Skocz do zawartości
andyopole

Chciałem Powiedzieć Że...

Recommended Posts

Składałem Wam życzenia przy okazji życzeń bożonarodzeniowych , ale powtórzyć nie zaszkodzi. Życzę Wam bardzo udanego toku 2018 . Życzenia samych sukcesów. Niech się spełnią Wasze marzenia:te łatwe i trudne do spełnienia. Niech się spełnią te duże i te małe, te mówione głośno lub wcale.Niech się spełnią wszystkie one krok po kroku. Zera problemów. Dużo zdrowia i aby w Waszym sercu radość na stałe zagościła.

  • Upvote 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

6 godzin temu, andyopole napisał:

Happy, happy. Szczesliwego i zdrowego Dwa Tysiące Osiemnastego!

 

Napisałam słownie bo się ładnie rymuje, tak po częstochowsku.:)

Chyba naprawdę się starzeję bo właśnie odkryłem że się powtarzam. 

New Year Resolution - ograniczenie  forum.:(

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

A ja się zastanawiam czy ja jestem jedyny bo mnie od zawsze Sylwester a szczególnie to przeskakiwanie z jednego w drugi rok przyprawia o depresje.... Tak samo jest z chęcią chodzenia na imprezy Sylwestrowe i to też jest od zawsze. Jeszcze kilka lat temu to mnie na siłę wyciągali. Dla mnie nie ma się czym cieszyć ,że jesteśmy o rok starsi i bliżej nam do jesionki.  I to wszystko pisze 27-latek :( o przepraszam już prawie 28- latek. :( .

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Pocieszeę Cię, że z upływem lat każdy rok będzie krótszy. Zapisz sobie na kartce te myśl starszego kolegi, włóż do koperty i otwórz gdy skończysz 60.

Powiesz wtedy: no miał rację, dziad stary...:D

  • Upvote 3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ale dla mnie już tak jest: wstaje o 6 czy 7 rano umyje się , coś zrobię patrze na zegarek 6 albo 7 wieczór. Ostatnio złapałem się na tym ,że w piątek myślałem ,że jest środa...i zastanawiałem się gdzie się podziały te dwa dni?  Od jakiś pięciu lat a najbardziej po zakończeniu studiów tak mnie życie przyspieszyło,żer szok. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

7 godzin temu, Łukasz90 napisał:

Ale dla mnie już tak jest: wstaje o 6 czy 7 rano umyje się , coś zrobię patrze na zegarek 6 albo 7 wieczór. Ostatnio złapałem się na tym ,że w piątek myślałem ,że jest środa...i zastanawiałem się gdzie się podziały te dwa dni?  Od jakiś pięciu lat a najbardziej po zakończeniu studiów tak mnie życie przyspieszyło,żer szok. 

 

https://www.scientificamerican.com/article/why-does-time-seem-to-speed-up-with-age/

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Położyłem się spać o trzeciej rano i od siódmej już nie śpię. Ale jutro ciężko będzie wstać o siódmej do roboty.:D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Chciałam powiedzieć, że moj American Dream w 90% zrealizowany, w tym tygodniu kupiliśmy dom. Oczywiście, aby było bardziej po "amerykańsku" to z basenem. Nie po amerykańsku na pewno jest to, że postanowiłam sama zajmować się jego serwisem, zobaczymy jak szybko będę miała za domem moczary ;)

  • Upvote 3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

14 minut temu, Karuzelka napisał:

Chciałam powiedzieć, że moj American Dream w 90% zrealizowany, w tym tygodniu kupiliśmy dom. Oczywiście, aby było bardziej po "amerykańsku" to z basenem. Nie po amerykańsku na pewno jest to, że postanowiłam sama zajmować się jego serwisem, zobaczymy jak szybko będę miała za domem moczary ;)

Gratulacje!

Teraz będziesz miała wielu przyjaciół, nie mówiąc o kolegach Waszych dzieci. Zróbcie sobie grafik dyżurów "ratownika". 

  • Upvote 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
10 godzin temu, Łukasz90 napisał:

Ale dla mnie już tak jest: wstaje o 6 czy 7 rano umyje się , coś zrobię patrze na zegarek 6 albo 7 wieczór. Ostatnio złapałem się na tym ,że w piątek myślałem ,że jest środa...i zastanawiałem się gdzie się podziały te dwa dni?  Od jakiś pięciu lat a najbardziej po zakończeniu studiów tak mnie życie przyspieszyło,żer szok. 

Łukasz, znajdź sobie jakieś hobby, coś co Cię wciągnie, a zobaczysz że żyć można ciekawiej. Szkoda by było skończyć jak Miauczyński z "Dnia świra" . A Andy o co raz krótszych latach życia ma całkowitą rację. Niestety...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
2 godziny temu, Karuzelka napisał:

Chciałam powiedzieć, że moj American Dream w 90% zrealizowany, w tym tygodniu kupiliśmy dom. Oczywiście, aby było bardziej po "amerykańsku" to z basenem. Nie po amerykańsku na pewno jest to, że postanowiłam sama zajmować się jego serwisem, zobaczymy jak szybko będę miała za domem moczary ;)

Gratulacje! Kup sobie robota do czyszczenia dna (tylko taki zeby sie wspinal na sciany tez) i generator chloru (salt chlorine generator). Wrzucasz do wody sol kuchenna na poczatku sezonu i nic wiecej nie trzeba robic, poza zbieraniem tego co na powierzchni sie unosi. Natomiast do grubszych rzeczy, typu zamykanie po sezonie / otwieranie to jednak lepiej miec czlowieka, ktory to robi.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Łukasz, znajdź sobie jakieś hobby, coś co Cię wciągnie, a zobaczysz że żyć można ciekawiej. Szkoda by było skończyć jak Miauczyński z "Dnia świra" . A Andy o co raz krótszych latach życia ma całkowitą rację. Niestety...
A to przypadkiem Adaś Mialczynski nie był w "nic śmiesznego"?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

On chyba był w:

-Nic Śmiesznego

-Dzień Świra

- Wszyscy jesteśmy Chrystusami

Czyli w filmach Koterskiego.

Pasje to ja mam ( a nawet dwie) , tylko czasu na nią zbyt niewiele .Zawsze jak chce się gdzieś wyjechać to coś wypadnie .

Edytowane przez Łukasz90

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

A ja w niedziele bylam na meczu Ravens vs Bengals. Troche mi doopa zmarzla, ale i tak bylo fajnie. Potem mialam skoczyc na imprezke, ale jeden piesek mi sie rozchorowal i niestety jak to psia mama, musialam zostac w domu i sie nim opiekowac. Ale wazne, ze o polnocy bylam z nimi i rozpoczelam ten rok buziakami od nich. Pewnie brzmi to glupio, ale ktos kto nie mial nigdy pieskow moze nie zrozumiec :) 

Szczesliwego nowego roku dziubki!

PS Andy, chyba oszalales z tym postanowieniem. 

Edytowane przez ilon
  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Godzinę temu, ilon napisał:

A ja w niedziele bylam na meczu Ravens vs Bengals. 

To chyba najlepszy mecz jaki widziałem od kiedy oglądam football. Nie dość że Baltimore wyeliminowane z Play offs, Bengals wybrali to Buffalo Bills weszli do Play offs po jakiś 100 latach. Końcówka była piękna ale dziwiłem się ktokolwiek siedział na trybunach bo pizdziawka musiała być zdrowa. Mam nadzieję że zostałaś do samego końca...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Dnia 1/1/2018 o 11:06, Karuzelka napisał:

Chciałam powiedzieć, że moj American Dream w 90% zrealizowany, w tym tygodniu kupiliśmy dom. Oczywiście, aby było bardziej po "amerykańsku" to z basenem. Nie po amerykańsku na pewno jest to, że postanowiłam sama zajmować się jego serwisem, zobaczymy jak szybko będę miała za domem moczary ;)

http://www.troublefreepool.com - sam mam basen, i dzieki tej stronie problemow generalnie zero  :) gratuluje zakupu domu!

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Dnia 1.01.2018 o 11:40, vlade napisał:

Gratulacje! Kup sobie robota do czyszczenia dna (tylko taki zeby sie wspinal na sciany tez) i generator chloru (salt chlorine generator). Wrzucasz do wody sol kuchenna na poczatku sezonu i nic wiecej nie trzeba robic, poza zbieraniem tego co na powierzchni sie unosi. Natomiast do grubszych rzeczy, typu zamykanie po sezonie / otwieranie to jednak lepiej miec czlowieka, ktory to robi.

Dziękuję :) Masz do polecenia jakiegoś robota? Pewnie lepiej go kupić wcześniej zanim sezon się zacznie. Czlowieka od basenów musze i tak wezwać bo mam dużo różnego ustrojstwa zostawionego przez poprzednich włascicieli i nie mam pojęcia, co do czego służy :D 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
5 godzin temu, ilon napisał:

A ja w niedziele bylam na meczu Ravens vs Bengals. Troche mi doopa zmarzla, ale i tak bylo fajnie. Potem mialam skoczyc na imprezke, ale jeden piesek mi sie rozchorowal i niestety jak to psia mama, musialam zostac w domu i sie nim opiekowac. Ale wazne, ze o polnocy bylam z nimi i rozpoczelam ten rok buziakami od nich. Pewnie brzmi to glupio, ale ktos kto nie mial nigdy pieskow moze nie zrozumiec :) 

Szczesliwego nowego roku dziubki!

PS Andy, chyba oszalales z tym postanowieniem. 

Nie, limit szaleństwa już w tym zyciu wykorzystałem. :D

Została mi jeszcze demencja i ew. Alzheimer ale to juz jako jednostki chorobowe. :P

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
5 godzin temu, Karuzelka napisał:

Dziękuję :) Masz do polecenia jakiegoś robota? Pewnie lepiej go kupić wcześniej zanim sezon się zacznie. Czlowieka od basenów musze i tak wezwać bo mam dużo różnego ustrojstwa zostawionego przez poprzednich włascicieli i nie mam pojęcia, co do czego służy :D 

Nie mam, mojego kupil mi moj budowlaniec co mi basen robil, i kiepski jest, na pionowe sciany nie daje rady wejsc :( 

@ilon & @kzielu - pozdrowienia z Pittsburgha :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz


×