Skocz do zawartości

marc08

Użytkownik
  • Zawartość

    17
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

1

O marc08

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Katowice

Ostatnie wizyty

638 wyświetleń profilu
  1. Dodam jeszcze taką ciekawostkę, że wystarczy wyjechać poza Polskę, a nie poza Schengen. Tak jak jest tu napisane https://www.strazgraniczna.pl/pl/cudzoziemcy/najczesciej-zadawane-py/5012,15-Jestem-obywatelem-Stanow-Zjednoczonych-Ameryki-USA-jak-mam-obliczyc-dlugosc-d.html Czyli krótko mówiąc, przykładowo narzeczony od OP może być w Polsce 85 dni, potem może sobie pojechać na weekend do Pragi, następnie wrócić do PL, no i znów będzie miał 90 dni na pobyt w Polsce. Trzeba tylko pilnować dowodu pobytu w innym kraju. No a jeśli chodzi o inne kraje Schengen to jak rozumiem trzeba potem po tym długim pobycie w PL wyjechać poza Schengen, i dopiero gdy zasada 90/180 będzie spełniona, to będzie można wjechać do kraju Schengen. Rozumiem też, że nie będzie wówczas żadnych konsekwencji wynikających z przekroczenia czasu pobytu w Schengen w przeszłości, gdyż Polska ma odrębną umowę z USA, więc zasada 90/180 nie musiała być spełniona. Ciekawe informacje, dobrze wiedzieć. Dzięki!
  2. Woow, super, dzięki wielkie Maciopa oraz sly6. Teraz już wszystko jasne :). OP na priv wysłała mi jeszcze link ze znalezioną informacją odnośnie tej umowy. Wklejam też tutaj, może kiedyś komuś się przyda: https://www.strazgraniczna.pl/pl/cudzoziemcy/najczesciej-zadawane-py/5012,15-Jestem-obywatelem-Stanow-Zjednoczonych-Ameryki-USA-jak-mam-obliczyc-dlugosc-d.html
  3. Przeszliśmy z OP na rozmowę we wiadomościach prywatnych. Nie ma sensu przytaczać całej długiej rozmowy, ale warto wspomnieć o kilku poruszonych kwestiach. Okazuje się bowiem, że w poniższych tematach: - http://forum.usa.info.pl/topic/20993-amerykanin-w-polsce-bez-wizy/ - http://forum.usa.info.pl/topic/20409-wiza-krajowa-do-polski-dla-obywatela-usa/ Wspomniane jest o magicznej umowie pomiędzy PL i USA, która traktuje obywateli US w taki sposób, że mogą przyjechać tu na 90dni, potem 1 dzień poza Schengen, następnie znów 90dni w PL. Jest z tym wszystkim związanych jednak kilka problemów: - jak takie coś będzie traktowane w innym kraju Schengen, nawet podczas głupiej przesiadki na lotnisku? W jednym z tych tematów piszą, że będzie to traktowane jako nielegalny pobyt. No i ma to sens, gdyż spojrzą na pieczątki w paszporcie, okaże się że jest powyżej 90dni w Schengen w ostatnich 180dniach, no i będą problemy.. (o tym też pisze mi autorka tematu - doradzono jej wracać bezpośrednim lotem PL-USA.., pytanie tylko jak w styczniu narzeczony znów będzie chciał przylecieć, to znów bezpośrednim lotem?) - poza podanymi powyżej linkami, nigdzie nie ma o takiej umowie informacji... np. ambasada USA (która raczej powinna informować o takiej umowie ) pisze tylko o wizie Schengen i zasadzie 90/180: https://pl.usembassy.gov/pl/uslugi-dla-obywateli-usa/lokalne-informacje-dla-obywateli-usa/ . Dokładnie tak samo możemy przeczytać na stronie Polskiego MSZ: http://www.msz.gov.pl/pl/informacje_konsularne/przyjazd_do_polski/ (myślę, że umowa taka powinna być wypisana tutaj: http://www.msz.gov.pl/pl/informacje_konsularne/przyjazd_do_polski/zasady_regulujace_ruch_osobowy/ ) Pozostaje więc chyba napisać do osób które wspomniały o tej magicznej umowie o jakieś konkretne źródła.., mimo wszystko pozostają i tak problemy z tym, jak to będą traktować inne kraje Schengen w przypadku przesiadki, czy w przypadku po prostu chęci odwiedzenia innych krajów Schengen w przyszłości. Jeśli jest ktoś jeszcze na forum kto ma podobne doświadczenia albo jakąś wiedzę w poruszonym temacie (zwłaszcza odnośnie istnienia takiej umowy PL-USA), zapraszam do podzielenia się wiedzą .
