Skocz do zawartości

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation on 23.12.2017 in all areas

  1. 4 points
    Tak bardzo odwołujesz się do "przepisów" i do tego, że to widzi mi się konsula. Przeczytałeś oficjalny FAQ do wizy B1/B2? (http://ustraveldocs.com/pl/pl-gen-faq.asp#qlistb1b2). Tam na pytanie Q6 brzmiące: "My child is studying in the United States. Can I go live with him/her?" (w sumie analogiczna sytuacja do Twojej) - odpowiedź brzmi: While you can use your own B-1/B-2 visa (or travel under the Visa Waiver Program, if eligible) to visit your child, you may not live with your child unless you have your own immigrant, work, or student visa. Czyli po naszemu: "mama Twoja nie może żyć z Tobą w USA". Zapewne konsul uznał, że ciągłe wizyty na 5-6 miesięcy to jednak "próba życia w Twoim domu z Tobą w USA". Zastanów się jeśli w Polsce Twoja mama mieszkała w Twoim domu 11 miesięcy w roku a na 2-3 tygodnie wracała do swojego mieszkania to uznałbyś, że ona "Ciebie odwiedza" czy ona "z Tobą zamieszkała"?? Konsul uznał, że w takim przypadku by "z Tobą zamieszkała" - co nie jest zgodne z przeznaczeniem wizy B1/B2, na której wolno rodzinę odwiedzać, ale nie u niej zamieszkać. Możesz zrobić co uważasz ale według mnie jeśli Twoja mama odwiedzi ambasadę w ciągu najbliższych 2-3 miesięcy z wnioskiem o B1/B2 to nadal dostanie odmowę (bo nic specjalnie się nie zmieniło w jej sytuacji w międzyczasie)
  2. 2 points
    Czyli jak zwykle, wszedzie lepiej gdzie nas nie ma... A moze to nie z miejscem zamieszkania jest problem a z nami samymi?
  3. 2 points
    No to ja jestem z tej mniejszości na to wygląda [emoji16] "gotuję, piorę, krawaty wiążę, usuwam ciąże " 🤣
  4. 2 points
    Hej, Pomyslełem ze przed Swietami napisze co tam u mnie! A zaczne od najwaznieszego czyli wizyty w Polsce! Ahhhh nawet nie wiecie jak mi sie za wszystkimi w Polsce stesknilo, to sie nawet nie da opisac! Super bylo spedzic czas z rodzicami, bratem, znajomymi, swietowanie taty 60-te urodziny! Koledzy z ktorymi na balety sie chodzilo teraz to juz jedno albo dwojka dzieci az trudno uwierzyc! W Polsce z tego co moge powiedziec to jest duzo ladniej, duzo sie buduje, remontuje, drogie samochody na ulicach, naprawde Polska sie rozwija. Ale musze tez powiedziec ze nie jest tanio, jak patrze na zarobki rodzicow (ktore sa srednie) a ceny w sklepach to naprawde mnie przeraza. Bylem w polsce ok 8 dni nie odwiedzilem wszystkich co chcialem bo nie bylo czasu, moim glownym celem bylo spedzic jak najwecej czasu z rodzicami i bratem. Pewnie nawet jak bym tam byl miesiac czy trzy to i tak by nie wystarczylo! W drodze powrotnj mialem 24h layover w Dublinie! I powiem szczeze ze jak nie nastawielem sie na nic szczegolnego tak zaskoczyl mnie bardzo pozytywnie! Pozwiedzalem troche mista wieczorem odwiedzilem trzy najpopularniejsze bary popilem piwa, ludzie naprawde uprzejmi, polecam jak ktos nie byl, ja z checia bym wrocil Po powrocie, stara szarzyzna powrot do normalnosci! 30 Listopada byly moje 32 urodziny ale powiem szczeze ze to juz nie ma co swietowac, ja sie starzeje!!!!!!!! Moja dziewczyna zrobila mi niespodzianke/kolacje zaprosila sporo znajomych wiec naprawde bylo fajnie! Z innych ciekawszych rzeczy to 18 Grudnia minal rok jak juz jesesmy razem, pojechalismy do San Francisco Wynajelismy sobie podwojny (tandem) rower i posmigalismy troche po SF. To juz rok razem, ale ten czas szbko leci! Swieta spedzimy u mojej dziewczyny mamy w Los Angeles ale wiecej szczegolow napisze po powrocie Postaram sie wam wiecej napisac przed nowym rokiem, a teraz smigam spac bo juz u mnie 11 [email protected] W Chelmie bylem z 20 razy, fajne miasto! Jak kiedys zdecydujesz sie przyjechac do SF to daj znac Pozdrawiam serdecznie. CHCIALBYM WSZYSTKIM ZYCZYC ZDROWYCH I POGONYCH SWIAT, SPEDZONYCH W GRONIE RODZINY I SZCZESLIWEGO NOWEGO ROKU! Pozdrawiam
  5. 1 point
    Rodzina Sp. z o.o. Wszyscy moi znajomi, ktorzy dobierali sie w pary pełni swiadomi swoich potrzeb i oczekiwań wobec partnera rozwodzili sie najdalej w ciągu jednego roku. A te pary co spiknely sie po pijaku na imprezie studenckiej są razem od 20 lat. Oczywiście rozmiar próby badawczej jest statystycznie mało znaczący, ale sa rzeczy, których nie da sie sklasyfikować i przyporządkować do danej osoby. Kiedyś to miało swoją nazwę ale chyba wypadła z obecnego języka.
  6. 1 point
    Niedbający o siebie Polacy i idealnie wymuskani Amerykanie? Nigdy w życiu! Powiem Ci, tak jak Roelka, że tutaj spotkałam więcej męzczyzn, którzy są na bakier z higieną, niż w PL. Więcej - mam wrażenie, że tutaj nie przywiązują oni większej wagi do ubioru i wyglądu, wszystko jest tak bardziej na luzie (mieszkam w średniej wielkości mieście). Polacy przy nich to eleganccy, pachnący mężczyżni! Jeśli chodzi o charakter i podejście do życia, to i w USA i PL można spotkać fajnych, pomocnych panów, ale też można się natknąć na leni, co to tylko lubią siedzieć na kanapie z piwem w ręku. Powiem tak: USA krajem idelanym nie jest, a tak się niestety wydaje wielu Polakom, którzy nigdy tutaj nie byli, a kraj znają tylko z romantycznych filmów. Nie każdy Amerykanin wygląda jak Bradley Cooper albo Matthew McConaughey
  7. 1 point
    Ty to kobiecy magnet ! Może zazdosna była, trzeba było o jej numer zapytać
  8. 1 point
    Nic tu z nami nie zwojujesz, możemy zapisać jeszcze 50 postów. Spisz sobie te argumenty na kartce, idź z mamą do Konsulatu, pierdyknij papierami w blat okienka i odczytaj na głos to co masz na kartce. Chciałbym zobaczyć minę konsula. Ja Ci nie wróg. Też bym chętnie Mamę zaprosił, pierogów by mi narobiła, sernika...
  9. 1 point
    Temat jest centralnie bez sensu w obecnej chwili. Wiza turystyczna jest od zwiedzania a nie opieki nad dzieckiem, siedziała mama 5 miesięcy, wróciła do kraju i znów chciała leciec, pewnie na kolejne 5-6 miesięcy. To nie sa wycieczki turystyczne i ta wiza do tego nie służy. Nie wiem, dlaczego to jest wałkowane jak jakas wiedza wyższa. Nic obecnie sie nie da zrobić. Niech mama odczeka rok czy dwa is stara sie ponownie. Jesli pojawicie sie po wizę turystyczna w ambasadzie w krótkim czasie to tylko wyrzucone pieniadze. Ale kto bogatemu zabroni....
×