Skocz do zawartości


* * * - - 1 głosy

Chicago Ach Chicago...


134 odpowiedzi w tym temacie

#101 USASOWIEC

  • Użytkownik
  • 48 Postów:

Napisano 22 wrzesień 2009 - 12:36

Nick, naprawdę dajesz świetne odpowiedzi, moderatorzy proszę awansować tego człowieka;) Odpowiedz mi jeszcze na 3 pytanka (niech nie próbuje nikt inny!!;)) Czy Chicago można zaliczyć do najwiekszych, najbardziej niezwykłych (pod względem rozrywek, architektury-drapacze, czyli downtown, ogromu atrakcji, sportu, itp) metropolii świata?? I drugie ważne pytanie, czy naprawdę wejście na "czarną" dzielnicę wieczorem, jest tak niebezpieczne, dla białego?? Swoją drogą słyszałem że czarni tworzą ogółem najsilniejsze, najgrozniejsze gangi w całej ameryce, to prawda?

AdSense

  • Advert

#102 Nick

  • Użytkownik
  • 85 Postów:
  • Lokalizacja:Newark, NJ

Napisano 22 wrzesień 2009 - 21:52

Dzieki, cieszy mnie to, ze ktos to czyta.

Czy Chicago mozna zaliczyc do najwiekszych, najbardziej niezwyklych pod wzgledem rozrywek?

Nie. Tak jak mam wielki sentyment do tego miasta tak musze powiedziec, ze nie.
Chicago nadal wyprzedzaja stolice rozrywki takie jak Las Vegas, Los Angeles czy NYC.

Zauwaz, ze Las Vegas czy NYC kreci sie non-stop. W Chicago po drugiej rano wszystko sie zaczyna zamykac, a downtown w szczegolnosci swieci pustkami po tej godzinie.
Los Angeles co prawda tez, ale sa tu kultowe kluby, do ktorych chadzaja celebrities. Kluby z tradycja, wiele restauracji i sklepow na appointments only jak Mr Chow's czy kilka butikow na Rodeo Drive, gdzie trzeba swoje wyczekac.

Chicago naprawde cenie za blues-a tak jak Nowy Orlean za jazz.
Napewno znajdziesz wszystko, czego szukasz w Chicago, ale pierwszenstwo w tej dziedzinie maja nadal LA, NYC, Las Vegas.

Jesli chodzi o architekture downtown, to rzeczywiscie dla mnie NYC i Chicago beda tymi dwoma miastami w czolowce w USA.

Jesli chodzi o atrakcje i sport musisz sprecyzowac, ale generalnie wszystko jest.

Co do czarnych dzielnic Chicago jest ewenementem. Jest bardzo duzy podzial, czego nie bylo az tak widac w Nowym Jorku. North side - biali, south side - afroamerykanie. Zaczyna sie juz troszke w downtown ze wzgledu na polozenie South-East. Niby jeszcze Bridgeport jest dosc zmiksowany i bialy - mnowstwo roznych narodowosci, duzo Irlandczykow, Wlochow itd. ale juz dalej w kierunku south robi sie mniej bezpiecznie. Ktos slusznie wspomnial rowniez o Humboldt Park, tak wiec nie zawsze jest to tylko south side. Pewne dzielnice na polnocy tez nie sa zaciekawe.
Ja mialem okazje mieszkac niedaleko downtown przez pewien czas w nieciekawej dzielnicy zaraz jak przyjechalem do Stanow i nie mialem pieniedzy. Dzielnica portorykansko-meksykanska. Mnostwo gangow i strzelanin w nocy. Duzo policji i undercover officers zatrzymujacych mnie w nocy jak wyprowadzalem psa i pytajacych czy slyszalem strzaly i co wogole robie o tej porze na zewnatrz LOL Dwa razy okradli tak wogole moje mieszkanie. Ukradli mi tez samochod. Generalnie too much drama i zaraz po tym wyprowadzilem sie stamtad na szczescie do spokojnej dzielnicy Chicago graniczacej z przedmiesciami.

