Jakie są koszty życia w Phoenix? Czy jest to ciekawe miasto? Czy warto tam się przeprowadzić? Jakie są plusy i minusy? Czy ceny są mniejsze niż w Kalifornii?
Życie I Koszty W Phoenix
Rozpoczęty przez lebowski, 16 lis 2011 09:38
3 odpowiedzi w tym temacie
AdSense
#2
Napisano 16 listopad 2011 - 09:45
na to pytanie moze odpowiedziec wow 
poszukaj jej postow na forum bo cos pisala nie tak dawno o tym miejscu
poszukaj jej postow na forum bo cos pisala nie tak dawno o tym miejscu
"Pay it forward" zycie bedzie lepsze dla wszystkich :)
Jeżeli chcesz coś dostać musisz najpierw sam coś dać..
Uwaga ! Karina Pomaga dobrowolnie-wolontariat i kiedy ma wolny czas na forum-jesli nie mozesz doczekac sie odpowiedzi prosze sie przypomniec grzecznie na pw -cierpliwosc wskazana oraz kultura osobista.dziekuje
Jeżeli chcesz coś dostać musisz najpierw sam coś dać..
Uwaga ! Karina Pomaga dobrowolnie-wolontariat i kiedy ma wolny czas na forum-jesli nie mozesz doczekac sie odpowiedzi prosze sie przypomniec grzecznie na pw -cierpliwosc wskazana oraz kultura osobista.dziekuje
#3
Napisano 16 listopad 2011 - 21:32
Może nie wiem dużo o kosztach życia ale za to będąc tam w te wakacje mogę stwierdzić, że miasto jest ogromne i bez samochodu nie da się żyć. Tzn, niby jest transport publiczny ba nawet tramwaj z lotniska do centrum i dalej do mall'u ale przy upałach powyżej 110F czekanie na autobus/ tramwaj nie jest przyjemne. Co do centrum to szału nie robi. Zwiedzaliśmy i przejeżdżaliśmy je od piątku do niedzieli i szczerze mówiąc bardzo mało ludzi było na ulicach. Nawet w piątek po pracy (oddziały Chase, Wells Fargo itp.) nikt się zbytnio nie błąkał. Poniekąd przyczyną tego stanu jest brak/ mała ilość miejsc do spędzania wolnego czasu w Downtown. Niby jest skwer w centrum (zadbany) i zaraz obok mini centrum handlowe (m.in.Urban Outfitters), tramwaj przejeżdża obok a spotkasz głównie hobo i freak'ów. Nie mówię, że PHX jest zły. Brakuje tego czegoś co ma SF czy Boston, klimatu miejsca. Choć pewnie są ludzie, którzy lubią przebywać w mall'ach, samochodach i klimatyzowanych domach. Z drugiej strony góry w okół miasta są super do chodzenia/ jogging'u. Nawet 20m takiego wyczynu przy 45C może się skończyć, jak w moim przypadku czerwonymi rumieńcami na twarzy, dość mocnym migotaniem oczu i długim siedzeniem w chłodnym aucie.
Co do kosztów transportu to z moich doświadczeń mogę powiedzieć, że pomimo jednych z najniższych cen benzyny w US to i tak łącznie zapłacisz więcej niż w wielu innych miejscach. Długie dystanse pomiędzy punktem A, a B.
PS W gazecie przeczytałem wtedy, że pewna starsza kobieta zmarła w nocy podczas snu ze względu na awarię/ popsucie się klimatyzacji w domu :/
Co do kosztów transportu to z moich doświadczeń mogę powiedzieć, że pomimo jednych z najniższych cen benzyny w US to i tak łącznie zapłacisz więcej niż w wielu innych miejscach. Długie dystanse pomiędzy punktem A, a B.
