Jump to content

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation since 06/29/2021 in all areas

  1. Wlasnie worcilismy z naszego road tripu po Utah, Arizonie, Nevadzie i Dolinie Smierci. Bylo super! Dzieci spisaly sie na medal. O dziwo na drogach i w parkach bylo pusto, wiec zrealizowalismy plan w 120%. Jedynie co tribal parks zarzadzane przez Indian wciaz zamkniete ze wzgledu na Covid (ale i tak nie planowalismy jechac do Antelope Canyon). Poza tym w tamtych stanach tak jakby Covid juz nie istnial - nie byla wymagana maseczka chyba nigdzie oprocz lotnisk i samolotow. Dzieki forumowiczom za cenne porady! Polecam taki trip kazdemu - te piekne widoki i wspomnienia pozostana ze mna do konca zycia. Chetnie sie podziele rowniez doswiadczeniem jak zorganizowac taka budzetowa wycieczke z dwojka malych dzieci
    8 points
  2. Właśnie wróciłem z rozmowy w ambasadzie, wiza przyznana. Dziękuję wszystkim z tego forum za pomoc. <3
    7 points
  3. Wkoncu zatwierdzili badania tak że jest issued więc zostało czekać na paszporty [emoji16][emoji16] Wysłane z mojego SM-G986B przy użyciu Tapatalka
    6 points
  4. Dobre pytanie. Napisze pelna odpowiedz po jakis 3 miesiach pobytu w Szwajcarii - nie planuje znikac z forum, wiec dam znac. Moze moje doswiadczenia sie komus jeszcze przydadza. Podczas procesu podejmowania decyzji zrobilem liste pros i cons i wyszlo mi, ze w Szwajcarii jest wiecej plusow niz w przypadku pozostania w USA. Jednymi z glownych powodow, dla ktorych sie przeprowadzamy sa: 1. Wiecej urlopu - dostalem na start 7 tygodni PTO rocznie i planujemy duzo podrozowac 2. Szwajcarska kultura pracy - klimat u mnie w firmie w CT doprowadzal mnie do szewskiej pasji i stwierdzilem, ze tego dluzej nie zniose - pomimo ze pewnie za jakies 3 miesiace otrzymalbym zielona karte. 3. Bliskosc do Polski i lokalizacja Szwajcarii w centrum Europy, wiec moge skoczyc na weekend w wiele miejsc 4. Jakosc zycia i perspektywy edukacyjne dla moich dzieci - uwazam, ze tam lepiej ksztalca i na pewno taniej 5. Czystosc, piekno naturalne i organizacja w Szwajcarii 6. Lepsze perspektywy zawodowe dla mojej zony - wynegocjowalem tez prace dla niej przy okazji Czego pewnie mi bedzie brakowac z USA to pewnie poziomu obslugi klienta i dostepnosci wszystkich dobr konsumpcyjnych. Zrobie update jak juz sie zadomowie w Szwajcarii
    5 points
  5. I zeby nie bylo - niech będą wymagane szczepienia, testy , whatever - ale dla mnie idiotyzmem jest ze np. w Rosji, Turcji, Bulgarii, Rumunii, Chorwacji, Egipcie czy Tunezji wirusa nie ma - i Ci moga latac do woli <facepalm> To wszystko pozbawione jest jakiegokolwiek sensu.
    5 points
  6. Update co do mojej wczorajszej podróży do PL. Już jestem w Warszawie. Zrobiłam na lotnisku szybki test na covid (myślałam że już nie robią, a okazało się że robią),wynik wyszedł negatywny, wzięłam go ze sobą, pokazałam celnikowi i tyle. Nikt nie pytał skąd przyleciałam, nikt się nie interesował. Kwarantanny brak.
