Dudda

Nowi W Nowym...znowu.

74 postów w tym temacie

Oj tak, juz kwiecien!

W Seattle jest bardzo cieplo i slonecznie, nasza druga wiosna tutaj.
Dziekuje szaman za przypomnienie mi o mojej leniwej naturze:-)
Nie wiem czy szaman i Klaudisz to ta sama osoba, ale po raz kolejny dzieki osobie, ktora skontaktowala sie ze mna poza forum Skype/FB wracam z nastepnym rodzialem naszej przygody. Z tego miejsca jeszcze raz chcialem podziekowac wszystkim zainteresowanym:-)
Mamy nowy rok 2016 wiec przyszedl czas na nowe, juz drugie rozliczenie z IRS (urzedem skarbowym). Rok temu byl nasz pierwszy raz wiec poszlismy do agencji H&R Block, zeby zrobili to za nas. Niestety popelnili mnostwo bledow i skasowali nas okolo $230+. Takze tym razem postanowilismy zrobic to sami za pomoca serwisu TurboTax, ktory w porownaniu do porzedniej metody pobiera okolo $80. Wszystkie dokumenty, formy do wprowadzenia przyszly pod koniec lutego wiec mielismy mnostwo czasu, zeby wszystko obejrzec z kazdej strony po kilka razy:-) Dlatego, ze ja pracowalem dla 3 roznych firm w przeciagu 2015 bylo tego sporo, Viktorija rowniez miala 3 kwity. Jeden, jeszcze z Denver (FedEx) zapomnial wyslac i gdyby Viktorija nie zadzwonila/napisala do nich z przypomnieniem moglibysmy miec problemy z IRS.
Zeszloroczny zwrot wyszedla nam -$1400
W tym roku +$900
Glownym czynnikiem tutaj bylo zaznaczenie prze zatrudnieniu “married but withhold at higher single rate” - w ciagu roku wieksze podatki, za to przy rozliczeniu zwrot lub malo do zaplaty. Takze tutaj zrobilismy maly postep:-)
Hej! Nareszcie wybralismy sie do klubu nocnego w akompaniamencie polskiej/chinskiej pary. Nazwa klubu - Aston Manor - stylizowany na czasy prohibicji w stanach, ciekawy koncept. Bawilismy sie swietnie, lecz krotko… Zupelnie nie rozumiem dlaczego impreza konczy sie o drugiej na ranem w momencie gdzie wszyscy sie zaczynaja bawic - ja i Viktorija:-) Ale ogolnie wrazenia mamy dobre. Obawialismy sie troche, ze nie bedziemy sie w stanie odnalezc, nie wiem dlaczego mialem wrazenie, ze to bedzie sie bardzo roznilo od tego co sie robilo w Polsce:-) Nastepny jest koncert At the Drive-in w SoDo!
Mialem okazje zobaczy Portland.
Microsoft zorganizowal summit dla mojego zespolu tam. Podrozowalismy pociagiem z Seattle do Portland (okolo 4 godzin) - bardzo wolny pociag, zupelnie jak w Polsce. W miescie bylismy 4 dni. Mialem okazje zobaczyc duzo “perlowego dystryktu” dlatego, ze Microsoft zorganizowal popularna gre w Portland (musisz odnalezc miejsca na mapie, ktore zwieraja wskazowki dotyczace pytania na temat historii Portland). Niesamowicie duzo malych/mikroskopijnych browarow w centrum, kazdy jakby sie wydawalo niezaleznie sprzedaje swoje piwo, ktore jest produkowane na miejscu.
Dzien przed wyjazdem jako grupa wzielismy udzial w tzw “brewcycle” - jesli dobrze pamietam jest to dwonastoosoby rower, ktorym musisz dojechac do dwoch knajp. Prawie wszyscy pedaluja, jednak rower porusza sie z zadziwiajaca wolna predkoscia:-) wszystko to razem z ruchem ulicznym, swiatlami, pieszymi. Po pierwszym piwie wszyscy mieli ochote na spiewanie i zapomnieli jak ciezko trzeba pedalowac:-) W drodze powrotnej udalo mi sie usiasc w miescu gdzie bylo kolo wiec nie musialem pedalowac i przybijalem “piatki” z przechodniami:-) Podoba mi sie budowanie ducha zespolowego w ten sposob, a i piwo bylo bardzo dobre!
Jestesmy juz w pelni zaaklimatyzowani w nowym mieszkaniu.
Lokalizacja nie jest idealna, jednak weekendowy spokoj (nie slyszymy policyjnych syren 10 razy dziennie) jest bardzo doceniany przez nas. Viktorija w koncu ma wiecej miesca na swoje projekty, malowanie na starych plytach vinylowych jest teraz na pierwszym miejscu. Moje zdjecie i obok ja na plycie, podobny?
Sketch_Comparision_KD.jpg
Ja nadal dojezdzam do pracy do Redmond z poludniowego Seattle, srednio 3 godziny dziennie dojazd tam i z powrotem (wszyskto komunikacja miejska - darmowa karta od Microsoftu). Jednak jestem w trakcie rozmow z Amazon na temat zmiany pracy. Na ta chwile przeszedlem dwie rozmowy telefoniczne i jesli sie im spodobam to czekaja mnie jeszcze 4 rozmowy po 45 minut u nich w biurze. Zwariowali z tym systemem rekrutacyjnym:-)
Na temat pracy - okolo 2 miesiecy temy zaktualizowalem swoje CV na wszystkich stronach gdzie mam aktywne konto Indeed/LinedIn/Dice/Monster/CarrierBuilder i jeszcze pewnie kilka innych. Od tego momentu nie musze w ogole aplikowac na nowa prace, praktycznie codziennie ktos do mnie dzwoni z jakas oferta pracy. Czasami ciekawa, czasami nie. Takze bede opuszczal cieple gniazdo w Microsoft jak tylko cos pasujacego do mojego doswiadczenia sie pojawi (tesknie troche za Genie i skladaniem tych wielkich maszyn) :-)
Zobaczcie co Viktorija zrobila dla mnie w mieszkaniu jak wrocilem z Portland:-)
Wiem wiem, zjadla “E” :-)
IMG_0456.jpg
Pozdro600
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Fajnie ze piszesz, i super ze wam sie uklada i podoba w Seattle.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Czesc KRY, tak tak Klaudiusz to ja. Pisz pisz i raz jeszcze pisz:) wychodzi Ci to swietnie, mysle ze kazdemu sie milo czyta :) Pozdrawiam

