Skocz do zawartości

Recommended Posts

karina    1

Pytanie od jednego z moich klientow (czysto aby sie zorientowac w temacie): Mamy firme X, ktora dziala na rynku od 20 lat. Potrzebuja ludzi (chetnie przyucza, ale zeby chociaz podstawy jakies znali) jako operatorow maszyn CNC. Mowimy o J-1, praktyka. Czy studenci (byli studenci) z Polski byliby zainteresowani praca za $20/h czy nie do konca? Jak myslicie? Dodam, ze mnostwo nadgodzin ($30/h). 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

vlade    62

20 lat temu to bym dużo dał zeby takie coś dostać na J1 jako student. Ale teraz - nie wiem,  inne czasy proszę pani, oferujemy 80k gościom co sie ledwo na L1 kwalifikują, dwa lata doświadczenia po studiach i towarzystwo wybrzydza, nie może, w Polsce lepiej, ach ale ta Ameryka okropna i w ogóle.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
karina    1

Niby racja, tylko mowimy o ludziach, ktorych wlasciciel firmy nie zna vs. wiza L1 gdzie ludzie juz pracowali w danym miejscu (dla okreslonej firmy). Mowimy o ludziach, ktorzy sa na studiach badz zaraz po nich - gdzie nie ma szans na wize L1 ot tak w ciemno.. 

Ja robilam green card dla tej firmy - $90K na rok przy 2 latach doswiadczenia, ale ten czlowiek pokazal, ze cos umie i ze jest pracowity.. skonczone technikum, zadnych studiow. 

Dlatego wlasciciel wpadl na pomysl J-1 a pozniej "sie zobaczy"... 

Dzieki za odpowiedz. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

KaeR    366
1 godzinę temu, karina napisał:

Pytanie od jednego z moich klientow (czysto aby sie zorientowac w temacie): Mamy firme X, ktora dziala na rynku od 20 lat. Potrzebuja ludzi (chetnie przyucza, ale zeby chociaz podstawy jakies znali) jako operatorow maszyn CNC. Mowimy o J-1, praktyka. Czy studenci (byli studenci) z Polski byliby zainteresowani praca za $20/h czy nie do konca? Jak myslicie? Dodam, ze mnostwo nadgodzin ($30/h). 

Ja bym na to poleciał jak szczerbaty na suchary jako student. Jestem po produkcji. Raz możliwość praktyki, dwa pieniądz nie jest zły. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
vlade    62

Karina, chodzi mi o to, ze dla mnie, jako absolwenta mechaniki, to jest super oferta dla studenta. Problem jest taki, ze wydziały mechaniczne obecnie są bardzo oblegane a gościom sie wydaje ze są nie wiadomo jak potrzebni. Jeszcze te 20 lat temu zeby sie dostać na moj wydział trzeba było tylko złożyć papiery, ewentualnie podpisać sie bez błędów na karcie egzaminacyjnej, a kończyło go kilkanaście osób z 300. Teraz, ten sam wydział, ma więcej chętnych niż elektronika a kończą go prawie wszyscy z przyjętych. No i wielki pan inżynier nie bedzie programował maszyn do obróbki skrawaniem. On chce od razu do proszków. 

Sluchaj, daj mi namiary na PW na tego gościa, mój szef prowadzi katedrę na polibudzie w Warszawie, może jak komuś praktyki za to zaliczy to szanowny pan sie zgodzi wyjechać.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
BartekWSH    5

Karina, możesz napisać w jakim stanie taka oferta ?

Ja siedziałem swego czasu w temacie CNC. Uważam, że oferta jest dobra dla młodych, wiem nawet kto by przepchał tą ofertę w Politechnice Rzeszowskiej oraz w Centrum szkoleń CNC w Rzeszowie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

karina    1

Ogromne dzieki za odpowiedzi. 

 

Skontaktuje sie z tym wlascicielem firmy i przekaze to co tutaj napisaliscie. 

Tak, ja sobie zdaje  sprawe, ze vlade masz racje - uwierz mi, ze ja mam na co dzien do czynienia z ludzmi, ktorzy pojecia nie maja o prostych sprawach ale w emailach do nich  przed nazwiskiem kaza mi pisac mgr inz. :) 

Abstrachujac od tematu - napisze o obecnych sprawach jakie mam na co dzien w innym poscie - ale ja juz sama nie wiem czy az tak sie swiat zmienil, czy ludzie, ktorzy koncza studia sa jacys inni... Podam Wam przyklad: wiza J-1, dziewczyna na praktyce (firma zaplacila za wszelkie koszty zwiazane z wiza J-1) - ona mi mowi, po tygodniu w USA, ze ona to juz by do domu wrocila, bo tutaj taki klimat, ze ona nie wytrzymuje (voila NYC) no i ze tak naprawde to ona sie nie odnajduje w tej firmie, bo ona to by bardziej widziala sie w roli managera albo nawet asystentki szefa a nie jako zwykla praktykantka. Ona po prostu czuje, ze gdyby jej posluchali to ta firma zupelnie inaczej by dzialala i mieli by duzo wiekszy obrot tylko, ze nikt nie chce jej dac szansy i jej wysluchac to ona juz chce wracac... 

Ja nie wiem czy ci ludzie nie wiedza, ze jak masz J-1 to sa przepisy i regulacje? 

Przyklad #2:  "Czy jak wlece i zaaplikuje o SSN to moge od razu leciec do Chicago, bo tam mieszkaja moi rodzice i tam mi nagrali prace tylko musze miec social?"   J-1, firma w NJ pokryla wszystkie koszty wizy, a chlopak wykombinowal, ze moze nie dostac B-2, bo rodzice nielegalnie wiec J-1 pewniejsza, masz social i jeszcze nawet do Stanow nie wlecial, ale juz wie, ze miejscem docelowym bedzie Chicago (a ze firma w NJ wylozyla dobre kilka tysiecy dolarow to juz maly szczegol)

Przyklad #3: "Pani tam blad zrobila - tam ma byc stanowisko "CNC machine specialist", a Pani wpisala "machinist" - tlumacze, ze na J-1 inaczej nie moge, bo nie przejdzie przez konsulat. "To jako zwykly maszynista to ja nie jade! Jako maszynista to ja prace znajde wszedzie w Polsce".

 

Mam pisac dalej? 

PS. Chyba powinnam sie przeprowadzic do jakiegos stanu gdzie moglabym dostac marihuane w celach leczniczych... 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
katlia    150
35 minut temu, karina napisał:

 

PS. Chyba powinnam sie przeprowadzic do jakiegos stanu gdzie moglabym dostac marihuane w celach leczniczych... 

 

Colorado wita :) i nawet nie wymaga zeby palic ta mj w celach leczniczych

  • Upvote 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
BartekWSH    5

Teraz ja mam pytanie, zajmujesz się lub Twoja firma, pośrednictwem w założeniu funduszu hedgingowego typu OFFSHORE, w którymś z rajów podatkowych ? oprócz stanu delaware i terytorium USA.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

karina    1
Godzinę temu, BartekWSH napisał:

Teraz ja mam pytanie, zajmujesz się lub Twoja firma, pośrednictwem w założeniu funduszu hedgingowego typu OFFSHORE, w którymś z rajów podatkowych ? oprócz stanu delaware i terytorium USA.

Nie. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
andyopole    345
3 godziny temu, karina napisał:

Ogromne dzieki ...

 

Mam pisac dalej? 

PS. Chyba powinnam sie przeprowadzic do jakiegos stanu gdzie moglabym dostac marihuane w celach leczniczych... 

 

Jest taki stan. To Oregon, wspaniały klimat, no humid, no bloody wind, no snow shoveling. Marycha legalna a coś ostatnio coś mi się o uszy obilo  że za posiadanie twardych prochow też nie będą karać.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
andyopole    345
2 godziny temu, katlia napisał:

Colorado wita :) i nawet nie wymaga zeby palic ta mj w celach leczniczych

Oj Katlia! Nie podbieraj mi Kariny!   :D

  • Upvote 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Booking.com

A czy mógłbym prosić o krótkie info jak wygląda obecnie sytuacja z wizami H2B? Czy pracodawcy ściągają ludzi z Polski czy tylko z państw znajdujących się blisko US? Ostatnia oferta na H2B jaką widziałem w PL to hardcorowy wyjazd na Alaskę do przetwórni ryb do zapieprzu 16 godzin dziennie 7 dni w tygodniu...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
katlia    150

Blisko US? Nie, bo ogromne liczby pracownikow H2B to Azjaci, glownie Hindusi. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
sly6    0

Karina ten chłopak ma wiadomości od rodziców i tego się trzyma jesli chodzi o wyjazd i numer SSN. Bo im się udalo,udaje to i mi sie uda. Podobnie tutaj ludzie piszą.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

3 godziny temu, katlia napisał:

Blisko US? Nie, bo ogromne liczby pracownikow H2B to Azjaci, glownie Hindusi. 

Nie mylisz wizy H2B z wizą H1B? Z tego forum kojarzę, że firmy informatyczne z US ściągają masę ludzi z Indii na wizach H1B. Ja tymczasem pytam o H2B czyli dla "temporary non-agricultural workers".

Często w artykułach o tej wizie przewijają się pracownicy z biednych państw na południe od Stanów, stąd też ta wzmianka o nich.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
karina    1
8 godzin temu, SuperTraveller napisał:

A czy mógłbym prosić o krótkie info jak wygląda obecnie sytuacja z wizami H2B? Czy pracodawcy ściągają ludzi z Polski czy tylko z państw znajdujących się blisko US? Ostatnia oferta na H2B jaką widziałem w PL to hardcorowy wyjazd na Alaskę do przetwórni ryb do zapieprzu 16 godzin dziennie 7 dni w tygodniu...

 

Krotko wyglada to tak: koszty wizy H2B + procedury + kto wie czy i tak przyznadza Ci te wizy = jesli pracodawcy nie musza, nikt sie w to nie bawi.. 

 

Problem jest w tym, ze cale mnostwo ludzi, ktorzy starali sie o H2B, krotko po przekroczeniu granicy (i otrzymaniu SSN) po prostu znikalo (czytaj: szlo szukac lepiej platnej pracy). I tak Urzad imigracyjny jak i Dep Pracy wymyslili sobie, ze jest to na pewno wina pracodawcow.. I tym to sposobem tak jest wszystko zaostrzone, ze jesli kiedys oplacalo sie robic 3 wizy H2B np. na construction, tak teraz nie oplaca sie robic nawet 5 wiz, chyba, ze ktos naprawde nie moze nikogo znalezc (bo i tak nie masz gwarancji, ze te 5 osob beda u Ciebie pracowac). Dlatego masz np. lowienie ryb na Alasce albo wycinka i sadzenie drzew albo cos w tym stylu. 

Nam tez sie to nie oplaci robic - naprawde. Ja wole wziac 3 inne sprawy, zrobie od reki, wiem, ze zrobilam co mialam zrobic, a nie zabawa z Dep Pracy gdzie pomysly urzednikow sa wrecz szokujace, pozniej dochodzi immigration (tam tez maja nowe wytyczne + mnostwo pomyslow, ktore wykorzystuja) .. nope. Jesli mam 10 osob na H2B - jest to gra warta swieczki. Dla mniejszej liczby ludzi - pracodawca wchodzi w naprawde duze koszty, bo prawnik bedzie liczyl za kazda kartke papieru, za kazda odpowiedz na pytanie urzednika itd. Niektore duze firmy maja adwokata w firmie na etacie - wtedy to robi sens. 

Generalnie H2B jest nazywane legalna droga wjazdu do nielegalnego pozniej zostania do USA (SSN jest w pakiecie). 

Od 2 lat nie mam do czynienia z H2B, nie znam nikogo kto robil cokolwiek gdzie byly sciagane osoby z Polski. Ryby na Alasce sa slynne, bo tam juz totalnie nikt nie chce jechac  oni maja zawsze przyznawane wizy H2B. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Łukasz90    13

Szczerze napisze to jako absolwent studiów:NIE. Nie byli by zainteresowani. Moja koleżanka wróciła ostatnio ze spotkania o prace , odmówiono jej po tym jak powiedziała ile chce zarabiać.... Próbowałem ustalić ile walnęła , zrobiła awanturę i nie chciała się przyznawać .Ale ustaliłem 13500zł...przy czym NIE MIAŁA WYROBIONYCH ŻADNYCH UPRAWNIEŃ DO ZAWODU OPRÓCZ STUDIÓW. A kwotę jaka zażądała była jakby miała wszystkie i co najmniej 10 lat doświadczenia w zawodzie.

Ludzie w Polsce powariowali z tego dobrobytu.

Za to ja jeżeli miałbym blade pojęcie o CNC to bym pojechał. Ale mój jedyny kontakt z tym ustrojstwem to zaproszenie na pokaz jakiejś super nowoczesnej maszyny CNC. Jeżeli to jest stan w którym taki zarobek nie oznacza mieszkania na ulicy i jedzenia ze śmietników to dla mnie wszystko jest ok. Ale takich jak ja jest naprawdę niewielu...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Dziękuję Karino za odpowiedź.

Wobec tego co napisałaś dziwne wydaje się, że wszystkie 66 tys. wiz zostało wykorzystane + jeszcze przyznano 15 tys. dodatkowych z tydzień temu. Zastanawiam się jak pracodawcy znajdują chętnych, w internecie bardzo ciężko jest znaleźć jakiekolwiek ogłoszenia.

Zanim się trafi jakaś sensowna okazja to ja już będę za stary na takie wyjazdy i życie sobie ułożę... :P

Edytowane przez SuperTraveller

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Jackie    1
47 minut temu, Łukasz90 napisał:

Ludzie w Polsce powariowali z tego dobrobytu.

 

Nie tylko w Polsce. Nie lubię uogólnień i nie znoszę stereotypowego narzekania na "millennials" ale młode pokolenie ma naprawdę wysokie wyobrażenie o sobie. Od kołyski im się wmawia jacy to są "special" i mają totalnie w doopie poprzewracane. Doszło do tego że moja szefowa nie chce zatrudniać młodych pielęgniarek, bo wciąż narzekają że każe im się robić brudną robotę a one przecież nie po kończyły studia żeby babrać się w odchodach. Obrażają się że nie są brane pod uwagę przy awansach i urządzają awantury że "zmusza się" je do pracy w weekendy, a one przecież "mają życie poza szpitalem."

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
andyopole    345

Każdy nowy pracownik, który trafi pod moje skrzydla dowiaduje się ze w moim USBanku szukają dyrektora, jeśli maja ochote to droga wolna... Pomaga.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
vlade    62
7 minut temu, andyopole napisał:

Każdy nowy pracownik, który trafi pod moje skrzydla dowiaduje się ze w moim USBanku szukają dyrektora, jeśli maja ochote to droga wolna... Pomaga.

A ci, których ja znam, z Polski, polecieliby tam złożyć aplikacje.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
katlia    150
1 godzinę temu, Jackie napisał:

Obrażają się że nie są brane pod uwagę przy awansach 

A to moze dlatego, ze przecietnie maja jakies $30,000 dlugow?

 

1 godzinę temu, Jackie napisał:

urządzają awantury że "zmusza się" je do pracy w weekendy, a one przecież "mają życie poza szpitalem."

No ja to popieram...  sama zasuwalam 24/7, w weekendy, Boze Narodzenie, Thankgiving... i po co? Po to zeby moj szef dostal nastepny milionowy bonus? Po to zeby dostal nastepne akcje warte $100,000, a ja, jako salaried employee nie dostaje nic? Nie chce byc klotliwa, ale mi sie podoba podejscie mlodych ludzi ze nie chca byc wykorzystywani. Widzieli jak to skonczylo sie w pokoleniu ich rodzicow, i mowia, no thanks... 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Jackie    1
51 minut temu, katlia napisał:

A to moze dlatego, ze przecietnie maja jakies $30,000 dlugow? 

 

Awansują pielęgniarki które nadają się do awansu. Starsze i bardziej życiowo doświadczone pielęgniarki też mają szkole długi. Dla wielu z nich pielęgniarstwo to druga kariera.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Jackie    1
52 minuty temu, katlia napisał:

No ja to popieram...  sama zasuwalam 24/7, w weekendy, Boze Narodzenie, Thankgiving... i po co? Po to zeby moj szef dostal nastepny milionowy bonus? Po to zeby dostal nastepne akcje warte $100,000, a ja, jako salaried employee nie dostaje nic? Nie chce byc klotliwa, ale mi sie podoba podejscie mlodych ludzi ze nie chca byc wykorzystywani. Widzieli jak to skonczylo sie w pokoleniu ich rodzicow, i mowia, no thanks... 

 

Niestety, pacjenci mają w nosie czy jest weekend czy święto. Szpital jest 24/7 i ktoś musi w nim pracować żeby inni nie umarli. Taka to już praca bedside nurse. Wiedziały na co się decydowały. To nie tajemnica że musimy miesięcznie pracować 3 dni weekendowe i co drugie święto, dowiadują się o tym gdy aplikują o pracę.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz


×