everden

Użytkownik
  • Zawartość

    21
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Days Won

    2

everden last won the day on 18 Maj

everden had the most liked content!

Reputacja

7

O everden

Informacje o profilu

  • Płeć
    Kobieta
  • Lokalizacja
    gdzie popadnie
  1. Spoko, nic się nie stało, faktycznie reakcja niemal w tym samym czasie ;P Ad plan: no niby nic strasznego w nim nie ma, bo ślub na B2 można wziąć, nie jest to karalne. Podpada mi te 5m-cy na B2, jesteś pewien że tyle dostaniesz? Ostatnio w Wawie słyszałam jak Konsul w okienku 'krzyknął' do petenta - 2 months?!? No i imigracyjni na lotnisku też krzywo patrzą na długie terminy (to wiem z innych wątków na forum). Pamiętaj, że tak naprawdę to ten imigracyjny na lotnisku określa Ci czas jaki możesz zostać w Stanach. Wróć z B2 na czas do Polski, bo przeginka w tej kwestii to właśnie złamanie prawa i niestety konsekwencje. Jeszcze jednej sprawy nie jestem pewna (i tu pewnie zaleją nas ataki typu 'kompletna bzdura') ale z definicji CR1 wynika że małżonkowie są w oddaleniu: jedno w U.S, drugie w PL. Nie wiem czy USCIS nie przyczepi się że małżonka rozpoczęła procedurę jak Ty siedzisz przy stole obok niej ;P Ale może ktoś mądrzejszy się wypowie. Jeśli zdecydujesz się na swój plan to pamiętaj wziąć ze sobą wszystkie niezbędne papiery do wszczęcia CR1. Albo jeszcze lepiej - wysłać je do narzeczonej kurierem, na wypadek jak na lotnisku przeszukają Ci bagaż i znajdą te papiery w bagażu (ała...) No i jak wrócisz do PL z amerykanskim aktem ślubu to warto go osadzić również w PL, just in case powodzenia i pomyślności
  2. To: - weźcie ten ślub i starajcie się o CR1, a w międzyczasie próbuj jeździć na B2 (ale dostać B2 w trakcie trwania CR1 jest dość ciężko , choć czasem się udaje) - składajcie szybko o K1 i będziesz miał 90 dni od przylotu na ślub. Potem trochę się niestety długo czeka na AOS i EAD, ale przynajmniej jesteś z żoną, na miejscu (coś za coś). Na co się zdecydujecie zależy już od Was (ile chcecie zapłacić, ile możecie czekać na siebie itp, itd.) Tu masz przydatnego linka do porównania K1 i CR1: http://www.visajourney.com/content/compare Pamiętaj, że przez ok. rok (w zależności od stanu) nie będziesz mógł opuścić U.S. (chyba że ważna sprawa jak np pogrzeb, który uargumentujesz w USCIS). Przez ten czas jak będziecie czekać na K1/CR1 możesz pozamykać sprawy biznesowe w PL (bądź przenieść je do U.S)
  3. A jeszcze jedno - pytasz gdzie szybki i sprawny ślub? W Danii. I to też było tu na forum już. Już Ci tego szukam..... O, tu jest: http://polka-w-usa.blogspot.com/2012/04/slub-z-amerykaninem-w-europie-polish.html
  4. To teraz ja czegoś nie rozumiem. W I poście Sammy piszesz, że ślub z miłości, a kilka akapitów wyżej że: 'ona' musi zostać w U.S., a Ty chcesz w Polsce, bo tu masz wszystko. To po co chcecie się pobierać skoro nie chcecie być razem? Miłość oznacza poświęcenie, czasem wszystkiego. Latać do siebie nawzajem możecie (i raczej dla immigration dep. powinniście) jako znajomi. Jeśli to faktycznie miłość to powinniście na głowie stanąć po K1 lub CR1 i zacisnąć zęby na długie, ale legalne oczekiwanie. O ile się nic nie zmieni w prawodawstwie, to pierwszą GC po CR1 dostaniesz na 2 lata. Ten czas wystarczy Ci by ocenić, czy ten związek i ten kraj to faktycznie to czego oczekiwałeś. Jeśli stwierdzisz że to nie to: nie przedłużysz GC, rozwiedziesz się i wrócisz do PL. Jeśli zaś w drugą stronę: to przedłużenie GC powinno być czystą formalnością. Jeszcze tylko dodam, że czytałam tu na forum historię, jak chłopak latał w kółko do swojej znajomej z USA. Za którymś tam razem zawrócono go na lotnisku do PL, bo imigracyjnemu wydało się podejrzane że znajomość się "niebezpiecznie zacieśnia". Moja rada: pogadajcie szczerze oboje z narzeczoną czy faktycznie chcecie być razem, czy to tylko "pół-gwizdek".
  5. Ja byłam na początku tyg. w Wawie po B2. Tak jak piszecie - wszystko sprawnie. Byłam 10' wcześniej. Przed Ambasadą sztuczny tłum, który czekał nie wiadomo na co, bo ja podeszłam do ochrony i od razu mnie wpuścili. Komórkę zabrali, mnie i rzeczy prześwietlili, zabrali to co im się nie podobało w torebce i w korytarz do podziemi. A tam z rączki do rączki, z okienka do okienka. Po co tych okienek aż tyle to nie wiem, bo zarówno pytania jak i odciski miałam zebrane w ostatnim, u Konsula. Pytania, które mieli wszyscy: - cel, - ile razy był Pan/i w U.S, - gdzie Pan/i była poza EU, Pytania pode mnie po polsku; - dlaczego MN, co tam jest takiego, - na ile jadę, - zobaczył że przegrałam w DV i spytał kiedy startowałam, - dlaczego aplikuję na B2 skoro przegrałam DV, - czemu aplikowałam w DV, - czy mam rodzinę w U.S., - czy uczę się angielskiego, Pytania pode mnie po angielsku: - czym zajmuję się w firmie w której pracuję (wymienił sam nazwę), - ile lat pracuję w firmie, - wiek Rozmowa miała charakter luźnej konwersacji przeplatanej żartami. Ja generalnie mówiłam, ale nie przeginałam. Jednak co drugie zdanie Konsul do znudzenia powtarzał że nie wolno mi tam zostać jako nielegalny imigrant i zacząć pracować. Paszport zabrał, teraz czekam co tam zostawi: czy visę, czy odmowę. Polecam nerwy odłożyć na bok bo są niepotrzebne, uśmiechać się i żartować w granicach rozsądku. Pozdrawiam
  6. Just in case:
  7. Wczoraj czytałam starszy wątek na forum właśnie o odmowie. Dziewczyna też zmieniła miejsce pobytu niestety .... Ale namieszała też mocno z czasem pobytu i pracą. W efekcie ją zawrócili. Imigracyjna na lotnisku ma bezpośredni podgląd w Wasze DSy - trzymajcie się jak najbardziej DSów.
  8. Witajcie, a ja powrócę z pytaniem, które padło w DV2016 ale zostało zignorowane. Czy USCIS fee (220$) można opłacić przy pomocy zwykłej karty płatniczej/debit? USCIS center info podaje że tak, ale czy komuś w praktyce się to udało? Nie wszyscy chcą mieć kartę kredytową, zwłaszcza gdy nie wiedzą jak nią operować, tudzież są w trakcie terapii karto-odwykowej. Może tym razie pytanie nie umrze śmiercią igno-naturalną....
  9. Link do DS260 jest od razu udostępniany w Twoim 1NL i o ile serwer KCC wytrzyma, to będzie aktywny od razu.
  10. Akt spłonął w czasie wojny. A pierwsze próby odtworzenia aktu były w 73r i w tej wersji napisano - ZSRR (DS260 nawet nie ma takiego kraju do wyboru). Wpisuję PL zgodnie ze stanem na dzień urodzenia. Dziękuję za odp.
  11. Dziś mam do Was pytanie z kategorii ciekawostki geograficzne. We wniosku DS260, w sekcji ‘parents’ jest pytanie o miejsce urodzenia ojca/ matki: miejscowość i kraj. Gdy mój tatuś rodził się w 27 roku to Dorożów był Polski. Po II wojnie św. stał się rosyjski, a w 91 – ukraiński. Pyt: Jaki ‘country of birth’ zaznaczyć we wniosku? Obawiam się że jak zaznaczę UA to ci …. Amerykańcy gotowi pomyśleć że jestem Ukrainką
  12. Potwierdzam, Megan odpowiada dość szybko i szczegółowo na priv. Szkoda 'zaśmiecać' forum.
  13. A może podobny link dla Minneapolis albo St.Paul (MN)?
  14. Do listy Daisy należy jeszcze dorzucić opłatę imigracyjną (USCIS) w wysokości 220usd (po ostatnich zmianach). Jeśli tego nie opłacisz - nie przyślą Ci GC w Stanach. Oczywiście bilet na samolot i ewentualnie transport mienia..... to już indywidualne przypadki/koszty.