- Forum USA.INFO.PL
- → Przeglądanie profilu: Jackie
Statystyki
- Grupa: Administrator
- Całość postów: 2473 (1,05 na dzień)
- Najwięcej w Emigracja (Forum ogólne) (803 postów)
- Odwiedzin: 2733
- Tytuł: Rezydent FORUM
- Wiek: Wiek nie został ustalony
- Urodziny: Data urodzin nie została podana
-
Płeć
Kobieta
-
Lokalizacja
Oak Park, IL
Kontakt
0
Neutral
Narzędzia użytkownika
Ostatnio byli
Moje tematy
Karta Nexus
07 styczeń 2012 - 17:50
Czy jest tu ktoś kto takową kartę wyrabiał? O co pytają podczas interview? Chcę złożyć podanie, ale nie mam pojęcia jakie są kryteria przyznawania.
Ciekawostka Matematyczna
07 sierpień 2011 - 05:33
Przebywając niedawno w towarzystwie Polaków twierdzących że Amerykanie są głupi, zwłaszcza w zakresie matematyki, pozwoliłam sobie na mały test
Otóż zadałam owej grupce 7 osób małą zagadkę: ile jest 1+1x0?
6 na 7 osób stwierdziło że... 0
Żeby być sprawiedliwą, teścik przeprowadziłam również wśród rdzennych Amerykanów. Z podobnym skutkiem.
Dodatkowo, syn jednej pani z ww grupki Polaków jest tegorocznym maturzystą. Twierdził że x podniesione do zera jest zawsze równe 1, bo to jest "wyjątek matematyczny" i tego uczył go profesor z matematyki w liceum. Był pod cholernym wrażeniem gdy przy pomocy ołówka i kawałka papieru wyjaśniłam dlaczego nie jest to żaden "wyjątek".
Zawsze byłam nogą z matmy i do tej pory klasówki z matematyki są obecne w moich koszmarach sennych. A jednak okazuje się że coś tam wiem i chyba jednak pora wrócić do starych metod nauczania.
Zainteresowanym kwestią nauczania matematyki "w dzisiejszych czasach" polecam filmik:
6 na 7 osób stwierdziło że... 0
Żeby być sprawiedliwą, teścik przeprowadziłam również wśród rdzennych Amerykanów. Z podobnym skutkiem.
Dodatkowo, syn jednej pani z ww grupki Polaków jest tegorocznym maturzystą. Twierdził że x podniesione do zera jest zawsze równe 1, bo to jest "wyjątek matematyczny" i tego uczył go profesor z matematyki w liceum. Był pod cholernym wrażeniem gdy przy pomocy ołówka i kawałka papieru wyjaśniłam dlaczego nie jest to żaden "wyjątek".
Zawsze byłam nogą z matmy i do tej pory klasówki z matematyki są obecne w moich koszmarach sennych. A jednak okazuje się że coś tam wiem i chyba jednak pora wrócić do starych metod nauczania.
Zainteresowanym kwestią nauczania matematyki "w dzisiejszych czasach" polecam filmik:
Amy Winehouse Nie Żyje
24 lipiec 2011 - 04:12
Szkoda dzieciaka. Fajny głos, fajna muzyka, a życie tak spaprane na własne życzenie 
http://www.youtube.c...h?v=Ll7UFxqI2pM
http://www.youtube.c...h?v=Ll7UFxqI2pM
Absurdalne Przesłuchanie Na Granicy
16 czerwiec 2011 - 16:09
Jeżdżę dość często do Kanady w celach turystycznych. Nie jestem z tych co uważaja, że wnikliwe przepytywanki są bez sensu - ludzie z immigration wykonują swoją pracę i mają prawo się czepiać. Jednak ostatnia historia należy do gatunku głupawych 
Zaplanowałam sobie dwutygodniowe wakacje w Kanadzie. Kupiłam bilet do Montrealu przez Toronto (taniej i w dodatku leci sie linią którą bardzo lubię). Wyleciałam 1 czerwca, miałam przy sobie wydruk potwierdzający planowany powrót na 15 czerwca. Wylądowałam na maleńkim Billy Bishop Toronto City Airport, odebrałam bagaż (malutka walizka) i udałam się do immigration. Trafiłam na pana z kaczym dziobem na głowie który chyba dopiero co skończył palić jointa
Oto przebieg rozmowy:
1. Dzień dobry / dzień dobry. Proszę pokazać paszport (latam zawsze na amerykańskim). Facet przeglądał paszport kilkakrotnie, co zajęlo jakieś dobre 5 minut, w międzyczasie pogwizdując.
2. Co planujesz robić w Toronto? Nie zostaję w Toronto, lecę za 20 min do Montrealu gdzie czekają na mnie znajomi, jedziemy od razu samochodem do Rouyn-Noranda.
3. Czy masz zarezerwowany hotel w Montrealu? Nie, w Montrealu będę tylko kilka minut, od razu jadę do Rouyn-Noranda.
4. Czy wiesz co będziesz zwiedzać w Montrealu? Nie, w Montrealu będę tylko kilka minut, od razu jadę do Rouyn-Noranda. (tu zaczęłam sie poważnie zastanawiać czy facet w ogóle jest normalny).
5. Czy masz znajomych w Montrealu? Tak, ale nie będę ich widzieć. Dlaczego? W Montrealu będę tylko kilka minut, od razu jadę do Rouyn-Noranda.
6. Czy kiedykolwiek wcześniej byłaś w Montrealu? (w paszporcie mam chyba z milion pieczątek gdzie jak byk jest napisane "Dorval").
7. Skoro lubisz Montreal, dlaczego nie chcesz spędzić tam wakacji? Bo jadę do znajomych do Rouyn-Noranda.
8. Dlaczego nie lecisz bezpośrednio do Montrealu? Bo lubię latać z Porter Airlines i nie ma bezpośrednich połączeń Chicago-Montreal. Czy kiedykolwiek leciałaś bezpośrednio do Montrealu? (powtarzam - w paszporcie mam chyba z milion pieczątek gdzie jak byk jest napisane "Dorval")
9. Czym się zajmujesz w USA? Pracuję jako nursing aide i studiuję pielęgniarstwo. Mam przy sobie papierki z pracy i szkoły. Pokazać? Nie, nie trzeba.
10. Ile masz pieniędzy? 450 dolarów w gotówce i 2 karty kredytowe z łączym limitem x tys. Pokazać? Nie, nie trzeba.
11. Ile czasu spedzisz w Kanadzie? 2 tygodnie. Czy uważasz że masz wystarczająco dużo pieniędzy? Montreal jest drogi. W Montrealu będę tylko kilka minut, od razu jadę do Rouyn-Noranda.
12. Czy w Rouyn-Noranda jest drogo? Nie. (nawiasem mówiąc - facet tego nie wie???
)
13. Czy uważasz że taka malutka walizka pomieści wszystko co potrzebne na 2 tygodnie? Część rzeczy kupię na miejscu. Czy masz na to pieniądze? (Głuchy jesteś czy co??? Dopiero co powiedziałam ile mam kasy!!!)
14. Enjoy your stay!
15.
Ledwo zdążyłam na kolejny samolot... Na szczęście pozwolono mi zabrać walizkę jako podręczny. Całą drogę do Montrealu śmiałam sie jak głupia do siebie.
Zaplanowałam sobie dwutygodniowe wakacje w Kanadzie. Kupiłam bilet do Montrealu przez Toronto (taniej i w dodatku leci sie linią którą bardzo lubię). Wyleciałam 1 czerwca, miałam przy sobie wydruk potwierdzający planowany powrót na 15 czerwca. Wylądowałam na maleńkim Billy Bishop Toronto City Airport, odebrałam bagaż (malutka walizka) i udałam się do immigration. Trafiłam na pana z kaczym dziobem na głowie który chyba dopiero co skończył palić jointa
1. Dzień dobry / dzień dobry. Proszę pokazać paszport (latam zawsze na amerykańskim). Facet przeglądał paszport kilkakrotnie, co zajęlo jakieś dobre 5 minut, w międzyczasie pogwizdując.
2. Co planujesz robić w Toronto? Nie zostaję w Toronto, lecę za 20 min do Montrealu gdzie czekają na mnie znajomi, jedziemy od razu samochodem do Rouyn-Noranda.
3. Czy masz zarezerwowany hotel w Montrealu? Nie, w Montrealu będę tylko kilka minut, od razu jadę do Rouyn-Noranda.
4. Czy wiesz co będziesz zwiedzać w Montrealu? Nie, w Montrealu będę tylko kilka minut, od razu jadę do Rouyn-Noranda. (tu zaczęłam sie poważnie zastanawiać czy facet w ogóle jest normalny).
5. Czy masz znajomych w Montrealu? Tak, ale nie będę ich widzieć. Dlaczego? W Montrealu będę tylko kilka minut, od razu jadę do Rouyn-Noranda.
6. Czy kiedykolwiek wcześniej byłaś w Montrealu? (w paszporcie mam chyba z milion pieczątek gdzie jak byk jest napisane "Dorval").
7. Skoro lubisz Montreal, dlaczego nie chcesz spędzić tam wakacji? Bo jadę do znajomych do Rouyn-Noranda.
8. Dlaczego nie lecisz bezpośrednio do Montrealu? Bo lubię latać z Porter Airlines i nie ma bezpośrednich połączeń Chicago-Montreal. Czy kiedykolwiek leciałaś bezpośrednio do Montrealu? (powtarzam - w paszporcie mam chyba z milion pieczątek gdzie jak byk jest napisane "Dorval")
9. Czym się zajmujesz w USA? Pracuję jako nursing aide i studiuję pielęgniarstwo. Mam przy sobie papierki z pracy i szkoły. Pokazać? Nie, nie trzeba.
10. Ile masz pieniędzy? 450 dolarów w gotówce i 2 karty kredytowe z łączym limitem x tys. Pokazać? Nie, nie trzeba.
11. Ile czasu spedzisz w Kanadzie? 2 tygodnie. Czy uważasz że masz wystarczająco dużo pieniędzy? Montreal jest drogi. W Montrealu będę tylko kilka minut, od razu jadę do Rouyn-Noranda.
12. Czy w Rouyn-Noranda jest drogo? Nie. (nawiasem mówiąc - facet tego nie wie???
13. Czy uważasz że taka malutka walizka pomieści wszystko co potrzebne na 2 tygodnie? Część rzeczy kupię na miejscu. Czy masz na to pieniądze? (Głuchy jesteś czy co??? Dopiero co powiedziałam ile mam kasy!!!)
14. Enjoy your stay!
15.
Ledwo zdążyłam na kolejny samolot... Na szczęście pozwolono mi zabrać walizkę jako podręczny. Całą drogę do Montrealu śmiałam sie jak głupia do siebie.
- Forum USA.INFO.PL
- → Przeglądanie profilu: Jackie



Moja zawartość
Historia nazw wyświetlanych