ze roszczenia kraju nie sa mi znane i oddaje ci racje, ze brzmia raczej kuriozalnie i bardzo chetnie dowiem sie o nich czegos wiecej. przy czym w dalszym ciagu uwazam, ze niezaleznie od zadan instytucyjnych, to wszelkiego rodzaju zwroty indywidualnych wlasnosci budza w naszym narodzie jakies agresywne odruchy. brak ustawy, o ktorej mowie, jest poteznym problemem, bo jednak wiekszosciowo mowimy o roszczeniach indywidualnych potomkow, ktorzy oczywiscie moga wystapic na droge sadowa, ale to brak ustawodawstwa w parze z histeryczna wrecz nienawiscia do zydow powoduje, ze osoby upominajace sie o swoje wlasne mienie sa traktowane jak zlodzieje i zaborcy. nie chce juz dodawac, ze to wlasnie brak regulacji powoduje, ze z dnia na dzien ludzie traca dach nad glowa, albo musza borykac sie ze zmianami praw wlasnosci i wolnorynkowym nieograniczonym wzrostem czynszu. przerazajace jak rzadzacy potrafia skierowac ludzka nienawisc na grupy, ktore nie maja specjalnie udzialu w budowaniu cudzej niepomyslnejnsytuacji...
  4. proste pytanie: czy istnieje w polsce ustawa reprywatyzacyjna, ktora systemowo zajelaby sie rozwiazywaniem problemow roszczen dotyczacych mienia utraconego w czasie wojny? nie. i o tym od poczatku pisze, bo jest mi wstyd, ze do teraz nie ma zadnego prawnego rozwiazania. zadania zydow wywoluja niemale oburzenie, tymczasem w podobnej sytuacji kosciol katolicki w polsce odbieral i w dalszym ciagu odbiera budynki i grunty. to spora nieuczciwosc. niemieckie reparacje wojenne wytlumaczylam juz przynajmniej dwa razy. odsylam do lektury. podobnie wielokrotnie odnioslam sie do obozow koncentracyjnych.
  5. widzisz, roznimy sie w kwestii zasadniczej i tego nic nie zmieni. ja dbam o to, zeby istnialy kagance na niewyparzone geby. polityczna poprawnosc, wykpiwana przez trumpa i zdeptana oficjalnie w jego kampanii jest nam potrzebna, bo wlasnie dzieki niej mozna domagac sie, zeby nie bylo "polskich" obozow koncentracyjnych. bo, cbdu, wiekszosciowo jestemy na tym swiecie zwyklymi ignorantami. nie ze zlej woli, ale pewnie gdybysmy mieli dyskutowac o masakrach w rwandzie, tez pewnie po drodze obrazilibysmy cala duza grupe ludzi. teraz nie ma juz nawet pozorow dbalosci o cokolwiek. mexicans are rapists (no, nie wszyscy, ale duza ich grupa), muslims are terrorists, kobiety tryskaja krwia menstruacyjna z oczu, clintonowie brali udzial w human trafficking, a jak jestes bogaty, to mozesz lapac laski za krocze do woli. zadnego sprostowania, zadnych komentarzy. ah, no i media wszystkiemu winne, bo to one ksztaltuja ten swiat, a my jestesmy tak straszliwie glupi, ze potrzebujemy mediow do interpretacji tego, co widac. nie chce wklejac filmikow, bo mam wielkie obrzydzenie, ale poszukaj prosze prezydenta trumpa orzedrzezniajacego inwalide. dla mnie ten jeden obrazek dyskredytuje go w moich oczach na zawsze. nie wiem, w jaki sposob media mialyby dokonac manipulacji tej sceny. w sprawach reparacji wojennych wobec polski odsy.lam do tekstow zrodlowych.
  6. sytuacja z grudnia zeszlego roku, wiec chyba dosc swieza. dziewczyna przyjechala do usa odwiedzic chora matke (matka ma obywatelstwo, meza amerykanina). dziewczyna wleciala bedac dosc wysoko w ciazy, nikt jej problemow jednak nie robil, bo latala odwiedzac mame wielokrotnie, a i sytuacja szczegolna, bo mama w stanie ciezkim. los zechcial, ze dziecko przyszlo na swiat tutaj. maz dziewczyny (po studiach, stala praca, mieszkanie) postanowil po nia przyleciec i pomoc w powrocie (chcieli to zrobic jak najszybciej, bo rzecz jasna maja na glowie kosmiczny rachunek ze szpitala, no i zalezy im na tym, zeby dziecko szybko mialo dostep do polskiej, darmowej sluzby zdrowia, bo choc zupelnie zdrowe, to jednak wczesniak; a i w kumulacji nieszczesc mama zmarla). promesa wizowa po dlugiej rozmowie z konsulem. nie wiem, jakiej waznosci, ale napewno duuuuuzo skroconej. wjazd z pieczatka na dwa tygodnie. okazuje sie, ze i tak bywa.
  7. daje przyzwolenie brakiem reakcji i rozpowszechnianiem szkalujacej innych nieprawdy. nie dostrzegasz tego? szkoda. moze musisz sam stac sie obiektem atakow, zeby to dostrzec.
  8. placic? zobacz jak ladnie swoja odpowiedzia wpisujesz sie dokladnie w schemat, ktory opisalam wczesniej. same skrajnosci. przyjrzyj sie dokladnie temu, co napisalam wczesniej. brak systemowych rozwiazan zaginionego mienia i zaslanianie sie statusem ofiary to twoim zdaniem nawolywanie do placenia? czy jesli przypominam, ze byli polacy, ktorzy korzystali z okazji i donosili na ukrywajacych sie zydow, czy zwyczajnie zawlaszczali sobie ich mienie, to znaczy, ze neguje pomoc polakow i ich potezna obecnosc wsrod uhonorowanych odznaczeniami? to tak troche w kwestii szufladkowania, prawda? niemcy splacily swoj dlug i koniec. i tutaj niewiele da sie zrobic, a caly paragraf o reparacjach przejetych za nasz zgoda przez zsrr najwyrazniej ignorujesz. polskie obozy widzisz jako celowe i tutaj sie roznimy. kazdego roku uczestnicze w ciekawym lokalnym przedsiewzieciu nazywanym cultural expo. prezentuje polske. dwa lata temu starszy pan chlapnal cos o "polish camps," wiec go poprawilam natychmiast. pan wybaluszyl na mnie iczy i zaoytal, "to auschwitz nie jest na terenie polski?" jakby to trump powiedzial, unfair!
  9. a masz dzieci? bo ja mam. i wije sie jak piskorz, kiedy musze tlumaczyc trumpa przed wlasnymi dziecmi. zachecalam je od zawsze do bycia dobrze poinformowanymi, zawsze zalezalo mi na tym, zeby ogladaly wiadomosci. teraz czesto lapie sie na tym, ze chyba wolalabym, zeby nie musialy sluchac zupelnie niekoherentnych wypowiedzi prezydenta. rozumiesz, jak jego slowa daja walidacje idiotycznym zachowaniom? bo juz to wczesniej tlumaczylam, piszac o czwartoklasiscie.
  10. swoim jezykiem w kampanii. stygmatyzujac innych i uzywajac takich a nie innych sformulowan. insynuujac i nie prostujac. nie potepiajac, nie odcinajac sie od poparcia bialych suprematystow. pisalam gdzies wczesniej o zaatakowanej przez kilku wyrostkow muzulmance w hidzabie w lokalnym walmarcie. "trump zrobi z toba porzadek," uslyszala. zeby bylo smieszniej, amerykanka w drugim pokoleniu. bo imigrantka, bo do tego w chustce. wiesz, my wszyscy z polski, niezaleznie jak dlugo tu mieszkamy, zawsze befziemy mieli ten sliczny wschodnioeuropejski akcent. mozesz byc obywatelem z paszportem w kieszeni, ale dla takiego wysrostka zawsze bedziesz imigrantem. trump w kampanii niemal naboznie powtarzal, ze za biede nizszych klas odpowiada imigracja. kto wie, czy ktos z nas nie stanie sie kolejnym zaatakowanym przez takich wlasnie czujacych poparcie z gory bandziorow. mozna mowic kobiecie, ze jest zlosliwa, bo menstruuje, mozna naigrywac sie z inwalidy, mozna nieskonczenie kazdego obrazac. nie mozna? przeciez robi to trump, przeciez robi to facet, szacunku do ktorego maja uczyc w szkolach.
  11. duze miasta czesto przemawiaja do wyobrazni, szczegolnie mlodych ludzi. i ja to rozumiem:) spedzilam pol roku mieszkajac w sercu wielkiego miasta, wynajmujac mieszkanko wielkosci schowka na szczotki na spolke z kolezanka, ale nawet wygorowana cena nie byla w stanie odebrac radosci z mieszkania blisko centrum - knajpek, teatrow, kin. cos sie dzialo oczywiscie teraz juz nie moglabym tak mieszkac, ale z sentymentem tamte czasy wspominam
  12. przyzwolenie na takie zachowania dal trump. nie jego przeciwnicy. i tu jest kolosalna roznica.
  13. mienie ma spadkobiercow i to jest najprawdziwsza prawda. niewiele mozemy z tym zrobic i to wstyd, ze do teraz polska nie wypracowala jakiejs systematycznej ugody. nie umiem odpowiedziec, jak taka ugoda mialaby wygladac, ale sa na swiecie ludzie , ktorzy takie tematy ogarniaja i im zostawilabym takie decyzje. najsmutniejsze w tym, ze jakos niespecjalnie wykazujemy jakies szczegolne checi, zeby tej sytuacji dac rozwiazanie; kazda podjeta proba mediacji konczy sie zwyzywaniem podejmujacego te proby od slugusow sorosa na smyczy lobby zydowskiego w nowym jorku. czyli powrot do punktu wyjscia. i zastawianie sie statusem ofiary i pokazywanie obrazkow dobrych polakow, ktorzy zydom pomagali, przy ostentacyjnym przemilczaniu tej ciemniejszej czesci historii naszego narodu. i nie daj boze ktos wypomni, to zaraz nas szkaluje, bo my tylko bohatery i ofiary. jakby caly swiat byl oparty tylko na glebokich skrajnosciach. reparacje wojenne dla polski zostaly wyplacone systematycznie i co do grosza. malo o tym wiemy i rzadko sie o tym mowi, bo to stoi w sprzecznosci z promowanie wizerunku pokrzywdzonego. niestety, ciezko przelknac fakt, ze na wlasne zyczenie pozwolilismy, zeby te reparacje wojenne odebral nam zwiazek radziecki, bo pieniadze poszly rozdzielnikiem przez zsrr, ktore to z usmiechem na ustach wyslalo nam troche infrastruktury kolejowej, stali, jakichs wagonow kolejowych sprzed czasow rewolucji i nazwali to splata. ktora zreszta nasze zniewolone wladze grzecznie podpisaly. mysle, ze jakies krzepkie umysly prawnicze potrafilyby obalic umowy, ktore wowczas podpisalismy z zsrr, ale sama watpie w efekty z oczywistych przyczyn. w sprawie oslawionego atrybutu polskosci obozow smierci, mam nieodparte wrazenie, ze zbyt czesto staramy sie doszukiwac zlych intencji w akcie, ktory daje sie wytlumaczyc zwykla ignorancja. powielanie frazy, ktora odbieramy jako obrazliwa, tez mnie denerwuje, ale karanie za tego typu akty to gruba przesada. mysle, ze trzeba grzecznie edukowac, bo to zawsze przynosi lepszy efekt niz swiete oburzenie. mnie na przyklad do czerwonosci rozgrzewa fraza "torunska rozglosnia," bo jestem z torunia i nie zycze sobie, zeby ktos sugerowal, ze torun i jego spolecznosc (w wiekszosci ciagle jeszcze raczej postepowa i stojaca w opozycji do nurtu rydzykowskiego w kosciele katolickim) ma cokolwiek wspolnego z ta inicjatywa. ale uznaje, ze z jezykowego punktu widzenia przymiotnik torunska odnosi sie do miejsca, gdzie ta rozglosnia sie znajduje i wcale nie implikuje, ze torun ma byc odpowiedzialny za to, co ta rozglosnia wyczynia. dlatego zawsze grzecznie prosze, zeby jednak torunia do tego nie mieszac, bo czuje sie nieswojo.
  14. nie biadole, ale probuje zmieniac, bo od zawsze mialam wielkie poczucie wartosci spoleczenstwa obywatelskiego nie zamierzam siedziec i czekac, ile wiecej szkod przyniesie prezydentura trumpa; jesli tych szkod jeszcze nie widzisz, to chyba zyjesz w jakiejs bance. od pierwszego dnia kampani trumpa zaczelo sie manipulacyjne szczucie jednych na drugich i szukanie winnych tam, gdzie winnych znalezc najlatwiej, czyli posrod mniejszosci. kampania klamstw, oszczerstw, znieslawiania i jezyka blizszego trailer park niz zyciu publicznemu, ktora pokochaly miliony, bo "mowi, jak jest." jesli nie przeraza cie to, ze kandydat na prezydenta publicznie komentuje cykl menstruacyjny kobiety, ktorej udzielil wywiadu, to chyba w zasadzie zyjemy na innych planetach spolecznych. pracuje w szkole i -uwierz mi - cale lata budowania fundamentow dobrej dukacji obywatelskiej leca w gruzy, kiedy czwartoklasista, ktory otwarcie wypowiada zdanie "i'll grab you by your pussy," do kolezanki z klasy tlumaczac, ze przeciez tak mowi sam prezydent, wiec to nie moze byc nic zlego. nawet zazenowani rodzice nie potrafili wiele dodac, bo i co tu dodac. jak sie nie podoba, to wyjedz jest chyba moim ulubionym argumentem jak dotad w dyskusji. az trudno sie odniesc, wiec chyba przemilcze...