Osoby, ktore mieszkaja w downtown w wiekszosci rowniez pracuja w downtown. Tak wiec bedziesz tam mial wiele osob z kregu profesjonalistow, specjalistow w roznych dziedzinach. Oni z reguly nie uzywaja samochodu by dojechac do pracy. Dwa przystanki autobusowe, albo metro i nie maja klopotow z parkowaniem, za ktore slono sie placi. Stad rozwiazanie praca w downtown i mieszkanie tam. Downtown to bardzo pozadane miejsce do zycia zarowno w Chicago jak i NYC co rzutuje na ceny (nie tylko najmu, a rowniez produktow 11% sales tax w downtown Chicago).
Sa tez i drogie suburbs jak np. Hinsdale (wyglada jak Beverly Hills) ale to juz nie dla singli - bardziej familly oriented places.

Piszac o tym az chcialbym wsiasc w samolot i przespacerowac sie po pewnych ulicach, poobserwowac ludzi, poczuj ta energie i spotkac sie ze starymi znajomymi, za ktorymi tesknie. Moze bedzie ku temu okazja jeszcze w tym roku...

#103 Bud Light

    Aktywny użytkownik

  • Użytkownik
  • 103 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Floryda

Napisano 22 wrzesień 2009 - 22:30

Good Answer Nick :)
Ps.
Dla mnie Windy City is too brrrrrrr.... ;)

#104 mercer

    Aktywny użytkownik

  • Użytkownik
  • 145 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Lublin

Napisano 26 wrzesień 2009 - 14:10

czytalem na tvn24.pl ze nie wposcili jakiegos zespolu do chicago. zrobili im cofke. w artykule jest ze to nie pierwszy zespol ktory ma problemy z wjazdem do usa. co jest ? czy nasi muzykanci zachowuja sie w ambasadzie lub na lotnisku knabrnie ? jakos nie odpowiednio ? nie barddzo chce mi sie wierzyc jak jest napisane ze urzednicy mowili tylko shut up! na powody cofniecia. oni sa stanowczy ale zeby tak sie zachowac musieli ich polacy moze jakos wkurzyc??

#105 gal

    Rezydent FORUM

  • Administrator
  • 2580 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 26 wrzesień 2009 - 16:17

pewnie zachowywali sie jak "bogowie" a sluzby graniczne nie musza sie tlumaczyc z jakiego powodu odsylaja z granicy

AdSense

  • Advert

#106 Saka

    Rezydent FORUM

  • Użytkownik
  • 467 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 26 wrzesień 2009 - 20:47

Znajac zycie chlopcy zachowywali sie jak "gwiazdy", choc nawet w Polsce malo kto o nich slyszal. Kilka miesiecy temu nasz wielki polityk, prawie ex-premier, za darmo zostal wyrzucony z samolotu i tez zli byli tamci :)


PS. Gdyby jeszcze imigracyjni kiedys na Dode trafili i pokazali jej miejsce w szeregu byloby pieknie :)
"Wladza niszczy ludzi, ktorzy jej nie maja"- The Godfather

#107 sly6

    Rezydent FORUM

  • Administrator
  • 18726 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Lublin

Napisano 27 wrzesień 2009 - 15:09

wlasnie o tym bylo mowione w RMF ze wyszlo ze nie mieli odpowiednich wiz do tego i zamiast o nie sie starac pare miesiecy temu to ktos to zawalil a wtedy urzednik na lotnisku jaka ma podjac decyzje>?
"Pay it forward" zycie bedzie lepsze dla wszystkich :)
Jeżeli chcesz coś dostać musisz najpierw sam coś dać..

Uwaga ! Karina Pomaga dobrowolnie-wolontariat i kiedy ma wolny czas na forum-jesli nie mozesz doczekac sie odpowiedzi prosze sie przypomniec grzecznie na pw -cierpliwosc wskazana oraz kultura osobista.dziekuje



#108 randy

  • Użytkownik
  • 71 Postów:

Napisano 03 październik 2009 - 22:35

jak organizator zalatwia zespolom wizy turystyczne zamiast businessowe no a ci muzykanci na lotnisku mowia ze przyjechali spiewac i zarabiac na koncercie no to jak ich mogli wpuscic?

