Wyszukaj

Wyświetlanie wyników dla tagów 'zielona karta' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukuj po tagach

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukuj po autorze

Typ zawartości


Forum

  • USA - Forum ogólne
    • Forum ogólne USA
    • Tematy związane z poszczególnymi stanami
    • Wybór wizy, sprawy SSN, prawa jazdy i inne formalności
    • Bilety lotnicze / Kto leci do...
    • Luźne rozmowy
  • USA - wizy imigracyjne
    • Emigracja (Forum ogólne)
    • Zielona karta (loteria wizowa)
    • Wiza typu CR1 (sponsorowanie rodzinne)
    • Wiza narzeczeńska K-1
  • USA - wiza nieimigracyjna J-1 (w tym Work and Travel USA)
    • Program Work&Travel USA (wiza J-1)
    • Program Internship USA (wiza J-1)
    • Programy typu Camp USA (wiza J-1)
    • Wiza J-1 (poza programami W&T, Internship i Camp)
  • USA - pozostałe wizy nieimigracyjne
    • Tymczasowa praca i praktyka (wizy H1-B, H2, H3 i H4)
    • Studia i nauka w USA (wizy F-1, M-1)
    • Wiza turystyczna B-2 i służbowa B-1
    • Pozostałe wizy nieimigracyjne
  • OFF TOPIC
    • Wyjazdy poza USA

Kalendarze

  • Kalendarz społeczności

Znaleziono 76 wyników

  1. Pomyliłem się o jeden dzień w podawaniu daty urodzenia dziecka czy jest możliwość poprawienia?
  2. Witajcie. Chciałbym się dowiedzieć jak wygląda sytuacja podatkowa dla osoby, która świeżo dostała zieloną kartę, a cały czas przebywa i pracuje w Polsce. Sytuacja wygląda tak: Teoretycznie wygrałem zieloną kartę, ale jej fizycznie jeszcze nie otrzymałem. (mają przysłać pocztą ) W USA byłem tylko raz (kwiecień 2016) przez ok 3-4tyg na potrzeby przekroczenia granicy USA do uruchomienia procedury otrzymania zielonej karty. Cały czas mieszkam w Polsce i tu od wielu lat prowadzę firmę oraz płacę podatki. Nie wiem jak mam teraz się rozliczyć podatkowo za 2016rok? Czy ja muszę zapłacić dodatkowo podatek w USA pomimo że mnie tam nie ma i nie prowadzę tam działalności i nie otrzymałem jeszcze fizycznie zielonej karty? ( na razie mam w paszporcie wbite permanent resident for 1 year ) Dla lepszego zobrazowania sytuacji: - Październik 2015 przechodzę w Polsce poprawnie weryfikację na zieloną kartę. Jest decyzja pozytywna. Wyznaczają termin przekroczenia granicy US do kwietnia 2016r inaczej utracę prawo do zielonej karty. - Marzec 2016 przekraczam granice USA, wbijają mi na rok stempel, który chyba ma zastąpić zieloną kartę do czasu aż mi ją przyślą do domu ( wysyłka do 6 miesięcy ) - Jestem w USA łącznie ok 3 tygodnie w 2016r. W między czasie poleciałem na tydzień na Dominikanę. - Grudzień 2016, zielona karta nie została dostarczona, robię interwencje, proszą o wpłatę 220USD ( kiedyś 165USD ) dla USCIS za wydanie zielonej karty ( nie dostałem takiej informacji wcześniej dla tego ponoć nie wysłali jeszcze GC ) i mówią że do 120dni powinna zostać wysłana. W jakiej sytuacji mogę nie płacić podatków w USA i czy w ogóle za 2016r coś muszę zrobić/zapłacić? Czy jak podatek jest należny lub nie należny to muszę to gdzieś zgłosić w Polsce lub w USA. Będę wdzięczny za pomoc, bo dzwoniłem i pisałem do Ambasady ale oni nic nie wiedzą. Nawet nie wiedzą jaki jest status mojej zielonej karty.
  3. Mam pytanie do wszystkich, którzy brali udział w dotychczasowych loteriach Green Card. Jeśli jest ktoś, kto mieszkał w Chinach dłużej niż rok i posiada/ł zaświadczenie o niekaralności - jak to wpłynęło na przebieg Waszej sprawy i ubiegania się o GC w loterii wizowej? Razem z mężem mieliśmy już spotkanie w ambasadzie ws. GC. Przy okienku okazało się, że brakuje nam dwóch dokumentów, które na drugi dzień dosłaliśmy za pośrednictwem TNT. Po tygodniu od nadania przesyłki otrzymaliśmy paszporty z powrotem - niestety bez wizy. Dołączona była tylko informacja: "Ambassy will contact you when the decision in your case can be made" i dopisek w podpunkcie "Other": administrative processing. No i tutaj zastanawiamy się czy brak decyzji w naszej sprawie jest spowodowany tym, że przez kilka lat mieszkaliśmy w Chinach - mimo, iż dostarczyliśmy zaświadczenia o niekaralności (swoją drogą nie było łatwo to dostać od Chińczyków :/ ...). Wszystkie papiery mamy w porządku, żadne z nas nie było karane, warunki loterii główny aplikujący spełnia... Odwlekanie decyzji w naszej sprawie powoduje tylko niepotrzebny stres. Dobrze było by w końcu wiedzieć, czy dostanie się tę Zieloną Kartę, czy też nie... Bardzo proszę o kontakt i dyskusję osoby, które były w podobnej sytuacji. Pozdrawiam!
  4. Witam, piszę tutaj, ponieważ chciałabym się dowiedzieć czy w moim przypadku jest możliwość odzyskania zielonej karty. W wieku 3 lat wraz z rodzicami i bratem wyleciałam do USA. Tata wylosował zieloną kartę w loterii wizowej w związku z tym otrzymaliśmy je wszyscy. Po około 2 latach pobytu tam moi rodzice postanowili się rozejść. Mama wraz ze mną i moim bratem wyleciała do Polski. Po niecałym roku pobytu w Polsce nasz Ojciec przyleciał po mnie oraz po mojego brata. Mój brat w związku z tym, że jest starszy ode mnie zdecydował się wylecieć a ja byłam za mała żeby podjąć decyzję sama, dlatego zostałam w Polsce zgodnie z decyzją mojej Mamy. W związku z tym,iż relacje moich rodziców nie są dobre, Mama zawsze odradzała mi wyjazd do Ojca do Stanów. Kiedy nie byłam pełnoletnia wręcz zabraniała mi wyjazdu nawet w celach turystycznych. Mama bała się, że jeżeli tam wyjadę za namową mojego Ojca nie wrócę już do Polski. Tak więc nie poruszałyśmy tego tematu. W tym roku jednak zdecydowałam się w końcu odwiedzić rodzinę. Udałam się po wizę turystyczną i otrzymałam ją na 10 lat. W sierpniu tego roku wyleciałam do Stanów na wakacje.Po powrocie do Polski stwierdziłam, że chciałabym nadrobić stracony czas z tatą i być tam z nim. Chciałabym od nowa zacząć szkolę i oczywiście jak będę już gotowa podjąć tam pracę. Brat jak i Ojciec zaoferowali mi wszelką pomoc abym mogła rozpocząć tam życie. Oni są tam sami bez rodziny, wiem, że będąc tam razem da im to wiele szczęścia Chciałabym się dowiedzieć czy w związku z opisaną sytuacją przeze mnie mam jakiekolwiek szanse na odzyskanie zielonej karty, która straciła ważność już dawno temu ( obecnie mam 27 lat). Czy jednak nie zawracać sobie tym głowy i próbować innych sposobów na pobyt w USA. Może ktoś był w podobnej sytuacji i może mi coś doradzić, podpowiedzieć. Chciałabym się również dowiedzieć, jeżeli jest oczywiście cień szansy jak dokonać wszelkich formalności aby umówić się a taką rozmowę z konsulem. Dodam jeszcze, że ten pomysł mam od Taty. Konsultował się z prawnikiem i otrzymał informację, że mogę spróbować opowiadając moją historie, ale ja zupełnie nie wiem jak się za to zabrać. Za wszelką pomoc będę bardzo wdzięczna. Pozdrawiam
  5. Jestem nielegalnie i uśmiechnął się do mnie los Aby uciąć niepotrzebne nadzieje zaznaczam, że jeśli ktoś jest w USA nielegalnie i został wylosowany w tegorocznej loterii wizowej, zielonej karty nie otrzyma. Oczywiście są pewne wyjątki, ale są to naprawdę wyjątki i takich przypadków jest relatywnie mało. Podkreślam tutaj, że nie ma znaczenia, czy płaciliśmy podatki oraz jak długo przebywamy w USA. Fakt, że mamy dzieci urodzone w USA również jest bez znaczenia. Pamiętajmy, że wylosowana zielona karta nie "daruje" nam naszych wykroczeń imigracyjnych. Wygrana na loterii nie ma tej samej "mocy" co ślub z obywatelem USA. Wygrana na loterii to jedynie podstawa do ubiegania się o zieloną kartę, pod warunkiem, że jesteśmy w USA legalnie. Ponadto, wygrana w loterii wizowej nie daruje nam naszych poprzednich "przesiedzeń" w USA. Tak więc osoby, które były w USA nielegalnie dłużej niż rok i wyjechały, są objęte zakazem powrotu przez 10 lat, nawet jeśli wygrały na loterii wizowej, składając wniosek z Polski. To samo dotyczy osób objętych 3-letnim zakazem powrotu. Paragraf 245(i) Osoby, które są w USA nielegalnie, ale podlegają pod paragraf 245(i), mogą otrzymać zieloną kartę na podstawie loterii wizowej po opłaceniu dodatkowej kary w wysokości 1000 dol. Dla przypomnienia, paragraf 245(i) obejmuje te osoby, które miały rozpoczęte jakiekolwiek sponsorowanie 30 kwietnia 2001 lub wcześniej. Paragraf obejmuje zarówno osoby sponsorowane, jak i ich małżonków oraz dzieci. Pamiętajmy jednak, że paragraf 245(i) jest w niektórych przypadkach dość skomplikowany, dlatego przed złożeniem wniosku lub zanim zrezygnujemy ze złożenia wniosku o zieloną kartę, należy skonsultować się z kompetentnym adwokatem imigracyjnym. Nielegalny pobyt krócej niż pół roku Prawo imigracyjne nie nakłada zakazu powrotu do USA dla osób, które przebywały nielegalnie w USA krócej niż pół roku. Mimo że nie możemy ubiegać się o zieloną kartę w USA, ponieważ jesteśmy nielegalnie, prawo nie zabrania nam ubiegać się o zieloną kartę w Polsce. Tak więc, jeśli jesteśmy w takiej sytuacji, należy jak najszybciej wyjechać z USA i ubiegać się o zieloną kartę w ambasadzie w Polsce. Osoby na statuach F-1/J-1 Jak pisałem w poprzednich artykułach, osoby przebywające na statusach studenckich F-1 lub J-1 nie są w USA nielegalnie. Takie osoby są "tylko" bez statusu. Mimo że na co dzień jest to mała i techniczna różnica, jest to kolosalna różnica jeśli chodzi o loterię wizową. Osoba na statusie F-1/ J-1 nie ma zakazu powrotu do USA. Tak więc osoba, która przyjechała do USA 10 lat temu na program work & travel na wizie J-1 i wylosuje zieloną kartę w loterii wizowej, może o zieloną kartę ubiegać się w ambasadzie, ponieważ nie obejmuje ją zakaz powrotu do USA. To samo dotyczy innych osób, które zmieniły swój status na F-1 i przestały chodzić do szkoły. Uwaga: zanim wyjedziesz z USA, skontaktuj się z adwokatem imigracyjnym, który przeanalizuje twoją indywidualną sytuację imigracyjną. źródło: http://www.dziennik.com/publicystyka/artykul/nielegalni-a-wygrana-na-loterii-wizowej
  6. Witam, od dwóch lat, poważnie planuję emigracje za ocean. Dziś mam 26 lat i licencjat za sobą, ze względu na pracę ( a zdarzyło mi się otrzymać dobrą ofertę) zdecydowałam się studia przerwać. Jednak myśląc o wyjeździe na stałe nie mogę przecież liczyć na pracę w gastro ( mam 9 letnie doświadczanie w gastro, w tym 2 lata manager), a wziąć się za ukończenie wyższego - terapia uzależnień. Moje pytanie brzmi, co Wy byście zrobili na moim miejscu? Kontynuować studia w PL, czy może wyjechać za ocean i tam zdobyć kwalifikacje? Może pozostać przy gastro ( mam 4 letnie technikum i doświadczenie jak wyżej). Próbować już z loterią? I podstawowe pytanie, Kanada czy USA? W ostateczności jeśli się nie uda rozważam Norwegię, gdzie byłam jakiś czas na wakacjach. Pozdrawiam i z góry dzięki za wszelkie rzeczowe opinie
  7. Witam, moja matka jest obywatelem USA od 9 lat. Chciałabym wraz z mężem wyjechać do niej na jakiś czas. Czy fakt, że jest ona obywatelem USA pomoże nam w staraniu się o wizę turystyczną? Czy mój mąż ma większe szanse na otrzymanie takiej wizy? Dodam, że mąż pracuje a ja nie i nie studiuję. Nie mamy też dzieci. W 2007 roku otrzymałam wizę która była na 1 rok( wtedy mama nie była jeszcze obywatelem, gdyż obywatelstwo dostała podczas mojego pobytu tam). Mój mąż który wówczas nie był moim mężem a chłopakiem nie dostał wizy. Jak wygląda rozmowa z konsulem w takiej sytuacji gdy chcemy jechać razem. czy rozmowy są osobno czy stajemy do rozmowy razem z mężem. Czy mama powinna dostarczyć mi jakieś dokumenty które pomogłyby nam w otrzymaniu wizy? Jak ma się do tego zielona karta. Czy mama może złożyć jakieś dokumenty abyśmy razem z mężem mogli otrzymać GC? Co powinna zrobić? Jak długo trwa procedura? Czy może to złożyć tylko na mnie czy na mojego męża również? Dodam, że ja mam 28 lat a mąż 32. Bardzo proszę o pomoc zarówno w sprawie z wizą turystyczną jak i z GC.
  8. Witam, potrzebuje pomocy ponieważ nigdzie nie mogę znaleźć informacji na temat śmierci i zmiany sponsora. Na forum było kilka podobnych wątków, ale w żadnym nie znalazłem odpowiedzi na moje pytania, choć wiedza z nich była bardzo przydatna. Więc do rzeczy : Od 13 lat moja mama była sponsorowana przez ojca (obywatel USA) a sprawa prowadzona pewnego niesławnego adwokata z Chicago i kiedy całość zbliżyła się ku końcowi, bo otrzymaliśmy wezwanie do ambasady na rozmowę to tydzień przed telefonem z ambasady ojciec mojej matki tragicznie zmarł. Rozmowa się odbyła się w Warszawie, ale nie otrzymaliśmy GC ponieważ trzeba było zmienić sponsora, którym została siostra mamy oraz jej córka ( sponsor dodatkowy ) cała sprawa się wlecze bo minęły już dwa lata od śmierci dziadka i nic nie wiadomo. Ostatnie pismo zostało wysłane w lipcu 2014 roku ponieważ adwokat Ku......ba nie wysłał pisma kiedy powinien i jak w przypadku sponsorowania działał bardzo opieszale i niesolidnie. I tu moje pytanie ponieważ nowym sponsorem została siostra mojej mamy i sprawa zmiany trwa już bardzo długo, a nie ma żadnej odpowiedzi odnośnie tego czy wniosek został zatwierdzony lub odrzucony. Sprawa ciągnie się prawie 15 lat stąd proszę o pomoc ew jakieś rady ponieważ czuje się trochę zdesperowany, bo adwokat zawalił sprawę w obu przypadkach i martwię się że wszystko mogło przez to przepaść. Dodam że każdy członek rodziny był już w USA na wizie turystycznej i papiery mamy czyste. Jeżeli potrzebne są jakieś szczegóły proszę pytać, nie chciałem się rozpisywać. Jak długo trwa proces rozpatrzenia prośby o zmianę sponsora ? Jaka jest szansa na to by w tej sytuacji został on rozpatrzony pozytywnie i od czego to zależy ? Czy istnieje możliwość sprawdzenia na jakim etapie jest sprawa ? Czy istnieje możliwość napisania do jakiegoś urzędu i opisania tej sytuacji by sprawę wyjaśnić ? Co można zrobić ? Pozdrawiam i będę bardzo wdzięczy na za odpowiedź.
  9. Witam wszystkich, W tym roku podjąłem pierwszą pracę (umowa zlecenie), w Polsce. Posiadam zieloną kartkę i w związku z tym chciałbym odprowadzać podatek do USA. Rozmawiająć z działem księgowości firmy, w której się zatrudniam zostałem poinformowany, że oni będą wysyłać pieniadze do urzędu skarbowego dla nierezydentów (tj US na zuchów krowoderskich w Krakowie), a ja w tym urzędzie zarejestruje się jako obywatel USA. W urzędzie zostałem niechętnie przyjęty, poczynając od wątpliwości, dlaczego w ogóle powinienem odprowadzać podatek do USA, po czym jedyną informacje jaką uzyskałem to formularz ZAP-3, który pozwala na zmiane danych podatnika (z tego co zrozumialem powinienem zmienic miejsce zamieszkania na to, które posiadam w USA?) Jakie kroki powinienem poczynić, aby odprowadzać podatek dochodowy do USA?
  10. Cześć, pokrótce opis sytuacji. Rodzice i brat dostali zielone karty w ramach sponsoringu przez dziadków. Mają teraz pół roku na wyjazd. I tak jak w temacie interesuje mnie częstotliwość wyjazdów i minimalna długość pobytu na zielonej karcie. W mojej rodzinie krąży kilka wersji jak to ma wyglądać, żeby zielone karty nie przepadły. Najczęściej powtarzana to, że w ciągu roku należy co najmniej 1 raz wylecieć do USA i być tam przez 3 miesiące. Oczywiście tylko w wypadku osób, które nie zamierzają zostać tam na stałe lub na dłużej. Rodziców raczej to nie dotyczy ponieważ wiadomo, że spędzą tam raczej dłuższy okres niż 3 miesiące w ciągu roku, jednak mój brat który studiuje w Polsce, na razie nie zamierza emigrować na stałe ale nie chce też stracić zielonej karty. Proszę o odpowiedź. Dzięki z góry i pozdrawiam.
  11. Witam, czy ktos ma wiedze na temat absolutnego minimum,ktore musze spelnic, zeby nie stracic GC? Jesli takie posty juz sa, to prosze o link. Dzieki
  12. Hej, ostatnio oglądałem wszystkie odcinki zielonej karty i troche mnie to wciągło nawet, chciałbym się dowiedzieć czy są jeszcze jakies filmy lub seriale o podobnej tematyce zielonej karty, lub o ludziach co jadą, pracują nielegalnie, są na wizach, i tego typu rzeczy Pozdrawiam!
  13. Dla wszystkich zainteresowanych wykonaniem badań w Warszawie http://www.wilanowfamilypractice.pl/g1414577957pol-Badanie-ogolne-do-wizy-USA.html
  14. Cześć, jak w temacie, czy mając zieloną kartę ma znaczenie to jaką linią lotniczą lecimy? Musimy się ograniczyć jedynie do lotu czy możemy lecieć dowolną linią?
  15. Cześć Wszystkim, Chciałam podzielić się z wami doświadczeniami, bo może sie to komuś, gdzieś, kiedyś przyda:) Mój mąż, obywatel USA przeprowadził sie do Polski w 2011 i rok pozniej w 2012 wzięliśmy tu ślub. W 2014 podjeliśmy decyzje o wyjeździe do USA i wypełniliśmy pierwsze papiery. Wszystko poszlo w miare gładko, aż do momentu wizyty w ambasadzie w Warszawie we wrześniu 2015. Rozmowa z konsulem była bardzo krótka, pytał o standardowe rzeczy, wcześniejsze wizyty w USA, sponsora itd. Na koniec powiedział, że wszystko jest super, ale brakuje dowodów, na to że mąż faktycznie chce wrócic na stałe do USA i podjął już w tym celu konkretne kroki ('proof of concrete steps taken to establish the domicile'). Zdziwiło mnie to troche, bo już na wcześniejszym etapie załączaliśmy kopie prawa jazdy, karty do głosowania, wyciagi z rachunków w Bank of America, student loans statement, investments account, affidavit of residence etc. Mąż miał już wtedy też wykupiony bilet w jedną stronę do USA i wylatywał za 7 dni. Zapytałam więc konsula, co jeszcze mamy załączyć. Odpowiedź mnie rozbroiła, bo powiedział, że jak mąż przeleje 25 000 USD z Polski do USA to powinno wystarczyć i wówczas uwierzy, że naprawde chcemy się tam przeprowadzić! Niestety, nie dysponujemy takimi oszczędnościami, więc musimy sobie jakoś inaczej poradzić. Mąż poleciał i od października mieszka w CA, pracuje tam doryczo w szkole. W międzyczasie szukał intensywnie czegoś na pełen etet i znalazł - zaczyna od lutego w Seattle. Wydaje mi się, że w tym momencie mamy już wystarczające "dowody": acceptance letter, maile od pracodawcy z zaproszeniem na orentation day, potwierdzenia nadania paczek z jego rzeczami, bilet do USA, potwierdzenie ubezpieczenia, ubzepieczenia samochodu itd. Ale jeżeli chodzi o mieszkanie, to mamy tylko maile z agencją nieruchomości od której chce wynająć mieszkanie. Natomiast narazie nie chce podpisywać umowy najmu, bo prace w Seattle zacznie dopiero od marca, a wcześniej będzie się szkolił tu i tam. Mam tylko nadzieję, że to nie spowoduje to kolejnej odmowy.... Brakujące papiery z paszportem trzeba wysłać kurierem do Ambasady i na szczęście nie trzeba już tam więcej jechać. A może ktoś z was wie czy gdyby coś się jednak znowu nie spodobało to dostaniemy kolejną checkliste, czy wtedy to już tylko ostateczna odmowa i tyle? Pytam, bo troche mnie to męczy... Dziękuje, pozdrawiam i życze wszystkim powodzenia! Ola
  16. Witam, Mam wizę B1/B2, na której byłem z całą rodziną na miesięcznych wakacjach w USA. Opuściliśmy stany w zadeklarowanym terminie i w ogóle byliśmy grzeczni i nie dostaliśmy żadnego mandatu pomimo 4000 mil nakręconych wypożyczonym autem. A że bardzo nam się spodobało zastanawiamy się nad emigracją. W Polsce mamy dobrą pracę i nie jest to dla nas konieczność, więc jeżeli wylosujemy GC to będziemy się zastanawiać i podejmować ostateczną decyzję. Nie mniej nie chcielibyśmy, żeby udział w losowaniu GC odciął nam możliwość swobodnego podróżowania do USA, bo pewnie na niejedne wakacje jeszcze będziemy chcieli tam pojechać, a wyjazd i praca na czarno w ogóle nie jest przez nas rozpatrywany. I tutaj pytanie do Was - czy spotkaliście się z przypadkiem, żeby osoba posiadająca B1/B2 otrzymała odmowę wjazdu lub odnowienia wizy B1/B2 po tym jak wzięła udział w GC Lottery jako potencjalny nielegalny imigrant, gdyż składając wniosek w DV zasugerowała, że chce zamieszkać w USA na stałe? Znalazłem już na forum podobne pytania, ale dotyczyły one raczej sytuacji, że ktoś nie miał w ogóle wizy i zastanawiał się czy ją dostanie po złożeniu wniosku DV, więc sytuacja nie jest identyczna, dlatego zdecydowałem założyć nowy wątek. Z góry dziękuję za wszystkie odpowiedzi!
  17. Witam, Czy mając rodzinę (wujka i ciocie) w USA miałbym jakieś większe szanse na uzyskanie zielonej karty? Czy mogliby coś zrobić żeby mi pomóc ją uzyskać? Z góry dzięki za odpowiedź i pozdrawiam
  18. Witam. Zaczne od poczatku przyjechalam tu z mezem w 2013 roku, po wylosowaniu green card. W Polsce zostala siostra meza z coreczka i mezem. Rok tem sie przeprowadzili do Angli. Bardzo chca do nas przyleciec i tu zostac. Zlozylismy wniosek na loterie wizowa ale nic z tego nie wyszlo . Czy jest jakas inna mozliwosc by mogli tu przyjechac i zostac??
  19. Witam ponownie . Kolejny raz zwracam się o pomoc . Na początek opiszę sytuację w jakiej jestem ja i moja małżonka . W styczniu Razem wjechaliśmy na teren USA . Wszystko legalnie , zgodnie z prawem i po jedenastu latach oczekiwania na wizy Wyjaśniam (sponsorowanie rodzinne I-130) Mieszkamy , pracujemy , wszystko jest super .Jednak jest jedno małe ale ! , do dziś moja żona nie dostała fizycznie zielonej karty . Uprzedzając pytania , - mamy SS , opłacone wszystko jak należy. Podejrzewamy że powodem jest to że w trakcie naszego pobytu w USA , dwa razy zmienialiśmy adres zamieszkania i na dwa tygodnie wróciliśmy do Polski ( powodem było znalezienie pracy ) , jednak za każdym razem wypełnialiśmy odpowiedni formularz o zmianie miejsca zamieszkania . Wiem że należało by dzwonić do odpowiedniego urzędu, problem w tym że nasz angielski jest bardzo słaby , praca nie pozwala na osobiste odwiedziny w urzędzie emigracyjnym , Na stronach USCIS (ja) nie mogę nic na taki temat znaleźć . wynajmować prawnika ??? Co powinniśmy zrobić ??? POMOCY !!! Mieszkamy w Leke George 3 godziny drogi od NY podaje nr telefonu 1-518-364-3789
  20. Witam, znów mam pytanie. Z racji tego że od września będę w ostatniej klasie Technikum, nie mogę jeszcze wziąć udziału w losowaniu zielonej karty, wpadłem na pomysł by, wniosek o zieloną kartę złożyli rodzice. Do loterii wizowej (chodzi mi o wymaganie wiekowe dzieci 21l.) kwalifikuje się ja oraz moja siostra. Jednak siostra nie będzie emigrować, rodzice pewnie też. Więc mam takie pytanie, czy np. mój tato mógłby zarejestrować się w loterii jednak np. po ewentualnym wylosowaniu zielonej karty mógłbym się zgłosić tylko ja i tato bez mamy i siostry ? (chodzi mi o to by nie płacić za siostre i mame tych 330$ itp. opłat) i to samo gdyby moja mama wylosowała zieloną kartę (nie płacić za tatę i siostrę) wiem że i tak trzeba podać dzieci poniżej 21l, ale oni nie są zainteresowani emigracją, głównie chodzi o mnie. Czy trzeba jednak wnieść opłaty dla wszystkich członków rodziny ? Wiem że to jest przekombinowane, jednak chciałbym w ten sposób podnieść moje szanse na wylosowanie GC. Z góry dziękuje za odpowiedź
  21. Witam, jestem nowy na forum Co prawda do losowania zielonej karty w moim przypadku pozostało dużoo czasu, jednak postanowiłem zainteresować się tematem wcześniej (ponoć im wcześniej tym lepiej ). I nurtuje mnie pytanie o najwyższy stopień wykształcenia uczestnika osiągnięty do tej pory. A dokładniej mamy takie odpowiedzi: (1) szkoła podstawowa,(2) szkoła średnia bez dyplomu, (3) szkoła średnia z dyplomem, (4) szkoła zawodowa. I zastanawiam się w przypadku ukończenia technikum która odpowiedź będzie prawidłowa. Z racji tego że to mój pierwszy post, proszę o wyrozumiałość, i z góry dziękuje za odpowiedź. Pozdrawiam
  22. Witam wszystkich forumowiczów, mam kilka ważnych pytań dotyczących zielonej karty. 1) W trakcie wypełniania formularza o zieloną kartę (czyli jakoś w październiku) będę przebywać w Norwegii, lecz nie w celach turystycznych tylko zarobkowych. Stąd moje pytanie, czy powinnam wpisać obecny adres zamieszkania, czyli norweski czy jednak polski (ponieważ nie wiem, czy w razie wylosowania mnie, będę przebywać jeszcze w Norwegii.) I co w przypadku gdy będę przebywać Norwegii i tam właśnie chciałabym odbyć rozmowę z konsulem? Wtedy rozmowa przeprowadzana jest po polsku, tak? I czy jeśli będę w Norwegii (i wpiszę w formularzu Norwegię jako obecny kraj zamieszkania) to mogę wybrać sobie czy chcę odbyć rozmowę z konsulem w Norwegii czy w Polsce? W ogóle rożni się to czymś gdzie będzie taka rozmowa? Nie wiem, np. konsul będzie bardziej przychylny aby dać mi zieloną kartę np. za granicami Polski czy odwrotnie? 2) Rzeczy takie jak np. województwo czy miasto, w formularzu o zieloną kartę, mam wpisać po polsku czy przetłumaczyć na angielski? 3) I jeszcze jedno pyt. ale nie związane z zieloną kartą. Jak to jest z legalną pracą na wizie studenckiej? Jest takowa możliwość aby legalnie pracować? Wiem tyle, że można dorabiać na uczelniach itd, ktoś może mi to bardziej naświetlić, jak to wygląda? Serdecznie dziękuję (z góry) za odpowiedzi!
  23. Witam, w 2009 roku otrzymałam wraz z całą rodziną zieloną kartę. Jako jedyna z rodziny po jej otrzymaniu wróciłam do Polski. Początkowo miałam zamiar wrócić do roku ale sprawy tak się potoczyły, że nie byłam tam już 6 lat. Moja rodzina dalej tam jest (obecnie robią obywatelstwo) a ja w międzyczasie wyszłam za mąż i urodziłam dziecko. Moja siostra w sierpniu wychodzi za mąż, zatem postanowiłam starać się o wizy turystyczne dla mnie, męża i dziecka i ku mojemu zdziwieniu, wszyscy otrzymaliśmy wizy. Faktu posiadania zielonej karty nie zataiłam, (w formularzu wskazałam że ją mam, wpisałam też numer SSN, na rozmowie z konsulem też był temat poruszany) Przyznaję, że jestem zaskoczona bo słyszałam, że w takich sytuacjach często proszą o zrzeczenie się GC. Jaki w tym momencie posiadam status? (mam GC i wizę). Czy po przekroczeniu granicy mogę mieć jakieś problemy z tego tytułu? Czy moja GC będzie dla nich nadal ważna? Czy może każą zapłacić mi karę i przywracać status rezydenta? Proszę o pomoc, bo nie wiem czy nie powinnam sama się zrzec GC przed wylotem.
  24. http://travel.state.gov/content/dam/visas/DV-2016-Instructions-Translations/DV_2016_Instructions_Polish.pdf http://travel.state.gov/content/visas/english/immigrate/diversity-visa/instructions.html Rejestracja od 1 pazdziernika godz 18:00 do 3 listopada 2014.
  25. We wtorek przeprowadzono rewizje w około 20 miejscach w Południowej Kalifornii, które świadczą usługi bogatym cudzoziemkom w ciąży, pragnącym zapewnić swoim dzieciom amerykańskie obywatelstwo - podały władze imigracyjne USA. Rewizje przeprowadzono w kompleksach mieszkaniowych i innych miejscach w hrabstwach Los Angeles, Orange i San Bernardino. Agenci federalni szukali dowodów wskazujących na oszustwa wizowe, podatkowe, pranie pieniędzy i spiskowanie oraz udzielanie mieszkania nielegalnym imigrantom. Nikt nie został aresztowany - wynika z informacji podanych przez amerykańską agencję ds. imigracji i ceł ICE. W tak zwanych hotelach dla ciężarnych, które, w zależności od zakresu świadczonych usług, pobierają od 15 do 50 tys. dol., zatrzymują się głównie bogate Chinki, licząc na amerykańskie obywatelstwo dla swoich dzieci. Tylko w szpitalach hrabstwa Orange chińskie turystki urodziły w ciągu ostatnich dwóch lat ponad 400 dzieci. Kobiety, które zastano w zrewidowanych lokalach, zostały przesłuchane. Przed przyjazdem do USA były one instruowane, w jaki sposób zatajać rzeczywisty cel podróży. Obiecywano im, że zanim wrócą do swojego kraju, otrzymają amerykańskie paszporty dla dzieci oraz numer ubezpieczenia społecznego. Kiedy urodzone w USA dziecko ukończy 21 lat, matka może starać się o zieloną kartę - Kartę Stałego Rezydenta uprawniającą do legalnego mieszkania oraz podjęcia pracy w Stanach Zjednoczonych. W ramach dochodzenia w sprawie turystyki porodowej prześledzono m.in. pobyt pary, która do USA wjechała w lutym zeszłego roku; w kwietniu kobieta urodziła dziecko, a w maju para wyjechała. Wyciągi z rachunku bankowego pary wskazywały na to, że robiła ona zakupy w luksusowych sklepach, m.in. Louis Vuitton i Rolex, ale za pobyt w szpitalu położniczym zapłaciła mniej niż 15 proc. należnej kwoty (4 080 dol.), twierdząc, że kobieta jest bezrobotna. Amerykańskie służby celne i ochrony granic ostrzegają na swoich stronach internetowych, że ich funkcjonariusze na lotniskach i przejściach granicznych przed podjęciem decyzji, czy dana osoba może wjechać na terytorium USA, w przypadku ciężarnych będą brać pod uwagę termin porodu, ich plany pobytowe i ubezpieczenie medyczne. zrodlo: http://wyborcza.pl/1,75477,17514301,USA_wypowiadaja_wojne_turystyce_porodowej.html