Czołg

Użytkownik
  • Zawartość

    21
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

1

O Czołg

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  1. Jako, że wynik rozmowy jest 3 X tak, to czas na dalszą część załatwiania spraw. Bilety. Przeglądając od jakiegoś czasu oferty zauważyłem, że najniższe ceny ma Lufthansa biorąc pod uwagę: 1) Termin - wylot 6.01.2018 - powrót 26.01.2018 2) Max. jedna przesiadka do 5 godz.. Od jakiegoś czasu doglądam cen na konkretne loty: Lot do USA: 6.01.2018 09:30 - 16:10 , WAW - FRA LH1347 FRA - EWR LH402 Powrót do PL: 26.01.2018 18:15 - 13:55 , EWR - FRA LH403 FRA - WAW LH1348 i tak zmieniają się ceny (za trzy osoby): 14.06 - 5248,65 21.06 - 5272,14 27.06 - 5356,08 29.06 - 5342,70 I tu moje pytanie. Czekać czy rezerwować? Jest jakiś złoty środek na termin w jakim kupować bilety? Jestem w tym zieloniutki... Wylećcie mnie do USA hahaha
  2. Gotować nic się we mnie nie gotowało. Nie było powodu, raczej mnie zaskoczyło, że szuka brata gdzie nie ma brata. Możliwe, że masz rację. Może się po prostu pomylił. Toż to też człowiek
  3. Jak nie głównie. Przed nami była Pani która dostała wizę w ekspresowym tempie. Na pytanie na ile się wybiera odpowiedziała, że na 3, może 4 miesiące. Myślałem, że to niezdecydowanie zadziała na niekorzyść, a jednak nie. Tak czy siak, facet jest dobrze przeszkolony by wyłapywać krętaczy. Sądzę, że to dziwne pytanie: czy do brata? - miało coś na celu. Moja żona też tak twierdzi. Nie wiem co, ale jakiś cel w tym miał. W stanach nie mam brata nawet ciotecznego.
  4. Nie byłem mu dłużny. Też go świdrowałem wzrokiem odpowiadając
  5. Więc, hmmmm ... 3 X TAK Byliśmy pod ambasadą 15 minut przed 13-tą. Wszystkich ludzi około .....strzelam...50 dusz. Wszystko tak jak opisywali inni. Kontrola osobista, oklejenie paszportu, rejestracja i tu pytanie o cel podróży. Odpowiedź, że do rodziny i turystycznie. Pani powiedziała, że córka nie musiała przychodzić, a ja, że wiem, ale to dla niej frajda. W odpowiedzi uśmiech Dalej odciski palców moich i żony. Córka nie ma skończonych 14 lat, więc jej to nie dotyczyło. No i czekamy na rozmowę. Przed nami 14 osób. Na tych 14 osób jedna Pani odeszła od okienka z paszportem w ręku. Reszta z informacją co dalej po otrzymaniu wizy Pytania: 1) Cel podróży i do kogo. - Do rodziny i turystycznie. 2) Do kogo do rodziny? -Do ciotki. 3)Gdzie pracujecie? Pani? Żona - tu i tu. Pan? - tu i tu. Do córki z uśmiechem: Pani? Szkoła i wszyscy się uśmieliśmy. 4)Pierwszy raz do USA? Tak. 5)Kto płaci za podróż? Sami. 6)Byliście gdzieś poza europą? Nie. 7)A w ogóle gdzieś za granicą? Żona nie, córka nie, ja na Ukrainie, Słowacji i Litwie. 8)Dlaczego pierwszy raz i od razu Ameryka? Mamy tam rodzinę i to z nimi głównie chcemy się zobaczyć. Dodatkowo trochę zwiedzić. I tu niezbyt dla mnie zrozumiałe pytanie....do brata? Konsternacja z mojej strony, bo...jestem jedynakiem.....Nie do brata - powiadam - do ciotki. Aaaaaa, do ciotki, ok. 9)Gdzie będziecie przebywać? Tu rąbnąłem dość ogólnie: Pensylwania 10) Na jak długo? 3 tygodnie - ferie zimowe. Ołł - ferie. Wiza została przyznana. Życzę przyjemnej podróży. Dziękujemy bardzo - miłego dnia! Wszystkie pytania ze wzrokiem wlepionym w oczy odpowiadającego. Miło, lecz bardzo uważnie. Żadnych problemów. No to teraz bilety....
  6. Dzięki Glodek za info. Jutro ja pogadam w ambasadzie
  7. I jak poszła rozmowa?
  8. Daj znać jak Ci poszło. Mam spotkanie dwa dni po Tobie Oprócz tego co napisałeś zabieram jeszcze zdjęcie. Tak na wszelki wypadek. Naczytałem się, że mimo iż formularz zaakceptował, czasem zdarza się, że chcą. Mam to wezmę, żaden kłopot.
  9. Gorzej jak się okaże, że masz chorobę morską. To byłby niefart
  10. Pierwsza godzina: 3 zł Druga godzina: 3,60 zł Trzecia godzina: 4,20 zł Czwarta i każda kolejna godzina: po 3 zł Jeszcze w razie czego możesz próbować zaparkować na pl. Konstytucji. Na samym środku jest dość spory parking. Przeważnie spore obłożenie, ale rotacja aut dość duża, więc po chwili oczekiwania można miejsce upolować. Też obowiązują parkometry. Do ambasady trzeba kawałek dojść, ale nie zdążysz się zmęczyć
  11. Dziękuję za wypowiedź. Na rozwinięcie tematu w kwestii biletów przyjdzie czas po wizycie w ambasadzie Oczywiście w innym temacie, bo zaraz nam się dostanie po głowie od administracji
  12. Tu nie mam zbyt wielkiego wyboru. Rodzinę mam w PA Nawet 5200 Bez cudowania w wyszukiwarkach, bo tam nieco drożej. Na stronie Lufthansy. Lot z przesiadką we Frankfurcie.
  13. Nie zapieram się, że nie Ogromny kraj, sporo do zobaczenia. Niestety jeśli polecimy to w styczniu. Córka chodzi do szkoły, więc w grę wchodzą albo wakacje, albo ferie zimowe. W wakacje nie polecimy, bo ceny biletów dość zaporowe. Sam może i bym się zdecydował, ale żona nie chce przepuścić dodatkowych 5.000 Woli meble Może nam się poszczęści i jakiejś mega zimy nie będzie. Mam nadzieję, że uda się nam coś niecoś zwiedzić. A swoją drogą spytam tak przy okazji. Czy 5200 za 3 bilety w te i nazad to dobra cena? Poteoretyzuję teraz Tak jak piszesz, tego, że wrócę na czas nikt nie jest w stanie w 100% zweryfikować. Więc czemu nie w ambasadzie? To jest trochę tak, że o podróżach do USA nie wiele się mówi do czasu, aż kogoś nie wpuszczą. Jaki jest procent cofniętych podróżnych w stosunku do całkowitej liczby odwiedzających Stany? Pewnie nikły. Na chłopski rozum...trzeba mieć za uszami by nie wpuścili. Nie sądzę, by od tak sobie nie zezwalali na wjazd bo gość urzędnik ma gorszy dzień. Nawet jak bardzo będą chcieli? No to poteoretyzuję dalej: Nie wiem jak jest, ale wystarczy by na wizie turystycznej była możliwość kupna biletów tylko w obie strony. Amen. Akt urodzenia mogą dosłać z PL bez problemu. To wszystko takie teoretyczne gadki z mojej strony. Skoro takie kontrole są, to mają jakiś cel. Ja się z tym mogę zgadzać, albo nie. Jeśli się zgadzam, to uszy po sobie i wlatuję do stanów, jeśli nie to siedzę w domu i rozkoszuję się polskim klimatem Wracając do sedna tematu zniesienia wiz. Nieco ułatwić pewne sprawy, wybudować zadaszenie pod ambasadą i wizy mogą sobie być dalej jak dla mnie
  14. Ależ skąd. Dlaczego na lotnisku? Mogła by to weryfikować w 100% ambasada. Wystarczy tylko chcieć. Oczywiście, każdy kraj ma swoje plusy i minusy. Szczerze pisząc to ciśnienia nie mam na te Stany. Żebym nie miał tam rodziny, to nawet by mi przez myśl nie przyszło by się tam wybrać. Nie wiem, może jestem jakiś inny, ale piszę szczerze. Najbardziej zależy mi na tym, by nie zatarły się więzi rodzinne. Chciałbym pobawić się z siostrzeńcami, zobaczyć jak żyje się rodzinie i przy okazji zwiedzić co nie co, poznać kulturę. Bardziej jaram się pierwszym długim lotem niż samym USA. Czy upokarzające? hm... na pewno nie jest proste dla starszych ludzi. Masz rację. Jest to trudne, ale nie do przeskoczenia. Mój dziadek tak mówi: Jeszcze raz bym poleciał, ale nie mam możliwości wypełnić. Ja: Dziadek , ja Ci wypełnię. Dziadek: A tam!. Widać dziadek też nie ma ciśnienia na stany W każdym razie...nie czuję się upokorzony. Oczywiście nerwa miałem kilka razy przy wypełnianiu DS 160, nie powiem że nie, ale jest to do przełknięcia. Próbuję polecieć do innego kraju i po prostu muszę się dostosować do wymogów. Spróbuję raz. Dadzą promesę polecimy, nie dadzą - polecimy gdzieś indziej. Ot i tyle. Piszę o tym forum. Oczywiście nie były to posty najświeższe. Dopiero tu się rozglądam, więc trafiam również na archiwalne posty. Rozumiem, że są to incydentalne przypadki, ale jednak się zdarzają. Miejmy nadzieję, że będzie ich coraz mniej. Jak siebie znam, to po dwóch tygodniach będę tak tęsknił za domem, że strach pomyśleć 90 dni poza domem to dla mnie za dużo. 180 to w ogóle nie realne Tak już mam
  15. Dziękuję za informację. Wychodzi na to, że nie ma czym się stresować