Barack Obama Wygral Wybory Prezydenckie
AdSense
#3
Napisano 05 listopad 2008 - 06:57
#5
Napisano 05 listopad 2008 - 16:03
na cuda bym nie liczyl, zobaczymy za 4 lata, przynajmniej nowy prezydent potrafi sie wypowiadac skladnie ;-)
Zanim zadasz pytanie, na które odpowiedziano już tutaj wiele razy, skorzystaj z funkcji szukaj ;-)
AdSense
#8
Napisano 05 listopad 2008 - 20:03
I taka oto rozmowa miedzy sluchaczka, ktora jak sama powiedziala miala 24 lata, jest czarna, uczy sie i pracuje a miedzy radiowcem (tak sie nazywa ten kto prowadzi audycje?
- Na kogo bedziesz glosowac?
- Na Obame oczwiscie!
- A czy mozesz nam powiedziec dlaczego wybralas tego kandydata?
- Bo Obama obiecal, ze bedzie lepiej to ja nie bede musiala placic rat za samochod, ani za karty kredytowe ani splacac kredytu za szkole. No i bedzie latwiej dostac pozyczke na dom, a jak nie bede miala na mortgage to mi panstwo pomoze.
- Ale ty chyba zle zrozumialas - Obama nikomu nie obiecywal splaty rat za samochod czy za dom.
- Nie, ja wiem co mowie, bo nasz pastor w kosciele tak powiedzial i ACORN tez tak mowi, wiec ja glosuje na Obame.
- A czy nie wiesz skad Obama bedzie mial na to pieniadze, zeby tak kazdemu za wszystko placic?
- No podniesie podatki, tym co je placa.
- A ty placisz podatki wiec i tobie podniosa.
- Nie, mnie nie, bo ja bede teraz pracowac na cash i nie bede placic podatkow.
- Dziekuje za twoj telefon. I oto przyszlosc Ameryki prosze panstwa.
Co Wy na to?
Dodam, ze moja corka byla ze mna w samochodzie i tak slucha i mowi do mnie w pewnym momencie: "This woman is an idiot." Moja corka ma 4,5 roku.
#9
Napisano 05 listopad 2008 - 20:08
Jeżeli chcesz coś dostać musisz najpierw sam coś dać..
Uwaga ! Karina Pomaga dobrowolnie-wolontariat i kiedy ma wolny czas na forum-jesli nie mozesz doczekac sie odpowiedzi prosze sie przypomniec grzecznie na pw -cierpliwosc wskazana oraz kultura osobista.dziekuje
#10
Napisano 05 listopad 2008 - 21:35
Użytkownik karina dnia 5.11.2008, 14:03 napisał
I taka oto rozmowa miedzy sluchaczka, ktora jak sama powiedziala miala 24 lata, jest czarna, uczy sie i pracuje a miedzy radiowcem (tak sie nazywa ten kto prowadzi audycje?
- Na kogo bedziesz glosowac?
- Na Obame oczwiscie!
- A czy mozesz nam powiedziec dlaczego wybralas tego kandydata?
- Bo Obama obiecal, ze bedzie lepiej to ja nie bede musiala placic rat za samochod, ani za karty kredytowe ani splacac kredytu za szkole. No i bedzie latwiej dostac pozyczke na dom, a jak nie bede miala na mortgage to mi panstwo pomoze.
- Ale ty chyba zle zrozumialas - Obama nikomu nie obiecywal splaty rat za samochod czy za dom.
- Nie, ja wiem co mowie, bo nasz pastor w kosciele tak powiedzial i ACORN tez tak mowi, wiec ja glosuje na Obame.
- A czy nie wiesz skad Obama bedzie mial na to pieniadze, zeby tak kazdemu za wszystko placic?
- No podniesie podatki, tym co je placa.
- A ty placisz podatki wiec i tobie podniosa.
- Nie, mnie nie, bo ja bede teraz pracowac na cash i nie bede placic podatkow.
- Dziekuje za twoj telefon. I oto przyszlosc Ameryki prosze panstwa.
Co Wy na to?
Dodam, ze moja corka byla ze mna w samochodzie i tak slucha i mowi do mnie w pewnym momencie: "This woman is an idiot." Moja corka ma 4,5 roku.
Ja moge dodac ze ta kobieta to bardzo madra osoba. mamy 21 wiek i widocznie w tym wieku Idioci to jestesmy my wszyscy, ktorzy uczymy nasze dzieci pracy szacunku do siebie do pieniedzy i placimy podatki, karty kredytowe jak i pozyczki.
Pytanie tylko czy potrafimy inaczej
#11
Napisano 05 listopad 2008 - 21:43
Karina,
A w zasadzie to ta kobieta miala troche racji. Ma racje ze nie bedzie musiala splacac zadnych kredytow czy rat, bo najzwyczajniej w swiecie zadnego kredytu to ona nie dostanie, wec nie bedzie co miala splacac.
Pozatym w jej biznesie moze sie obraca tylko gotowka i to ta dolarowa wiec pracuje za gotowke
#13
Napisano 05 listopad 2008 - 22:20
Użytkownik max321 dnia 5.11.2008, 22:49 napisał
A w zasadzie to ta kobieta miala troche racji. Ma racje ze nie bedzie musiala splacac zadnych kredytow czy rat, bo najzwyczajniej w swiecie zadnego kredytu to ona nie dostanie, wec nie bedzie co miala splacac.
Pozatym w jej biznesie moze sie obraca tylko gotowka i to ta dolarowa wiec pracuje za gotowke
No wlasnie nie, bo ona sama mowila, ze ma karty kredytowe i ma samochod do splacenia oraz kredyt studencki, wiec jakims sposobem to dostala. Mowila, ze czeka az Obama bedzie prezydentem, to ona nie bedzie musiala splacac tego co juz ma... Dobre, prawda?
Użytkownik gal dnia 5.11.2008, 22:35 napisał
Pytanie tylko czy potrafimy inaczej
Hm.. no ja to raczej widze inaczej: ze mlodziez amerykanska (nie wszyscy, ale mamy tu chlubny wyjatek), jest tak glupia, ze wierzy w rzeczy niemozliwe. Ja nie mowie, ze musza wiedziec gdzie jest Polska na mapie, ale zeby wierzyc a takie brednie jak to, ze rzad bedzie splacal ich samochody, domy czy karty kredytowe to juz chyba jest cos nie tak z nimi...
My nie jestesmy idiotami, bo jesli nie bedziesz splacal kart kredytowych czy placil podatkow to predzej czy pozniej nie dostaniesz kredytu, pracy, nie wynajmiesz mieszkania i nie masz zycia (no chyba, ze jestes ciotka Obamy to wtedy masz free service
#14
Napisano 05 listopad 2008 - 23:04
#15
Napisano 05 listopad 2008 - 23:07
Jeżeli chcesz coś dostać musisz najpierw sam coś dać..
Uwaga ! Karina Pomaga dobrowolnie-wolontariat i kiedy ma wolny czas na forum-jesli nie mozesz doczekac sie odpowiedzi prosze sie przypomniec grzecznie na pw -cierpliwosc wskazana oraz kultura osobista.dziekuje
#16
Napisano 05 listopad 2008 - 23:09
Użytkownik Jim Beam dnia 5.11.2008, 17:04 napisał
Moze piesek tudziez auto bylo za gotowke
#17
Napisano 06 listopad 2008 - 01:36
Użytkownik Jim Beam dnia 5.11.2008, 18:04 napisał
Na pewno bardziej dumna niż całe USA z Busha.
#19
Napisano 06 listopad 2008 - 05:03
Użytkownik ankam dnia 5.11.2008, 12:39 napisał
Kolezanko, sugerujesz chyba, ze wiele osob wypowiadajacych sie w tym watku to idioci.
Naprawde nie musimy 'wlaczac mozgow', one pracuja na odpowiednich obrotach. Nie musisz nas obrazac.
Przykladowe plany pana Obamy i jego kompanow:
- Ulgi podatkowe dla najbiedniejszych i najgorzej zarabiajacych oraz dla emerytow. Zwiekszenie podatkow dla firm i osob zarabiajacych powyzej 250 tys. dolarow rocznie, zwiekszenie zysku kapitalowego i podatkow od dywidendy, zwiekszenie stawek podatku dochodowego, utrzymanie podatku spadkowego na wysokim poziomie. Nowe podatki dla koncernow naftowych.
- Kontrola rzadu nad prywatnymi firmami ubezpieczeniowymi (ubezpieczenia medyczne), zmuszanie ich do sprzedawania ryzykownych polis, wprowadzenie obowiazkowego finansowania ubezpieczenia pracownikow przez firmy (skladki do narodowego funduszu). W alternatywie finansowanie ubezpieczenia z podatkow - dla najbiedniejszych. Zlikwidowanie rownej oplaty na sluzbe zdrowia, wprowadzenie w jej miejsce stawek progresywnych.
- Legalizacja aborcji (Roe vd Wade). Priorytetem jest "The freedom of choice act", ktory ma uniewaznic prawa stanowe regulujace aborcje i zlikwidowac ograniczenia federalne.