    5 points
  7. Kilka słów odemnie dla ludzi na przyszłość. Cały proces jest dość prosty jeśli się o nim poczyta i posłucha ludzi tutaj z forum. W moim przypadku sprawa wyglądała następująco. Po otrzymaniu zaproszenia 2. 06 zadzwoniliśmy aby umówić się na badania.w naszym przypadku był to Kraków do którego zwyczajnie mamy bliżej. Terminy wyznaczone dość szybko bo same badania czyli krew mocz i prześwietlenie na 13. 06. Badania szybko poszły dla dzieci jest tylko badanie krwi. ale już z wizytą był problem ponieważ było spore obłożenie i badania u doktora były dopiero na 30.06. badania miały przejść systemem nie dostaliśmy żadnej koperty ani nic oprócz prześwietlenia na płycie cd i po jednym szczepieniu na tężec bo reszta była ok. wizyta w ambasadzie na 8.30 1.7.21 . Na dzień dobry w okienku obok wejścia pani zabrała paszporty sprawdziła na swojej liście czy jesteśmy wyznaczeni nakleiła karteczki na paszporty i oddała mówiąc że możemy wejść i informując że nie wolno wnosić tel wody i innych pierdul . Po wejściu szybkie sprawdzanie bezpieczeństwa przejście przez skanery. Później przejście przez dziedziniec i wejście do budynku głównego. Zejście na poziom -1 i poczekalni pani z okienka zawołała nas po numerek z którym nadal trzeba czekać na wezwanie. Wszystko szło wmiare sprytnie i tak jak już kolega wyżej pisał mnóstwo Białorusinów a przynajmniej byli oni sporą większością. Po wyświetleniu nr podejście do okienka i miła pani sprawdzała wszystkie dokumenty czyli akty urodzenia ślubu niekaralność paszporty świadectwa szkoły i w sumie to tyle a no i ksera wszystkich tych dokumentów i zapytala czy mamy badania na co odpowiedzieliśmy że doktor mówił że prześlę systemem to zapisała tylko datę na kartce że badania były wczoraj i trzeba zaczekać. Nikt nie prosił o potwierdzenie ds ani o wydruk z zaproszenia na rozmowę. Po zweryfikowaniu zgodności wszystkiego pani dała kartkę z opłatą którą trzeba było uiścić w kasie która jest zlokalizowana na poziomie 0. Zapłata gotówką paragony przypięte do tej kartki i znów zejście na dół i czekanie. W naszym przypadku było dość długo no jak się potem okazało czekali aż dojdą badania. Po odczekaniu chyba 2h znów nasza kolej na pobranie odcisków i zostaliśmy poinformowani że niestety nasze badania jeszcze nie dotarły i żeby się nie martwić bo jak tylko dojdą to oni tak sobie to uzupełnią i jak tylko rozmowa będzie oki z konsulem to wiza będzie wydana z lekkim opóźnieniem po czym dostaliśmy z powrotem nasze dokumenty te orginalne. Później znów oczekiwanie na poczekalni . Po odciskach jakieś 20 minut max czas na rozmowę przy okienku z konsulem. Rozmowa w sumie krótka po angielsku przysięga i kilka pytań takich jak : co chcemy tam robić po co jedziemy ile jesteśmy małżeństwem czy byliśmy karani i w sumie tyle na koniec konsul powiedział że jak tylko badania dojdą i tu już po polsku z uśmiechem ,,wiza będzie ''. Dał kartkę z odmowa na jakiej podstawie w naszym przypadku były te badania które nie doszły tam jeszcze i paszporty tam zostały w ambasadzie. Myślę że to wszystko. Napewno nie ma się co stresować bo nie jest tak strasznie. Dużo ludzi nie mówiło ani słowa po angielsku i pracownice tam tłumaczyły konsulom całe te rozmowy po białorusku a mimo wszystko wizy im przyznane były bo odchodzili z uśmiechami. Na stronie ceac mamy że jest refused. Z tym dłuższym tekstem czyli A U.S. consular officer has adjudicated and refused your visa application. Please follow any instructions provided by the consular officer. If you were informed by the consular officer that your case was refused for administrative processing, your case will remain refused while undergoing such processing. You will receive another adjudication once such processing is complete. Please be advised that the processing time varies and that you will be contacted if additional information is needed. For more information, please visit TRAVEL.STATE.GOV or the website for the Embassy or Consulate at which you made your visa application. For more information, please visit TRAVEL.STATE.GOV. Ale mimo wszystko jest to dalej A.P gdyż czekamy tylko na dotarcie badań. Pozdrawiam. Wysłane z mojego SM-G986B przy użyciu Tapatalka
    5 points
  8. Lol. Pozdrowienia z Polski, friends! Jest tu super. Chociaz tez raczej cieplutko ku zgrozie tutejszych.
    5 points
  9. Potwierdzam, ze kiedy wysylam paczke przez USPS i "ginie" w przestrzeni to otwieram na USPS inquiry i magicznie sie znajduje na drugi albo trzeci dzien. Dziala za kazdym razem!
    4 points
  10. Zgadzam się z @Roelka v.2 - weź 4-5 tygodni urlopu i jedź do niego na ESTA. Miesiąc życia wspólnego da Tobie poczuć jak to jest żyć w USA i da też poczuć jak to jest być w oddali od znajomych i przyjaciół, których znasz na codzień. Chcę Tobie powiedzieć, że masz bardzo racjonalne podejście do tematu i życzę Tobie jak najlepiej.
