daisy1

Użytkownik
  • Zawartość

    193
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Days Won

    8

daisy1 last won the day on 8 Lipiec 2016

daisy1 had the most liked content!

Reputacja

22

O daisy1

  • Tytuł
    Aktywny użytkownik
  • Urodziny

Informacje o profilu

  • Płeć
    Kobieta

Ostatnie wizyty

1284 wyświetleń profilu
  1. Ta herbata jest pyszna! Jedna z moich ulubionych... Ale mi narobiłyście na nią ochoty Już wiem co przywiozę z Polski następnym razem
  2. Ta herbata jest pyszna! Jedna z moich ulubionych... Ale mi narobiłyście na nią ochoty
  3. Prowizja to jedno, jak nie masz konta walutowego, to najczęściej jest jeszcze opłata za przewalutowanie. Dowiedz się też jaka jest waluta obca dla Twojego konta, np. dla mojego było to euro, więc najpierw złotówki zamieniało mi na euro, a później dopiero na USD, więc miałam podwójne przewalutowanie, plus prowizja i dodatkowych kosztów narobiło się sporo. Po drugie, czym jest dla Ciebie normalny kurs? mBank ma teraz kurs USD 4,26, ING 4,29, a np. a cinkciarz 4,16, a to tylko trzy przykłady. Przy jednej transakcji bez znaczenia, ale już przez trzy tygodnie trochę się zbierze. Ja akurat mam konto walutowe w mBanku, całkowicie założone przez internet (ale mam też tam konto złotówkowe), pieniądze wymieniam przez cinkciarza, ma dobre kursy i pieniądze momentalnie są na koncie. Nie miałam żadnych problemów z płaceniem tą kartą czy wypłacaniem pieniędzy w USA. W większości bankomatów wypłacałam bez żadnej opłaty, tylko w Nowym Jorku mi w niektórych bankomatach pobierało opłatę (chyba około 2$ jeśli dobrze pamiętam). Jak wypożyczasz samochód, to musisz się liczyć z tym, że na dzień dobry wezmą od Ciebie depozyt, chcą do tego kartę kredytową, ale wystarczy, że kartę debit oznaczysz jako credit i jest ok Przynajmniej u mnie tak było, bo niestety musieliśmy samochód wypożyczać więcej niż raz i nim mi 3 zaległe depozyty wróciły na konto, to prawie całkiem wykorzystałam limit na kredytowej i musiałam wykorzystać debetową (wypożyczanie samochodu w Nowym Jorku jest bardzo kosztowne tak na marginesie ) I tak na marginesie - mi też nikt nie płaci za reklamę mBanku
  4. To nie działa w taki sposób. Do obywatelstwa nie będzie Ci się wliczał czas pobytu na wizie studenckiej, tylko czas pobytu od uzyskania wizy imigracyjnej (jeśli w ogóle taką uda Ci się zdobyć).
  5. Jeszcze jedna uwaga z mojej strony... Gdzie spodziewasz się dostać GC? To, że nie dostałeś jej do tej pory mnie nie dziwi, bo jak piszesz dopiero teraz za nią zapłaciłeś, a nikt nie zaczyna jej produkować nim tego nie opłacisz, ale pamiętaj, że nikt Ci jej nie wyśle do Polski... A numer SSN dostałeś? On też nie jest wysyłany do Polski, ale za niego się nie płaci, więc pewnie po takim czasie już został wysłany...
  6. Ja też życzę Wesołych Świąt Wam wszystkim
  7. Tak, to badanie jest od tego roku. Wcześniej, tak jak już pisała karolamo, było tylko badanie na kiłę i prześwietlenie (lub testy IGRA dla dzieci)
  8. @andyopole, mnie bardziej zaintrygowało użycie przez osobę urodzoną w USA zwrotu "No sorki", który jest typowym (używanym w Polsce) spolszczeniem amerykańskiego słowa