- Wprowadzenie nadrzednosci zwiazkow zawodowych, beda one mogly wystepowac w imieniu pracownikow (w ramach 'ochrony ich praw' oczywiscie), nawet jesli pracownicy ci do zwiazkow nie naleza i w sytuacji, gdy takiej interwencji sobie nie zycza.
- Regulacje majace 'uchronic' obywateli przed kryzysem finansowym, spadkami gieldowymi, przed bezrobociem.
- ...
Jezeli nie jest to socjalizm, wytlumacz mi prosze - czym jest program nowego prezydenta?
Moze, jak sugerujesz, moj mozg nie pracuje i jestem glupi - chetnie dowiem sie czegos od osoby tak inteligentnej i oswieconej jak Ty ...
Wojtek
#20
Napisano 06 listopad 2008 - 05:20
Użytkownik ankam dnia 5.11.2008, 14:39 napisał
Moglabys sama, dla dobrego przykladu uruchomic swoj i ta mysl rozwinac? Zdaje sobie sprawe ze Hussein Obama sam jako prezydent nie moze wiele zdzialac bez poparcia Kongresu ale podejrzewam, ze nie o to Ci chodzilo. Bede wiec wdzieczny za kilkuzdaniowe streszczenie przeslanek na ktorych opierasz swoja opinie.
#21
Napisano 06 listopad 2008 - 06:19
Użytkownik Wojtek-J dnia 6.11.2008, 6:03 napisał
Naprawde nie musimy 'wlaczac mozgow', one pracuja na odpowiednich obrotach. Nie musisz nas obrazac.
Przykladowe plany pana Obamy i jego kompanow:
- Ulgi podatkowe dla najbiedniejszych i najgorzej zarabiajacych oraz dla emerytow. Zwiekszenie podatkow dla firm i osob zarabiajacych powyzej 250 tys. dolarow rocznie, zwiekszenie zysku kapitalowego i podatkow od dywidendy, zwiekszenie stawek podatku dochodowego, utrzymanie podatku spadkowego na wysokim poziomie. Nowe podatki dla koncernow naftowych.
- Kontrola rzadu nad prywatnymi firmami ubezpieczeniowymi (ubezpieczenia medyczne), zmuszanie ich do sprzedawania ryzykownych polis, wprowadzenie obowiazkowego finansowania ubezpieczenia pracownikow przez firmy (skladki do narodowego funduszu). W alternatywie finansowanie ubezpieczenia z podatkow - dla najbiedniejszych. Zlikwidowanie rownej oplaty na sluzbe zdrowia, wprowadzenie w jej miejsce stawek progresywnych.
- Legalizacja aborcji (Roe vd Wade). Priorytetem jest "The freedom of choice act", ktory ma uniewaznic prawa stanowe regulujace aborcje i zlikwidowac ograniczenia federalne.
- Wprowadzenie nadrzednosci zwiazkow zawodowych, beda one mogly wystepowac w imieniu pracownikow (w ramach 'ochrony ich praw' oczywiscie), nawet jesli pracownicy ci do zwiazkow nie naleza i w sytuacji, gdy takiej interwencji sobie nie zycza.
- Regulacje majace 'uchronic' obywateli przed kryzysem finansowym, spadkami gieldowymi, przed bezrobociem.
- ...
Jezeli nie jest to socjalizm, wytlumacz mi prosze - czym jest program nowego prezydenta?
Moze, jak sugerujesz, moj mozg nie pracuje i jestem glupi - chetnie dowiem sie czegos od osoby tak inteligentnej i oswieconej jak Ty ...
Mala poprawka - Obama juz "zszedl" do 150 tysiecy... plus likwidacja tymczasowych znizek w podatkach (typu kredyty na dziecko itp.)
Hm.. czyz to nie Bush apelowal kilka lat temu, zeby przestali dawac ryzykowne kredyty na domy dla ludzi, ktorzy sie nie kwalifikuja? I czyz to nie Demokraci byli przeciwni aby takowa ustawa weszla w zycie? Czyz to nie Demokraci krzyczeli, ze kazdy ma miec prawo miec swoj wlasny dom? I teraz niby Obama chce wprowadzic "regulacje" .... Chyba ACORN za malo dostal i tym podobne organizacje.
Co do zwiazkow zawodowych... czy wiecie ile podatki za dom bylyby nizsze gdyby nie kolosalne wydatki na edukacje (szkoly) - czytaj: wydatki na swiadczenia dla nauczycieli, zwiazkow zawodowych nauczycieli, zarobki powyzej $200,000 rocznie (superintendenci) oraz - teraz bedzie dobre - wyplate za niewykorzystane w ciagu roku dni chorobowe, wakacje itd. W NJ w niektorych szkolach ludzie maja po $70,000 za to, ze nie byli chorzy (a w ciagu choroby - gdyby sie takowa przytrafila - pracowali 'z domu' i mieli placone tak jakby byli normalnie w pracy). Plus nauczyciele mieli np. pokrywane studia doksztalcajace plus dodatki, bo masz wyzsze wyksztalcenie itd. Bomba wybuchla kiedy okazalo sie, ze szkoly, ktore niby ksztalcily nauczycieli (w wiekszosci szkoly on-line) nie maja akredytacji i dyplomy sa niewazne. Wiec w samym NJ podatki bylyby nizsze okolo $4,000 na dom.
Tu macie cos na ten temat, artykul zwany "The $740,000 goodbye" May 2008:
After nearly four decades working in public schools, Keansburg school superintendent Barbara Trzeszkowski was set to quietly retire at the end of the school year.
Then, the news about her retirement package got out.
Trzeszkowski is set to receive a $740,000 severance payment, in addition to her $120,000-a-year pension. The deal, negotiated by the school board five years ago, includes cash for vacation time and the 235 unused sick days the superintendent accumulated over her 38-year career.
Suddenly, Trzeszkowski finds herself the new poster case for New Jersey government run amok. Critics say her golden parachute is especially embarrassing considering her small, low-income district is an Abbott community that receives millions in special state aid.
Yesterday, Gov. Jon Corzine said all superintendents' contracts should be reviewed and the state attorney general's office went to court to ask a judge to block part of Trzeszkowski's payment. The Keansburg Board of Education was also scheduled to meet last night to review the severance package.
Zwiazki zawodowe wstawily sie oczywiscie za pania Trzeszkowski i uwazaja, ze ona jest ofiara nagonki, bo pieniedze jej sie naleza i to nawet wieksze wiec niech sie ciesza, ze ona chce "tylko" $740,000.
#22
Napisano 06 listopad 2008 - 07:26
Jeżeli chcesz coś dostać musisz najpierw sam coś dać..
Uwaga ! Karina Pomaga dobrowolnie-wolontariat i kiedy ma wolny czas na forum-jesli nie mozesz doczekac sie odpowiedzi prosze sie przypomniec grzecznie na pw -cierpliwosc wskazana oraz kultura osobista.dziekuje
#23
Napisano 06 listopad 2008 - 13:01
Użytkownik Jim Beam dnia 5.11.2008, 21:44 napisał
Spoko, będe tutaj.
Użytkownik FUGAZI dnia 6.11.2008, 0:20 napisał
zdajesz sobie sprawe że demorkaci maja wiekszosc w kongresie?
#24
Napisano 06 listopad 2008 - 15:30
http://www.youtube.c...h?v=gaj5uk1bWMA
THE EMPIRE STRIKES BARACK
http://www.youtube.c...h?v=a8lvc-azCXY
Jeżeli chcesz coś dostać musisz najpierw sam coś dać..
Uwaga ! Karina Pomaga dobrowolnie-wolontariat i kiedy ma wolny czas na forum-jesli nie mozesz doczekac sie odpowiedzi prosze sie przypomniec grzecznie na pw -cierpliwosc wskazana oraz kultura osobista.dziekuje
#25
Napisano 06 listopad 2008 - 17:54
Tak, Obama ma program, ktory zalatuje socjalka. Moze to i dobrze. Duzo europejskich krajow socjalistycznych dziala bardzo dobrze ( kraje skandynawskie chociazby ). Patrzac na ostatnie 8 lat republikanow w bialym domu i 6 lat wiekszosci w kongresie "raczej gorzej juz byc nie moze".
Popatrzmy na dorobek republikanow z ostatnich lat 8 lat (8 lat administracji busha i 6 lat wiekszosci w kongresie):
- 5 TRYLIONOW $ wiecej dlugu publicznego ( jak Clinton odchodzil bylo 5.7 - on nabil przez 8 lat tylko 1.6 tryliona ), no ale co z tego, demokraci=komuchy bleee a bush to fiskalny konserwatysta. Yea, right.
- Dwie wojny, ktore caly czas trwaja, na ktorych finansowanie pozyczaja w glownej mierze Chiny. Pal licho, ze jedna sluszna a druga nie - obydwie SPIEPRZONE ze strategicznego punktu widzenia.
- Kryzys ekonomiczny jakiego nie widziano od BARDZO bardzo dawna ( czyli bezrobocie, ktore dopiero zacznie rosnac za rzadow Obamy, foreclosures, kryzys kredytowy itd.) Oczywiscie za rok ludzie juz nie beda pamietac, ze to zaczelo sie dziac za rzadow Busha, tylko beda mieli niezla pozywke do rzucania blotem w administracje Obamy.
- Pozycja i reputacja USA na swiecie jest warta tyle co kalosz. Myslicie, ze dlaczego ludzie na calym swiecie sie cieszyli z wyboru Obamy ?
- Nie wspomnialem o inflacji, ktora rozpedza sie juz od paru lat
- Praktycznie zadnego rozsadnego planu energetycznego przy zwiekszajacym sie imporcie ropy naftowej z innych krajow (65%+) - dzieki temu USA rocznie wysylaja setki miliardow dolarow na bliski wschod i do innych krajow. Tutaj wine mozna zrzucic na wszystkich, chociaz za Clintona procent importowanej ropy z zagranicy byl mniejszy.
- Nadal brak zadnych inwestycji w rozpadajaca sie powoli infrastukture ( tez wina obu stron )
- Guantanamo samo w sobie jest ewenementem
- Warto wspomniec tez jak rzad federalny poradzil sobie z Katrina
- No i koklusz
Mysle, ze Bush zostawil Obamie wystarczajaco duzo, zeby nie trzeba mu bylo zlorzeczyc. Ale przeciez Obama to socjalista, a wrecz komuch i to ON na pewno zniszczy USA.
Podawajcie wiecej przykladow idiotow, ktorzy dzwonia do stacji radiowych mowiac jak to oni glosowali na Obame. Moze i idiotami sa, ale wydaje mi sie, ze glosujac na Obame, nieswiadomie zaglosowali rozsadniej niz ludzie, ktorzy z klapkami na oczach zawsze glosuja na republikanow.
#29
Napisano 06 listopad 2008 - 19:15
Użytkownik Wojtek-J dnia 6.11.2008, 18:44 napisał
Ale to Dick Cheney mu kazal, wiec jest usprawiedliwiony.
#30
Napisano 06 listopad 2008 - 19:53
Użytkownik gabrielangel dnia 6.11.2008, 10:54 napisał
Haha! Dziala bardzo dobrze? Usmialem sie. Poczytaj sobie o tym co dzieje sie w Szwecji i jakie pomysly przechodza tam do porzadku dziennego, naprawde zal mi zniewolonych obywateli tego narodu.
Niszczenie praw jednostki dla dobra ogolu - jak w komunie. Spojrz na watek o "Vision Zero" w dziale off-topic tego forum i poznaj jeden z naprawde wielu 'wspanialych' pomyslow rzadu Szwecji, ktory w dosc ciekawy sposob chce wprowadzic ogolny dobrobyt i szczescie wsrod obywateli.
Użytkownik gabrielangel dnia 6.11.2008, 10:54 napisał
Irak i Afganistan to olbrzymie pieniadze, a Clinton nie musial mierzyc sie z wojnami.
Spojrz na dowolny kraj zaangazowany w wojny, spojrz na to jak w ich trakcie podnoszone sa podatki, ile kosztuje konflikt i jakie przeznacza sie na niego pieniadze.
Nie uwzgledniasz tego faktu w porownaniu Clintona i Busha - a to 'drobne' 'przeoczenie'.
Użytkownik gabrielangel dnia 6.11.2008, 10:54 napisał
Oooo. A dlaczego jedna jest sluszna, a druga juz nie bardzo? Wyjasnij. Mi wydawalo sie zawsze, ze z moralnego punktu widzenia malo ktora wojna jest sluszna (karze sie w koncu wielu niewinnych ludzi za bledy popelnione przez nielicznych politykow lub przez inna, zwykle niewielka grupe ludzi).
Jezeli bierzemy pod uwage zyski z prowadzenia wojny (a takie oczywiscie rowniez istnieja) - skad wiesz czy np. wojna w Iraku nie przyniesie USA korzysci, a jedynie straty (w koncu wszyscy przeciwnicy wojny mowia o tym, ze chodzilo o rope - a skoro chodzilo o rope, wiaze sie z to chyba z interesami i korzysciami dla USA, prawda)?
Użytkownik gabrielangel dnia 6.11.2008, 10:54 napisał
Katrina napisala juz wyzej:
Hm.. czyz to nie Bush apelowal kilka lat temu, zeby przestali dawac ryzykowne kredyty na domy dla ludzi, ktorzy sie nie kwalifikuja? I czyz to nie Demokraci byli przeciwni aby takowa ustawa weszla w zycie? Czyz to nie Demokraci krzyczeli, ze kazdy ma miec prawo miec swoj wlasny dom? I teraz niby Obama chce wprowadzic "regulacje".
Tutaj masz prawdziwe zrodla swojego kryzysu, ..., no ale najlatwiej zwalic wszystko na Busha.
A co do tekstu, ze efekty kryzysu beda kojarzone z administracja Obamy. Heh. Ja jestem przekonany, ze bedzie calkiem inaczej - niezaleznie od bledow administracji Obamy i ewentualnej nieudolnosci w walce z kryzysem, cala wina bedzie zwalana na republikanow, ktorzy do kryzysu 'doprowadzili'. Administracja Obamy bedzie co najwyzej walczyc heroicznie z problemem, ktoremu nie da sie przeciwstawic i ktory jest wrecz nierozwiazywalny (a wersja bedzie taka - kryzys zostal pozostawiony w spadku przez republikanow i demokraci nie przykladali do jego powstania nawet palca). Regulacje, nowe urzedy, wyzsze podatki - to na pewno uratuje USA przed zaglada ...
Jasne.
Użytkownik gabrielangel dnia 6.11.2008, 10:54 napisał
Jak to dlaczego?
Karina podala wyjasniajacy wiele dialog na poczatku watku
- Na kogo bedziesz glosowac?
- Na Obame oczwiscie!
- A czy mozesz nam powiedziec dlaczego wybralas tego kandydata?
- Bo Obama obiecal, ze bedzie lepiej to ja nie bede musiala placic rat za samochod, ani za karty kredytowe ani splacac kredytu za szkole. No i bedzie latwiej dostac pozyczke na dom, a jak nie bede miala na mortgage to mi panstwo pomoze.
- Ale ty chyba zle zrozumialas - Obama nikomu nie obiecywal splaty rat za samochod czy za dom.
- Nie, ja wiem co mowie, bo nasz pastor w kosciele tak powiedzial i ACORN tez tak mowi, wiec ja glosuje na Obame.
- A czy nie wiesz skad Obama bedzie mial na to pieniadze, zeby tak kazdemu za wszystko placic?
- No podniesie podatki, tym co je placa.
- A ty placisz podatki wiec i tobie podniosa.
- Nie, mnie nie, bo ja bede teraz pracowac na cash i nie bede placic podatkow.
- Dziekuje za twoj telefon. I oto przyszlosc Ameryki prosze panstwa.
Od zawsze bylo tak, ze 'plyniecie z nurtem' jest najlatwiejsze i powtarzanie tylko tego, co przeczyta sie w danej gazecie - zwalnia od myslenia i analizowania.
Prawda jest tez taka, ze USA nigdy nie byly panstwem szczegolnie lubianym na arenie miedzynarodowej. Moze przez zawisc?
Malo obchodzi mnie to co mysla ludzie, ktorzy raczeni sa medialna papka - wiekszosc z nich i tak nie ma o USA i o polityce zadnego pojecia i potrafia powtarzac tylko puste slogany, gorzej gdy podac trzeba prawdziwe argumenty.
Użytkownik gabrielangel dnia 6.11.2008, 10:54 napisał
Clinton byl prezydentem od roku 1993 do roku 2001. Bush byl prezydentem od roku 2001 do roku 2008.
Podaje dane: http://inflationdata.com/inflation/Inflati...n_currentPage=1
Wbilem liczby do excela, wyliczylem srednie.
Rok 2008 : 4,59
Rok 2007 : 2,85
Rok 2006 : 3,24
Rok 2005 : 3,39
Rok 2004 : 2,68
Rok 2003 : 2,27
Rok 2002 : 1,59
Rok 2001 : 2,83
Rok 2000 : 3,38
Rok 1999 : 2,19
Rok 1998 : 1,55
Rok 1997 : 2,34
Rok 1996 : 2,93
Rok 1995 : 2,81
Rok 1994 : 2,61
Rok 1993 : 2,96
Srednia 2,59 dla okresy prezydentury Clintona, srednia 2,79 dla okresu prezydentury Bush-a.
Ekonomia USA podczas prezydentury Busha zmierzyc musiala sie z dwiema wojnami oraz z kryzysem (w jaki sposob wywolanym wspominala juz Karina) - wzrost inflacji o 0,2% nie jest w takim wypadku tragiczna liczba.
Porownaj sobie ta roznice z Zimbabwe (wynosila niedawno 11 000%), z Wenezuela (okolice 23% w 2007 roku), z Estonia (ponad 11%). W Szwajcarii nastapil tez niedawno wzrost inflacji (o blisko 3%) - tam juz chyba gina z glodu!
Wojtek
#31
Napisano 06 listopad 2008 - 19:55
Użytkownik gabrielangel dnia 6.11.2008, 10:54 napisał
Jak sam zauwazyles, winic mozna wszystkich, a nie tylko Busha.
Użytkownik gabrielangel dnia 6.11.2008, 10:54 napisał
...
Użytkownik gabrielangel dnia 6.11.2008, 10:54 napisał
Mnie nie szokuje. Gorsze rzeczy dzieja sie na wojnach i pomija sie je milczeniem.
Prezydent Allende byl agentem KGB, ale robi sie z niego bohatera i nikt sie jego zdradziecka dzialalnoscia nie przejmuje.
Najwiekszym herosem naszych czasow jest Che, ktory mordowal w imie 'szczytnych idei', ale jest teraz idolem mas (a ludzie zwykle nie wiedza o nim nic poza jedna tylko rzecza - jego wizerunek wyglada pieknie jako tatuaz albo jako logo na koszulce).
Guantanamo jest tu jednak czyms potwornym i niepowtarzalnym. No tak, rewelacja ...
Użytkownik gabrielangel dnia 6.11.2008, 10:54 napisał
Bardzo kiepsko. To prawda.
Użytkownik gabrielangel dnia 6.11.2008, 10:54 napisał
Argument rownie rozsadny jak pozostale
Użytkownik gabrielangel dnia 6.11.2008, 10:54 napisał
Podawajcie wiecej przykladow idiotow, ktorzy dzwonia do stacji radiowych mowiac jak to oni glosowali na Obame. Moze i idiotami sa, ale wydaje mi sie, ze glosujac na Obame, nieswiadomie zaglosowali rozsadniej niz ludzie, ktorzy z klapkami na oczach zawsze glosuja na republikanow.
Bush nie byl swietnym prezydentem i naprawde wiele mozna mu zarzucic. McCain tez moim zdaniem nie byl rewelacyjnym kandydatem i mozna na pewno znalezc osoby lepiej nadajace sie na bycie prezydentem.
Rzecz w tym, ze w porownaniu z nimi Obama jest po prostu tragedia.
Dla mnie najwieksza zaleta USA sa niskie podatki i wolny rynek (lub chociaz jego namiastka). Wada Europy sa z kolei bardzo wysokie obciazenia podatkowe oraz napuszona biurokracja i regulacjonizm.
Wszystko wskazuje na to, ze pod rzadami Obamy USA bedzie stawac sie powoli druga Europa.
Wojtek
#32
Napisano 06 listopad 2008 - 21:20
Użytkownik Wojtek-J dnia 6.11.2008, 14:53 napisał
Bo napewno w USA dzieje sie o stokrotnie lepiej. :]
Cytat
Gdyby nie fakt Bush wygrał w 2000 mimo przegranej w wyborach powszechnych, dalej bysmy sie nie musili mierzyc z Irakiem. :]
Tak BTW.. obecnie dług USA wynosi 10,5 biliona dolarów
#33
Napisano 06 listopad 2008 - 21:59
Użytkownik FUGAZI dnia 6.11.2008, 5:20 napisał
w zasadzie moja mysl w mniejszym lub wiekszym stopniu rozwinal gabrielangel... dodam tylko, ze nie wszytskie socjalistyczne przekonania sa zle, a jedynie zle sie kojarza... podobnie jak nie wszytskie kapitalistyczne sa dobre... nie wsyztsko jest czarne albo biale! zamiast z gory zakladac co najgorsze, lepiej poczekac na rozwoj wydarzen...
Wojtek-J nikogo nie nazwalam idiota ani glupkiem, wiec nie wciskaj mi slow, ktorych nie uzylam i daleko mi do tego!
#34
Napisano 06 listopad 2008 - 23:44
Cytat
Niszczenie praw jednostki dla dobra ogolu - jak w komunie. Spojrz na watek o "Vision Zero" w dziale off-topic tego forum i poznaj jeden z naprawde wielu 'wspanialych' pomyslow rzadu Szwecji, ktory w dosc ciekawy sposob chce wprowadzic ogolny dobrobyt i szczescie wsrod obywateli.
Niszczenie praw jednostek to masz w USA - vide Patriot Act, jak u wielkiego brata. Nie wszystkie pomysly w kazdym kraju dzialaja i sa rozsadne i nie wszystkie sa wprowadzane w zycie. Tobie szkoda obywateli szwedzkich, a ludzie chca tam emigrowac i sie osiedlac ( nawet konserwatywni Polacy nienawidzacy socjalki ). Wedlug HDI, ktory jest powszechnie znanym wskaznikiem (wprowadzonym przez ONZ) "poziomu rozwoju spolecznego", wiekszosc krajow skandynawskich - a zatem socjalistycznych - WYPRZEDZA USA. Tak, strasznie wszystkim zle w tych krajach. Zrozum, Tobie sie nie podoba bo musisz placic mega wysokie podatki i pomagac wszystkim - inni maja to gdzies a w zamian chca miec lepsza opieke zdrowotna i dostep do edukacji.
Cytat
Spojrz na dowolny kraj zaangazowany w wojny, spojrz na to jak w ich trakcie podnoszone sa podatki, ile kosztuje konflikt i jakie przeznacza sie na niego pieniadze.
Nie uwzgledniasz tego faktu w porownaniu Clintona i Busha - a to 'drobne' 'przeoczenie'.
Clinton nie musial bo nie byl glupi i w zadna duza wojne sie nie wplatal. Pozatym ty nie uwzgledniasz tego, ze nawet jesli te wojny kosztowaly do tej pory (wedlug szacunkow ekspertow) kolo 1 tryliona, to i tak Republikanie wydali 4 tryliony dodatkowo. Czyli za Clintona -1.7, za Busha -4, nie uwzgledniajac zadnych wojen. Fiskalni konserwatysci !!! Brawo.
Cytat
Jezeli bierzemy pod uwage zyski z prowadzenia wojny (a takie oczywiscie rowniez istnieja) - skad wiesz czy np. wojna w Iraku nie przyniesie USA korzysci, a jedynie straty (w koncu wszyscy przeciwnicy wojny mowia o tym, ze chodzilo o rope - a skoro chodzilo o rope, wiaze sie z to chyba z interesami i korzysciami dla USA, prawda)?
Nikt sie nie spiera o moralna strone wojny. Mowimy o USA i o decyzjach podjetych przez administracje Busha - w takim przypadku wojna w Afganistanie byla wojna "sluszna" i akceptowana przez spoleczenstow gdyz chcieli zlapac/zabic Bin Ladena, ktory zaatakowal obywateli i terytorium USA (chociaz mandatu ONZ tez nie miala do konca). Narazie zyski z wojny w Iraku sa mizerne (a raczej grubo na minusie liczac ten trylion ktory poszedl na wojne i reputacje usa na calym swiecie). Myslisz jak juz bedzie te np. 300 milardow dolarow zysku to bedzie to ekwiwalentne do ponad 4000 chlopakow ktorzy stracili zycie ? Czy moze 200 miliardow = 4000+ ofiar po stronie amerykanskiej. Moze masz jakis wzor, na ile $ przeklada sie zycie jednego czlowieka wyslanego do Iraku. Albo ile jednen polegly zolnierz musi wygenerowac zysku zeby sie ta cala operacja sie oplacila?
Cytat
Hm.. czyz to nie Bush apelowal kilka lat temu, zeby przestali dawac ryzykowne kredyty na domy dla ludzi, ktorzy sie nie kwalifikuja? I czyz to nie Demokraci byli przeciwni aby takowa ustawa weszla w zycie? Czyz to nie Demokraci krzyczeli, ze kazdy ma miec prawo miec swoj wlasny dom? I teraz niby Obama chce wprowadzic "regulacje".
Tutaj masz prawdziwe zrodla swojego kryzysu, ..., no ale najlatwiej zwalic wszystko na Busha.
Tak, zdecydowanie to wina 2 letnich rzadow demokratycznego kongresu, ktorzy nie zgodzili sie na wprowadzenie regulacji. Wszyscy juz zapomnieli, ze dostep do taniego kredytu byl od dawna, kiedy to republikanie byli u wladzy i jakos nie bylo z tym problemu. Temat kryzysu jest na o wiele dluzsza dyskusje, na ktora szczerze nia mam czasu. Pozayum obie strony beda rzucaly kontrargumenami, ze to za rzadow Clintona naciskano na Fannie Mae i Freddie Mac zeby dawaly tanie kredyty, pozniej wprowadzono regulacje i znowu za republikanow zderegulowano...
Cytat
Prawda jest tez taka, ze USA nigdy nie byly panstwem szczegolnie lubianym na arenie miedzynarodowej. Moze przez zawisc?
Malo obchodzi mnie to co mysla ludzie, ktorzy raczeni sa medialna papka - wiekszosc z nich i tak nie ma o USA i o polityce zadnego pojecia i potrafia powtarzac tylko puste slogany, gorzej gdy podac trzeba prawdziwe argumenty.
Mylisz sie, Ameryka byla lubiana w okresach, w ktorych wstawiala sie za slabszymi i walczyla w slusznej w sprawie. Np. II Wojna Swiatowa. Teraz jest nie lubiana (oprocz paru wyjatkwych, konserwatynych krajow jak np. Polska) przez arogancje i bledna polityke zagraniczna. Ciebie moze malo obchodzic co kto mysli, ale na swiecie zyje pare miliardow ludzi, ktorych obchodzi to co USA robia i ktorzy tez maja wplyw na dobrobyt w USA. To ze nie maja zadnego pojecia o polityce i USA to nie jest zaden argument, bo ludzie beda podejmowali przyjazne czy nieprzyjazne decyzje w stosunku do USA niezalenie od tego czy cos wiedza wiecej czy nie, a glownie przez pryzmat tego co widza, ze np. USA jest w Iraku w ktorym nie powinna byc i w ktorym ginie mnostwo niewinych osob.
