Jesi Ka

Użytkownik
  • Zawartość

    10
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0

O Jesi Ka

  1. ajajaj zawsze cos, dzieki dziewczyny, dobrze, ze jestescie ! bede walczyc, zadzwonie do tego USC i powiem tej babie co i jak, male miasto to moze cos sie ugra, bo nie chce znowu tlumaczyc nastepnego papieru i wysylac, a znowu mi powiedza, ze to nie to.. administracja wszedzie taka sama klapa a paszport i tak musze wyrobic, bo konczy mi sie w sierpniu 2018, obojetnie na jakie nazwisko.. 27 czerwca mamy jeszcze interview o green card (jezeli ktos ma link moze do dorum na ten temat to chetnie skorzystam) i tez jestem zestresowana tym, teraz jeszcze do pracy aplikuje, bo juz dostalam pozwolenie. no tyle na glowie ja nie wiem !
  2. no i wlasnie powinnam pojsc do vital records i zalatwic to przez strone, tak mi ta pani urzedniczka powiedziala (ona powiedziala ewidencji ludnosci ale to jest to) TYLKO, ze jak wchodze na vital records OHIO (bo tam bralismy slub) to widze cos takiego https://www.odh.ohio.gov/vitalstatistics/vitalmisc/mrgdiv.aspx DOES NOT ISSUE MARRIAGE CERTIFICATE
  3. I wlasnie wyciagnelam te kopie z urzedu i je przetlumaczylam u tlumacza i wyslalam. (slub bralismy w toledo, ohio) To dostalam odpowiedz w polsce, ze to nie jest certyfikat malzenstwa. Jest u mnie napisane copy of marriage record i jest to jedyne co dostalam i jak zamawialam potem dodatkowe kopie to wyslali mi to samo. Babka z polski kazala mi pojsc do ewidencji ludnosci i wyciagnac kopie aktu malzenstwa (chyba chodzilo o vital record), ale jak wchodze na ich strone to jest grubym drukiem napisane ze oni nie wydaja license of marriage or death. No i faktycznie, moj akt malzenstwa nie przypomina np. aktu urodzenia, gdzie sa tylko czyste dane i daty itp. Ale nic innego mi nie dali ! Ja rozumiem, ze kazdy stan jest inny i ma swoje zasady, ale w Polsce jak im tak powiem to mnie przeciez wysmieja i powiedza, ze to nie ich problem. Nie wiem skad mam wziac ten papier juz
  4. Zaczelo sie.. wyslalam akt sluby oraz wersje przetlumaczona to nie podoba im sie ten akt slubu, ze to jest tylko kopia informacji, ze wzielismy slub, a nie akt slubu.. a to jest jedyne co mamy, oprocz tego pieknego kolorowego. Ale kazala nam isc do ewidencji ludnosci i wyciagnac oryginal. Ale teraz tak mysle, ze skoro jest tylko jeden oryginal to co w stanach nie zostaje zaden, bo w Polsce go potrzebuja?
  5. Teraz juz wiem wszystko, myslalam, ze jakies wymyslne dokumenty ale tylko podstawowe. Dziekuje bardzo wszystkim za pomoc, juz wiem gdzie pisac jak bede czegos potrzebowac !
  6. zalatwiony czyli, ze juz wiem, ze mama moze mi zalatwic wszystko w USC, bo myslalam, ze bede musiala specjalnie jechac po jeden papier ! Tlumaczenie juz tez mam wyslane i akt urodzenia meza w razie czego (do polskiego USC) Jedyne czego nie moge znalezc jeszcze to jakie dokladnie dokumenty musze miec w ambasadzie oprocz : wniosku, akt malzenstwa i akt urodzenia i starego paszportu. Czy potrzebuje miec cos jeszcze ?
  7. ah myslalam ze w USC mama dostanie moj akt slubu od reki, ale to by bylo zbyt piekne super dzieki wszystkim ! teraz chyba dam rade, juz wiem jak sie do tego zabrac
  8. akt malzenstwa z polski juz mam zalatwiony, trzeba tylko upowaznienie z urzedu notarialnego tutaj spisac i moze zalatwic ci to ktos z rodziny i wyslac poczta. czy moglby mi ktos powiedziec jakie dokumenty oprocz aktow urodzenia i malzenstwa sklada sie o wydanie nowego paszportu ? oraz czy trzeba to wszystko osobiscie zlozyc i czy wystarczy na to jeden dzien ?
  9. Wlasnie to czytalam i jestem PRZERAZONA tym co widze. Wszystko jest tak skomplikowane, ze nie wiem od czego zaczac. Nie po drodze mi do Chicago, a z tego co czytam, to nie ma opcji przez internet. Kto mi da tyle wolnego w pracy, zeby to wszystko pozalatwiac.. Czytalam, ze niektorzy nie zmieniaja nazwiska i jezdza "na dwa" ale to zadne rozwiazanie. Mam czas do grudnia, zeby miec paszport na nowe nazwisko i teraz boje sie czy zdaze!
  10. Czesc W pazdzierniku 2016 przyjechalam do USA na podstawie K1, wzielam slub w USA, dostalam pozwolenie o prace na nazwisko meza (w tym tygodniu) i teraz zabieram sie za zmiane nazwiska w polskim paszporcie, a przynajmniej szukam informacji jak to zrobic. Ciagle czekam na GC (rowniez na nazwisko meza), ale wszystkie dokumenty mi juz zatwierdzili. Na stronie ambasady jest napisane, ze potrzebuje aktu malzenstwa z polski, ale nie wybieram sie poki co do Polski, wiec czy jest jakas inna opcja, zeby to zalatwic ? W ogole wydaje mi sie to bez sensu, zeby jechac specjalnie po akt malzenstwa. Bardzo trudno mi sie dodzwonic do ambasady w Chicago, wiec szukam pomocy tutaj. Bede wdzeczna za wszelka pomoc Pozdrawiam :))