Skocz do zawartości

karol0219

Użytkownik
  • Zawartość

    33
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez karol0219

  1. Loteria Wizowa DV 2019

    Rok temu się nie udało, więc w tym roku spróbujemy ponownie. Jaki to był zawód rok temu.... Takiej goryczy dawno nie doznałem Teraz pochodzę do tego ze spokojną głową. Jak się uda - super. Jeśli nie, to tutaj będę starał się polepszyć własny byt, więc też super, chociaż troszkę mniej Tym bardziej, że 5 maja biorę ślub i nie wiem, czy sprawdzać od razu, czy poczekać i ewentualnie po weselu zepsuć sobie odrobinkę humor Powodzenia wszystkim startującym w tegorocznej loterii!
  2. DV-2018 Wylosowany / Nie Wylosowany

    O proszę, śmiem stwierdzić "witam sąsiadkę"
  3. DV-2018 Wylosowany / Nie Wylosowany

    To nie mój kuzyn, tylko kolega z pracy, a w zasadzie w jego wypadku to z byłej pracy Wyjechał on do swojego kuzyna. Nie znam tych całych procedur, rzadko się kontaktujemy ze sobą, nie wdajemy się w szczegóły podczas rozmów, ale z jego ostatniej relacji wynika, że wszystko idzie po jego myśli. Nie dam sobie ręki uciąć, ale prawdopodobnie korzysta z pomocy prawnika, więc ja również sądzę, że uda mu się to wszystko w pełni legalnie zorganizować, czego mu oczywiście życzę. Jeśli będę znał więcej szczegółów dot. jego emigracji do USA to się tym podzielę, ale na chwilę obecną wiem tyle, ile napisałem w poprzednim poście.
  4. DV-2018 Wylosowany / Nie Wylosowany

    Sto procent racji. Nie dokończyłem swojej myśli, wybacz. Otóż będąc już na miejscu, (w USA) legalnie tam pracując można zacząć sponsorowanie pracownicze na Green Card. Mojego kolegę ściągnął jego kuzyn, który ma okazałą flotę trucków w USA i zakładam, że jego wyjazd jest permanentny, tzn. rozpoczęcie procedury sponsorowania GC to kwestia czasu, o ile już tego nie zaczęto. Opisuję tu tylko ten konkretny przypadek, bo wiem, iż nie każdy ma tyle szczęścia mieć kogoś chętnego w "Amerce" i do tego z własną firmą, kto mógłby zasponsorować ten pożądany na tym forum zielony dokument
  5. DV-2018 Wylosowany / Nie Wylosowany

    Co Wy tak się usadziliście na tę wizę O? O wiele łatwiej jest wyjechać na H-2B. Wystarczy, że wykonujecie zawód, na który jest zapotrzebowanie w USA (przy czym jest tam niedobór pracowników) i hasta la vista! Takim zawodem w najbliższym czasie stanie się kierowca trucka, o ile już jest ogromny niedobór kierowców za oceanem. Kolega z pracy w ubiegłym roku właśnie w ten sposób wyemigrował do USA, by właśnie w tym zawodzie móc się realizować. Nie znam dokładnych procedur, co z czym i jak, ale najwidoczniej wykonując nawet tak pozornie popularny zawód, można w pełni legalnie spełniać swój "American dream".
  6. DV-2018 Wylosowany / Nie Wylosowany

    Zdażyło się to kiedykolwiek wcześniej?
  7. DV-2018 Wylosowany / Nie Wylosowany

    Jeżeli byłoby dolosowanie, to w jakim terminie? Czy dolosowane osoby byłyby jakoś o tym fakcie informowane, czy trzeba po prostu sprawdzać wpisując swój numer na ESC?
  8. Tak jak pisałem w temacie docelowym - 2 x HAS NOT BEEN SELECTED. Może za rok....
  9. DV-2018 Wylosowany / Nie Wylosowany

    2 x HAS NOT BEEN SELECTED. Trudno, może za rok się uda. A wszystkim szczęśliwym wygranym gratuluję!
  10. Nie sugerowałbym się artykułami ze stron pokroju TVP i TVN. Obecne dziennikarstwo to plaga domysłów i domniemań, a nie faktów. Co ma być to będzie, a żadne domysły, czy to w Polsce, czy w Somalii tego nie zmienią. Trump i tak zrobi co zechce
  11. Może z kolejnym losowaniem będzie podejście na luzie, teraz człowiek za dużo sobie "nawyobrażał" i jednak ta nadzieja powoduje rozstrój żołądkowo-nerwowy. Ciśnienie opadnie po losowaniu, bez względu na wynik.
  12. Dzięki za odpowiedź. Starałem się teraz coś znaleźć, ale z nerwów chyba straciłem zmysł logicznego myślenia. Dzięki raz jeszcze. A możesz podesłać mi link, gdzie mogę więcej poczytać na ten temat?
  13. Tak trochę z innej beczki. Jeśli któreś z nas (ja lub narzeczona) "wygra" numer CN, to jeżeli chcemy, byśmy oboje dostali GC, to ślub cywilny należy wziąć przed ROZMOWĄ z konsulem, czy przed WYSŁANIEM DS-260?
  14. Dzięki, na pewno się przyda, oby wszystko poszło po mojej i Waszej myśli!
  15. U mnie to samo. Do tego niedawno zjedzony obiad zastanawia się mocno, czy się nie "uzewnętrznić"... Może dlatego, że to pierwsza loteria i mam przeogromną nadzieję na to, że mnie wylosują...
  16. My z narzeczoną Nowy Jork, pomysł na siebie też mamy. Po EWENTUALNYM przylocie we wszystkim pomoże nam wujek narzeczonej. Pozostaje tylko czekać na losowanie....
  17. Najgorszy chyba byłby zawód, gdy jednak nie wygra się w loterii, startując pierwszy raz i bądź co bądź mając ogromne nadzieje na pozytywny wynik
  18. A ile razy braliście udział w loterii? Za którym razem Wam się udało?
  19. Rozumiem. Zatem jestem bywalcem. Tobie i sobie życzę powodzenia, mam nadzieję, że w tym roku GC uda się wylosować nie tylko dinozaurom, ale też bywalcom
  20. Tylko jaka jest definicja forumowego bywalca? Bo ja np. czytam to forum kilka lat, a zarejestrowałem się dopiero w październiku ubiegłego roku
  21. Łomżyniacy naprawdę mają tak złą opinię za oceanem? Czym jest to spowodowane?
  22. Ja tam zazdroszczę tym osobom, które aktualnie już są w USA. Serio. Sam chciałbym się tam dostać i robię co w mojej mocy, by móc legalnie się tam osiedlić (nielegal absolutnie nie wchodzi w grę). Tym bardziej motywuje mnie fakt, że na miejscu będę miał świetny stary, zapewnioną pracę i wszelką pomoc w załatwieniu spraw "papierkowych". W Polsce poza świetną pracą nic mnie i narzeczoną nie trzyma, ale jednak siła nabywcza pieniądza w USA (pomijając wszelkie kwestie podatkowe itp) przekonuje mnie bardziej, by zacząć żyć w tym miejscu. Tak więc raz jeszce pisze - zazdroszczę jak cholera wszystkim aktualnie przebywającym legalnie w USA, ale zazdroszczę pozytywnie i mam nadzieję, że wkrótce będę mógł postawić nogę na lądzie za oceanem PS. Wesołego Alleluja!
  23. W jakich latach miałeś ten zabieg? Pytam z ciekawości. Nie wiem czy jesteś na bieżąco, jak "zdrowotne" służby wyglądają obecnie, ale dzieje się coraz gorzej i jestem jak najbardziej ZA sprywatyzowaniem szpitali w Polsce. Pracuję w sumie 8 lat, płacę obowiązkową daninę na NFZ 8 lat i nie wykorzystałem z tej kwoty nawet 2% tego, co zapłaciłem. Najgorsze jest to, że w moim mieście nie ma prywatnych przychodni typu LuxMed, gdzie mógłbym wykupić sobie dowolny pakiet. Była rozmowa z prezesami firmy o dodatkowym ubezpieczeniu zdrowotnym, ale odmówiono nam ze względu na i tak zbyt wysokie zaplecze socjalne.
  24. Służba zdrowia w Polsce to porażka. Narzekacie, że w USA jest drogo? Rocznie płacę (a raczej potrąca mi ukochane państwo) około 5500 złotych na NFZ, z czego praktycznie nie korzystam. Powód? Prywatna wizyta u dobrego ortopedy - 200 złotych (na NFZ darmowa na za tydzień, ale na takiej nie zrobili ani USG, ani żadnego innego badania, poza obmacaniem kolana i stwierdzeniu diagnozy). Rezonans magnetyczny kolana - 600 złotych (na NFZ darmowy, za 7 miesięcy). Operacja zerwanego wiązadła krzyżowego - 9000 złotych (na NFZ za TRZY LATA!!!). Podsumowanie? 15300 złotych na jedną osobę za rok 2016 przy drobnym, nieszczęśliwym wypadku (rzecz jasna nie przeliczam PLN/USD, liczby można przyjąć za jednostkowe). Ktoś wspomniał, że rocznie za 3 osoby, w tym dziecko i jednodniowy pobyt w szpitalu zapłacił 12000 $, Nie wiem ile w Stanach należy wydać na taką operację, ale wiem, że gdybyśmy z moją narzeczoną mieli płacić ubezpieczenie w Polsce, a w USA, to za oceanem wcale nie wyszło by drożej. Reasumując - polska służba zdrowia leży i kwiczy, a pomimo odciąganych składek NFZ i "darmowej" służby zdrowia, jeżeli chcesz, by lekarz pomógł Ci natychmiast i tak musisz łożyć drugie tyle z własnej kieszeni. Co do darmowej służby zdrowia w UK, tam lekarze wpisują w Google objawy i dolegliwości pacjenta. A i na wszystko pomaga paracetamol
  25. Witam wszystkich posiadaczy GC, obywateli USA i całą resztę forumowiczów. Otóż zastanawiam się jak to jest w tej "Junii" w Stanach? Znajomy z pracy kiedyś latał tam z żoną na turystycznej, pewien znajomy (szef firmy) zatrudnił go u siebie (ma on związek z union, czy pod nią podlega, sam nie wiem) i opowiadał o zarobkach rzędu 30-40 dolarów na godzinę (jako zwykły pracownik w branży budowlanej) będąc jedynie tam na turystycznej, a osoby posiadające GC mogą liczyć na jeszcze większe zarobki. Czy to jest możliwe, by szeregowy pracownik po wkręceniu się w te struktury zarabiał takie pieniądze? Pytanie kieruję do osób, które są z tym powiązane, lub po prostu mają wiarygodne informacje na ten temat. Pozdrawiam
×