Cytat
Ekonomia USA podczas prezydentury Busha zmierzyc musiala sie z dwiema wojnami oraz z kryzysem (w jaki sposob wywolanym wspominala juz Karina) - wzrost inflacji o 0,2% nie jest w takim wypadku tragiczna liczba.
Porownaj sobie ta roznice z Zimbabwe (wynosila niedawno 11 000%), z Wenezuela (okolice 23% w 2007 roku), z Estonia (ponad 11%). W Szwajcarii nastapil tez niedawno wzrost inflacji (o blisko 3%) - tam juz chyba gina z glodu
Z kryzysem to sie musi mierzyc od niedawna - co do wojny, tak no i co w zwiazku z tym ? Gdyby na wojne nie poszedl byloby prawdopodobnie lepiej prawda ? Duza czescia tej inflacji jest cena za paliwo - mozna winic OPEC, Chiny, Indie itd, ale to administacja jest winna tego, ze coraz wiecej ropy sie importuje i nie bylo prawie zadnych rozsadnych inicjatyw dotyczacych alternatynych zrodel energii. Ostatnio w wakacje kiedy barylka kosztowala 140$+ Bush nawet nie mogl sie doprosic u swoich przyjaciol z Zatoki Perskiej zeby zwiekszyli wydobycie ropy - zalosne.
Cytat
Prezydent Allende byl agentem KGB, ale robi sie z niego bohatera i nikt sie jego zdradziecka dzialalnoscia nie przejmuje.
Najwiekszym herosem naszych czasow jest Che, ktory mordowal w imie 'szczytnych idei', ale jest teraz idolem mas (a ludzie zwykle nie wiedza o nim nic poza jedna tylko rzecza - jego wizerunek wyglada pieknie jako tatuaz albo jako logo na koszulce).
Guantanamo jest tu jednak czyms potwornym i niepowtarzalnym. No tak, rewelacja ...
Nie dziwi mnie to, ze akurat Ciebie nie szokuje. Na szczescie wiecej osob na swiecie jest bardziej wrazliwa. To, ze inne rzeczy sie przemilcza tez nie jest dobrze - nie usprawiedliwia to istnienia Guantanamo.
Che byl terrorysta - zgadzam sie co do tego, ze wiekszosc osob go idealizuje. Guantanamo jest czyms potwornym i niepowtarzalnym - od kraju, ktory chce byc policjantem swiata, moralnym swiatlem w tunelu oczekuje sie troche wiecej niz zamykanie ludzi na lata i torturowanie.
Cytat
Rzecz w tym, ze w porownaniu z nimi Obama jest po prostu tragedia.
Dla mnie najwieksza zaleta USA sa niskie podatki i wolny rynek (lub chociaz jego namiastka). Wada Europy sa z kolei bardzo wysokie obciazenia podatkowe oraz napuszona biurokracja i regulacjonizm.
Wszystko wskazuje na to, ze pod rzadami Obamy USA bedzie stawac sie powoli druga Europa.
Widzisz tu moglibysmy odkryc druga strone medalu - USA boryka sie z wieloma problemami natury spolecznej (bo przez niskie podatki i mala ingerencje panstwa, obywateli na najnizszym szczeblu drabiny zostawia sie samym sobie) a w Europie jest latwiejszy dostep do edukacji i opieki zdrowotnej.
To samo mowili o Clintonie, ze bedzie tragedia i co ? No nic, bylo na pewno lepiej niz przez ostatnie 8 lat.
#35
Napisano 07 listopad 2008 - 18:13
#37
Napisano 07 listopad 2008 - 19:24
Co do edukacji - nie fiksuj sie na"less fortunate". To wina przepisow, ze kraj daje sie tak doic - ludzie ktorzy wykorzystuja system sa w kazdym panstwie. Ja pisalem o latwiejszym dostepie do edukacji dla "zwyklych" ludzi, ktorzy na studia chca isc a nie moga bo nie maja bogatych rodzicow albo z roznych powodow nie moga dostac kredytu.
Wow, darmowa edukacja do poziomu HS. To co powiedziec o takiej Danii gdzie kazde ma prawo do darmowej edukacji do konca studiow.
#38
Napisano 07 listopad 2008 - 19:47
Użytkownik gabrielangel dnia 7.11.2008, 14:24 napisał
1. Nie ma nic za darmo, ktos za to musi zaplacic.
2. W Polsce tez podatnicy placa studentom za edukacje i co z tego?
#39
Napisano 07 listopad 2008 - 20:36
Użytkownik gabrielangel dnia 7.11.2008, 21:24 napisał
CZYLI JESLI PANSTWO BY UBEZPIECZYLO WSZYSTKICH TO ZNACZY SIE, ZE KTO BEDZIE ZA TO PLACIL? PANSTWO? NIE, MY BEDZIEMY PLACIC, PODATNICY. TERAZ PLACA PODATNICY, POZNIEJ BEDA PLACIC PODATNICY I TYLE. PANSTWO NIE ZARABIA, ZARABIAJA LUDZIE I TO LUDZIE PLACA ZA INNYCH.
Co do edukacji - nie fiksuj sie na"less fortunate".
AKURAT MAM DO TEGO CALKOWITE PRAWO JAKO OSOBA, KTORA PLACI PODATKI.
To wina przepisow, ze kraj daje sie tak doic - ludzie ktorzy wykorzystuja system sa w kazdym panstwie.
W TYM PANSTWIE JEST TO WYKORZYSTYWANE DO MAX. I TO PRZEZ TAKICH, KTORYM SIE NIE CHCE TYLKA RUSZYC. TERAZ NIBY OBAMA MA IM DAC JESZCZE WIECEJ - Z CZEGO? Z NASZYCH PODATKOW.
Ja pisalem o latwiejszym dostepie do edukacji dla "zwyklych" ludzi, ktorzy na studia chca isc a nie moga bo nie maja bogatych rodzicow albo z roznych powodow nie moga dostac kredytu.
JESLI KTOS NIE MA BOGATYCH RODZICOW TO BIERZE KREDYT, A POZNIEJ GO SPLACA JAK POJDZIE DO PRACY. TAK BYLO, JEST I BEDZIE. NIE BARDZO ROZUMIEM STWIERDZENIA "Z ROZNYCH POWODOW NIE MOGA DOSTAC KREDYTU". Z JAKICH POWODOW? TUTAJ KARTY KREDYTOWE DOSTAJESZ BARDZO PROSTO, BUDUJESZ HISTORIE KREDYTOWA, DOSTAJESZ KREDYT NA STUDIA. JESLI SAM NIE DOSTANIESZ TO RODZICE CI ZERUJA. I TYLE. JESLI NATOMIAST KTOS MA KREDYT ZAWALONY, BO NIE SPLACAL KART CZY WZIAL COS NA CO GO NIE STAC - TO SORRY, ALE NIE MOJA WINA, ZE MU NIE CHCA DAC KREDYTU NA STUDIA.
AMERYKA TO CHYBA JEDYNY KRAJ GDZIE JAK CI SIE CHCE TO MOZESZ SKONCZYC STUDIA. I PRZYKLADEM JEST TU NASZ PREZYDENT-ELEKT, KTORY NIBY SKAD MIAL KASE NA HARVARD? ALBO JEGO ZONA?
Wow, darmowa edukacja do poziomu HS.
I TAK MAJA ZA DUZO. Z PODATKOW OSOB, KTORE MAJA DOMY UTRZYMUJE SIE SZKOLY. I NIESPRAWIEDLIWE JEST, ZE KTOS KTO MA LAT 60 I NIE MA DZIECI, KTORE CHODZA DO SZKOLY, MUSI PLACIC PODATEK ZA SZKOLE, KTORA JEST W JEGO OKOLICY.
To co powiedziec o takiej Danii gdzie kazde ma prawo do darmowej edukacji do konca studiow.
GOOD LUCK - NIKT IM NIE BRONI TAM JECHAC. POZA TYM TYLE TUTAJ UMARZAJA KREDYTOW, KTORE BIORA "LESS FORTUNATE", ZE TUTAJ BARDZO WIELE OSOB MA STUDIA ZA FREE.
A TAK A PROPOS TO W DANI KTO NIBY PLACI ZA EDUKACJE? WYDAJE MI SIE, ZE PODATNICY.
#40
Napisano 07 listopad 2008 - 21:39
Cytat
że co?
Cytat
To niech jeszcze przestaną utrzymywać drogi. Bo przecież dlaczego ktoś kto ma 60 lat, mieszka w miescie i wszedzie chodzi na piechote bo niewiele sie rusza, ma placic za czyjeś drogi?
#41
Napisano 07 listopad 2008 - 22:19
Użytkownik Magnum dnia 7.11.2008, 16:39 napisał
No wlasnie, ze co? Nie wiesz jak?
