Jump to content

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation since 03/19/2019 in all areas

  1. 7 points
    Cześć, skoro wszyscy się chwalą swoimi wizytami w ambasadzie to ja też się pochwalę faktem otrzymania wizy z loterii. Jeśli ktoś jest zainteresowany szczegółami: - Wylosowałem numerek 2019EU000113xx - DS-260 wypełniłem i odesłałem 15 czerwca 2018 - Prośbę o przesłanie dokumentów otrzymałem 7 listopada - Dokumenty odesłałem 26 listopada - 21 grudnia info, że dokumenty są poprawne - 17 stycznia otrzymałem Interview Appointment z datą spotkania na 19 marca, godz. 8:00 Przebieg rozmowy, mniej - więcej: - Dzień dobry - Dzień dobry - Po polsku czy po angielsku? - Skoro jest wybór to po polsku - Oczywiście, nie ma problemu. O.. widzę, że wygrał Pan na loterii, gratuluję. - Dziękuję - Jest Pan kawalerem i nie ma pan dzieci? - Zgadza się - I wybiera się pan do... Arizony? - Tak, podobno to najcieplejszy stan - Tak, to prawda, mogę potwierdzić. Ostatnie pytanie - czy był Pan w Rosji? - Nie - Gratuluję, wiza przyznana. - Dziękuję, do widzenia - Do widzenia Spotkanie umówione na 8:00 19 marca, ja byłem o 7:40, z ambasady wyszedłem o 10:15 Sama rozmowa trwała niecałe 2 minuty. Tak jak wcześniej inni pisali, jeśli się spełnia warunki i nie ma nic na sumieniu to rozmowa jest tylko formalnością.
  2. 5 points
  3. 5 points
    Cześć! W oddzielnym poście pisałam, ze dostałam odmowę wizy w Amsterdamie, bo konsulowi nie pasowało moje wykształcenie i obecna praca (całkowicie dwa różne kierunki). Nie poddałam się i po miesiącu zaaplikowałam ponownie, tym razem uzbroiwszy się w list rekomendacyjny z pracy. I... dostałam wizę. Także nie ma żadnej zasady, ze jeśli odmówią Ci raz, to zrobią to kolejny. Nie warto się poddawać, jeśli rzeczywiście marzymy o wakacjach w USA. Ja dziś kupuje bilety, mimo, ze w lutym byłam załamana odmowa. Przyjemnego dnia!
  4. 5 points
    Wiec i ja dorzuce sie do statystyki. Pare lat mieszkalismy w NYC. Zarobki raczej lepsze niz gorsze, rodzina wowczas byla 2+1 (tylko ja pracujacy). Bez zadnych wiekszych rozpust nalezy zalozyc, ze potrzeba okolo $5.5k na miesiac netto. Obecnie mieszkamy w NW Iowa, mala miejscowosc. Jestem niesamowicie zaskoczony iloscia dostepnej pracy dla niewykwalifikowanych ludzi. Sa to glownie rozne fabryki (czesto sprzet rolniczy, ale rowniez produkcja zywnosci), ktore oferuja pewne benfits i starting salary $16.50/h, ktore rosnie do $18.50/h po 3 miesiacach (sadze, ze to po to by za szybko ktos nie uciekal). Co tydzien kilka podobnych firm oglasza sie w lokalnej gazecie. Raczej oczywistym jest, ze tutaj nikt nie przyjmie drugiej osoby nielegalnie - nawet moj akcent ciagnie sie za mna jak smrod za d..a i po prawie 2 latach wciaz ludzie sa ciekawi skad ja i jak to sie znalazlem tutaj. Ale mimo wszytsko znalem osoby w NYC bedace legalnie i pracujace po $11.50 przy sprzataniu, ktore jak inni pisza nie byly w stanie zwiazac konca z koncem. Mieszkajac w NW Iowa koszta sa doprawdy niskie: - by dojechac do pracy tankuje auto mniej niz raz w miesiacu (2 mile w jedna strone). Paliwo jak latwo sprawdzic po $2.44/gal, - na jedzenie rodzinie 2+2 idzie nie wiecej niz $120/tydzien - sklep mamy tylko jeden (niech bedzie ze 2) wiec wybor maly, ale walmart and amazon dostarczaja paczkami co trzeba;). Jedzenie jest duzo tansze niz pamietamy z NYC: galon mleka - 1.99, 12 jajek - 0.88, 1lbs masla (to najwiekszy szok) - $2.89. Ribs okolo $.99/lbs, wolowina jak kto lubi od $3.99 do $30/lbs. Wieprzowina jesli kupowana z koscia i po 10-15lbs - $0.99 (z mysla o kotletach mielonych;), banany jak wszedzie po $0.29/lbs, maliny po okolo $3/lbs, cytryny po 3/$1, jablka (Gala) po $0.77/lbs. Pieczywo lepiej piec samemu w domu, bo kupn jest niesmaczne;) - troszke drozsze sa tu utilities niz w NYC, ale nie ma tragedii. Jak juz ktos wspomnial internet zamiast po $25 jest tutaj po $59/miesiac (oligopol). Oplaty (prad, gaz, woda, internet) podczas dwoch lat wahaly sie od $150 do $240 za miesiac, - koszty wynajmow jakie widzimy sa mniej wiecej: $450 za 2bd+1ba (900sf), $600 za 2bd+1ba (1,200sf) + garaz - to z najnowszej gazety. Znakomite sasiedztwo wliczone w cene. Pod domem samochodu raczej nie zamykam, zona widze ze drzwi od domu nie zamyka. - wyjscie do jednej z 3 restauracji (2 doroslych + 1x10-latka, noworodka nie ma co liczyc) - $30-35. Wybor maly, ale jedzenie smaczne (ok, nie jest to Peter Luger, ale tez nie placisz za to $300;). Stoly niestety troszke 'sie kleja' i znajomych z east coast raczej tu wziac nie mozna, - katolicka szkola prywatna - 3,900/rok. Dzieci sie modla wiecej niz matematyki maja;) Troszke jestesmy rozczarowani poziomem, - ok - przyznaje, ze raz na dwa tygodnie trzeba wyjechac stad do miasta 10k+ (50 mil) by znalezc myjnie do auta ($12), odwiedzic Walmart i Aldi, zobaczyc czy Texas Roadhouse wciaz ma dobre zeberka ($45), - ubezpieczenie samochodow - prawie darmo. Za 2 auta (oba 2018), full coverage (ale 250 deductible) placimy $320 na pol roku. Samochodu nie ma sensu tu kupowac (DROGO!!) i nalezy jechac/leciec do Chicago (przelot - $79 one -way - last August). - ogrom darmowych zajec dla dziecka. Tego sie nie da opisac, gdy porownanym do NYC. Jakas mlodziezowa liga przyrody, 4-H, rifle club, band, kupe sportu szkolnego. Jezeli nie jest darmowe, to jest to $20 za pol roku. Na dobra sprawe kazdy weekend mozna miec zajety i az ciezko wowczas odpoczac. Bardzo nas cieszy gdy wreszcie mamy 'leniwy weekend', ale z drugiej strony sami wynajdujemy 'dodatkowe atrakcje'. - tak naprawde co najbardziej nas zdziwilo to niesamowita ilosc pracy dla niewykwalifikowanych jak rowniez ciagly brak specjalistow. Wymagania do znajomosci i bieglosci jezyka sa znacznie wieksze niz byly w NYC i szybko Cie wylecza z nabytych bledow jezykowych (naucza innych, zamiast 'You welcome' mowimy 'You bet', zamiast 'Soda' mowimy 'Pop', w NYC raczej slyszelismy 'Dont cut in line', a tutaj 'Dont budge the line'). Wydaje mi sie, ze pracujaca rodzina (2-je doroslych, nawet za $16.5/h) jest w stanie tutaj w stanie przezyc lepiej nizli w NYC. Obecnei znowu podjelismy decyzje o przeprowadzce, i choc mialem oferte pracy w CT za pieniadze podobne jak przed laty w NYC, to jednak czujemy sie znacznie szczesliwsi mieszkajac na Plains czy Midwest. W rozmowach ze znajomymi z NYC (takimi co tylko samolotem na Floryde lub do CA, WA) wielokrotnie reklamowalem ten region jako znakomity do zycia i nikt mi nie chce wierzyc. Dziwni ludzie - nie spradza, ale sa zniecheceni.
  5. 4 points
    Jeśli się zdecydujesz aplikować to fajnie byłoby jakbyś przysłał rezultat z ambasady. Aczkolwiek zanim zdecydujesz się aplikować o wizę i wydać pieniądze na aplikację radzę abyś wpisał w Google: "unlawful presence USA entry ban" - zobaczysz, że to nie "złe / nieżyczliwe opinie użytkowników tego forum uważają że masz 10 lat bana", a że tak jest w rzeczywistości. Jeden z dokumentów, który powinien się Tobie wyświetlić to link do USCIS: https://www.uscis.gov/legal-resources/unlawful-presence-and-bars-admissibility Mówi on, że "Unlawful presence is the period of time when you are in the United States without being admitted or paroled or when you are not in a “period of stay authorized by the Secretary.” You may be barred from reentering the United States for (...) 10 years, if you depart the United States after having accrued one year or more of unlawful presence during a single stay, regardless of whether you leave before, during, or after removal proceedings" Nie jest to dobra / zła wola konsula - mówi o tym wprost Ustawa o imigracji (Immigration and Nationality Act) w sekcji 212(a)(9)(B)(i)(I) oraz (II), którą konsul jest zobowiązany stosować. Zatajenie tego faktu (o ile zostaniesz zapytany) przed konsulem może kosztować Ciebie posądzenie o "material misrepresentation" (konsul może Ciebie testować tym pytaniem), które w praktyce skutkuje dożywotnim zakazem wstępu na teren USA - tak więc szczera sugestia: "nie idź tą drogą" Tak więc zanim zapłacisz za opłatę wizową zastanów się kilka razy czy rzeczywiście chcesz te pieniądze wydać Na tym forum było kilka przykładów, że ludzie odczekali 10-cio letni ban i po upłynięciu kary starali się o wizę turystyczno-biznesową (B1/B2) i ją otrzymali - takiej gwarancji oczywiście nie ma i każda decyzja jest indywidualna. Tak więc w twoim przypadku jest to jeszcze jedynie 2 lata oczekiwania
  6. 4 points
    U mnie wszystko OK, ale jestem wiecznie zajeta. Juz lepiej mi idzie z ogarnianiem niektorych rzeczy i z niektorymi obowiazkami radze sobie sama, bez zadawania miliona pytan. Ale wciaz duzo nauki przede mna. Moj szef juz mi powiedzial, ze jak ogarne wszystkie rzeczy ktore robie dotychczas to beda mnie uczyc rzeczy, ktore robia inne osoby w dziale - tak zebym w razie czego mogla kogos zastapic jesli bedzie taka potrzeba. Poki co skupiam sie na accounts receivable i payable, w niedalekiej przyszlosci mam zaczac robic payroll, nie wymieniajac juz mase innych reportow, ktore jak tylko widze w excellu to mi sie slabo robi. Ale jestem zadowolona poki co, mimo ze rzadko kiedy wychodze z pracy po 8 godzinach.
  7. 3 points
    witam chciałem wszystkim podziękować za odpowiedzi które tu uzyskałem odnośnie DV Lotery. Trzy wizy mniej. Dla wszystkich którzy będą dopiero szli na rozmowę do ambasady. Rozmowa z Panią konsul trwała dosłownie 2min. Pytania jakie zadała to czy byliśmy w US i czy mieszkaliśmy gdzieś poza Polską. Gratulacje wszystkiego najlepszego.
  8. 3 points
    Dobry księgowy na pytanie ile jest 2+2 odpowiada "A ile ma być?"
  9. 3 points
    No co Ty! Niejeden przyzna ze z czekoladą jest za pan brat....
  10. 3 points
    Heh, to zes pominal "drobny" szczegol z zyciorysu w pierwszym poscie... Jestes objety 10 letnim zakazem wjazdu do USA (liczac od dnia, w ktorym opusciles Stany).
  11. 3 points
    Zgadzam sie tu z @cee , temat byl podobny niedawno i chyba zrobilo sie tu troche chaotycznie... bo nawet nie wiem co dokładnie tu porownujemy? Europe Zachodnia do USA? OK, tu mozna smialo dyskutowac. Ale chyba nikt powaznie nie uwaza, ze "w Polsce jest lepiej niz w USA"? No chyba, ze poslugujemy sie metodologia "GUS-owska" - to jest, porownujemy polska "srednia krajowa" na umowie o prace do stawki minimalnej na Zachodzie... co media robia notorycznie, a co moze byc uzyteczne co najwyzej dla tych z polskiej klasy sredniej ktorzy chca smazyc hamburgery za oceanem... A takich raczej jest malo. Dominanta w Polsce jest z tego co pamietam dalej ponizej 2000zl miesiecznie, a do tego zadne dane nie wliczaja ludzi ktorzy pracuja na umowach zleceniach czy w malych firmach, ludzi, ktorych jest multum i ktorzy zadna miara nie moga skorzystac z wiekszosci polskich socjalistycznych dobrodziejstw wymienionych przez kogos wyzej... Zatem jesli ktos mowi, ze lepiej byc "biednym pracujacym" w Polsce niz "biednym pracujacym" w USA, to chyba nigdy nie byl biedny w w Polsce, albo zapomnial co go kiedys pchnelo za granice.
  12. 3 points
    Z żadnego z tych socjałów w Polsce nie korzystałeś? - darmowe miejsca parkingowe - darmowa edukacja - wolne soboty i niedziele - płatne chorobowe - płatne urlopy - urlop macierzyński/tacierzyński - 40-godzinny tydzień pracy
  13. 3 points
    Dziękuje a tak w ogole troche nawiązując do dyskusji na temat magistrów to wam opowiem jak dostałam te prace, bo troche śmieszna historia. Opowiadałam chyba na forum (a mzoe nie, nie pamietam) ze jadę na job fair, to było jakos w okolicy Walentynek. I ja byłam na tym job fair, miałam Interview ale nikt nie dzwonił. No i napisali do mnie maila (taki automatyczny chyba) ze firma organizuje drugi job fair, w innym miescie troche bliżej mnie. Ten job fair był dzisiaj. A miałam nie jechac bo przecież juz aplikowalam, ale akurat to było 2 min od kościoła gdzie rano byłam ze znajoma na mszy wiec po mszy pomyslałam podjade i zapytam o moja aplikacje. No i zajechaliśmy a tam ludu jak lodu, nie ma gdzie zaparkować, myśle ze zawracam do domu, nawet nie chce mi sie w tym upale wyłazić z auta. Ale znajoma mówi idź zapytaj. No to poszłam, ale pan (taki ochroniarz co wpuszczał do środka bo kolejka aż na dworze była) w środku mówi ze mogę isc do domu, ze maja moja aplikacje i bedą dzwonić bo dopiero bedą zatrudniać za 2 tyg, ale moja znajoma stwierdziła ze ona tez spróbuje zaaplikować. Wiec stałam sobie na zewnątrz i czekałam na nia, cos dłubałem w telefonie. Wtem do mnie podchodzi dwóch managerów (wyszli zapalić) z pytaniem na jakie stanowisko aplikowalam. Po wytłumaczeniu sytuacji poprosili o cv, popatrzą sobie w trakcie fajki. Myśle Ok. A oni wrócili i mnie do środka proszą, na rozmowę. I tak po paru rozmowach i analizach dostałam prace a co to ma wspólnego z magistrem? Bo pierwsze co ich zaciekawiło w moim cv to moje wykształcenie czyli MD :p wiec pierwszy raz mi sie ten mgr przydał w koncu w życiu dostałam od razu ofertę na stół, fajna stawkę i full pakiet benefitów wiec nie tak do konca zle jest z tym studiowaniem
  14. 3 points
    Kto pol zycia zainwestowal w ZUS tego ciezko bedzie przekonac do kolejnych inwestycji. A pro pos Twoich filmow. Nie ogladam ich, probowalem pare razy ale sa ciezkie I nudne do ogladania. Nie jest to wina tematow, nie znam sie na tym ale przez skore czuje ze sposob przekazu powinien byc inny.
  15. 2 points
    Przede wszystkim dziękuję wszystkim forumowiczom za pomoc i bardzo pomocne informacje 4 wizy wydane rozmowa to czysta formalność - ok 2 min zero stresu Pani konsul bardzo sympatyczna powodzenia
  16. 2 points
    No ale tu mowa o 30 tys doplaty. Na szybko sobie przeliczylem, to zakladajac ze w najlepszym razie w Polsce placone bylo 18% ryczaltu to zeby wygenerowac 30k roznicy ten dochod z polski musialby by byc 360k - i to przez pol roku. Ja bym tam zostal w Polsce przy takich zarobkach/dochodzie z dzialalnosci gospodarczej. Albo wyemigrowal, ale do Monako.
  17. 2 points
    Haha... dobra, po bańce mogę wam odpalić, niech stracę najpierw jednak muszę wygrać a żeby wygrać muszę kupić los a do tego jeszcze się nie zebrałam
  18. 2 points
    Natomiast, zgodnie z INA 101(a)(15)(B) oraz tym co jest napisane w: https://www.cbp.gov/sites/default/files/documents/B-1 permissible activities.pdf ( odpowiedź do pytania 18): You may engage in B-2 visa activities while admitted under a B-1 visa. Innymi słowy: nie trzeba wyjeżdżać zmieniać statusu poprzez ponowne przekraczanie granicy, jeśli ktoś chce połączyć wyjazd służbowy i turystyczny.
  19. 2 points
    Long time no see. Co tam kochani forumowicze? Melduje pierwsze zalogowanie na forum w nowej robocie :D
  20. 2 points
    Tak się składa że jedyna zawiść i hejt w tym wątku płynie od Ciebie, podobnie jak obelgi i wulgaryzmy (btw „chujowy” pisze się przez CH jak już musisz). Szanuje Twoją silną opinie jak to w PL jest zle a Ameryka miodem płynie, ale tak jak mówiłam - wrócimy do rozmowy jak rok w stanach pomieszkasz
  21. 2 points
    Fajnie by bylo potem miec osobny watek dla osob, ktore zostaly wylosowane, maja pytania itp, bo wyluskiwanie informacji przez 70 stron "w tym roku n-ty raz NIE" albo "masoni juz ustalili kto wygral" albo "strona mi nie dziala" jest trudne...
  22. 2 points
    Poza tym wszystko jest fajnie dopoki sie noga nie potknie - jakas ciezka choroba, strata pracy. Pomoc socjalna nie istnieje i na dnie mozna sie znalezc w doslownie 5 minut.
  23. 2 points
    Tamten watek zamknalem ale z mozliwoscia odblokowania. Narazie nikt nie uznal ze warto. Taki sam watek juz jest wiec po co dublowac? Kwestia dorobienia czegos tam, ewentualnie. A tego nie zamierzam zamykac, niech sie mlody dowie co go czeka. A watek sam umrze w koncu.
  24. 2 points
    Ja tez zamierzam dzieciom studia opłacić, uważam że to najlepsze co mogę dla nich zrobić. Ja wchodziłam w dorosłe życie bez długów i chce im dać to samo.
  25. 2 points
    Właśnie sprawdziłam stawki UofI na computer sciences. Jakby wziąć 50% od tuition dla rezydentów IL to wyjdzie nas taniej niż przedszkole!
  26. 2 points
    Przestan zadawac bez sensu pytania. Zarabia sie gdzie ? W McDonaldzie ? W duzej korporacji ? Zbierajac smiecie ? Poza tym jakiekolwiek liczby nie dadza Ci zupelnie nic bez wiedzy o kosztach zycia - ktore sie roznia drastycznie w zaleznosci od miejsca zamieszkania. W fast foodzie zarabia sie tyle ze nie da sie przezyc bez drugiej pracy.
  27. 2 points
    Nawet jako LPR jest historia Twoich wjazdów i wyjazdów na teren USA. Ostatnio tacie ściągałem do Obywatelstwa właśnie z ostatnich 5 lat
  28. 2 points
    My nie możemy Ci odpowiedzieć na te pytania, zadaj je jemu i odpowiedz sobie sama jak dużo jesteś w stanie poświecić czekając, w sumie nie wiadomo na co, bo z tego co piszesz nie wynika żeby on był zmotywowany i walczył jak tylko się da żeby sprawę zakończyć i budować przyszłość z Tobą. Oświadczył Ci się chociaż? Obiecał Ci oficjalnie małżeństwo i wspólna przyszłość?? Jak nie to uciekaj od razu bo gość jest niepoważny i będzie tylko na zwłokę grał... a tak naprawdę nie wiesz na ile ta historia o rzekomym opłaconym ślubie jest prawdziwa. Może Cię okłamuje i tak naprawdę był z nią tylko teraz woli się rozwieść? Nie takie historie już były...
  29. 2 points
    Witam, ponieważ trochę posiłkowałem się tym forum przy badaniu kwestii wizowych, a nie było zbyt dużo informacji o wizie E1, to chciałbym napisać, że udało się dostać ową wizę (na rok) na podstawie historii 2-letniego trade'u z USA, obroty rzędu $0.5 mln rocznie, branża IT. Aplikację przygotowałem sam. Jeżeli ktoś by miał jakieś dodatkowe pytania postaram się odpowiedzieć.
  30. 2 points
    Dziekuje juz moge Sent from my iPhone using Tapatalk
  31. 2 points
    No i już po wszystkim Interview poszedł bezproblemowo. Kilka minut rozmowy w bardzo spokojnej, przyjaznej i wesołej atmosferze, zupełnie bez stresu. Także teraz czekam na paszport z wizą oraz na tą brązową kopertę, którą mam przekazać przy przekraczaniu granicy. Powinienem to wszystko dostać jakoś w przyszłym tygodniu. Chciałbym jednak sprostować jedną rzecz, o którą specjalnie dopytałem pod koniec interview. Tak jak pisałem kilka postów wyżej - ważność wizy jest ograniczona ważnością badań. Czyli tak naprawde jest to 6 miesięcy ale od badań a nie od samego interview. No i liczy się sama wizyta lekarska a nie badania (jeśli jest to w innych dniach). Czyli np. jeśli w krk miałem badania 1.03, następnie wizyte lekarską 20.03, a interview 22.03, to liczymy 6 miesięcy od wizyty lekarskiej, a zatem ostatni dzień w którym będę mógł przekroczyć granicę będzie 19.09. Dopytałem o to na interview, ale jest to też opisane np. tutaj: https://forum.usa.info.pl/topic/25622-pytanie-o-k1/ https://forum.usa.info.pl/topic/28045-gc-pierwsze-przekroczenie-granicy/page/2/?tab=comments#comment-289814 https://www.visajourney.com/forums/topic/542965-once-issued-is-129f-visa-valid-for-4-or-6-months/?do=findComment&comment=7550966 a także w różnych innych dyskusjach (ale już nie chce mi się szukać ) Oczywiście dla znacznej większości osób nie ma to znaczenia, bo i tak mają interview kilka dni po badaniach, następnie wyjeżdzają w ciągu kilku tygodni do US i biorą ślub, także te kilka dni nie robi praktycznie żadnej różnicy. Chciałbym również podziękować wszystkim za pomoc w ostatnich tygodniach a nawet miesiącach. W szczególności @Isabie @Patipitts @DanaO89 @margherita_s @Xarthisius a także kilku innych osób, którzy pomogli nawet z najgłupszymi i najprostszymi pytaniami Teraz skupić się na wyjeździe za kilka tygodni, ślub, a potem AOS..
  32. 2 points
    Co znaczy doświadczony admin (nie powiedziałem że stary)! Krótka, żołnierska komenda i wsio jasne. Strach się bać takiej kobiety w domu....
  33. 2 points
    Jestesmy juz w LA, powiem jak to wygladalo Odprawic online sie nie moglismy niestety, dopiero w kiosku, gdzie jeden z towarzyszy dostal SSSS na bilecie, lot VIE-AMS przylecial 30 minut przed czasem, zatem mielismy wiecej czasu w AMS na ogarniecie sie. Dotarlismy do bramki F, gdzie byla wielka kontrola paszportowa, poszlismy do bramki dla obywateli EU, dwa pytania - dokad jade - czy pierwszy raz do USA Oddal gosc papiery i poszlismy dalej, tu kolega z SSSS po przejsciu przeszedl kontrole bagazu podrecznego (puscili przed dodatkowy skaner) Nastepnie podeszlismy do odpowiedniej bramki, gdzie my zostalismy odprawieni bez problemu, natomiast kolega z SSSS przeszedl jeszcze dodatkowa kontrole, sciaganie butow, badali jego ubrania jakimis wacikami, kilka pytan i zostal zwolniony. W USA jeszcze szybciej, niz rok temu, szybko do kiosku, potem rozmowa z oficerem, dwa pytania i pol roku wibte
  34. 2 points
    Cześć, Mogę dodać od siebie: wczoraj 3 wizy wydane Bez żadnych problemów. Rozmowę mieliśmy na 8, byliśmy na Pięknej 7.40 gigantyczna kolejka, ale szybko wyłapali nas z tłumu (1. mamy 3 letnią córeczkę, 2. kolejka w większości do B1/B2). Na dole sprawdzanie dokumentów, później kwit do opłaty, weryfikacja, odciski i czekanie, aż konsul ogarnie papierologię wszystko sprawdzi (to trwało najdłużej jakąś godzinę, konsul pojawił się ok. 8.40 i sprawdzał kilka spraw na raz). Czekaliśmy jako drudzy w kolejce (ogólnie sporo osób czekało wczoraj na imigracyjną, ale tylko jedna osoba rano było oprócz nas z Polski, reszta wschodnia granica), ale Pani konsul poprosiła nas jako pierwszych. Na dzień dobry "congratulations", przesympatyczna Pani i rozmowa, potwierdzenie że wszystko co złożone i o czym mówimy jest prawdą. Kilka prostych pytań: czy byliśmy wcześniej w USA, ile, czy mieszkaliśmy gdzieś dłużej niż rok, czy byliśmy w ost. 5 latach w Rosji, co planujemy robić/gdzie pracować. Anulacja turystycznych gratulacje i miłego dnia Teraz odliczanie do wylotu, trzeba w międzyczasie wygrać jeszcze w totka i ahoj przygodo
  35. 2 points
    - Przepraszam, czy można to wziąść? - Oczywiście, proszę braść! (Rozumiem w zupełności brak polskich liter, natomiast jak wytykamy komuś innemu ortografię, to dbajmy o własną.)
  36. 1 point
    Nie, nie oddadza, kredyt za zagraniczne podatki nie moze obnizyc podatkow naleznych z innych zrodel, takze w najlepszym razie wyzerujesz sobie to co trzeba zaplacic od dochodu z Polski.
  37. 1 point
    Nie wiem czy śmiać się czy płakać. Trochę prawdy i dużo pierdół. Pani Danuta ma pretensje że ma 20K długu, po czym przyznaje że brała pożyczki na wakacje w Polsce by udawać bogatą ciocię z Ameryki.
  38. 1 point
    Poczatki sa najgorsze ale ogarniemy Ja payrolla z kolei sie boje, nie rozumiem o co w tym chodzi I tez mnie tabelki w excelu przerazaja ja jestem w safety administration, czyli cos jak nasze polskie bhp, teraz to glownie robie podstawowe rzeczy biurowe, ale czeka mnie mnoooostwo data entry, i tez ciagle w ruchu, ciagle cos nowego, bardzo duzo mlodych ludzi w zespole, bede tez szkolila nowych. No super mi sie podoba, bo nie bede caly dzien przykuta do biurka tylko naprawde co raz to nowe rzeczy do ogarniania Sent from my iPhone using Tapatalk
  39. 1 point
    Zakładam kolejny temat dotyczący loterii DV-2020. Dokładnie za miesiąc (7 maja) o 18:00 czasu polskiego będą znane wyniki loterii DV-2020. Po ogłoszeniu wyników zachęcam do głosowania w ankiecie. Prośba o podpięcie tematu. sprawdzenie statusu https://www.dvlottery.state.gov/esc/
  40. 1 point
    Otworzylem choc tylko jeden osob interweniowalo.
  41. 1 point
    Ale w USA zarabia sie inaczej nie tylko w kazdym zawodzie, ale w kazdym miescie i stanie. I pensja netto zupelnie zalezy od ile chcesz/musisz wydac na podatki lokalne, stanowe i federalne, ile musisz wydac na ubezpieczenie medyczne, czy chcesz dodac dentystyczne i okulistyczne, czy placisz za zlobek, i ile pracodawca ci zabiera na emeryture. Wiec ktos moze zarabiac $100,000, z czego ma jakies $60,000 netto, a druga osoba robiac to samo dla tego samego pracodawcy moze zarabiac tez $100,000 z czego netto jest mniej niz $50,000.
  42. 1 point
    Ja bylem. Ale to bylo w 1994 roku i nawet nie wiedzialem ze to jakies secondary jest. Myslalem ze to normalna procedura. Dopiero po latach zostalem uswiadomiony.
  43. 1 point
    Urzędnik ma prawo zabrać Ci telefon , może go szybko oddać lub zabrać do dalszych badań. Tak samo laptop, podobnie może być na granicy z Kanada. Jeśli masz hasło to musisz go podać. Pamiętaj o tym w przyszłości.
  44. 1 point
    Nie wiem w jaki sposób łamanie prawa może dobrze o kimś świadczyć...
  45. 1 point
    Chciałem powiedzieć że 28 marca minęło 10 lat od momentu gdy wylądowałem w Oregon. Wprawdzie bez zamiaru pozostania na stałe ale tak się porobiło że mieszkam tu do dziś.
  46. 1 point
    Ja wątpię cały czas gdy widzę moich amerykańskich kolegów z prscy.
  47. 1 point
    http://www.photoid.eu/index.php?option=com_content&view=article&id=29:jak-zrobic-fotografie-do-paszportu-domowym-sposobem&catid=10&Itemid=112 Zrob wg tej strony, wgraj na flash drive i idz wydrukowac do Walgreens
  48. 1 point
    Jest - jak Sly napisał - kontaktuj się z linią - niektóre psów nie zabierają.
  49. 1 point
    Nie mogę usunąć postów, a poza tym może się komuś jeszcze przyda: Udało się rozwiązać problem. Zadzwoniłem na infolinię ustraveldocs i podmienili mi nr potwierdzenia ds160 po czym przesłali nowe potwierdzenie umówienia spotkania Jutro ostateczny interview w Warszawie
  50. 1 point
    U mnie na wiosce DMV jest spoko. Jak ostatnim razem szlam wyrobic nowe prawko to powiedzialam panu, ze musze miec ladne zdjecie, wiec jak nie wyjdzie za pierwszym razem to bedziemy cykac dopoki nie wyjdzie. I takim oto sposobem mam cudowne zdjecie na prawku
×
×
  • Create New...