Jump to content

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation since 09/26/2021 in all areas

  1. Ogólnie kochani chciałam się pochwalić! W niedzielę 26.09, po zapewnieniu swojej mamie 2 nieprzespanych nocy, przybyło pół-Polaka, pół Meksykanina, wkrótce nowego rezydenta USA na naszym forum. Nasze małe szczęście (3860g, 54cm) urodziło się bardzo szybko i bez problemu, smacznie śpi i pozwala mamie na chwilę spokoju, żeby nadrobić zaległości na forum
    12 points
  2. Strasznie nerwowo tu jest… Może nieco więcej wsparcia i odpuszczania zamiast potępiania, osądzania i przegryzania tętnicy szyjnej [emoji33] Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
    5 points
  3. Mam i ja termin w ambasadzie! Dostałam zaproszenie na 27.10, niestety muszę przełożyć bo nie dam rady się pojawić + muszę dodać dziecko do petycji, a zanim będzie mógł wziąć udział w interview potrzebuję jego dokumentów. Myślałam, że się wyrobimy przy ślimaczym tempie NVC, ale jednak się nie udało. Mąż się cieszy, a ja z przerażaniem planuję w głowie przeprowadzkę Dokładnie w dzień kiedy dostałam maila z NVC moje dziecię stwierdziło, że wystarczy siedzenia w brzuchu mamy i to dobry moment, żeby rozpoczął się poród. Mąż się śmieje, że u nas ważne wieści /rzeczy zawsze dzieją się parami. Także @mkrzkszykuj się, niedługo twoja kolej
    4 points
  4. Nie wiem co Ciebie dziwi. Mnie dziwi, że ktoś w ten sposób oferuje łamanie prawa. Nie wiedziałem, że można to robić tak jawnie. I tylko to mnie w tym dziwi. To, że można znaleźć nielegalną pracę jest wiadome - przecież miliony nielegalnych imigrantów nie żyją tu na zasiłkach. USA to nie jest kraj socjalny. Każdy gdzieś pracuje i się utrzymuje. Ale aby oferować pracę jawnie w internecie i nie bać się, że ktoś z rządu się tym zainteresuje to dla mnie nowy wymiar, który mnie dziwi. Praca jest nielegalna - mam nadzieję, że wiesz. Jak powiesz oficerowi na granicy, że lecisz na taką pracę to natychmiast z zakazem powrotu wrócisz tym samym samolotem do Polski. Pracując na taką umowę nie masz żadnych praw. Zapewne nie będzie potrącany podatek, a jak będzie to tylko do kieszeni pracodawcy. Jak przepracujesz jakiś czas i Tobie nie zapłacą to będziesz mógł się bujać bo nie będzie komu się poskarżyć. Nie będzie nadgodzin, dodatków, urlopu, ubezpieczenia i innych tego typu podobnych "bajerów". Ale ucziciwie trzeba przyznać że co roku tysiące ludzi wjeżdżają do USA i podejmują nielegalne prace. Tylko pewna cześć z nich trafia do aresztów imigracyjnych i jest deportowana. Czy $15 za godzinę warte jest tego? Czy nie można znaleźć podobnej pracy w Niemczech, Norwegii, Szwecji za takie same lub podobne pieniądze będącej jednocześnie w pełni legalną? To są pytania na które musisz odpowiedzieć sobie sam
    4 points
  5. Chyba jeteś nieświadoma. Jeśli pracujesz bez wizy pracowniczej albo bez zielonej karty to mimo, że płacisz podatki, rozliczasz je co roku i płacisz składki to nadal pracujesz NIELEGALNIE To paradoks USA. Tysiące nielgalnych pracowników płaci podatki i Uncle Sam przyjmuje je z wdzięcznością. Oni liczą że przez to Uncle Sam zgodzi się ich z czasem zalegalizować (bo przecież płacili podatki). A jedyne na co mogą liczyć to tylko to, że IRS nie doniesie CBP
    3 points
  6. Nie rozumiem o co pytasz. Czy mozna zmienic wize J1 na jakas inna bedac w USA? Tak. Change of status (COS) w ogolnosci mozna zrobic z dowolnej wizy na dowolna wize. Adjustment of Status (AOS) z wizy J1 do stalego rezydenta bedac w USA, tez jak najbardziej. Trzeba miec tylko jakas podstawe do tej zmiany. Uprzedze pytanie: "Bo chcialbym bardzo zostac" nie jest podstawa... Slub z LPR/USC, praca, national interest waiver, loteria wizowa, azyl to najpopularniejsze kategorie. Bycie tlumaczem w Afganistanie albo wspolpraca z CIA sa troche mniej popularne. Caly czas czekam, az ktos z tej ostatniej kategorii zawita na forum i opowie swoja historie!
    3 points
  7. Ok, czy ja bylam jedyna osoba na forum, ktora nie wiedziala, ze ty i @Xarthisius jestescie para? Nie zeby to cokolwiek zmienialo, ale jaka mila niespodzianka!
    3 points
  8. My idziemy na tradycyjny trick-or-treating. Namawiam syna (wielbiciela Star Wars) żeby się przebrał za Mandaloriana, wtedy małą wstawię do wózka jako baby Yodę. Ale syn chce być baby Yoda, więc za Mandaloriana będę robić ja lub @Xarthisius.
    3 points
  9. Dlaczego? Z punktu widzenia SSA to czysty biznes. Skladki wplywaja, a emerytury nikt nie pobierze...
    2 points
  10. Tak napisałeś, że się przestraszyłam i wysłałam wszystko dzisiaj [emoji1] Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
    2 points
  11. Nie - bo nie masz - jak juz inni napisali - statusu. Tu nie chodzi o bana (bo ban oznacza ze Cie nie wpuszcza spowrotem jezeli wyjedziesz) tylko o legalny status, ktorego AoS wymaga.
    2 points
  12. Duration of status przy przesiedzianej wizie daje Ci tylko to, że dni kiedy jesteś nielegalnie nie wliczają Ci się do bana. Gwoli ścisłości: jeśli jesteś dalej w USA po wygaśnięciu programu na który przyjechałaś, to jesteś tu nielegalnie. Gdy wystąpisz o adjustment of status, to najprawdopodobniej w USCIS się kapną, że to co robisz, to violation of status, gdyż polityka w tej materii jest taka: foreign students and exchange visitors (F and J nonimmigrants, respectively) who were admitted for, or present in the United States in, duration of status (D/S) started accruing unlawful presence on the day after USCIS formally found a nonimmigrant status violation while adjudicating a request for another immigration benefit Czyli prosisz, się żeby Ci zmienili status, którego nie masz. Nie naliczą Ci dni na nielegalu wstecz, ale od dnia, kiedy ktoś w USCIS się kapnie. To jest jedyna różnica - na innych wizach liczyłyby Ci się od dnia, gdy pobyt wygasł, tu liczą się od czasu gdy ktoś Cię złapie. Nie muszę chyba dodawać, że odpowiedź na AoS będzie raczej negatywna? Powodzenia też z wytłumaczeniem z czego się utrzymywałaś w USA przez n lat oczekiwania na zamknięcie sprawy. W procedowaniu loterii wizowej również występuje się o Adjustment of Status. Ale z nieistniejącego na jakikolwiek nie da rady. Powrót do PL po przesiedzeniu wizy nawet bez zarobienia dni na nielegalu i uniknięciu bana komplikuje Ci historię w każdym wypadku aplikacji o jakąkolwiek wizę, ale wystąpienie o AoS jest IMO tylko proszeniem się o start licznika oficjalnych dni na nielegalu.
    2 points
  13. Tego nie wiem (może ktoś inny tutaj Ci powie), ale dla każdego kraju jest strona z instrukcjami analogiczna jak dla Polski. Wpisz w Google „reciprocity pages” i pierwszy wynik jaki wyskoczy powinien być z travel.state.gov i pokazać listę krajów do wyboru. Wybierz kraj z którego musisz dostarczyć dokumenty i szukaj na danej stronie „police certificates/records” albo podobne.
    2 points
  14. Nikt nie bedzie zaprzeczal faktow. Ale sa imigranci ktorzy nie tylko dobrze zarabiaja ale i maja nieprzecietnie dobre ubezpieczenia glownie splacane przez pracodawce. (A jest takich sporo.) Realia tu opisane po prostu ich mniej dotycza. Jezeli masz dobre wyksztalcenie i umiejetnosci mozliwie bedziesz tez jednym z nich. W USA it's all about the money.
    2 points
  15. Zaprzeczy ? Bez żartów, to jest w 100% rzeczywistość. Jeszcze dodam że przeciętny imigrant nie dostanie $85k rocznie... Jedyna nadzieja ze system się rozpadnie - czego początek być może właśnie widzimy - "nikt nie chce pracować" - ludziom się nie opłaca pracować fizycznie za kasę nie pozwalająca na przeżycie.
    2 points
  16. Nie wiem na 100% Ale umiem sobie wyobrazić, że tak dokładnie się dzieje
    2 points
  17. EU 7300 na grudzien [1] https://travel.state.gov/content/travel/en/legal/visa-law0/visa-bulletin/2022/visa-bulletin-for-november-2021.html
    2 points
  18. Ja lece jutro i mam nadzieje ze nie bedzie za bardzo napakowany samolot.. Zrobilam juz odprawe i miejsce obok ktorego na poczatku zabookowalam bylo juz zajete wiec zmienilam na dwa rzedy dalej, bo pokazywalo ze poki co oby dwa byly wolne. Mam nadzieje ze tak zostanie. Znajac moje szczescie pewnie zamienilam siekierke na kijek
    2 points
  19. Zalezy w jakiej linii i w jakim samolocie - generalnie tak (pitch miedzy fotelami jest wiekszy) ale to zalezy od tego jak wysoka jestes (jak ktos ma 5' wzrostu to raczej szkoda kasy) i zalezy tez jak pelny samolot bedzie - bo ja bedziesz miala caly rzad dla siebie w economy a w premium pelno ludzi (bo kazdy wykupil upgrade) to jest tak sobie (bo generalnie najwiekszy komfort to nie miec nikogo kolo siebie - moim zdaniem). W DL z opcji nie-kosmicznie-drogich najlepsza opcja jest premium select - powyzej premium economy a ponizej business (Delta One) - ale - jest tylko dostepnach w niektorych samolotach (A350, A330-900 (Neo) i to chyba tyle) i na moich ostatnich dwoch lotach byla pelna a economy pusta.
    2 points
  20. Podstawowym celem prawnika jest wziac honorarium. Azeby wziac honorarium trzeba mowic to co klient chce uslyszec. A potem: no coz, nie udalo sie , przykro mi. Historyja taka.
    2 points
  21. Jak mi Bog mily. Polece do tego Delaware i za ten warkocz wytarmosze!
    2 points
  22. Szukaj remote - bez dojazdu i wiecej ofert niz w samej Alabamie
    2 points
  23. Na galowo, w krawacie. Panie tez. Jest taka teoria ze jak ktos kiepsko ubrany to sprytny algorytm odrzuca bo nie chca dziadow w US. A na serio to w t-shircie mozna zdjecie wyslac.
    2 points
  24. + jakiś koncert masz zaplnowany, albo chcesz zobaczyć na żywo mecze NFLu w styczniu, albo chorowałeś przez większość pierwszych 6ciu miesięcy itp. Szanse na przedłużenie aż o 6 miesięcy są generalnie słabe, takie przedłużenia nie zdażają się za często. Wniosek o przedłużenie wiąże się z pewnym ryzykiem. O ile nie zdążą Tobie odpowiedzieć do czasu do kiedy wydane było oryginalne I94 to nadal pozostajesz w USA legalnie o ile odpowiedź będzie pozytywna. Jeśli odpowiedź będzie negatywna i przyjdzie po oficjalnej dacie wygaśnięcia I94 to z dnia na dzień pozostajesz bez statusu, musisz wracać natychmiast do kraju bo zaczynają ci bić dni nielegalne (liczone nie od daty uzyskania odpowiedzi ale od daty na oryginalnym I94), łatwo zapracować sobie na 3letniego lub 10letniego bana. Wiza ulega unieważnieniu (gdyż przekroczyłeś datę pobytu), praktycznie wykluczasz się z ESTA na długo o ile nie dożywotnio. Nowej wizy turystycznej też przez jakiś przewidywalny czas nie dostaniesz.
    2 points
  25. $450. Urzekly Cie parki narodowe, a zdazyles zwiedzic tylko 212 z 423. Nie zalapales sie na lobster season w Maine, a masz tak wielka ochote na lobster roll... <shrug>
    2 points
  26. Piatek, piateczek, piatunio! Jeszcze 10 minut i fajerant. Ile mozna na FB siedziec?
    2 points
  27. 2 points
  28. Dziś przyszły po trzech dniach paszporty z wizami . Super ,teraz tylko żeby granic nie zamkneli
    2 points
  29. @andyopole ale pozalowales kruszonki...
    2 points
  30. Moje Angel Trumpets odzyly po tym gdy w lipcu ugotowały się w temperaturze 46°C. Późno bo późno ale zakwitly pięknie i wspaniale pachną wieczorkiem.
    2 points
  31. Nic nie pominęłaś, lista jest dłuższa niż to co prawdopodobnie dostaniesz, gdyż niektóre ze szczepień są wymagane tylko dla pewnych przedziałów wiekowych (np meningokoki). Co do COVID szczegółowe instrukcje można przeczytać tu: https://www.cdc.gov/immigrantrefugeehealth/panel-physicians/covid-19-technical-instructions.html W skrócie – lekarz na badaniu musi potwierdzić że masz zalecany komplet Szczepień na COVID. W tej chwili są to dwie dawki lub jedna dla johnson. Na teraz trzecie dawki są zalecane dopiero po kilku miesiącach, jest to podbicie odporności, nikt tego na razie nie wymaga. Ogólnie emigracja do Stanów nie jest obowiązkowa i nikt się w urzędzie nie będzie roztkliwiać się jakie są twoje przekonania religijne w stosunku do szczepionek. Im wisi czy ty wyemigrujesz czy nie.
    2 points
  32. A miałaś inne szczepionki wcześniej ? Więc jak spróbujesz użyć kwestii religijnych to zabijesz ich śmiechem.... In other words - nie.
    2 points
  33. Masz troche marne pojecie o czym piszesz niestety - opowiesci boomerow ze jak pracujesz to bedziesz mialo swierze auto i inne pierdoly to niestety juz dawno nieaktualne. Koszt opieki zdrowotnej jest jak najbardziej przeszkoda nawet jak sie pracuje - ja rocznie wydaje $6k na ta opieke sponsorowana przez pracodawce (zeby ja w ogole posiadac) i nastepne $5k zanim ubezpieczenie za cokolwiek zaplaci (pozniej placi tylko 80%). Natomiast post na ktory odpisujesz to rowniez nic specjalnie madrego w stylu "to nic ze mnie nie chca tutaj bo tu gdzie jestem jest 100 razy lepiej" rodem z piaskownicy (bo ja jest lepiej to po co w ogole sobie glowe zawracac).
    1 point
  34. To nie ma znaczenia - znaczenie ma co zaznaczyl vs. stan faktyczny oraz 12 lat nauki.
    1 point
  35. gdzie bylas u lekarza - Krakow czy Wawa? rowniez zalezaloby mi na tym "machnieciu reka"
    1 point
  36. Na zaden kurs/szkolenie zawodowe nie mozna sie zapisac na wizie B. Co najwyzej yoga z kozami, albo kurs gotowania na bbq. [1] https://www.uscis.gov/working-in-the-united-states/students-and-exchange-visitors/students-and-employment/changing-to-a-nonimmigrant-f-or-m-student-status
    1 point
  37. 1 point
  38. Oficjalnego tesktu rozporządzenia jeszcze nie ma. Biuro prasowe Białego Domu ogłosiło datę otwarcia na 8 listopada. Aczkolwiek ani szczegółów w stosunku do dzieci poniżej 12 lat ani informacji czy będą honorowali jakiekolwiek wyjątki z przyczyn medycznych czy religijnych nie podano.
    1 point
  39. Nie wiem jak w ogolnosci, ale w LOT (ORD-WRW) to jest bez porownania roznica w komforcie. Jak raz juz polecielismy, to nigdy do economy nie wrocimy.
    1 point
  40. Tak. Spostrzegawczy ;-) nawet wyczaili gdzie mieszkaja i ich odwiedzili w domu
    1 point
  41. Ja nie mialam pojecia. :p Dobrze sie kryja.
    1 point
  42. @Iskierka Gratki i spokojnych nocy życzymy!
    1 point
  43. Dzieki! Jest nadzieja ze mnie nie zastrzelą na Okeciu gdy przylecę do Polski.
    1 point
  44. Key to NYC https://www1.nyc.gov/site/doh/covid/covid-19-vaccines-keytonyc.page
    1 point
  45. Step 2nd. Papryka gotowa. Ziele angielskie przywiózł mi boss, który zatrzasnal klucze od firmy w środku i musiał się do mnie pofatygować żeby się tam dostać. Przy okazji przywiózł mi ziarenka.
    1 point
  46. Przygotowań do zimy (mówią najstarsi górale z Colorado że będzie ostra) ciag dalszy. 1 step. Wczoraj zerwalem i wypatroszylem paprykę z ogródka, dokupiłem troszkę żółtej dla urozmaicenia koloru ponieważ moja była tylko zielona, czerwona i pomarańczowa. 2 step. Na zdjeciu: już zblanszowana, słoiki sterylizuja się w piekarniku. Gdy wszystko wystygnie zapakuje, zaleje i zapasteryzuję. Zima niestraszna. Najgorsze że w żadnym sklepie u mnie na wsi nie ma Ziela Angielskiego więc chyba dopiero jutro będzie finał.
    1 point
  47. Tak samo u mnie. Ktos musial sie poswiecic i przeprowadzic na drugi koniec swiata, albo ja, albo malzonek - padlo na mnie
    1 point
  48. @bubba Grautuluje madrej decyzji! Trzeba taka decyzje przekalkulowac na chlodno i nie popadac w huraoptymizm. USA juz dawno przestalo byc rajem, tak jak niektorzy wciaz mysla. W sumie wspominalem Polske stojac dzisiaj w korku jadac do pracy na I-95. Ja po 5 latach wracam do Europy i zdecydowalem o zakonczeniu mojego "american dream"
    1 point
  49. Prawko spokojnie zdasz, testy są po angielsku i w przynajmniej kilku innych językach, w wielu stanach, jak kolega @PiciuK wspomniał, także po polsku (na pewno IL, NY, CA). Egazamin na prawo jazdy zależy od stanu, w którym będziesz zdawał - to ważne! Bo co stan to inne limity i część pytań trochę się różni. Także jak już zdecydujesz, gdzie cię poniesie, to z tego stanu ściągaj książeczkę i zacznij się uczyć. Ja swój egzamin na prawko zdawałam w Chicago i cały proces, od wejścia do wyjścia z ichniejszego Ośrodka Ruchu Drogowego, już z plastikiem w ręku zajął mi bodajże 2,5h. Weszłam, złożyłam papiery, sprawdzili czy widzę (całe szczęście widziałam), przepuścili na część teoretyczną po 2 minutach, tam napisałam test z przepisów (polecam angielską wersję, te tłumaczenia na polski były tragiczne, nie rozumiałam niektórych pytań ), Pan sprawdził od ręki i z zdanym testem wysłali mnie od razu na jazdę. 10 minut po mieście (zrobiliśmy kółeczko dookoła bloku) i egzamin zdany. Potem poczekałam chwilkę, zrobili mi zdjęcie i po 10-20 minutach miałam już prawko w ręku. Nie wiem jak w innych stanach, ale u mnie żadnego permitu nie wymagali ani nic. Jak coś to polecam wyrobić w Polsce prawko międzynarodowe (kosztuje to bodajże 35zł, jeśli taryfikator nie zmienił się od 2015) - nie za wiele to daje, ale przynajmniej przez pierwsze 30-60 dni możesz w miarę legalnie jeździć po USA bez większych problemów. W niektórych stanach międzynarodowe prawo jazdy jest ważne przez cały rok, także tego, warto skorzystać... jeśli chodzi o przepisy drogowe w USA to najważniejsze są autobusy szkolne, skrzyżowania równorzędne (nie ma reguły prawej ręki, ale poczwórny STOP i zasada kto pierwszy dojechał do skrzyżowania ten pierwszy je opuszcza) i dozwolone skręcanie na czerwonym świetle w prawo (o ile nie jest napisane jak dla idioty, że nie wolno, to zawsze wolno ). Reszta przepisów podobnie jak w Polsce. A co do prawka to i tak nie wyrobisz go od razu po przyjeździe, bo bodajże potrzebujesz coś, co stanowi dowód na twoje miejsce zamieszkania (umowę wynajmu, rachunki, list urzędowy), inaczej z tego co pamiętam nawet nie pozwalali wyrabiać prawka. Skorygujcie mnie proszę, jeśli się mylę. Andy, zajęci rozwożeniem tych ogromnych ilości paczek, które Amerykanie zamawiają z Amazona od kiedy zaczęła się Korona Ktoś musi pracować i ryzykować zdrowie, żeby ktoś inny mógł sobie zamówić do domu sznurówki w czasach "zarazy" (znam takiego agenta, co dostał paczkę, w której była dosłownie 1 para sznurówek, Amazon jest niepoważny, on z resztą też )
    1 point
×
×
  • Create New...