Skocz do zawartości
adka0401

K1 - Wszystko W Jednym

Recommended Posts

Nie zakladam tego tematu bo mam pytanie, tylko pomysl. Co chwile zakladam jakies pytania bo niby jest watek o K1 ale glownie jest o oczekiwaniu, szansach na dostanie i sprawach "po wlocie"

Chcialabym aby ten temat skoncentrowal sie na calej procedurze, szczegolowo przez kogos opisany ( ja czekam teraz na zatwiedzenie wiec jestem na pierwszym etapie ) wszystko po kolei czyli :

Etap pierwszy : Zebranie dokumetow przez narzeczonego/narzeczona ( czyli tu co DOKLADNIE potrzebujemy, co dokladnie wkladamy do koperty i wysylamy )

Etap drugi : nasza wizyta w ambasadzie ( rozwniez co dokladnie potrzebujemy, jakie dokumeny itd )

przyklad :

-paszport

-akt urodzenia po angielsku/polsku

- ...

- ...

Etap trzeci : wizyta u lekarza ( jak dokladnie wyglada )

Etap czwarty : Lotnisko ( co musimy ze soba zabrac, co lepiej miec w bagazu podrecznym, co mozna trzymac w walizkach)

Etap piaty : Jakie dokumenty z polski potrzebujemy juz w USA do zalatwiania calej reszty

Wiem ze sa inne strony ale one sa dosc stare wiec fajnie by bylo miec jakies uaktualnienie po polsku zebranie w "kupie"

Jesli temat beznadziejny i bezuzyteczny, admini - usuncie :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ja planuję opisać wszystko po kolei jak było, ale interview w Warszawie mam za tydzień w poniedziałek, więc już wtedy, nie będę się teraz rozdrabniał. A jak masz jakieś konkretne pytania to śmiało, może będę potrafił pomóc.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

co to znaczy nikt?

w tym temacie zobacz kto i co pisze

http://forum.usa.info.pl/topic/19576-kilka-pytan-polskie-znaki/

widac sa osoby ze sie staraja o wize

pytalem sie pewnych osob aby cos napisaly ale kazdy ma wolna wole czy napisze i co.

mozesz sama tez pisac na pw o tej sprawie,prosic...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

nikt mialam na myslis ze nikt nie ma ochoty pomoc innym ktorym sie staraja.... pytanie boom

Ja nie mam zadnych pytan w tym momencie, jak narazie dowiedziaam sie wszystkiego co potrzebuje przeszukujac tysiace innych stron

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

jest takie pytanie czy to w ds 160 czy tez ds 156

ale to sie tyczy osob najblizszych ...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

tak to wiem.

Ale nadal nie rozumiem :P Czyli nie potrzebuje DS-160 .. A czy potrzebuje Ds156? I to mam ze soba w ambasadzie czy jak ?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ok, DHL dostarczył mi dzisiaj paszport + kopertę. Długa i trudna droga (do otrzymania wizy) dobiegła końca! Chętnie podzielę się z wami różnymi spostrzeżeniami i całą historią.

Suche fakty:

Czas trawania od momentu rozpoczęcia sprawy przez USCIS do momentu otrzymania wizy: 14.03.2011 - 9.11.11

Koszty: 340$ (uscis) + 350$ (amabsada w Polsce) + 250 zł (badania) + różne mniejsze koszta jak zdjęcia, podróże, odpis aktu urodzenia, zaświadczenie o niekaralności itd.

W co się trzeba uzbroić: cierpliwość, pieniądze i polecam również tę książkę - Fiance & marriage visa - a couple's guide to U.S Immigration - Ilona Bray (wyd. NOLO), można kupić jako PDF za 20$ na stronie wydawnictwa, a pomoc nieoceniona.

Cała procedura zaczyna się od wypełnienia przez obywatela USA petycji I-129F, Petition for alien fiance(e). Aby petycja mogła być złożona i zatwierdzona, osoba składająca potrzebuje kilku papierów i dokumentów od nas. Jeśli znajdujemy się w Polsce, jedyną opcją na dostarczenie ich do narzeczonego/ej jest wysłanie ich pocztą/kurierem, ponieważ niektóre dokumenty muszą być napisane lub podpisane własnoręcznie. Czego potrzebuje składający?:

- G325A wypełnione przez nas

- Nieretuszowana fotografia zrobiona nie dalej niż 30 dni przed datą wysłania petycji

- Dowody na to, że w ciągu ostatnich dwóch lat spotkaliście się (lub jeżeli nie, dowody na to, że było to niezwykle utrudnione ale jesteście w związku)

- Obydwie strony muszą dostarczyć napisane przez siebie oświadczenia o chęci zawarcia związku małżeńskiego w ciągu 90 dni od momentu wjazdu do USA

Wszystko to pakujemy w kopertę i wysyłamy do osoby w USA która dołącza te papiery + dowód wpłaty 340$ do petycji i swoich dokumentów i wysyła do USCIS.

Po kilku dniach osoba w USA powinna dostać od USCIS odpowiedź potwierdzającą rozpoczęcie procedury + numer sprawy.

