Skocz do zawartości

Kefos3

Użytkownik
  • Zawartość

    4
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0
  1. Dzięki. Będę to przeglądał. W sumie nie wiem co chce robić. Najlepiej tam gdzie więcej płacą i są lepsze warunki np. wolny weekend, praca od rana, bez pracy wieczorami czy w nocy. Nawet na zmiany dla mnie ok. Dzięki za tak obszerną wypowiedź. Postaram się odnieść do tego wszystkiego. Nie mam sprecyzowane co chce robić, tak jak wyżej pisałem, mogę wszystko z takich rzeczy podobnych jak robiłem w Polsce. Jeżeli chodzi o ten pokój to na początku może tak, ale później chciałbym jednak zamieszkać samemu. Jak najbardziej mi odpowiada coś takiego jak polska kawalerka. Pewnie tam nie ma takich rzeczy bo amerykanie lubią duże mieszkania i domy. Ale może coś takiego występuje? Wole samemu mieszkać, bo nie wiadomo na kogo trafię. Na studiach z różnymi idiotami mi przychodziło mieszkać. Jak znajdę kogoś pewnego do mieszkania, czy to dziewczynę czy znajomego to chętnie. 10 000 USD myślę, że będzie. Ale trzeba też auto chyba kupić od razu. Tak czytałem, że bez samochodu w Stanach to nie da się żyć. CA jednak jest dość drogim stanem, chyba najdroższym. Jak czytałem w internecie to ludzie zawsze odradzali, no chyba, że jest się programistą to wiadomo, Dolina Krzemowa czeka. O to mi chodzi właśnie. Jak nie wyjdzie to zawsze mam ten język podszkolony, jakieś tam doświadczenie... no i byłem w Stanach Nie mam lub mam ale o tym nie wiem. W papierach tego nie widzę nigdzie. Miałem kilka miesięcy jak opuściłem Stany. Czy to coś zmienia? Lubie ciepło, ale nie, że jakieś upały 35+ przez pół roku. Zima też mi nie straszna. Tylko np. przy pracy w turystyce i rekreacji praca może być tylko w sezonie. Fajnie jakby była jakaś polonia. Ogólnie lubię większe miasta ale wiem, że tam jest drożej, więc raczej nie celuje w NY, LA, Chicago. Na pewno będę chciał pracować, jestem pracowity i nie lubię siedzieć bezczynnie Jestem magistrem po administracji. Czyli studia które przygotowują do pracy w urzędzie. Takie wykształcenie w Stanach nic mi nie da. Na pewno wszystkiego w resume nie wpiszę. Wiele z tych prac to była dorywcza na kilka miesięcy na umowę zlecenie czy o dzieło. Wybiorę takie w których pracowałem najdłużej i najlepiej na umowie o pracę. Mam nadzieję, że taki papier jak umowa czy świadectwo pracy będzie wiarygodne i nikt nie będzie tego podważał. Czy muszę to jakoś notarialnie tłumaczyć? Bo być może dla pracodawcy taki papier po polsku może nic nie znaczyć. Napisz coś więcej o tym wykształceniu. Chodzi o jakieś studia? Czytałem, że to jest okropnie drogie w Stanach. Jakie uprawnienia zawodowe robi się w miarę tanio i są mile widziane na rynku pracy? Chodzi o coś z rzeczy które robiłem. Dzięki za odpowiedzi. Milo mi się to czytało. Fajnie, że uważacie, że mam szanse. Zawsze jak czytałem tu na forum czy na innych stronach to ludzie opisywali wszystko dość pesymistycznie. Oczywiście dla osób bez konkretnego zawodu czy umiejętności jak ja. Wiadomo, specjalista w jakiejś dziedzinie, programista ma dużo łatwiej i większe zarobki. Zawsze mnie odstraszały historie o drogim jedzeniu, że trzeba na nim oszczędzać i jadać fastfoody które są samą chemia. Brak dobrej komunikacji miejskiej, a co za tym idzie konieczność kupna auta i koszty związane z jego eksploatacja czyli paliwo, naprawy, ubezpieczenia. Drogie usługi. Drogie mieszkania. Droga edukacja. I chory system ubezpieczeń. Jak to z tym jest? Bo czytam w tematach o green card to zawsze piszą ludzie o tych ubezpieczeniach, że trzeba wykupić a to strasznie drogo na miesiąc wychodzi i kasy nic na życie nie zostaje. Może ja jako obywatel jestem z tego zwolniony lub pracodawca musi to opłacić? Bo tak optymistycznie mi wróżycie Czekam na dalsze sugestie, wskazówki.
  2. Jak się odezwą to znaczy, że konkretnie mnie chcą czy biorą mnie tylko pod uwagę i zapraszają na rozmowę? I nie obchodzi ich to, że akurat teraz jestem na drugiej półkuli? Nie korzystałem nigdy z tego portalu, nie wiem na jakiej zasadzie działa. Bardziej myślałem, że pojadę w ciemno do jakiegoś miasta, wynajmę cokolwiek na szybko i będę szukał pracy. I od razu jak coś znajdę to poszukam mieszkania jak najbliżej miejsca pracy.
  3. Domyślam się, że nie są uwzględniane. Napisałem, że po prostu to umiem i mogę to zrobić od razu tam. Miło mi słyszeć, że takie rzeczy są mile widziane. Niestety sam wiem jak wygląda dzisiejsza młodzież. Nie potrafią wbić gwoździa czy śruby odkręcić. W takim razie czekam na dalsze wskazówki co do emigracji.
  4. Witam. Mam obywatelstwo amerykańskie. Urodziłem się w stanach lecz szybko po urodzeniu moi rodzice wrócili do Polski. Obecnie mam 27 lat. Nie mam żadnych większych perspektyw zawodowych w swoim mieście. Nic mnie tu nie trzyma i myślę nad egmigracją. Czemu mam nie spróbować? Zawsze mnie rodzice do tego namawiali. Ale nie wiem czy jest tam tak kolorowo. Za ich czasów, w latach 80 gdy byli tam nielegalnie to ładnie się dorobili. A więc tak, mam wykształcenie wyższe. Nie pracuję w zawodzie i nie mam wręcz na to szansy (trzeba mieć znajomości). Wykształcenie nie pomoże mi raczej w znalezieniu pracy w zawodzie w stanach. Mam za to sporo doświadczenia w innych branżach. Pracowałem od 17 roku życia, niemal non stop do teraz. Pracowałem na kasie w sklepach i w kinie, na magazynie, jako kurier, dostawca pizzy, w gastronomii (kelner, pomoc kuchenna i tzw. zmywak), w hotelach (recepcja, sprzątanie), ochrona, na budowie, w zakładzie stolarskim, w warsztacie samochodowym. I pewnie jeszcze bym coś znalazł. Nie boje się pracy, szybko się uczę i odnajdę się we wszystkim. Od 9 lat mam prawo jazdy kat. B i A. Mam uprawnienia na wózki widłowe, ładowarki teleskopowe, uprawnienia SEP do 1kV. Język angielski znam dość dobrze, ale wymaga doszlifowania, szczególnie wymowa i rozumienie ze słuchu. Czy jest sens wyjechać do Stanów w ciemno i da się żyć wykonując podobne prace jak te które wykonywałem w Polsce? Nikogo tam nie mam kto by mi pomógł na miejscu. Szczerze powiem, nie chce spełnić jakiegoś american dream. Wiem, że nie będzie kolorowo. Nawet jak tam posiedzę 2-3 lata i nic nie odłożę to będę zadowolony. Liczy się przygoda, zdobyte doświadczenie zawodowe, podszkolenie języka i poznanie nowych ludzi. W Polsce też nic nie odłożę gdy zamieszkam sam. Więc mi obojętne czy tu czy w Stanach. Obecnie jakąś kasę na start mam i mogę liczyć na wsparcie rodziców. Co o tym myślicie? Możecie pisać wszystko, tj. zarobki w tych branżach, koszty przeżycia, jaki stan wybrać, ile kasy potrzebne na start, gdzie szukać pracy. A może sobie odpuścić? Zapraszam do dyskusji.
×