Skocz do zawartości
jodi

Polskie jedzenie, kultura,rozrywka- za czym najbardziej tesknicie?

Recommended Posts

1 minute ago, Jackie said:

No niezła cenka!:o Ja dokładnie nie pamiętam ile płacimy w polskim sklepie, ale na pewno nie tyle, bo pamiętałabym ;)

Towar luksusowy z zamorskiego kraju to i cena odpowiednia :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nawet u mnie jest French Bakery I jesli mi sie nie chce piec chleba, szczegolnie w upaly, wtedy kupuje ichni wyrob. Z calym szacunkiem ale do tego, ktory ja pieke zupelnie sie nie umywa. Jest zbyt kwasny jak dla mnie a polepszaczy to dodaja tyle ze chleb ma wiecej dziur niz ciasta.

Te wszystkie Organic breads sa rzeczywiscie nie najgorsze ale za maly chlebek trzeba dac $5+ I albo go zjesc za jednym posiedzeniem albo reszte zamrozic bo pozostawiony samopas na drugi dzien nadaje sie tylko do wbijania gwozdzi.

 

 

edit: ja place za funt maki +/- 35 centow, czyli na jedno pieczenie ok. $2.5, do tego drozdze tez ok. $2.5. Wody, soli nie licze bo to ulamki centow. Prad za godzine pieczenia, nie mam pojecia, niech bedzie $1. razem $6. Mam za to 6 bochenkow upieczonych w tzw. keksowkach.

No I smak - bezcenny.

Edytowane przez andyopole

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
12 minut temu, andyopole napisał:

ale za maly chlebek trzeba dac $5

 W Whole Foods mini boule francuzkiego lub wloskiego chleba kosztuje $1.75

Ale na pewno Twoje chleby sa lepsze. Wiadomo, domowej roboty, itp

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

23 minuty temu, katlia napisał:

Dziekuje... sluchaj, czy wiesz jak spiritus sie porownuje do Everclear? W sensie smaku/jakosci. 

 

Pojęcia nie mam, ale teraz chcę sama spróbować.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
29 minut temu, katlia napisał:

Dziekuje... sluchaj, czy wiesz jak spiritus sie porownuje do Everclear? W sensie smaku/jakosci. 

Polski jest zawsze albo ze zboza albo z ziemniakow, natomiast amerykanski nie wiadomo...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
36 minut temu, andyopole napisał:

Polski jest zawsze albo ze zboza albo z ziemniakow, natomiast amerykanski nie wiadomo...

 

Na etykiecie jest kolba kukurydzy, a producent wspomina jedynie że jest zrobiony z "grains."

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

3 minuty temu, Jackie napisał:

 

Na etykiecie jest kolba kukurydzy, a producent wspomina jedynie że jest zrobiony z "grains."

Bo dla nas zboze to zyto, pszenica, owies czy jeczmien.

Kukurydza to chyba tez trawa jak nasze zboza. Jednak jest roznica, tak jak pomiedzy maka pszenna czy zytnia a kukurydziana. Kiedys probowalem z taka eksperymentowac ale nic dobrego mi nie wyszlo.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
20 minutes ago, andyopole said:

Bo dla nas zboze to zyto, pszenica, owies czy jeczmien.

Kukurydza to chyba tez trawa jak nasze zboza. Jednak jest roznica, tak jak pomiedzy maka pszenna czy zytnia a kukurydziana. Kiedys probowalem z taka eksperymentowac ale nic dobrego mi nie wyszlo.

Nie bede udawal znawcy, czy konesera, ale przy 95% stezeniu w produkcji przemyslowej, to chyba nie ma wiekszego znaczenia czy uzyto ziaren najlepszych zboz z kraju nad Wisla, czy odpadow kukurydzianych z Midwest. "Czysty" produkt nie powinnien miec smaku, to nie bimber :)

edit: To tak jak z najlepszymi single maltami: do rozcienczania mozna uzywac wody tylko z tego samego zrodelka, ktore bylo uzyte podczas produkcji (jak ktos rozciencza ;-)). Gdzies chyba sie koncza zdolnosci kipera, a zaczyna PR 

Edytowane przez Xarthisius

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
46 minutes ago, Jackie said:

 

Na etykiecie jest kolba kukurydzy, a producent wspomina jedynie że jest zrobiony z "grains."

Szkoda, ze nie zamieszcaja informacji czy GMO czy nie..

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

1 minutę temu, jodi napisał:

Szkoda, ze nie zamieszcaja informacji czy GMO czy nie..

Przy takim stezeniu Szpirytusa to sie zadna bakteryja nie uchowa, Chyba najtwardszy GMO z Monsanto tez.:D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
13 minutes ago, andyopole said:

Przy takim stezeniu Szpirytusa to sie zadna bakteryja nie uchowa, Chyba najtwardszy GMO z Monsanto tez.:D

Dobre:-)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Tak wiec, reasumujac bo fajrant sie zbliza i bede sie pomalu przenosic z nicnierobieniem do domu.

Jak wynika z dyskusji na tym watku najbardziej czego nam brakuje to jadlo, napitki, biesiady I wieczorne Polakow rozmowy.

Ja to wszystko mam tutaj, kwestia organizacji. Trudniej z biesiadowaniem bo odkad przeprowadzilem sie na odlegla (25 mil od centrum metro Area)wies ciezko sie innym do mnie wybrac.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

bez przesady z tym chlebem :)  Whole foods, Panera bread czy nawet zwykły Giant maja dosc dobre wypieki. Zresztą w PL juz tak kolorowo nie jest i niestety coraz ciężej jest dostać dobre produkty. Teraz wszystko na ilość a nie na jakoś jak nawet kilka lat temu. 

Ja mam w kuchni dwie lewe ręce - ale od czasu do czasu piekę ten chleb. Nie ma nic prostszego a smakuje znakomicie. 

 

Wracając do tematu.  Najbardziej brakuje mi rodziny i przyjaciół, wszelkich imprez które mnie omijają ( wesela, chrzciny, imieniny czy nawet pogrzeby),  życia "ulicznego" i pieszych na chodnikach :) Kawiarenek z kawą serwowaną w filiżankach, letnich piwnych ogrodów.. gwaru miasta i zarówno jego zalet jak i wad ( korków, huku czy imprez, teatrów )

Jesteśmy.. a raczej byliśmy ludzmi dość aktywnymi i fakt faktem że w Polsce mieszkałam w miasteczku które miało dość wiele do zaoferowania i w weekendy zawsze bylo co robić - w lecie wycieczki piesze czy rowerowe, mnóstwo tras dla quadów czy crossów, pełno zbiorników wodnych - każdy znalazł coś dla siebie. 

Nawet w zimie było co robić, czy to łyżwy czy narty - w obrębie miasta mieliśmy kilka wyciągów ( może nie jakies super extra - ale pojeździć się jak najbardziej da) 

A tu... wylądowałam na wygwizdowie. Sąsiad z tyłu ma konie,  kilka domów w prawo jest krowia farma, a czasami śmierdzi tak że nie da się oddychać. Na okoliczne rozwalające się mobile i syf nie mogę patrzeć. Poza tym nie ma absolutnie żadnej rozrywki poza 20 letnim kinem ( w którym nic nie słychać) i outletami. 

O przepraszam - w lato jest plaża  z zielonym i zimnym oceanem oraz z obskurnym boardwalkiem śmierdzącym octem i olejem ze starych frytek... 

Ahhhh chyba dzisiaj mam zły dzień ;-/

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Z tym chlebem w Polsce to racja, jest coraz gorzej. U nas na wsi uchowala się tradycyjna piekarnia i gdy przyjeżdżam tylko tam kupuje chleb czy prawdziwe bułki z przedzialkiem. Natomiast opiekunka moich rodziców jest niezmotoryzowana i na zakupy chodzi do najbliższego marketu. Tam między innymi kupuje gotowy, pokrojony chleb, który po trzech dniach pokrywa się pieśnią. Okropne!

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
13 minut temu, agatenka napisał:

Ahhhh chyba dzisiaj mam zły dzień ;-/

Po to sa fora: zeby sie wyzalic albo vent. I rozumiem ze przeprowadzka z miasta gdzie sa atrakcje do miejsca gdzie ich nie ma, ale jest natomiast "obskurny boardwalk" i smrod od krow sasiada moze byc niemalym szokiem. Dlugo tam musicie wysiedziec, agentko?

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

A mi brakuje rogali marcinskich w listopadzie, jak tylko zlokalizuje biały mak to będę robić próbę wypieku. Nigdy nie pomyslałam, ze z wiekiem mi sie odmieni ale troche brakuje mi " wszystkich świętych" , zapalania lampek na cmentarzu i tych dziwnych pierników które sprzedają przed bramą :P Oczywiscie rodziny i przyjaciół to juz nie trzeba wspominać. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ja tesknie za polskimi wypiekami... uwazam ze ciastka w Polsce sa przewaznie znakomite (lepsze niz te francuzkie,) ciasta, torty, paczki wszystkie sa bardzo dobre.

Ale najbardziej to tesknie za zupami w Polsce. Ogorkowa, naprzyklad: przeciez to ambrozja :) I to zupy domowej roboty, nie zadne jakies dziwne wymyslone w restauracjach, ale dobry rosol, dobra pomidorowa, zurek, barszcz, grochowke... serio, tego mi brakuje i nigdzie nie znajduje takich dobrych zup jak w Polsce. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
22 minuty temu, katlia napisał:

Ja tesknie za polskimi wypiekami... uwazam ze ciastka w Polsce sa przewaznie znakomite (lepsze niz te francuzkie,) ciasta, torty, paczki wszystkie sa bardzo dobre.

Ale najbardziej to tesknie za zupami w Polsce. Ogorkowa, naprzyklad: przeciez to ambrozja :) I to zupy domowej roboty, nie zadne jakies dziwne wymyslone w restauracjach, ale dobry rosol, dobra pomidorowa, zurek, barszcz, grochowke... serio, tego mi brakuje i nigdzie nie znajduje takich dobrych zup jak w Polsce. 

Wpadnij kiedyś do mnie. Oprócz ogórkowej i pomidorowej za którymi nie przepadam, wszystkie pozostałe zupy są available. Nawet moje flaczki będą Ci smakowały.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
29 minut temu, katlia napisał:

Dobra: zupa u Andy kiedy bede w Oregonie. :)

 

Masz jak w Banku!

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz


×