  4. Niestety to nie jest takie proste. Jest coś takiego jak 90/180days rule. Generalnie chodzi o to, że osoba spoza Schengen może tu wlecieć na 90dni, ale na każde 180dni. Czyli to nie jest tak, że przylatuje tu sobie na 90dni, potem 1 dzień w UK i powrót do Schengen. Chodzi o to, żeby w żadnym momencie nie być więcej niż 90dni w strefie Schengen licząc od dnia dzisiejszego do 180dni temu. Moja dziewczyna (amerykanka) była tu w styczniu 2016 na 2tyg, potem w marcu na 2tyg, no i potem na całe lato. Pod koniec lata musieliśmy już uważać na te 90dni, bo styczeń się już nie wliczał, ale marzec jeszcze tak. W tym roku natomiast była od stycznia do czerwca, ale miała wizę studencką (przyleciała na wymianę studencką na 1 semestr). Mieliśmy nawet ciekawą sytuację, gdzie pod koniec jej wizy studenckiej (zajęcia już skonczyla) lecielismy na tydzien do Barcelony. Data waznosci jej wizy akurat przypadala jak bylismy w Barcelonie. Zatem przy wylocie z Krk do Barcelony pracowniczka wizzair poinformowała moją dziewczynę, że za kilka dni kończy się jej wiza i spytała, czy tam zostaje. Pojawił się więc problem - nie widzieliśmy czy uda się wrócić do PL, skąd niebawem miała lot powrotny. Wtedy właśnie rozważaliśmy takie coś jak Ty mówisz - polecieć na chwilę poza Schengen. Wtedy ta zasada z 90dniami nie obowiązuje (gdyż miała tą wize studencką i ten czas spędzony na niej w Schengen się nie wlicza). Dziewczyna skontakowała się jednak z ambasadą US w Barcelonie, a także napisała kilka maili w różne miejsca no i okazało się, że może spokojnie wrócić, bo włącza się jej taki jakby grace period (90dni). Wroćić zatem się normalnie udało i żadnych problemów nie było. Wracając do Twojego pytania.. osobiście nie sądzę aby ktoś to jakoś sprawdzał, choć gdy po jednym dniu Twój narzeczony wróci z UK to może się to wydawać podejrzane, a wtedy urzędnik może spojrzeć na ilość tych dni.. Cięzko zatem powiedzieć.. ciężko w ogole znaleźć rzetelne informacje w tych sprawach.. PS: Jest wiele linków które mógłbym podesłać. Z różnych źródeł. Nie raz jest to opisane bardziej przejrzyście, czasem mniej. Istnieją jednak kalkulatory, w które wpisujesz daty kiedy było się w Schengen, po czym dostaje się różne informacje kiedy trzeba wyjechać, ile dni zostało itd. Jeden z opisujących to linków: https://ec.europa.eu/home-affairs/sites/homeaffairs/files/what-we-do/policies/borders-and-visas/border-crossing/docs/short_stay_schengen_calculator_user_manual_en.pdf PS2: tu jest to chyba nawet lepiej opisane + podane sposoby co można zrobić aby wydłużyć pobyt: https://www.nomadicmatt.com/travel-blogs/how-to-legally-stay-in-europe-for-more-than-90-days/ Powodzenia. Daj znać co postanowiliście i czy się udało.
  5. Ok tak myślałem, dzięki
  6. Odnośnie "the physician will most likely review your medical record" i "The physician will also examine your medical history" - jak to dokładnie wygląda? Trzeba przynieść jakąś dokumentacje (kartotekę) od lekarza rodzinnego z całego swojego życia?
  7. Po raz drugi: HAS NOT BEEN SELECTED.
  8. Ooo widzisz, właśnie czekałem aż ktoś tak to zrozumie, bo tak to też własnie zrozumiałem czytając oryginalną instrukcję. Coś w stylu "magisterka w toku, ale jeszcze bez tytułu", a nie, że ukończone studia ale jeszcze bez obrony (jak możnaby pomyśleć czytając polskie tłumaczenie). Najbardziej mi się podoba tłumaczenie: (5) Some university courses, - kursy uniwersyteckie (6) University degree, (7) Some graduate-level courses, - studia uzupełniające magisterskie (8) Master’s degree, gdyby to przetłumaczyć jasno np. "studia I stopnia w toku" i "studia II stopnia w toku" nie byłoby żadnych wątpliwości.. a tak to można rozmyślać, czy chodzi o ukończone studia ale bez obrony, czy może o jakieś "kursy uniwersyteckie" ( ) czy - tak jak ja to zrobiłem - bazować na oryginalnej instrukcji i odnieść to do systemu w USA gdzie np. pomiędzy high school a bachelor można jeszcze uzyskać associate degree (wtedy np. zaznaczałoby się opcje 5). Poczekam jeszcze chwilę na różne wypowiedzi. Może nawet zadzwonię do konsulatu (albo chociaż tego centrum wizowego) i dam znać co powiedzieli. Tyle myślenia i kombinowania, a jak wylosują to i tak będę musiał zmieniać bo będę miał juz masters degree.. PS: Dzięki KaeR za odpowiedź, sam rozumiem to dokładnie tak jak to opisałeś, włącznie z tym "pod warunkiem, że masz coś zaliczone". Jak przeczytałem polskie tłumaczenie to jednak zacząłem się zastanawiać i stąd moje pytanie na forum jak inni to rozumieją
  9. Może zacznijmy jeszcze raz.., oto wszystkie opcje: (1) Primary school only, (2) Some high school, no diploma, (3) High school diploma, (4) Vocational school, (5) Some university courses, (6) University degree, (7) Some graduate-level courses, (8) Master’s degree, (9) Some doctorallevel courses, (10) Doctorate. Zgadzam się z Twoją interpretacją University degree (jest to bachelor, czyli licencjat/inzynier). Zgadzam się z Twoją interpretacją Masters degree (master, czyli mgr) Nie zgadzam się z Twoją interpretacją Some graduate-level courses.. i właśnie o to pytam na forum. Przede wszystkim, studia w USA które kończą się licencjatem/inż są zwane undergraduate, natomiast gdy ma się już tytuł licencjata/inż, idzie się do graduate school aby zrobić mgr (master) lub od razu phd (doktorat). Dokładnie widać to zatem na tej hierarchii, i dlatego właśnie "Some graduate-level courses" są na pozycji siódmej, a w nieoficjalnym tłumaczeniu instrukcji wizowej pozycja ta została przetłumaczona jako "studia uzupełniające magisterskie" gdyż jest to najbliższy odpowiednik w polskim systemie edukacji. Ta sytuacja którą opisałeś ("technikum, liceum i masz mature") odpowiada pozycji nr (3) High school diploma. Absolutenie nie pozycji nr 7. Proponuję zakończyć już ten temat.. każdy zawsze będzie miał swoją interpretacje "(7) Some graduate-level courses" i dlatego tu http://loteria-wizowa.pl/jakie-wybrac-wyksztalcenie-wypelniajac-formularz-loteryjny/ piszą aby polacy tej opcji w ogóle nie używali.. no nic, skłaniam się ku opcji 6. Dzięki wielkie jednak za poświęcenie chwili czasu i opisanie jak się to rozumie .
  10. Skoro dla Ciebie wszystko takie jasne i oczywiste, wytłumacz mi prosze różnice pomiędzy (6) University degree, (7) Some graduate-level courses, (8) Master’s degree Bo dla mnie oczywiste jest, że nie wybieram 8, ale to czy wybieram 6 czy 7 to już nie takie oczywiste .. -- Myślę, że wybiorę opcję 6. Opcja 7 może być rozumiana jako ukończenie studiów ale bez obrony, choć osobiście bardziej skłaniałbym się żeby tej opcji w ogóle nie używać (podobnie jak wyjaśniono to na stronie do której zamieściłem link w poprzednim poście). Wynika to z tego, że w USA mają po prostu inną strukturę tego poziomu edukcji i nie ma bezpośredniego przełożenia "Some graduate-level courses". Postanowiłem spytać jednak, tymbardziej, że na dwóch innych forach zagranicznych w dokładnie takiej samej sytuacji ludzie doradzali aby jednak wybrać opcje 7. Z tego jednak co widzę ciężko będzie uzyskać konkretną odpowiedź, a jedynie domysły/osobiste interpretacje od różnych osób. Dzięki jednak za chęć pomocy
  11. Hej, Mam tytuł inżyniera, obecnie jestem w trakcie studiów mgr (obrona w czerwcu 2017). Co zaznaczam jako wykształcenie: (6) University degree (przetłumaczone w PL instrukcji jako: (6) stopień lub tytuł uniwersytecki) (7) Some graduate-level courses (przetłumaczone w PL instrukcji jako: (7) studia uzupełniające magisterskie) dalej 8 to już jest masters degree, to już wiadomo że nie. Natomiast zastanawia mnie kwestia 7. No bo co to znaczy? Że ktoś ukończył wszystkie semestry studiów mgr ale jeszcze się nie obronił? Czy może że jest w trakcie mgr? W USA jest troche inny system, np. podczas studiowania na poziomie undergraduate można pierwsze 2 lata zrobić w community college i dostać associate degree, wtedy odpowiednikiem byłby (5) Some university courses. Nie wiem czy tak samo byłoby z (7) Some graduate-level courses. Z mojego researchu wynika więc, podobnie jak opisano tutaj: http://loteria-wizowa.pl/jakie-wybrac-wyksztalcenie-wypelniajac-formularz-loteryjny/ nie powinniśmy nawet używać tej opcji 5 ani 7. Nie jest to jednak oficjalne źródło informacji + na zagranicznych forach znalazlem różne porady (czasem doradzali 6 czasem 7) stwierdziłem, że spytam tutaj . Ja na 99% dałbym (6) University degree. Nie chciałbym jednak z powodu takiego błędu się kiedyś stresować czy mieć jakichś problemów. Jeśli ktoś więc się w tym orientuje to proszę o odpowiedź .
  12. Hej, Krótko o mnie: - jestem studentem informatyki (od października piąty rok, politechnika śląska) - pracuję jako software developer w amerykańskiej firmie z oddziałem w PL - w usa byłem raz: praca na campie w 2015 - mam wizę b1/b2 na 10lat - dziewczyna amerykanka Teraz o co chodzi. Mianowicie chciałbym za rok (zaraz po obronie) wyjechać na staż do USA. Aktualnie robię mały research odnośnie "two year rule". Mój wcześniejszy wyjazd - na campa - nie był "zagrożony" wspomnianym obowiązkiem powrotu do kraju, zatem nigdy się tym jakoś nie interesowałem. Teraz jednak, rozważając wyjazd na staż, chciałbym się upewnić, że dobrze rozumiem sytuację. Bardzo możliwe, że będziemy się z dziewczyną starać w przyszłości o wizę K1, zatem nie chciałbym teraz czegoś zepsuć niedoczytując o two year rule, co mogłoby spowodować pewne komplikacje w przyszłości, bo choć o ile się orientuję "two year rule" nie wpłynęłoby na moją wizę turystyczną (mógłbym spokojnie tam latać), to jednak już na aplikację o K1 mogłoby wpłynąć. Krótko więc: czy w przypadku zwykłego stażu w firmie programistycznej na stanowisku software developer powinienem dostać two year rule DOES apply? Z mojego researchu wynika, że nie. Po pierwsze - warunek odnośnie "Exchange Visitor Skills List" jest już od 2009 zdjęty dla Polski. Nie byłby to również żaden staż medyczny (więc to też odpada). Pozostaje jeszcze sponsorowanie przez rząd USA/PL. Jeśli mój wyjazd byłby choć częściowo sponsorowany przez rząd USA/PL, to powinienem dostać two year rule DOES apply. Pytanie tylko czy taki zwykłby najzwyklejszy wyjazd na staż jest w jakiekolwiek formie sponsorowany przez rząd? Nie wydaje mi się. Skontaktowałem się również z pewną osobą z tego forum, która jest obecnie na stażu w USA (graphic design) i ta osoba dostala DOES NOT apply. Z wyżej wymienionych powodów chciałbym jednak się upewnić jeszcze przed podjęciem jakiejkolwiek decyzji. Jeśli jest tu więc ktoś z jakąkolwiek wiedzą w tych tematach to zapraszam do dyskusji z góry dzięki wielkie. Research już zrobiłem (również na tym forum, np. http://forum.usa.info.pl/topic/21543-2-years-rule/ ), ale jednak upewnić się zawsze warto. Oczywiście będę też pisał do organizacji które wysyłają na takie wyjazdy. Może będą się orientować czy uczestnicy dostają DOES czy DOES NOT apply (dam znać, co odpowiedzieli). Serdecznie pozdrawiam i z góry dzięki za wszelką pomoc PS: jeśli są tu osoby które były, są lub mają zamiar aplikowac na staż do USA - proszę o konktakt.
  13. Zachodnie Wybrzeże 4 Tygodnie

    Może napisz na jakichś grupach na fb. Co roku powstają takie grupy (typu camp america 2016, work and travel itd) i ludzie zgadują się tam na wspólne podróżowanie po ukończeniu pracy. Zapewne tam więc kogoś znajdziesz, nawet jeśli nie na całe 4tyg. to chociaż na część podrózy
  14. Spokojnie Gissa bądź sobą bądź szczera i opisz swoją sytuację i plany na przyszłość. Zastanów się jakie jeszcze pytania może Ci zadać konsul i postaraj się przygotować np. czemu Twoj tata nie może przyjechać tutaj albo czemu dopiero teraz chcesz tam jechać itd. Przemyśl sobie wszystko no i myślę, że jeśli będziesz normalnie szczerze odpowiadać, to - o ile nie trafisz na jakiegoś konsula, który nie da Ci nic powiedzieć - będzie wszystko ok
  15. aniala musisz wziąć pod uwagę całą sytuację. Sam fakt tego że np. akurat kończy się studia pierwszego stopnia jeszcze nie determinuje otrzymania wizy. Konsul będzie się starać rozpoznać sytuację. Zatem jeśli Ty nie miałaś pracy kończąc studia pierwszego stopnia, ale np. nie miałaś w USA żadnej rodziny ani chłopaka ani nic, a w polsce miałaś dalsze plany studiów (rekrutacja na mgr) itd. to konsul w ten sposób może upewnić się co do Twojej sytuacji i podjąć decyzję. Trochę inaczej to wygląda, jeśli się nie studiuje od dłuższego czasu (albo nigdy się nie studiowało) i od kilku miesięcy się nie pracuje, a dodatkowo w USA ma się najbliższą rodzinę (tatę). Dlatego Gissa proponuję 100% szczerości + zastanowić się nad planami dotyczącymi pracy/nauki w PL. Myślę, że jest duża szansa, że dostaniesz pytanie w stylu o Twoje dalsze plany życia w PL po powrocie z USA. Szansa, że dostaniesz wizę jak najbardziej moim zdaniem jest, choć faktycznie zależy to od tego jak konsul na to spojrzy.. jak da Ci możliwość wytłumaczenia dalszych planów (zakładając, że takie masz) to myślę, że się uda powodzenia i daj znać jak poszło
×