Skocz do zawartości

Lx13

Użytkownik
  • Zawartość

    650
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Days Won

    7

Lx13 last won the day on 9 Lipiec

Lx13 had the most liked content!

Reputacja

46

O Lx13

  • Tytuł
    Rezydent FORUM

Ostatnie wizyty

2304 wyświetleń profilu
  1. Zaraz, wykupiliście ubezpieczenie na okres krótszy niz pobyt w USA? Ja bym tu widział "inny" problem, mianowicie przedłużenie pobytu niz zadeklarowany i spowiedź z tym związana.
  2. Rozmowa trwa 2 minuty max. 1-2 strzały (pytania) i albo jest ok albo rozmowa sie przedłuża - do 5 min. Jeśli dłużej to pokój zwierzeń. Ogolnie to dostaje sie konkretne pytania i takich odpowiedzi sie oczekuje. Dłuższe elaboraty sa zawsze podejrzane i to na każdej granicy. I na Jowisza, nie kłam.
  3. Każdy rachunek można zapłacić online - jak sie chce. Jesli chodzi o ubezpieczenie to wszystkie mi znane pokrywają "wypadki", oraz "nagle wypadki". Nie pokrywają przypadków tzw "planowych", to znaczy sytuacji gdzie chory ewidentne planował wyjechać zagranice w celu leczenia lub to ze "chory" moze poczekać aż wroci do kraju.
  4. Ale bujdy... dziennikarz ma niezła wyobraźnie... i nawet mu za to zapłacili.
  5. Przyjazd rodziny b2

    Paszport wrzucają do zip locka - plastikowa torebka. Po co? Nie wiem, bardzo modne od dłuższego czasu. Do tego obstawa ludzi z psami.
  6. Przyjazd rodziny b2

    Ja to widzę tak: paszport do plastikowego worka, 2-3 osoby z psami i detention center. Tak to sie ostatnio odbywa.
  7. Przyjazd rodziny b2

    Pewnie nie "sparowali" córki z matka i wizę dostała, tzn zgode na odbycie lotu do USA. Na granicy bedzie inny zestaw pytań. Moze sie skończyć paszportem w zip lock'u i detention center.
  8. Nie te czasy? A łóżka w norach w Chicago i NYC nadal nie stygną...
  9. Ludzie zarabiający 1800zl powinny skupić sie na oglądaniu USA w YouTube. Sorry, taka prawda.
  10. Nie mierz wszystkich swoją własna wyimaginowana miara. Moja żona np lubi sobie co 2-3 miesiące posiedzieć w południowo zachodniej Florydzie i popatrzeć bez celu na zachód słońca. Znam spora grupę osób co lubią sie zabawić w weekend w Nowym Jorku a także osoby kochające NBA które regularnie latają na mecze. USA to nie tylko jakaś tam rodzina czy robota...
  11. czekam juz 2 tydzień

    Zastanawiające jest to ze piszesz ze pradziadek sie tam urodził. Wg prawa był obywatelem, co wiecej każdy jego potomek tez nim był/jest. No chyba ze ktos po drodze sie tego obywatelstwa zrzekł. Rozumiem ze ci co wylosowali green card to nie bezpośrednia rodzina pradziadka (w sensie: potomkowie syna/córki?). Widzisz, cos sie kupy nie trzyma. Aha, sprawdź co ci napisałem bo jak pradziadek naprawdę był Amerykaninem i nie zrzekł sie obywatelstwa, ani żaden inny z twoich przodków to praktycznie masz otwarta drogę do paszportu USA - od zaraz. Musisz tylko to udokumentować.
  12. czekam juz 2 tydzień

    Legalnie to jeszcze nic nie znaczy. To początek pytań, np w jaki sposób zalegalizowali swój pobyt?
  13. Takie zmiany to żadne zmiany. Gdybys np zmienił Florydę na 2-6 miesięcy w Chicago to wiesz... różnie moze byc.
  14. Czy sa srodzy? Moze inaczej: takie numery to my ze szwagrem żeśmy... Po prostu wiedzia co i jak. Ot cała tajemnica.
  15. Czołgu: do USA przylatuje masa ludzi bez języka i dają rade. Dostaniesz 3 pytania: po co? Do kogo? Na ile? Byc moze pytanie dodatkowe: wyjaśnij kim ten ktos jest dla ciebie. Jak bedzie problem to znajdzie sie oficer mówiący po polsku. Bedzie dobrze. To zwykła granica jest. Tam nie gryzą. Jedynie oszuści maja sie czego obawiać.
×