  9. Mam nadzieję, że temat credit score możemy już zamknąć. Rekin07 zapytał jakich rad udzielił nam chłopak z kablówki, więc podzieliłam się tym z Wami, bo po pierwsze może się to przydać tym, którzy zaczynają tu swoje życie od nowa, a po drugie dlatego, że to też jest część naszej historii tutaj i naszych początków, ale to nie jest główny temat tego wątku. Dzisiaj wybieramy się na Silver Bells in the City, czyli paradę rozpoczynającą okres świąteczny, podczas której świątecznie rozświetlone zostanie centrum miasta i choinka Nie ukrywam, że jestem podekscytowana, bo uwielbiam święta, świąteczny klimat, filmy, piosenki, itp., ale jednak też trochę dziwnie mi tak szybko rozpoczynać okres świąteczny, tym bardziej, że ciągle jest bardzo ciepło - dzisiaj mamy 70 stopni!
  10. Widzę, że jednak trzeba doprecyzować informację Może nieprecyzyjnie się wyraziłam Jeśli chodzi o te odsetki i zdanie, którego się czepiasz, to dokładnie wygląda to tak - występujesz o kartę na załóżmy 500$, bank wydaje Ci pozytywną opinię i musisz wpłacić na konto nie 500 a np. 550$ (czyli kwota+10% odsetek) - to są przykładowe kwoty. Nikt Ci tych pieniędzy nie zabiera, one są na Twoim koncie, ale z założenia nie możesz wykorzystać więcej niż 500$, bo taki jest Twój limit. Pozostałe 50$ jest zabezpieczeniem dla banku gdybyś nie spłacał rat terminowo. W każdym momencie możesz spłacić całość zadłużenia i zrezygnować z karty i bank Ci zwróci Twoje 550$ jeśli wszystkie raty spłacane były terminowo. Założenie jest takie, że karta secured ma działać tak samo jak zwykła kredytówka, bo ma pokazać na ile wiarygodnym klientem jesteś, jak zarządzasz swoimi wydatkami, czy regularnie spłacasz raty, itp. Czasami jest też tak, że płacisz odsetki, jeśli spłacasz tylko ratę minimalną, a nie całość zadłużenia, to od pozostałej kwoty są naliczane odsetki (dokładnie tak samo jak na kredytówkach w Polsce). Musisz pamiętać, że tutaj jesteś "człowiekiem znikąd", nikt nie może sprawdzić historii kredytowej (np. w Polsce sprawdzą Cię w BIK jak chcesz wziąć kredyt), a w ten sposób budujesz swoją wiarygodność. Jak zamierzasz rozpocząć tutaj swoje życie, to bez credit score będzie trudniej co nie znaczy, że się nie da. Często potrzebny jest do wynajęcia mieszkania - w niektórych miejscach bez niego nie masz co próbować wynająć lokum, do kupienia telefonu, założenia kablówki - im lepszy, tym lepsze warunki dla Ciebie, bo jasno mówi o tym czy jesteś wiarygodnym klientem, że już nie powiem przyszłościowo o wzięciu jakiegoś kredytu, czy rat, np. na samochód. Tutaj banki nie biją się o kredyty z najniższym oprocentowaniem byle przyciągnąć klienta. To właśnie na bazie Twojej historii wyliczany jest procent dla Ciebie, im lepsza i dłuższa ona jest, tym lepiej dla Ciebie. Wiem, że nam takie zasady mogą się wydać czasami bez sensu, bo patrzymy europejskimi kryteriami i absurdalne może być płacenie odsetek od niespłacenia raty własnych pieniędzy, ale nikt Cię nie zmusza do korzystania z takich kart, czy kredytów, to tylko przyspiesza zbudowanie historii i nie musisz tego robić. Ja to widzę inaczej - dla mnie to jest taki "okres próbny" - pokazujesz jaką masz zdolność, ile wydajesz z kredytówki i jak ją spłacasz, czy można Ci zaufać i dać Ci już normalną kartę, czy kredyt. Karta secured ma działać jak zwykła karta kredytowa, włączając w to odsetki od nieterminowych płatności, bo inaczej po co by była? Niczym by się nie różniła od debetowej. A nie można oczekiwać, że po miesiącu, czy nawet roku mieszkania w jakimkolwiek kraju bank Ci zaufa i da super kredyt "na piękne oczy". My mamy w planach, nie już teraz, ale też i nie na tak bardzo odległą przyszłość zakup lepszego samochodu na raty. Dlatego teraz budujemy swoją historię inwestując własne pieniądze, bo nie mamy zamiaru później płacić horrendalnych odsetek od kredytu, a z lepszą historią oferta będzie korzystniejsza. Robiąc tak nie płacimy żadnego "haraczu", a bez historii kredytowej koszty kredytu na samochód by nas uderzyły po kieszeni zdecydowanie bardziej.
  11. Dzięki Staram się nie ekscytować, bo słyszałam jak to wygląda z tym na co później patrzą i z raportami (na to też przecież trzeba zwracać uwagę, gdzie są wysyłane), ale mimo wszystko miło widzieć, że coś jednak się dzieje na plus z tym score'm (też na Credit Karma)
  12. Chciałam dodać więcej zdjęć, ale są jakieś problemy techniczne i niestety się nie udało Rekin07, pytałeś jakie rady dał nam pan z kablówki. Po pierwsze, przepraszam, że tak długo nie odpowiadałam, po drugie te informacje mogą być przydatne też dla innych, więc już odpowiadam Jedną z najlepszych form dla osób nowych w USA jest tzw. secured credit card, my właśnie na taką drogę zdecydowaliśmy się na start i już nam ładnie rośnie credit score Na czym to polega? Składasz w banku wniosek o taką kartę i po otrzymaniu pozytywnej decyzji musisz wpłacić na konto swoje pieniądze w kwocie przyznanego limitu plus odsetki od tej kwoty w takiej wysokości jaka jest przewidziana dla Twojej karty. Dalej korzystasz z niej jak ze zwykłej karty kredytowej. Minus jest taki, że musisz mieć kasę, którą wpłacisz, bo tak na serio to nie dostajesz żadnego kredytu, tylko wydajesz swoje własne pieniądze, jednocześnie płacąc od nich odsetki - z jednej strony absurd, z drugiej po miesiącu zaczęliśmy już istnieć w systemie, a teraz widzimy jak ładnie i szybko rośnie nam credit score. Kolejną z dróg jest credit-builder loan. Występujesz o niego i jak taki kredyt zostanie Ci przyznany, to najpierw musisz go spłacić w ustalonych ratach, a dopiero później możesz korzystać z tych pieniędzy. Znowu brzmi to absurdalnie, bo najpierw musisz spłacić kredyt, a dopiero później go dostajesz, ale to też ma tutaj sens ponieważ Twoje spłaty są raportowane, tak jak spłaty zwykłej pożyczki i jeśli płacisz terminowo, to budujesz swój credit score (jak nie spłacisz w terminie, to odpowiedni raport oczywiście też pójdzie ) Są oczywiście też drogi dla osób, które mają tutaj rodzinę, bo członek rodziny może dodać Cię jako autoryzowanego użytkownika swojej karty kredytowej, ale tutaj szczegółów już nie znam, ponieważ my nie mamy tutaj rodziny, więc ta droga już nie dla nas Jak ktoś z bardziej zadomowionych użytkowników zna jeszcze jakieś dobre sposoby na zbudowanie credit score od podstaw to może niech też się podzieli, bo z pewnością bardzo się to przyda nowym A tak poza tym, to powoli przygotowujemy się już do Thanksgiving, zaprosiliśmy do nas na kolację kilka osób i już powoli się stresuję, czy dam sobie z indykiem i całą resztą
  13. Wybaczcie tak długie milczenie, ale jesień tutaj zdecydowanie nas rozpieszcza, jest ciepło i pięknie, więc każdą wolną chwilę wykorzystujemy na spacery i poznawanie naszej okolicy. Wiem, że taka piękna i przede wszystkim ciepła jesień nie jest tutaj typowa, zazwyczaj o tej porze roku jest już mróz, ale powiedzcie sami, czy chciałoby Wam się siedzieć w domu prze komputerem, gdy tak pięknie jest na zewnątrz?