#109 sly6

    Rezydent FORUM

  • Administrator
  • 18726 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Lublin

Napisano 04 październik 2009 - 13:46

randy bo czasami bywa tak ze jada tacy ludzie na wizach turystycznych i tak tez musialo byc teraz ze moze uda sie przejsc ...
"Pay it forward" zycie bedzie lepsze dla wszystkich :)
Jeżeli chcesz coś dostać musisz najpierw sam coś dać..

Uwaga ! Karina Pomaga dobrowolnie-wolontariat i kiedy ma wolny czas na forum-jesli nie mozesz doczekac sie odpowiedzi prosze sie przypomniec grzecznie na pw -cierpliwosc wskazana oraz kultura osobista.dziekuje



#110 sly6

    Rezydent FORUM

  • Administrator
  • 18726 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Lublin

Napisano 06 październik 2009 - 13:04

Coraz mniej Polaków w Jackowie

http://www.rmf.fm/fakty/?id=162907
"Pay it forward" zycie bedzie lepsze dla wszystkich :)
Jeżeli chcesz coś dostać musisz najpierw sam coś dać..

Uwaga ! Karina Pomaga dobrowolnie-wolontariat i kiedy ma wolny czas na forum-jesli nie mozesz doczekac sie odpowiedzi prosze sie przypomniec grzecznie na pw -cierpliwosc wskazana oraz kultura osobista.dziekuje



#111 bigguy

    Rezydent FORUM

  • Użytkownik
  • 475 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Chicago/Breckenridge/Orlando/NYC

Napisano 06 październik 2009 - 21:24

na Jackowie juz od dawna nic ciekawego nie ma, Polacy sie rozprzestrzenili po calej metropolii chicago, jest ich pelno w miejscach gdzie bysmy sie najmniej spodziewali,
a Jackowo zostaje wchloniete przez meksykow, ale jak nawet Jackowo zmieni sie totalnie w Meksykowo to i tak chicago bedzie druga stolica Polski

#112 danik

    Rezydent FORUM

  • Użytkownik
  • 300 Postów:

Napisano 07 październik 2009 - 00:38

skoro jest taki temat to mam pytanie odnośnie Chicago
dlaczego warto tu przyjechać, co można zobaczyć, jak można przekonać ludzi, że warto odwiedzić Chicago, a niżeli Miami czy LA?
pytam jako turysta :)

#113 bigguy

    Rezydent FORUM

  • Użytkownik
  • 475 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Chicago/Breckenridge/Orlando/NYC

Napisano 09 październik 2009 - 23:02

jak przyjezdzasz jako turysta i nie masz zbyt duzo czasu to lepiej zwiedzic Miami niz Chicago

#114 bigguy

    Rezydent FORUM

  • Użytkownik
  • 475 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Chicago/Breckenridge/Orlando/NYC

Napisano 18 październik 2009 - 16:04

"Ludzie popelniaja samobojstwa w roznych zakatkach swiata i z roznych powodow. Badz co badz USA to najwieksza gospodarka swiata. Jesli tu bedzie bardzo zle to wszedzie indziej bedzie piekielnie zle. "


Usa nie jest juz najwieksza gospodarka swiata. Smiem nawet powiedziec ze USA jest skonczone. Przyszlosc jest teraz w Azji. Przewiduje calkowity upadek USA w niedalekiej przyszlosci, przykre to ale prawdziwe, niestety takie sa realia, i nie pisze tego bo jestem przeciwnikiem usa pelnym nienawisci czy cos w tym stylu, jestem poprostu realista i tyle, szkoda bo chcialem spedzic zycie w usa i jednak caly czas mam nadzieje ze to sie jakos wyprostuje ale to co idioci w rzadzie robia to przechodzi ludzkie pojecie.

Im wiecej rzad bedzie drukowac pieniedzy i im dluzej to potrwa tym glebszy upadek bedzie ekonomiczny. Daja pieniadze ludziom zeby kupowali nieruchomosci z prostego powodu - zeby uratowac banki przed upadkiem. Banki jak i obywatele tego kraju mysleli ze nieruchomosci zawsze zyskuja na wartosci. Wiec wystarczy kupic i tylko sie bogadzic. Niestety nie ma czegos takiego. Nawet jesli nieruchomosci ida w gore przez 50 lat w koncu osiagnal szczyt cenowy i zacznal spadac czego doswiadczylismy na przelomie lat 2006-2007. Teraz banki sa w posiadaniu setek tysiecy foreclosed homes ktorych wartosc spada i bedzie spadac. Rzad dajac pieniadze ludziom naklania ich do zakupu domow zeby spowodowac wzrost popytu, w efekcie doszloby do przewyzszenia popytu nad podaza i ceny z powrotem zaczelyby rosnac wiec banki bylyby w posiadaniu nieruchomosci ktore znow zyskuja na wartosci a nie traca.

Jednak to prowdzi do calkowitego upadku dolara i masowej inflacji, i w pewnym momencie ludzie nie beda kupowac czy to sie tym idiotom w Waszyngtonie podoba czy nie, ludzie beda corac biedniejsi i beda ledwo co wiazac koniec z koncem, jak kogos nie bedzie stac na zakup chleba i wody w markecie to juz napewno nie bedzie myslal o zakupie nieruchomosci. Ja bym radzil nikomu nie kupowac zadnych domow i mieszkan bo ceny nieruchomosci poleca tak nisko ze wiele osob nawet nie pamieta jeszcze tak niskich cen w historii swojego zycia. Smialo moge powiedziec ze ostatni kwartal roku 2006 i pierwszy kwartal roku 2007 - to byl okres kiedy wynajmowanie stalo sie lepszym rozwiazaniem niz posiadanie nieruchomosci na wlasnosc a tym bardziej kupowanie. I niestety ten trend bedzie jeszcze trwal przez dlugi okres czasu.

#115 rzecze1

  • Użytkownik
  • 60 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Inverness

Napisano 20 październik 2009 - 03:11

Wyświetl postUżytkownik gabrielangel dnia 2.02.2009, 8:08 napisał

Pamietaj ze ludzie mieszkajacy w Pacific Northwest, szczegolnie w zachodniej czesci, sa troszke inni niz w reszcie stanow (jak zreszta w kazdym regionie USA); tutaj sa, jakby to powiedziec, bardziej "europejscy", chcoiaz to dotyczy glownie Seattle, Bellevue i Redmond. Przez "europejscy" mam na mysli, ze sa bardziej chlodni, ciezej czasem nawiazac znajomosc, zagadac w barze czy na lotnisku/w autobusie etc. Oprocz tego zyje tu bardzo duzo bogatych ludzi ( tzw. "smart rich") - nie jest to botoksowe bogactwo na pokaz jak w californii ale za to bardzo snobistyczne ( Bellevue czy Mercer Island ). Z drugiej strony spotkasz mnostwo bardzo wyksztalconych ludzi, kultularnych, liberalnych czy kreatywnych. Duzy odsetek gejow, ateistow, artystow no i informatykow-geekow. Ogolnie, nie wszystkim pasuje taki klimat i warto na to zwrocic uwage.


No a mówią, że amerykańskie seriale kłamią. A tu wszystko dokładnie jak z "Frasier"! :)

Bardzo ciekawy wątek, się zaczytałem, szczególnie opisy Gabriela i Nicka. Tak się zastanawiałem, nie odezwał się nikt z z Południa (tego "głębokiego" Południa, nie z Florydy czy z Teksasu) , czy w tej krainie Polacy raczej nie pomieszkują? Swego czasu spędziłem tam 8 miesięcy (4+4) i pojeździłem trochę po kraju (Tennessee, Georgia, Alabama, Karoliny, Mississippi) i powiem, że dość bardzo mi się podobało (no oprócz Atlanty; no i w Orleanie nie byłem). Jak dla mnie super klimat (tak, parne, wilgotne powietrze o specyficznym zapachu bagna), krajobrazy świetne również - Smoky Mountains, Outer Banks, okolice Chattanoogi, ludzie bardzo przyjemni i otwarci (towarzysko), wieeeelkie samochody i przestrzeń, gdzieniegdzie niebezpiecznie.
Oczywiście o metropoliach nie może być w tym przypadku mowy, ale może ktoś mieszkał w którymś z większych miast dłużej i się może podzielić doświadczeniami? Dla mnie na przykład ciekawym, przystępnym miejscem do życia wydało się Nashville? Ludzie CHODZILI po ulicach, parki, imprezy, kluby, koncerty (nie tylko country...)

Wydaje mi się, że jeśli mieć jako taką pracę i tym samym pieniądze (ja wówczas byłem na W&T, zatem ani jednego ani drugiego nie było :) ), może to być wbrew ogólnie znanym stereotypom całkiem przyjemne miejsce do życia. Taka egzotyka, ale ciągle w ramach cywilizowanego państwa Zachodu...



P.S. NYC za każdym razem, SUPER. Chicago/Milwaukee zdało mi się być bardzo uporządkowane i zadbane (ale na uwadze trzeba mieć, że to było zaraz po Południu). Na zachód zaś muszę się dopiero wybrać.


Pozdrawiam z górzystej Szkocji...

#116 bigguy

    Rezydent FORUM

  • Użytkownik
  • 475 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Chicago/Breckenridge/Orlando/NYC

Napisano 10 listopad 2009 - 15:42

no i juz po powrocie z Polski
witamy z powrotem na ziemi obiecanej
nie ma jak chicago

#117 bigguy

    Rezydent FORUM

  • Użytkownik
  • 475 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Chicago/Breckenridge/Orlando/NYC

Napisano 25 grudzień 2009 - 02:57

no i zaczynamy nowy rok
w nowy rok nowy skok

od stycznia startuje z przygotowaniem do CPA
nie bedzie latwo, 4 miesiace w Keller School of Management
bedzie duzo pracy ale bedzie dobrze

#118 scmegan

  • Użytkownik
  • 58 Postów:
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Novi,MI

Napisano 26 grudzień 2009 - 19:21

Pytanie:

W tym roku sylwestra mam zamiar spedzic w Chicago i z tego co wiem w "millennium park" odbywaja sie jakies imprezy polaczone z pokazem sztucznych ogni. Czy orientuje sie ktos, czy podczas tych imprez panuje zakaz spozywania alkoholu ( szampana). Z tego co wiem w niektorych parkach w MI ( w tych w ktorych sa altanki ze stolami piknikowymi i grille), nie obowiazuje taki zakaz a jak jest w Chicago?

#119 Anarion

    Aktywny użytkownik

  • Użytkownik
  • 135 Postów:
  • Płeć:Kobieta

Napisano 27 grudzień 2009 - 00:30

Ja też mam pytanie:)

Ma ktoś coś godnego polecenia na sylwestra w Chicago? (poza millenium park i navy pier)

#120 paulawiki

  • Użytkownik
  • 48 Postów:
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:warszawa

Napisano 27 grudzień 2009 - 20:51

Mnie sie w Portland w ogole nie podobalo.
To miasto jest takie jakies "nieamerykanskie". Czulam sie w nim jak w jakims europejskim, mniej atrakcyjnym miescie.
A Oregon jako stan moze byc - gory, ocean, nawet pustynie i rezerwaty Indian sa :)
Ale wole Chicago i Illinois.

#121 bigguy

    Rezydent FORUM

  • Użytkownik
  • 475 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Chicago/Breckenridge/Orlando/NYC

Napisano 01 styczeń 2010 - 00:09

a ja spedzam sylwka w Milwaukee, spokoj cisza i z dala od tlumow

a jak ktos ma zamiar spedzic w Millenium Park w Chicago czy jakimkolwiek innym publicznym miejscu to ja bym sie nie
przejmowal jakimis zakazami picia alkoholu, prawo jest po to zeby je lamac , smialo mozna chlac po polsku.

wszystkiego naj w Nowym Roku

#122 bigguy

    Rezydent FORUM

  • Użytkownik
  • 475 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Chicago/Breckenridge/Orlando/NYC

Napisano 21 styczeń 2010 - 01:08

p....i w chicago jak w kieleckim az sie z domu nie chce wychodzic
w sumie dobrze bo mam duzo pracy i przygotowania do CPA
pochlaniaja sporo czasu

#123 bigguy

    Rezydent FORUM

  • Użytkownik
  • 475 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Chicago/Breckenridge/Orlando/NYC

Napisano 07 marzec 2010 - 04:11

dla zainteresowanych choc ich pewnie tutaj malo

Arnold Classic 2010 wyniki:

1 Kai Green
2 Phill Heat
3 Branch Warren

Polak Robert Piotrkowicz wszedl do finalow jednak poza pierwsza szostka

Ach zaluje ze nie pojachlem , nosilem sie z takim zamiarem ale jednak inne sprawy wypelnily moje ostatnie dni
pomimo ze zawody odbyly sie w Columbus, Ohio do ktorego z Chicago w zasadzie rzut beretem , no coz moze za rok .

#124 bigguy

    Rezydent FORUM

  • Użytkownik
  • 475 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Chicago/Breckenridge/Orlando/NYC

Napisano 06 lipiec 2010 - 22:42

no i w koncu mnie zwolinili z TCF Bank , hehee tak dlugo na to czekalem i jestem z tego dumny . Akurat w dobrym momencie bo moge ogladac Tour de France cale dnie heheheheh i sam posmigac na rowerku ............ life is cool.

#125 bigguy

    Rezydent FORUM

  • Użytkownik
  • 475 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Chicago/Breckenridge/Orlando/NYC

Napisano 05 sierpień 2010 - 15:44

jacys chetni na rower ? jezdzi ktos ? maly rejs wzdluz jeziora Michigan .... jak ktos ma ochote .... zapraszam

#126 makdonald

    Rezydent FORUM

  • Użytkownik
  • 884 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 04 wrzesień 2010 - 22:53

Wyświetl postUżytkownik david7211 dnia 7.02.2009, 22:16 napisał

Portland coraz bardziej mi się podoba :rolleyes: , mam nadzieję, że tak jest w całym OR

Ladne jest Portland. Latam czasami na "meetingi" mojej firmy - oczywiscie na jej koszt. Przeprowadzac sie tam "w ciemno" to jest jednak pewne ryzyko bo stopa bezrobocia nieprzymierzajac wysoka jak w pegeerze Monki.

#127 bigguy

    Rezydent FORUM

  • Użytkownik
  • 475 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Chicago/Breckenridge/Orlando/NYC

Napisano 20 marzec 2011 - 17:56

no i sezon rowerowy sie rozpoczyna wielka para ..... pogoda coraz ladniejsza ..... wakacja nadchodza i wiele ciekawych podrozy .....
w przyszly weekend popaletamy sie troche po downtown chicago z okazji naszej 5 rocznicy slubu ..... zobaczymy co mozna odwalic glupiego ..... LoL! ..... cale zycie z wariatami .....

#128 bigguy

    Rezydent FORUM

  • Użytkownik
  • 475 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Chicago/Breckenridge/Orlando/NYC

Napisano 28 maj 2011 - 14:46

dzis mija 7 rocznica od mojego przyjazdu do USA .... ale to zlecialo ..... hehehe ...... szkoda ze pogoda dzis pod psem bo bym posmigal na rowerze z tej okazji .... w sumie wpadl mi do glowy niezly pomysl aby zorganizowac wyprawe na rowerach dookola jeziora Michigan ...... bylaby super przygoda ..... jacys chetni ??????

