karol0219

Użytkownik
  • Zawartość

    15
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

5

O karol0219

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna

Ostatnie wizyty

265 wyświetleń profilu
  1. Rozumiem. Zatem jestem bywalcem. Tobie i sobie życzę powodzenia, mam nadzieję, że w tym roku GC uda się wylosować nie tylko dinozaurom, ale też bywalcom
  2. Tylko jaka jest definicja forumowego bywalca? Bo ja np. czytam to forum kilka lat, a zarejestrowałem się dopiero w październiku ubiegłego roku
  3. Łomżyniacy naprawdę mają tak złą opinię za oceanem? Czym jest to spowodowane?
  4. Ja tam zazdroszczę tym osobom, które aktualnie już są w USA. Serio. Sam chciałbym się tam dostać i robię co w mojej mocy, by móc legalnie się tam osiedlić (nielegal absolutnie nie wchodzi w grę). Tym bardziej motywuje mnie fakt, że na miejscu będę miał świetny stary, zapewnioną pracę i wszelką pomoc w załatwieniu spraw "papierkowych". W Polsce poza świetną pracą nic mnie i narzeczoną nie trzyma, ale jednak siła nabywcza pieniądza w USA (pomijając wszelkie kwestie podatkowe itp) przekonuje mnie bardziej, by zacząć żyć w tym miejscu. Tak więc raz jeszce pisze - zazdroszczę jak cholera wszystkim aktualnie przebywającym legalnie w USA, ale zazdroszczę pozytywnie i mam nadzieję, że wkrótce będę mógł postawić nogę na lądzie za oceanem PS. Wesołego Alleluja!
  5. W jakich latach miałeś ten zabieg? Pytam z ciekawości. Nie wiem czy jesteś na bieżąco, jak "zdrowotne" służby wyglądają obecnie, ale dzieje się coraz gorzej i jestem jak najbardziej ZA sprywatyzowaniem szpitali w Polsce. Pracuję w sumie 8 lat, płacę obowiązkową daninę na NFZ 8 lat i nie wykorzystałem z tej kwoty nawet 2% tego, co zapłaciłem. Najgorsze jest to, że w moim mieście nie ma prywatnych przychodni typu LuxMed, gdzie mógłbym wykupić sobie dowolny pakiet. Była rozmowa z prezesami firmy o dodatkowym ubezpieczeniu zdrowotnym, ale odmówiono nam ze względu na i tak zbyt wysokie zaplecze socjalne.
  6. Służba zdrowia w Polsce to porażka. Narzekacie, że w USA jest drogo? Rocznie płacę (a raczej potrąca mi ukochane państwo) około 5500 złotych na NFZ, z czego praktycznie nie korzystam. Powód? Prywatna wizyta u dobrego ortopedy - 200 złotych (na NFZ darmowa na za tydzień, ale na takiej nie zrobili ani USG, ani żadnego innego badania, poza obmacaniem kolana i stwierdzeniu diagnozy). Rezonans magnetyczny kolana - 600 złotych (na NFZ darmowy, za 7 miesięcy). Operacja zerwanego wiązadła krzyżowego - 9000 złotych (na NFZ za TRZY LATA!!!). Podsumowanie? 15300 złotych na jedną osobę za rok 2016 przy drobnym, nieszczęśliwym wypadku (rzecz jasna nie przeliczam PLN/USD, liczby można przyjąć za jednostkowe). Ktoś wspomniał, że rocznie za 3 osoby, w tym dziecko i jednodniowy pobyt w szpitalu zapłacił 12000 $, Nie wiem ile w Stanach należy wydać na taką operację, ale wiem, że gdybyśmy z moją narzeczoną mieli płacić ubezpieczenie w Polsce, a w USA, to za oceanem wcale nie wyszło by drożej. Reasumując - polska służba zdrowia leży i kwiczy, a pomimo odciąganych składek NFZ i "darmowej" służby zdrowia, jeżeli chcesz, by lekarz pomógł Ci natychmiast i tak musisz łożyć drugie tyle z własnej kieszeni. Co do darmowej służby zdrowia w UK, tam lekarze wpisują w Google objawy i dolegliwości pacjenta. A i na wszystko pomaga paracetamol
  7. A dlaczego miałbym nie wierzyć? Nie znam realiów panujących w USA, znam za to opinie znajomych, którzy byli w Stanach i doświadczyli tego, czy owego. Mój najlepszy przyjaciel na budowie jako pomocnik w NY zarabiał 16$ za godzinę, poleciał do rodziny na wakacje i przez miesiąc postanowił popracować. Mówił, że przy remoncie szkoły było tam kilka firm i właśnie osoby pracujące w wyżej wspomnianym union. Jeden z "młodszych" pracowników powiedział jakie są u nich zarobki i wcale nie odbiegały od tego, o czym mówił znajomy z pracy, więc nie mam żadnych powodów, by nie wierzyć w te słowa. Poza tym żadna ze stron internetowych nie udzieli perfekcyjnej informacji na temat zarobków w konkretnym zawodzie, bo tak jak w Polsce, w USA te mogą się różnić ze względu na stan/miasto itp. Fakt, rozbieżność jest ogromna, 15$ a 50$, no ale... Tak jak u nas średnie zarobki, to 4000 zł brutto, a tak naprawdę tę kwotę i powyżej niej zarabia może 20% polskiego społeczeństwa? A może mniej? Nie wiem, nie pracuję w GUSie, wiem natomiast jedno - żaden z moich znajomych raczej nie miałby powodów, by dać upust fantazji, jeżeli chodzi o tę kwestię.
  8. Jak głosili prasłowianie - "z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciach" Chociaż padły już deklaracje chęci pomocy po EWENTUALNYM przylocie, to różnie może być... Czas i przede wszystkim SZCZĘŚCIE pokaże
  9. Jasne, wiem, że teraz kładzie się na większy nacisk na sprawdzanie potencjalnych pracowników, ale aż ciężko mi było uwierzyć, że szeregowy budowlaniec może liczyć na zarobki 50$ netto za godzinę pracy... Dla mnie to obłęd, bo jak sobie pomyślę ile może zarobić wykwalifikowany pracownik....
  10. Witam wszystkich posiadaczy GC, obywateli USA i całą resztę forumowiczów. Otóż zastanawiam się jak to jest w tej "Junii" w Stanach? Znajomy z pracy kiedyś latał tam z żoną na turystycznej, pewien znajomy (szef firmy) zatrudnił go u siebie (ma on związek z union, czy pod nią podlega, sam nie wiem) i opowiadał o zarobkach rzędu 30-40 dolarów na godzinę (jako zwykły pracownik w branży budowlanej) będąc jedynie tam na turystycznej, a osoby posiadające GC mogą liczyć na jeszcze większe zarobki. Czy to jest możliwe, by szeregowy pracownik po wkręceniu się w te struktury zarabiał takie pieniądze? Pytanie kieruję do osób, które są z tym powiązane, lub po prostu mają wiarygodne informacje na ten temat. Pozdrawiam
  11. W tym roku z narzeczoną bierzemy udział w losowaniu GC. JEŻELI się uda, to od razu kiedy będzie możliwość wylotu do USA - wylatujemy. W Polsce nic mnie nie trzyma, tym bardziej jestem (bardziej niż narzeczona) zmotywowany do wyjazdu. Jestem na państwowej posadzie, zarabiam bardzo dobrze, moja narzeczona jest dyrektorem w pewnej średniej firmie, również nie może narzekać na zarobki, ale od zawsze marzy mi się życie w USA. Nie mam tam żadnej rodziny, jedynie kilku znajomych (NY, Filadelfia) za to moja narzeczona ma tam ponad połowę rodziny. Nie ma się co zastanawiać, jeżeli ma się w perspektywie czasu możliwość jeszcze lepszego życia...
  12. Poszło! teraz czekam do maja... Powodzenia wszystkim!
  13. Forumowicze, jak to jest ze wpisaniem adresu do korespondencji w przypadku, gdy mieszka się w miejscowości, gdzie nie ma ulic, a oddział pocztowy jest w innej miejscowości? Wedle instrukcji : imie i nazwisko adresata - Lucyfer Morningstar pierwsza linia adresu - Piekło 6 druga linia adresu - (co tu wpisać? jest to obowiązkowe pole?) miejscowość/miasto - Piekło (czy raczej wpisać miejscowość, w której mieści się oddział pocztowy? w tym wypadku Piekiełko?) powiat/województwo - Powiat piekielny, województwo diabelskie kod pocztowy - 66-666 państwo - Polska Jak na bazie tych danych mam wpisać wszystko w formularzu? Niestety nie jest to standardowe wypisanie adresu na kopercie, a nie chciałbym popełnić żadnej gafy... Z góry dziękuję za odpowiedź!
  14. Racja, dopiero zagłębiłem się bardziej, a wcześniej niestety nie mogłem znaleźć odpowiedzi na te pytania Mimo wszystko dziękuję bardzo. Trochę spamując - osoby przebywające na stałe w USA może mają takie informacje, ciężko się załapać w mediach w USA? Chodzi mi tu o pracę jako reporter w tv, portalu internetowym czy choćby nawet w radiu? Przyjmują "obcych" bez przepięknego, nie skażonego wschodnioeuropejskim akcentem angielskiego?
  15. Witam forumowiczów Jako iż jestem tu nowy, a w tym roku wraz z narzeczoną planujemy wziąć udział w loterii wizowej, mam kilka pytań. Co w wypadku, gdy jedno z nas wylosuje zieloną kartę, nie umieszczając siebie nawzajem w formularzu (bo chyba nie ma takiego miejsca, gdzie można byłoby wpisać narzeczoną), ślub planujemy na maj 2018, JEŻELI zostaniemy szczęśliwie wylosowani w loterii, to czy jeśli weźmiemy ślub przed rozmową z konsulem, to z automatu jedno z nas dostanie zieloną kartę, jako mąż/żona wylosowanego? Jeżeli nie, to co wtedy robić? Rozłąka to dosyć kiepski pomysł i raczej żadne z nas nie będzie chciało czekać latami, aż drugie dostanie zieloną kartę. Nigdzie w sieci nie mogę znaleźć odpowiedzi na moje pytania... Z góry dziękuję za szybką odpowiedź, pozdrawiam!