Tutaj zaczyna się najbardziej deprymująca i frustrująca część procedury - jedyne co możemy robić przez najbliższe kilka miesięcy to wstukiwać nasz numer sprawy na stronie USCIS.gov i sprawdzać czy przeskoczyliśmy już etap 'initial review' czy nie. W tym czasie ciężko się czegokolwiek dowiedzieć, jedyne co pozostaje to sprawdzanie tego na stronie.

Ale pewnego dnia w końcu 'kółeczko' przeskoczy z 'initial review' na 'post-decision activity'. Będzie tam też napisane, czy nasza petycja została 'approved' czy nie. W moim przypadku wszystko było w porządku i petycja została zatwierdzona. Co robić w razie innego rezultatu jest opisane w książce o której pisałem, ale tego nikomu nie życzę. Od tego momentu czekamy grzecznie aż na nasz polski adres przyjdzie tzw. 'pakiet' z ambasady. Będą tam wyszczególnione wszystkie dokumenty które musimy zebrać. Można zacząć kompletować je już wcześniej, ich listę można znaleźć w odpowiednim dziale na stronie ambasady USA w Polsce. Z doświadczenia wiem, że osoba z USA musi przysłać tzw. Affidavit of support - więc warto zacząć załatwiać to już wcześniej, bo np. w moim wypadku, trochę opóźniło to całą procedurę, ponieważ czekaliśmy na papiery z banku i wysyłkę, a gdybyśmy zorientowali się wcześniej pakiet można by było odesłać trochę szybciej. Jeśli chodzi o wizę K-1 to wystarcza bardziej 'lajtowy' affidavit czyli I-134 (warto mieć jednak na uwadze, że jeśli zostaniemy w USA to przy staraniu się o zieloną kartę niezbędny będzie 'pełny' affidavit czyli I-864). Sponsorem niekoniecznie musi być narzeczony/a, może to być ktoś z jego/jej najbliższej rodziny.

Zbieramy więc papiery, wypełniamy dołączone formy i odsyłamy je do Warszawy. Miłą opcją jest to, że papiery możemy po prostu zeskanować i wysłać mailem co przyspiesza trochę procedurę. Ja już na drugi dzień po wysłaniu ich mailem dostałem odpowiedź, że wszystko zatwierdzone i niedługo otrzymam list z datą interview.

Przed interview koniecznie trzeba załatwić badania. Należy pamiętać, że kosztują one 250 zł + opłaty za x-ray i test na kiłę i muszą być wykonane w zatwierdzonej przez ambsadę placówce (do znalezienia zarówno w 'pakiecie' jak i na stronach ambsady. Spokojnie można to załatwić w jeden dzień - ja pojechałem do Krakowa i tam rano zrobiłem badania krwi + rentgen, a po południu poszedłem do pani doktor. Warto mieć ze sobą swoją kartę szczepień, ja miałem i dzięki temu nie było żadnego problemu. Same badania trochę kpina, bo płaci się 250 zł za to, że pani doktor przepisuje coś z jednego papierka na drugi i zakleja to w kopercie, ale ok, zdarza się.

W ciągu kilku(nastu) dni powinien przyjść list z zaproszeniem na rozmowę w ambasadzie. Pamiętajcie o zabraniu 350$ lub odpowiednika w złotówkach, bo ja przez to musiałem przekładać spotkanie o ponad 2 tygodnie - opłata dla USCIS to niestety zupełnie coś innego niż opłata dla ambasady i trzeba wybulić te 350$ x 2. Na interview należy zabrać wszystkie dokumenty, zdjęcia itd. potwierdzające istnienie między wami 'relationship'. Polecam być w miarę wyluzowanym, nie kręcić, nie kłamać i wszystko powinno być ok. Ja np. trafiłem na panią konsul która mimo tego, że mój certyfikat o niekaralności z innego państwa był już teoretycznie nieważny a ja nie miałem żadnych papierów potwierdzających kiedy było aresztowanie, wszystko tak załatwiła, żebym dostał wizę jak najszybciej. Ale pewnie więszkość z was nie będzie miała takiego problemu, bo to jednak specyficzna sytuacja u mnie.

Jeśli wszystko pójdzie ok, dostajemy DHL slip z numerem przesyłki i czekamy na kuriera. Ja miałem interview w piątek, kurier przyniósł wizę w środę z samego rana. Wiza to wklejka w paszporcie + duża koperta ze wszystkimi dokumentami, której nie możemy otwierać i musimy mieć ją ciągle przy sobie podczas podróży do USA, ponieważ musimy wręczyć ją panu z immigration na granicy.

Tyle jeśli chodzi o to co robimy w Polsce. Teraz bukuję bilet i niedługo wyjazd i ślub :) Jak wyglądają dalsze procedury opiszę pewnie jak dostanę zieloną kartę.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Booking.com

znajdz tematy-posty uzytkowniczki KW i innych podobnych i bedziesz wiedziec co po slubie z papierami ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

dzieki wielkie za opis ... Ja niestety wciaz jestem na initial review :(

Tu mam jeszcze jedno pytanie ... Bo papiery zostaly zatwierdzone 22 lipca , ja w sierpniu wybralam swiadectwo o niekaralnosci z polski i w pazdzierniku z niemiec ... Na ile jest wazne to swiedectwo ? Na rok czy pol ?

