Skocz do zawartości
jodi

Polskie jedzenie, kultura,rozrywka- za czym najbardziej tesknicie?

Recommended Posts

Zaczne trywialnie- mieszkam w okolicy Washington DC i wlasnie zdalam sobie sprawe, ze nie mozna niestety znalezc tutaj dobrego chleba...takiego prosto z pieca, goracego, pachnacego i z chrupaca skorka. Bardzo mi tutaj brakuje polskich piekarni. A Wam za czym sie teskni?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

6 minutes ago, andyopole said:

Mnie się za takim chlebem nie tęskni. Sam piekę.

Pieczesz na zakwasie czy drozdzach?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ja ogolnie tez przez jakis czas nie umialam znalezc dobrego chleba, wiec praktycznie sie odzwyczailam i chleb jem bardzo rzadko. Jak juz to kupuje w Aldiku taki chleb brazowy, pakowany kilka kromek. Nieraz na farmers market mozna znalezc calkiem fajny, dobry i chrupiacy chlebek. Wiadomo, nie taki dobry jak w Polsce, ale jak sie troche opiecze to tez calkiem smaczny.

Mi brakuje polskiego jedzenia tak od czasu do czasu. Nieraz sobie cos ugotuje, ale jednak to nie smakuje tak dobrze jak obiadek mamusi albo babci. Na szczescie mama teraz jest, wiec robi mi zapasy.  Najbardziej to mi brakuje jednak rodziny i znajomych. Inne rzeczy mozna latwo zastapic :) 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Do kupienia mam pod nosem wspaniały chleb. Generalnie nie jestem fanka polskiej kuchni, jest kilka potraw które lubię i nie potrzebuję do ich zrobienia specjalnych produktów niedostępnych w USA. Książki i filmy są do kupienia online. Wyjdę na niezłą zołzę bo ja właściwie to za prawie niczym nie tęsknię ;) Nie było mnie w Polsce już ponad 11 lat. Chętnie zobaczyłabm na żywo rodzinę i znajomych, i to chyba wsio.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
38 minut temu, jodi napisał:

Pieczesz na zakwasie czy drozdzach?

Na drozdzach, nie chce mi sie bawic z zakwasem. Probowalem kiedys ale ze jestem len i mam klopoty z systematycznoscia to nie dbalem o porzadne jego dokarmianie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

4 minuty temu, Jackie napisał:

Do kupienia mam pod nosem wspaniały chleb. Generalnie nie jestem fanka polskiej kuchni, jest kilka potraw które lubię i nie potrzebuję do ich zrobienia specjalnych produktów niedostępnych w USA. Książki i filmy są do kupienia online. Wyjdę na niezłą zołzę bo ja właściwie to za prawie niczym nie tęsknię ;) Nie było mnie w Polsce już ponad 11 lat. Chętnie zobaczyłabm na żywo rodzinę i znajomych, i to chyba wsio.

W Ciupagowie macie zupelnie inaczej, tam polskich sklepow w brod. Nie to co u nas, jeden polski sklepik na caly Oregon I kilka ruskich. Ruskie tez trzymaja troche polskich produktow.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
6 minut temu, andyopole napisał:

W Ciupagowie macie zupelnie inaczej, tam polskich sklepow w brod. Nie to co u nas, jeden polski sklepik na caly Oregon I kilka ruskich. Ruskie tez trzymaja troche polskich produktow.

 

W okolicy w której mieszkam nie ma polskich sklepów. Raz na jakiś czas pojadę do "Richa" po śliwki w czekoladzie i spirytus, bo z mężem mam wspólną pasję: robienie nalewek :) Tak poza tym to moje ulubione polskie potrawy (pierogi, gołąbki, krupnik, ogórkowa) można zrobić z produktów kupionych w zwykłym sklepie. Ogórki kiszę sama. Jak mi się zachce to zrobię sobie nawet własny twaróg. Raz kupiłam twaróg w polskim sklepie i był niezjadliwy, smakował jak plastik.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
4 minuty temu, Jackie napisał:

 

W okolicy w której mieszkam nie ma polskich sklepów. Raz na jakiś czas pojadę do "Richa" po śliwki w czekoladzie i spirytus, bo z mężem mam wspólną pasję: robienie nalewek :) Tak poza tym to moje ulubione polskie potrawy (pierogi, gołąbki, krupnik, ogórkowa) można zrobić z produktów kupionych w zwykłym sklepie. Ogórki kiszę sama. Jak mi się zachce to zrobię sobie nawet własny twaróg. Raz kupiłam twaróg w polskim sklepie i był niezjadliwy, smakował jak plastik.

Nalewka ze sliwek w czekoladzie? Rozumiem ze czekolade obgryzacie najpierw...   :P

Ja tez sam kisze ogorki i kapuste. Inne salatki w zalewie tez robie sam. Gotowego jedzenia poza pierogami, ktorych mi sie nie chce robic nie kupuje wcale. Pracuje krotko, do pracy wyjezdzam 7.15am w domu jestem 4.40pm wiec czasu jest mnostwo. Wole cos porobic niz "couch & potato".  Kupuje znaleziona w sklepie u meksykow bulgarska papryke, $5 za galonowy sloj, pyszna. Kto ze znajomych sprobuje jej u mnie od razu jedzie kupic do domu dla siebie. Wymysilem ze moglby to byc niezly "potlack" gdy sie idzie gdzies na tego typu impreze. Amerykanie przynosza torebke chipsow a ja sloj papryki....:D W sklepie u ruskich znalazlem marynowane grzybki, podpienki, prawdziwki. Kupuje czasem ale musze je poprawic przyprawami na polska modle. Ze dwa tygodnie temu dostala mi sie dynia, wzialem ja ze wzgledu na ziarenka ale nie bylo ich zbyt duzo. Nie mialem sumienia wywalic reszty do kompostu wiec pokroilem w kosteczke, doprawilem I zamarynowalem. Wyszlo 6 polgalonowych sloikow. Wczoraj otworzylem pierwszy do sprobowania. Mialem przyjaciol w gosciach to prawie wciagneli ten sloj na stojaco w kuchni.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

30 minutes ago, andyopole said:

Na drozdzach, nie chce mi sie bawic z zakwasem. Probowalem kiedys ale ze jestem len i mam klopoty z systematycznoscia to nie dbalem o porzadne jego dokarmianie.

My pieczemy na zakwasie :) Trochę zabawy i systematyczności - ale chleb pycha. Poza tym robimy sami majonez - bo ten tutejszy to po prostu chemia w ustach - mamy przepis na 3 minuty pracy  - majonez w blenderze :). Ostatnio też robiliśmy sami masło bo nam duża śmietana z Costco groziła przeterminowaniu - wyszło rewelacyjnie

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
20 minutes ago, Jackie said:

 

W okolicy w której mieszkam nie ma polskich sklepów. Raz na jakiś czas pojadę do "Richa" po śliwki w czekoladzie i spirytus, bo z mężem mam wspólną pasję: robienie nalewek :) Tak poza tym to moje ulubione polskie potrawy (pierogi, gołąbki, krupnik, ogórkowa) można zrobić z produktów kupionych w zwykłym sklepie. Ogórki kiszę sama. Jak mi się zachce to zrobię sobie nawet własny twaróg. Raz kupiłam twaróg w polskim sklepie i był niezjadliwy, smakował jak plastik.

A skąd masz mleko niepasteryzowane do twarogu? Próbowałem robić ale mleko niepasteryzowane to rzecz niemożliwa do znalezienia

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Godzinę temu, jodi napisał:

nie mozna niestety znalezc tutaj dobrego chleba...takiego prosto z pieca, goracego, pachnacego i z chrupaca skorka. 

W Whole Foods maja takie chleby, przewaznie francuzkie i wloskie i tym podobne. U mnie w normalnych supermarkecie (i w Costco) mozna kupic chleb z La Brea Bakery ktory sie dopieka w domu... wiec doslownie z pieca, goracy itp. 

Swietny temat, btw. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Booking.com

1 minutę temu, mcpear napisał:

.1/..Trochę zabawy i systematyczności - ale chleb pycha...

..2/  Poza tym robimy sami majonez - bo ten tutejszy to po prostu chemia w ustach

1/ no wlasnie!

2/ na szczescie mam w sklepiku dostepny majonez z Winiar a ze uzywam niewiele to wykonanie wlasnorecznie nie ma sensu.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
23 minuty temu, Jackie napisał:

 

z mężem mam wspólną pasję: robienie nalewek :) 

O! Podziel sie przepisem ulubionych. Ja tez uwielbialam kiedys robic nalewki, i powinnam do tego wrocic...

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
2 minuty temu, katlia napisał:

W Whole Foods maja takie chleby, przewaznie francuzkie i wloskie i tym podobne. U mnie w normalnych supermarkecie (i w Costco) mozna kupic chleb z La Brea Bakery ktory sie dopieka w domu... wiec doslownie z pieca, goracy itp. 

Swietny temat, btw. 

Niestety, za duzo w nich chemii. Gdy jestem na zakupach to departament z pieczywem omijam duzym lukiem bo nie znosze tego zapachu.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

2 minuty temu, mcpear napisał:

A skąd masz mleko niepasteryzowane do twarogu? Próbowałem robić ale mleko niepasteryzowane to rzecz niemożliwa do znalezienia

 

Nie musi być niepasteryzowane. Biorę pełnotłuste mleko i dodaję kwaśną smietanę oraz podpuszczkę którą kupuję w Whole Foods, ale jest też chyba do kupienia online.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
9 minut temu, mcpear napisał:

A skąd masz mleko niepasteryzowane do twarogu? Próbowałem robić ale mleko niepasteryzowane to rzecz niemożliwa do znalezienia

Kiedys tez sie w to bawilem. Teraz kupuje taki twarog "u meksykow", tam gdzie bulgarska papryke. Smakuje jak nasz.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
12 minutes ago, mcpear said:

My pieczemy na zakwasie :) Trochę zabawy i systematyczności - ale chleb pycha. Poza tym robimy sami majonez - bo ten tutejszy to po prostu chemia w ustach - mamy przepis na 3 minuty pracy  - majonez w blenderze :). Ostatnio też robiliśmy sami masło bo nam duża śmietana z Costco groziła przeterminowaniu - wyszło rewelacyjnie

Podzielisz sie przepisem na majonezik?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
6 minut temu, katlia napisał:

O! Podziel sie przepisem ulubionych. Ja tez uwielbialam kiedys robic nalewki, i powinnam do tego wrocic...

 

Nie mamy żadnego konkretnego przepisu, kierujemy się zasadą że owoce które puszczają b. dużo soku (np. wiśnie czy maliny) nie potrzebją dodatku wody, tylko spirytus i cukier. Bierzesz owoce, wkładasz do słoika, zalewasz spirytusem na ok. 1 cm i odstawiasz z ciemne miejsce na 6-8 tygodni, raz na dzień wstrząsając zawartością. Nie otwierac słoika! Po czym odlewasz spirytus, zasypujesz pozostałe w słoiku owoce cukrem i odstawiasz na kolejne 4 tygodnie, cukier jest higroskopjny i "wyciągnie" resztę soku. Mieszasz oba płyny i kosztujesz. Jak nalewka za mocna to mozna dodać ciut przegotwanej i schłodzonej wody i ew. dodać cukru. Ja się wstrzymuję z dodatkami do nalewka osiąga boskość po 4-6 miesiącach "przegryzania się." Maliny mają tyle soku że nie dodaję wody w ogóle.

Nalewka malinowa to nasz hit :) Ludzie nie wierzą że nie ma żadnych szucznych dodaktów zapachowych, pachnie bosko! I kolor przepiękny!

Robliśmy nalewki z różnych owoców, ale w planach mamy z mango i figową (z suszonych fig z odrobinką wanilii).

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
4 minutes ago, jodi said:

Podzielisz sie przepisem na majonezik?

Jasne: Jajko w całości, 250 ml oleju słonecznikowego (ciut więcej robi go bardziej sztywnym - jak wlejesz go za mało będzie "lejący"), łyżeczka musztardy, łyżka soku z cytryny, pół łyżeczki cukru, szczypta soli i trochę pieprzu. Wszystko wlewasz do naczynia wąskiego: jajko wpierw a olej na końcu. I wszystko traktujesz blenderem ręcznym na najwyższych obrotach przez 15-30 sekund zaczynając od dołu i idąc coraz wyżej. Gotowe. Nie ma konserwantów więc trzeba trzymać w lodówce - pewnie maksymalnie 5-7 dni. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
16 minutes ago, Jackie said:

 

Nie musi być niepasteryzowane. Biorę pełnotłuste mleko i dodaję kwaśną smietanę oraz podpuszczkę którą kupuję w Whole Foods, ale jest też chyba do kupienia online.

A jak to się tu nazywa? Rennet powder?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Teraz, mcpear napisał:

A jak to się tu nazywa? Rennet powder?

 

Ja kupuję w płynie z malutkiej buteleczce, ale na Amazon widze że jest też w tabletkach

https://www.amazon.com/s/ref=nb_sb_ss_i_6_6?url=search-alias%3Daps&field-keywords=liquid+rennet&sprefix=rennet%2Caps%2C168&crid=3FGV2NQQ0TSSK

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
10 minut temu, Jackie napisał:

Bierzesz owoce, wkładasz do słoika, zalewasz spirytusem

A spirytus gdzie/jak kupujesz?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
35 minut temu, andyopole napisał:

Nalewka ze sliwek w czekoladzie? Rozumiem ze czekolade obgryzacie najpierw...   :P

 

No ciut się zamotałam ;) A tak na marginesie to te sliwki są dodatkowo nadziewane marcepanem i są przepyszne!

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Teraz, katlia napisał:

A spirytus gdzie/jak kupujesz?

 

Tutaj w okolicach Chicago jest tylko i wyłącznie w polskich sklepach.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz


×