Jump to content

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation since 06/29/2015 in all areas

  1. 11 points
    Przyjechałem w wieku 50 lat. W ubieglym roku kupiłem dom, nieduży ale na moje potrzeby wystarczający. Kupiłbym wcześniej gdybym w rok po przyjeździe nie popadł w chorobę, zeszło cztery lata zanim jako tako mnie zaleczyli a było cienko że mną, dwa razy był ksiądz z olejami. W marcu minęło moje 8 lat w USA. Nie jestem lekarzem, IT specem tylko zwykłym pocięglem po technikum. Dzięki temu że z niejednego pieca chleb jadłem nauczyłem się w życiu tego i owego. Dziś jestem Production Managerem w niedużej firmie. Wystarcza mi na życie i kupka rośnie. Fakt ważny, moje dzieci są na swoim i nie wydaje na nie żadnych pieniędzy.
  2. 6 points
    Mi sie raz zdazylo, ze National do mnie dzwonil tydzien po tym jak oddalem samochod, pytajac sie gdzie jest ich bryka. Powiedzialem, ze zabralem go ze soba, do podrecznego, ale poniewaz walizka zrobila sie za ciezka, musialem ja nadac jako bagaz rejestrowany i United ja zgubilo.
  3. 6 points
    Wchodzisz, mówisz Hello. Chociaż jak bardzo markowy to nie musisz, niech oni się skłaniają. Teraz są dwie opcje: pokazujesz palcem mówiąc TEN, wyjmujesz gotówkę, kartę, płacisz i już, jestes posiadaczem markowego zegarka. Druga opcja: wchodzisz, nic nie mówisz, wyjmujesz przedmiot przypominający broń, zakreslarz dłonią krąg mówiąc TE, pakujesz do torby i wychodzisz zwiększając prędkość oddalania się do maximum. Uwaga na Speed camery!
  4. 5 points
    Łamanie prawa i namawianie do tego innych- otwarty umysł postepowanie zgodnie z prawem i potępianie jego łamania- zawiść, ocenianie, hejt idę się z psem pobawić bo mi mózg eksploduje...
  5. 5 points
    Oj tam, jeszcze 5 lat dobrej zmiany i będą Polaków przyjmować na azyl polityczny.
  6. 5 points
    dodaj jeszcze.... bezinteresownosc....
  7. 5 points
    Spróbuj podejsc do tego tak - jeśli obecne zmiany wprowdzałby kto inny, dla przykładu najbardziej nielubiana przez Ciebie partia, to czy takze byś te zmiany popierał? Jeśli jesteś "pisowcem", ale byłbyś okej gdyby to Tusk miał niczym nieograniczoną kontrolę nad Trybunałem Konstytucyjnym, Prezydentem, Rządem, Sądem Najwyzszym, mediami, itp, itd, władzę zdobytą nocą, wśród krzyków i kontrowersji, jeśli byłbyś z tym okej, to znaczy, ze taki autorytarny, "afrykański/latynoamerykański" model państwa preferujesz, i prosze bardzo, masz wtedy prawo z czystym sumieniem popierac takie działania. Kto wygra wybory, zmienia WSZYSTKO na swoją modłę, chocby był lewakiem i jednym pociągnięciem pióra miał wywłaszczyc Kościół a Ciebie zagonic do kołchozu (lub na warsztaty genderowe ). Tylko dlatego, ze jest chwilowo u władzy, Jesli zaś nie popierałbyś tego u Tuska, to i nie popieraj u Kaczyńskiego. Bez względu na to co o Tobie mówią. Ci, którym nie podobała się nocna zmiana 1992, byli przeciwko ACTA, wejściu ABW do redakcji Wprostu (?), ale oklaskują nocne zmiany dokonowane dziś, są hipokrytami, partyjnymi fanatykami lub kierują się emocjami. I choc działa to niestety w obie strony, to jednak strona PiS-u jest tu szczególnie giętka umsyłowo - no bo jakiz trzeba akorbacji umysłowych dokonac aby oddawac czesc "niezłomnym zołnierzom", nienawidzic porozumień z Magdalenki/Okrągłego Stołu, prezydenta Wałęsy, komunistów i agentów a jednocześnie i w tym samym czasie popierac tych którzy nie tylko niezłomni nie byli, ale grali w rezymowej telewizji, na komunistycznych uniwersytetach pisali doktoraty na temat wpływu marksizmu na prawo pracy, uczestniczyli w obradach Okrągłego Stołu, wystawili Wałęsę do wyborów i przez pewnien czas nawet kierowali jego Kancelarią Prezydencką, a dziś prokurator Stanu Wojennego jest twarzą ich zmian w Sądzie Najwyzszym?... (wszystko bracia Kaczyńscy jakby ktoś nie wiedział ) Nie wiem czy ktoś mi to potrafi wytłumaczyc? Liczy się Twoje zdanie na temat jak ma wyglądac ustrój państwa (bez względu na to kto nim rządzi!), reszta to jest otoczka, dosc zresztą obrzydliwa w dzisiejszych czasach (jak ktoś szuka obelg niech wejdzie na stronę Telewizji Republika czy strony innych "niepokornych mediów" i poczyta co "patrioci" pisali o swoim przeciez prezydencie Dudzie jeszcze kilka dni temu gdyz przez chwilę wydawało mu się, ze moze Kaczyńskiemu stawiac warunki...) Dosc dobrym przykładem partyjnego zacietrzewienia i krótkoterminowego myślenia jest tu niesteyt kolega Cee. Zamieńcie PiS na PO, i załoze się, ze jego poglądy ustrojowe zmienią się o 180 stopni... Co zresztą nie dziwi w czasach gdy dyskusję na podstawie wiedzy i historii zastąpiono memami na Facebooku i filmikami na Youtubie
  8. 5 points
    co ty piszesz? sierpem i mlotem (kazdego kto mysli inaczej, bo z czerwona holota mam tyle wspolnego, co z bogactwem trumpa, a jednak najwyrazniej sie kwalifikuje) wynika z polskiej historii? mozesz dokladniej wyjasnic, bo mysle i mysle i nic mi do glowy nie przychodzi. obmierzla banda oszalikowanych, ktorych przecietna znajomosc historii polski ogranicza sie do miernego pojecia o tym kim byli zolnierze wykleci (kiedy i dlaczego juz raczej trudniej, a zeby jakies daty to juz w ogole wez zapomnij) i bezmyslnego szafowania kotwica polski walczacej (doprowadza mnie to bialej goraczki z przyczyn patriotycznych, ale tez czysto osobistych), a ktorych definicja patriotyzmu to koszulki z rynku z metka "odziez patriotyczna" to dla ciebie jakis nowy patriotyzm? dla mnie patriotyzm to postrzeganie kraju jako wspolnego dobra, o ktore trzeba dbac zawsze, niezaleznie od okolicznosci, dbac tak, zeby kazdy, kto tutaj zyje czul sie potrzebny i bezpieczny. tymczasem do rangi bohaterow wynosi sie gosci, powszechnie zatrudnionych w szlachta nie pracuje, ktorzy do budzetu tego biednego kraju wnosza zero, o ile nie wartosci ujemne, bo za ich odsiadki za burdy i drobne przestepstwa placi sekretarka z lokalnej podstawowki, wlasciciel kebabu karnie odprowadzajacy podatki, drobny przedsiebiorca, ktory znowu walczy o przetrwanie, bo ktos mu przyniosl lewe zwolnienie na dwadziescia osiem dni, laska z kasy w biedrze, ktora robi za grosze. piszesz, ze mlodzi maja sie tym zajac... tak dlugo jak mlodym bedzie sie wbijac w leb, ze wszystko, co inne niz obecna wladza to komunisci i zlodzieje, a w kontekscie glebokich i karygodnych zaniedban edukacyjnych to wyjatkowo latwe zadanie, tak dlugo bedziemy mieli bande wkurwionych roszczeniowcow ze szlachta nie pracuje, ktorym wydaje sie, ze zapewnienie im powodzenia jest obowiazkiem kraju. do lez rozsmiesza mnie nazywanie PO lewakami, bo z lewica maja tyle wspolnego, co nic. nie wiem, od kiedy nagle bycie wykstalconym i orzywoitym czlowiekiem stalo sie przywara. i wide to zarowno w polsce, jak i w usa. wyksztalciuchy i lemingi, elity dorabiajace sie cudzym kosztem. jesli tak latwo oddamy wladze w rece tej (niezupelnej) wiekszosci, pijanego od obietnic (usa) badz teoretycznie istzniejacych systemow wsparcia spolecznego (500 plus bez pokrycia w przyszlosci, bo i kto ma na to zarobic???) suwerena, to biada nam wszystkim. dzidowski patriota, tak poza tym, to oksymoron. i nie trzeba super szerokiej perspektywy, zeby to zrozumiec.
  9. 5 points
    Jusci. A w Łomży i na Podkarpaciu juz pakują kielnie i pędzle.
  10. 5 points
    JESTEM Z NATURY SPOKOJNYM RACZEJ CZLOWIEKIEM ALE ZACZYNASZ MNIE DENERWOWAĆ. NAPISAL ZE SPELNIA WYMAGANIA TO SPELNIA WYMAGANIA NA CHU.... DRĄŻYSZ TEMAT SORRY SLY6 ALE NIE STRZYMALEM
  11. 4 points
    A to nie idzie normalnie do Trumpa uderzyc na Twitterze?
  12. 4 points
    Nie chcę bynajmniej negować Twoich prawdopodobnie szczerych i szlachetnych intencji. Aczkolwiek w dzisiejszych czasach przewiezienie dla nieznajomego 1kg lekarstw przez granicę może być prawie, że aktem samobójczym - nigdy nie wiadomo tak na serio czy nie przewozi się narkotyków i przez co można wylądować w kryminale na bardzo bardzo długi czas.
  13. 4 points
    New Card is being produced Sent from my iPhone using Tapatalk
  14. 4 points
    Zanim przeprowadziłam się do KY, mówiono mi, że się tutaj wynudzę, że to tylko 'country' i nic więcej... Po przyjeździe tutaj jednak okazało się, że KY ma sporo do zaoferowania. Przyjezdza sie tutaj nie tylko na derby czy aby posmakowac bourbonu, ale tez po to, aby zwiedzac, a jest co podziwiac w tym pienknym stanie. Wczoraj mialam okazje spotkac trzech Australijczykow i kiedy zapytalam co sprowadza ich do KY, kazdy jeden odpowiedzial 'whiskey' ... Wtedy zapytalam czy widzieli jaskinie... Z wyraznym zaskoczeniem na twarzach odpowiedzieli, ze nie, wiec czulam sie w obowiazku uswiadomic ich, ze w KY znajduje sie najdluzsza jaskinia na swiecie, ktora obecnie ma ponad 400 mil odkrytych korytarzy, a tych niedokrytych jest chyba drugie tyle. Mina im troche zzedla, bo byl to koniec ich pobytu w tym stanie, ale przynajmniej beda wiedzieli na przyszlosc Jako ciekawostke sprzedalam im tez fakt, ze podobnie jak w Australii, w KY tez mamy kangury ale w zoo, ktore nazywa sie Kentucky Down Under, gdzie mozna wyjsc na wybieg z kangurami i je karmic i glaskac Obecnie jestem w trakcie dalszej eksploracji terenu i kiedy patrze na Trip Advisor, to nie wiem na co sie zdecydowac ... bo tyle tych atrakcji tutaj mamy: https://www.tripadvisor.com/Attractions-g28938-Activities-Kentucky.html Mysle, ze jesli pogoda dopisze, to wybiore sie w najblizszym czasie do Red River George Geological Area: https://www.tripadvisor.com/Attraction_Review-g39998-d265462-Reviews-Red_River_Gorge_Geological_Area-Winchester_Kentucky.html Jesli ktoś w KY mieszkał lub mieszka i chce polecić jakieś miejsca, to proszę pisać w tym temacie. Jeśli ktoś w KY mieszka i chciałby się spotkać na kawę czy pozwiedzać razem ze mną, to też prosze się odezwać tutaj lub na priv.
  15. 4 points
    Czytając to przypomniało mi się dwie rzeczy - jedna, gdy jak kiedyś nie mogąc oddac wcześniej bagazu na JFK czekałem ze dwie godziny na terminalu 4 na ground floor obserwując ludzi którzy wychodzili z immigration. Wtedy przyznam, ze sam w wielu przypadkach pomyślałem - 1. Jak ich tu wpuścili? 2. Dlaczego Polacy na forum.usa.info.pl martwią się rozmową z pogranicznikiem jeśli tak wielu "takich" ludzi wpuszczają?... i 3. - last but not least - w kilku przypadkach pomyślałem - mój Boze, "Men in black" był paradokumentem - w Nowym Jorku umieszczają kosmitów!... Druga rzecz która mi się przypomniała gdy tą częsc Twojego posta czytałem, to to, co w USA mówiono o Polakach na przełomie XIX i XX wieku. A mówiono dokładnie to samo co Ty napisałeś o dzisiejszych imigrantach. Któryś z amerykańskich socjologów pisał, ze Polacy nie będą w stanie zaadaptowac się do zycia w zachodniej cywilizacji nawet jeśli mieszkaliby w Ameryce przez tysiąc lat!... I tez tak jak Ty opierał on swoje wnioski na podstawie obserwacji. Chłopi, którzy jeszcze pokolenie wcześniej byli pańszczyznianymi niewolnikami w Wielkopolsce, w Galicji czy - najdłuzej bo az do 1863 roku - w Kongresówce, nie byli ani wykształceni (powiedzenie "głupi jak Polak" nie wzięło się z nikąd), ani obeznani z podstawowymi zasadami cywilizowanego zycia. Słowem - DZICZ. I trudno ich za to winic, tak samo jak trudno winic obeznych imigrantów z trzeciego świata za to, ze czasem zachowują się w sposób który moze szokowac czy zniesmaczac innych. Ale ani on nie docenił, ani Ty nie docniasz, co potrafi w jedno pokolenie zrobic liberalna demokracja wykorzystująca potencjał wszystkich ludzi. Nie wiem jaki "stary dobry liberalizm" masz na myśli? Ten który wspierał klasę średnią i inwestycje w siłę państwa? Jeśli tak, to wtedy powinieneś głosowac na Demokratów. Przyznaję to z cięzkim sercem, ale to Republikanie w dzisiejszych czasach oszaleli. Dziś nawet republikański prezydent Eisenhower byłby nazwany przez nich "lewakiem". Wybudowac siec autostrad za publiczne pieniądze - przeciez to szok i zdrada! I Zresztą - przez taką politykę Republikanie teraz stracili kontrolę nad własną partią. Jednak prędzej czy pózniej ludzie pracujący się gapną, ze Trump ich nie reprezentuje i niewiele dla nich zrobi, i wtedy rzeczywiście - w USA zrobi się "ciekawie". Zostanie chyba juz tylko rewolucja. Czy moze to jest ten liberalizm bardziej po stronie 50 lat wstecz niz 40 wstecz? Ten którym "gorszym" kazał siedziec z tyłu autobusu, jak w Warszawie we wczesnych latach 40-tych? Piękna, czysta i potęzna cywilizacja białych ludzi jak to kiedyś ktoś napisał. To se ne vrati... Kolorowych jest coraz więcej, białych jest coraz mniej. Ktoś ostatnio przypomniał, ze w Afryce Subsaharyskiej jest więcej młodych ludzi niz w Europie jest wszystkich ludzi.... Demokracja liberalna - gdzie wszyscy są równi i nikomu nie mozna zrobic krzywdy - nie przypadkiem zrodziła się ni stąd ni z owąd po jakichś 4 tysiącach lat dominacji białych, jakoś się tak nagle zrodziła właśnie wśród białych..... Czy to przypadek? Jeszcze nie tak dawno ogromna większosc Zachodu była - "rasistami" - w UK na przykład uwielbiany dziś - zresztą słusznie - Churchill. A w USA Roosvelt. I nagle - "No, no, no... we are tolerant now... You can't touch us!.." . Dlatego tez nazwałem faszystów lemingami, jeśli nie wręcz idiotami, którzy efektywnie grają w tej samej druzynie co islamiści próbujący wywołac w Europie wojnę, którą - z biologicznych przyczyn - islamiści predzej czy pózniej wygraliby. Czy moze to ten liberalizm wczesnounijny - jak to nazywasz - dobry projekt który poszedł zle? To ja pytam - co było takie dobre na początku co poszło w konsekwencji zle? Bo to właśnie prawica, która na EWG miała wpływ największy w tej pierwszej, "złotej" pre-1968 fazie - tak w Niemczech jak i we Francji (Schuman to chyba jest teraz nawet oficjalnie według katolików "błogosławionym" jeśli nie "świętym"??) - to ona rozpoczeła masową imigrację... A rozpoczęła z prostej przyczyny - przez poprzednie 400 lat Zachód zył z kolonii i nawet po stracie tychze kolonii nie mógł zyc sam z siebie. Nie moze zresztą dalej, no chyba, ze któryś z forumowiczów planuje aby jego dzieci pracowały w szklarnii czy przy zbiorze buraków na lubelszczyznie???.... No właśnie......... Jak to ktoś ostatnio Brytyjczykom powiedział - "Chcecie zjesc ciasto i miec ciastko. Zjedzciecie ciastko, i zobaczcie czy ciastko dalej będzie na talerzu." I teraz pytanie - KTO to jest ten POLAK? Ten POLAK który ma byc bossem? KTO TO JEST? Bo Twoje myślenie brzmi fajnie i sympatycznie dla ludzi którzy łapią się na proste odpowiedzi na trudne pytania, i nie zagłębiają się w detale (ulubiony elektorat obecnie rządzącej "prawicy"!). A właśnie w detalach diabeł siedzi. Bo co zrobic z Polakami których 2/3 było w Warszawie zniesmaczonych prymitywną, antyimigrancką propagandą pana Jakiego? Warszawę ponownie zburzyc a zdrajców i ubeków - jak to pisali forumowicze na prawicowych, "patriotycznych" forach - wypędzic? Co zrobic z Zachodnią Polską i mieszkańcami ziem odzyskanych - z tymi - znowu cytując - oderwanymi od ojcowizny bezpaństwowcami, którzy tolerują lewackie wynaturzenia Zachodu? Co zrobic z Polakami, mieszkańcami miasta, które wybrało sobie - dwa raz z rzędu juz chyba? - homoseksualistę na Prezydenta Miasta? Odłączyc od katolickiej Polski i stworzyc "Wolne Miasto Słupsk"? No, niestety, jeśli nie chce się byc "faszystą-impotentem" który jest mocny tylko w gębie (takim jak polskie organy ścigania które najpierw wchodzą na chatę dziennikarzowi który zdemaskował "polskich parriotów w hitlerowskich mundurach"... a pozniej się z tego wycofują...... ze to niby błąd...- BTW - WTF? i what's the point??????? ) - to trzeba się będzie za niepokorną częsc Polaków wziac. I uzyc przemocy. Mało kto pamięta, ze pierwszymi ofiarami nazizmu w Niemczech byli właśnie Niemcy. I - jeśli nietolerancyjna częsc Polaków zdobędzie się na "odwagę" i zrezygnuje z korzyści materialnych jakie daje Zachód - tak samo będzie w przypadku Polski. O Bogu, Kościele i seksualizmie postaram się nie wypowiadac za duzo. Kościół, ze względu na celibat, ma obsesję na punkcie seksu (którego to tematu Jezus nie porusza w Nowym Testamencie wcale, no chyba, ze za "poruszenie" uznac imprezę z prostytutką, której zresztą grzechy odpuścił), i która to obsesja przekłada się na nauczanie, jak i rózne komplikacje tak u wiernych jak i kapłanów. W Zachodniej Europie te kwestie zostały rozwiązane juz dawno - kto wierzy w Boga (jakiegokolwiek) chodzi do Kościoła (jakiegokolwiek), kto nie wierzy - nie chodzi. Kościoły są utrzymywane przez wiernych, a nie wszystkich podatników, nie zalali nas jakoś homoseksualisci na smyczach a roznorakie seksualne sprawy to jest kwestia "siedmiorzędna" którą nie zajmuje się nawet skraja prawica.... Serio, mamy wazniejsze sprawy na głowie.... Tak się składa, ze USA i Polska są dalej w trochę innej sytuacji kulturowej - roznorodne, często wieloetniczne, liberalne aglomeracje rozwijają się duzo lepiej, do tego stopnia, ze ciągną do nich ludzie takze z terenów kulturowo konserwatywnych. Bo sorry, narzekasz na Nowy Jork, ale Ameryka to nie tylko Nowy Jork, a niektórzy mówią, ze Nowy Jork to ogóle nie Ameryka. Masz South, masz Texas, masz Milwaukee w Wisconsin (jak to mi jeden z lokalnych powiedział - Trzecią Rzeszę na wygnaniu ) , masz Idaho jeśli jesteś anarchistą, masz nawet Californię która poza wielkimi miastami jest bardzo konserwatywna. Mozesz zyc gdzie chcesz. Popatrz na mapę wyborów do House of Representatives - to moze czerwieni z pojedyńczymi niebieskimi wyspami. A czerwień dalej krzyczy, ze przegrywa i jest prześladowana przez LGBT..... Podobnie zresztą jest w Europie, paradoksalnie - Holandia - uosobienie sodomy i Gomory - jest na prowincji "normalna". Konserwatywna. I nie widzę ani jedno powodu dla którego mieszkańcy Indiany czy Podlasia mieli prawo do wypowidaania się jak zyją mieszkańcy Manhattanu czy Warszawy. Dla mnie - i niech ktoś mnie poprawi jeśli uwaza, ze w moim myśleniu błąd - duzo ludzi wyjechało z przysłowiowego konserwatywnego "Pacanowa" bo w Pacanowie nie miało duzo mozliwości a wielkim mieście ma, i teraz chce aby w wielkim mieście bylo jak w Pacanowie.... Niestety, jakby w wielkim mieście było jak w Pacanowie, to by do tego wielkiego miasta nie przyjechali, nie byłoby po co.... Nie mozna zjesc ciastka i miec ciastka.... I pytanie jakie stoi przed Polską w następnych latach jest właśnie takie - czy pozwolic Polakom rozwijac się tak jak chcą, lokalnie i roznie, masz San Francisco i masz Savanah, czy brutalnie i na siłę zrobic z kraju jeden, wielki Pacanów....
  16. 4 points
    Jakbyście nie znali to koniecznie trzeba obejrzeć
  17. 4 points
    Odliczamy UWAGA UWAGA UWAGA PANIE I PANOWIE ZOSTAŁO JESZCZE TYLKO....... 30 dni licząc z dniem dzisiejszym !!!!! Texasie , Miami lub Californio - WADOWICE oraz PSZCZYNA nadchodzą
  18. 4 points
    Uwaga, chwalę się moim niesamowitym osiągnieciem! Zakwalifikowałam się do konkursu Miss Dyngus podczas polskiego festiwalu Dyngus Day w Cleveland Będę jedną z 6 uczestniczek, a podobno otrzymali bardzo dużo zgłoszeń. Ten konkurs nic nie ma wspólnego z urodą, zamiast tego trzeba było wypełnić dłuuugi formularz, odpowiadając na szereg pytań, które miały na celu udowodnić polskość kandydatek. Podczas samego konkursu trzeba będzie zatańczyć polkę i wziąć udział w quizie o historii Polski. Zrobiłam to dla zabawy, wysłałam i się dostałam Teraz kompletuję outfit na tę okazję. Podobno ten festiwal jest super, przyjeżdza na niego sporo ludzi i można się fajnie pobawić, więc zapraszam Was, jeśli będziecie akurat wtedy niedaleko Cleveland
  19. 4 points
    Mnie to akurat zawsze śmieszy to narzekanie jak to Amerykanie są fałszywi... przy polskiej zawiści, dwulicowości, mszczeniu się itp to jest nic, a wręcz cudowna ulga! Nikt normalny chyba nie spodziewa się że obca osoba która jest po prostu miła przy poznaniu się od razu zostaje jego przyjacielem na którego może liczyć - to skrajnie naiwne. Amerykanie są mili nie dlatego że chcą sie z tobą zaprzyjaźnić i udają fałszywie ale zwyczajnie dlatego że "it's nice to be nice". Ja osobiście uwielbiam te ich uśmiechy na twarzach i powszechną uprzejmość. W Polsce nawet w windzie ludzie na siebie patrzą wilkiem i nikt dzień dobry nie powie.
  20. 4 points
    Oj, @pelasia przeciez wiesz ze pobieraja sie koteczki z misiaczkami a rozwodza osły z krowami...
  21. 4 points
    Lub do smierci nieszczesnego imigranta. Rozwiazanie moze drastyczne ale zawsze jakies....
  22. 4 points
    Kiciamore, jezeli maz chce pracowac w remontach, to musi sie poduczyc mowic po hiszpansku.... wiekszosc jego wspolpracownikow i szefow to beda Latynosi, na Florydzie ludzie z Puerto Rico i Kuby - i oni nie koniecznie beda duzo mowic po angielsku... Tak juz jest tam.
  23. 4 points
    Dzień dobry, Ku pokrzepieniu serc. Zostałem wylosowany w tej edycji loterii mój nr. 26xxx Pracuję dla infolini wizowej działającej przy Ambasadzie USA. Niedawno miałem okazję zobaczyć zapis rozmowy między konsulem a pracownikiem Ambasady. Dowiedziałem się z niej, że do tej pory każdy obywatel naszego kraju, który został wylosowany, i który wypełnił wniosek DS-260 był zapraszany na rozmowę. Także osoby z dalekimi numerami głowa do góry!
  24. 4 points
  25. 4 points
    Jasne ze jest to mozliwe: szeryfusa.blog.pl - poczytaj sobie jak ja zostalem strazakiem a nastepnie szeryfem. Co moge poradzic? Poszukaj miasta...w miare taniego w ktorym sa szkoly oferujace kursy ratownikow medycznych(emt-b, emt-a, paramedic) oraz kursy strazackie(firefighter 1). Skoncz te kursy...zajmie ci to okolo 3-4 lata. Potem jesli jestes w dobrej kondycji fizycznej droga do strazy bedzie stala otworem...jesli w okolicy jest straz ochotnicza to warto od razu na poczatku do niej wstapic bo poza doswiadczeniem mozna tez dostac doplaty do kursow. Mozesz tez probowac dostac sie do strazy w miejscach gdzie zatrudniaja ludzi bez ukonczonych kursow ale takich miejsc jest coraz mniej. Pamietaj jednak ze konkurencja do strazy jest dosc duza...zwykle od kilkunastu do kilkudziesieciu kandydatow na miejsce. Z mojego doswiadczenia moge polecic ci Reno w nevadzie. Okolica stosunkowo tania, latwo o prace( od kasyn po bardziej zaawansowane stanowiska np w tesla), sa na miejscu szkoly oferujace wspomniane kursy a okoliczna straz dosc czesto prowadzi rekrutacje i oferuje dobre zarobki. Jak masz jakies szczegolowe pytania to wal jak w dym!
  26. 4 points
    Ja tam rzucam wszystko i przeprowadzam sie do San Escobar.
  27. 4 points
    Polacy maja 3 podstawowe wady, gdzie trzecia, ostatnia, wynika z pierwszych dwóch: 1. Maja w większości życie wypisane na twarzy; 2. Nie potrafią sie "zaprezentować"; 3. Kombinują na potegę. W większości przypadków odmów, podchodzi taki klient/ka do okienka i odmowę ma zanim rozdziawi paszcze. To niestety wynika z miernego szkolnictwa.
  28. 3 points
    Andy, nie badz taki skromny. Jak w robocie pokroilam szynke to cala firma sie zachwycala i zaraz chcieli wiedziec skad mozna zamowic
  29. 3 points
    oraz placz: -dlaczego nie ja ? -tam musza byc jakies bledy w tym algorytmie -bo jego wylosowali, a ja juz 5 raz skladalem -razem z zona probujemy 3 raz i nic -wylosowali mnie, ale mam 2 lata zawodowki tylko -jakie dokumenty po wylosowaniu ? -do jakiego miasta najlpepiej ? -ile pieniedzy potrzeba na start ? -nie dziala serwer -za duzo osob sprawdza w tym momencie -ee tam, lepiej wygrac w totka -do ameryki juz nikt nie jedzi -poczekam az ZNIESOO wizy to wtedy pojade
  30. 3 points
    Ciekawy wątek i ciekawa odpowiedz. Bardzo wiele na pewno zalezy od charakteru, wczesnego wychowania, moze genów, i czego tam jeszcze na co nie za bardzo mamy wpływu, i chyba nie trzeba studiów socjologicznych aby wiedziec, ze większosc ludzi ma raczej usposobienie które im nakazuje unikanie ryzyka. I stąd istnieją tacy ludzie jak @Dudus86 , tacy jak mój kolega który od 15 lat pracuje na lotnisku (sic!) i zawsze mówi o odwiedzeniu ciotki w Szwecji a jeszcze nigdy w zyciu nie wsiadł w samolot, czy wreszcie tacy jak moja mama, która oprócz jednej wymuszonej koniecznością wycieczki w odwiedziny do dzieci za granicę (i jednej wycieczki na obóz w szkole podstawowej gdy przepłakała 2 tygodnie nad Bałtykiem tesknąc za domem) - nigdy ale to nigdy nie wyjechała poza swoją wioskę. I swoją drogą - gdyby mogła - to takze mnie nigdbyby nie wypuściła za "duzy most".... I moze to i dobrze, bo tacy ludzie tez są na świecie potrzebni. W końcu co to by było gdyby kazdy chciałby byc Kolumbem???...
  31. 3 points
    Czyli czas na okulary powiadasz?
  32. 3 points
    Przede wszystkim dziękuję wszystkim forumowiczom za pomoc i bardzo pomocne informacje 4 wizy wydane rozmowa to czysta formalność - ok 2 min zero stresu Pani konsul bardzo sympatyczna powodzenia
  33. 3 points
    Heh, to zes pominal "drobny" szczegol z zyciorysu w pierwszym poscie... Jestes objety 10 letnim zakazem wjazdu do USA (liczac od dnia, w ktorym opusciles Stany).
  34. 3 points
    Heh, tak sobie pomyslalam, ze ja w sumie odkad jestem tu w Stanach (niedawno byla 3 rocznica!) to juz sporo mialam jakis dziwnych historii. Zaczynajac od slubu, rozwodu, byciu poniekad bezdomnym, rozwalenie auta, kombinowaniu kasy dla IRSu, randkowanie z jakimis typami spod ciemnej gwiazdy, problemami zdrowotnymi, problemami z moimi pieskami, ze jak czasami przez kilka dni albo tygodni cos jest super to tylko czekam az cos znow mnie zaskoczy. Ale jak to mowia, zawsze moze byc gorzej.. Ale lepiej w sumie tez
  35. 3 points
    Mój syn leczył się w Shriners. To są tylko i wyłącznie szpitale ortopedyczne, dla dzieci z uszkodzeniem rdzenia kręgowego, i dla ofiar poparzeń. Do leczenia w Shriners Hospitals trzeba się zakwalifikować, nie przyjmują każdego. Mieliśmy znakomitą opiekę i nie kosztowało to nas ani grosza, ale nie każdy się załapie. Darmowe kliniki sę fajne, ale operacji serca nie zrobią. Bankrupcy z powodów medycznych to nie tylko rachunki szpitalne https://www.nytimes.com/2018/03/21/upshot/getting-sick-is-really-expensive.html W innym wątku napisałam ile mnie kosztowało leczenie raka pomimo dobrego ubezpieczenia i zwolnienia z opłaty 20% za szpital. Niestety, wszystkiego nie da się przewidzieć w życiu, nawet ludzie którzy mają spore oszczędności zostają bez grosza https://www.amjmed.com/article/S0002-9343(18)30509-6/fulltext Jeśli chodzi o pozytywy leczenia w USA: gdybym była w Polsce nie miałabym już żadnych opcji leczenia. Leki które w mojej klinice rozdajemy jak cukierki podczas Halloween są w znakomitej większości przynajmniej częściowo refundowane przez większość ubezpieczeń. Owszem, dla wielu osób jest to wciąż niesamowite obciążenie finansowe, ale jak przeczytałam co jest w Polsce refundowane dla osób z moim rodzajem raka to mi się gorąco zrobiło - jest to w zasadzie wyrok śmierci. Mój lek pozwala mi na normalne życie. Pracuję na cały etat, pomagam innym ludziom, płacę podatki, i jeśli będę miała farta to sobie długo z moim rakiem jeszcze w względnym komforcie pożyję.
  36. 3 points
    Ja akurat pracuje w centrum SF i codziennie łażę tam ulicami z i do roboty i jakoś tych stad bezdomnych nie widuje. Oczywiście, czasem leży jeden tu czy tam, może więcej niż w PL ale jakoś w oczy mnie nie kłuje (może jestem mniej wrażliwa?). Natomiast zawsze ale to zawsze gdy wysiadam rano ze stacji BART i się rozglądam mam w głowie tylko jedną myśl „Boże jakie to miasto jest piękne!” Moze mi sie jeszcze kiedyś znudzi, ale jednak jak na razie zachwyt trwa
  37. 3 points
    Nie, na rozmowie nie powinnienes nawet odczuwac checi pozostania na stale, a szczegolnie nie powinnienes posiadac ukrytego zamiaru emigrowania. Preconceived intent, ktory tutaj publicznie wyrazasz jest przez urzednikow imigracyjnych traktowany jako oszustwo imigracyjne. Update: Sadzac po tym, ze dostaje like'i nieprecyzyjnie sie wyrazilem. Nie zachecam Cie do klamania pod czas rozmowy w ambasadzie. Jezeli chcesz dostac EB-5 wystap o EB-5 juz z Polski. Jechanie na wizie B po to zeby zrobic AOS w tym wypadku to glupota, ktora moze sie skonczyc derpotacja i banem
  38. 3 points
    Przyszłam was zapoznać z moim nowym sąsiadem wpadał co jakis czas na backyard ale dopiero mi sie dzisiaj udało go udokumentowac bo zawsze zanim pobiegłam po aparat to juz zdążył sobie pójść miłego weekendu! Ode mnie i pana sąsiada (w sumie nie jestem pewna czy pana czy pani)
  39. 3 points
    Bo wazniejsze jest ile sie wydaje , a nie ile zarabia
  40. 3 points
    Wiec go ahead - pomoz mu. Daj znac jak Ci poszlo.
  41. 3 points
    Twoje szanse nie są zupełnie skreślone, ale fakt ze rodzina przekonywała konsula, ze jadą do USA tymczasowo i centralnie kłamali, poniewaz postanowili sie tam przeprowadzić, sprawia, ze konsul moze miec te same podejrzenia co do ciebie. Jak to sie często mowi, niedaleko pada jabłko od jabłoni....to powiedzenie sie skąś wzięło. Nie mozesz wiec sie za bardzo dziwić, ze ludzie mający rodzine nielegalnie, sa bardziej sprawdzani i ich szance na dostanie wizy maleją. Nikt na 100% nie wie czy konsul ci uwierzy i da szanse czy na starcie bedziesz skreślony, póki nie spróbujesz. Przynajmniej teraz wiesz w co sie pakujesz i nie bedzie zdziwienia i płaczu gdy padnie odmowa.
  42. 3 points
    Te wszystkie dywagacje o testowaniu i znajomosci jezyka sa bez sensu i wynikaja (chyba) z niezrozumienia slowa "diversity" (wiec ironiczne jest pisanie o sprawdzaniu angielskiego) i celu jaki przyswiecal ustanowieniu tejze loterii. Jezeli by istnial program na podstawie kwalifikacji czy wyksztalcenia (skilled immigration) . to nie mialby nic wspolnego z diversity i musialby sie inaczej nazywac. Chociaz z drugiej strony mamy Tax Cut ktory z cieciami nie ma nic wspolnego wiec moze to ma sens ;-)
  43. 3 points
    Żeby stwierdzić ze ktoś kombinuje naprawdę nie trzeba byc mistrzem psychologii, wystarczy czytać uważnie i ze zrozumieniem. Kazda osoba ktora zaczyna kombinować zawsze w którymś poście zaczyna "martwić sie" o to na ile dostanie zgodę na pobyt. Co głupsi brną dalej i otwartym tekstem deklarują ze bedą "zwiedzac" 6 miesięcy. Wszystko to jest ciekawe, z jednej strony żal dupę ściska na wycieczkę do ambasady i $160 a z drugiej mamy pełna sakiewkę na pobyt 6 miesięcy.
  44. 3 points
    jeszcze dorzuce, bo po lebkach czytam: juz wczesniej pisalam, ze ceny za uslugi medyczne daje sie wusa bardzo latwo wytlumaczyc. jesli lekarz z przecietnymi kwalifikacjami w okres rezydentury wchodzi z setkami tysiecy dolarow dlugu za edukacje(chyba ze ma ojca-trumpa, co mu za edukacje zaplaci), to musi dostac taka pensje, zeby mogl ten dlug bezpiecznie splacic. ceny za edukacje zostaly uwolnione gdzies w lata h siedemdziesiatych. do dzisiaj wielu ze starszego pokolenia nazywa mlodych zwyklymi leniami, ktorym nie chce sie prcowac w kierunku sukcesu. tylko ten sukces bylostokroc tanszy te piecdziesiat lat temu... usa to ekonomiq sukcesu (i tak od czasow settlers). a smutna prawda, o ktorej malo kto wspomina, aktora ma swoje potwierdzenie w badaniach, to fakt, ze ten maly margines najbogatszych, to od late te same nazwiska ludzi, ktorzy niezaleznie od wyksztalcenia po prostu kultywuja biznes orzodkow. i moga sobie pozwolic na wielokrotne bankructwa (patrz trump), podczas gdy nawet najlepsze uniwersytety nie dajaszans (albo daja nieporownywalnie mniejsze niz w przypadku dzieci bogatych rodzicow) dla utalentowanych ludi z biedniejszych warstw.
  45. 3 points
    Ja w PL tak swoja droga - na 6 dni. Strasznie mnie rozczarowala Delta bo w 767 mieli lutowy repertuar - ktory obejrzalem dosc dokladnie lecac do Singapuru na poczatku lutego i autentycznie nie mialem juz czego ogladac... Osobiscie uwazam ze to jest skandal i Trump powinien cos z tym koniecznie zrobic.
  46. 3 points
    Tak, ciekawy. Ale trzeba tez sie zastanowic co stalo sie przyczyna takiego stanu. Moje zdanie, co prawda wyrobione na podstawie pobierznych obserwacji, jest takie, ze byl to socjalizm, podlany specifika kulturowa krajow pochodzenia przybyszow. Imigranci przybyli do Zachodniej Europy jeszcze w czasach rozpedzonych powojenna koniunktura. Nacjonalizm i rasizm przejawial sie wtedy w duzo ostrzejszej formie niz dzis (tak), ale szerokim bialym kregom pracujacego spoleczenstwa imigranci generalnie nie przeszkadzali, bo kazdy zyl na przyzwoitym poziomie. Dzis, po tym jak skutki rewolucji spolecznej 1968 roku i rozbudowy europejskiego panstwa socjalnego widac golym okiem (a rezultatem jest nieuniknione bankructwo gospodarcze tego modelu, gdyz problem z socjalizmem jest jeden - predzej czy pozniej koncza Ci sie pieniadze innych) potomkowie obu grup znalezi sie na dnie drabiny spolecznej i zaczeli ze soba walczyc. Francja jest tego smutnym i prominentnym przykladem. O ile w Niemczech nawet socjalistyczny Georhard Schoereder zrozumial to juz 10 lat temu i faktycznie rozmonowal niemieckie panstwo opiekuncze (efekty Agendy 2000), tak Francja ulegla ponownie iluzjom (Hollande i jego 75 % podatku dla najbogatszych pomiedzy innymi populistycznymi obietnicami). Zadni latynoscy imigranci (tak legalni jak i tym bardziej nielegalni) nigdy nie beda sie domagac tego, czego domagaja sie imigranci w Europie. Zastanowcie sie dlaczego. A we Francji bedzie niestety tylko gorzej.
  47. 3 points
    Ciężar dowodów Cię przygniótł? Widzę wśród Was jedną tendencję - jak ktoś nie podziela Waszego zdania w zakresie "bash Trump" to jego zdanie nie ma żadnego znaczenia, a jeśli fakty świadczą przeciwko Wam .... tym gorzej dla faktów.
  48. 3 points
    Niektorzy proboja byc bardziej amerykanscy niz native americans, czego Roelka jest przykladem. Bycie patriota to nie milosc to rzadu, ale do kraju i tradycji, ktory nas wychowal. Ciekaw jeste czy znalazlby sie jakis amerykanin, ktory ma podobne poglady o swoim kraju, dlatego ze mu sie rzad czy prezydent nie podoba i nie obchodzi go co dzieje sie w "amerykanskim ogrodku"
  49. 3 points
    Szczerze mowiac rzadko mozna spotkac urodzonego w USA Polaka z pochodzenia, uzywajacego polskich znakow oraz zafascynowanego mozliwoscia ogladania polskiej TV.
  50. 3 points
    Jak ja slysze, ze facet nie rusza doopy z domu... Podjechanie po kogos na lotnisko, to hassle... wstydzi sie bo gruby, to mam przed oczami takie cos: http://hbfser.files.wordpress.com/2010/11/really-fat-guy-on-computer.jpg Mozliwe, ze jest tak szeroki ze sie po prostu ruszyc nie moze Ej, ja tez wróżę i służę dobrą radą i ludzie mówią, że mimo, że nic za to nie biorę, to robię to lepiej niż wróżbita Maciej 90% moich przepowiedni się sprawdza, bo stawiam na zdrowy rozsądek, a nie fusy po kawie
×
×
  • Create New...