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

byly wzloty,upadki i ida jak widac dalej :)

tak trzymac i pisac co tam zle i dobrze :) bo paru osobom to pomoze :)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jestem z powrotem.

Dlatego, ze nie pisalem tak dlugo przychodzi mi do glowy wiecej rzeczy, ktore moga zainteresowac “czytelnikow”.
Viktorija zaraz po przyjezdzie do Seattle miala straszne problemy z zebami, ktore nadal jej dokuczaja. Poprzednie operacje byly dosc kosztowne i z braku ubezpieczenia nie moglismy sobie pozwolic na calkowite leczenie.
Od kiedy pracuje w Microsoft mam ubezpieczenie na zeby w mojej agencji pracy. Place okolo $15 tygodniowo, wliczane w wyplate.
Dzieki temu Viktorija zdecydowala sie na wizyte u dentysty, zeby zobaczyc jak to wszystko wyglada. Jedna z dziewczyn z ktora Viktorija pracuje polecila jej dentyste, ktory podobno jest bardzo dobry, nie drogi i przyjmuje w weekendy. Pojechalismy tam w sobote, wczesniej dowiedziawszy sie, ze pracuja z naszym ubezpieczycielem co zapewnia pokrycie kosztow w jakims stopniu. Viktorija spedzila okolo 4 godziny z roznymi specialistami (czyszczenie, plomby, zdjecia) i wykorzystala nasze cale ubezpieczenie:-) Jesli dobrze to zrozumialem nasze ubezpieczenie nie pokryje juz wiecej kosztow dentysty, zgodnie z rachunkiem wszystkie zabiegi jakie przeszla kosztowalyby nas $1600 - z czego do zaplaty mielismy $330 - rozlozone na 3 miesieczne raty… Takze wyszlo calkiem niezle biorac pod uwage jak dlugo z tym zwlekala i jak bardzo zle to wygladalo rok temu. Caly system rozkladania platnosci na raty jest bardzo korzystny w naszym przypadku dlatego, ze nie jestesmy w stanie zaplacic calosci od razu. Nastepna wizyta jest za miesiac, ale to juz wszystko z wlasnej kieszeni, lub Viktorija dostanie ubezpieczenie w swojej pracy (maja zamiar przeniesc wszystkich pracownikow z agencji na bezposrednie zatrudnienie). Ja nadal nie uslyszalem od Amazon wiec nie planuje nic w tym kierunku.
Ten tydzien zapowiada sie bardzo ciekawie, wlasnie dostalem zaproszenie od mojego Kolumbijskiego kolegi z pracy zaproszenie na koncert Argentynskiej pop/rockowej grupy w SoDo. Muzycznie wyglada to na odpowiednik Disco Polo:-) Bilety maja kosztowac $40 i jeszcze nie wiem co Viktorija powie na taki typ rozrywki, dam znac jak nie zapomne… Jeszcze polsko/chinska para zaprosila nas na kolacje w sobote do tej polskiej knajpy o ktorej wspominalem - Seba’s - juz powiedzialem, ze tym razem zamawiam dwie szarlotki:-)
Hej! Mieszkasz w okolicach, w Seattle zapraszamy!
Z ostatniego weekedu to wybralismy sie do “miasta tulipanow” w polnocnej czesci stanu, okolo 40mil poza Seattle jesli dobrze pamietam. Korek niesamowity, jesli nie kochasz kwiatow nie jedz. Jazda od naszego domu zajela nam jakies 4 godziny… Na miejscu zobaczylismy za duzo ludzi, za malo tulipanow i pole ludzi depczacych kwiaty, zeby zrobic sobie zdjecie. Jeszcze raz powtorze, nie kochasz kwiatow nie jedz:-)
Ogolnie to pojechalismy w tamtym kierunku do Seattle Premium Outlet, ja szukalem dobrych butow do koszykowki, Viktorija po prostu lubi zakupy:-)
Zakonczylismy z butelka vitamin (dla mnie) i klapkami od Nike (Viktorija). Cenowo bardzo mozliwe, ze warto tam pojechac, jednak jesli chodzi o wybor to juz nie bardzo, nasza ostatnia sobota w skrocie - tulipanowe korki -
Nie wiem czy wiecie, ale w Seattle/Stanie Waszyngton marihuana jest legalna. Wiec jakies 2 miesiace temu postanowilismy zapoznac sie blizej z tematem:-) W Polsce zawsze musielismy polegac na nielegalnych operacjach z dilerami i ukrywaniem sie po piwnicach z paleniem jednego jointa. Teraz nasz stosunek do rekreacyjnego palenia zupelnie sie zmienil:
- wsiadamy do auta, jedziemy 10 minut do najblizszej dyspensarni/sklepu
- przegladamy liste dostepnych produktow i wybieramy na co mamy dzis ochote
- wystarczy pokazac ID/dowod osobisty/prawo jazdy i miec przy sobie gotowke (jesli nie masz gotowki bankomat jest kilka metrow za toba)
- zawsze niesamowicie mila/upalona obsluga
- cenowo jestem pod wrazeniem (na nasza dwojke wychodzi okolo $10 - $20 na weekendowe rozluznienie)
- alkoholu w naszym domu juz sie nie pija
- skutkow ubocznych brak (zwlaszcza, ze teraz nie bedziemy juz kupowali ziola, ktore mozna palic tylko jesc)
Bardzo bardzo dobrze miec mozliwosc wyboru, legalnego wyboru jesli ma sie ochote na cos innego. W tygodniu nie pozwalamy sobie na nic, tylko co drugi/trzeci weekend. Polecam:-)
Na temat auta troche i musze spadac do domu, bo ile mozna pisac postow na forum w czasie pracy. Pamietaj, ze przede mna 1.5 godzinna droga…
W grudniu pierwszy raz musialem zaplacic za tzw “tagi” naklejki na rejestracje, ktore reprezentuja czy auto jest zarejestrowane na biezacy rok. Kosztowalo mnie to $130 w DMV w Renton, male naklejki z miesiacem i rokiem.
Auto na razie sprawuje sie bardzo dobrze, Viktorija jest glownym kierowca i ostatnio byla w warsztacie Hondy, zeby sprawdzic czy cos sie nie dzieje. Wizyta byla darmowa, wszystkie plyny uzupelnione, nowa poduszka zakupiona:-) Bardzo jestesmy z niej dumni!
Podziekowac chcialem:
Klaudiusz dziekuje!
Sly6 dziekuje!
katlia dziekuje!
………. dziekuje!
1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

z tym ziołem super. Sam jakos może spróbowałem ze 3 razy w życiu bo nigdy nie miałem "dojścia" ale uważam że legalizacja to dobry pomysł:) 1,5 h do domu? takie korki czy taka odległość?

