freja

Nikt Ostatnio Nie Pisze Ile Czasu Trwaly Ich Procedury K1

994 postów w tym temacie

U mnie niestety nikt tak do sklepu piechotą nie chodzi. Jeśli już pieszy to ten co na spacer po osiedlu chodzi. Tak wszyscy wszędzie samochodami. Zresztą mój mąż przez szacunek do mojego kręgosłupa nie pozwoliłby mi dymac 1.5 mili do sklepu i targac siaty do domu.  

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

13 godzin temu, andyopole napisał:

No nie mów ze dymasz do sklepu 1,5 mili z buta. Wracasz z siatami? Po tym rozpoznaje się biednych imigrantów. 

Na zakupy akurat zawsze jade z mezem, ale zdarza sie,ze wracajac z silowni albo z biblioteki po drodze zajde do sklepu bo np. czegos konkretnego mnie sie zachce. Ja jestem przyswyczajona - w Krakowie nie mialam samochodu, wszedzie poruszalam sie , albo na piechote albo komunikacja miejska.  Dla mnie to dodatkowy ruch na swiezym powietrzu. Pi 10 latach mieszkania w brudnym Krakowie, naprawde docenia sie czyste swieze powietrze.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
17 godzin temu, MoniaS napisał:

Dzięki Roelka.  Jakieś priviliges dla żon?  Poza tą kartą która tak naprawdę do niczego mi potrzebna. I benefitem na córki studia?

Mysle ,ze mimo wszystko benefitow dla rodzin wojskowych jest naprawde duzo. Opieka zdrowotna ( chociaz fakt ,ze zebow to w Tricare sie nie wyleczy- ale to jest chyba tendencja ogolno swiatowa, bo nawet w Polsce nie warto chodzic do dentysty w ramach funduszu), wiele znizek w sklepach, na atrakcje  turystyczne, muzea.  Jak badalam wstepnie rynek pracy - niektore duze firmy, maja specjalne programy rekrutacyjne dla weteranow i military spouses. Nie mowiac juz o wszelkich benefitach , pomocach naukowych, rozrywkach dla dzieci. No i zakupy na terenie bazy - majac duza rodzine mozna zaoszczedzic  30-40 % robiac zakupy w Commissary. 

Minues sa ciagle przeprowadzki. Ja raczej tego nie doswiadcze ( chociaz szkoda), bo moj maz to juz sie najezdzil po calym swiecie i mysli o emeryturze i przeprowadzce w rodzinne strony. 

1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Przede wszystkim bardzo rożne są realia życia w każdym ze stanów. U mnie w Kansas, Topeka stolica stanu jest hmm downtown wielkości może Ciechocinka a osiedla na przedmieściach w odległości 12 min samochodem na highway.  Nie powiem stacja benzynowa jest na tyle blisko, ze moje dzieci jezdza rowerem jeśli zechcą kupić np batona. Sklep jak Dillon czy Walmart już dużo dalej. 

My nie mieszkamy on post tylko we własnym domu. Nie raz pytalam o jakieś zniżki np w gym. Niestety nie ma. Tricare jest może i dobre jak nie masz dzieci i nie musisz iść a to bo trzeba szczepienie a to potrzeba exam do drużyny sportowej a to boli gardło i ma gorączke. My dlatego zrezygnowaliśmy z tego.  Za każdym razem trzeba było płacić a to 120 a to 80 dolarów.  Poza tym mój mąż nie jest active duty tylko Air National Guard i jeśli jest deployed to raczej nie dłużej niż 10 tygodni no i nie musi sie ciągle przeprowadzać. W tej samej jednostce jest  już z 5 lat. Jeśli sie przeprowadzimy to tylko w przypadku kiedy dostane pensję większa niż jego. 

Tu w żadnym szpitalu nie ma jakiś specjalnych przywilejów dla Military spouse jeśli chodzi o prace. Jak masz wykształcenie i certyfikat to możesz pracować nie zależnie kim jesteś . 

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
11 minut temu, MoniaS napisał:

Przede wszystkim bardzo rożne są realia życia w każdym ze stanów. U mnie w Kansas, Topeka stolica stanu jest hmm downtown wielkości może Ciechocinka a osiedla na przedmieściach w odległości 12 min samochodem na highway.  Nie powiem stacja benzynowa jest na tyle blisko, ze moje dzieci jezdza rowerem jeśli zechcą kupić np batona. Sklep jak Dillon czy Walmart już dużo dalej. 

My nie mieszkamy on post tylko we własnym domu. Nie raz pytalam o jakieś zniżki np w gym. Niestety nie ma. Tricare jest może i dobre jak nie masz dzieci i nie musisz iść a to bo trzeba szczepienie a to potrzeba exam do drużyny sportowej a to boli gardło i ma gorączke. My dlatego zrezygnowaliśmy z tego.  Za każdym razem trzeba było płacić a to 120 a to 80 dolarów.  Poza tym mój mąż nie jest active duty tylko Air National Guard i jeśli jest deployed to raczej nie dłużej niż 10 tygodni no i nie musi sie ciągle przeprowadzać. W tej samej jednostce jest  już z 5 lat. Jeśli sie przeprowadzimy to tylko w przypadku kiedy dostane pensję większa niż jego. 

Tu w żadnym szpitalu nie ma jakiś specjalnych przywilejów dla Military spouse jeśli chodzi o prace. Jak masz wykształcenie i certyfikat to możesz pracować nie zależnie kim jesteś . 

Masz racje , wszystko zalezy od stanu. Moj brat wraz z rodzina jest na wymianie oficerow w Tampie - ta cala baza to bardziej przypomina osrodek wypoczynkowy niz miejsce pracy i generalnie czuje sie wiekszy luz. Ale to chyba specyfika Florydy. My tez mieszkamy poza baza (ok 40 km od bazy) wiec raz na tydzien albo dwa tygodnie wybieramy sie tam na wieksze zakupy.  Tak to korzystamy z okolicznych supermaketow i sklepow. Jak mnie maz zapisywal na silownie tutaj to znizki jako takiej nie dostalismy - ale nie musielismy placic dodatkowych jednorazowych  kosztow za klucz i rejestracje. 

 

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
3 godziny temu, Asiula1982 napisał:

Na zakupy akurat zawsze jade z mezem, ale zdarza sie,ze wracajac z silowni albo z biblioteki po drodze zajde do sklepu bo np. czegos konkretnego mnie sie zachce. Ja jestem przyswyczajona - w Krakowie nie mialam samochodu, wszedzie poruszalam sie , albo na piechote albo komunikacja miejska.  Dla mnie to dodatkowy ruch na swiezym powietrzu. Pi 10 latach mieszkania w brudnym Krakowie, naprawde docenia sie czyste swieze powietrze.

No widzisz, ja zawsze, poza nielicznymi wyjatkami mieszkalem na wsi. Nawet teraz w USA opuscilem stutysieczne miasto i przenioslem sie do kilkunastotysiecznego miasteczka, ktore uwazam wlasciwie za wies bo wszedzie dookola pola i traktory.

Niemal od zawsze mam samochod bo poza miastem bez niego da sie zyc ale traci sie mnostwo czasu. Ostatnio, regularnie z komunikacji miejskiej na dojazdy do pracy korzystalem w 1983 roku. Gdy raz przylecialem do domu z UK I wyszlo tak ze musialem skorzystac z komunikacji bo akurat zadnego auta na podoredziu nie bylo to moje dzieci musialy mi udzielic instruktazu w temacie zakupu i kasowania biletu. Minela cala epoka przez ponad dwadziescia lat kiedy ostatnio jechalem miejskim autobusem. Teraz jak patrze na te wypasione miejskie tramwaje czy autobusy to bym sie chetnie przejechal dla sprobowania...

Na brak ruchu nie narzekam, linie trzymam, 92 kg przy 165 cm wzrostu nie jest takie zle, niedlugo, mam nadzieje, nawiedzi mnie forumowa kolezanka to potwierdzi.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Prawo jazdy i samochód zawsze sie przydaje. Jak mówi mój mąż "nigdy nie wiesz co moze sie zdarzyć i musisz być gotowa wsiąść i pojechać".  To akurat tyczylo sie mojego uporu do manualnego auta. Ale tak możliwość poruszania sie samochodem w przypadku kiedy masz jeszcze dzieci bezcenna. I jeszcze jedna rzecz to zima. Tu akurat nie ma takich śniegów i mrozow ale nie wyobrażam sobie maszerowania przy 17F i padajacym śniegu.  

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Dnia 5/15/2017 o 15:45, MoniaS napisał:

Prawo oparte jest na tzw prawie rzymskim więc dużych różnić być nie powinno.