1. Stypendium.
a. naukowe, dla tych z wynikami, ktorzy rokuja nadzieje, ze pieniadze wydane na ich edukacje nie beda wyrzucone w bloto. Np. wsparcie firmy (jak moja zona np.), fundacji etc.
b. sportowe, dla tych ktorzy reprezentuja szkole, cos tam do jej prestizu wnosza, czyli jak kopiesz dobrze pile to ani za bogaty ani za madry nie musisz byc a studia mozesz skonczyc.
2. Kredyt. Szerokie pole do popisu.
3. Zarobiona przez siebie kasa. Dla tych co maja w glowie poukladane i sa zdeterminowani.
4. Wojsko.
5. Kombinowane dwie lub wiecej opcji wymienionych powyzej.
6. Nigdzie nie jest powiedziane, ze kazdy musi skonczyc studia, jezeli ktos nie wie jak wykorzystac powyzsze mozliwosci to najwyrazniej na studia sie nie nadaje. Teoria Darwina w praktyce.
To niech jeszcze przestaną utrzymywać drogi. Bo przecież dlaczego ktoś kto ma 60 lat, mieszka w miescie i wszedzie chodzi na piechote bo niewiele sie rusza, ma placic za czyjeś drogi?
Drogi sa utrzymywane z podatkow doliczanych do benzyny.
#44
Napisano 08 listopad 2008 - 01:03
Użytkownik gabrielangel dnia 7.11.2008, 12:24 napisał
Kredyt studencki każdy dostanie, o ile wybiera rozsądny kierunek studiów i ma przyzwoite stopnie. Jak jedzie na "D" a chce studiować filozofię, to już nie moja sprawa skąd weźmie na to pieniądze
Sąsiadka z góry jest nauczycielką w high school w Chicago (szkoły publiczne w samym Chicago, z małymi wyjątkami, cieszą się fatalną opinią). Na wywiadówki przychodzi 2-3 rodziców na całą klasę. Dzieciaki wagarują i mają w d*** edukację. Trzeba do nich dzwonić do domu i przypominać, że zaczyna sie rok szkolny.
Dla porównania - tam gdzie chodzi mój syn zaangażowanie rodziców jest ogromne, high school, mimo że publiczne, wypuszcza przyszłych absolwentów dobrych uniwersytetów.
Teraz zagwożdżka - pierwsza była kura czy jajko?
W Chicago 70% czarnych chłopców nie kończy high school. Płaczą że to dlatego, że szkoły mają za mało pieniędzy. Ciekawostką jest fakt, że jest sporo szkół publicznych na prowincji. które mają jeszcze mniej pieniędzy, a całkiem przyzwoite osiągnięcia.
Piszę póki co o szkołach podstawowych i high school. Ze szkolnictwem wyższym jest podobnie jeśli chodzi o przyczynę i skutek. Dzieci bogatych nie idą na studia dlatego, że rodzice im finansują naukę. Idę na studia dlatego, że rodzice sami studia skończyli (i dzięki temu mają pieniądze), więc nie do pomyślenia jest, by skończyć edukację na high school - w domu mają dobry przykład. Nie jest też prawdą, że studiują wyłącznie bogaci. Gdyby tak było, nie byłoby całego, b. rozwiniętego systemu kredytów i grantów studenckich.
#45
Napisano 08 listopad 2008 - 03:33
Użytkownik Magnum dnia 8.11.2008, 0:44 napisał
Dyskusja toczy sie na temat tego, ze stwierdziles, ze Ja pisalem o latwiejszym dostepie do edukacji dla "zwyklych" ludzi, ktorzy na studia chca isc a nie moga bo nie maja bogatych rodzicow albo z roznych powodow nie moga dostac kredytu.
Ty sam sobie przeczysz, bo raz mowisz, ze tu nie ma latwiejszego dostepu do studiow, a potem mowisz, ze Ameryka to nie jedyny kraj w ktorym jak ktos chce to moze skonczyc studia (przy czym wczesniej napisalam Ci dokadnie to samo - ze jak sie komus nie podoba to niech jedzie studiowac za granice). Z twojej wypowiedzi wynika jasno wiec, ze Ameryka tez jest krajem gdzie jak ktos chce to studia skonczy.
Jackie ma racje - nikt nie bedzie nikogo prowadzil za reke do szkoly, jak sie nie chca uczyc to niech pozniej nie mowia, ze nie moga isc na studia, bo nie maja bogatych rodzicow albo nie moga dostac kredytu - oni nie ida, bo nie chca. Nawet bardzo biedne dzieci moga studia skonczyc jak sie im chce.
Twoja uwaga co do placenia za jezdzenie po drogach jest co najmniej smieszna. W taxach masz wyszczegolnione za co placisz, na szkole idzie naprawde sporo pieniedzy. I tak jak napisala Jackie - ilosc pieniedzy wydawanych na szkole nie idzie proporcjonalnie do wynikow nauczania. A sam fakt, ze starsi ludzie placa za cos czego nie uzywaja to chyba nie jest w porzadku. Tym bardziej, ze podam Ci przykladowo, ze np. moja znajoma (65 lat) placi podatek za dom $27,000 na rok z czego $16,000 idzie na szkole.
#46
Napisano 08 listopad 2008 - 03:36
Użytkownik gabrielangel dnia 6.11.2008, 16:44 napisał
Co ja mam zrozumiec?
Ze szczesliwe sa osoby, ktore zbyt wiele (lub wcale) nie pracuja, za to z checia korzystaja z pieniedzy ukradzionych przez panstwo od innych, ciezko pracujacych osob?
Ze maja gdzies, ze ktos inny na nich pracuje? Ze pracowici oddaje olbrzymia czesc dochodow na to, zeby lenie zyli godnie w ramach 'spolecznej sprawiedliwosci'?
Wielkie odkrycie ...
Patriot Act jest niszczeniem praw jednostek i zgadzam sie z Toba calkowicie.
Dla mnie jednak takie naruszenie prywatnosci jest niczym w porownaniu z chociazby odbieraniem dzieci rodzicom (przyklady dzialania Socialtjansten w Szwecji, ostatnio glosno tez o podobnych sytuacjach w Anglii czy w Niemczech). Specjalne pozwolenia na pomalowanie wlasnego domu? Super wysokie podatki i placenie na wszystkich, i na wszystko niezaleznie od tego czy chce sie placic?
Moze Vision Zero (z absurdalnymi pomyslami) albo Karta Praw Zwierzat Domowych (z rownie dziwnymi regulacjami) tworza z Szwecji 'kraj-raj'?
Rzecz w tym, ze absurdalne przepisy w Szwecji dotycza zwykle wszystkich i kazdego dnia - a Patriot Act dotyka na szczescie tylko czesc spoleczenstwa (kontrole, prewencyjne aresztowania, itp.).
Nie oznacza to, ze Patriot Act jest czyms pozytywnym - zebys mnie tu zle nie zrozumial ...
Co do powszechnie znanych wskaznikow jakosci zycia. Maja one dla mnie taka wartosc, jak ... (lepiej nie bede konczyc).
Chcesz dowiedziec sie, ze w Argentynie, Meksyku czy w Bulgarii zyje sie lepiej niz w Polsce? Prosze bardzo - http://www.il-irelan...ofl07/index.php .
OK, teraz Kostaryka nad Polska, a Polska nad Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi (chociaz PKB per capita jest u nas dwa razy nizszy): http://www.economist...ITY_OF_LIFE.PDF
Jeszcze inaczej - tym razem Szwecja stanie niemalze na rowni z Bulgaria, wyzej powiesimy Urugwaj, pod Polska i Rumunia dajmy Irlandie - http://www.il-ireland.com/il/qofl2008/
Wyglada to wszystko jak zabawa w puzzle.
Użytkownik gabrielangel dnia 6.11.2008, 16:44 napisał
Clinton nie byl glupi? A to nowosc ...
Tak wybiorcze podejscie do tematu to czysta naiwnosc.
Po pierwsze - jaki ma sens analiza tylko i wylacznie wartosci deficytu budzetowego w czasie rzadow danej osoby bez odniesienia go do wzrostu PKB per capita, inflacji i innych czynnikow (ktorych jest mnostwo)?
Takie przedstawienie tematu jest przeciez rownie sensowne, co wyciaganie wnioskow na temat otylosci z analizy masy ciala czlowieka w zaleznosci od jego wieku, ale bez uwzglednienia wzrostu danej osoby.
Kolejna sprawa - nie mozna pomijac nie tylko sytuacji nadzwyczajnych jak huragany i wojny, ale tez postepu i wzrostu cen. Rozwoj technologii, infrastruktury, bogacenie sie spoleczenstwa i inflacja wplywaja na wzrost kosztu zycia, a deficyt budzetowy ma pozostac w takich warunkach niezmieniony? Jakim cudem?
W latach czterdziestych samochod mozna bylo kupic za niecale 700 dolarow (przykladowe ceny : Chevrolet Clipper - 659 dolarow, Dodge D17 - 755 dolarow, Hudson 6 Deluxe Touring Sedan - 835 dolarow, Plymouth Roadking - 645 dolarow). Ile kosztuje w tej chwili samochod? Ile kosztowalo obywatela kupno przecietnego mieszkania lat temu 30, a jaki jest jego koszt dzisiaj? To oczywiste, ze ceny sie zmieniaja i tak samo musi zmieniac sie deficyt budzetowy - porownywanie suchych liczb bezwglednych jest tutaj absolutnie nonsensowne.
Zaglebiajac sie w to dalej : wzrost podatkow (ktory zwiazany jest zwykle z demokratami) prowadzi do natychmiastowego zmniejszenia deficytu budzetowego (a to szalenie istotna rzecz jesli analizuje sie tylko ten jeden parametr). Gdyby isc za Twoim tokiem myslenia i patrzec jedynie na deficyt - rozwiazanie jest w zasadzie jedno - nalezy podniesc odpowiednio podatki i problem zostaje zlikwidowany. Wyzsze wplywy z podatkow zlikwiduja niedobor srodkow w budzecie panstwa - zniechecenie przedsiebiorcow do inwestycji, rozwoju i zatrudniania coraz wiekszej ilosci osob jest wtedy nieistotne (pozostanie w koncu zwykle na glowie kolejnych rzadow). Na papierze wyglada wiec wszystko pieknie - deficyt moze byc zerowy - ale co sie dzieje wtedy z gospodarka i jaka jest sytuacja obywateli, to juz osobna sprawa.
Obnizenie podatkow prowadzic moze do obnizenia deficytu (wzglednego - uwgledniajacego zmiany PKB i inflacji) ale w perspektywie dlugoterminowej - wymagana jest tutaj jednak zelazna konsekwencja. Nizsze podatki oznaczaja wieksza ilosc osob, ktore chca i sa w stanie je oplacac i moze prowadzic do wzrostu wplywow do panstwowej kasy - co jednak z tego, skoro kazda ekipa demokratow pod pretekstem pomocy dla najbiedniejszych i potrzebujacych podwyzsza podatki, niweczac wszelkie plany uzdrowienia gospodarki?
Ostatnia juz sprawa jest samo liczenie deficytu, wedlug szacunku wielu ekonomistow dolaczenie do bilansu problemow z Social Security i Medicare (socjalistycznych rozwiazan nawiasem mowiac) - oznacza pieciokrotny wzrost deficytu (poslugujemy sie wiec tak czy siak nierealnymi danymi).
Podam kilka danych dotyczacych wzrostu deficytu budzetowego w stosunku do deficytu z lat rzadow Hoovera i okresu wielkiego kryzysu:
Roosvelt (1933-1944, or. 11 lat, Demokrata) : 0,25 biliona dolarow (+0,25) (0,022)
Truman (1945-1952, or. 7 lat, Demokrata) : 0,26 biliona dolarow (+0,01) (0,001)
Eisenhower (1953-1960, or. 7 lat, Republikanin) : 0,29 biliona dolarow (+0,03) (0,041)
Kennedy (1961-1968, or. 7 lat, Demokrata) : 0,36 biliona dolarow (+0,07) (0,01)
Nixon (1969-1974, or. 5 lat, Republikanin) : 0,49 biliona dolarow (+0,13) (0,026)
Ford (1975-1976, or. 1 rok, Republikanin) : 0,66 biliona dolarow (+0,17) (0,17)
Carter (1977-1980, or. 3 lata, Demokrata) : 0,90 biliona dolarow (+0,24) (0,08)
Reagan (1981-1988, or. 7 lat, Republikanin) : 2,6 biliona dolarow (+1,7) (0,243)
Bush Sr (1989-1992, or. 3 lata, Republikanin) : 4 biliony dolarow (+1,4) (0,467)
Clinton (1993-2000, or. 7 lat, Demokrata) : 5,7 biliona dolarow (+1,7) (0,243)
Bush Jr (2001-2008, or. 7 lat, Republikanin) : 10,4 biliona dolarow (+4,7) (0,671)
Wychodzi z tego, ze fatalnie oceniane rzady Cartera byly o niebo lepszymi niz rzady Reagana (bo na Reagana przypada wzrost deficytu na poziomie 0,24 biliona dolarow rocznie, a na Cartera jedynie 0,08 biliona dolarow). Ciekawe czy historycy i ekonomisci zgodziliby sie z takim wnioskiem
To wlasnie analiza bezwglednych wartosci zmian deficytu ...
Użytkownik gabrielangel dnia 6.11.2008, 16:44 napisał
Przede wszystkim - jakie zyski z zaatakowania Saddama i z przejecia kontroli nad ropa zdobedzie USA nie wiem ani ja, ani Ty. Nie jestesmy wysoko postawionymi wojskowymi czy politykami, majacymi dostep do poufnych danych i analiz. Pewnie obydwaj nie jestesmy osobami, ktore o wojnach maja jakiekolwiek pojecie.
Nikt tutaj otwarcie nie powie 'ta wojna nam sie oplaci' - bo nie mozna ujawnic, ze powodem interwencji byla kontrola nad polami naftowymi (jesli to prawda - a chyba wiekszosc osob zaklada, ze tak). Mozna sie tylko domyslac, ze bilans ostateczny bedzie dla USA korzystny, skoro z wojny sie jeszcze nie wycofali - ale czy tak jest, nie wiem.
Piszesz, ze zyski z wojny w Iraku sa mizerne - a jakie sa zyski z wojny w Afganistanie? Widze, ze masz dostep do danych, ktore mi sa nieznane.
Przekladanie pieniedzy na zycie ludzi? Moze da sie to zrobic, ale ja nie potrafie. Trudno mi powiedziec czy ginacy w Strefie Gazy Zydzi gina na marne, czy w jakims sensownym celu. Nie wiem jak przeliczaja ludzkie zycie zabijajacy sie nawzajem Serbowie i Chorwacji - poznali chyba wskaznik, ktorego ja nie kojarze. Jak tylko dowiem sie ile zarobionych dolarow w stosunku do jednego zabitego zolnierza jest optymalnym wynikiem - dam Ci znac (niestety jeszcze o niczym takim nie slyszalem). Przyznaje sie do niewiedzy - nie wiem ktora wojna jest oplacalna, a ktora nie. Nie wiem tez czy jedna wojna jest potrzebna, bo goni sie w niej wielkiego przestepca, a druga jest zle widziana, bo wprawdzie zabija sie znienawidzonego przez narod dyktatora, ale dolaczajac do tego niewinne ofiary i zarobek. Ja jednak nie pisze o 'slusznych' i 'nieslusznych' wojnach. Ja pisze tylko o tym, ze wojna kosztuje - ale ze jak sie domyslam, moze tez przyniesc zyski.
Użytkownik gabrielangel dnia 6.11.2008, 16:44 napisał
Alez to Ty pisales, ze wszystko zaczelo sie za rzadow Busha. Zacytowalem wiec Karine, ktora ma racje piszac, ze tutaj nie tylko Republikanie sa winni (a to zarzucaja im zwolennicy pana Obamy).
'Oczywiscie za rok ludzie juz nie beda pamietac, ze to zaczelo sie dziac za rzadow Busha, tylko beda mieli niezla pozywke do rzucania blotem w administracje Obamy.'
Użytkownik gabrielangel dnia 6.11.2008, 16:44 napisał
Tak. Stany Zjednoczone Am.Pln. kochane byly przez Meksyk w 19-tym wieku (gdy tracil on swoje ziemie). Podczas II wojny swiatowej szczegolnie lubiane byly przez Panstwa Osi. Po drugiej wojnie swiatowej podziw i uwielbienie okazywaly z kolei kraje komunistyczne. To tylko przyklady (jedne z wielu).
Sytuacja zmienila sie ostatnio. Imperialistyczne zapedy zapoczatkowane dopiero poprzez wojny w Korei czy w Iraku sprawily, ze caly swiat USA nienawidzi. Ahaaa ....
Brak pojecia o polityce i o USA nie jest argumentem? Moze. Pytanie tylko - co nim jest?
Statystyki popularnosci? Ludzie przelykaja to, co przeczytaja w 'opiniotworczej' gazecie lub obejrza w 'opiniotworczych' mediach. Czy to ma sens, czy nie - to juz niewazne.
Przyklady braku myslenia i powtarzania glupot dotycza rowniez nas - to w koncu Polska utworzyla obozy koncentracyjne po to, aby wymordowac Zydow - nie wiedziales? Pisali Amerykanie, pisali Szwedzi. Wierz mi, znana nam historia nie jest wersja aktualna i postepowa, musimy zmienic polskie podreczniki do historii, aby byc na czasie.
Przykladow wojen, w ktorej ginelo wiele niewinnych osob moglbym podac duzo. Trudniej bedzie mi podac przyklady wojen, w ktorej niewinni nie gineli. Chetnie poznam Twoj podzial na wojny 'sluszne' i 'niesluszne'. Naprawde ciezko mi sie czasem opowiedziec zdecydowanie po ktorejs stronie - ze sciaga od Ciebie bede mial ulatwiona sprawe.
Użytkownik gabrielangel dnia 6.11.2008, 16:44 napisał
Mozliwe, ze masz racje - ze w razie nieruszenia na wojne byloby lepiej. Naprawde nie wiem. Ja nie wypowiadam sie w tym temacie. Pisalem tylko, ze zyski z wojny na pewno istnieja i ze nam bardzo ciezko jest je oszacowac.