Mam nadzieje ze moje nao2 niedlugo dojdzie ! Juz pewnie mi sie nie uda na swieta, a szkoda :(

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Świadectwa niekaralności są ważne przez rok. Jest też taka zasada (która zadziałała w moim przypadku), że jeżeli jest to państwo trzecie, czyli nie Polska i nie USA, to świadectwo jest ważne dłużej niż rok, jeśli od momentu jego wydania nie byliśmy w danym kraju.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

W co się trzeba uzbroić: cierpliwość, pieniądze i polecam również tę książkę - Fiance & marriage visa - a couple's guide to U.S Immigration - Ilona Bray (wyd. NOLO), można kupić jako PDF za 20$ na stronie wydawnictwa, a pomoc nieoceniona.

Co do cierpliwości i pieniędzy... potwierdzam, doskonałe podsumowanie! ;) Moja procedura wyglądała identycznie, wobec czego od siebie chciałabym dodatkowo zasugerować ostrożność w korzystaniu z usług prawników. Dostałam jakiś czas temu zapytanie mailem o to, czy warto przy aplikowaniu o K-1 pójść do adwokata - albo w Polsce, albo w USA. Prawnicze stawki, jakie padły w mailu, zwaliły mnie z nóg - z góry przepraszam, jeśli są na forum jacyś prawnicy, ale to straszliwe zdzierstwo! Wbrew pozorom papiery nie są skomplikowane - owszem, jest trochę papierologii, w pewnym momencie miałam nawet wrażenie, że te same dane przepisuję po raz dziesiąty :) ale zapewniam - da się to zrobić samemu, dopytując ewentualnie na tym czy innym forum. Płacenie adwokatowi to w mojej opinii ostateczność - no chyba, że ktoś ma wyjątkowo skomplikowaną sytuację.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Papiery są na tyle nieskomplikowane, że prawnik jest niepotrzebny o ile nie mamy problemów z prawem które wiele zmieniają. Przy standardowej procedurze prawnik to wywalanie pieniędzy w błoto.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jestem już na miejscu, więc kilka słów o odprawie na lotnisku. W moim przypadku cała procedura trwała trzy godziny. Nie było żadnych przesłuchań - jedynie długie wyczekiwanie w kolejnych kolejkach. Pierwsza - do zwykłej odprawy, którą przechodzi się także na wizie turystycznej. Od razu powiedziałam, że jestem na K-1, więc paszport, koperta, odciski palców i zdjęcie, chwila oczekiwania i "spacer" z innym oficerem do pomieszczenia imigracyjnego, w którym było już sporo oczekujących, wśród nich niepełnosprawni na wózkach, matki z małymi dziećmi - co ciekawe nikt nie miał pierwszeństwa, wszyscy siedzieli w milczeniu i cierpliwie czekali. Moje oczekiwanie trwało w sumie 1,5 godziny - widziałam, że moje dane wbijane są do komputera, potem zostałam poproszona po odbiór paszportu, oficer przypomniał, że mam 90 dni na wzięcie ślubu... i do kolejnej kolejki, już z bagażem - odprawa celna. Tu oficer zapytał, jaki jest cel mojego przylotu do USA - powiedziałam, że K-1 i ślub i tyle, mogłam opuścić lotnisko. Słowem - nie było tak źle :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

a gdzie mialas odprawe,na jakim lotnisku?

to teraz aby slub,potem wyslac papiery i czekac na GC :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Hej, ja lądowałem na JFK, nie miałem odprawy w Dublinie tak ja kto niby miało być. Potem się jeszcze okazało, że ambasada się machnęła w moim numerze wizy i wzieli mnie na 'soft secondary' gdzie to sobie wyjaśniali (bez mojego udziału), to trwało jakieś 40 minut ale powiedzieli, że po prostu jest literówka i dlatego to całe zamieszanie. Jeśli chodzi o resztę to jedynie pytanie było, czy narzeczona czeka na mnie na lotnisku.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

a jak reszta pasazerow miala odprawe jak lecieli np turystycznie

bo moze byc tak ze nie obejmuje taka odprawa takich wiz tam a dopiero w USA...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Hmm... a co niby miało być w Dublinie? Ja startowałam z Berlina i odprawa była zwyczajna, choć zwróciłam kobiecie z linii lotniczych uwagę, że lecę na K-1 - widziałam, że w paszporcie przygląda się turystycznej. Przez moment nie rozumiała, o co chodzi: jak to, masz dwie wizy? ;) Nie wiem, czy to miało znaczenie, czy nie, ale ponieważ wprowadzała jakieś dane do komputera, to na wszelki wypadek wyjaśniłam, o co chodzi i na której wizie wlatuję tym razem :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nigella osoby lecace do USA turystycznie przechodza odprawe taka sama jak przy ladowaniu w USA wiec odciski palcow,I-94 itd

ale widac ze to nie dotyczy wiz takich jak k-1 ...

ta Pani to byla urzedniczka,pracownikiem niemieckim czy tez amerykanskim?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz


×