Skocz do zawartości

everden

Użytkownik
  • Zawartość

    34
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Days Won

    3

everden last won the day on 14 Lipiec

everden had the most liked content!

Reputacja

9

O everden

Informacje o profilu

  • Płeć
    Kobieta
  • Lokalizacja
    gdzie popadnie
  1. kumaty notariusz

    Nie tak tłumnie, nie wszyscy na raz...... Może jednk ktoś okaże się pomocny na forum. "Thank you from the mountain"
  2. Elektroniczna wersja formularza I-94

    O, 'pan-bzdura' się odezwał, jak miło... Forum już się stęskniło za panem, bez codziennej dawki hejtu my tu usychamy.....
  3. Elektroniczna wersja formularza I-94

    I94 już nie ma; zastąpione przez customs declaration, którą rozdają stewardesy w samolocie
  4. kumaty notariusz

    Witajcie Potrzebny notariusz w Wawie bądź 3city , zorientowany w prawodawstwie Amerykańskim. Podsyłajcie namiary. dziękuję
  5. Witaj Joanna,

    Piszę jako do administratora i skarbnicy wiedzy zapewne: czy dałabyś namiary na jakiegoś prawnika, kancelarię prawno-notarialną, która zna się na prawodawstwie Amerykańskim? Muszę dopiąć prawnie kilka spraw związanych ze ślubem z Amerykaninem i wizą małżeńską. Kancelarie "z ulicy" nie mają pojęcia jak np podpisać intercyzę w parze 'mieszanej' , nie mówiąc o dalszych kwestiach. Potrzebuję zarówno porady jak i obsługi prawnej .  

    Pisałam do kancelarii Acenter w Warszawie, ale wyglądają na kompletnie nieodpowiedzialną firmę, gdyż całkowicie zignorowali moje zapytanie. 

    Nie chcę zakładać tu tematu ze względu na kretów, stąd piszę bezpośrednio.

    Będę wdzięczna za rekomendacje

    pozdrawiam E

    1. Pokaż poprzednie komentarze  %s więcej
    2. Joanna30

      Joanna30

      Cześć :)

      Jedynym prawnikiem, jakiego znam, który zna się na prawie amerykańskim, to Karina - jedna z administratorek tego forum. Skontaktować można się z nią przez prywatną wiadomość.

      Pozdrawiam.

    3. everden

      everden

      Pięknie dziękuję. Problem w tym że "Karina" jest nieaktywna od jesieni 2016 ;)

    4. Joanna30

      Joanna30

      To widocznie statystyki forum coś źle liczą, bo karina jest cały czas aktywna ;)

      Ostatnie posty pisała 11. sierpnia bieżącego roku :)

  6. Mój przyszedł po tygodniu (z weekendem). Po tym czasie zadzwoń na info i spytaj. Bez wizy w paszporcie nie kupowałabym biletów. Znane są na forum przypadki paszportów bez wklejki.
  7. Lotnisko W Usa

    MSP jest ok. Co prawda widziałam tylko przyloty na terminal 1 i ciągnie trochę starzyzną (schodzona wykładzina, pożółkłe ściany, trochę kiepsko oznaczona droga do wyjścia i ewentualnych przesiadek. Ale przyloty generalnie małe i aż dziw , jak oni obsługują tych wszysttkich pasażerów na czas. Odprawa - mega szybka. Kolejka do celników to indywidualna sprawa, ale sama odprawa dokumentów to dosłownie 10 min. Odprawa bagażowa to wręcz niezły ubaw - celnik bierze deklarację celną i jak widzi PL to zadaje tylko 2 pytania: - any kielbasa? - pierogi? Uśmiałam się po pachy. Za to odloty na Terminalu 1 to istne miasto w mieście - wow! Z parkingami też zero problemów. Generalnie MSP na duży plus
  8. Teraz się opłaca, bo dolar nisko stoi. Jak ja aplikowałam to wyszło prawie 700pln.
  9. czekam juz 2 tydzień

    A o co mogą pytać - o wiarygodność oczywiście. Czy faktycznie taka osoba jest zatrudniona, na jakim stanowisku, ile lat, jaką ma umowę i ile zarabia. Jeśli telefon rozchodzi się z rozmową w konsulacie - zaczyna się kopanie szczegółów, a to zawsze zabiera czas.
  10. Mirabella, zupełnie przez przypadek, bez związku ze związkiem, wykupiłam polisę w Compensie właśnie. Nieważne u kogo wykupisz, i tak wszyscy ubezpieczyciele wykręcą się w sytuacji odszkodowania. Przebrnęłam przez OWU Compensy i tam jest masa wykluczeń. Ale KAŻDY ubezpieczyciel się wije jak piskosz gdy jesteśmy w kłopocie. Polisę wykupiłam, bo na 'golasa' lecieć nie można. Sama wizyta u internisty w US to 1000-1500USD. Bierz polisę gdzie bądź i to na najwyższych kwotach, szczególnie KL ! Weź też Assistance i w d.... że składka będzie wysoka. Stany to nie wycieczka nad morze. Ja dodatkowo wzięłam ubezp. bagażu i właśnie kompletuję rachunki za ciuchy (bo bez tego nici z odszkodowania).
  11. czekam juz 2 tydzień

    Zdarzają się przypadki że Konsul w okienku powie: 'przyznaję wizę' , a potem paszport dłuuugo nie przychodzi, albo przychodzi z 'rejection'. Może w historii Twojej rodziny jest jakiś 'brudny' fakt który sprawdzają i to tyle trwa. Zadzwoń, przypomnij się, tak jak tu radzą forumowicze. Kiedyś czytałam przypadek na forum, że chłopak dostał rejection, bo jego matka za młodu wyjechała do US nielegalnie. Później wróciła do kraju, wyszła za mąż, porodziła dzieci, zaczęła normalne życie, o przygodzie dawno zapomniała. Tylko USCIS nie zapomniał i z automatu dał bana na wszystkich potomków tej kobiety. Niezły prezent na starcie, nie? Chłopak nieświadomie stracił nerwy i kasę. Ale oczywiście 'rejection' Ci nie życzę.
  12. Powodzenia Ibiszek, w końcu raz możesz spróbować, wykosztować się i złożyć aplikację. A potem wal konkretami na spotkaniu z Konsulem, raczej na wesoło, bo to też człowiek. Moja rozmowa była bardzo luźna, mimo że też 'ryzykowna'
  13. Nie ma znaczenia czy złożysz o B1 przed czy po ślubie. Nawet ze zmianą nazwiska na wizie nie będziesz miał problemu (to raczej żona będzie musiała zgłosić że ma nowe nazwisko, bo swoją B1 ma na panieńskie). Na Twoim miejscu zaczęłabym jak najszybciej, żeby choć raz sprawdzić jak Konsul będzie zapatrywał się na Twoją karalność. Jeśli Ci odmówią, to przynajmniej się dowiesz dlaczego i co będziesz mógł 'poprawić' przy następnym wniosku. Wujka w podaniu i tak będziesz musiał podać, bo trzeba podać adres pobytu w US i stopień pokrewieństwa. Trochę może Ci nabrudzić i sam wujek. W US wiedzą, że wujek kiedyś złamał prawo i został tam z początku nielegalnie . Trochę kiepski kandydat na sponsora pracowniczego, ale próbować trzeba. Jak Ci tak zależy na GC to startuj do loterii na jesieni. Kto wie, może właśnie Tobie się poszczęści i zabierzesz ze sobą żonę. A jak jeszcze żona się zgłosi to Wasze szanse rosną. Powodzenia
  14. Witaj Darek, Jeśli 'silne więzi' nie uległy znaczącej zmianie (poprawie), to nie za bardzo widzę sens. Jeśli masz kasę na kolejne wnioski to próbuj, ale każda Twoja odmowa i przebieg rozmowy są odnotowane szczegółowo. Jeśli powiesz to samo - to zapomnij.Jeśli nakłamiesz bez zaplecza - też zapomnij. Ludzie próbują po 0,5-1 roku i zmieniają coś znacząco w życiorysie. pozdrawiam
  15. Ślub z obywatelką USA

    Spoko, nic się nie stało, faktycznie reakcja niemal w tym samym czasie ;P Ad plan: no niby nic strasznego w nim nie ma, bo ślub na B2 można wziąć, nie jest to karalne. Podpada mi te 5m-cy na B2, jesteś pewien że tyle dostaniesz? Ostatnio w Wawie słyszałam jak Konsul w okienku 'krzyknął' do petenta - 2 months?!? No i imigracyjni na lotnisku też krzywo patrzą na długie terminy (to wiem z innych wątków na forum). Pamiętaj, że tak naprawdę to ten imigracyjny na lotnisku określa Ci czas jaki możesz zostać w Stanach. Wróć z B2 na czas do Polski, bo przeginka w tej kwestii to właśnie złamanie prawa i niestety konsekwencje. Jeszcze jednej sprawy nie jestem pewna (i tu pewnie zaleją nas ataki typu 'kompletna bzdura') ale z definicji CR1 wynika że małżonkowie są w oddaleniu: jedno w U.S, drugie w PL. Nie wiem czy USCIS nie przyczepi się że małżonka rozpoczęła procedurę jak Ty siedzisz przy stole obok niej ;P Ale może ktoś mądrzejszy się wypowie. Jeśli zdecydujesz się na swój plan to pamiętaj wziąć ze sobą wszystkie niezbędne papiery do wszczęcia CR1. Albo jeszcze lepiej - wysłać je do narzeczonej kurierem, na wypadek jak na lotnisku przeszukają Ci bagaż i znajdą te papiery w bagażu (ała...) No i jak wrócisz do PL z amerykanskim aktem ślubu to warto go osadzić również w PL, just in case powodzenia i pomyślności
×