Skocz do zawartości
ygritte

Obywatelstwo polskie dla dziecka

Recommended Posts

20 minut temu, ygritte napisał:

O matko! Na moim na szczescie sa te dane. Apostille wedlug tego co sprawdzilam kosztuje pare dolarow. Myslalam, ze wstepni nie potrzebuja pelnomocnictwa w USC. 

Dla przykładu w Denver kosztuje $5 a w Washington DC $23 z tego co pamietam ( musze miec z obu miejsc ) :) , wiec nie jest to jakiś wielki wydatek. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ufff. Ale troche przeraziliscie mnie z tymi koszmarnymi historiami. Niemniej wlasnie sprawdzilam nasz certyfikat malzenstwa - daty urodzenia sa (wiek tez podany w chwili slubu, jakby ktos nie umial liczyc, hehe) i dane naszych rodzicow rowniez. Mam nadzieje, ze to ulatwi troche sprawe w USC. Upowaznienie sporzadze mamie dla swietego spokoju. Moj USC w poblizu miejscu zamieszkania byl w miare ogarniety (jeden z warszawskich USC), wiec bede liczyc na lut szczescia.

Ale wiecie co? Tak sie skupialam na amerykanskiej stronie biurokracji z AOSem i innymi bajerami, ze w chwili, kiedy mnie uderzylo, ze jest polska strona tego galimatiasu, ktora trzeba sie zajac nie bylo mi zbyt wesolo. ;) 

 

Mam nadzieje, ze Wasze biurokratyczne koszmary sie niedlugo zakoncza.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
20 godzin temu, ilon napisał:

U mnie z tym umiejscowieniem aktu slubu w Polsce poszlo calkiem sprawnie. Pisalam chyba o tym w dziale K1 w temacie o umiejscowieniu ;)

Ups chyba nie zauwazylam tego tematu. Ide szukac, albo mozesz zalinkowac? 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

4 minuty temu, ygritte napisał:

Ufff. Ale troche przeraziliscie mnie z tymi koszmarnymi historiami. Niemniej wlasnie sprawdzilam nasz certyfikat malzenstwa - daty urodzenia sa (wiek tez podany w chwili slubu, jakby ktos nie umial liczyc, hehe) i dane naszych rodzicow rowniez. Mam nadzieje, ze to ulatwi troche sprawe w USC. Upowaznienie sporzadze mamie dla swietego spokoju. Moj USC w poblizu miejscu zamieszkania byl w miare ogarniety (jeden z warszawskich USC), wiec bede liczyc na lut szczescia.

Ale wiecie co? Tak sie skupialam na amerykanskiej stronie biurokracji z AOSem i innymi bajerami, ze w chwili, kiedy mnie uderzylo, ze jest polska strona tego galimatiasu, ktora trzeba sie zajac nie bylo mi zbyt wesolo. ;) 

 

Mam nadzieje, ze Wasze biurokratyczne koszmary sie niedlugo zakoncza.

Na pewno te dane sprawę ułatwia. U mnie brak wlasnie tych informacji jest największa przeszkoda, tak jak kolega wyżej, musze im udowodnić, ze ja to ja a mąż to mąż. Pełnomocnictwo wymagali osobne ode mnie i osobne od męża. 

P.s u mnie tez na początku wyglądali jakby sprawę ogarniali, póki nie zobaczyli aktu slubu, nie wiedzieli w która stronę ruszyć. Tak czy inaczej powodzenia, z tymi danymi powinno u Ciebie pójść jak po maśle ! 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

A najgorsze w tym wszystkim jest to, ze co urzad to inne wymagania i procedury. Ja sama przed moim umiejscowieniem sie naczytalam jak sie za to zabrac, a w koncu w moim USC i tak chcieli czegos innego. Wiec powodzenia ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Pierwsza frustacja: moj USC nie ma adresu e-mail podanego na ich stronie. :D

 

Ale wiecie co? Dobrze, ze tu napisalam, bo przynajmniej daje mi to jakis obraz tego, czego dokladnie potrzebuje. 

 

Btw gdybym potrzebowala upowaznienia notarialnego, to ktorego nazwiska powinnam w nim uzyc, skoro wszystkie moje polskie dokumenty sa do tej pory na polskie nazwisko? Panienskiego, pomimo tego, ze uzywam w Stanach nazwiska meza? OMG, tyle pytan. 

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Mi powiedziano, ze mam podpisać wszystko obecnym. Troche mnie to tez dziwiło, bo w końcu w Polsce widnieje jako panna. No ale tak chcieli to tak dostali. Ja tez wysyłałam maile przed cała ta sprawa i niby miałam listę potrzebnych dokumentów, a tu po obejrzeniu dokumentów u USC wszystko uległo zmianie! 

 

Btw, u mnie nie chca ani jednego dokumentu poświadczonego notarialnie! 

Edytowane przez pelasia

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

A robilas to osobiscie w USC? Problem jest taki, ze ja nie moge tego zrobic osobiscie, bo paszport mi straci waznosc zanim w ogole wlece do Polski i chce go wyrobic w tym roku. Wiec zastanawiam sie, czy pelnomocnictwo dla mojej mamy bede musiala poswiadczyc notarlialnie. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ja robię teraz za pośrednictwem mamy. Wiec jestem w trakcie :) Jak juz wspomniałam, ode mnie wymagali upoważnienia osobno od meza i mnie, ale nie chcieli poświadczenia notarialnego. Co urząd to inne wymagania :blink:

Edytowane przez pelasia

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Czyli po prostu napisaliscie upowaznienie, podpisaliscie je i przeslaliscie mamie? Czy Twoj USC mial ogolna forme upowaznienia? Wybacz, ze Cie tak mecze. Czy meza upowaznienie bylo po angielsku, potem tlumaczenie po polsku czy tylko po polsku? Zakladam, ze Twoj maz jest Amerykaninem, wiec jezeli jest Polakiem/mowi po polsku to pardon. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Oj kto pyta nie błądzi :) w  żadnym  wypadku mnie nie męczysz! Tak, kobietka z urzędu powiedziała mamie, jak to mniej wiecej ma brzmieć, chciała miec dokładne informacje osoby którą upoważniamy, miejsce zamieszkania, data urodzenia, numer dowodu. Ja wysłałam mamie dwie opcje jedna tylko i wyłącznie w języku polskim ode mnie i od meza, a druga wersja od meza ( Amerykanin, nie Polak) po polsku z angielskim tłumaczeniem na wszelki wypadek gdyby sie doczepili, ze chca miec pewność, ze mąż wie co podpisuje. Ale o ile wiem chcieli tylko te po polsku. 

Edytowane przez pelasia

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Swietne info i bardzo Ci dziekuje. Mam nadzieje, ze dokladnie tak samo bedzie to wygladac u nas. Zawsze bylam przekonana, ze dla wstepnych nie jest wymagane poswiadczenie notarialne z USC, ale teraz sie stresuje, ale zobaczymy. Na pewno wolalabym nie placic miliona dolarow przed konsulem i zalatwic to przez USC. 

Nie mialas problemow z zalatwieniem Apostille? Z tego, co szukalam, mozna wysylac je poczta wraz z wnioskiem do odpowiedniego urzedu w USA (Authentification cos tam cos tam), zaplacic i odsylaja Ci z Apostille. Chyba, ze jest jakas prostsza metoda. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

My rozwazalismy opcje wziecia ponownego slubu w Polsce przed polskim urzednikiem, zeby ominac cala biurokracje( zawsze mozna zrobic drugi honeymoon) :D, ale niestety zona nie ma, zadnego waznego polskiego dowodu tozsamosci i kolo sie zamyka. Wszyscy ci co maja  date urodzenie, albo imiona rodzicow na marriage certificate, albo aplikacjii nie powinni miec wiekszych problemow

  • Upvote 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jesli masz jakieś dodatkowe pytania, to śmiało mozesz mi wysłać PW. Oczywiscie jak juz koleżanka wyżej wspomniała, co urząd i osoba w urzędzie to inne wymagania, to ze ode mnie cos chcieli lub nie u Ciebie moze byc całkowicie odwrotnie. Ty jesteś w na starcie w lepszej pozycji, bo twoj akt slubu zawiera dodatkowe informacje, moj tylko imiona, nazwiska, miejsce slubu i datę. Nic wiecej! 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jasne, dziekuje Ci, i bede pewnie za jakis czas uderzac przez PW. Ale obiecuje, ze jak u mnie sprawa zakonczy sie pomyslnie (tak jak napisalam - mam jeszcze pare miesiecy, zanim zaczne dzialac, ale wole zrobic research juz teraz, zwlaszcza, ze jestem w ciazy i pozniej moze byc ciezej), to opisze dokladnie szczegolowo, jak sprawa wygladala i czego potrzebowali.

 

W teorii kazdy USC powinien miec takie same procedury, bo to reguluja ustawy, ale w praktyce jak jest, kazdy widzi. ;) 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
4 minuty temu, ygritte napisał:

Nie mialas problemow z zalatwieniem Apostille? Z tego, co szukalam, mozna wysylac je poczta wraz z wnioskiem do odpowiedniego urzedu w USA (Authentification cos tam cos tam), zaplacic i odsylaja Ci z Apostille. Chyba, ze jest jakas prostsza metoda. 

Ja załatwiałam poczta, nadal czekam na jedna, bo u mnie wymagają dodatkowej do aktu urodzenia meza. Z tego co wiem, mozna podjechać osobiście, przynajmniej w Denver, zaplacic $10 wiecej za szybkie załatwienie sprawy( Denver) i odebrać w tym samym dniu. Mi sie nie chciało jechać bo mam 2h samochodem wiec załatwiałam poczta. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
6 minut temu, pepeaz napisał:

My rozwazalismy opcje wziecia ponownego slubu w Polsce przed polskim urzednikiem, zeby ominac cala biurokracje( zawsze mozna zrobic drugi honeymoon) :D, ale niestety zona nie ma, zadnego waznego polskiego dowodu tozsamosci i kolo sie zamyka. Wszyscy ci co maja  date urodzenie, albo imiona rodzicow na marriage certificate, albo aplikacjii nie powinni miec wiekszych problemow

Tez mi przez myśl przeszło ale na chwile obecna wyglada, ze sprawa jest do załatwienia wiec próbuje. Poza tym mąż nie jest Polakiem, wiec ślub w PL znów pod gorke ehhh! 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nigdy nie moze byc zbyt prosto. @pepeaz Twoje sytuacja to istne szalenstwo. Teraz dziekuje szczesciu, ze mamy te wszystko info na certyfikacie malzenstwo, do glowy by mi nie przyszlo, ze to moze byc problematyczny punkt. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
2 godziny temu, ygritte napisał:

Nigdy nie moze byc zbyt prosto. @pepeaz Twoje sytuacja to istne szalenstwo. Teraz dziekuje szczesciu, ze mamy te wszystko info na certyfikacie malzenstwo, do glowy by mi nie przyszlo, ze to moze byc problematyczny punkt. 

Tak naprawde to nam nie zalezy zeby umiejscawiac slub w Polsce, tylko zona przyjechala tu jako nastolatek wiele lat temu i jej polskie dokumenty, sa niewazne, a bez tego nie chca wydac paszportu. Najsmiesniejsze w tym wszystkim jest to, ze zona musiala rejestrowac w Polsce rozwod, malzenstwa, ktore nigdy w Polsce nie bylo umiejscawiane. Nawet w konsulacie nie zabardzo wiedzieli jakim nazwiskiem na jakim dokumencie ma sie podpisac

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz


×