Dublin

Użytkownik
  • Zawartość

    337
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Days Won

    3

Dublin last won the day on 21 Listopad 2016

Dublin had the most liked content!

Reputacja

8

O Dublin

  • Tytuł
    Rezydent FORUM

Ostatnie wizyty

837 wyświetleń profilu
  1. Lepiej zrobic pare kopii, kopia cyfrowa moze takze przestac istniec... Ja druknolem i mam z paszportem jedna. Szkoda byloby przez tak trywialne zaniedbanie pozbawic sie szansy na sprawdzenie wyniku.
  2. pogooglowalem sek i http://ivowidlak.blogspot.com/2014/12/kurczaba-oszust.html Pytanie czym tak tobie zalazl on za skore...?
  3. Alez ja nie pije do ciebie andyopole... Jedynie jestem ciekaw opini innych osob ktore takie zachowanie zaobserwowaly i skoro pisza o tym to widzialy w tym problem i jakos sobie pewnie takie zachowanie tlumaczyly, a skoro mialy caly obraz tej konkretnej sytuacji, to moga ze swojego punktu widzenia okreslic, ze ta jednostka twierdzaca to, byla uprzedzona prawdopodobnie z takiego lub innego powodu. Nie szukam potwierdzenia zalozenia, ze wszyscy tacy sa bez wyjatku.
  4. Wierszyk to sie dzieci uczy a podwalina do jego powstania jednak byla jakas zawisc... i to jest clue calego problem, pytalem wiec czemu czesc polonii ma takie zdanie o innej czesci polonii... Wyglada to tak jedni pisza ze przedtawiciele jednego regionu nie lubia innych, natomiast ty piszesz o wierszyku rozumiem ze mam to odebrac ze problem nie istnieje? Wiec czemu takie przyklady ktos jednak wymienia, zwykla zawisc, buractwo, brak checi asymilacji, a moze polskie getta kregowo-kulturowe wsrod starszej poloni jednak dobrze funkcjonuja w ich mentalnosci? Bo cos kiedy ktos i tak sie przyjelo? Pytanie tylko czemu nadal oni zyja w mentalnym PRLu skoro emigrowali wieki temu? Pytam bo jestem ciekaw opini ludzi ktorzy mieszkajac w usa i nie tylko maja wlasne zdanie w tej kwestii, bo przeciez zetkneli sie zapewnie z przejawami takiej bezsesownej wg naszego mniemania zawisci a moze jednak sprawa ma glebsze dno i warta jest wyjasnienia. Moje zdanie nie ma tu znaczenia interesuje mnie opinia czemu jednak takie stwierdzenia padaja i czy sa podstawne czy bezpodstawne? W stanach goral, warszawiak poznaniak czy slazak czy inny przestaje nosic pietno rejonu swojego pochodzenia bo z perspektywy amerykanina jest tylko imigrantem na dorobku. I wg mnie swoje zale powinien puscic w niepamiec a nie wysmiewac rodaka jadacego na tym samym wozku. Stan posiadania nie powienien miec tu znaczenia bo idac ta droga zarobiony mialby prawo kpic z innych dlatego tylko ze akurat jemu sie lepiej powodzi...
  5. Ja nie robie problemu i nic nie wymyslam tylko pytam bo... Łomżyniacy naprawdę mają tak złą opinię za oceanem? Czym jest to spowodowane? i stad moje pytanie: w gwoli scislosci... zeby nie bylo ze rozpoczynam nowa gownoburze, staram sie poprostu dowiedziec dlaczego polonia poloni wilkiem....?
  6. Dlaczego polonia w usa jedzie tak po sobie czyzby to byly stare wyssane z mlekiem matki powiedzonka w stylu jak to slyszalem w lodzi o poznaniakach ze to tzw pyry... itd itp? Osobiscie odcinam sie od takich stwierdzen, bo niby w czym jedni sa lepsi od drugich, przeciez po obu stronach barykady sa madrzejsi i mniej madrzy... ale zeby zaraz uogolniac tak na ogol...
  7. Jak to juz kiedys tu wspominalem slabe jednostki eliminuja sie same - prawo jungli dziala caly czas. Osobnik nie dostosowany gine, dwoje idiotow nie dosyc ze usmiercilo swoje dwoje dzieci to jeszcze beda pewnie siedziec na koszt innych szkoda ze taka jednostka nie eliminuje siebie samej tylko musi nabruzdzic wokolo... suma sumarum geny ich nie zostana przekazane dalej... Religia w obecnej postaci to najgorsze zlo jakie toczy nasze spoleczenstwa, efekty widzimy wokolo po obu stronach globu.
  8. Wyjazdem sobie sytuacji nie pogorszymy... no chyba ze mamy postawe roszczeniowa i lecimy z placzem do mamy jak deszcz pada... Byc moze nie osiagniemy za granica tego o czym marzymy ale czy bedac w Polsce mamy zagwarantowane spelnienie sie tych marzen? Emigracja jest jak przygoda mozemy tylko o niej marzyc np czytajac forum lub ksiazku lub tej przygody sprobowac. Laduje sie w nowym miejscu i okazuje sie na ile naprawde nas stac. Czlowiek ktorzy rzuca wszystko i zaczyna od zera a pozniej dorabia sie jakiegos statusu i nie ma znaczenia czy ma 3 czy 5 aut na podjezdzie i wlasny dom lub w kredycie i nie laduje na ulicy jest na swoj soposob zwyciezca... Czytalem tutaj o historii jednego z urzytkownikow ktory pochodzil z Belchatowa rzucil wszystko wyjechal i walczyl... mieszkal w samochodzie przez jakis czas w koncu znalazl stala prace jako kierowca ciezarowek i zalozyl rodzine z kobieta z tzw bagazem, forum jechalo po nim nie milosiernie a on bronil swojej osoby i nie wstydzil sie upublicznic swojej historii. Dla jednego jego historia to idealny przyklad do wysmiania a dla innego moze byc wzorcem ze osoba w danej sytuacji ekonomiczne z danym doswadczeniem i brakiem znajomosci jezyka moze poradzic sobie w kazdej sytuacji jesli tylko chce i wierzy w swoje mozliwosci. Dla takiej problemy nie sa problemamy tylko wyzwaniem i ci powinni byc uwazani za wzor a nie wysmiewani. Nie sztuka jest sobie poradzic majac juz cos a sztuka jest zbudowac cos z niczego.
  9. Jakbys nie bral tego na powaznie to by cie tu nie bylo. Jesli wyslales aplikacje to chyba raczej chciales tego...? Wiele osob sprzedaloby wlasna matke zeby sie do usa dostac. Jesli dzis sie wahasz to znaczy ze dojrzewasz do decyzji z roznych powodow (np srodki na poczatkek, zostawienie pupila, dziewczyny czy niemozliwosci zabrania tam swojej kolekcji lalek i matchboxow ect) a tak naprawde kazdy z nas czuje strach gdyz wygrana obliguje nas do wyjscia z tzw strefy komfortu, z za kamienia ktory daje nam cien i slonce nas nie moze popalic...i po przylocie musimy sobie zycie na nowo zorganizowac w przyslowiowe 5 min a srodki mamy skonczne w kazdym z naszych przypadkow. Jedni maja wiecej do stracenia inni mniej. Co bedzie jesli slonce nas popali, boimy sie wstydu i hanby itp itd... Prawda jest taka ze jesli nie sprobujesz to wygrales jesli sprobujesz to tez wygrales... w obu przypadkach podejmiesz wlasciwa decyzje, w pierwszej opcji nie bedziesz miec co wspominac na emeryturze po raz tysieczny swoim wnukom w drugim przypadku bedziesz zrzedzic ze spieprzyles... Zycie masz jedno jednym sie udaje dorobic innym udaje sie poradzic sobi w kazdej sytuacji ale wspolnym mianownikiem jest sprobowanie dokonania czegos bo bez tego nie ma finalu zarowno tego pozytywnego jak i hanby... WIEC OKRESL SIE NA ILE CIE STAC?
  10. Patipitts Tak sie składa ze w postach o ktorych piszesz bronilem swojej osoby przed obelgami i zaszczekaniem, a w odpowiedzi na wyzwiska odpowiednio kontrowalem swoje wypowiedzi. Natomiast nie wlaczalem sie nigdy do toczacej sie dyskusji ad pesona w stylu: ty to g.. jestes itp itd..jak to mialo miejsce w stosunku do mojej osoby. Ponadto gdy napisalem cos kontrowersyjnego nigdy nie zwracalem sie bezposrednio do zadnego z uzytkownikow a w/w towarzystwo wzajemnej adoracji nie mialo oporow bluzgac w moim kierunku. W jedym z przypadku moderator wyslal mi ostrzezenie za to ze inni mnie personalnie w watku obrazali a z mojej strony nie bylo tego miejsca. Napisalem do moderatorki a ta zgnorowala moje pw. WIec pisalem na forum ad persona do niej czemu nie reaguje. Jeden z 2 forumowiczow ktory zrezygnowal z bycia czloniem forum podczas takiej przepychanki a zrezygnowal gdy nie mogl juz tego zniesc napisal mi prywatna wiadomosc ze mnie podziwia ze chce mi sie z nimi polemizowac po czym skasowal swoje konto. Jakos nie dawno kolejna osoba opuscila forum gdyz nie mogla zniesc tej atmosfery.. Ja osobiscie odpuscilem sobie takze wizyty gdyz nie chce tracic swojego zycia na jalowe dyskusje. Zagladam sporadycznie i jeszcze rzadziej cos pisze bo mam wazniejsze rzeczy do robienia np skupiam sie na rozwoju swoich umiejetnosci i wiedzy zamiast tracic czas w taki sposob.
  11. Prawda jest taka ze kazdy sobie sam na opinie pracuje a w/w osob raczej do bezstronnych zaliczyc nie mozna. Gdy koncza sie im argumenty to zaczynaja sie wyzwiska, wielokrotnie czasem nie majac zadnego argumentu uczestnicza w dyskusji, przy wtorze towarzystwa wzajemnej adoracji. Widze ze w/w znalazly sobie kolejnych do "bicia" a przytaczane czasem przez nich argumenty sa merytorycznie na poziomie nastolatkow. Wyglada to na probe samodowartosciowania siebie po najzniszej lini oporu, zamiast wziasc sie do pracy nad soba i poprawieniu swojego bytu. W swoim zyciu spotkalem sporo takich osob ktore gdy przedstawialem im swoje poglady odbieraly to tak jakbym im mowil co maja myslec i jak zyc i zaczynaly ujadac i mi wmawiac ze one wiedza najlepiej. A przeciez przedstawiajac im swoj poglad mialem nadzieje ze przedstawia swoj i sobie podyskutujemy co jest lepsze i dlaczego, zarowno dla mnie i co dla nich, ale oni brali to do siebie tak jakbym im kawe na jaja wylal... i zadna dalsza dyskusja nie miala sesu. Takie osoby nie potrafia sluchac i szanowac swojego rozmowcy gdy ten ma inny punkt widzenia i zdanie i traktuja go jak wroga na ktorym moga sie wyzyc, wynika to zapewne z pewnych brakow i niskiej samooceny...
  12. Tymczasem w zgodzie z twierdzeniem ze jeden obraz jest wart wiecej niz tysiac slow, proponuje zajrzec tutaj... Nie wiem czy ta osoba jest uzytkownikiem forum, ale widzimy co i za ile, chlopak pracuje w Google....
  13. Taaa...k pewnie to wina parkinsona lub wrodzonego ADHD hihihi Na tym forum pewne osoby chorują na tą przypadłość w sposob chroniczny... I ona się objawa jak padaczka nie wiadomo na kogo trafi i dlaczego hihihi Więcej rezerwy do siebie to zacznie to spływać po was jak jak po kaczce