#129 pacio177

    Rezydent FORUM

  • Użytkownik
  • 567 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Kraków

Napisano 10 październik 2011 - 12:30

http://www.flickr.co...s/68459764@N05/ troche zdjęć z mojej wycieczki do Chicago :)

#130 bigguy

    Rezydent FORUM

  • Użytkownik
  • 475 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Chicago/Breckenridge/Orlando/NYC

Napisano 24 listopad 2011 - 15:24

no i oficjalnie zostalem truckerem ...... wrzesien - pazdziernik zrobilem prawo jazdy CDL i od listopada juz jezdze jako kierowca ..... a za 5 lat zamierzam przejsc na emeryture jak zrealizuje swoj 5 letni plan inwestycyjny ..... wiec do konca 2016 roku praca a potem wiecznie wakacje ..... trzymajcie za mnie kciuki ............... pozdro.

#131 Pepsi1

  • Użytkownik
  • 17 Postów:

Napisano 18 styczeń 2012 - 22:13

gratulacje:)))

#132 marian135

  • Użytkownik
  • 1 Postów:

Napisano 23 styczeń 2012 - 21:31

Wyświetl postUżytkownik bigguy dnia 01 luty 2009 - 19:30 napisał

hej drodzy bracia i siostry z Chicago ????

zastanawiam sie jak wyglada problem bezrobocia w Chicago ???????????
czy jest coraz ciezej o prace czy w dalszym ciagu jakos mozna sie ustawic ?????

obecnie mieszkam w colorado ale rozwazam mozliwosc przeprowadzki do chicago a poniewaz nigdy tam nie mieszkalem, jedynie odwiedzam raz na jakis czas wiec zastanawiam sie jak tam teraz jest z podjeciem pracy


Nie szukam pracy, szukam rodziny głównie w Chicago ewentualnie znajomych.Moze ktos rozpozna na tej uroczystości rodzinę lub znajomego.Pozdrawiam.
http://www.youtube.c...d&v=zxlm_oPhV7o

#133 sly6

    Rezydent FORUM

  • Administrator
  • 18726 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Lublin

Napisano 23 styczeń 2012 - 22:19

jak rozpozna to czy sie do Ciebie przyzna?to jest pytanie za 10000 pkt
a z tym bywa juz roznie

ja Ci zycze jak najlepiej :)
"Pay it forward" zycie bedzie lepsze dla wszystkich :)
Jeżeli chcesz coś dostać musisz najpierw sam coś dać..

Uwaga ! Karina Pomaga dobrowolnie-wolontariat i kiedy ma wolny czas na forum-jesli nie mozesz doczekac sie odpowiedzi prosze sie przypomniec grzecznie na pw -cierpliwosc wskazana oraz kultura osobista.dziekuje



#134 bigguy

    Rezydent FORUM

  • Użytkownik
  • 475 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Chicago/Breckenridge/Orlando/NYC

Napisano 01 kwiecień 2012 - 19:54

No i niebawem mija pol roku truckowania .... teraz po 2 tygodniowych wakacjach ciezko powrocic do pracy ,,, ale w czerwcu planuje kolejny urlop przynajmniej 2 tygodnie rowniez zeby gdzies pojechac i potem jesienia kolejne 2 tygodnie zeby przyleciec do Polski. Truckerka ma to do siebie ze czas naprawde bardzo szybko mija za kolkiem i ledwo co sie wyjedzie w trase i juz sie wraca z powrotem nawet nie wiadomo kiedy.
A z odwiedzin w San Francisco pozostaly wspomnienia i jutro czas wyjezdzac w trase ..... i oby do czerwca do kolejnego urlopu.

AdSense

  • Advert

#135 makdonald

    Rezydent FORUM

  • Użytkownik
  • 884 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 01 kwiecień 2012 - 21:21

Wyświetl postUżytkownik bigguy dnia 01 kwiecień 2012 - 19:54 napisał

No i niebawem mija pol roku truckowania .... teraz po 2 tygodniowych wakacjach ciezko powrocic do pracy

Ja za swoja praca tesknie juz po tygodniu urlopu. Pomysl o zmianie zajecia kolego BIGGUY....





Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych