Jump to content

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation since 09/18/2019 in all areas

  1. 4 points
    Z takich jeszcze anegdotek w temacie Nobla. Za czasów teksaskich moge biuto mieściło się w wieżowcu na kampusie. Pięter było 17, trzy piętra głęboko w piwnicy, 4 piętro to był poziom parteru, na 5,6,7 piętrze mieściły się duże sale wykładowe, mniejsze pracownie i laboratoria były rozsiane po całym budynku. By uniknąć tłumów w windzie, winda nie zatrzymywała się na piętrach "wykładowych", by tam dotrzeć trzeba było korzystać ze schodów (ale były do wyboru - ruchome lub nieruchome ). I kiedyś wsiadam do widny - ze mną spora grupa studentów, parę osób z faculty i miły starszy pan. Pan nachyla się nad przyciskami, coś tam wciska, winda rusza i zatrzymuje się na siódmym piętrze! Studenci skonsternowani, że ale jak to?!? A jedna osoba ze starszyzny mówi: "No co? Dostańcie sobie nagrodę Nobla to winda stanie na siódmym także dla Was!" Miły starszy pan to był prof. Weinberg. Nobel z fizyki 1979.
  2. 4 points
    Ludzie w Polsce znaja trzy stany. CA, FL i NY. A jest ich jeszcze 45. Wszyscy pedza do CA, nabijajac kieszenie developerom i budzetowi bo tam chyba jedne z najwyzszych podatkow od wszystkiego.
  3. 3 points
    Ale elektorat opozycji jest mocno zmotywowany do wzięcia udziału w wyborach, a pisu już nie. Nawet wiadomości biją na alarm i zachęcają do pójścia na wybory. Nie zdziwiłbym się gdyby PiS nie zdobył większości w tych wyborach, do sejmu weszła jeszcze lewica, PSL i może kilku przedstawicieli konfy, a wtedy PIS musiałby ogłosić przedwczesne wybory albo rządzić mniejszością [emoji854] PiS naraził się sporej ilości grup społecznych więc radzę wziąć popcorn i obserwować bo będzie się działo [emoji16] A po za tym to ...
  4. 3 points
    Ta rozmowa nie jest stresująca jeżeli niczego nie ukrywasz
  5. 3 points
    Wiatam, chcialem sie pochwalic ze dzisiaj mialem ceremonie naturalizacji. Ceremonia odbyla sie w Los Angeles godzina 12 30 Przyjechalismy z zona ok 11 30 kolejka byla dluga ale jak juz zaczeli wpuszczac to szybko poszlo. Uczestniczylo w niej 600 osob (nowych obywateli) plus rodziny z 72 krajow. Pierwsze byla przysiega, potem przemowa, hymn i na koniec rozdanie certyfikatow. calosc ok 1,5 godziny. Wszytsko ladnie zorganizowane, spore przezycie dla mnie, ciesze sie ze juz mam to za soba! Jutro ide zloze dokumenty o paszport i to by bylo na tyle Jezeli chodzi o zniesienie wiz... to bardzo sie ciesze ze tak sie stalo jak tylko rodzice sie dowiedzieli to powiedzieli ze wkoncu w przyszlym roku jakos przyjada mnie odwiedzic, nawet brat powiedzial ze jak nie trzeba sie starac o wize to i on moze przyleci ALE... jezeli chodzi o rodzicow to Oni skladali podanie o wieze w 2014 albo 2015 i niestety obojgu wiza nie zostala przyznana! Brat nidgy nie skladal ale on mysle ze nie mial by zadnego problemu tylko on jest len i nie chce mu ise do ambasady jechac lol Wracajac do rodzicow ESTA pt 7 7. Have you ever been denied a U.S. visa you applied for with your current or previous passport, or have you ever been refused admission to the United States or withdrawn your application for admission at a U.S. port of entry? Wynika z tego ze ich wniosek ESTA zostanie odrzocony i rodzice i tak beda musili jechsc do ambasady.. Pozdrawiam
  6. 3 points
    Obawiam się, ze pełna analiza sytuacji USA w Syrii to jest zadanie niemozliwe do zrealizowania... A jest tak dlatego, ze szeroki obraz tego co w Syrii się dzieje mają tylko ludzie, którzy „zajmują się” tematem całodobowo... No bo szyscy wiedzą, ze jest wojna - ze jest Assad wspierany przez Rosjan, i antyrezymowi buntownicy wspierani przez Amerykę... „Good guys” and „Bad guys” jak to się w mediach sprzedaje... Częsc ludzi wie, ze Turcja takze jest tam zaangazowana, ale nie do końca rozumieją dlaczego nie razem z „Good guys”, no bo przeciez to niby tez NATO?... Czesc pamięta o Iranie, Izraelu, Iraku i ich interesach. Nikt natomiast nie wie na jakie grupy rebelianci są podzieleni i ze w przeciągu wojny domowej ich sojusze się czasem zmieniały ... co to jest Rojava, Ahrar al-Sham, Tahrir al-Sham (al-Nusra)?... Kto kogo wspiera i kto z kim walczy? A jeszcze są przeciez pozostałości po ISIS, które walczą ze wszystkimi... TFSA wpierane przez Turcję. No i oczywiście armia rządowa Asada... Gdyby zapytac...nawet nie przeciętnego Amerykanina, zapomnijcie... moze kongresmena... albo jeszcze lepiej!... jakby zapytac jednego z „setki” Demokratycznych kandydatów na Prezydenta – „Którą z tych grup USA aktualnie wspiera?”... to takie interview bym zobaczył dla samego wyrazu twarzy pytanego ... Przyznam szczerze, ze ja takze nie wiem...? Zatem to jest jeden problem. Drugi jest taki, ze o ile wiemy czego chce Asad, jakie są cele Rosjan i Irańczyków, w jakiejś mierze rozumiemy co robi Turcja, choc tu się to „sezonalnie” zmienia, wiemy czego chcą Kurdowie otwarcie (i podejrzewamy do czego by dazyli po tym gdyby cele do których się przyznają zrealizowali...), znamy tez cele ISIS (bo są proste – scinac głowy niewiernych).... to jakie są średnio/długo terminowe cele cele Amerykanów w Syrii i – wazniejsze! – jak Amerykanie zamierzają te cele zrealizowac?... Tego juz chyba nie wie nikt... Włącznie z samą amerykańską administracją. I tutaj Trump niewiele się rózni od Obamy, bo poprzedni prezydent tez się miotał od jednej skrajności do drugiej... Kongres nigdy nie głosował czy na wojnę w Syrii isc, czy nie isc... Wygląda na to, ze od katastrofy irackiej głosowań się juz po prostu unika.... Pewnie dlatego, zeby potem nie było czarno na białym kto był za czym, tak jak ostatnio dyskutowaliśmy z @katlia . W przypadku Libii czy Syrii takich dyskusji nie ma i nie będzie.... No i do tego taki brak „deadline” na decyzję pozwala tez uniknąc wewnętrznego oporu, dyskusji, masowych manifestacji jakie widzieliśmy porzy okazji przygotowań do wojny w Iraku w 2003 roku.... W wojnę się dziś po prostu tak jakoś stopniowo, niezauwazalnie dla społeczeństwa - angazuje... Coś jak przysłowiowe „gotowanie zaby”. Do tego kazda kolejna wojna nie tylko się nie kończy, ale tworzy nowe, okropne problemy... których naturalnym nawet dla rozsądnych ludzi rozwiązaniem wydaje się byc kolejna wojna.... Atak na Irak rozbił to zsekularyzowane jak na standardy Bliskiego Wschodu państwo i otworzył drogę do powstania barbarzyńskiego ISIS... który się rozlał na sąsiednie państwa... Nie było wyjścia, trzeba było zniszczyc ISIS w Iraku, no i wejsc do Syrii, bo tam tez islamiści się znalezli... Dziś amerykańskich „przeciwników” w Syrii wspiera Iran... zatem co „jastrzębie” mówią, ze trzeba zrobic? – zaatakowac Iran... To jest niekończąca się spirala wojny... Kosztuje to USA majątek, reputację (4 „nie-wygrana” wojna w przeciągu niespełna 20 lat, Iran byłby piątą), zwiększa antyamerykanizm na świecie, a na polu wewnętrzym prowadzi do nasilonej inwigilacji i erozji praw obywatelskich. Owszem, dla sił politycznych które chciałyby zamienic Ameryką w oblęzoną twierdzę wypełnioną przestraszonymi ludzmi którzy zgodzą się na wszystko tak długo jak im się obieca, ze teraz to juz na pewną będą „safe”..., twierdzę w której coraz mocniejszą pozycje mają róznorakie sektory siłowe i armia, to jest super. Te siły tą atmosferą zyją i z niej korzystają. Dla reszty natomiast, w długim terminie będzie to oznaczało koniec Ameryki jaką znają. Zresztą, pomyślcie ile się zmieniło w przeciągu ostatnich 20 lat w USA i na co się ludzie dziś godzą w imię bezpieczeństwa... Twoje pytanie zostało zapewne spowodowane ostatnimi informacjami i oburzeniem tak na lewicy i prawicy tweetami Trumpa. Nawet w Fox News prezenterom opadły szczęki... I owszem, prezydent sobie nie pomaga wyrazając się tak jak się wyraza, a tweet o Turcji to juz całkowita zenada... I wcale się nie dziwię, ze nawet sojusznicy się zastanawiają czy wszystko jest z nim aby „w porządku”... Ale kwestia wycofania z Syrii nie jest nowa, mówiono juz o tym kilkanaście miesięcy temu, o czym nawet chyba rozmawialiśmy tutaj... Opór resortów siłowych był, jest i będzie duzy, i czesc tamtego planu zdołano storpedowac juz kilkanaście tygodnii pózniej. W ostatnich dniach natomiast, wydaje się, ze ostatnie błędy i problemy prezydenta i całe zamieszanie z impeachmentem wykorzystuje się aby ponownie stworzyc histerię medialną wokół wycofania z Syrii i jakby „przy okazji” na trwałe utopic całą, starą juz przeciez, ideę. Bo co słyszymy? Ze, Ameryka zdradzi sojuszników, zostawi Kurdów na pozarcie Turkom, przegra, ponizy się, straci twarz...? Hello! Wszystko to juz się kiedyś stało... Polacy w II wojnie światowej, Węgrzy zachęcani do oporu w 1956, Wietnam Południowy (ktoś pamięta, ze takie państwo istniało i ponad 15 lat było wielkim sojusznikiem USA?), Kurdowie których Amerykanie po I wojnie irackiej pozwolili Saddamowi wytruc jak stonkę... zeby podac tylko najbardziej nam znane przykłady. Nic strasznego się dla USA wtedy nie stało, wręcz przeciwnie... Media i komentatorzy zachowują się jakby w ogóle nie znali historii, i nie pamiętali, ze teoria domina, którą przez lata uzywano do straszenia społeczeństwa i usprawiedliwiania konieczności kontynuacji bezsensownej wojny w Wietnamie, się nie sprawdziła. Zatem Trump tworzy problemy rózne, dla rządów takich krajów jak Ukraina czy Polska które stawiają wszystko na jedną kartę to jest zimny prysznic i ostrzezenie jak bardzo ryzykowną politykę prowadzą, sposób w jaki to próbuje się przeprowadzic jest nieprofesjonalny, ale z perspektywy interesów stricte amerykańskich wycofanie się z niekończących się zagranicznych wojen jest konieczne. I stanie się prędzej czy pózniej, pytanie tylko – jak pózniej, i w jakim stanie będzie wtedy Ameryka i Zachód. Ostatnie 20 lat nie napawa tutaj niestety optymizmem.
  7. 3 points
    No to teraz juz bez obaw bedzie mozna rzucac miesem na rusztowaniach, dachach I przy azbescie..
  8. 3 points
    Dziekuje wszystkim za mile slowa! Chcialem tylko dodac ze wczoraj przyszedl mi list z USCIS I mam juz date na przysiege - 8 pazdziernika, nie spodziewalem sie ze bedzie tak szybko Jutro podjade na poczte po dokumenty do wypelnienia potrzebne do wyrobienia paszportu. Gdzie najlepiej zrobic zdjecia do paszportu?
  9. 3 points
    Ja sie rejestruje dzis. Ja + 1, to juz dwa strzaly w kaczy kuper.
  10. 3 points
    Trzymaj się wytycznych które Ci podali powyżej. Notabene to nie musi być profesjonalne zdjęcie, możesz je zrobić sam - ja i mój mąż cyknelismy sobie focie iphonem na tle białej ściany w pokoju hotelowym (akurat byliśmy na wakacjach) i poszło. Notabene złożyliśmy zgłoszenie do loterii w ostatnich godzinach ostatniego dnia gdy można było a potem jak nas wylosowali to się okazało ze mamy bardzo niski Case Number. Także nie ma to znaczenia kiedy składasz
  11. 3 points
    Prawda! Magda, postaraj się o jakieś dobre referencje z PL. Tu faktycznie mają fioła na tym punkcie w trakcie rekrutacji i faktycznie sprawdzają te referencje ! Mi wszystko sprawdzili: paszport, dyplom, skontaktowali się z moimi byłymi szefami. Dopiero po tej całej szopce agencja pracy zdecydowała się przypisać mnie do lokalnej firmy. A Amerykański szef, póki co, jest ze mnie zadowolony i zapewne da mi referencje na dalszą drogę kariery
  12. 3 points
    Ponoc to przychodzi z wiekiem U siebie okazjonalnie takze ten pesymizm ostatnio zauwazam... Dlatego zawsze dobrze - raz - poprzebywac z dzwudziestolatkami... lub - z mądrymi 80-latkami.... a jeśli ktoś nie ma takich mozliwości, to dwa - popatrzec obiektywnie na historię świata. Bo pomimo całego klimatycznego syfu, korporacji, zadłuzenia i wykorzystywania ludzi, zyjemy w fantastycznie dobrych czasach. Wcześniej było gorzej. Co tam pracujące 14 latki... Royal Navy jeszcze pokolenie temu eksperymentowało na własnych marynarzach efekty broni atomowej... A to była ta "dobra" strona zimnej wojny Duzo naszego dzisiejszego pesymizmu wynika z braku pamięci o zwięrzęcej stronie naszej niedawnej przeciez historii... oraz tego, ze zapomnieliśmy jak przyszłosc świata wyglądała gdy byliśmy młodzi a wódka dalej świetnie smakowała
  13. 3 points
    Watek zszedl na koszty studiow i jakos umknal (przynajmniej mi) ten fakt sprowadzania calej rodziny ze soba na studia. Jaki to wogole swietny pomysl jest! Mamusia opierze, spakuje lunchyk w pudelko, obiadkiem po zajeciach przywita. Jakby sie jakas "fladra", nie daj Boze, zaczela wokol Synka krecic, to pogoni huncwotke kijem! Tatus tez sie przyda, moze sobie tyrac w miedzyczasie na 2 etaty, zeby sie w domu nie nudzil. W koncu na czesne i kieszonkowe trzeba jakos zarobic. Ech, zeby czlowiek mogl czas cofnac i podjac inne zyciowe decyzje...
  14. 2 points
    Żadną - agencja Ciebie zatrudniają musiałaby się o nią starać.
  15. 2 points
    Zycie bardzo często przerasta nawet najlepsze scenariusze filmowe! https://www.tvn24.pl/wroclaw,44/postawili-pacjenta-pod-drzwiami-i-odjechali-nieprzytomny-polak-z-usa-trafil-do-boleslawca,334263.html "Do szpitala w Bolesławcu ktoś podrzucił 69-letniego, nieprzytomnego mężczyznę. Wszystko wskazuje na to, że to szpital z USA, który nie chciał go leczyć z powodu braku ubezpieczenia. Ustalił jego ostatni adres, wynajął samolot, karetkę i... pozbył się problemu. Kiedy Polak zachorował, szpital z USA ustalił, że mężczyzna ostatni raz mieszkał we wsi pod Bolesławcem. Przedstawiciele placówki w Nowym Brunszwiku, w stanie New Jersey kontaktowali się w tej sprawie ze szpitalem w Polsce. Mieli pytać czy przyjmie pacjenta. Jednak zanim dyrektor polskiej lecznicy zdążył sprawdzić, czy 69-latek (a nie, jak podawaliśmy wcześniej, 79-latek) jest zameldowany na terenie powiatu i czy posiada polskie ubezpieczenie, przed szpitalem pojawiła się wynajęta karetka z pacjentem w środku. (http://www.tvn24.pl)"
  16. 2 points
    Szkoda że nie mogę wpaść może kiedyś się wybiorę... wstaw jakieś focie!! ja się w zeszły weekend załapałam na polski Festival w San Jose i było całkiem ok. Nie sądziłam że DJ puszczający disco polo sprawi mi taką przyjemność (człowiek jednak tęskni za wszystkim co polskie).
  17. 2 points
    To już uściślę oficjalnie - mój komentarz był trochę ironiczną odpowiedzią do stwierdzenia OP gdzieś wyżej, które parafrazując trochę brzmiało - jestem osobą ambitną, polskie uczelnie nie mają mi nic do zaoferowania. Owszem, mają, i to całkiem sporo.
  18. 1 point
    Loteria była kiedyś wydłużona a nie skrócona.
  19. 1 point
    Ja mam nr 23xxx i też cisza. DS 260 wysłany z polskiego IP. Czekam spokojnie. Biuletyn na listopad to dopiero 6000. Do zobaczenia wszystkim w Ameryce
  20. 1 point
  21. 1 point
    Aż mi się przypomniało z filmu „Poranek Kojota”: Młody kojot, który podczas swojej nocnej wyprawy dał się złapać w sidła, długo nie rozumie tego co się stało. Zazwyczaj dopiero nad ranem uświadamia sobie swoje tragiczne położenie. Wtedy, bardzo często, w akcie ostatecznej desperacji, młody kojot woli odgryźć sobie uwięzioną łapę niż dać się schwytać wąsatemu meksykaninowi.
  22. 1 point
    Jeśli wiza nie jest z kartofla... to chyba OK.
  23. 1 point
    To jest odpowiedź z serwera. Nie zależy od systemu operacyjnego.
  24. 1 point
    Ooo to niedobrze. Ja wyslalam moje pociechy do nursery na wszystkie noce kiedy bylam w szpitalu. Na dodatek maz byl ze mna w pokoju i spal na rozkladanym lozku bo oboje potrzebowalismy tych calych przespanych noc
  25. 1 point
    Gratulacje Megan! Tez bym wypila ale niestety przez najblizszy rok nie bedzie mi dane I baaaardzo zazdroszcze ze juz to masz za soba, u nas dziisaj koniec 25tyg Sent from my iPhone using Tapatalk
  26. 1 point
    Gratulacje!!! Najpiękniejsze momenty życia przed Wami
  27. 1 point
    Dołączam do klubu słabych głów - po jednym kieliszku tańczę i śpiewam, po drugim rzygam i zasypiam Ale za zdrowie maluszka @MeganMarkle dziś wypiję!
  28. 1 point
    Wiem doskonale, bo ja po 2 kieliszkach wina mam bombe, a po 3 to jestem w stanie spedzic troche czasu w toalecie. Juz o mocniejszych drinkach nie wspimne. Piwa rowniez nie pije. W stanie gdzie browarnie na kazdym rogu to az zal.
  29. 1 point
    prezentacja: Ciekawe amerykanskie miasteczka z ludnoscia mniejsza niz 10 tys mieszkanscow: https://www.farandwide.com/s/best-small-towns-united-states-e6a21b7c07fb4035?utm_campaign=smalltowns-b39bd6f174ad4b50&utm_source=twi&utm_medium=cpc&utm_content=805636
  30. 1 point
    Kings w NBA. To jedyna drużyna zawodowa w Sacramento. Futbolu ani baseballa zawodowego nie ma.
  31. 1 point
    Mam kolegę w NYC. Przyjechał do USA jako dzieciak z Chin. Był w marines, a od wielu lat prowadzi firmę zajmującą się mniej więcej tym, czym CSI Jak policja nie wyrabia (a nie wyrabia tam codziennie), to on jeździ na miejsca zbrodni i je bada. Generalnie łebski facet. Narzeka strasznie na nielegalnych (przede wszystkim na tych z Chin - nazywa ich Fooks (to od którejś prowincji w Chinach, ponoć najgorszej i nikt ich nawet w Chinach nie lubi)). Że właśnie mają np. darmowe wejściówki do Zoo, a on musi rocznie płacić ileś tam. Że mieszkają po kilkudziesięciu w jednym domu, że parkują auta na sąsiednich chodnikach i generalnie syf. Mocno zastanawia się nad przeniesieniem swojego biznesu do New Jersey, bo w ciągu ostatniej dekady jego spokojna dzielnica tak się zmieniła, że przestała mu odpowiadać. Zresztą od samego początku narzeka na ichniejszego burmistrza. Sam przez całe życie ciężko pracował, zaczynał od pracy w fabryce chipsów i teraz szlag go trafia jak jego ciężko zarobione pieniądze są roztrwaniane właściwie bez pytania go o zdanie.
  32. 1 point
    @pelasia - nie smialem nawet sugerowac zem mogl osobiscie wspiac sie na wyzyny swoich buraczano-cebulowych okopow (w sumie niziny). Wole jednak wierzyc, ze z hipokryzja (dulszczyzna) jest jak z magistrem: magistrem jestes dopiero, gdy twoj ojciec i dziad byli magistrami. @kzielu - alez skadze, wszak my hipokryci. Nie tylko w domu, ale potem zbieramy sie w swoim gronie i wrecz go wspieramy. Mamy nawet hierarchie, ze najwiekszi hipokryci staraja sie miec jak najwiecej literek za nazwiskiem. Mozesz sprobowac z nami - najblizsze spotkanie juz w ten piatek w NY.
  33. 1 point
    BTW, strasznie mnie ubawilo: " the unpredictable nature of the Internet can result in delays", czytaj: "szkoda nam kasy"
  34. 1 point
    Nie zgodzę się. Są takie miejsca w USA, których lepiej naprawdę nie oglądać
  35. 1 point
    A możesz rozwinąć kontekst w jakim pytasz? Jesteś studentem, emerytem, czy pracujesz? Jak pracujesz to jaka branża ? Lubisz wieś/miasto ? Masz nieograniczone środki finansowe czy raczej skromny budżet? Lubisz upały czy wolisz zimno? Itp itd... Jedno mogę Ci powiedzieć od razu - CA to nie jest miejsce dla biednych ludzi. Ani dla starych. Chyba że masz kasy jak lodu? Wtedy jest zajebiście wszędzie
  36. 1 point
    Uwagi barnclose sa podobne do moich, a ja mieszkalam w i polnocnej i poludniowej CA przez wiele lat. Dodam, ze te najbardziej dynamiczne rejony - LA i SF - sa bardzo drogie, ale tez najciekawsze. Sa tez tansze, przesliczne odludzia gdzie nie bardzo ma sie dostep do dobrej pracy. Ludzie z calego swiata - ladujac w LA lub SF to jak ladujac w NYC lub Londynie - mieszanka kolorow skory i jezykow. Ludzie publicznie na luzie, ale prywatnie czesto zapracowani; kultura LA i SF + koszty zycia = duzy nacisk na kariery/zarobki. Brak komunikacji i potrzeba posiadania samochodow/kultura samochodowa czesto szokuje europejczykow. Duzo ludzi po kilku latach ma dosyc CA (korki, koszta, polityka bardzo lewakowa) -- przeprowadzki sa glownie do pobliskich stanow - Oregon/Washington/Nevada/Arizona/Colorado/Texas. Ci ktorzy sie tam przeprowadzaja to raczej ludzie z pieniedzmi/wyksztalceniem. https://www.latimes.com/business/la-fi-california-census-migration-20181221-story.html
  37. 1 point
    A papryka sam zrobiłem i sam zjem.
  38. 1 point
    Wracają, a jakże! Po resztę rzeczy...
  39. 1 point
    Szpital ma obowiązek cię przyjąć i leczyć w momencie gdy brak leczenia może spowodować śmierć lub trwałą utratę zdrowia, niezależnie od tego czy masz na to środki czy nie, niezależnie od statusu imigracyjnego. Ale jak jesteś stabilna - nie mają tego obowiązku. Ten pan był leczony, bo miał wylew. Ale leczenie się skończyło i szpital nie może trzymać każdego kto nie wymaga już leczenia, bo nie ma gdzie go odesłać. Nie, nic nie zapłacisz.
  40. 1 point
    ja zawsze powtarzalem, kto mial dostac wize ten ja dostal, kto ma dostac, ten dostanie bez problemu. Normalnych podroznych nie boli te 600 zyla za pojscie do ambasady.
  41. 1 point
  42. 1 point
    Nie nazywaj pozycji zajmowanej orzez Adriana vel Maliniaka "szczeblem". W jego przypadku termin "grzęda" juz i tak byłby wyrazem uznania. (Nie dla grzędy).
  43. 1 point
    Jaki Trump miał interes, to chyba proste: - prywatno-polityczny. Porzucenie przez Polskę nieszczęsnych ustaw "antyzydowskich" (a i moze inne ustępstwa w tym temacie o których jeszcze nie wiemy) - biznesowy. Zakup F35 i opłacenie w całości przez Polaków obecnosci wojsk amerykańskich na terytorium kraju - czysto polityczny. Trump wspiera kazdego w Europie kto wspiera go... Salviniego we Włoszech, Le Pen we Francji, AfD w Niemczech, Orbana na Węgrzech, Putina w Rosji, PiS w Polsce... Polska wbrew pozorom ma dosc duza wagę polityczną w tej części świata (jeden z powodów dla którego liberalne Niemcy dalej "milczą" i znoszą z imponującą cierpliwością papierowe wymachiwania szabelką w Warszawie, i pomimo ostatnich 4 lat nadal się nie poddały w próbach namawiania Polski na proeuropejski kurs) - militarny. W razie napaści na Iran udział Polski w wojnie jest zapewniony.Na tyle na ile damy radę oczywiście, ale propagandowo, tak jak w czesie agresji na Irak, będzie to dla USA pozytyw. Jeśli natomiast chodzi o Polskę i jej interesy... to, zgodnie z załozeniami starej polityki geostrategicznej z którą przyznam nie do końca się dziś zgadzam, osiągnięto wiele. Sprowadzono US Army nad Wisłę. Dla tych myślących kategoriami XX wieku, i pamiętając, ze jeszcze 30 lat temu byliśmy częścią Układu Warszawskiego, jest to ogromny, ogromny sukces. I jakby się to nie podobało opozycji tak w Polsce jak i w USA, jest to zasługa tego ze w USA rządzi Trump, a w Polsce PiS... Deal with it. Natomiast czy to się sprawdzi w wieku XXI, i czy wszystkie poświęcenia do jakich zmusił się rząd Polski były tego warte... to juz temat na inną dyskusję... W tym wszystkim temat wiz jest wręcz poboczny. Ale jednocześnie jest politycznie uzyteczny tak dla Trumpa (głosy Polonii w wyborach 2020), dla PiS (z oczywistych powodów), i sorry, ale tak się składa, ze jest to pozytywna wiadomosc dla bardzo, bardzo wielu zwykłych Polaków. W tym takze dla mnie. W 2021 kończy mi się B2, i właśnie zaoszczędziłem jakieś 100 dolarów.... Zatem, to cut the long story short..., o ile autostradę z Wrocławia do Berlina wybudowali naziści....o tyle nie zamierzam idei tej autostrady atakowac ani betonu rozbierac.....
  44. 1 point
    Dziekujemy za szczery komentarz, everden. Zycze Ci zebys sie odnalazla tam, gdzie Ci jest najlepiej. Czy to w Polsce, Europie, czy tu. Usciski.
  45. 1 point
    Mnie nigdy ani mojej mamy nikt o bankowe wyciągi nie pytał, nie sadze by kazali jej coś takiego mieć. A co do tego o co mogą pytać - poczytaj na forum wątki o wizach turystycznych i rozmowach w konsulacie, tam się ludzie na bieżąco wypowiadają o co ich pytali. Wg mnie będą ją pytać o to o co zawsze pytają: w jakim celu tak jedzie? Na ile się wybiera? Jaki ma plan podróży? Gdzie planuje się zatrzymac? Kto z nią jedzie? Mogą tez pytać czym się córka zajmuje...
  46. 1 point
    @qbacki odpowiedz na Twoje pytanie jest niejednoznaczna. To wszystko zależy bardzo od indywidualnej sytuacji i nie da się tego obiektywnie porównać (życia w różnych krajach), no może gdybys pytał o życie w Bangladeszu czy Turkmenistanie to w ciemno skłonna byłabym Ci te emigracje odradzić. Ale co do krajów rozwiniętych to kwestia własnych preferencji. Jak jeszcze pracowałam w Warszawie to miałam w teamie kolegę który mieszkał na stałe w Australii i bardzo mu się nie podobało, chciał uciekac jak najdalej i w Polsce mu się teraz żyje super i jest bardzo zadowolony (z pochodzenia Hindus). Ja tam wyjazdu do Usa nie żałuje, ale mi się dobrze ułożyło (powiedzmy), co tez nie znaczy że wszystko mi się tu podoba. Ale ja wyjechałam z powodów politycznych i dopóki Polska się stacza (a stacza się cały czas pod rządami PiSu) to absolutnie nie żałuje i za nic bym nie wróciła.
  47. 1 point
    A moj kolega, contactor taka ma klasyfikacje wysokosci zarobkow: 1/ doctor 2/ lojer 3/ plamer Pisownia oryginalna. Inny kolega, ktory juz zakonczyl kariere contractora-hydraulika ma tyle nieruchomosci ze sam nie pamieta. W Oregonie dwa domy, jeden na wynajm, drugi wielki z basenem. Ziemia w Arizonie. Kupil domy swoim dzieciom (2) a zonie, gdy przechodzil na emeryture, nowiuskiego, wypasionego Lexusa za gotowke. Fakt, praca nielekka, zwlaszcza gdy sie jest wlascicielem I trzeba miec kiepele ale nie slyszalem zeby ktorys ze znajomych kontraktorow narzekal na brak zlecen. Wrecz przeciwnie, w ubieglym roku wymienialem okna, dopiero kumpli udalo mi sie namowic. Przyjechali we trzech, skasowali po $400 kazdy za 6 godzin pracy i pojechali. Fakt, zrobili solidnie, gdy wrocilem z pracy nie bylo sladu roboty, pozamiatane, odkurzone. W tym roku robilem dach, dopiero trzecia firma laskawie wziela zlecenie. No, ale wszyscy wola dostac skrzywienia kredoslupa przy klawiaturze.
  48. 1 point
    No to ja mam inaczej. Po pierwsze wychodzę z założenia, że kobieta zostająca w domu nie spędza dnia siedząc na wycieraczce i czekając na powrót męża z pracy. Że ten czas może robić coś twórczego, rozwijającego, może być wolontariuszem, może załatwiać sprawy urzędowe, działać w radzie rodziców, udzielać się na milion różnych sposobów. Może mieć ambicje, tylko że w danym momencie za tymi ambicjami nie idzie wypłata. Po drugie. Ja i mąż pracujemy w podobnym temacie i mi na przykład nie chce się gadać o pracy po pracy. Mój kolega z którym dzielę biuro, umysł ścisły, ma żonę która jest pianistką. I ani on w fortepian, ani ona w komputery, jednak o czymś podobno gadają. W razie kłopotów z pracą czasem nawet pyta mnie co jego problemie myślę. Nie wiem czy to ma jakiś impakt na jego relacje z żoną Jak w małżeństwie można gadać tylko o pracy to dla mnie znak, że coś nie tak z małżeństwem jest. Po trzecie - odpowiedzialni ludzie planują przy podejmowaniu decyzji życiowych. W tym planują na okoliczność jak coś się rypnie. Ja tam po prostu akceptuję to, ze ktoś może żyć zupełnie niezgodnie z tym co mi się wydaje, i być w tym szczęśliwym. Polecam.
  49. 1 point
    Po trzecim rozwodzie już chyba można zakładać
  50. 0 points
    Spojrz na to jak chcesz, ale status imigracyjny, obywatelstwo nie powinno dawac nikomu prawa do ponizania czy nekania.
×
×
  • Create New...