Skocz do zawartości

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation since 21.05.2018 in all areas

  1. 11 points
    Dokładnie my z mężem, bez dzieci 61000 zlotych. Zacznijmy od mieszkania, fajnie jak do kogos lecisz, ale my nie mieliśmy nikogo, więc większy secure deposit+ jeden czynsz+ opłaty za rozpatrzenie aplikacji+ pies= 3500$ i to nie w dzielnicy jaka nam sie podobala, o nie, tylko tam gdzie nas zaakceptowali bez credit score i bez pracy. W jednym biurze wzieli nasza aplikacje, skosili po 250$ , poprosili wyciagi z konta( ja mowie, ze to beda wyciagi z polskiego konta, na co Pani ,ze ok niech beda, po czym zdziwiona zapytala, ze przecież my nie zarabialismy w dolarach) i odrzucili aplikację, mieszkaliśmy prawie miesiac w hotelu.Po drugie samochod, na Florydzie bez auta ani rusz, wiec kolejne kroki do komisow(wybralismy taka opcje, zeby nie komplikowac sobie życia,po prostu wybierasz auto i siedzisz w milym klimatyzowanym salonie i czekasz az wszystko załatwią za ciebie,nawet były ciasteczka i kawa, ale jakos zabrakło czerwonego dywanu,:)))auto z 2006, nie jakies nowe, na szybie 3400$, a wszystkiego razem z oplatami 5350$. Po trzecie ubezp. zdrowotne i tu sie zaczyna...bardzo milo, poniewaz opcji tysiace, a ty jako świezy emigrant i pomimo czytania o tym przed wyjazdem jesteś zielony, napisze krotko 800$ miesiecznie na dwie osoby. Napisze to, chociaz kazdy powinien to wiedziec, wykupujcie ubezpieczenie zdrowotne, bo jest dobrze , kiedy jest dobrze, ale nie jestesmy ze stali jak sie moze wydawać. Po czwarte drobne oplaty( pisze drobne, bo w porownaniu do tych pierwszych to drobnostki)typu komorki, najpierw MetroPCS 2× 50$ w tym byl pakiet rozmow do Polski 200 min. komorka i nielimtowane na stacjonarne w Pl, pozniej Verizon(lepszy zasieg) placimy 200$. My jestesmy bez dzieci, wiec oplat bylo mniej. I na koniec moje spostrzeżenie, że Ameryka to taki sam kraj , jak każdy inny, borykajacy sie z bezrobociem, bezdomnoscią, z publiczną sluzba zdrowia, z brakiem funduszy na publiczne drogi i wieloma innymi czynnikami tylko na wieksza skalę, bo Ameryka jako mocarstwo swoim terytorium jest wieksze.
  2. 4 points
    Witam ponownie. Już wszystko wiem i jestem ubezpieczona razem z mężem Ulżyło mi strasznie i musiałam się tym podzielić.
  3. 3 points
    1600 Pensylvania Avenue, Washington DC.
  4. 3 points
    A jednak udalo mi sie dostac wize turystyczna. sluze rada jesli ktos znalazlby sie w podobnie nietypowej sytuacji (ktora wszystkim innym wydaje sie byc bez wyjscia )
  5. 2 points
    Dziękuję tym co wnieśli choćby najmniejszy wkład w przybliżenie mi US. Tym osobom co pouczały życzę zdrowia
  6. 2 points
    Umiesz kopiować ale nie umiesz czytac, albo nie rozumiesz tego co się do Ciebie pisze. Fiat czy Peugeot są nieobecne na tym rynku w żadnej postaci. Żadna firma nie zacznie takich aut sprowadzać ani wyposazac jako campery, jeśli nie ma zupełnie zaplecza serwisowego ani magazynu części zamiennych. Najwyżej jakiś entuzjasta, często żołnierz USArmy, przywiezie sobie jakieś takie cudo wracając że służby w Europie. Ford Transit w takim design "blaszaka" jaki znamy od wielu lat w Europie jest tu dostepny może od 3 czy 4 lat, na dodatek, może w trzech wersjach nadwoziowych, wliczając w to mikrobus. Nie słyszałem póki co, żeby interesowała się tym autem jakaś firma "camperowa". Trochę toto za małe jak na tutejsze gusty. Camper na Sprinterze uchodzi tu za malucha w rodzinie RV. Wcześniej a także obecnie, Ford sprzedaje vany "dostawczaki" w linii nadwoziowej, które przypomina design wczesnego Lublina. Czytasz sobie gazetki czy website a my Ci piszemy to co widzimy na ulicach.
  7. 2 points
    Ja o tym dealerze slyszalem nie tylko ze potrafi oszukac klienta 10 razy wypowiadajac 5 zdań, ale tez ze przeciętny mechanik nie dość ze nie ma pojęcia o samochodach to jeszcze nie ma szansy sie nauczyć bo jest wyrzucany po trzech miesiącach max.
  8. 2 points
    By sie zaczął temat, ile marketów podrabia datę ważności....
  9. 2 points
    Ciekaw jestem ile czasu zajmuje Ci zakup ziemniaków w markecie? O tym jaki kłopot sprawiłby Ci wybór sera we francuskim supermarkecie wolę nawet nie myśleć.
  10. 2 points
    Starczy to jest uwiad. Wiz musi wystarczyc.
  11. 2 points
    Ojj tak. Ile to razy mnie ludzie spytali jak to jest, ze ja nie jestem obywatelem jak ja sie przeciez hajtnelam z obywatelem. Jak im mowie, ze to sie tak z automatu nie dostaje to sa bardzo zszokowani. A jak jeszcze opowiadam o calej procedurze to juz w ogole sie za glowe chytaja
  12. 2 points
    Od otrzymania obywatelstwa jeszcze dodaj - ktore zajmuje minimum 5 lat po otrzymaniu GC przez DV.
  13. 2 points
    Wiec w skrocie to sa trzy drogi - wizy rodzinne (laczenie rodzin), loteria wizowa i pracownicze. Wizy pracownicze wymagaja wyksztalcenia i pracodawcy ktory bedzie Cie chcial sponsorowac - nie mozna sobie wystapic o wize pracownicza bo akurat sie ma na to ochote. To tak w uproszczeniu. Wizy pracownicze sa tymczasowe i limitowane w sensie ich dlugosci, wiec po jej skonczeniu wraca sie do Polski jezeli nie znajdzie sie innego rozwiazania. Wizy pracownicze imigracyjne tez istnieja - koncza sie otrzymaniem zielonej karty ale niezwykle rzadko wydawane one sa ludziom z zewnatrz firmy (oczywiscie tez wymagaja sponsorowania - poza NIW ktory Ciebie - z calym szacunkiem - nie dotyczy). Na wizie studenckiej pracy podjac nie mozna z wyjatkiem 20h tygodniowo na terenie campusu szkoly na ktorej sie pracuje. Szkola oczywiscie jest platna.
  14. 2 points
    Świetnie napisane. Wiem, że tak należy zrobić ale wpadłem w doła. Dla mnie to był strzał ostatniej szansy... Nie wytrzymam kolejnego roku w tym kraju. W kraju w którym każdy kolejny polityk to większy debil, w kraju w którym do lekarza czeka się 20 lat w kolejce. W kraju w którym króluje rozdawnictwo dla krów rozpłodowych, które jak te inkubatory wypluwają tylko kolejne przez nikogo nie chciane dzieci - aby tylko dostać 5 stów. 3/4 mojego osiedla (stolica, ok 250 mieszkań) zrezygnowała z pracy bo "wolę zostać z Amelką i Dźordanem w domu a trzecie przecież w drodze". W kraju Brajanów i Dżesik i awantur w Biedronce o świeżaka. "Bo MAM HOROM CURKEM TO MI SIE NALEŻY". A emeryci sprzedają na ulicy kwiatki zebrane na polu bo ich nie stać na bułkę po 50 latach pracy. W kraju w którym w urzędach ogląda się 5 razy każdą złotówkę i organizuje przetargi nawet na zakup zszywek do zasranego zszywacza co w konsekwencji oznacza 3 razy wyższą cenę niż u Pani Basi w papierniczym. Ale za to jest zatrudnienie dla 20 urzędników obsługujących przetarg na zszywki a przez resztę czasu pijących kawę (też z przetargu). W kraju w którym przez 300 dni jest buro i nie ma słońca. W którym nie ma pór roku tylko wiecznie panująca szarówa z przerwą na deszczowe lato. W kraju w którym wierzy się w chemtrails, płaską ziemię i to, że szczepionki powodują autyzm, który należy leczyć lewoskrętną witaminą C oraz starymi gaciami teściowej (którymi należy natrzeć twarz dziecka) - tak to autentyk z życia. Wolę się rzucić pod pociąg (choć to egoistyczne bo tym pociągiem ktoś będzie jechał) niż przeżyć kolejny rok w tym miejscu. A teraz najbardziej mnie denerwują ludzie, którzy zostali wylosowani i pytają: "ojojoj, co ja biedny mam teraz zrobić"? Osoby, które kompletnie nie przemyślały kwestii emigracji i zabrali los innym na to gotowym.
  15. 2 points
    Ee tam.. moze byc ok.. ze 3 loterie temu mialem cos case nr 42xxx chyba olalem sobie juz a tu... 6 numerow po mnie skonczyly sie numery.. i tak to w jueseju siedze...
  16. 2 points
    Pierwszy raz wysłane i 10 tka , a żona HAS NOT BEEN SELECTED You have been randomly selected for further processing in the Diversity Immigrant Visa Program for the fiscal year 2019 (October 1, 2018 to September 30, 2019). Selection does not guarantee that you will receive a visa because the number of applicants selected is greater than the number of visas available. Therefore, it is very important that you carefully follow instructions to increase your chances of possible visa issuance. The instructions are located on the Department of State website at http://www.dvselectee.state.gov. All DV applicants must use the online DS-260 Immigrant Visa and Alien Registration Application. Paper forms will not be accepted. Please print out this letter and take it with you to your visa interview. Your case will not be scheduled for an interview appointment until a visa number is available. If you are scheduled for an interview, you will receive a notification message at the e-mail address you provided when you submitted your initial application. If you need to contact the Kentucky Consular Center (KCC) about your case, you may write to KCCDV@state.gov. When writing to KCC, you must always include your name and case number as they appear below. You must also include your complete date of birth as stated on your original entry. You may call the Kentucky Consular Center at (+1) 606-526-7500 between 7:30am and 4:00pm EST.
  17. 1 point
    Jakbys jechal z Las Vegas do Los Angeles to przy 15 masz gdzies tak w polowie drogi masz Ghost Town...warto sie zatrzymac na odpoczynek. Miasteczko w westernowkim stylu. turytyka: http://cms.sbcounty.gov/parks/parks/calicoghosttown.aspx pare zdjec: https://www.google.com/search?q=calico+california&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0ahUKEwiiqMOVkavbAhVpoFkKHQwyASQQ_AUIDCgD&biw=1366&bih=647
  18. 1 point
    Wypozyczanie RVs to jest caly przemysl w US (sprzedaz tez). Jest ich mase i absolutnie wszedzie.
  19. 1 point
    W rzeczy samej! Palce grube od wideł siem omskły...
  20. 1 point
    W Nowym Jorku można https://nypost.com/2014/09/20/divorced-dad-lives-out-of-a-mercedes-van/
  21. 1 point
    Wklejam jeszcze raz: https://legalbeagle.com/12305435-illegal-sleep-car-overnight-california.html
  22. 1 point
    Oficjalne dane za kwiecien: Country Reg DV1 DV2 DV3 Total Poland EU 10 4 5 19 Lacznie dla Polski: 129
  23. 1 point
    Vlade, ja znam sporo polskich rodzin w USA gdzie dzieci slabo (albo w ogole) nie mowia po polsku. Nawet takie rodziny gdzie oboje rodzicow mowilo po polsku w domu. Moja corka buntowala sie strasznie kiedy do niej mowilam po polsku. Nie chciala, i juz. Wydawalo jej sie bardzo nie fair ze do wszystkich mowie po angielsku, ze wszyscy do niej mowia po angielsku, ale mama na zlosc nie. Pracowalam na pelen etat wiec mala byla z anglojezyczna niania, moja mama mieszka w Kaliforni wiec nie spedzala duzo czasu z wnuczka, w domu sie raczej TV nie ogladalo a i tak nie mielismy dostepu do telewizji z Polski. No i poddalam sie - nie bylo dla mnie sensu forsowac, bo nie chcialam zeby dziecko mialo nieprzyjemne skojarzenia z moim jezykiem/kultura. Dobrze byloby gdyby moje dzieci mowily po polsku -- ale jakos niepotrzebne im do szczescia. I oboje mowia prawie plynnie po hiszpansku, syn uczyl sie tez chinskiego i francuzkiego -- it's all good.
  24. 1 point
    Sponsorowanie rodzeństwa trwa 10 do 15 lat.
  25. 1 point
    1 x nie + 1 x tak. Numer 2019EU000029xx. Chyba całkiem ok.
×