 

Amerykańskie prawo nie jest skodyfikowane i opiera się na precedensach, więc różni się znacznie od polskiego. Problemów z nostryfikacją i możliwością przystąpienia do egzaminu tzw. bar exam jest sporo. Najczęściej trzeba robić dodatkowe kursy i trwa to sporo czasu.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
14 godzin temu, katlia napisał:

Gdzie ja mieszkam Amerykanie nie tylko sie nie przejmuja, ale takze traktuja pieszych z siatami z respektem i uznaniem. Tu taki shopping jest bardzo modny. ;)

 

Ha ha, u mnie również :D

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Tak tez myślę, ze zależy od profesji. Chciałam jedynie koleżankę pocieszyć :D

Dla mnie jako technika laboratoryjnego sprawa prosta. Zdać egzaminy do certyfikatow  i zależnie od stan do licencji i wsio. Tyle ze musiałam evaluacje dyplomu robić. 

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Napisano (edytowane)

Witam wszystkich ponownie.

Proboje wypelnic wniosek o Advance Parole, przeczytalam cala instrukcje i kaza mi przedstawic dowody dlaczego dokument mi sie nalezy i z tego co jest tam napisane mozna tylko wyjechac w przypadku jakis naglych przypadkow losowych w rodzinie. Czy musze przedstawiac dowody jezeli skladam ten wniosek razem z wnioskiem o AOS?

To nawet jest w Part 7 w samym wniosku: "On a separate sheet of paper, explain how you qualify for an Advance Parole Document, and what circumstances warrant issuance of advance parole. Include copies of any documents you wish considered. (See instructions.)"

Co ja mam tam napisac?

Edytowane przez solleone
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jeszcze jedno pytanie, jestem tutaj juz ponad 90 dni, ale jeszcze nie udalo sie nam zlozyc papierow z powodow finansowych. Czy moga mi odmowic zielonej karty ze wzgledu na to, ze nie wyslalismy papierow kiedy jeszcze mialam status K1? Zaczynam sie denerwowac. 

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Booking.com

Godzinę temu, solleone napisał:

Witam wszystkich ponownie.

Proboje wypelnic wniosek o Advance Parole, przeczytalam cala instrukcje i kaza mi przedstawic dowody dlaczego dokument mi sie nalezy i z tego co jest tam napisane mozna tylko wyjechac w przypadku jakis naglych przypadkow losowych w rodzinie. Czy musze przedstawiac dowody jezeli skladam ten wniosek razem z wnioskiem o AOS?

To nawet jest w Part 7 w samym wniosku: "On a separate sheet of paper, explain how you qualify for an Advance Parole Document, and what circumstances warrant issuance of advance parole. Include copies of any documents you wish considered. (See instructions.)"

Co ja mam tam napisac?

Ja nie mialam zadnego konkretnego powodu, wpisalam chyba mozliwa podroz do Polski w celu odwiedzenia rodziny. A na drugie pytanie to chyba Roelka bedzie wiecej wiedziec, bo z tego co pamietam to jej sie troche przedluzylo z AOSem. Jedynie co pamietam to jak badania wygasna to trzeba ponawiac i moze zabolec troche kieszen ;) 

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
13 godzin temu, solleone napisał:

Jeszcze jedno pytanie, jestem tutaj juz ponad 90 dni, ale jeszcze nie udalo sie nam zlozyc papierow z powodow finansowych. Czy moga mi odmowic zielonej karty ze wzgledu na to, ze nie wyslalismy papierow kiedy jeszcze mialam status K1? Zaczynam sie denerwowac. 

Nie. Najwazniejsze zebyscie wzieli slub w ciagu tych 90 dni. Na wyslalam AOS po prawie roku od slubu I nie mialam problemow. Nie mialam nawet interview. Jedyne minus to jak wygasna ci badania bedziesz musiala znalezc lekarza rekomendowanego przez USCIS I je powtorzyc. Troche to kosztuje niestety 

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Kompletowanie dokumentów do rozmowy o K1: Mieszkałam przez rok w Stanach, czy potrzebuje zaświadczenia o niekaralności? Czytałam gdzieś, ze Stany takiego dokumentu nie wydają(?) ale wole sie upewnić :-)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

11 minut temu, brygiii napisał:

Kompletowanie dokumentów do rozmowy o K1: Mieszkałam przez rok w Stanach, czy potrzebuje zaświadczenia o niekaralności? Czytałam gdzieś, ze Stany takiego dokumentu nie wydają(?) ale wole sie upewnić :-)

dla innych Państw wydają takie zaświadczenie przez FBI.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Wiesz moze jak sie o to ubiegać? 

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
5 godzin temu, brygiii napisał:

Wiesz moze jak sie o to ubiegać? 

dowiedz sie czy do tej wizy potrzebujesz z USA takiego zaświadczenia. Później Ci podam jak kto się gdy tego potrzebujesz.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Po otrzymaniu zatwierdzonej petycji Ambasada wysyła do osoby ubiegającej się o wizę list informujący o możliwości umówienia oficjalnej rozmowy z konsulem w Ambasadzie. W liście tym Sekcja Wiz Imigracyjnych informuje także o:

  • wymaganych dokumentach, w tym zaświadczeniu o niekaralności (oprócz zaświadczenia z kraju aktualnego zamieszkania, należy także dostarczyć zaświadczenia o niekaralności ze wszystkich krajów, w których mieszkało się przez 6 miesięcy lub dłużej po ukończeniu 16 roku życia)
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
On 5/17/2017 at 3:09 PM, ilon said:

Ja nie mialam zadnego konkretnego powodu, wpisalam chyba mozliwa podroz do Polski w celu odwiedzenia rodziny. A na drugie pytanie to chyba Roelka bedzie wiecej wiedziec, bo z tego co pamietam to jej sie troche przedluzylo z AOSem. Jedynie co pamietam to jak badania wygasna to trzeba ponawiac i moze zabolec troche kieszen ;) 

 

On 5/18/2017 at 4:29 AM, Roelka said:

Nie. Najwazniejsze zebyscie wzieli slub w ciagu tych 90 dni. Na wyslalam AOS po prawie roku od slubu I nie mialam problemow. Nie mialam nawet interview. Jedyne minus to jak wygasna ci badania bedziesz musiala znalezc lekarza rekomendowanego przez USCIS I je powtorzyc. Troche to kosztuje niestety 

Dziekuja za odpowiedzi! 

Mam jeszcze jedno pytanie. Wypelniam wniosek o Work Permit i pytaja sie o moj Current Immigration Status. Technically, jestem out of status, bo juz minelo ponad 90 dni od wjazdu do USA. Czy mam tak napisac czy w przypadku wizy K1 pisze sie cos innego?

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jeszcze jedno pytanie. Czy musze dolaczyc dowody potwierdzajace, ze moje malzenstwo jest bona fide razem z wnioskiem o AOS? W instrukcji wypleniania nie ma o tym slowa. 

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Pytanie- czy po otrzymaniu numeru z NVC jesli chce umówić sie na medical to umawiam sie tylko na wizytę lekarska czy na badania tez? I od ktorej godziny tam na warynskiego mozna robić badania i jakie to są badania? Chciałabym załatwić wszystko w 1 dzien jak juz pisałam i nie wiem jak to rozegrać zeby było sprawnie... najpierw badania rano. Potem wyniki po południu i wtedy wizytę na któraś godzinę sobie umówić zeby zdarzyć? Bede robić badania w Warszawie, najprawdopodobniej bede dzwonić juz w przyszłym tyg bo ludzie juz z takim samym timeline od wczoraj dostają swoje numery.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jeżu jakos tak nieskładnie napisałam. Chodziło mi o to czy na badania musze byc zapisana czy mogę sobie wejść bez zapisywania. Troche bez sensu pytanie, ale wole miec pewność. Juz znalazłam cały dokument w necie o tych badaniach i chyba wszystko jasne. Mam ataki paniki zeby zdąrzyć ze wszystkim i nie popełnić żadnej gafy... moj brat wylatuje 26 czerwca i chciałabym z nim, bardzo bede musiała to sprawnie ogarnąć zeby sie udało, ale moze sie uda...

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Na badania bez zapisu. Jeśli chcesz wyniki tego samego dnia to musisz być rano bodajże do 9.00 

I nie panikuj bo wtedy najłatwiej o błąd. Dasz radę 

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Dzieki wielkie... ja niestety jestem taki typ, odetchnę na chwile jak bede juz po rozmowie z oficerem na granicy, a potem jak znam zycie zacznę sie stresować aosem, ślubem i całą resztą...

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz