Skocz do zawartości

pinang

Użytkownik
  • Zawartość

    196
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0

O pinang

  • Tytuł
    Aktywny użytkownik
  • Urodziny 26.05.1989

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Auckland, NZ
  • Zainteresowania
    USA, sport, magia, film

Ostatnie wizyty

2912 wyświetleń profilu
  1. Jak wam sie mieszkało na wyspach?

    Ja mieszkałem dwa lata w Londynie i doświadczenia mam podobne jak oliwia19. Dla mnie minusami były też koszty życia, zatłoczenie i brud.
  2. Po raz 6 czy 7 (juz sie zgubilem) z rzędu nie wylosowany...
  3. Czy Warto Wyjechać Do Alabamy?

    Ja tam bym pojechał dla samego footballu. No i cieplej niż w Polsce
  4. Ile Razy Próbowaliście?

    Też piąty raz w tym roku próbuję. Jak narazie 0 szcześcia.
  5. Londyn Vs Nowy Jork.

    Ja też mógłbym żyć sobie spokojnie na wsi. Ale porównując te dwa miasta wybieram Nowy Jork. Ciężko to trochę opisać. Jestem pewny że są ludzie którym po prostu pasuje bardziej klimat Londynu. Ja się po prostu lepiej czuję w Nowym Jorku. Generalnie lepiej się czuję w USA niż w Anglii czy nawet Europie całej. Z takich rzeczy co się nasuwają pierwsze na myśl to na przykład ruch lewostronny mi nie podchodzi. (także samochody angielskie i te ich taksowki wydaja mi sie brzydkie.). CENY Kiedyś będąc w NYC byłem trochę przerażony że tak drogo. Potem pojechałem do Londynu. Ceny tutaj wydają się wręcz absurdalne. Oczywiście jak wszędzie zdarza się, że kupię coś taniej niż w moim rodzinnym miasteczku w Polsce ale ogolnie ceny potrafią zniszczyć tutaj. Nie lubię też brytyjskiego akcentu (moze dlatego ze tez nie jest w stanie czasem odszyfrowac co ktos w ogole do mnie mowi). Wkurza mnie na kazdym kroku jak ktos pyta Are you ok? jakbym wygladal na potrzebujacego jakiejs pomocy. Poza tym Londyn jest ogromny więc dotarcie gdziekolwiek przewaznie zabiera godzine albo wiecej w zaleznosci czy np. chcemy ominac pierwsza strefe gdzie ceny transportu sa stworzone chyba z mysla o rosyjskich biznesmenach. Ogólnie wydaje mi się brudny i zatloczony bardzo. Wiem ze w NYC tez jest tloczno ale tam jakos tego nie czulem. Tutaj wszystko sie wydaje scisniete na sile. Domy przyklejone jeden do drugiego w ciagu po kilka na raz gdzie za sciana domu slyszy sie co mowi sasiad w swoim... No ale podobno co roku masa imigrantow przyjezdza wiec musza sie gdzies tam pomiescic. Jeszcze kwestia wlasnie tych imigrantow. Wydaje mi sie, ze tutaj imigranci z kazdego kraju trzymaja sie scisle w swoich skupiskach tzn. na przykład polacy maja przyjaciol raczej tylko polakow, wegrzy wegrow, afrykanczycy afrykanczykow, anglicy anglikow (wydaje mi sie ze raczej niechetni do inncyh nacji). Jakos sie to tak nie przenika jak w USA gdzie wszyscy po prostu sie wydaja Amerykanami.
  6. Londyn Vs Nowy Jork.

    Ja mam takie samo odczucie jak Ty w tej kwestii, czyli, że Londyn może buty czyścić NYC. Obecnie mieszkam w Londynie. Slucham opinii różnych ludzi na temat Londynu i mniej więcej się to rozkłada w ten sposób, że turyści są zachwyceni a ludzie, którzy przyjechali tu na stałe i mieszkają jakiś czas raczej mają dosyć. To odnośnie nie-Londyńczyków, czyli napływowej ludności. Natomiast osoby urodzone i wychowane w Londynie, które nadal tu mieszkają (jak można się spodziewać) lubią to miasto. Co do NYC to mi się bardzo podobało. Szkoda, że nie mam obecnie legalnych możliwości zamieszkania tam...
  7. U mnie to samo. Trzeci raz na nie....
  8. No właśnie też sobie zadawałem to pytanie bo wiedziałem, że ta rejestracja jest niby wymagana i może być potem potrzebna. Ale ktoś z forum doradził mi, że to bez sensu na WAT i to olałem. Szkoda. Ale może na nic to nie wpłynie u mnie, bo narazie do niczego mi to nie potrzebne. WAT - Work and Travel mam na mysli oczywiscie. Zbyt leniwy jestem zeby pisac cala nazwe.
  9. Nie ma znaczenia na jakiej wizie sie bylo? Czyli jak się było na WAT to też się liczy, że się ktoś nie zarejestrował? Pamiętam, że gdy byłem na WAT to pytałem o to na forum i ktoś mi odpowiedział, że mnie to nie dotyczy... Mam nadzieje ze nic sie nie zmieniło
  10. Loteria Wizowa Dv 2015

    Jeszcze jak teraz spojrzałem na ekran pod innym katem to zauwazylem ze z tego miejsca do gory przez cale zdjecie, ciagnie sie jakis pas w troche innym odcieniu. Także chyba cos na sile doklejal/rozciagal... mam nadzieje ze nie beda na takie glupoty zwracac uwagi. A fotograf to rzeczywiscie dupa. Na poprzednią loterię byłem u innego i tez nie umial zrobic dobrego zdjecia. I nie pomaga, że nosze zawsze ze soba kartke z wymaganiami bo oni zawsze wiedza swoje a potem dziwne ulepszenia wprowadzaja.... Takze uwazajcie na takich cwaniakow.
  11. Loteria Wizowa Dv 2015

    Dzisiaj byłem u fotografa, który wykonał mi zdjęcie w taki sposób, że skrajna jego lewa czesc jest jakby rozmazana, dotyczy to kawalka swetra, ale jednak. Wstawiam fotke. Czy to moze byc jakis problem? Dodam, ze fotka przeszla przez ten ich validator ale w wymaganiach jest napisane, że fotografia ma byc ostra. Wiec nie wiem czy ten fragment moze popsuc wszystko?
  12. Loteria Wizowa Dv 2015

    Aha ok. Zmylilo mnie po prostu to, ze w tym punkcie nie bylo napisane "kursy" a po prostu studia uzupelniajace magisterskie w polskiej instrukcji.
  13. Loteria Wizowa Dv 2015

    Chodziøo mi o punkt 7, czyli Some Graduate-Level Courses, czyli w polskiej instrukcji studia uzupelniajace magisterskie. Wydaje mi sie ze dowodem zakonczenia takich studiow jest dyplom. A dyplomu takiego nie dostane przed obrona pracy magisterskiej. Chyba ze chodzi o sam fakt rozpoczecia studiow to wtedy wszystko jasne. Ale czemu samo rozpoczecie studiow a nie zakonczenia mialoby byc wyznacznikiem poziomu edukacji to nie wiem. Troche to bezsensowne jak dla mnie ze uznaja ze masz ten poziom wyzej tylko dlatego ze sie ktos na studia zapisal...
×