Skocz do zawartości

Recommended Posts

ilya_    35

Komu i po co zalezy tak mocno na zniesieniu wiz ? 
[temat zalozony na podstawie innego tematu na forum] 


Mozna odniesc wrazenie , ze bardziej na sprawie zniesienia obowiazku wizowego zalezy polakom tu w US niz w PL. Moze rodziny w US chca posciagac innych czlonkow rodzin z PL do roboty. Czy na prawde tak jest jak ludzie pisza / mowia , ze Polakom w US / NYC / Chicago / inne niesamowicie na tym zalezy i sa tym zainteresowani ? Podobno Polacy w Chicago byli zadowoleni i calowali Trumpa po rekach niemalze jak o tym wspomnial na jakims przedwyborczym spotkaniu.

Czy jest tak, ze np jakis tam Pan Stefan z Greenpointu czy inny Mieczyslaw z Chicago chodza i nie moga sie doczekac zniesienia wiz. Zalozmy oczywiscie, ze Oni sa legalnie, ze wszystkimi dokumentami. Raczej wiadome jest, ze kto bedie chcial ich odwiedzic z PL to takowa promese otrzyma bez problemu, albo ja dostanie bez problemu w przyszlosci bo co tu kombinowac.

 

Czy to tylko kielbasa wyborcza dla pewnej spolecznosci ? Bardzo ludzie z wszelakich organizacji polonijno / politycznych nakrecaja ten temat. 

 

A w PL ? Kto chce zniesienia wiz. Wg mnie na pewno ludzie co sa niedoinformowani w tej kwestii. Czyli domagaja sie zniesienia wiz bo mysla, ze beda mogli przyjechac i pracowac bez problemu. Przeciez to tylko znosi obowiazek pojscia do ambasady. Ilekroc jakis prezydent US odwiedza PL na 100 % w jakis mediach mozna znalezc informacje dt. zapytania o wizy, czy prezydent zapyta o wizy,  czy beda zniesione wizy ? Tak jest zawsze.


Moze na forum sa osoby z US / PL / inne, ktore chca zniesienia albo nie chca ? Dlaczego ? Jaka jest Wasza opinia ? 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

cee    44

Dokładnie jak piszesz imo. Większość z tych chcących zniesienia wiz tak naprawdę nie ogarnia o co dokładnie chodzi. Na pewno jeśli chodzi o tych którzy mieszkają w pl. Nieraz już tłumaczyłem że ewentualne zniesienie wiz, a w zasadzie nie zniesienie tylko włączenie do programu vwp, to nie zezwolenie na swobodny przepływ ludzi, pozwolenie na pracę itp. Większość myśli że to się otworzy drugie Schengen ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Natomiast ja się często spotykam z opinią "bo cała europa lata do stanów kiedy chce a my nie". Żeby było śmieszniej najczęściej na obowiązek wizowy narzekają ci, którzy wiedzą że nigdy się nie wybiorą do US. Wychodzi na że członkostwo w VWP to swego rodzaju elita do której chcą dołączyć zakompleksieni ludzie, mądrzejsi wolą żeby było tak jak jest, a szczerzy i uczciwi mają to w tyłku.

  • Upvote 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

cee    44

Tak to też jest częsty argument. Ale przez to jesteśmy wyjątkowi :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
kzielu    333

Mi to zasadniczo zwisa - rodzina ktora jutro do mnie przyjezdza w dwo i pol tygodniowe odwiedziny dostala wizy bez absolutnie zadnych problemow.

Jezeli PL byloby w VWP to zaoszczedzilo by to kosztow, chodzenia do ambasady itp aczkolwiek od tego pojscia jeden raz na 10 lat nic im sie nie stanie...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Zuza007    17

Nie mam problemu z koniecznością występowania o promesę wizową. Co prawda nie jest to mały koszt (znam przyjemniejsze sposoby wydawania pieniędzy ;)), ale tak jak napisał Kzielu, raz na 10 lat to nie tragedia. Przykre jest jednak, że kwota (nie oszukujmy się, dla przeciętnego Polaka, znacząca), która w przypadku otrzymania promesy jest jakoś tam uzasadniona, w przypadku odmowy przepada. To trochę boli...