PS W gazecie przeczytałem wtedy, że pewna starsza kobieta zmarła w nocy podczas snu ze względu na awarię/ popsucie się klimatyzacji w domu :/
AdSense
#4
Napisano 18 listopad 2011 - 20:25
Mieszkam w czesc zachodniej Phoenix i z mojej perspektywy:
*ceny (domow i zycia) sa mniejsze niz w Kalifornii - ale i zarobki sa nizsze
*bezrobocie dosyc wysokie w skali kraju
*downtown - podobnie jak wspomnial Wojt20 - to miejsce gdzie wszystko sie dzieje w ciagu tygodnia pracy, natomiast wieczorami nie za bardzo. Phoenix to nie SF czy NY - gdzie non stop cos sie dzieje. Jednak rozne atrakcje (festiwale, itp.) dzieja sie - w calej dolinie.
*odleglosci sa duze, bo to dosyc mlode miasto wiec bylo duzo miejsca na budowe
paliwo dosyc tanie, a odleglosci spore, choc tego tak sie nie czuje: to nie jest 2h w koru w Warszawie
*miejsca do zwiedzania: Phoenix to nie Chicago, ze tyle miejsc ciekawych do zwiedzania ale za to wystarczy 45min-2h jazdy od Phoenix - i inny swiat: hiking, jazda na rowerze, narty, skutery wodne, wiele atrakcji (no i nie zapominajmy o Wielkim Kanionie)
*pogoda: latem temperatury siegaja 120F a zima 55F-75F. Od czasu do czasu burze piaskowe, deszcz sporadycznie, sucho (latem jest takie uczucie jakby sie otworzylo drzwiczki do piekarnika
nie kazdy to lubi ale mozna sie przyzwyczaic
*atrakcje: pelno roznych festiwali, eventow - wiec mozna znalezc cos dla siebie. Sporo miejsc do uprawiania sportow, wiec nie tylko sklepy
*wg. mnie to troszke inne zycie niz w SF/Chicago/NY/itp. - styl zycia (wg. mnie) troszke wolniejszy
Mysle, ze zanim sie podejmie decyzje o mieszkaniu w Phoenix nalezy przemyslec kilka aspektow: zarobki, mozliwosci, pogoda (nie kazdy lubi 120F + dobrze jest znac j. hiszpanski
*ceny (domow i zycia) sa mniejsze niz w Kalifornii - ale i zarobki sa nizsze
*bezrobocie dosyc wysokie w skali kraju
*downtown - podobnie jak wspomnial Wojt20 - to miejsce gdzie wszystko sie dzieje w ciagu tygodnia pracy, natomiast wieczorami nie za bardzo. Phoenix to nie SF czy NY - gdzie non stop cos sie dzieje. Jednak rozne atrakcje (festiwale, itp.) dzieja sie - w calej dolinie.
*odleglosci sa duze, bo to dosyc mlode miasto wiec bylo duzo miejsca na budowe
*miejsca do zwiedzania: Phoenix to nie Chicago, ze tyle miejsc ciekawych do zwiedzania ale za to wystarczy 45min-2h jazdy od Phoenix - i inny swiat: hiking, jazda na rowerze, narty, skutery wodne, wiele atrakcji (no i nie zapominajmy o Wielkim Kanionie)
*pogoda: latem temperatury siegaja 120F a zima 55F-75F. Od czasu do czasu burze piaskowe, deszcz sporadycznie, sucho (latem jest takie uczucie jakby sie otworzylo drzwiczki do piekarnika
*atrakcje: pelno roznych festiwali, eventow - wiec mozna znalezc cos dla siebie. Sporo miejsc do uprawiania sportow, wiec nie tylko sklepy
*wg. mnie to troszke inne zycie niz w SF/Chicago/NY/itp. - styl zycia (wg. mnie) troszke wolniejszy
Mysle, ze zanim sie podejmie decyzje o mieszkaniu w Phoenix nalezy przemyslec kilka aspektow: zarobki, mozliwosci, pogoda (nie kazdy lubi 120F + dobrze jest znac j. hiszpanski
don't ever give up!
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych











