Skocz do zawartości
jodi

Polskie jedzenie, kultura,rozrywka- za czym najbardziej tesknicie?

Recommended Posts

13 minutes ago, andyopole said:

Przy takim stezeniu Szpirytusa to sie zadna bakteryja nie uchowa, Chyba najtwardszy GMO z Monsanto tez.:D

Dobre:-)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Tak wiec, reasumujac bo fajrant sie zbliza i bede sie pomalu przenosic z nicnierobieniem do domu.

Jak wynika z dyskusji na tym watku najbardziej czego nam brakuje to jadlo, napitki, biesiady I wieczorne Polakow rozmowy.

Ja to wszystko mam tutaj, kwestia organizacji. Trudniej z biesiadowaniem bo odkad przeprowadzilem sie na odlegla (25 mil od centrum metro Area)wies ciezko sie innym do mnie wybrac.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

bez przesady z tym chlebem :)  Whole foods, Panera bread czy nawet zwykły Giant maja dosc dobre wypieki. Zresztą w PL juz tak kolorowo nie jest i niestety coraz ciężej jest dostać dobre produkty. Teraz wszystko na ilość a nie na jakoś jak nawet kilka lat temu. 

Ja mam w kuchni dwie lewe ręce - ale od czasu do czasu piekę ten chleb. Nie ma nic prostszego a smakuje znakomicie. 

 

Wracając do tematu.  Najbardziej brakuje mi rodziny i przyjaciół, wszelkich imprez które mnie omijają ( wesela, chrzciny, imieniny czy nawet pogrzeby),  życia "ulicznego" i pieszych na chodnikach :) Kawiarenek z kawą serwowaną w filiżankach, letnich piwnych ogrodów.. gwaru miasta i zarówno jego zalet jak i wad ( korków, huku czy imprez, teatrów )

Jesteśmy.. a raczej byliśmy ludzmi dość aktywnymi i fakt faktem że w Polsce mieszkałam w miasteczku które miało dość wiele do zaoferowania i w weekendy zawsze bylo co robić - w lecie wycieczki piesze czy rowerowe, mnóstwo tras dla quadów czy crossów, pełno zbiorników wodnych - każdy znalazł coś dla siebie. 

Nawet w zimie było co robić, czy to łyżwy czy narty - w obrębie miasta mieliśmy kilka wyciągów ( może nie jakies super extra - ale pojeździć się jak najbardziej da) 

A tu... wylądowałam na wygwizdowie. Sąsiad z tyłu ma konie,  kilka domów w prawo jest krowia farma, a czasami śmierdzi tak że nie da się oddychać. Na okoliczne rozwalające się mobile i syf nie mogę patrzeć. Poza tym nie ma absolutnie żadnej rozrywki poza 20 letnim kinem ( w którym nic nie słychać) i outletami. 

O przepraszam - w lato jest plaża  z zielonym i zimnym oceanem oraz z obskurnym boardwalkiem śmierdzącym octem i olejem ze starych frytek... 

Ahhhh chyba dzisiaj mam zły dzień ;-/

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Z tym chlebem w Polsce to racja, jest coraz gorzej. U nas na wsi uchowala się tradycyjna piekarnia i gdy przyjeżdżam tylko tam kupuje chleb czy prawdziwe bułki z przedzialkiem. Natomiast opiekunka moich rodziców jest niezmotoryzowana i na zakupy chodzi do najbliższego marketu. Tam między innymi kupuje gotowy, pokrojony chleb, który po trzech dniach pokrywa się pieśnią. Okropne!

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
13 minut temu, agatenka napisał:

Ahhhh chyba dzisiaj mam zły dzień ;-/

Po to sa fora: zeby sie wyzalic albo vent. I rozumiem ze przeprowadzka z miasta gdzie sa atrakcje do miejsca gdzie ich nie ma, ale jest natomiast "obskurny boardwalk" i smrod od krow sasiada moze byc niemalym szokiem. Dlugo tam musicie wysiedziec, agentko?

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

A mi brakuje rogali marcinskich w listopadzie, jak tylko zlokalizuje biały mak to będę robić próbę wypieku. Nigdy nie pomyslałam, ze z wiekiem mi sie odmieni ale troche brakuje mi " wszystkich świętych" , zapalania lampek na cmentarzu i tych dziwnych pierników które sprzedają przed bramą :P Oczywiscie rodziny i przyjaciół to juz nie trzeba wspominać. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ja tesknie za polskimi wypiekami... uwazam ze ciastka w Polsce sa przewaznie znakomite (lepsze niz te francuzkie,) ciasta, torty, paczki wszystkie sa bardzo dobre.

Ale najbardziej to tesknie za zupami w Polsce. Ogorkowa, naprzyklad: przeciez to ambrozja :) I to zupy domowej roboty, nie zadne jakies dziwne wymyslone w restauracjach, ale dobry rosol, dobra pomidorowa, zurek, barszcz, grochowke... serio, tego mi brakuje i nigdzie nie znajduje takich dobrych zup jak w Polsce. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
22 minuty temu, katlia napisał:

Ja tesknie za polskimi wypiekami... uwazam ze ciastka w Polsce sa przewaznie znakomite (lepsze niz te francuzkie,) ciasta, torty, paczki wszystkie sa bardzo dobre.

Ale najbardziej to tesknie za zupami w Polsce. Ogorkowa, naprzyklad: przeciez to ambrozja :) I to zupy domowej roboty, nie zadne jakies dziwne wymyslone w restauracjach, ale dobry rosol, dobra pomidorowa, zurek, barszcz, grochowke... serio, tego mi brakuje i nigdzie nie znajduje takich dobrych zup jak w Polsce. 

Wpadnij kiedyś do mnie. Oprócz ogórkowej i pomidorowej za którymi nie przepadam, wszystkie pozostałe zupy są available. Nawet moje flaczki będą Ci smakowały.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

29 minut temu, katlia napisał:

Dobra: zupa u Andy kiedy bede w Oregonie. :)

 

Masz jak w Banku!

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
13 hours ago, agatenka said:

bez przesady z tym chlebem :)  Whole foods, Panera bread czy nawet zwykły Giant maja dosc dobre wypieki. Zresztą w PL juz tak kolorowo nie jest i niestety coraz ciężej jest dostać dobre produkty. Teraz wszystko na ilość a nie na jakoś jak nawet kilka lat temu. 

Agatenko- chyba bliskosc piekarni obok rodzinnego domu rozpiescila moje zmysly;-) Nadal pieka tam wysmienity chleb!  Byc moze to juz nieliczny wyjatek...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
13 hours ago, katlia said:

Ja tesknie za polskimi wypiekami... uwazam ze ciastka w Polsce sa przewaznie znakomite (lepsze niz te francuzkie,) ciasta, torty, paczki wszystkie sa bardzo dobre.

Ale najbardziej to tesknie za zupami w Polsce. Ogorkowa, naprzyklad: przeciez to ambrozja :) I to zupy domowej roboty, nie zadne jakies dziwne wymyslone w restauracjach, ale dobry rosol, dobra pomidorowa, zurek, barszcz, grochowke... serio, tego mi brakuje i nigdzie nie znajduje takich dobrych zup jak w Polsce. 

Ja bym dodala dodala tylko zupe szczawiowa - moja ulubiona! Czy w USA rosnie szczaw?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Booking.com

42 minuty temu, jodi napisał:

Ja bym dodala dodala tylko zupe szczawiowa - moja ulubiona! Czy w USA rosnie szczaw?

To jest Ameryka, tu jest wszystko?;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
9 minutes ago, andyopole said:

To jest Ameryka, tu jest wszystko?;)

Tylko trzeba wiedziec gdzie szukac. Np. Owoce kopru wloskiego do kiszenia ogorkow, w TX byly do kupienia w kwiaciarni :D

Edytowane przez Xarthisius

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
8 minut temu, Xarthisius napisał:

Owoce kopru wloskiego do kiszenia ogorkow, w TX byly do kupienia w kwiaciarni :D

 

LOL

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

1 godzinę temu, jodi napisał:

Ja bym dodala dodala tylko zupe szczawiowa - moja ulubiona! Czy w USA rosnie szczaw?

Tak -- nazywa sie sorrel, i mozna kupic ale w raczej bardziej wyspecjalizowanych sklepach.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
20 minut temu, andyopole napisał:

To jest Ameryka, tu jest wszystko?;)

 

To prawda, u mnie w okolicy swego czasu można nawet było kupić korzeń pietruszki. Potem zniknął, teraz jest tylko pasternak, choć ja uważam że w smaku są podobne i można jedno drugim zastąpić. Bez problemu można też u mnie kupić korzeń selera, korzeń chrzanu, buraki, a wiosną nawet botwina się trafia! Parę lat temu narzekałam że nie idzie kupić młodej kapustki. Teraz już można, naturalnie w sezonie, bo większość tych ewenementów jest lokalna. Takie np. węgierki też kupiłam i przerrobiłam na powidła, chyba sie już na forum chwaliłam ;) Mamy tu w Oak Park farmer's market, przez całe lato zajadałam się surową kalarepką, a mój mąż nawet "wynalazł" parę przepisów na wykorzystanie kalarepy w kuchni.

Moja mama po raz pierwszy spędzi z nami Boże Narodzenie. Ja od lat Wigilii nie obchodzę, ale tym razem zrobię wyjątek. Leniwa jestem ;) więc nie chce mi się kupować całej ryby na galaretę, skrobać, patroszyć itd., ale w moim WH już się dowiedziałam że mogę kupić gotowe filety a osobno cały worek głów i ości. Karpia nie ma, ale to i dobrze, bo ja karpia nie lubię. Teraz zachodzę w głowę z jakiej ryby galaretę zrobić.

Oboje z mężem jesteśmy niewierzący, ja z rodziny ateistów, mój mąz z ortodoksyjnej żydowskiej rodziny. Tym niemniej u mnie w rodzinnym domu zawsze się Boże Narodzenie obchodziło, bo sporo ładnych tradycji i większość rodziny i znajomych ma wolne w tym czasie więc można się zebrać i imprezować zajadając się potrawami których z reguły nie jada się kiedy indziej. Z kolei mój mąż ceni sobie tradycje Hanukkah i w związku z tym nasz dom w tym okresie to niezły misz-masz kulturowy zarówno pod względem wizualnym jak i jadalnym ;) Mąż po raz pierwszy miał choinkę w domu gdy zamieszkalismy razem i b. sie u to spodobało, zwłaszcza że pod nią są prezenty. Ale menora też musi być! :D Polubił też Christmas dinner, choć nalega że muszą być latkes (placki ziemniaczane) i brisket (mostek). Ja z kolei piekę polski sernik i robię perogi z kapustą i grzybami, choc w tym roku mam ochotę na zupę grzybową z łazankami.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
52 minuty temu, Xarthisius napisał:

Tylko trzeba wiedziec gdzie szukac. Np. Owoce kopru wloskiego do kiszenia ogorkow, w TX byly do kupienia w kwiaciarni :D

Koper wloski nie nadaje sie do kiszenia ogorkow.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
2 minuty temu, Jackie napisał:

 

To prawda, u mnie w okolicy swego czasu można nawet było kupić korzeń pietruszki. Potem zniknął, teraz jest tylko pasternak, choć ja uważam że w smaku są podobne i można jedno drugim zastąpić. Bez problemu można też u mnie kupić korzeń selera, korzeń chrzanu, buraki, a wiosną nawet botwina się trafia! Parę lat temu narzekałam że nie idzie kupić młodej kapustki. Teraz już można, naturalnie w sezonie, bo większość tych ewenementów jest lokalna. Takie np. węgierki też kupiłam i przerrobiłam na powidła, chyba sie już na forum chwaliłam ;) Mamy tu w Oak Park farmer's market, przez całe lato zajadałam się surową kalarepką, a mój mąż nawet "wynalazł" parę przepisów na wykorzystanie kalarepy w kuchni.

 

U mnie korzenia pietruszki w handlu nie ma, jest tylko nac. Przywiozlem sobie teraz z Polski nasionka i bede mial swoja. Seler owszem jest, i korzen i nac ale to nie to samo. Rowniez pasternak, ktorego u mnie nie brakuje tylko wygladem przypomina pietruszke, smakiem bardziej zblizony jest do marchewki, zreszta liscie maja niemal identyczne. Botwina, kapusta mloda, stara, ogorki na kiszenie, kalarepe mamy w ciaglej sprzedazy, no moze poza ogorkami, takie tylko w sezonie. Zawdzieczamy to pewnie licznej diasporze meksykanskiej, niemieckiej i "ruskiej".

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
5 minutes ago, andyopole said:

Koper wloski nie nadaje sie do kiszenia ogorkow.

Sacrílego! Moze mi jeszcze powiesz ze nie daje sie korzenia chrzanu i lisci debu?!

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
6 minut temu, Xarthisius napisał:

Sacrílego! Moze mi jeszcze powiesz ze nie daje sie korzenia chrzanu i lisci debu?!

Koper wloski ma posmak anyzu, to nijak nie pasuje do kiszonych ogorkow. Ale ... de gustibus non discutantum...

(lisci debu? nie dodaje)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
2 minutes ago, andyopole said:

Koper wloski ma posmak anyzu, to nijak nie pasuje do kiszonych ogorkow. Ale ... de gustibus non discutantum...

(lisci debu? nie dodaje)

Liscie debu? Ciekawe! Musze sprobowac, tym bardziej ze debow mam pod dostatkiem ;-)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
1 minute ago, andyopole said:

Koper wloski ma posmak anyzu, to nijak nie pasuje do kiszonych ogorkow. Ale ... de gustibus non discutantum...

(lisci debu? nie dodaje)

Dziwne, pies gryzl moje gusta i rodzinny przepis, ale nawet na polce w sklepie, ogorki kiszone Krakusa czy innej firmy zawsze sa z koprem...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
16 minut temu, Xarthisius napisał:

Sacrílego! Moze mi jeszcze powiesz ze nie daje sie korzenia chrzanu i lisci debu?!

 

Moja babcia dwała chrzan i koper, liści dębu nie, bo nie lubiliśmy, ale wiem że niektórzy lubią.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
7 minut temu, Xarthisius napisał:

Dziwne, pies gryzl moje gusta i rodzinny przepis, ale nawet na polce w sklepie, ogorki kiszone Krakusa czy innej firmy zawsze sa z koprem...

Oczywiscie ze z koprem, ale nie wloskim. Urwij sobie kiedys w sklepie kawalek badylka i sprobuj.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz


×