Wśród argumentów, które słyszałam od przeciwników wiz (promes) najczęstszym "nie będę się prosił - to upokarzające". No cóż, nie ma obowiązku jeżdżenia do USA ...:P

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Toma    2

Rozmawiałem kiedyś z kolegą Czechem i mówił , że fajnie że mamy Visy ( promesy ) ,bo choć w małym stopniu, ale jesteśmy jakoś tam weryfikowani.
Miał przypadek, ze poleciał i kilku znajomych z którymi leciał nie wpuszczono. Oczywiście nas tez mogą nie wpuścić, ale przy tamtych okazało się że kiedyś siedzieli dość długo ( pewnie pracowali ) no i nie wpuścili. A więc, kasa za bileciki poszły w kosmos.
Tak jak ktoś już napisał, te 160 $ na 10 lat, to nie jest dużo, chyba że ktoś na prawdę nie ma za dużo pieniędzy, chce pojechać coś zwiedzić i na tym zakończyć w życiu przygodę z USA . A jeszcze jak leci cała rodzina.
No cóż .. na to nic nie poradzimy, Skoro mają takie przepisy, trzeba do nich się dostosować i nie kombinować, a życie stanie się prostsze :)

  • Upvote 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
vlade    62

A dla mnie ma znaczenie, szczególnie w świetle tego co w innym watku było, ze Polska tworzy specjalne warunki pobytu dla amerykanów wbrew ogólnym przepisom europejskim. Mozna się oszukiwać, ze to deszcz pada jak na ciebie plują, ale niestety jesteśmy traktowani jako obywateli drugiej kategorii, mimo ze statystyki przekroczeń pobytu są porównywalne z biedniejszym krajami UE, a które są w VWP. I osobiście strasznie mnie boli te wiernopoddańcze stanowisko kolejnych polskich rządów na wszelakich płaszczyznach.

Tak, zgadzam się, ze uzyskanie wizy turystycznej nie jest zadnym problemem, dopóki np nie musisz tego zrobić dla 70 letniej matki, która nie ma komputera. Ze dwa dni zmarnowałem, żeby ustalić dane członków rodziny którzy nie żyją od kilkudziesięciu lat, a wymaganych w DS no i jak jej wydruk dostarczyć. Jedno z jej pytań - czy może laskę zabrać do ambasady. A jeszcze zdjęcie musiała zrobić, dobrze ze fotograf mailem je wysyła. Jest to upierdliwe i członek UE i NATO, który jako jedyny stal obok amerykanów kiedy ci co najgorsze odwalali i okłamywali cały świat nie powinien być do tego zmuszany. 

Oczywiste jest, ze w przypadku przyjęcia Polski do VWP obroty LOTu  zwiększa się tymczasowo, bo będzie woził ludzi w te i nazad tym samym samolotem. Ale wieść gminna się szybko rozniesie, ze VWP to nie Schengen i wszystko się unormuje. 

  • Upvote 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Amy    5

Mi to tez zwisa moja cala rodzina dostala wizy, byla juz kilka razy w odwiedzinach bez problemow. Rozumiem, ze sa to jakies koszty wizy 160$ chyba no, ale jak nie mamy takiej kwoty to moze lepiej podrozowac po Europie, taniej ;)

Edytowane przez Amy

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

haneczka019    61
7 minut temu, Amy napisał:

Mi to tez zwisa moja cala rodzina dostala wizy, byla juz kilka razy w odwiedzinach bez problemow. Rozumiem, ze sa to jakies koszty wizy 160$ chyba no, ale jak nie mamy takiej kwoty to moze lepiej podrozowac po Europie, taniej ;)

Tu raczej w większości przypadków jak mniemam, nie chodzi o to, że ktoś nie ma takiej kwoty, tylko, że może zapłacić i nic w zamian nie otrzymać ;)

  • Upvote 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
maciopa    67

Ja osobiście jestem oczywiście za objęciem Polski programem Visa Waiver, z jednego powodu - wypełniasz ESTA, płacisz 10 USD, za potwierdzenie przeciwwskazań kolejne 4 i kupujesz bilet. ESTA ważna jest przez dwa lata. Jeśli ktoś chce polecieć 1 - 2 razy w życiu, albo pojawiła się super promocja na loty do USA (tak jak np w zeszłym tygodniu Air Berlin - 2 dni promocji na już - LA - 1900 zł/osobę/2 strony lub SF - 2000 zł) a Ty nie masz promesy turystycznej w paszporcie - krew może zalać. Szczególnie, że czas oczekiwania na rozmowę w Ambasadzie to obecnie 3 tygodnie. Owszem można stwierdzić - trzeba było wyrabiać szybciej - no ale prawo obowiązujące do niedawna stwierdzało, że jeśli od upłynięcia ważności promesy nie minęły 24 miesiące, a ubiegamy się o tą samą kategorię i w tej samej lokalizacji - wysyłało się paszport do Ambasady i nie trzeba było się pojawiać na rozmowie. W ramach zacieśniania przyjacielskich stosunków z Polską - skrócono nam ten okres do 12 miesięcy...
Odnośnie upierdliwości wniosku wizowego - hmm jest upierdliwy jak każdy wniosek wizowy - i jeśli nie zmieniasz pracy do chwilę to w sumie nie ma tam pytań o nr buta ciotki Marysi :)

Odnośnie kwoty za rozpatrzenie wniosku wizowego - w moim odczuciu jest to kwota za wysoka jak na polskie realia, szczególnie jak ktoś zamierza polecieć z 5 osobową rodziną. Jasne - 160 USD w stosunku do kosztów biletu + hotele + wypożyczenie auta + wstęp na atrakcje, nie wydaje się dużo ALE 160 USD x 6, przy założeniu że 4 z tych osób już więcej tam nie pojadą... (przedmiotowe oczywiście w zestawieniu z kosztami ESTA).

Owszem - korzyści (z prawnego punktu widzenia) posiadania promesy wizowej jest więcej niż przy podróżowaniu w ramach programu VWV ale - komu potrzebny 180 dniowy pobyt turystyczny w USA (z możliwością przedłużenia o kolejne 180 dni)? Komu, kto przyjeżdża wyłącznie turystycznie do USA przydatna jest możliwość AoS? Jedyną, niezaprzeczalną korzyścią promesy jest oczywiście prawo do odwołania się od decyzji funkcjonariusza CBP dot. odmowy wjazdu na teren USA.   

Pytanie do @ilya_ - niniejszy temat pojawił się w związku z końcowym etapem kwalifikacyjnym Polski do VWV czy to zbieg okoliczności?

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
1 godzinę temu, maciopa napisał:

Ja osobiście jestem oczywiście za objęciem Polski programem Visa Waiver, z jednego powodu - wypełniasz ESTA, płacisz 10 USD, za potwierdzenie przeciwwskazań kolejne 4 i kupujesz bilet.

 

 

I ESTA gwarantuje wjazd na teren US ? Szanse są takie same jak u tych z wymogiem wizowym . Polak pójdzie raz na 10 lat, wyda 160$, czyli 16$ na rok. Dla przykładu Niemiec na ESTA wyda 14$ raz na dwa lata, czyli 70$ w przeciągu dziesięciu lat. Na ESTA raczej dostaniesz zielone światło w systemie (na "wizie" w placówce dyplomatycznej), ale niekoniecznie na granicy. W większości przypadków negatywnych Polak jest stratny 160$ lub 160$ plus koszt biletu, a Niemiec 14$ lub 14$ plus koszt biletu. Do tego Polak na bilecie może raczej stracić raz, a Niemiec pięć razy. Nie jestem pewien, ale raczej Polakowi wychodzi taniej.

Edytowane przez quarterback87

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Booking.com

vlade    62
1 minutę temu, quarterback87 napisał:

 Polak pójdzie raz na 10 lat, wyda 160$, czyli 16$ na rok. Dla przykładu Niemiec na ESTA wyda 14$ raz na dwa lata, czyli 70$ w przeciągu dziesięciu lat. 

Tylko Niemiec jak chce to sobie może B2 zrobic, nic nie stoi na przeszkodzie. Polak takiego wyboru nie ma.

  • Upvote 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
BBerry    1

Ja jestem ciekawa jakby zniesli promesy wizowe dla polakow, to jak wiele wiecej by bylo zawrocen z granicy do Polski...

  • Upvote 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
ilya_    35
Dnia 8/7/2017 o 12:24, maciopa napisał:

 

Pytanie do @ilya_ - niniejszy temat pojawił się w związku z końcowym etapem kwalifikacyjnym Polski do VWV czy to zbieg okoliczności?

 

zbieg okolicznosci :)

 

5 godzin temu, BBerry napisał:

Ja jestem ciekawa jakby zniesli promesy wizowe dla polakow, to jak wiele wiecej by bylo zawrocen z granicy do Polski...

Sadze , ze zawrocenia wzrosly by moze o jakis maly procent, nieduzo. Natomiast prawdopodobnie wzroslyby przesiedzenia wiz. Na tej podstawie program ruchu bezzwizowego bylby zakonczony bardzo szybko. 

  • Upvote 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

BBerry    1
27 minutes ago, ilya_ said:

Sadze , ze zawrocenia wzrosly by moze o jakis maly procent, nieduzo. Natomiast prawdopodobnie wzroslyby przesiedzenia wiz. Na tej podstawie program ruchu bezzwizowego bylby zakonczony bardzo szybko. 

Generalnie mysle ze Polska nie jest gotowa na taki bezwizowy ruch, a szkoda. Bo jak bedzie duzo przesiedzen wiz, to wtedy znowu skonczy sie loteria zielonej karty dla Polakow.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
vlade    62
25 minut temu, BBerry napisał:

Generalnie mysle ze Polska nie jest gotowa na taki bezwizowy ruch, a szkoda. Bo jak bedzie duzo przesiedzen wiz, to wtedy znowu skonczy sie loteria zielonej karty dla Polakow.

Jest akurat dokładnie na odwrót, możliwość uczestniczenia obywateli danego państwa w DV zależy tylko od ilości przyznanych wiz imigracyjnych w ostatnich 5 latach.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
BBerry    1
7 minutes ago, vlade said:

Jest akurat dokładnie na odwrót, możliwość uczestniczenia obywateli danego państwa w DV zależy tylko od ilości przyznanych wiz imigracyjnych w ostatnich 5 latach.

Dzieki za info. Pamietam jak PL przez wiele lat byla niedopuszczona do loterii ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
ilya_    35
Dnia 8/7/2017 o 13:58, quarterback87 napisał:

I ESTA gwarantuje wjazd na teren US ? Szanse są takie same jak u tych z wymogiem wizowym . Polak pójdzie raz na 10 lat, wyda 160$, czyli 16$ na rok. Dla przykładu Niemiec na ESTA wyda 14$ raz na dwa lata, czyli 70$ w przeciągu dziesięciu lat. Na ESTA raczej dostaniesz zielone światło w systemie (na "wizie" w placówce dyplomatycznej), ale niekoniecznie na granicy. W większości przypadków negatywnych Polak jest stratny 160$ lub 160$ plus koszt biletu, a Niemiec 14$ lub 14$ plus koszt biletu. Do tego Polak na bilecie może raczej stracić raz, a Niemiec pięć razy. Nie jestem pewien, ale raczej Polakowi wychodzi taniej.

obliczenia obliczeniami, ale czy polak, niemiec czy inny poleci tak czesto do US turystycznie ? 3,4 razy da sie zwiedzic wszystko na jednej 10 letniej promesie. Te 160 usd w tej skali to chyba nic.

Nawet ludzie co maja rodziny w US nie lataja rok w rok. Trzeba byc na prawde zdesperowanym aby tu przylatywac i siedziec bez celu. No chyba ze do roboty. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
maciopa    67

Odnośnie overstayers polecam lekturę:

https://www.dhs.gov/sites/default/files/publications/Entry and Exit Overstay Report%2C Fiscal Year 2016.pdf

"An estimated 629,000 visitors to the United States — just over 1 percent of all travelers — remained in the country at the end of last year after overstaying their visas as students, workers or tourists (...)"

Ryzyko "przesiedzenia" czasu pobytu w przypadku krajów objętych programem Visa Waiver wynosi mniej niż 1%. 

@ilya_ generalnie nie chodzi o 160 USD per se, ale o fakt konieczności wypełniania aplikacji, zakładania konta w celu zapłacenia i umówienia się na wizytę, samą wyprawę do Warszawy/Krakowa, odstanie w kolejce (wraz ze wszystkim perturbacjami w Konsulacie), rozmowę, czas oczekiwania na paszport - gdy de facto, podczas rzeczywistych wyjazdów turystycznych, prawdopodobieństwo zawrócenia z granicy osoby korzystającej z dobrodziejstw programu Visa Waiver jest mniejsze niż osób z krajów wizowanych :)

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
rynr    5
Dnia 7.08.2017 o 18:24, maciopa napisał:

Pytanie do @ilya_ - niniejszy temat pojawił się w związku z końcowym etapem kwalifikacyjnym Polski do VWV czy to zbieg okoliczności?

Pytanie do pytania :) - coś się dzieje w tej sprawie? Ja z moją historią jednak wolałbym pójść do konsulatu niż lecieć 10h w niepewności :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Lx13    46
13 godzin temu, ilya_ napisał:

obliczenia obliczeniami, ale czy polak, niemiec czy inny poleci tak czesto do US turystycznie ? 3,4 razy da sie zwiedzic wszystko na jednej 10 letniej promesie. Te 160 usd w tej skali to chyba nic.

Nawet ludzie co maja rodziny w US nie lataja rok w rok. Trzeba byc na prawde zdesperowanym aby tu przylatywac i siedziec bez celu. No chyba ze do roboty. 

Nie mierz wszystkich swoją własna wyimaginowana miara. Moja żona np lubi sobie co 2-3 miesiące posiedzieć w południowo zachodniej Florydzie i popatrzeć bez celu na zachód słońca. 

Znam spora grupę osób co lubią sie zabawić w weekend w Nowym Jorku a także osoby kochające NBA które regularnie latają na mecze. USA to nie tylko jakaś tam rodzina czy robota...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
rzecze1    141
32 minuty temu, Lx13 napisał:

Znam spora grupę osób co lubią sie zabawić w weekend w Nowym Jorku a także osoby kochające NBA które regularnie latają na mecze. USA to nie tylko jakaś tam rodzina czy robota...

Second that. W Polsce takie praktyki nie sa jeszcze zbyt czeste bo bilety na inne kontynenty sa ciagle ekstremalnie drogie w porownaniu do mediany i dominanty zarobkow i niewiele osób moze sobie na powyzsze "fanaberie" pozwolic, ale zdarza sie to coraz czesciej. Na Zachodzie natomiast ceny lotow to nawet dla slabo zarabiajacych ludzi sa drobne.

Wyobrazcie sobie, ze zarabiajac 1800zl miesiecznie za lot do USA placicie maksymalnie 400zl, a w promocji 250zl. Czy nie latalibyscie czesto?

Nie mowiac juz o biznesmenach zapelniajacych samoloty.

Jedyna szanse na WVP stracilsmy za czasow Busha i slawnego wyjatku "10%", wtedy zostalo pozamiatane na dlugi czas i nie ma co sie ludzic. Dopoki przecietny Kowalski nie bedzie mogl sobie pozwolic na wyjazd do USA 2 razy w roku bez nadwyrezania domowego budzetu, i dopoki bedzie sie temu Kowalskiemu oplacac dorabianie na czarno, dopoty bedziemy poza VWP.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Lx13    46

Ludzie zarabiający 1800zl powinny skupić sie na oglądaniu USA w YouTube. Sorry, taka prawda.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
rzecze1    141

A zeby dac dobry przyklad wizyt na B1/B2 w oparciu o powyzszy raport, ktory zreszta omawialismy szczegolowo w innym watku, to powiem, ze Hiszpanow  (do ktorych w Unii sie czesto porownujemy) przyjechalo do USA w 2016 roku 940 tysiecy. Polakow - 176 tysiecy. O dwoch milionach Niemcow czy prawie 5 milionach Brytyjczykow nie ma juz nawet co wspominac...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz


×