Co do alternatywnych zrodel energii - gdyby wszystko bylo tak tanie i proste, uzywalibysmy solarow zamiast energii nieodnawialnej. Chyba jednak nie jest, skoro nie mozemy sobie na to jeszcze pozwolic. Czasem koszty na to nie pozwalaja, czasem bariery technologiczne. Nie wszystko da sie ot tak po prostu przeskoczyc, zmieniajac przy tym przyzwyczajenia ludzi. Elektrownie atomowe to z kolei masa protestow.
Rozumiem, ze powinien cieszyc mnie wybor pana Obamy na prezydenta - ten zly i prymitywny Bush nie mogl doprosic sie swoich przyjaciol o zwiekszenie wydobycia ropy ('zalosne'), dla Obamy te same osoby zrobia to jednak z przekonaniem. Zwracam honor, viva Obama!
Użytkownik gabrielangel dnia 6.11.2008, 16:44 napisał
Che byl terrorysta - zgadzam sie co do tego, ze wiekszosc osob go idealizuje. Guantanamo jest czyms potwornym i niepowtarzalnym - od kraju, ktory chce byc policjantem swiata, moralnym swiatlem w tunelu oczekuje sie troche wiecej niz zamykanie ludzi na lata i torturowanie.
No, masz racje - 'akurat mnie' to tak mocno nie szokuje - zly i niewrazliwy wilk ze mnie
Ogolnie mam 'zle' przekonania. Nie przeraza mnie kara smierci dla sprawcow najciezszych przestepstw (to w koncu szczyt ciemnoty w moim wykonaniu), zastanawia mnie za to akceptacja aborcji przez srodowiska 'postepowe' (aborcji, ktorej nie dopuszczam we wszystkich przypadkach jak chcialoby wielu lewicowcow, tak troskliwie opowiadajacych sie rowniez za ratowaniem zycia mordercow poprzez zakazanie kary smierci). Jestem niepostepowy i zacofany. Az zaluje, ze mam znajomych homoseksualistow, ktorych traktuje jak normalnych ludzi i jestem z dziewczyna Latynoska - bo chcialbym byc jeszcze do tego homofobem i rasista ...
Duzo mowi sie o zamykaniu potencjalnych terrorystow w Guantanamo, bo USA (straznik pokoju na swiecie) - zle traktuje tam ludzi (pytanie z mojej strony - ilu z nich na to zasluzylo?).
Milczy sie jednak o innym strazniku moralnosci - Francji - sprzedajacemu bron Chorwacji podczas konfliktu w bylej Jugoslawi pomimo embarga ONZ na dostawy broni do tego kraju. Przez ile krajow interwencja Rosji w Czeczenii jest usprawiedliwiona? Dla mnie za duzo w tym wszystkim propagandy i za malo sprawiedliwej obiektywnosci (ale zdaje sobie sprawe, ze o to ciezko).
Użytkownik gabrielangel dnia 6.11.2008, 16:44 napisał
To samo mowili o Clintonie, ze bedzie tragedia i co ? No nic, bylo na pewno lepiej niz przez ostatnie 8 lat.
Latwiejszy nie oznacza sprawiedliwy. Latwiejszy nie oznacza dobry. Proste.
Ciekawe co Clinton zrobilby po ataku z 11 wrzesnia i jak wygladalby kraj pod jego nadzorem w tak ciezkim momencie. Mozemy tylko gdybac.
Wojtek
#47
Napisano 08 listopad 2008 - 05:23
Użytkownik Wojtek-J dnia 7.11.2008, 20:36 napisał
Jeżeli chodzi o USA, to tu trafiłeś ciut kulą w płot
Jako osoba o poglądach skłaniających się ku republikańskim
#48
Napisano 08 listopad 2008 - 05:53
Użytkownik karina dnia 7.11.2008, 22:33 napisał
Jakoś w innych krajach publiczna edukacja płacona z podatków działa i to całkiem dobrze - nie ma powodów dla których by nie działała w USA.
Moja uwaga na jeżdżeniu po drogach została przeze mnie skomentowana powyżej, jeżeli nie zauważyłaś.
Użytkownik Wojtek-J dnia 7.11.2008, 22:36 napisał
Sytuacja zmienila sie ostatnio. Imperialistyczne zapedy zapoczatkowane dopiero poprzez wojny w Korei czy w Iraku sprawily, ze caly swiat USA nienawidzi. Ahaaa ....
LOOL.
Trudno żeby wrogowie lubili wroga.. sorry..
BTW. nie ma czegoś takiego jak Stany Zjednoczone Ameryki Północnej.
Cytat
ta.. szkoda tylko ze republikanie maja cos przeciwko homoseksualistom. :/
#49
Napisano 08 listopad 2008 - 06:06
Użytkownik Jackie dnia 7.11.2008, 22:23 napisał
Jako osoba o poglądach skłaniających się ku republikańskim
Pisalem ogolnie o lewicy - byc moze w przypadku USA w tym momencie trafilem kula w plot. Nie wiem.
Duzo zalezy od statystyk przeprowadzanych w konkretnym momencie, nie jest to absolutnie rzecz stala i zmienia sie w czasie.
CNN-Opinion Research z 2007 roku pokazalo, ze 45% badanych jest pro-choice, a 50% pro-life - w roku nastepnym 53% uznalo sie za pro-choice, a 44% pro-life (calkowite odwrocenie proporcji).
Generalnie pokazywalem tylko, ze moje poglady nie ida z duchem aktualnej 'postepowosci' i ze powinienem zostac za to skrytykowany
Sa na pewno wsrod demokratow zwolennicy kary smierci, prawa do posiadania broni i ja temu nie przecze. Ludzie przyswajaja takie poglady, jakie uznaja za odpowiednie i akceptowalne (a ich interpretacje i powody odpowiednich wyborow sa najrozniejsze). Dodam tylko, ze wiele zrodel podaje, ze demokraci sa za aborcja (chociazby http://pl.wikipedia....kratyczna_(USA) , http://en.wikipedia.org/wiki/Democratic_Pa...(United_States) ) - taka opinia o Demokratach jest wrecz wpisana w ich doktryne (lekko generalizujac). Niezaleznie od aktualnych statystyk, pan Obama (o ktorym jest ten watek) jest za aborcja i to praktycznie bez limitow (8 miesiac to nie przeszkoda
Jako osoba sklaniajaca sie najbardziej ku liberalizmowi klasycznemu ( http://pl.wikipedia....alizm_klasyczny ) nie jestem ani pro-choice, ani pro-life (dopuszczam stosowanie aborcji w wyjatkowych sytuacjach, a nie przy standardowej 'wpadce'). Olbrzymia czesc osob popierajacych liberalizm klasyczny jest pewnie innego niz ja zdania.
Jestem za kara smierci, przeciwny socjalowi (z wyjatkiem koniecznych sytuacji - takich jak na przyklad policja, sadownictwo, wojsko), nie mam tez nic przeciwko malzenstwom homoseksualnym (ale jestem przeciwny adopcjom dzieci przez chomikow). Jestem postepowy czy nie?
A co do statystyk. Hmmm. Ja w to wszystko tak srednio wierze - ciezko calosc oszacowac poprawnie.
Przykladowo - wg niektorych zrodel (np. zwolennikow aborcji z http://www.federa.org.pl ) zycie kobiety jest zagrozone 10-krotnie mocniej w trakcie porodu niz w trakcie aborcji.
Inne zrodla podaja z kolei, ze jest 'nieco' inaczej (aborcja ma byc 4,18 razy bardziej niebezpieczna od porodu).
Takie zagrozenie jest chyba latwiej oszacowac (na podstawie danych medycznych udostepnianych np. przez szpitale - chociazby ilosci smierci w odpowiednich wariantach w stosunku do liczby porodow/aborcji) niz poglady przykladowo 300-milionowego narodu (dla mnie takie statystyki to czesto slepe strzaly).
Kolejne statystyki dotycza syndromu poaborcyjnego. Tutaj : http://www.federa.org.pl/?page=article&...=781&lang=1 mozna przeczytac o uczuciu ulgi lub zadowolenia odczuwanych przez 75% kobiet, ktore przeprowadzily aborcje, a wedlug np. Kliniki Nerwic Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie (i dra Simona) po przeprowadzeniu aborcji 93% kobiet dopada depresja, a 98% nerwice.
Tutaj mozna znalezc sporo danych (bardzo konkretnych) : http://www.johnstonsarchive.net/policy/abo...n/index.html#ST .
Co w tym wszystkim jest prawda? Ilu demokratow jest pro-choice i ilu republikanow jest pro-life? Pewnie nikt tego nie wie i nawet nie zbliza sie w swoich badaniach do rzeczywistych liczb.
Wojtek
AdSense
#50
Napisano 08 listopad 2008 - 06:37
Użytkownik Magnum dnia 7.11.2008, 22:53 napisał
Trudno żeby wrogowie lubili wroga.. sorry..
Dokladnie o to mi chodzi. USA zawsze byly wrogiem wielu krajow i nienawisc w stosunku do tego panstwa nie jest niczym nowym jak sugeruje Gabrielangel.
Użytkownik Magnum dnia 7.11.2008, 22:53 napisał
Masz racje, zle napisalem. Sa tylko "Stany Zjednoczone Ameryki".
Wojtek
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych