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Gorzej z praca w nie których miejscach

Bo ktos może zle zrozumieć..tak jest legalne.tylko czemu nie we wszystkich stanach ;)

Oraz miejsce pracy,prowadzenie samochodu itd

To tez należy napisać dopowiedzieć aby nie było ze inne zasady sie zmieniły

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

zbaczajac troche z tematu, osobiscie uwazam ze "ziolo" powinno byc legalne, bo jezeli jest nielegalne to osoba, ktora chce je kupic i tak kupi w kazdej ilosci kiedy bedzie chciala bo w takich kregach sie bedzie obracala ze bedzie miala to tego dojscie. Dodatkowo cale $ z tego zakupu idzie na czarny rynek...mysle ze lepiej gdyby $ szlo np dla miasta( szkoly, drogi itd)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

szaman


Korki z jednej strony, ale bardziej dystans jaki musze pokonac w jedna strone i nie idealne polaczenie tranzytowe. W jedna strone jest okolo 23mil wiec czasem uda mi sie zejsc do 1 godziny jazdy. Pierwszy przystanek jest bardzo blisko mojego domu a i przesiadke mam niedaleko wiec jest ok. Jesli mam do wyboru stanie nawet troche w korkach, prawie zawsze wybiore transport miejski:-)

Dlatego tez czesto wychodze z domu przed 9 rano i wychodze z pracy przed 4 po poludniu, zeby nie utkwic w korkach. Nie narzekam, bo mam co robic w drodze, czytam ksiazki, slucham podcastow i oczywiscie ucze sie angielskiego…progressss:-)


Co do legalnosci to oczywiscie nie ma dyskusji, mozna przywolac przyklad Denver, CO gdzie przestepczosc spadla, mniej wypadkow samochodowych pod wplywem alkoholu i dochod z podatkow za sprzedaz jest astronomiczny. Kalafiornia tez juz jest na dobrej drodze, nie wiem dokladnie czy tak otwarcie jak CO i WA ale wiedza, ze to jest zmiana na dobre.


0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Pamietacie jeszcze Nasza Honde po przejsciach?;-)

Jesli nie to krotki opis: zakupiona w Denver z $8000 rabatem ze wzgledu na zniszczenia spowodowane gradem (wgieta blacha) - dostalem wtedy pozyczke na 72 miesiecy z 6.99% odsetkami. Nie jest to super korzystna umowa, jednak nie mielismy zadnych problemow ze splatami.
Od jakiegos roku staralem sie o zmniejszenie oprocentowania - refinansowanie przez inny bank/organizacje, jednak bez skutku - wszyscy odmawiali ze wzgledu na krotka historie kredytowa w Stanach.
Jednak miesiac temu otrzymalem list od State Farm z oferta, ktora kwalifikowala mnie na pozyczke do $25000 z mozliwie nizszym oprocentowaniem. Ze wzgledu na to, ze Nasze auto jest ubezpieczone tam postanowilem jeszcze raz sprobowac zmniejszyc Nasze miesieczne oplaty. Niestety wspolpracujac z State Farm nie da sie tego zalatwic online wiec spedzilem duzo czasu na telefonie i przesylaniu odpowiednich/wymaganych dokumentow. W koncu po tygodniu powiedziano mi, ze kwalifikuje sie na pozyczke z oprocentowaniem rownym 4.11% na 72 miesiace - co wydluza okres splaty i obniza miesieczny koszt. Po przyjezdzie do biura State Farm zdecydowalem sie dodatkowo na zalozenie konta bankowego z nimi i ustawienie automatycznych platnosci co zmniejszylo moje oprocentowanie do 3.96%! Agent wypelniajace moje dokument powiedzial mi, ze duzy wplyw na to mialo moje wczesniejsze konto ubezpieczeniowe i platnosci na czas.
Ogolnie udalo mi sie obnizyc oprocentowanie z 6.99 na 3.96 (-3.03%)
Platnosci miesieczne z $323 do $238 (-$85)
Wlasnie teraz zalogowalem sie na konto mojej starej pozyczki od Santander i moj status zostal uaktualniony na “closed” i wartosc dlugo na “-“ :-)
Takze teraz wszystkie platnosci zwiazane z autem beda przechodzily przez State Farm! Musialem na to czekac prawie 2 lata, nie wiem czy udalo by sie to zrobic wczesniej z takimi warunkami, zwlaszcza, ze probowalem u innych kredyto-dawcow i albo odmawiali, albo oprocentowanie bylo praktycznie takie samo.
Dodajac do tematu auta - wymiana syntetycznego oleju w punkcie Hondy - $90.
Zahaczajac jeszcze o kwestie finansowe pomoglem ostatnio mojemu przyjacielowi z Kolumbii w aplikacji o karte kredytowa z Discover… Przez caly czas nie wierzyl, ze moze dostac cokolwiek ze wzgledu na niski kredyt jednak zostal zaakceptowany na $1000 od reki. Bardzo zadowolony, ze wzgledu na niski limit na jego pierwszej karcie, za wszystko placil gotowka/karta debetowa bez zadnych benefitow (cash back/punkty). Rowniez moja zona dostala zwiekszenie limitu dzieki mnie - zawsze musze wszystkim przypominac o tym:-) Podczas sniadania pomoglem jej zaaplikowac z $2700 do $5700 - $3000 poprzez aplikacje bez wypelniania zadnych dokumentow. Na koncu oczywiscie sam sprobowalem “szczescia” i skonczylem na $10,500 z poprzedniego $5,500. Discover byl bardzo dobry dla Nas przez ostatni miesiac:-)
Dodam jeszcze, ze ktos ukradl moje informacje z karty Discover i zrobil sobie zakupy na okolo $800… tylko kiedy to zauwazylem (staram sie sprawdzac w miare czesto i ustawilem alerty gdy zakup przekracza $50) zglosilem do Discover - super szybka obsluga i zadnych pytan - karta zablokowana i konto wyzerowane:-) Polecam!
Na temat pracy - szukam czegos nowego - caly czas… wiem wiem.
Zapisalem sie na pol-etatu do Amazon - zbieranie zamowien na magazynie za $12.25 na godzine. Skladasz aplikacje online, przechodzisz drug i background test i jestes zatrudniony. Mi udalo sie to wszystko zalatwic w niecaly tydzien - szybka wizyta i oddanie sliny, a pozniej do pracy. Niestety daty nam sie nie zgraly (1 czerwca urodzny Viki, 8 czerwca koncert mojej ulubionej grupy) i moj pierwszy dzien bedzie 15-stego czerwca. Praca tylko w weekendy w nocy od 1930 do 0600. Napisze wiecej szczegolow jak bede mial o czym napisac. Jesli szukasz dodatowego dochodu bez przechodzenia procesu rekrutacji - Amazon zatrudnia masowo.
Namaste
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Moja rada - nie patrz na miesięczne opłaty tylko całkowity koszt pożyczki. To ulubiona taktyka sprzedawcow samochodow (którzy są wyjątkowymi lajzami) "what do you want your monthly payment to be ?"

Odnosnie oprocentowania nie ma co debatować jak nie masz historii ale 6% czy 4% za Hondę to kosmiczne oprocentowanie. 0.9%/60 mo to standard (0/60 w przypadku Toyoty).

I olej spokojnie można wymienić samemu - rampy, filtr (zwykle ~$5) i olej (~$30 w zaleznosci ile wchodzi do silnika), zużyty olej każdy sklep bierze. Generalnie nawet za zmianę w serwisie przeplaciles 2x.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

I olej spokojnie można wymienić samemu - rampy, filtr (zwykle ~$5) i olej (~$30 w zaleznosci ile wchodzi do silnika), zużyty olej każdy sklep bierze. Generalnie nawet za zmianę w serwisie przeplaciles 2x.

A mi Nissan dealership zmienia za $45 i nie musze nigdzie z olejem biegać, a wlewają dość dużo ;)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Moja rada - nie patrz na miesięczne opłaty tylko całkowity koszt pożyczki. To ulubiona taktyka sprzedawcow samochodow (którzy są wyjątkowymi lajzami) "what do you want your monthly payment to be ?"

Odnosnie oprocentowania nie ma co debatować jak nie masz historii ale 6% czy 4% za Hondę to kosmiczne oprocentowanie. 0.9%/60 mo to standard (0/60 w przypadku Toyoty).

I olej spokojnie można wymienić samemu - rampy, filtr (zwykle ~$5) i olej (~$30 w zaleznosci ile wchodzi do silnika), zużyty olej każdy sklep bierze. Generalnie nawet za zmianę w serwisie przeplaciles 2x.

Z pozyczka bardziej Nam zalezy na aktualnej sytuacji - zmiejszyc miesieczne platnosci.

Olej bedziemy wymieniali u Hondy - ogolnie koszt powinien byc $40 - jednak ja poprosilem o pelny syntetyk jak przy poprzedniej wymianie, dlatego $90.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Z pozyczka bardziej Nam zalezy na aktualnej sytuacji - zmiejszyc miesieczne platnosci.

Olej bedziemy wymieniali u Hondy - ogolnie koszt powinien byc $40 - jednak ja poprosilem o pelny syntetyk jak przy poprzedniej wymianie, dlatego $90.

Ja tylko chcialem zasugerowac ze - skoro jestes w temacie oszczedzania - wyrzucasz kompletnie pieniadze placac $90 za zmiane oleju. Mozesz ja zrobic gdziekolwiek i nie bedzie to mialo zadnego wplywu na gwarancje, a srednio rozgarniety czlowiek z przecietnymi zdolnosciami mechanicznymi moze to zrobic samemu w 15 minut - 5 quarts (silnik 2.4L bierze ~4.1qt) Mobila 1 kosztuje $20-30 a filtr nie powinien kosztowac wiecej niz $5. Reszte potrzebnych rzeczy uzywac bedziesz ponownie. Toyota za zmiane syntetycznego w Highlanderze ktory do 3.5L/V6 bierze prawie 50% wiecej oleju niz Twoja Honda bierze ~$50. Generalnie nie narzucam sie, tylko mowie ze samemu czesto jest lepiej i zawsze taniej a i satysfakcja jest.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ja tylko chcialem zasugerowac ze - skoro jestes w temacie oszczedzania - wyrzucasz kompletnie pieniadze placac $90 za zmiane oleju. Mozesz ja zrobic gdziekolwiek i nie bedzie to mialo zadnego wplywu na gwarancje, a srednio rozgarniety czlowiek z przecietnymi zdolnosciami mechanicznymi moze to zrobic samemu w 15 minut - 5 quarts (silnik 2.4L bierze ~4.1qt) Mobila 1 kosztuje $20-30 a filtr nie powinien kosztowac wiecej niz $5. Reszte potrzebnych rzeczy uzywac bedziesz ponownie. Toyota za zmiane syntetycznego w Highlanderze ktory do 3.5L/V6 bierze prawie 50% wiecej oleju niz Twoja Honda bierze ~$50. Generalnie nie narzucam sie, tylko mowie ze samemu czesto jest lepiej i zawsze taniej a i satysfakcja jest.

No kto bogatemu zabroni? Moja piękna złapała wczoraj kapcia. Pierwszego w zyciu, po 27 latach w USA. Na tę okoliczność wzięła dziś cały dzień wolnego.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

No kto bogatemu zabroni? Moja piękna złapała wczoraj kapcia. Pierwszego w zyciu, po 27 latach w USA. Na tę okoliczność wzięła dziś cały dzień wolnego.

Ha ha ha brzmi jak ja. W zeszłym roku bateria mi padła w nocy( przez mroz) i stwierdzilam, ze zadzwonię do pracy i ich poinformuje, ze nie mam jak dojechać, wiec wezmę dzien wolny. Nie udało sie, szef posłał po mnie i tyle z dnia wolnego miałam :(

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Czesc;-)
Od okolo dwoch miesiecy Viktorija pracuje u mnie w budynku i na tym samym pietrze:)
Ostatnio mielismy i nadal mamy bardzo duze zapotrzebowanie na ludzi i ja zaproponowalem jej kandydature… krotka rozmowa, test excela (nauczylem ja tylko to co na tescie bedzie, bo ogolnie to nie znala) i dostala $26.5 na godzine - $4.5 na godzine wiecej ode mnie:-) Aaaa i w tym tygodniu Viktorija “zalatwila” prace swojej kolezance z bylej pracy za…$27 na godzine (tez bez wczesniejszej znajomosci excela).
Za miesiac bedziemy musieli/chcemy zmienic mieszkanie i jak na razie jestesmy na dobrej drodze. Jutro (sobota) jedziemy ogladac 1 pokojowe w Newcastle za $1400. Okolica wydaje sie odrobine lepsze od tego co mamy teraz, a i z dojazdami bedzie nam latwiej…przez nastepne 2-3 miesiace. Bo jak tylko ja znajde cos nowego Viktorija od razu rezygnuje:-) bedzie chciala sie zajac sztuka na pelen “etat”. Caly koncept pracy na codzien w biurze mi sie tutaj rozsypuje i cisne na prace z domu.
Po 3 latach lecimy do Polandii na 3 tygodnie. Od Paz 28 do Lis 17:-)
Glownym powodem jest leczenie zebow Viktoriji.
Ja bede czesciowo pracowal, takze nie bedzie duzej straty dochodu.
Do zobaczenia!:-)
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Dziękuję za ten post

Tak czy to Polska,USA czy Kanada łatwiej jest jak ktoś Cię poleci ;)

Miłego pobytu życzę. :)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jasne, nie ma sprawy.

W koncu cos napisalem... Mam wrazenie, ze musze cos napisac, zeby pozniej moc cos wiecej dodac - w ramach kontektsu.

Ostatnio trace kontakt z polskim jezykime i polska kultura... calkowice pochlonely mnie wybory, fascynujace.

Mysle nawet, ze taki format jest lepszy. Przynajmniej dla mnie.

Napisze post z krotkim, ogolnym opisem, a pozniej rozwine historie skupiac sie tylko na poszczegolnych, kluczowych aspektach: w tym odcinku - bilety.

Do szukania najkorzystniejszej oferty uzywalismy: kayak, expedia itp. oraz porad znajomych podroznikow...

W pierwsze tygodnie planowania chcielismy leciec bezposredno do Berlina i z tamtad wynajadz auto i jechac do Polski. Wydawalo sie to dobrym rozwiazaniem, ze wzgledu na tanszy koszt wynajmu aut u duzych wypozyczalni niz w polsce i znajomych w Berlina, ktorych moglibysmy odwiedzic. Nie do konca zrozumielismy jak to dziala z calkowitymi kosztami, bo na stronach wygladalo to inaczej i jak zadzonilismy bezposrednio to koszty inne cytowali...

Przeszukalismy wiec droge z przesiadka do Warszawy (tesknie nadal...).

Udalo nam sie znalesc w miare dobre polaczenie z przywoita cena (kayak.com).

Jednak co do auto to nie zdecydowalismy, bo mamy opcje bardzo tanio w moim rodzinnym miescie - Turek - ale wolelibysmy wynajac juz w Warszawie (macie jakies sugestie to prosze bardzo...).

Bilety kupilismy przez Condor (chyba niemiecka firma), nie ma najlepszej opinii, ale kupilismy premium economy za ogolny koszt $2K w dwie strony.

Bedziemy wylatywali 10/27 a w Warszawie 10/28. Nie jestesmy, jak wczesniej wspomnialem zdecydowani na temat wynajmu - lotnisko/miasto - dlatego, ze mamy czas do niedzieli (ludzie w "miesice" sie nami zajma do tego momentu:-)

Hej! Chcialem jeszcze raz podziekowac wszystkim wspierajacym!

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Wracajac do tematu podrozy…;-)

Wynajem auta na 20 dni kosztowal nas $530 - 76zl/dzien (podstawowe ubezpieczenie) Hertz.
Zdecydowalismy sie na auto klasy C - w naszym przypadku bylo to Renault Megane.
Bardzo zadowoleni z auta jak i z wypozyczalni. Nie umawialismy sie wczesniej, po przylocie zapytalismy jakie maja ceny w jednej wypozyczalni, nie spodobalo nam sie wiec zapytalismy Hertz i tutaj wygladalo to juz lepiej. Na wystawionym rachunku nie mielismy zadnych dodatkowych kosztow, przejechalismy okolo 2.5tys kilomtetrow - wynajem nie zawieral limitu. Jedyne za co zaplacilismy wiecej byla oplata lotniskowa 250zl…

Przejazdy przez granice Niemiecka i Polska obly sie bez wiekszych przygod. Jedynie na Niemieckiej musielismy chwile poczekac, zeby nam dokumenty sprawdzili, nie pamietam dokladnie o co chodzilo bo bylem po 9 godzinnym locie:-) Ogolnie jestesmy zadowoleni, ze polecielismy Condorem - tania linia lotnicza, ale bilety Premium Economy wiec wiecej miejsca na nogi, jedzenie jadalne i cieply recznik pod koniec.
Najbardziej podobalo nam sie na granicy ze Stanami jak wracalismy - w Seattle. Bardzo szybko i profesionalnie, wszystko elektronicznie i bez wiekszego sprawdzania co tam wnosimy, a Viktorija jak zwykle przewozila sporo roznych lekow z polski:-)

Co do zebow to ogonly koszt wszystkiego wyniosl nas 9tys zlotych. W porownaniu z estymacja tutaj okoo 15tys dolarow… Takze jesli chodzi o koszt jestesmy bardzo zadowoleni. Jakosciowo nie wyszko genialnie, wiec jest prawdopodobienstwo, ze tam wrocimy - do Polski - poprawic niebawem. Moze tylko Viktorija wroci, juz beze mnie. Na szczescie wszystkie zeby sa zdrowe i poprawki beda jedynie kosmetyczne (chodzi o odcien zebow).

Hej! Zmienilem prace - drugi tydzien juz jestem na nowym miejscu.
Moj kontrakt zakonczylby sie 22 Stycznia, a firma z ktora rozmawialem zaoferowala mi praca tydzien po powrocie z Polski… Wyladowalem na $47/godzine jako Konsultant - bardziej znowu analityk danych, ale juz wiecej odpowiedzalnosci z komunikacja i ogolnie inna dynamika pracy - na bazie projektu i klienta niz stale wspieranie firmy.

Zrobilismy przemeblowanie i Viktorija ma juz wlasny pokoj/studio do projektow artystycznych. Nie przeprowadzilismy sie z starego miejsca - stwierdzilismy, ze rynek nie sprzyja przeprowadzka, a i Viktorija bedzie rezygnowala z pracy za tydzien, zeby zajac sie tylko tworzeniem, a ja jeszcze nie wiem czy bede dlugo pracowal w nowym miejscu wiec zostalismy i jak na razie jestesmy zadowoleni z tej decyzji. Dam znac jak sie rozwija ten temat:-)

Aaaa i pierwsza stluczka sie zdarzyla… Na parkingu uderzylem w drugie auto, wydawalo mi sie, ze cofalismy i uderzylismy w rog tylnego zderzaka. Wgiecie w tylnym zderzaku a u niego tylko zadrapanie (pickup). Zebralismy swoje dane - karta ubezpieczeniowa i prawo jazdy - zglosilismy w swojej ubezpieczalni - zlozylismy oswiadczenia - zdjecia. My mamy StateFarm - jeden z najwiekszych ubezpieczycieli, ale i tak proces jest dosc oporny - sporo rozmow telefonicznych. Ja zglosilem jako obostronna wina, a druga strona jako tylko moja wina. Szczerze nie wiem dokladnie jak to sie stalo, bo nie widzialem tego auta i wydawalo mi sie, ze cofalismy w tym samy czasie - jedyne logiczne wytlumaczenie, ze mamy szkode w tym samym miejscu - jakbysmy wycofywali… Zobaczymy co z tego bedzie - czekamy na decyzje.


Pa!

1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ciekawe przygody macie :)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

ciesze się, że" idziecie do przodu " :)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Hej!

Kolejny rok w US minal i znowu musielismy wypelniac zeznanie podatkowe. Jak poprzedio zrobilismy to sami, online. Ja pracowalem caly rok dla jednej agencji i chwilowo dla Amazona (1 noc:-), wiec moje rozliczenie bylo bardzo proste i zwrot ~$3K. Razem z Viktoriji rozliczeniem wyszlismy na $2K zwrotu dlatego, ze rozliczamy sie wspolnie. Porownojac do poprzednich lat byl to najwiekszy zwrot jaki otrzymalismy do tej pory. Mysle, ze duze znaczenie ma tutaj zaznaczenie na W4 - zamezny/a, jednak pobieraj podatek jak dla singla…

Co do mojej kariery w nowej firmie… Hmm zakonczyla sie po dwoch tygodniach. Jeszcze nie na tym etapie moj angielski i kwalifikacje konsultanta. Takze nowy rok rozpoczelem na bezrobociu - zaaplikowalem na ‘kuroniowke’ i udalo mi sie dostac $400 tygodniowo na czas poszukiwania pracy. Caly proces odbywa sie online, i tylko tygodniowe raporty trzeba wpisywac na stronie, ze aktywnie szukam pracy.
Pomoglo nam to bardzo, dlatego, ze Viktorija zrezygnowala z pracy w Microsofcie 2 tygodnie po mojej rezygnacji:-) I tak pierwsze 3 miesiace 2017 roku spedzilismy wspolnie w domu projektujac nasz przyszlosc… W pierwszy poniedzialek zakupilismy szczura domowego i zycie zaczelo miec coraz wiecej znaczenia. Nigdy bym nie pomyslal, ze moge tak pokochac szczura:-) Cudowne stworzenie.

Zdecydowalismy, ze Viktorija nie bedzie wracala do pracy. Przynajmniej na czas nieokreslony. Od tamtego momentu ja skupilem sie na szukaniu czegos w zasiegu mojej znajomosci angielskiego i analitycznych zdolnosci, a Viktorija zajela sie sztuka i kreatywnymi projektami na pelna skale.
Znalezienie nowej pracy nie zajelo dlugo i tak naprawde sama mnie znalazla. Rekturer z innej agencji konsultacyjnej zadzwonil do mnie, krotkie spotkanie, dopasowanie profilu do otwartych pozycji i wyladowalem nastepnego analityka/administratora danych za $32/h. Tym razem o wiele mniej odpowiedzialnosci i super dojazd autobusem ok. 30min w jedna strone, wiec jestem bardzo zadowolony. Kolejna globalna organizacja - Getty Images, jednak ludzie o wiele bardziej wyluzowani i wieksza swoboda. I to, tylko tymczasowo, dopoki nie wymysle czegos co naprawde chce robic (z tego tymczasowego moze okazac sie wieloletnie:-), ale nie spieszy mi sie. Na razie skupiamy sie na tym, zeby Viktorija mogla spokojnie pracowac nad swoimi projektami, a ja przynosil wystarczajaco duzo pieniedzy do domu.

Pozdrawiam!
Buziak:-*
Pa

5

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz