Skocz do zawartości
MeganMarkle

Ciąża a po wygranej w DV lottery

Recommended Posts

Pozwolę sobie założyć nowy wątek bo nigdzie na forum nie znalazłam podobnego przypadku a bardzo mnie to nurtuje... Zostałam wylosowana w DV-2018 i czekam na rozmowę w ambasadzie która ma odbyć sie w grudniu. Wyjazd z mężem i córką planowaliśmy na kwiecień. Co w przypadku jesli teraz (przed wyjazdem)  okaże się, że jestem w ciąży?? Rozumiem ze dziecko nienarodzone w żadnych papierach widnieć nie musi bo prawnie nie istnieje - zgadza sie? Natomiast zastanawia mnie jak to rozegrać - wylecieć w ciąży i rodzic juz na miejscu? Czy to wpłynie jakoś na GC dla mnie i mojej rodziny? Czy lecieć a potem wracać urodzić do Polski? Kosztowo pewnie wyjdzie znacznie taniej tylko logistycznie ciężkie do zrobienia biorąc pod uwagę latanie w ciąży i z małym dzieckiem przez ocean 2 razy a potem z powrotem z niemowlakiem :/ do tego ryzyko ze odbiorą mi GC bo nie siedzę w US... wiem ze jest opcja białego paszportu ale to zajmuje czas a ciąża nie będzie czekać. Jak to najlepiej rozegrać?? Ktoś coś?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

5 minut temu, MeganMarkle napisał:

Pozwolę sobie założyć nowy wątek bo nigdzie na forum nie znalazłam podobnego przypadku a bardzo mnie to nurtuje... Zostałam wylosowana w DV-2018 i czekam na rozmowę w ambasadzie która ma odbyć sie w grudniu. Wyjazd z mężem i córką planowaliśmy na kwiecień. Co w przypadku jesli teraz (przed wyjazdem)  okaże się, że jestem w ciąży?? Rozumiem ze dziecko nienarodzone w żadnych papierach widnieć nie musi bo prawnie nie istnieje - zgadza sie? Natomiast zastanawia mnie jak to rozegrać - wylecieć w ciąży i rodzic juz na miejscu? Czy to wpłynie jakoś na GC dla mnie i mojej rodziny? Czy lecieć a potem wracać urodzić do Polski? Kosztowo pewnie wyjdzie znacznie taniej tylko logistycznie ciężkie do zrobienia biorąc pod uwagę latanie w ciąży i z małym dzieckiem przez ocean 2 razy a potem z powrotem z niemowlakiem :/ do tego ryzyko ze odbiorą mi GC bo nie siedzę w US... wiem ze jest opcja białego paszportu ale to zajmuje czas a ciąża nie będzie czekać. Jak to najlepiej rozegrać?? Ktoś coś?

Jak urodzisz w PL to dziecko nie bedzie obywatelem USA. Aby bylo obywatelem usa bedziesz musiala go sponsorowac. Jesli sie myle to prosze o poprawienie bo nie jestem co do tego przekonany

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Wiem, że nie będzie obywatelem ale czy to znaczy że będzie problem by ze mną wjechało do US?Nie zostawię przecież w PL niemowlaka samego żeby go ze stanów sponsorować.... :/ a jesli rodzic w US to jak to zrobić by nie zbankrutować??

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Teraz, MeganMarkle napisał:

Wiem, że nie będzie obywatelem ale czy to znaczy że będzie problem by ze mną wjechało do US?Nie zostawię przecież w PL niemowlaka samego żeby go ze stanów sponsorować.... :/ a jesli rodzic w US to jak to zrobić by nie zbankrutować??

Proponuje urodzic na raty :-). A tak serio to nie mam zielonego p;ojecia. Nigdy sie czyms takim nie interesowalem. Dziecku tez potrzebna jest chyba wiza

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

O ile dobrze kojarzę - jeżeli urodzisz przed wylotem a po otrzymaniu wizy - ambasada da dziecku wizę (upewnij się).

Jeżeli wrócisz do Polski żeby urodzić to będziesz musiała sponsorować.

