Mboro

Technikum i studia niestacjonarne.

23 postów w tym temacie

Hej. Obecnie mam ukończone technikum i studiuję zaocznie. Czy uzyskany zaocznie tytuł nie będzie się różnił niczym w staraniach o stały pobyt w USA i tak dalej? 

Oraz przy losowaniu zielonej karty, sprawdzanie czy się kwalifikuje... co z tego mam wybrać, skoro mam ukończone technikum:

Primary School Only    
University Degree
High School, no Degree    
Some Graduate Level Courses
High School Degree    
Master’s Degree
Vocational School    
Some Doctorate Level Courses
Some University Courses    
Doctorate Degree

 

 

Dziękuję za odpowiedzi, pozdrawiam.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Oraz jeżeli przykładowo bylbym po zawodówce, albo liceum - wtedy co mogę zaznaczyć? To znaczy liceum wiem - High School Degree, a zawodówka i technikum?

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

To już się dowiedziałem, jednak mam jeszcze jedno pytanie. Nie mam najmniejszego pojęcia o wszystkich wizach i tak dalej, ale... 

https://checkout.usadiversitylottery.com/register.php

Na tej stronie jest sprawdzanie, czy jest się kwalifikowanym do losowania zielonej karty 2019. Jak wpisuję kraj Polska, wychodzi, że kwalifikuję się. Czyli już wiadomo, że Polska będzie dopuszczona?

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
15 minut temu, Mboro napisał:

To już się dowiedziałem, jednak mam jeszcze jedno pytanie. Nie mam najmniejszego pojęcia o wszystkich wizach i tak dalej, ale... 

https://checkout.usadiversitylottery.com/register.php

Na tej stronie jest sprawdzanie, czy jest się kwalifikowanym do losowania zielonej karty 2019. Jak wpisuję kraj Polska, wychodzi, że kwalifikuję się. Czyli już wiadomo, że Polska będzie dopuszczona?

Ta strona to jest scam.

Po zawodowce sie nie kwalifikujesz, po technikum wpisz high school degree, jezeli spelniasz warunki to nie ma wiekszego znaczenia co wpiszesz...

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

szkoda ze nie sprawdzasz innej strony rządowej o loterii..

nic nie wiadomo co do loterii a to będzie wiadomo we wrześniu.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
11 minut temu, kzielu napisał:

Po zawodowce sie nie kwalifikujesz, po technikum wpisz high school degree, jezeli spelniasz warunki to nie ma wiekszego znaczenia co wpiszesz...

Okej, czyli przykładowo mój tata nie będzie mógł brać udziału w loterii. Mama ma skończoną zawodówkę + technikum (w starym systemie się uczyła, mogła robić to i to) - więc kwalifikuje się, tak?

Moje studia zaoczne nie zmieniają statusu i mogę wpisać za 3 lata (po skończeniu szkoły), że mam zrobione studia?

 

 

12 minut temu, sly6 napisał:

szkoda ze nie sprawdzasz innej strony rządowej o loterii..

nic nie wiadomo co do loterii a to będzie wiadomo we wrześniu.

Sprawdzałem, jednak myślałem, że tamta strona też ma prawidłowe informacje i nawet się ucieszyłem, że Polska będzie dopuszczona. Eh, no nic. 

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Okej, dziękuję. 

 

Trochę zadam teraz inne pytanie. Żony mojego wujka brat dostał w tamtym roku stały pobyt. Miał skończone technikum informatyczne w kierunku programowania (fachowo się to nazywało, niestety nie pamiętam jak) oraz właśnie studia niestacjonarne (5 lat) też w tym kierunku. Z tytułem magistra, na wizie pracowniczej (nie jestem pewien, możliwe, że jedna z H1B lub H2B), przeprowadził się do Stanów; do małego miasteczka w Illinois, gdzie akurat potrzebowali informatyka. W tym czasie wynajął prawnika który się specjalizuje w tym i po niecałych trzech latach oczekiwania udało mu się dostać wymarzony, stały pobyt - poprzez EB-3. 

Chcę tutaj zapytać jeszcze raz - jak jest z tym poszukiwanymi zawodami w USA? Jako Graphic Designer usłyszałem tu wiele razy, że nie mam najmniejszych szans na stały pobyt w USA, ale o informatykach, programistach tak samo mówiono.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

a teraz się spytaj rodziny ile ta osoba umiała to nie tak ze masz studia dyplom i Cię każdy chce a gdzie doświadczenie i jak się umiesz sprzedać.. Rob międzynarodowe projekty po różnych stronach i może ktoś Cię zauważy i jak sam napisałeś miasteczko a wiec łatwo udowodnić ze brakuje miejscowych. Masz tyle wiadomości ze wykorzystaj to.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
2 minuty temu, sly6 napisał:

a teraz się spytaj rodziny ile ta osoba umiała to nie tak ze masz studia dyplom i Cię każdy chce a gdzie doświadczenie i jak się umiesz sprzedać.. Rob międzynarodowe projekty po różnych stronach i może ktoś Cię zauważy i jak sam napisałeś miasteczko a wiec łatwo udowodnić ze brakuje miejscowych. Masz tyle wiadomości ze wykorzystaj to.

Umiała coś na pewno, przez 3 lata studiów zaocznych pracowal. Po skończeniu studiów z dnia na dzień pojechał do pracy fizycznej do Włoch/Hiszpanii na 7 miesięcy, wrócił z gotówka i przygotowywał się do wyjazdu co zajęło kilka miesięcy.

Zatem chodzi o to, ile w danym regionie jest chętnych na dane stanowisko, czy potrzeba takiego zawodu w całym USA. Wiza pracownicza a następnie sponsorowanie przez pracodawcę chyba będzie najprostsza (co i tak jest bardzo trudne i czasochłonne) droga w moim przypadku.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

tutaj chodzi o dany teren a urząd może zażądać by ogłoszenie bylo na cale USA z pewnymi kwotami. Tutaj dobry ktoś w prawie powie jak kto teraz jest i w danym miejscu.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Napisano (edytowane)

15 godzin temu, Mboro napisał:

Chcę tutaj zapytać jeszcze raz - jak jest z tym poszukiwanymi zawodami w USA? Jako Graphic Designer usłyszałem tu wiele razy, że nie mam najmniejszych szans na stały pobyt w USA, ale o informatykach, programistach tak samo mówiono.

Nie przypominam sobie, żeby tak o programistach i informatykach tak mówiono. 

W piątek przesluchujemy graphic designers. Wszyscy kandydaci to USC. Nie było problemu znaleźć kilku dobrych kandydatów. 

Edytowane przez KaeR
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Dziś po 21 będę rozmawiał tym człowiekiem (bratem żony wujka - moim dalekim wujkiem?) i wypytam dokładnie o szczegóły. Miał też dziś w pracy zapytać z szefem (pracuje w małej drukarni małoformatowej(?) jako informatyk i ogólnie facet od czarnej roboty - coś z internetem się zepsuje to on naprawia. Jego firma nie jest duża, więc wnioskuję, że mówił o rozmowie z właścicielem całej drukarni. Generalnie zapyta jakby było gdybym (eh, to gdybanie) miał teraz ukończone studia, byłbym w wieku 25 lat oraz posiadał 2-3 lata doświadczenia jako grafik w Polsce. 

Napiszę po rozmowie tutaj wszystko. :)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Napisano (edytowane)

Sluchaj, ja pracowalam przez wiele lat w ogromnej firmie (Fortune 230) w wydziale gdzie bylo sporo graphic desingers... z grupy 9 designerow dzisiaj w wydziale jest 3. Wszyscy inni byli zwolnieni. Tylko jeden z tych zwolnionych ma normalna prace, reszta to freelancerzy. I to nie sa przecietni ludzie - kazdy z nich ma ladne portfolio, czesto jakies nagrody, i doswiadczenie w pracy z ogromnymi, znanymi firmami. To sa realia kariery grafikow w USA. Jest ich tyle, ze moga byc dosyc haniebnie traktowani. Zawsze znajdzie sie jakis mlodszy, tanszy grafik (ktorego sie pracodawca potem pozbyje, jak juz dorobi sie niezlej pensji), albo jakis z doswiadczeniem i z grubym portfolio ktorego mozna zatrudnic tymczasowo, bez benefitow. Nie ma braku grafikow w USA. Co do informatykow lub ludzi z technicznym wyksztalceniem i doswiadczeniem, owszem, ci maja niezla szanse na prace. 

Edytowane przez katlia
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Przełożyliśmy rozmowę na późniejsze godziny a po niej poszedłem od razu spać i dopiero teraz napiszę co i jak. 

 

Właściciel drukarni sponsorował w swojej 'karierze' dwójkę mężczyzn z Europy, jeden z Chorwacji i to o nim chcę napisać. Był grafikiem, z dwuletnim doświadczeniem w swoim kraju stanął już w USA. Udało mu się dostać na wizie pracowniczej, następnie po dogadaniu się z właścicielem drukarni, ten zaczął go sponsorować i nie było żadnych problemów, aby uzyskał on pobyt stały, który potem "zamienił" na obywatelstwo. Przyszły sponsor wiedział, że będzie go sponsorował i nawet nie miał w planach zatrudniać kogoś innego, dlatego wystawił ogłoszenia do internetu i gazety. Po około dwóch miesiącach od rozpoczęcia "ogłaszania" się, złożył papiery na sponsorowanie i obyło się bez komplikacji na szczęście. Mężczyzna miał wykształcenie, doświadczenie w swoim kraju oraz pracował na wizie pracowniczej w USA. 

Dodatkowo właściciel drukarni powiedział, że jeśli chodzi o sponsorowanie przez pracodawcę, urząd nie patrzy na ludzi typu "grafik, mamy ich - odrzucony. Pielęgniarka - potrzeba, akceptujemy". Jeśli się udowodni, że trudno znaleźć Amerykanina na stanowisko, to nie będzie problemu z otrzymaniem pobytu stałego. Problem może być z znalezieniem pracodawcy, który postara się "udowodnić", że przez określony czas nie może znaleźć nikogo odpowiedniego na to miejsce. Ale myślę, że gdy ktoś uda się na wizie pracowniczej i pokaże się z dobrej strony to pracodawca też pomoże. :)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Powiem ci z mojej perspektywy. Jak pracodawca jest ci przychylny, to nie ma wiekszych problemow, ale... 1) wizy pracownicze sa losowane, wiec szanse na wize sa juz ponizej 50%. Przypuszczam, ze w tym roku moze byc 40%. 2) zmiany. Urzednicy dostaja wytyczne jak podchodzic do wiz i GC. Dostaja polecenia, zeby bardziej patrzyc na to czy tamto kryterium. Slyszalem o zmianach w NIW, mielismy dzis link na forum odnosnie wiz pracowniczych. 

Nawet przy przychylnym pracodawcy musi on zrobic dla Ciebie LC i przynajmniej zachowac pozory. Ja po dwoch latach pracy dla mojego pracodawcy mialem ponownie kilkustopniowe interview, z tymi samymi pytaniami dla kazdego i byli inni kandydaci (w naszym przypadku musi byc minimum dwoch). Pojawi sie ktos z duzo lepszymi kwalifkacjami, to nie ma przebacz. 

Jeszcze raz powtorze, przychylny pracodawca to 80% sukcesu. Przy GC dobry prawnik odmowi, jesli nie masz szans.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
5 minut temu, KaeR napisał:

w naszym przypadku musi byc minimum dwoch).

O co chodzi? O coś takiego nie dopytałem. Przy sponsorowaniu przez pracodawcę musi być jakaś ilość kandydatów i trzeba ich zgłosić do urzędu? 

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jeżeli ktoś w małej mieścinie, potrzebuje grafika, ale nikt za oferowaną pensję i z odpowiednimi kwalifikacjami nie chce tam mieszkać i pracować, to oczywiście, że moze sobie ściągnąć grafika na H1b. Znam pracownicę przedszkola, która została ściągnięta na H1b z Niemiec, ponieważ nie można było znaleźć osoby, która znała 3 języki i miała jej kwalifikacje, które były potrzebne do wykonywania tej pracy i dodatkowo chciała pracować za takie pieniądze jakie oferowano. Jednak przed Tobą studia, jak będzie za kilka lat, to tego nikt nie wie.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
1 godzinę temu, KaeR napisał:

...Jeszcze raz powtorze, przychylny pracodawca to 80% sukcesu. ...

 

O tym kto ma lepsze kwalifikacje decyduje pracodawca podczas interview, a nie urzednik. Mozna odrzucic 100 potencjalnie lepszych kandydatow, po to aby przyjac tego ktorego sie chce zatrudnic.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
1 godzinę temu, Mboro napisał:

O co chodzi? O coś takiego nie dopytałem. Przy sponsorowaniu przez pracodawcę musi być jakaś ilość kandydatów i trzeba ich zgłosić do urzędu? 

Przypuszczam, ze nie musi, ale musi pewnie, ze ogloszenie bylo tam, gdzie przewaznie graficy siedza, bo powiedzmy sobie szczerze pracodawca moze tak to oglosic, ze tylko ty to znajdziesz. Czesto agregatory oftert to zindeksuja i tak, wiec nie da sie zbytnio tego ukryc. 

Ja mialem conajmniej dwoch kandydatow z racji tego, ze na moje stanowisko proces musi byc otwarty i nikt nie uwierzy, ze nikt nie przyslal oferty. Na stanowisko grafika dostalismy dwie aplikacje i obydwie osoby sa zaproszone na rozmowe.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Teraz, pepeaz napisał:

O tym kto ma lepsze kwalifikacje decyduje pracodawca podczas interview, a nie urzednik. Mozna odrzucic 100 potencjalnie lepszych kandydatow, po to aby przyjac tego ktorego sie chce zatrudnic.

 

Tak nie jest zawsze. U nas decyzji nie podejmuje moj szef tylko jakis organ na gorze z rekomendacja search commitee. Stad nie mozemy do konca odrzucic lepszych kandydatow. Beda klopoty. Mozesz komus "pomoc", ale nie da sie miernoty zatrudnic zamiast kogos, kto jest lepszy. Do LC trzeba wyslac dokumenty odnosnie naboru, czyli kto apllikowal itd. W moim przypadku HR musialo taki pakiet wygenerowac przy aplikacji (za pierwszym razem mialem waiver). 

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
4 godziny temu, Mboro napisał:

Przełożyliśmy rozmowę na późniejsze godziny a po niej poszedłem od razu spać i dopiero teraz napiszę co i jak. 

 

Właściciel drukarni sponsorował w swojej 'karierze' dwójkę mężczyzn z Europy, jeden z Chorwacji i to o nim chcę napisać. Był grafikiem, z dwuletnim doświadczeniem w swoim kraju stanął już w USA. Udało mu się dostać na wizie pracowniczej, następnie po dogadaniu się z właścicielem drukarni, ten zaczął go sponsorować i nie było żadnych problemów, aby uzyskał on pobyt stały, który potem "zamienił" na obywatelstwo. Przyszły sponsor wiedział, że będzie go sponsorował i nawet nie miał w planach zatrudniać kogoś innego, dlatego wystawił ogłoszenia do internetu i gazety. Po około dwóch miesiącach od rozpoczęcia "ogłaszania" się, złożył papiery na sponsorowanie i obyło się bez komplikacji na szczęście. Mężczyzna miał wykształcenie, doświadczenie w swoim kraju oraz pracował na wizie pracowniczej w USA. 

Dodatkowo właściciel drukarni powiedział, że jeśli chodzi o sponsorowanie przez pracodawcę, urząd nie patrzy na ludzi typu "grafik, mamy ich - odrzucony. Pielęgniarka - potrzeba, akceptujemy". Jeśli się udowodni, że trudno znaleźć Amerykanina na stanowisko, to nie będzie problemu z otrzymaniem pobytu stałego. Problem może być z znalezieniem pracodawcy, który postara się "udowodnić", że przez określony czas nie może znaleźć nikogo odpowiedniego na to miejsce. Ale myślę, że gdy ktoś uda się na wizie pracowniczej i pokaże się z dobrej strony to pracodawca też pomoże. :)

piszesz o sprawie gdy urząd i pewne przepisy byly łatwiejsze.. Znajdziesz czAs to poczytaj forum i nie takie opowieści znajdziesz tylko ze to było kiedyś. Teraz to się zmienia i jest zmienne.

znajdź pracodawcę co w takie coś się bawi? Te osoby miały trochę szczęścia oraz mala mieścina. Jak będzie u Ciebie to zobaczysz i zobacz jak się prawo będzie zmieniać.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz