Jump to content

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation on 10/11/2019 in all areas

  1. 2 points
    @Meryll - dam tutaj kilka prostych rad, ktorych z jakis przyczyn ktos nie napisale powyzej. Zadalas pytanie w jakiej kolejnosci organizowac: praca/mieszkanie/szkola/ubezpieczenie (nie przypadkowa). Jezeli dobrze zrozumialem, organizujesz wszystko bez pomocy (lub ze znikoma) osoby w USA. 1. Prosze podaj nam swoj zawod - jest zawsze pewna szansa, ze ktos moze Ci dac przydatna rade dostosowana do Twojej specjalnosci. Ktos polecil Ci WES do dyplomow, a nuz jestes inzynier i bedziesz mogla sobie tym WES podetrzec (dopowiedz sobie reszte sama). 2. Rozumiem, ze szukasz pracy. Skoro juz masz zawezone poszukiwania do 3 lokacji to zdobadz (darmowe) Google Voice number czy cokolwiek podobnego i podawaj w resume. Unikaj podawania adresu zamieszkania (na te chwile) w resume, bys nie odstraszala. Byc moze sa zawody dla ktorych to nie ma znaczenia, wiec tutaj rozeznaj sama, albo zobaczymy co inni napisza. Oczywiscie wszystkie interview kieruj najpierw w kierunku "zrobmy pierwsze przez Skype" etc. 3. Jezeli na 4 miesiace do zaplanowanego przylotu nie uda Ci sie znalezc pracy, wowczas podejmij decyzje do ktorego miasta lecisz i zacznij ponizsze przygotowania. Jesli bedziesz miala zalatwiona prace, to decyzja sie podjela za Ciebie. a) przegladnij strony firm wynajmujacych mieszkania (property management) i zobacz co Ci sie wstepnie podoba, b) wyslij do miejsc gdzie Ci sie podoba (podoba/szkola/blisko pracy/cokolwiek tam uznasz za decydujace) emaila i jezeli nie uzyskasz odpowiedzi zadzwon wkrotce (pamietaj o Google Voice) i powiedz, ze chcesz wszystko przeprowadzic zdalnie i miec w emailach gdyz przeprwadzasz sie z daleka, Doswiadczenie mnie uczy, ze uda Ci sie na pewno znalezc firme, ktora to przeprowadzi zdalnie, pozwoli na podpisanie umowy w dniu przylotu/dzien po, i wowczas wezmie dopiero depozyt. Bedzie tam troche trudnych momentow, ale badz otwarta (powiedza, ze chca zrobic credit check etc, wiec mow prawde), c) majac juz jakies pojecie jaki bedzie Twoj adres skontaktuj sie z odpowiednia jednostka odpowiedzilna za rekrutacje do szkoly. Tam beda raczej bardzo pomocni ludzie - pisz emaile, zadawaj pytania i dzown gdy trzeba. Bierz wszystko na pismie, bo tutaj ludzie sa jacys czesto zapominalscy. Jesli w obecnej szkole dzieci ktos mowi/pisze po angielsku w sekretariacie i da Ci email to juz masz polowe problemow rozwiazanych. d) byc moze do tego momentu juz bedziesz miala jakas prace zaklepana i ubezpieczenie odejdzie z listy zmartwien. Jesli wierzysz w siebie, swoje dzieci i ich zdrowie - podejmij ryzyko i chwilowo nie martw sie o ubezpieczenie. Sama musisz oszacowac poziom ryzyka jaki chcesz miec, wiec byc moze sa jakies ubezpieczenia z Polski ktore bylyby uzyteczne na poczatek (nim znajdziesz prace i prawdopodobnie bedziesz mogla dostac ubezpieczenie stamtad). e) pomysl raz jeszcze, jesli masz szanse, czy wrzesien jest dobrym miesiacem. Dzieci od razu beda musialy pojsc do szkoly (w IA i ND szkola zaczyna sie w drugiej polowie sierpnia, w NY byl to poczatek wrzesnia), a wiec nie beda mieli czasu by sie oswoic. Nie beda w stanie Ci w niczym pomoc na start, a same beda wmagalay pewnej uwagi. Rowniez dobrym pomyslem byloby bys przyleciala okolo 2 tygodnie przed umowionym terminem zaczecia pracy (jesli bedziesz miala juz zalatwiona). 2 tygodnie to zarowno duzo, jak i malo. Wystarczyby ogarnac sprawy podstawowe, ale nie bedzie zadnego czasu na odpoczynek. Duza pomoca byloby gdyby Ci ktos mogl tutaj podac reke na poczatek. Jezeli nikogo nie masz, postaraj sie znalezc. Znajomy znajomej, byc moze czlowiek z forum nawet. Nikt z nas nie lubi klopotow, ale rowniez prawdopodnie nikt nie jest bez serca. Gdy znajdziesz osobe z rejonow Cie interesujacych, i troche komus zaufasz, to pewnie i ktos bedzie bardziej chetny do pomocy. Nie jestem zadnym bialym rycerzem, ale szczegolnie by mnie nie zabolalo, gdybym mial kogos goscic przez 7 dni by pomoc stanac na nogi, zwlaszcza gdybym widziala ze osobie zalezy i ma plan na start. Powodzenia - bedzie trudno. Dzieci prawie na pewno dadza rade - nie bagatelizuj ich, ale wiedz, ze z nimi bedzie lepiej niz obecnie to widzisz. Podstawa to praca, za nia niech idzie mieszkanie i wystartujesz jakos.
  2. 2 points
    Ale elektorat opozycji jest mocno zmotywowany do wzięcia udziału w wyborach, a pisu już nie. Nawet wiadomości biją na alarm i zachęcają do pójścia na wybory. Nie zdziwiłbym się gdyby PiS nie zdobył większości w tych wyborach, do sejmu weszła jeszcze lewica, PSL i może kilku przedstawicieli konfy, a wtedy PIS musiałby ogłosić przedwczesne wybory albo rządzić mniejszością [emoji854] PiS naraził się sporej ilości grup społecznych więc radzę wziąć popcorn i obserwować bo będzie się działo [emoji16] A po za tym to ...
  3. 1 point
    W kontekście obecnej dyskusji bardzo polecam przeczytać poniższy tekst. Uśmiałam się mocno, ale to śmiech przez łzy bo tekst bardzo prawdziwy
  4. 1 point
    Sondaży mam po kokardę. Codziennie inny, ba - nawet dwa, trzy razy dziennie. To normalnie powinno być zakazane
  5. 1 point
    Z takich jeszcze anegdotek w temacie Nobla. Za czasów teksaskich moge biuto mieściło się w wieżowcu na kampusie. Pięter było 17, trzy piętra głęboko w piwnicy, 4 piętro to był poziom parteru, na 5,6,7 piętrze mieściły się duże sale wykładowe, mniejsze pracownie i laboratoria były rozsiane po całym budynku. By uniknąć tłumów w windzie, winda nie zatrzymywała się na piętrach "wykładowych", by tam dotrzeć trzeba było korzystać ze schodów (ale były do wyboru - ruchome lub nieruchome ). I kiedyś wsiadam do widny - ze mną spora grupa studentów, parę osób z faculty i miły starszy pan. Pan nachyla się nad przyciskami, coś tam wciska, winda rusza i zatrzymuje się na siódmym piętrze! Studenci skonsternowani, że ale jak to?!? A jedna osoba ze starszyzny mówi: "No co? Dostańcie sobie nagrodę Nobla to winda stanie na siódmym także dla Was!" Miły starszy pan to był prof. Weinberg. Nobel z fizyki 1979.
  6. 1 point
    Co za noblowski tydzień! Wtorek - nagroda Nobla z fizyki - pół nagrody idzie dla dziedziny, w której pracowałam przez kilka dobrych lat, posługując się dokładnie tą metodą, która została nagrodzona. Noblistów spotkałam osobiście na kilku konferencjach, w tym na jednej w Polsce. Środa - Nobel z chemii dla faceta, który siedział w budynku obok na kampusie w Austin. Codziennie idąc do pracy mijałam tablicę o bateriach litowo-jonowych, która jest przy budynku inżynierów. Czwartek - Nobel dla Olgi Tokarczuk, którą czytam i lubię. Duma ogromna
  7. 1 point
    Prosze bardzo. Nikt niczego Ci nie dal. Bo nie przypominam sobie ustawy rzadowej o nadaniu praw praw wyborczych Everden... Przed PiS-em wszyscy wyborcy mieli rowne prawa. PiS odebral czesc praw jednej grupie (glosowanie korespondencyjne). Do tej "gorszej" grupy w miedzy czasie sie przenioslas. I gdy napisalas, ze "dostalas" jakies prawa od Kaczora, co bylo bardzo bledne, koledzy i kolezanki slusznie Ci zwrocili uwage. To tak jakby za kilka lat sie przeprowadzic do gorszej dzielnicy i gorszego domu, i sie cieszyc, ze taka dzielnice "DLA mnie" juz lata temu wybudowano.... Po tym jak Ci na to zwrocono uwage, nastapilo kilka postow do których nie potrzeba wnikliwosci, ale chyba kryptologa...
  8. 1 point
    Ta rozmowa nie jest stresująca jeżeli niczego nie ukrywasz
  9. 1 point
    Kings w NBA. To jedyna drużyna zawodowa w Sacramento. Futbolu ani baseballa zawodowego nie ma.
×
×
  • Create New...