Kwestia porodu w US a dokładnie kosztów - welcome to the USA.  Przygotuj $20-$30k - chyba że będziesz miała ubezpieczenie które to częściowo pokryje.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Zależy jeszcze jak zaawansowana jest ciąża. Myśmy byli wylosowani w DV-2017. Rozmowa na wrzesień. W wakacje okazało się, że spodziewamy się dziecka. Żona nie zrobiła badań, głównie RTG. Dostaliśmy odroczenie sprawy. Dziecko nam się urodziło w styczniu 2017. Jakoś tak luty/marzec zrobiliśmy badania dla młodego i żony, dopisaliśmy młodego do wniosku o GC i w czerwcu wylecieliśmy razem. 

Natomiast warte jest też rozważenia to co napisał "stars & stripes". Urodzenie dziecka tutaj na terytorium USA to pewne i natychmiastowe obywatelstwo. Niestety obywatel obywatelowi nie równy. Przez naturalizację też dostaniesz obywatelstwo, ale prezydentem to już twoje dziecko nie będzie :) i z tego co słyszałem, choć nie wiem na ile to prawda to obywatelstwo przez naturalizację ma możliwość zniesienia, a to przez urodzenie nie ma możliwości, że zabiorą, chyba, że się sama zrzekniesz. Pytanie tylko czy dziecko Ci kiedyś podziękuje za to, czy nie bardzo. Chociaż nic nie wskazuje jak na razie, żeby za 25 lat USA miało nie być nadal potęgą i krajem bądź co bądź większego dobrobytu, ale kto wie, u nas w końcu dobra zmiana.

W kwestii porodu to tak "kzielupisał, aczkolwiek nie jestem pewien czy jak przyjedziecie tutaj jako świeżo upieczeni emigranci i nie załatwicie sobie jakiegoś medicare w zależności od stanu to poród nie będzie za darmo. Ja załatwiłem na początku medical, bo pierwsza praca to była part-time za coś około $1500/miesiąc i bez problemu dostaliśmy i młody tam miał jakieś darmowe wizyty itp. ale na szczęście byliśmy raz i więcej nie trzeba było, bynajmniej trzeba chyba ostrożnie z całą tą służbą zdrowia tutaj, bo pierwsze co jak idziesz z dzieckiem to lekarza to chcą Ci go szczepić na wszystko i wszystkim, a w opcji taniego ubezpieczenia to dostajesz najtańsze i najstarszych generacji szczepionki. Dokładnie to moja żona to ogarnia te tematy bo się czymś podobnym zawodowo zajmuje. Bynajmniej była zniesmaczona i się nie zgodziła na te ich "shooting", więc trzeba uważać.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Dzięki bardzo za tego posta Nixie. Powiedz mi, jak to było dokładnie z tym odroczeniem sprawy? Czy to dopiero na rozmowie u konsula nastąpiło? Przełożyli wam jakby rozmowę na luty/marzec mimo Żr loteria 2017 zamyka sie 30.09.2017? Czy tez byliście jakby po rozmowie i tylko o te badania sie rozbiło? Wiza wobec czego była na 6m dopiero od badań, czyli de facto do sierpnia/września?

to chyba najlepsze wyjście z sytuacji by było.... opcja z obywatelstwem dla dziecka jest kusząca, ale chciałabym jednak najdłużej jak sie da w ciąży i niemowlakiem być w Polsce, ze względu na socjal i koszty. Plus w ciąży pracy w US nie znajdę raczej... 

Edytowane przez MeganMarkle

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
9 minut temu, MeganMarkle napisał:

Dzięki bardzo za tego posta Nixie. Powiedz mi, jak to było dokładnie z tym odroczeniem sprawy? Czy to dopiero na rozmowie u konsula nastąpiło? Przełożyli wam jakby rozmowę na luty/marzec mimo Żr loteria 2017 zamyka sie 30.09.2017? Czy tez byliście jakby po rozmowie i tylko o te badania sie rozbiło? Wiza wobec czego była na 6m dopiero od badań, czyli de facto do sierpnia/września?

to chyba najlepsze wyjście z sytuacji by było.... opcja z obywatelstwem dla dziecka jest kusząca, ale chciałabym jednak najdłużej jak sie da w ciąży i niemowlakiem być w Polsce, ze względu na socjal i koszty. Plus w ciąży pracy w US nie znajdę raczej... 

Na rozmowę do ambasady poszliśmy z kompletem dokumentów we wrześniu 2016, ale bez badań mojej żony. W ambasadzie wszystkie dokumenty przyjęli, kasę pobrali i w związku z tym, że żona nie dostarczyła kompletu dokumentów (a ona została wylosowana) dostaliśmy takie pismo, że jak zrobi badania to ma dostarczyć je z tym pismem. Odroczenie nie masz na jakiś konkretny termin. Po prostu sprawa została otwarta i będzie tak otwarta aż dostarczysz dokumenty, albo aż do września i przepadnie. Jak już się młody urodził to zadzwoniłem albo napisałem do ambasady - już nie pamiętam i zgłosiłem, że nam się syn urodził, to odblokowali nam formularz DS-260 i tam wpisaliśmy młodego. Potem zrobiliśmy badania de facto wszyscy bo moje też przepadły i żona sama je dostarczyła razem z dokumentami młodego do ambasady osobiście - tak po prostu bez umawiania się, tylko zadzwoniliśmy że chce osobiście, to powiedzieli, żeby przyjechać kiedy che i pokazać ten papier strażnikowi przy wejście. No i przywiozła stamtąd trzy "wyjazdowe teczki" ważne na pół roku od badań czyli tak jakoś do sierpnia/września właśnie. 

Rozumiem Twoje dylematy - masz co rozkminiać. Ze swojej perspektywy mogę tylko powiedzieć, że warto spróbować. Zobaczyć ten kraj i sprawdzić samemu co jest stereotypem a co nie. Będziesz się kiedyś śmiać w towarzystwie jak ludzie wokół będą podniecać o USA jakby to nie wiadomo było, kraina mlekiem i miodem... ;) Obojętnie czy tutaj zostaniesz czy wrócisz do PL zawsze będzie co wspominać, a dziecku zawsze będziesz mogła mówić w trudnych sytuacjach życiowych, "Człowieku, Ty nie dasz rady? Jeszcze roku nie miałaś/eś, to w USA już bylaś/eś rezydentem, a teraz z takimi pierdołami sobie nie poradzisz?" :) 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Kurczę, bardzo fajnie wam sie udało... gdyby to odroczenie to była pewna opcja to bym się nie martwiła.. My na wyjazd do stanów jesteśmy zdecydowani na 100%, tyle ze koszty porodu w US są przerażajace. Twoja żona jak sądzę póki była w Polsce to pobierała macierzyński - kiedy przestała? Czy w momencie stania sie rezydentem US traci sie automatycznie prawo do pobierania świadczeń z PL? Ten macierzyński to jednak spory argument za rodzeniem w PL - w US złamanego centa nikt mi nie na dziecko plus po porodzie zaraz do pracy trzeba wracać :-/ a jaka jest szansa ze moje dziecko będzie chciało kiedyś zostać prezydentem US? :P

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

to zalezy w jakim stanie mieszkasz i jakie sa Twoje zarobki. Jesli przekroczysz prog to koniec z pewnymi ulgami.

a jesli chodzi o macierzyński to pamiętaj o skarbówce w USA.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Booking.com

8 godzin temu, MeganMarkle napisał:

Kurczę, bardzo fajnie wam sie udało... gdyby to odroczenie to była pewna opcja to bym się nie martwiła.. My na wyjazd do stanów jesteśmy zdecydowani na 100%, tyle ze koszty porodu w US są przerażajace. Twoja żona jak sądzę póki była w Polsce to pobierała macierzyński - kiedy przestała? Czy w momencie stania sie rezydentem US traci sie automatycznie prawo do pobierania świadczeń z PL? Ten macierzyński to jednak spory argument za rodzeniem w PL - w US złamanego centa nikt mi nie na dziecko plus po porodzie zaraz do pracy trzeba wracać :-/ a jaka jest szansa ze moje dziecko będzie chciało kiedyś zostać prezydentem US? :P

Czy nam się udało? Nie wiem. Po prostu nie podeszliśmy do tematu loterii i wygranej jak do "zbawienia", tylko jak do zdobycia możliwości poznania, zdobycia doświadczenia, doszlifowania języka, który nigdy nie był moja mocna stroną (i chyba nigdy nie będzie). Stąd nie było żadnego ciśnienia, że coś musimy. Jakby nam nie dali tych wiz to nie, trudno, byśmy nie pojechali. Z reszta nadal mam taka filozofię, jak tutaj coś nie spasuje to się pakuje bo mam gdzie wracać i tam mnie zawsze wpuszcza bo nie mają prawa nie, konstytucja mi to gwarantuje (póki co ;). Niestety albo i stety Amerykaninem to ja się w swoim życiu już się nie stanę. Prawda jest taka że urodziłem się, i że umrę Polakiem, choćbym nie wiem jak się starał. A tutaj jak na razie jestem "tylko" rezydentem, więc sobie jak na razie tutaj "tylko" żyje, pracuje, zarabiam, nawet już coś oszczędzam. Taka moja filozofia, taki "deal" tu mam że tak powiem, ale to przecież USA, kolebka wszelkich biznesów nieprawdaż? Może się to komu wydawać dziwne, czy może nawet irytujące dla tych co nie wygrali a tak bardzo chcą, ale wierzcie lub nie perspektywa się zmienia z czasem i sytuacjami życiowymi. Jestem tu wprawdzie dopiero albo i już pół roku, i zdążyłem już poobserwować życie, nasłuchałem się też już różnych opowieści. Oczywiście wielu ludziom tu się udało, wiedzie się i jest dobrze, ale jest też niestety "ciemna strona" tej mocy. Są również i tacy co życiem przypłacili tą "przygodę" i jest ich wielu. Spotykałem też już ludzi na różnego rodzaju wizach pracowniczych naukowych, którzy borykają się z takimi problemami natury egzystencjalnej a nawet zahaczającej o zdrowotne, aż trudno uwierzyć. Zarówno prości ludzie bez jakiegoś szczególnego wykształcenia jak i Ci "wysoko" kształceni, zdawało by się inteligentni, poukładani...  i nie tylko polaków oczywiście, żeby było jasne.

Zasiłek macierzyński masz prawo pobierać gdziekolwiek jesteś. Możesz nawet pracować na urlopie macierzyńskim o ile nie zaniedbujesz obowiązku opieki. Oczywiście masz też obowiązek rozliczenia się z tego ze skarbówkami jak sly6 to ładnie ujął. W momencie stania się rezydentem nie tracisz żadnych przywilejów ani obowiązków bycia Polakiem, po prostu dochodzą ci nowe przywileje jak i obowiązki, z tą różnicą że tutaj jesteś rezydentem, a w PL obywatelem. Niestety jakkolwiek na to się nie spojrzy to tak jest. Każdy sam musi sobie postawić odpowiedni znak (< > = ) w tym równaniu w miejscu pytajnika: obywatel ? rezydent

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Tak skoro temat zszedł trochę na egzystencjalne tory, pozwolę sobie na mały offtopic. Może to trzeba będzie przenieść gdzie indziej jak się dyskusja rozwinie, zostawiam to Adminom do decyzji :)

To forum jak żadne inne miejsce nadaje się do poruszania takich tematów, stąd pozwólcie, że się z Wami podzielę:

 

Uważam że to co Wojtek robi warto wypromować. IMHO jako Polacy naprawdę powinniśmy być równie dumni że swojego narodu (nie mylić z polityką) co na przykład Amerykanie czy Niemcy. Mamy bogatą wspaniałą historię i kulturę, jesteśmy zdolnym pracowitym narodem. Szkoda że któreś pokolenie z kolei rozrzuca się po świecie nie dlatego aby zobaczyć, tylko żeby godnie żyć. Jestem jak najbardziej za tym żeby jak najwięcej Polaków zwiedzało i oglądał świat od USA po Japonię, ale w celu budowania własnego podwórka, a nie cudzych... Tak naprawdę to do tzw. "standardów zachodnich" brakuje nam tak niewiele, ale jednak widocznie za dużo skoro od kilku pokoleń nie możemy temu podołać. Potrzebujemy jedynie trochę więcej życzliwości uśmiechu i wyrozumiałości, większego profesjonalizmu w pracy, nie tylko w instytucjach typu szpitale, urzędy, szkoły, ale także w firmach prywatnych tego brakuje nie raz, no i wyższych pensji, czyli mniejszego sknerstwa właścicieli firm i rządzących. Ot tyle i będzie lepiej nawet niż na całym zachodzie, bo będzie lepszy socjal, więcej urlopu, no i bądź co bądź jak na razie brak zamachów... Pewnie to wszystko są jakieś pozostałości jeszcze po socjalizmie, szczególnie w szpitalach, urzędach. No ale ile można czekać, chyba już by się to mogło zmienić, a nie być w ciągu zmieniania?

A co, Wy o tym myślicie?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Oj, to forum to chyba nie jest dobre miejsce na to :P Tu raczej wszyscy chcą opuścić nasz kraj i nie wracać. Piszesz "potrzebujemy jedynie więcej życzliwości, wyrozumiałości" itp... otóż wg mnie to nie jest "jedynie" cwaniactwo, zawiść, ksenofobia to są nasze kluczowe charakterystyki niestety jako narodu i nie wierze że kiedykolwiek sie zmienimy. Ja osobiście byłam wielką patriotką, zakochana w Polsce, kulturze itp, ale wszystko sie zmieniło w ostatnich latach - to w którą stronę idzie nasz kraj przekonało mnie, że nie ma co czekać i trzeba próbować gdzie indziej. Wszyscy się zachwycają że w Polsce teraz lepiej niż na zachodzie - czy aby na pewno? Media lansują przejaskrawiony obraz (i nie mowię tu nawet o TVPiS ale o normalnych mediach), a nasz kraj politycznie zmierza w kierunku znalezienia się w pozycji Białorusi raczej, naród sie podzielił i nikt juz ze sobą nie rozmawia, coraz więcej nienawiści, coraz mniej tolerancji... Nikt nie widzi i nie docenia że tu gdzie jesteśmy jesteśmy w dużej mierze dzięki UE i gdy ona się rozpadnie (lub sami z niej wyjdziemy, lub nas wyrzucą bo o to sie prosimy) to staniemy sie co najwyżej kolejnym satelitą Rosji i zacznie sie równia pochyla w dół... I owszem w US tez nie jest idealnie, ale mając okazje na legalny wyjazd nie zamierzam nadal siedzieć w tym kraju i próbować zawracać Wisle kijem.. To tylko mój prywatny punkt widzenia oczywiście :)

  • Upvote 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Cytując Piłsudskiego: "Naród wspaniały, tylko ludzie k*****" :)

Sam uciekłem do Niemiec, kraju który według polskich nacjonalistów niedługo upadnie przez tzw "multikulti". Rzeczywistość wygląda jednak inaczej, ludzie są tu jacyś bardziej zadowoleni z życia, bardziej otwarci, bardziej tolerancyjni i żyje się na dużo wyższym poziomie. Nie mówię, że jest idealnie ale kraj ten ma wiele cech których moim zdaniem brakuje w Polsce. Najważniejsz jednak, że "Polska wstaje z kolan" i od władzy są odsuwani "zdrajcy". :D

Edytowane przez Amek

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
6 godzin temu, nixie napisał:

Uważam że to co Wojtek robi warto wypromować. IMHO jako Polacy naprawdę powinniśmy być równie dumni że swojego narodu (nie mylić z polityką) co na przykład Amerykanie czy Niemcy. Mamy bogatą wspaniałą historię i kulturę, jesteśmy zdolnym pracowitym narodem. Szkoda że któreś pokolenie z kolei rozrzuca się po świecie nie dlatego aby zobaczyć, tylko żeby godnie żyć. Jestem jak najbardziej za tym żeby jak najwięcej Polaków zwiedzało i oglądał świat od USA po Japonię, ale w celu budowania własnego podwórka, a nie cudzych... Tak naprawdę to do tzw. "standardów zachodnich" brakuje nam tak niewiele, ale jednak widocznie za dużo skoro od kilku pokoleń nie możemy temu podołać. Potrzebujemy jedynie trochę więcej życzliwości uśmiechu i wyrozumiałości, większego profesjonalizmu w pracy, nie tylko w instytucjach typu szpitale, urzędy, szkoły, ale także w firmach prywatnych tego brakuje nie raz, no i wyższych pensji, czyli mniejszego sknerstwa właścicieli firm i rządzących. Ot tyle i będzie lepiej nawet niż na całym zachodzie, bo będzie lepszy socjal, więcej urlopu, no i bądź co bądź jak na razie brak zamachów... Pewnie to wszystko są jakieś pozostałości jeszcze po socjalizmie, szczególnie w szpitalach, urzędach. No ale ile można czekać, chyba już by się to mogło zmienić, a nie być w ciągu zmieniania?

A co, Wy o tym myślicie?

Tak i nie. Wiele razy pisalem o tym ze wyjechalem nie po to zeby "godnie zyc" w PL zylem calkiem godnie i nie bylo to cos zupelnie niemozliwego... Zawsze tez pisalem ze polakiem bede bede bez wzgledu na to co sie dalej stanie (stad nie zmienialem imienia / nazwiska przy obywatelstwie bo uwazam ze to jest raczej zabawne), tu zreszta wielokrotnie mi wytykano ze probuje zobrzydzic ziemie obiecana dziesiatka zdesperowanych ludzi liczacych na GC z loterii...

Niemniej jednak kilka nowych przemyslen :

- Na sile wciskanie swojej dumy narodowej i historii wszedzie gdzie sie da wyglada troche malomiasteczkowo (IMHO) i charakteryzuje ludzi z krajow o jakims kompleksie mniejszosci...

- Jak Megan wyzej napisala - w obecnej sytuacji w kraju to chyba trudno normalnemu czlowiekowi wytrzymac. Zyje sie pewnie nie tak zle, ale ta propaganda zywcem wyjeta z czasow komunizmu ubliza komukolwiek o wspolczynniki inteligencji wyzszego niz u ziemniaka.

- Paradoksalnie w US sytuacja jest troche podobna - a w jednym i drugim kraju zmiany polityczne pokazaly dokladnie jak wyglada przekroj spoleczenstwa - jednego i drugiego. I to nie niestety jest problem - dopoki ludzie nie beda normalni to i kraj nie bedzie normalny. A i jeden i drugi jest od tego baaaardzo daleko.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
8 minut temu, Amek napisał:

Cytując Piłsudskiego: "Naród wspaniały, tylko ludzie k*****" :)

Sam uciekłem do Niemiec, kraju który według polskich nacjonalistów niedługo upadnie przez tzw "multikulti". Rzeczywistość wygląda jednak inaczej, ludzie są tu jacyś bardziej zadowoleni z życia, bardziej otwarci, bardziej tolerancyjni i żyje się na dużo wyższym poziomie. Nie mówię, że jest idealnie ale kraj ten ma wiele cech których moim zdaniem brakuje w Polsce. Najważniejsz jednak, że "Polska wstaje z kolan" i od władzy są odsuwani "zdrajcy". :D

Smierc zdrajcom narodu !  (zeby bylo jasne wszyscy emigranci sie do nich zaliczaja) 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
21 minutes ago, kzielu said:

- Jak Megan wyzej napisala - w obecnej sytuacji w kraju to chyba trudno normalnemu czlowiekowi wytrzymac. Zyje sie pewnie nie tak zle, ale ta propaganda zywcem wyjeta z czasow komunizmu ubliza komukolwiek o wspolczynniki inteligencji wyzszego niz u ziemniaka.

- Paradoksalnie w US sytuacja jest troche podobna - a w jednym i drugim kraju zmiany polityczne pokazaly dokladnie jak wyglada przekroj spoleczenstwa - jednego i drugiego. I to nie niestety jest problem - dopoki ludzie nie beda normalni to i kraj nie bedzie normalny. A i jeden i drugi jest od tego baaaardzo daleko.

Mi sie wydaje, ze czasem po prostu ciezko zaakceptowac, ze ktos moze myslec inaczej niz my. I to sie odnosi zarowno jednej jak i drugiej strony konfliktu w obu przypadkach.
Malo zdrowego rozsadku, zeby wpasc na to, ze kazdy ma swoje zdanie i swoja opinie.
Ja staram sie szanowac ludzi za konkretne rzeczy, a nie za poglady polityczne i w zasadzie nigdy sie z nikim nie kloce i lubie sie z wiekszoscia ludzi, ktora poznaje. 

Szkoda, ze w Polsce tak nie ma... Chociazby przyklad wczorajszego derbowego meczu GKS - Ruch i tej nienawisci ''kibicow'' do siebie. Ja jakos chodzilem i nadal chodze jak jestem w kraju na mecze obu i zyje :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
8 minut temu, AdamZ napisał:

Mi sie wydaje, ze czasem po prostu ciezko zaakceptowac, ze ktos moze myslec inaczej niz my. I to sie odnosi zarowno jednej jak i drugiej strony konfliktu w obu przypadkach.
Malo zdrowego rozsadku, zeby wpasc na to, ze kazdy ma swoje zdanie i swoja opinie.
Ja staram sie szanowac ludzi za konkretne rzeczy, a nie za poglady polityczne i w zasadzie nigdy sie z nikim nie kloce i lubie sie z wiekszoscia ludzi, ktora poznaje. 

Szkoda, ze w Polsce tak nie ma... Chociazby przyklad wczorajszego derbowego meczu GKS - Ruch i tej nienawisci ''kibicow'' do siebie. Ja jakos chodzilem i nadal chodze jak jestem w kraju na mecze obu i zyje :D

Pewne rzeczy nie powinny podlegac dyskusji. Nie mozna _zaakceptowac_ nietolerancji i rasizmu. Koniec kropka. I to jest problem - ten drugi punkt widzenia cofa cywilizacje wstecz.

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

No właśnie, tymczasem w naszym kraju (mowię tu o PL) akurat rasizm i nietolerancja ma sie świetnie a obecny rząd dodatkowo jeszcze zaostrza sprawę... Ja osobiście się juz dusze i marze o wyjeździe. I nie zależnie od tego co sie dzieje w US teraz (a dzieje się tez nieciekawie - patrz Trump jako prezydent) to jednak long-term widzę lepsza przyszłość dla moich dzieci w US niż w PL...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Godzinę temu, MeganMarkle napisał:

No właśnie, tymczasem w naszym kraju (mowię tu o PL) akurat rasizm i nietolerancja ma sie świetnie a obecny rząd dodatkowo jeszcze zaostrza sprawę... Ja osobiście się juz dusze i marze o wyjeździe. I nie zależnie od tego co sie dzieje w US teraz (a dzieje się tez nieciekawie - patrz Trump jako prezydent) to jednak long-term widzę lepsza przyszłość dla moich dzieci w US niż w PL...

A ja tego nie jestem pewien. O ile w PL PIS jest partia czysto socjalistyczna (ironiczne jest to ze zbudowali swoja sile na walce z "komuna") i mimo wszystko jakos tam spoleczenstwu (wydaje sie) pomoga - oczywiscie tylko po to zeby utrzymac wladze, nie dlatego ze takie maja przekonania to w US w tej chwili wszystko idzie w strone krwiozerczego kapitalizmu - i ile trudno bylo mnie posadzic o jakiekolwiek socjalistyczne poglady, to prawda jest taka ze system polityczny w US to jedna gigantyczna korupcja a ludzie nie licza sie zupelnie. Kosmiczne ceny opieki zdrowotnej, lekow czy wyksztalcenia powoduje ze zyc sie bedzie coraz gorzej - i znowu iroczne jest to ze ludzie z powodu swojej frustracji takim stanem rzeczy zaglosowali na czlowieka ktory bedzie robil dokladnie odwrotnie od ich oczekiwan - obiecal zmiany, tylko juz dokladnie dociekac jakie to sie wyborcom nie chcialo (inna sprawa ze zostali tez w dziecinny sposob oszukani). 

I jeszcze zeby bylo jasne - nie pisze dlatego ze mi sie nie udalo i jestem tym sfrustrowany - zyje mi dobrze, ludzie ktorzy sa w okolo sa wporzo (poza tym ze OH jest republikanskie i idiotow tu na peczki) i naprawde nie moge narzekac. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
4 godziny temu, MeganMarkle napisał:

Oj, to forum to chyba nie jest dobre miejsce na to :P Tu raczej wszyscy chcą opuścić nasz kraj i nie wracać. Piszesz "potrzebujemy jedynie więcej życzliwości, wyrozumiałości" itp... otóż wg mnie to nie jest "jedynie" cwaniactwo, zawiść, ksenofobia to są nasze kluczowe charakterystyki niestety jako narodu i nie wierze że kiedykolwiek sie zmienimy. Ja osobiście byłam wielką patriotką, zakochana w Polsce, kulturze itp, ale wszystko sie zmieniło w ostatnich latach - to w którą stronę idzie nasz kraj przekonało mnie, że nie ma co czekać i trzeba próbować gdzie indziej. Wszyscy się zachwycają że w Polsce teraz lepiej niż na zachodzie - czy aby na pewno? Media lansują przejaskrawiony obraz (i nie mowię tu nawet o TVPiS ale o normalnych mediach), a nasz kraj politycznie zmierza w kierunku znalezienia się w pozycji Białorusi raczej, naród sie podzielił i nikt juz ze sobą nie rozmawia, coraz więcej nienawiści, coraz mniej tolerancji... Nikt nie widzi i nie docenia że tu gdzie jesteśmy jesteśmy w dużej mierze dzięki UE i gdy ona się rozpadnie (lub sami z niej wyjdziemy, lub nas wyrzucą bo o to sie prosimy) to staniemy sie co najwyżej kolejnym satelitą Rosji i zacznie sie równia pochyla w dół... I owszem w US tez nie jest idealnie, ale mając okazje na legalny wyjazd nie zamierzam nadal siedzieć w tym kraju i próbować zawracać Wisle kijem.. To tylko mój prywatny punkt widzenia oczywiście :)

 

Godzinę temu, MeganMarkle napisał:

No właśnie, tymczasem w naszym kraju (mowię tu o PL) akurat rasizm i nietolerancja ma sie świetnie a obecny rząd dodatkowo jeszcze zaostrza sprawę... Ja osobiście się juz dusze i marze o wyjeździe. I nie zależnie od tego co sie dzieje w US teraz (a dzieje się tez nieciekawie - patrz Trump jako prezydent) to jednak long-term widzę lepsza przyszłość dla moich dzieci w US niż w PL...

@MeganMarkle podpisuję się dwoma rękoma pod tym co napisałaś. I to są w pigułce główne powody naszej decyzji o zmianie adresu ;) 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
3 hours ago, kzielu said:

A ja tego nie jestem pewien. O ile w PL PIS jest partia czysto socjalistyczna (ironiczne jest to ze zbudowali swoja sile na walce z "komuna") i mimo wszystko jakos tam spoleczenstwu (wydaje sie) pomoga - oczywiscie tylko po to zeby utrzymac wladze, nie dlatego ze takie maja przekonania to w US w tej chwili wszystko idzie w strone krwiozerczego kapitalizmu - i ile trudno bylo mnie posadzic o jakiekolwiek socjalistyczne poglady, to prawda jest taka ze system polityczny w US to jedna gigantyczna korupcja a ludzie nie licza sie zupelnie. Kosmiczne ceny opieki zdrowotnej, lekow czy wyksztalcenia powoduje ze zyc sie bedzie coraz gorzej - i znowu iroczne jest to ze ludzie z powodu swojej frustracji takim stanem rzeczy zaglosowali na czlowieka ktory bedzie robil dokladnie odwrotnie od ich oczekiwan - obiecal zmiany, tylko juz dokladnie dociekac jakie to sie wyborcom nie chcialo (inna sprawa ze zostali tez w dziecinny sposob oszukani). 

I jeszcze zeby bylo jasne - nie pisze dlatego ze mi sie nie udalo i jestem tym sfrustrowany - zyje mi dobrze, ludzie ktorzy sa w okolo sa wporzo (poza tym ze OH jest republikanskie i idiotow tu na peczki) i naprawde nie moge narzekac. 

A ja Ci powiem, że ja wolę ten krwiożerczy kapitalizm od socjalizmu, sto razy! :) Przynajmniej taki system promuje działanie i myślenie a nie siedzenie na dupie i branie zasiłków i socjala... Pewnie, że fajnie dostać te 500zl na dziecko tylko kto za to zapłaci?? My wszyscy z podatków, prędzej czy pózniej... nie ma siły, to sie nie może spiąć. Zamiast zachęcać ludzi do zakładania własnych biznesów i tworzenia miejsc pracy tako system tylko powiększa margines społeczny który coraz bezczelniej wyciąga łapę po więcej, bo czy się stoi czy się leży 2000 się należy. Już widział ten świat rożne eksperymenty, które pozwoliły sprawdzić w naturze co sie lepiej sprawdza - socjal czy kapitalizm: North Korea vs South Korea, NRD vs RFN itp... gdzie się lepiej żyje? Ja jestem zdecydowanym przeciwnikiem wtórnej komuny, którą nam teraz funduje PiS, nawet pomijając faszystowską otoczkę i pranie mózgów które nam fundują, to ten system po prostu gospodarczo sie nie sprawdza - to co wspólne/państwowe zawsze będzie niczyje, to co darmowe nigdy będzie motywować do wysiłku... taka juz ludzka natura. Także tego.. ja nadal wybieram Ohio :P notabene jest ono na mojej liście potencjalnych miejsc do zamieszkania w US ale to juz głownie zawodowo motywowane.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

A co do kosztów służby zdrowia - w Polsce tez juz płacimy słono żeby mieć porządna opiekę, raz z wlasnej pensji na ZUS a potem drugi raz prywatnie bo na ZUS nie ma co liczyć... :(

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz


×