    4 points
  11. Również wielkie dzięki dla wszystkich za poradę za podpowiedź za wszystko [emoji16] co prawda A.P. bo czekamy aż badania dojdą ze wczoraj ale również przyznane w naszym przypadku [emoji6][emoji6] Wysłane z mojego SM-G986B przy użyciu Tapatalka
    4 points
  12. Wysylac mozesz juz dzis (i sugestia jest taka, ze lepiej to zrobic wczesniej niz pozniej). Jedyny dokument, ktory ma "date waznosci" to zaswiadczenie z KRK, ale od niedawna jest ono wazne do celow imigracyjnych przez 2 lata od daty wydania, wiec w kontekscie DV nie ma to znaczenia.
    3 points
  13. Na pewno jeśli chodzi o sytuację, w której osoba szukająca rady jest świadoma tego, że sama w oczywisty sposób, z uwagi na zauroczenie, jest 'biased' i może nawet podświadomie blokować pewne argumenty, to przynajmniej teoretycznie doradzający na forum są pozbawieni tego 'biasu' i mogą zaprezentować sytuację z inneg punktu widzenia i rzucić nowe światło. Ja nie ukrywam, że mam mocne podejrzenia co do tego że oblubieniec cały czas jest zwolennikiem T****a, w sytuacji gdy obecnie w USA jego zwolennikami na dzień dzisiejszy, po całej tej historii z próbą zamachu stanu, są głównie osoby "for all the wrong reasons". Nawet ostatnio w mainstreamowym programie który oglądałem T. został wprost nazwany faszystą. Niestety po prawej stronie amerykańskiego internetu Polska jest malowana jako kraj, w którym amerykański reakcjonista może sobie znaleźć "tradwife" żeby mu rodziła białe chrześcijańskie dzieci. Moje posty w tym wątku zmierzają do tego żeby potwierdzić, tudzież odrzucić hipotezę roboczą, że oblubieniec ma takie intencje.
    3 points
  14. Wedlug mnie masz bardzo dobre i dojrzale podejscie do tematu. Fakt, ze facet probuje cie troche "przymusic" do slubu, jest troche nieciekawy z drugiej strony. Ja poznalam tez Amerykanina przez internet. Rozmawialismy tak przez rok. Po roku spotkalismy sie "w realu". Spedzilismy sporo (w miare mozliwosci) czasu razem. On przyjechal do mnie do Polski pare razy, ja kilka razy pojechalam do niego do Niemiec (wtedy tam mieszkal). "Mieszkalismy" razem przez pare tygodni. Razem tez polecielismy do USA (ja na wizie B2 wtedy), gdzie poznalam jego rodzine i spedzilismy razem prawie miesiac. Dopiero WTEDY wiedzielismy na 100% ze chcemy byc razem i maz sie oswiadczyl. Wedlug mnie BARDZO wazne jest spedzic z druga osoba cas w ten sposob, zobaczyc jak zyje, jakie ma zwyczaje, jak zachowuje sie w domu, etc. Pozwala to lepiej kogos poznac. Tak naprawde, moznaby nawet 10 lat rozmawiac przez internet a potem sie okaze, ze ktos w realu jest zupelnie innym czlowiekiem. Rzeczywiscie, po przylocie do USA na wizie K1 macie 90 dni na wziecie slubu i wyslanie petycji o zielona karte. Dla niektorych 90 dni wystarczy zeby kogos poznac, dla niektorych nie. My wzielismy slub kilka dni po moim przylocie do USA na K1. Ale jak wczesniej wspomnialam, wczesniej dosc sporo czasu spedzilismy razem. Masz racje, ze twoje wyksztalcenie prawnicze w USA nie mialoby wiekszego znaczenia... Prawo w USA jest zupelnie inne. Musialabys pewnie od 0 zaczynac studia prawnicze jesli chcialabys pracowac jako prawnik. Jesli praca jest dla ciebie wazna, to zdecydowanie nie decyduj sie na wize K1. Jeden z minusow tej wizy jest taki, ze nie mozesz legalnie pracowac dopoki nie wyslesz petycji o zielona karte i nie otrzymasz EAD (pozwolenie na prace). Samo czekanie na EAD moze trwac kilka miesiecy. Lol, konsul nie bedzie cie pytal o takie bzdury. Pytania sa w stylu "Kiedy/jak sie poznaliscie" , "Kiedy planujecie slub", etc. W moim przypadku konsul pytal o ex-zone mojego wtedy narzeczonego; pytal czy wiem, ze narzeczony byl wczesniej zonaty i jak miala na imie jego ex-zona lol. W przypadku wizy K1 nikt nie oczekuje ze bedziecie miec wspolne konta albo adresy zamieszkania, etc. ALE jak bedziesz wysylac twoja petycie o zielona karte, to wtedy wazne jest pokazac ze zyjecie razem jak para (czyli wspolny adres, konta w banku, etc). Generalnie, jest czujesz ze potrzebujesz wiecej czasu zeby go poznac - to sluchaj swojej intuicji. Nie rob niczego na sile.
