Lx13

Użytkownik
  • Zawartość

    553
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Days Won

    2

Lx13 last won the day on 3 Marzec 2016

Lx13 had the most liked content!

Reputacja

19

O Lx13

  • Tytuł
    Rezydent FORUM
  • Urodziny

Ostatnie wizyty

1941 wyświetleń profilu
  1. Nie przyleci, tylko wróci.
  2. I wyjechałaś za nim aż do Kansas? Jesus. Odważna dziewczyna! Miałem ostatnio okazje podziwiać z wysokości... Powiedzieć ze tam nic nie ma to i tak za dużo Ale ludzie podobno ogromnej wiary.
  3. Ja mu proponuje żeby jak juz dostanie wize to zeby kupił najdroższy bilet do USA - tzw open ticket. Bum nie bedzie ale moze byc cyrk na immigration
  4. Sheri to prawdziwa jest? A jak byś ty jej powiedział ze sa problemy z wiza i ze chętnie ja do PL zaprosisz? Przeciętna amerykanka na myśl o podrozy do Europy za friko ma... no, bedzie twoja bez ceregieli. Sprawdź ja zanim wydasz kasę i byc moze dostaniesz odmowę. Wtedy dopiero będziesz w dupie. Ani wizy ani dziewczyny.
  5. Pat widzisz z tym czasem wjazdu to jest tak. Idzie taka osoba z polski, z wykształcenia pracownik fizyczny (czyli jakiś fach ma, a to oznacza duza szanse na podjęcie nielegalnej pracy), ale wracając do tematu, leci taka osoba do USA i sie zaczyna: dokąd: tu i tu. Na ile? na miesiąc. Bilet kupiony tzw "otwarty" czyli najdroższy. I bum, dostaje odmowę lub zgodę na wjazd na 1 tydzien moze na miesiąc. I zaczyna sie robić "dramat" bo "sie koszty nie zwracają" I taka ciekawostka. Zwykle ci co jadą turystycznie kupują bilety najtańsze czyli takie na koncerny termin: tydzien, dwa lub trzy. Ci z work & travel na miesiąc lub dwa. Ci co odwiedzają rodzine tez maja na krócej. I ci problemów nie maja.
  6. Problemów mieć nie będziesz. Na granicy was rozdziela (chyba ze granica lądowa). Słuchaj, z doświadczenia wiem ze "bedzie zdziwienie" i bedą "podejrzenia". Co robisz? Mówisz jak jest i tyle. A skoro jest turystycznie to jest. Mozecie tez spróbować podejść razem - wtedy mąz idzie to twojej kolejki. Nigdy nie widzialem zeby to był jakiś problem.
  7. Kolego, za bardzo sie skupiasz na "kombinowaniu". Zostaw to z czego słynie naród polski przed brama Ambasady i mów tak jak jest. A jak jest zle to nie idz wcale.
  8. Z tymi możliwościami to jest tak ze jest ca. 5% szans ze ktoś dostanie odmowę. Z drugiej strony, macie plan, czemu konsul miałby kogoś odrzucić? Bez przesady. Bedzie dobrze.
  9. Panie Mareczku, 100% racji, to juz nie te czasy. Teraz większość jeździ turystycznie a mniejszość do roboty. I to właśnie ta mniejszość dostaje odmowy.
  10. Skazali cie? Przed sędzia byłeś, i co? Jesli skazany to jestes inadmissible z definicji i wtedy waiver. No chyba ze narozrabiałeś, poszedłeś do sadu i cie nie skazali, ale to było by dziwne. Za mało info...
  11. Czy siostra pracuje to tego nie wiemy bo i ty nam nie podasz tych info. A w sprawie pracy to kazda osoba pracująca na stanowisku nauczyciela w tej szkole ma podpisana umowę z fundacja. Właścicielem szkoły jest fundacja a co za tym idzie jest tez pracodawca. Żadna ambasada nigdzie na świecie nie jest pracodawca. Twoja siostra musiała by mieć podpisana umowe o prace z... Departamentem Stanu USA.
  12. Zenuś, jeśli chcesz sie siłować na linki to ja mogę ci podrzucić jeden, z samego źrodła, czyli ze szkoły. Dostępny dla wszystkich, niestety tylko po angielsku. W skrócie, szkoła należy do fundacji a nie do ambasady. Jak tam wniosek? Radziłbym sie spieszyć bo Pan Trump jasno określił swoje preferencje do takich osobników jak ty.
  13. Chciałem dodać do powyższego posta ale juz nie można, wiec pisze tu: Wiesz na czym polega "połączenie" USA z ta szkoła? Ano na tym ze zarządza nią fundacja, ktora to fundacja ma tzw radę nią zarządzająca. 2 osoby z tej rady (w tym dyrektor) musza mieć obywatelstwo USA i sa wskazywane przez ambasadora USA w Polsce. Czemu? Ano temu ze tak zarzyczyl sobie fundator. Dokładnego wyjaśnienia nie poznamy no chyba ze szkoła udostępni dokument powołujący fundacje. Nie trać czasu, pisz wniosek. Ameryka potrzebuje pieniędzy na mur.
  14. Twój link niczego nie zmienia. Napisałem ci juz ze owszem, w latach 50 ubiegłego wieku i do końca pewnej ery w stosunkach wschód zachód szkoła działała pod skrzydłami ambasady, ale czasy sie zmieniły i juz dawno tak nie jest. Nie trać czasu, pisz wniosek. Ameryka potrzebuje pieniędzy na mur.
  15. Zenuś, ta szkoła była, powtarzam była założona przy ambasadzie USA, bodajże na początku lat 50 ubiegłego wieku. Pewnie nie wiesz, ale wtedy innej opcji nie było. Od dłuższego czasu działa ona samodzielnie, tzn, czasy sie zmieniły i juz nie ma potrzeby tzw "eksterytorialności". No ale ty nadal będziesz swoje tłukł. Jak wniosek? I najważniejsze, siano uzbierane?