karol0219

Użytkownik
  • Zawartość

    32
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

9

O karol0219

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna

Ostatnie wizyty

362 wyświetleń profilu
  1. O proszę, śmiem stwierdzić "witam sąsiadkę"
  2. To nie mój kuzyn, tylko kolega z pracy, a w zasadzie w jego wypadku to z byłej pracy Wyjechał on do swojego kuzyna. Nie znam tych całych procedur, rzadko się kontaktujemy ze sobą, nie wdajemy się w szczegóły podczas rozmów, ale z jego ostatniej relacji wynika, że wszystko idzie po jego myśli. Nie dam sobie ręki uciąć, ale prawdopodobnie korzysta z pomocy prawnika, więc ja również sądzę, że uda mu się to wszystko w pełni legalnie zorganizować, czego mu oczywiście życzę. Jeśli będę znał więcej szczegółów dot. jego emigracji do USA to się tym podzielę, ale na chwilę obecną wiem tyle, ile napisałem w poprzednim poście.
  3. Sto procent racji. Nie dokończyłem swojej myśli, wybacz. Otóż będąc już na miejscu, (w USA) legalnie tam pracując można zacząć sponsorowanie pracownicze na Green Card. Mojego kolegę ściągnął jego kuzyn, który ma okazałą flotę trucków w USA i zakładam, że jego wyjazd jest permanentny, tzn. rozpoczęcie procedury sponsorowania GC to kwestia czasu, o ile już tego nie zaczęto. Opisuję tu tylko ten konkretny przypadek, bo wiem, iż nie każdy ma tyle szczęścia mieć kogoś chętnego w "Amerce" i do tego z własną firmą, kto mógłby zasponsorować ten pożądany na tym forum zielony dokument
  4. Co Wy tak się usadziliście na tę wizę O? O wiele łatwiej jest wyjechać na H-2B. Wystarczy, że wykonujecie zawód, na który jest zapotrzebowanie w USA (przy czym jest tam niedobór pracowników) i hasta la vista! Takim zawodem w najbliższym czasie stanie się kierowca trucka, o ile już jest ogromny niedobór kierowców za oceanem. Kolega z pracy w ubiegłym roku właśnie w ten sposób wyemigrował do USA, by właśnie w tym zawodzie móc się realizować. Nie znam dokładnych procedur, co z czym i jak, ale najwidoczniej wykonując nawet tak pozornie popularny zawód, można w pełni legalnie spełniać swój "American dream".
  5. Zdażyło się to kiedykolwiek wcześniej?
  6. Jeżeli byłoby dolosowanie, to w jakim terminie? Czy dolosowane osoby byłyby jakoś o tym fakcie informowane, czy trzeba po prostu sprawdzać wpisując swój numer na ESC?
  7. Tak jak pisałem w temacie docelowym - 2 x HAS NOT BEEN SELECTED. Może za rok....
  8. 2 x HAS NOT BEEN SELECTED. Trudno, może za rok się uda. A wszystkim szczęśliwym wygranym gratuluję!
  9. Nie sugerowałbym się artykułami ze stron pokroju TVP i TVN. Obecne dziennikarstwo to plaga domysłów i domniemań, a nie faktów. Co ma być to będzie, a żadne domysły, czy to w Polsce, czy w Somalii tego nie zmienią. Trump i tak zrobi co zechce
  10. Może z kolejnym losowaniem będzie podejście na luzie, teraz człowiek za dużo sobie "nawyobrażał" i jednak ta nadzieja powoduje rozstrój żołądkowo-nerwowy. Ciśnienie opadnie po losowaniu, bez względu na wynik.
  11. Dzięki za odpowiedź. Starałem się teraz coś znaleźć, ale z nerwów chyba straciłem zmysł logicznego myślenia. Dzięki raz jeszcze. A możesz podesłać mi link, gdzie mogę więcej poczytać na ten temat?
  12. Tak trochę z innej beczki. Jeśli któreś z nas (ja lub narzeczona) "wygra" numer CN, to jeżeli chcemy, byśmy oboje dostali GC, to ślub cywilny należy wziąć przed ROZMOWĄ z konsulem, czy przed WYSŁANIEM DS-260?
  13. Dzięki, na pewno się przyda, oby wszystko poszło po mojej i Waszej myśli!
  14. U mnie to samo. Do tego niedawno zjedzony obiad zastanawia się mocno, czy się nie "uzewnętrznić"... Może dlatego, że to pierwsza loteria i mam przeogromną nadzieję na to, że mnie wylosują...
  15. My z narzeczoną Nowy Jork, pomysł na siebie też mamy. Po EWENTUALNYM przylocie we wszystkim pomoże nam wujek narzeczonej. Pozostaje tylko czekać na losowanie....