    3 points
  15. Komu? Lata 50te - 70te byly niezle -- dla BIALYCH FACETOW. Tak, jedna srednia pensja pozwalala wtedy na utrzymanie rodziny. Realia byly zdecydowanie gorsze dla, naprzyklad, Afro Amerykanow. I jezeli byles kobieta z ambicjami profesjonalnymi to tez nie bylo rozowo nawet dla bialych kobiet. Degradacja tego stylu zycia przewaznie jest zwiazana z obalaniem zwiazkow pracy i z teoria "trickle down economic" za czasow Reagan'a. On propagowal maly rzad ktory oferuje najmniej pomocy dla ludnosci, i wielkie ulgi podatkowe dla firm i dla tych najbogatrzych. Ze niby kiedy firmy rosna i bogaci sie wzbogacaja, te pieniadze "przeciekaja" nizej do sredniej klasy. Jak sie okazalo, to bylo bledne myslenie.
    3 points
  16. @ajlo19 co konkretnie chcesz wiedziec? To byl z grubsza nasz plan: Dzien Plan Nocleg/Miasto 1 Zostawic auto na parkingu dlugoterminowym, Lot do Vegas, rent a car, Zameldowanie w hotelu Las Vegas 2 Red Rock Canyon, spacer po Strip Las Vegas 3 Death Valley NP Amargosa Valley, NV 4 Valley of Fire SP St George, UT 5 Zion NP Tropic, UT 6 Bryce Canyon NP, Willis Creek Canyon Tropic, UT 7 Kodachrome SP, Scenic Byway 12 Green River, UT 8 Dead Horse SP, Canyonlands NP Moab, UT 9 Arches NP, Monument Valley TP (closed) Monument Valley, UT 10 Horshoe Bend, Glen Canyon Dam, Lone Rock - Lake Powell Page, AZ 11 Grand Canyon NP, Zwiedzic miasto Williams, AZ 12 Hoover Dam, Lake Mead, Shows in Vegas Las Vegas (resort) 13 Pools, Relax, Szkolka kaktusow, odkurzyc auto Las Vegas (resort) 14 Oddac auto, Flight back to NYC, odebrac auto, dojazd do domu Dom Kupilismy roczna karte do narodowych parkow i narodowych rekreacyjnych obszarow (kupilem online za $90 z wysylka do domu - mozna tez kupic na miejscu o ile maja w jednej z bram wjazdowych do parku narodowego), wiec nie musielismy placic ponownie za wjazd do wiekszosci atrakcji. Dodatkowo platne byly: Valley of Fire, Kodachrome, Dead Horse i Horshoe Bend. Jak wczesniej wspomnialem parki indianskie byly zamkniete, wiec pod Monument Valley podjezdzalismy tylko, zeby zrobic zdjecia. Lot bezposredni z Newark udalo nam sie znalezc za $900 round trip w obie strony za nasza 4 (JetBlue i United). Samochod wynajalem z Fox Rental Car za okolo $900 za 2 tygodnie za SUV. Hotele bookowalem na Priceline i Booking.com - zaleznie gdzie byla lepsza cena - lokalizacja i opinie gosci byly kluczowe. Jedlismy albo na miescie albo gdzies po drodze. Tak gdzies w 70% w dinerach/restauracjach i w 30% ciepla garmazerke albo salatki z marketow lub stacji benzynowych po drodze. Byl to glownie road trip, wiec glownie podjezdzalismy do atrakcji, krotki spacer i robilismy zdjecia, ewentualnie czasem chwile posiedzielismy jak nam sie bardzo spodobalo. Chodzilismy rowniez na hajki nie trudniejsze niz moderate i nie dluzsze niz 1 mila glownie ze wzgledu na moja 15-miesieczna coreczke, ktora musielismy nosic. Oczywiscie to ograniczenie jak i czas nie pozwolil nam zeksplorowac glebiej parkow, no ale to nie byl nasz cel. Chcielismy zobaczyc najwiecej jak sie da po prostu. Daj znac, ktory aspekt wycieczki Cie dokladnie interesuje - chetnie odpowiem.
    3 points
  17. Tak, poleciałam, udało się próbowałam się do skutku połączyć n infolinie i w końcu po 3h bycia on hold (!!!) udało się. Po czym pani sprawdziła co i jak i powiedziala, że nie wiem w czym problem ale na lotnisku powinni mnie odprawić. Na lotnisku przy odprawie okazało się, że jest mocno coś skopane z tym biletem w systemie i nie da się odprawić ale pani obsługująca na szczęście się nie poddała i ściągnęła posiłki - po dłuższym czasie kombinowania i konsultacji i czegos tam (zniknęła na dłuższy czas) udało jej się odblokować bilet i nas odprawić, ufff.... Takze jesteśmy już w PL i obecnie skupiamy się intensywnie na wyrwaniu dzieci z jetlagu ale idzie kiepsko :p
    3 points
  18. Nie reaguja - poczatkowo to jest ciekawostka, pytania w stylu czy jakos specjalnie trzeba sie obchodzic i to w zasadzie tyle. Wiekszosc nie widziala (na wlasne oczy ;-) ale pozniej praktycznie nie ma roznicy wiec na tym sie konczy. Co do nowosci i czegos nieznanego - moim zdaniem - nie jest kobieta, ale na tyle na ile je znam, to to czy ktos jest obrzezany czy nie jest praktycznie nie liczacym sie czynnikiem jezeli chodzi o atrakcyjnosci partnera (z mojego doswiadczenia) wiec jak ktos mysli ze z jakiegos powodu to w czyms mu pomoze, to sorry ale nie i raczej wiekszych sukcesow nie wroze jezeli w ogole cos takiego przyszlo do glowy. Reszty nie komentuje, bo zrozumienie niektorych problemow osob LGTBQ wymaga pewnej dojrzalosci ktorej jak sie okazuje mniej wiecej polowie swiata brakuje. Osobiscie mialem okazje rozmawiac z dwoma trans-kobietami i serio nie jest trudno uwierzyc (nawet jak ktos bardzo nie chce) ze to nie jest widzimisie bycia generalem. Potrzeba tylko dojrzalosci i empatii, takich dosc podstawowych ludzkim cech. Ale to juz temat nie na forum.
    3 points
  19. Wg prawa możesz to zrobić już dzisiaj. Aby sponsorowć w kategorii F2A: - musisz być LPR i rezydować w USA w dniu składania petycji - partner musi być mężem w dniu składania petycji - musisz wykazać, że masz dochód roczny przynajmniej 21,775 (lub płynne assety w kwocie 5 razy wyższej) - oczywiście to najprościej zrobić podpierając się zeznaniem podatkowym, które złożysz do 15 kwietnia 2022 za rok 2021, ale nie ma stricte takiego obowiązku - Poza tym możesz mieć joint sponsora. Czas trwania procesu generalnie od 18 do 24 miesięcy (aczkolwiek przez COVID-19 zdarzają się przypadki "spowolnień"). Jeśli partner jest legalnie w USA to możesz robić to drogą Adjustment of Status. Jeśli partner jest poza USA to trzeba to robić drogą konsularną.
    3 points
  20. Ja wybieram się we wrześniu prawdopodobnie przez Meksyk (rok temu leciałam przez Chorwację). Przeloty do Cancun najtansze ma chyba Condor (przez Frankfurt), noclegów szukam przez Booking i airbnb.
    2 points
  21. Nie wiem czy dobrze zrozumiałem: Lecisz: Europa -> NYC -> Puerto Rico? Jeśli tak to jedyne Spotkanie z CBP masz w NYC. Ale obowiązuje Ciebie 14 dniowy Schengen Ban. Czyli przed przylotem do USA musisz spędzieć 14 dni poza Schengen
    2 points
  22. Eh, zajrzyj do innych watkow na forum gdzie ten temat jest regularnie walkowany. Jakies 5 sekund zajeloby ci znalezienie odpowiedzi. Mozna latac do USA na wizie b2. Tylko trzeba przesiedziec 2 tygodnie poza strefa Schengen.
    2 points
  23. Chcialem powiedziec, ze wyprowadzamy sie do Szwajcarii w okolice Bazylei, prawdopodobnie we wrzesniu. Transfer juz klepniety. Duzo wrazen nas czeka, ale jestesmy podekscycotawani. Bedziemy sprzedawac dom, samochody, wysylac rzeczy, przenosic dziecko ze szkoly i w ogole praktycznie zamykac wszystkie nasze sprawy w USA. Pozniej nas czeka chyba jeszcze bardziej ekscytujacy proces instalacji w Szwajcarii. Lacznie z nauka jezyka francuskiego od zera Jesli ktos ma jakies doswiadczenia z wyprowadzka z USA i ze zwiazanymi z tym rzeczami, prosze o kontakt, najlepiej pewnie przez prywatna wiadomosc.
    2 points
  24. Amerykanskie Ambasady w Polsce dla Polakow ! Na haslo wyborcze sie nadaje... (to sarkazm jakby sie niektorzy nie domyslili)
    2 points
  25. Bo police certificate to nie jest court record.
    2 points
  26. Dla ustalenia uwagi, bo to pytanie w roznych wersjach zadawane jest wielokrotnie, opcje na slub w tym kontekscie sa dwie: Slub przed otrzymaniem zaproszenia do ambasady Slub po otrzymaniu zaproszenia do ambasady W przypadku 1. musisz otworzyc swoj DS-260, mailujac do KCC, dodac DS-260 dla Zony, nastepnie wyslac nowy komplet dokumentow do KCC W przypadku 2. KCC umywa rece i wszystko odbywa sie przez ambasade. Oni otwieraja DS-260, dodajesz DS-260 dla Zony, dokumentow nigdzie nie wysylasz, bierzesz ze soba na interview. Zadna z tych opcji nie jest lepsza, badz gorsza. Przy normalnie dzialajacym KCC istnieje jeszcze krotki okres pomiedzy 1. a 2. kiedy Twoja sprawa jest przyklepana i czeka na wyslanie do ambasady (otrzymujesz wtedy tzw. ready for scheduling mail). Wtedy lepiej juz nic nie zmieniac i poczekac na etap 2. Odpowiadajac na Twoje pytanie. Jezeli wyslesz dokumenty za 3 tyg, to przy tak niskim numerze moze sie zdarzyc, ze otrzymasz zaproszenie na listopad. Zaproszenie przyszlo by pod koniec wrzesnia / poczatek pazdziernika, wiec w okolicach slubu. Wpadasz wtedy automatycznie w pkt.2. W przeciwnym razie idziesz trybem 1. Co bys nie wybral (czy wysylac dokumenty za 3 tyg i liczyc na listopadowy interview, czy wysylac dopiero po slubie), nie jest i nie bedzie za pozno.
    2 points
  27. Nie sadze, zeby 12-sto lentia roznica w wieku bylaby duza red-flaga... to w koncu nie jest AZ tak duzo. Dla mnie ta ewolucja bylaby red-flaga, bo mozliwie lacza sie z tym inne przekonania ktore sa dla mnie mega-problematyczne. No i, jezeli on jest az tak wierzacy, to czy napewno mozesz pozostac ateistka jako jego zona? Czy nie bedzie wymagal ze bedziesz z nim "przynajmniej" chodzila do kosciola? Jak bedziesz sie czula w gronie jego takze-bardzo-religijnych znajomych? Nie musisz na te pytania odpowiadac ale dobrze o nich pomyslec, bo moze sie okazac jak juz bedziesz jego zona, ze jego wyobrazenie o waszym zyciu serio rozni sie od Twojego Zaciekawilo mnie tez jego przekonanie ze bez problemu znajdzie Ci prace. Jak on to sobie wyobraza? I o jaka tu prace chodzi dla polskiej prawniczki ktora, jak sama wiesz, ma wyksztalcenie i doswiadczenie ktore tu nic nie znaczy?
    2 points
  28. Cześć! Chciałam Wam tylko dać znać, że wczoraj miałam interview. Miałam umówioną wizytę na 9:30, wychodziłam ok 12:00. Łącznie przez ten czas było ok 11 osób w środku (część czekała już od 8:00). Po 9:30 nikt nie doszedł. Były tylko trzy osoby obsługujące ludzi czekających (i to jeszcze było rotacyjnie, a nie że wszyscy na raz). Ogólnie to gdyby się trochę szybciej ogarniali to o wiele mniej czasu by zeszło, widać było, że nie za bardzo się sppieszą. Ale ogólnie było fajnei i miło, sama rozmowa zajęła mi 2 minuuty. Mam ogromną nadzieję, że niedlugo was też to czeka. Z tego co zdążyłam zauważyć i rozpytać to chyba tylko z 5 osób było na Cr1, reszta to była rodzina obywateli (albo green card holder, w sumie niestety nie wiem) - była tam jedna matka, ojciec i siostra. A i była jedna para na K1. Ogólnie to porównując do tego co było przed pandemią to były totalne pustki. Już na prawdę mogliby przyjmować większą ilość ludzi...
    2 points
  29. Bez reklam oczywiście - ale napisałem przed chwilą formularz do kancelarii Szmurło - słyszałem, że mają pozytywne opinie w sprawie I-601. Ciekaw jestem co w mojej sprawie da się zrobić - zobaczymy. Ale tak jak pisałem - najlepszym sposobem wg mnie jest branie nadal udział w loterii przez moją żonę - jak jej się uda to za jakiś czas może mnie ściągnąć na F2A - oczywiście po moim "oczyszczeniu" i pewnie zapłaceniu sumy równowartości mojego domu - ale moim zdaniem dla marzeń WARTO!
    2 points
  30. Berkeley w latach 70tych i 80tych bylo ciekawym miejscem na imiona. Znalam Eros'a, znalam Max Laser'a, znalam Sequoia. Ten ostatni to chlopak. Byl tez znany bogacz w Oklahomie, z nazwiskiem Hogg. Mial dwie corki: Ima i Ura. Jest tez ktos z rodziny Lear (tej od prywatnych jet'ow) ktory dal corce na imie Crystal a na drugie Shanda. Zlozcie. (Przynajmniej te ostatnie przyklady to zamoznych ludzi. Jak sie ma pieniadze to mozna jeszcze przezyc taka hanbe )
    2 points
  31. Tak, udało się, chociaż szczerze mówiąc myśleliśmy, że nam odrzuca, wypytywali się w kółko o nasze małżeństwo (jak się poznaliśmy, gdzie itd) nawet o szczegóły ślubu kto na nim był, chciał nawet zobaczyć nasze zdjęcia razem kiedy byliśmy przed ślubem. Wyratowaly nas poświadczenia o wspólnym ubezpieczeniu i koncie w banku. Bez tego myślę że była by odmowa. Mogę ostrzec pary które wzięły ślub po otrzymaniu wyników w loterii żebyście wzięli wszystkie możliwe dokumenty poświadczające, że żyjecie ze sobą, nawet zdjęcia gdzie byliście razem, na wakacjach przed ślubem i jak najwięcej jakiś papierów mówiących o tym że macie wspólne rzeczy typu konto w banku, ubezpieczenie itp. Trzymamy mocno kciuki za Was, że uda Wam się to jakoś załatwić i zobaczymy się znów, ale już po drugiej stronie oceanu. Pozdrawiamy mocno Mateusz i Natalia .
    2 points
  32. Przykro mi, ale na (marną) pociechę powiem to: czekając na rozmowę im bardziej wszystko analizuję i obliczam, tym bardziej dochodzę do wniosku, że wcale tak źle w PL nie jest. Ogólnie, statystycznie na pewno gorzej, ale nie źle. A z dziećmi to jeszcze mniej "źle". Pół roku temu pewnie wyjechałbym w ciemno jak nie zastanawiałem się nad tym tak dużo. W latach 90 pewnie decyzja byłaby oczywista.
    2 points
  33. Czy czytasz trochę to forum? Czy tylko wpadasz zadać pytanie, bo kto by tam czytał te wątki. Brak mi cierpliwości - wiem to wada. Ale w czwartek na forum pojawił się taki wpis:
    2 points
  34. Jak rozwiniesz tę pozycję w menu i wpiszesz że wpłacisz 100% to ta pozycja ci się zeruje. To jest koszt kredytu mieszkaniowego i estimated monthly cost spada do $691 - ale nie obejmuje "utilities" czyli prądu, wody, gazu, śmieci itp. $691 będzie kosztami typu podatek, opłata dla wspólnoty mieszkańców (HOA) i ubezpieczenie.
    2 points
  35. Dokladnie jest tak jak motorolnik napisal - mlodzi ludzie w tej chwili maja mowiac wprost prze****ne jezeli nie maja bogatych rodzicow - dojenie kasy w kazdy mozliwym miejscu osiagnelo granice taka ze oni nie maja najmniejszych szans na poziom zycia jak ich dziadkowie - ktorzy to powszechnie opowiadaja jaka ta mlodziez leniwa i w ogole beznadziejna - tyle ze oni za studia placili 1/10 ceny dzisiejszych studiow.
    2 points
  36. Nie. I dlatego właśnie 30% młodych Amerykanów pozytywnie wyraża się o socjaliźmie i komuniźmie. Zaś w drugim co do wielkości mieście stanu Nowy Jork prezydentem zostanie w listopadzie socjalistka (wygrała czerwcowe prawybory) - jest to pierwszy od 60 lat przypadek, że władzę w większym mieście amerykańskim obejmie osoba deklarująca się jako socjalista (z prawicowych polskich mediów Polacy się tego nie dowiedzą). Boomersi ciągle drapią się po głowach dlaczego młodzi odwracają się od kapitalizmu, podczas gdy to własnie boomersi zbudowali swój dobrobyt na socjalistycznych reformach FDR i jego administracji, po czym robili wszystko co w ich mocy, żeby ten socjalizm zastapić zamordystycznym kapitalizmem i dziwią się teraz dlaczego to nie działa i młodych nie stać na kupno mieszkania. Co więcej, młodym w ogóle nie podobają się suburbs (zresztą słusznie). Ci którzy w czasie pandemii uciekli z miast na przedmieścia długo tam nie dali wytrzymać i teraz wracają. Inny trend który też od jakiegoś czasu można zaobserwować to odwracanie się młodych od pól golfowych i nieruchomości budowanych wokół nich. Boomersi którzy poinwestowali w te nieruchomości teraz mają niezły zgryz bo pola upadają, ich domy tracą wartość i z inwestycji stają się balastem którego trudno się pozbyć. https://www.wsj.com/articles/golf-home-owners-find-themselves-in-a-hole-11547135191
    2 points
  37. Jest federalny program do którego aplikujesz. Poularnie zwany FAFSA. Aczkolwiek jak rodzice mają dobre dochody albo majątek to generalnie FAFSA pokrywa mało lub bardzo mało. Cześć kredytów FAFSA jest subsydiowana tzn za czas studiowania nie płacisz odsetek a cześć jest niesubsydiowana czyli przez czas studiów kumulujesz odsetki, które zaczynasz spłacać po skończeniu studiów - oprocentowanie jest raczej niskie (ale nie jakieś super niskie) - szczególnie dla studenta, który nie ma własnego "credit score" Poza tym można brać kredyty komercyjne - tu już pełen kapitalizm. Studenci jako "żyrantów" najcześciej biorą rodziców aby obniżyć odsetki bo rodzice mają lepszy "credit score" i przez co oprocentowanie kredytu jest znacząco niższe - dzisiaj około 5% jak masz dobry credit score lub 13-15% jak go nie masz. Kredyty są najczęściej na 10-15 lat Jak skończysz Stanford lub Hardward (szczególnie postgraduate study) to jesteś gość i masz duże szanse znaleźć dobrą pracę. Undergraduate study nie niesie już dzisiaj takiego prestiżu jak kiedyś i pewnie aż takim "gościem" nie jesteś Jak jesteś sportowcem to generalnie nie płacisz za studia. Ale aby dostać się do drużyny futbolowej to musisz być zajebiście dobry "przed" studiami. Nie ma możliwości dostać się na studia i stwierdzić, a zapiszę się do drużyny futbolowej. Tutaj nacisk na sport jest bardzo duży już praktycznie od elementary school i wiele dzieciaków stwierdza, że odda się sportowi w 100%. Sportowcy są traktowani na uczelniach łagodniej - nie wiem jakie przedmioty wybierają ale nie zdziwiłbym się jak kończą undergraduate studies w oparciu o przedmioty typu: "moda", "projektowanie ubrań" i inne takie. Generalnie skończyć studia (undergraduate) na poziomie "byle skończyć" czyli na samych "C" to nie jest za trudno - sportowcy nie potrzebują dyplomu. Granie w uczelnianych drużynach jest szczeblem ich kariery zawodowej Granie w drużynie futbolowej to przede wszystkim szansa podpisania kontraktu w NFL po skończeniu studiów i zarobienie $$$$$$$$
    2 points
  38. Petycja I-130 konczaca sie (w przypadku sukcesu) wiza imigracyjna CR-1 / IR-1 ktora w momencie wjazdu do US staje sie zielona karta.
    2 points
  39. Już po rozmowie, faktycznie kilka pytań o to kiedy, na jak długo chcemy lecieć i czy staramy się o wizę tylko ze względu na planowany 5 miesięczny pobyt. Wiza przyznana
    2 points
  40. Muszę Was zmartwić, bo lewica popiera 500+, które z zasady zbieżne jest z ideami Karola Marksa i socjaldemokracji.
    2 points
  41. To nie sa zadne lewicowe poglady, tylko zwykla tolerancja ktora kazdy z IQ>10 powinien miec. Zyj i daj innym zyc.
    2 points
  42. Mało tego. Bywa ze "moja" skrzynka jest wręcz po drugiej stronie ulicy.
    2 points
  43. Logujesz się na stronie poczty, wypełniasz dane do paczki, płacisz kartą, drukujesz nalepkę z danymi, wlepiasz na paczkę. Jak paczka się mieści w skrzynce, zostawiasz w skrzynce, można też dać listonoszowi, tylko trzeba go przypilnować. Chyba też jest opcja, że zaznaczasz w systemie, że paczkę masz do wysłania i listonosz odbierze (ale to mi gdzieś w systemie mignęło, nie jestem pewna, czy dalej jest). Poza tym wysyła się też zwykłe listy. Znaczki można kupić na zaś, także na stronie poczty - wysyłkowo. Nie trzeba latać po mieście i szukać skrzynki, po prostu zostawiasz w swojej. Takie cuda, Panie!
    2 points
  44. 2 points
  45. Młody człowiek i lumbago. Nie pozwól mu więcej pracować w tej fabryce, widać za dużo wilgoci.
    2 points
  46. Pracowałam kiedyś z Unique Rodzice byli hippisami i ponadawali swoim dzieciom różne wymyślne imiona. Niestety, oprócz Unique nie pamiętam tych imion, ale zdaje się że "River" gdzieś się tam palętało.
    1 point
  47. Mialo byc 355 dla Polski. Krzywo spojrzalem i przekleilem liczbe z DV21
    1 point
  48. W dzisiejszym biuletynie [1] pierwsze dane odnosnie DV22. Calkowita liczba osob wylosowanych: 119,021 (w tym z Polski 383). [1] https://travel.state.gov/content/travel/en/legal/visa-law0/visa-bulletin/2021/visa-bulletin-for-august-2021.html
    1 point
×
×
  • Create New...