Skocz do zawartości

Recommended Posts

Micart    3

Dowiedziałem się, że w Stanach można robić doktorat nie posiadając ukończonych studiów magisterskich.
Czy to jest prawda?
Informację mam od znajomej która uczy się obecnie w Nowym Jorku (robi phD wlasnie).
Ciekawi mnie to,ponieważ sam na koncie mam licencjat z grafiki i przerwane studia magisterskie na ASP.

Generalnie bardzo chciałbym rozwijać się w Stanach i szukam również opcji aby móc tam studiować.
Szukałem informacji na własną rękę, ale im więcej czytam tym mniej wiem a dowiedziałem się głównie że JEST DROGO, pracować można tylko na kampusie
i są jakieś stypendia dla obcokrajowców. Może jednak jest tutaj ktoś kto ma jakieś doświadczenia lub większą wiedzę?

Jaką uczelnie wybrać?
Co wybrać i czy jest możliwość żeby skończyć szkołę w USA bez zadłużania się? ;)

Z góry dzięki za wypowiedzi w temacie!
Tutaj można zobaczyć rodzaj grafiki jaką się zajmuję: https://www.artstation.com/artist/michera

3 miesiące temu wygrałem 1 nagrodę w Los Angeles w konkursie dla illustratorów, pokonując przy tym 11 konkurentów ze Stanów i Świata.
 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

KaeR    366

Jak dobrze pamiętam w graphic design terminal degree jest MFA. C'mon doktorat z graphic design... 

Doktorat bez magistra można robić, ale program musi to przewidywać i przeważnie jest to program dłuższy niż sam doktorat. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Jackie    1
45 minut temu, Micart napisał:

czy jest możliwość żeby skończyć szkołę w USA bez zadłużania się? ;)

 

Jestem chyba jedyną osobą na tym forum której się to udało. Za moje studia zapłacił w 100% pracodawca. Jako zagraniczny student nie będziesz miał raczej takiej możliwości.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

kzielu    333
Godzinę temu, Micart napisał:


Co wybrać i czy jest możliwość żeby skończyć szkołę w USA bez zadłużania się? ;)

Zasadniczo nie.

Godzinę temu, Micart napisał:

3 miesiące temu wygrałem 1 nagrodę w Los Angeles w konkursie dla illustratorów, pokonując przy tym 11 konkurentów ze Stanów i Świata.
 

Wrzuc moze to do stopki, bedzie latwiej niz pisac w kazdym jednym poscie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
katlia    150

Nie ma doktoratow w graphic design

Mozna robic doktorat bez magisterki, bo amerykanie czesto (ale nie zawsze) ida na studia doktoranckie od razu po bachelor's... magisterke robi sie "po drodze." 

Nie placi sie za wiekszosc programow doktoranckich -- jako student doktorancki nie placisz czesnego, takze pracujesz dla uniwersytetu, i otrzymujesz mala pensje (przewaznie w rejonie $30,000/rok - malo, ale starczy na skromne zycie.) Programy doktoranckie sa bardzo konkurencyjne, i nie jest latwo sie na nie dostac. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
KaeR    366
39 minut temu, katlia napisał:

 

Nie placi sie za wiekszosc programow doktoranckich -- jako student doktorancki nie placisz czesnego, takze pracujesz dla uniwersytetu, i otrzymujesz mala pensje (przewaznie w rejonie $30,000/rok - malo, ale starczy na skromne zycie.) Programy doktoranckie sa bardzo konkurencyjne, i nie jest latwo sie na nie dostac. 

30k to ja bym uznał, że Pana Boga złapałem. Na wschodzie już w okolicach 20k jest nieźle. 

  • Upvote 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Micart    3
Cytuj

Wrzuc moze to do stopki, bedzie latwiej niz pisac w kazdym jednym poscie.

Dobry pomysł :)

Cytuj

Nie ma doktoratow w graphic design

Tak tez myślałem :(

Czyli studiowanie w Stanach jakiegokolwiek kierunku związanego ze sztuką = ogromny wydatek?

Edytowane przez Micart

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
katlia    150
1 minutę temu, KaeR napisał:

30k to ja bym uznał, że Pana Boga złapałem. Na wschodzie już w okolicach 20k jest nieźle. 

Rozmawialam na ten temat z corka, ktora robi doktorat w Colorado. Jej stypendium jest $31,000 - co w Denver ledwo starczy na wlasne mieszkanko i utrzymanie samochodu.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
katlia    150
16 minut temu, Micart napisał:


Czyli studiowanie w Stanach jakiegokolwiek kierunku związanego ze sztuką = ogromny wydatek?

Studia w USA w ogole = wydatek; na wielu uczelniach = ogromny wydatek. Czesto rodzice zaczynaja oszczedzac/inwestowac na wyksztalcenie dzieci zaraz po ich urodzeniu. 

Sa stypendia dla najbiedniejszych i najbardziej wybitnych, zwlaszcza jezeli sa to mniejszosci rasowe. 

Ci ktorzy nie maja pieniedzy od rodzicow, ktorych rodziny zarabiaja za duzo lub nie sa na tyle zdolni zeby zalapac sie na stypendia, studiuja w community college (tansze 2-letnie szkoly) potem przenosza sie na 4-letnia uczelnie dokonczyc studia... takze pracuja, wiec te studia trwaja znacznie dluzej niz 4 lata. No i tez sie zadluzaja. 

USA jest swietnym krajem dla bogatych... dla tych mniej, ja tam polecam Europe...

Edytowane przez katlia

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Micart    3

Rozumiem, dzięki wielkie! :)

Zna ktoś może stronę z lista uczelni albo sam może polecić jakąś niedrogą, gdzie ludzie z europy mogą uczyć się i to przeżyć? :P

Być może jeżeli graphic design nie posiada opcji zdobycia stopnia doktora, to mógłbym się delikatnie "przebranżowić"?

Hmm, może faktycznie lepiej kształcić się w Europie a w Stanach - pracować.

Edytowane przez Micart

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Jackie    1
12 minut temu, Micart napisał:

Zna ktoś może stronę z lista uczelni albo sam może polecić jakąś niedrogą, gdzie ludzie z europy mogą uczyć się i to przeżyć? :P

 

Studenci zagraniczni to dla uczelni znakomite źródło dochodu. Czesne jest z reguły wyższe dla studentów spoza USA. IMO dla ciebie najlepszą opcją jest szukanie pracodawcy.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Micart    3
9 minut temu, Jackie napisał:

 

Studenci zagraniczni to dla uczelni znakomite źródło dochodu. Czesne jest z reguły wyższe dla studentów spoza USA. IMO dla ciebie najlepszą opcją jest szukanie pracodawcy.

Tak, też tak mi się wydawało właśnie. Sam znam przypadki ze swojej branży i ludzie z Europy stają się mieszkańcami w Stanach raczej przez zatrudnienie spowodowane wysokimi umiejętnościami i kontaktami. Cóż, będę działał!

Edytowane przez Micart

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Booking.com

KaeR    366
3 godziny temu, katlia napisał:

Rozmawialam na ten temat z corka, ktora robi doktorat w Colorado. Jej stypendium jest $31,000 - co w Denver ledwo starczy na wlasne mieszkanko i utrzymanie samochodu.

To albo CO jest drogie, ale corka ma Corvette. ;) Ja mialem $23K.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
katlia    150
25 minut temu, KaeR napisał:

To albo CO jest drogie, ale corka ma Corvette. ;) Ja mialem $23K.

Denver jest drogim miastem. (Przecietny dom prawie $500,000, mieszkania tez kosztowne bo miasto jest bardzo atrakcyjne dla mlodych ludzi z disposable income.)

A corka ma skuter. Tankuje raz na 2 tygodnie i placi $80 na rok za ubezpieczenie :)

 

Edytowane przez katlia

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
pelasia    156

To co sie dzieje z mieszkaniami, domami, wynajmem w CO ostatnio to aż głowa boli. U mnie na ulicy wlasnie wystawili dom na sprzedaż, bardzo malutki,1 bed 1 bath ,nawet nie na 0.5 acre . Mieszkała sobie w nim 80-90letnia kobietka,  która musiała sie wprowadzić do nursing home, bo rodzina niestety poza stanem, a ze zdrowiem nienajlepiej. Cena 300k i ludzie nawet o 6 rano przyjeżdżają w okna zaglądać. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

katlia    150

Tak, rynek jest baaardzo agresywny. Moj poprzedni dom byl sprzedany w poltorej godziny za full asking. Dom dzisiejszy z gory byl ogloszony ze bedzie na rynku tylko 1 dzien. Oczywiscie byly multiple offers. Dostalismy dom z mezem bo potrzebowalismy najmniej financing. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
pelasia    156

Coraz cześciej ludzie sie licytują, kto da wiecej, ludzie sprzedają domy po wiecej niz żądają. Moja znajoma wlasnie złożyła ofertę na dom dla syna i została uprzedzona, ze ktoś inny złożył ofertę większa niz podana cena. Tez musieli złożyć większa niz właściciel chciał, teraz siedzi jak na szpilkach, bo dzis maja sie dowiedzieć czy oferta przyjęta czy odrzucona. Domy idą jak świeże bułeczki...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
katlia    150

Dom ktory kupilismy byl 75K powyzej podanej ceny :)

 

 

Edytowane przez katlia

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz


×