Jump to content

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation since 06/29/2015 in all areas

  1. 6 points
    When na dworze bialy Snow Wtedy Christmas swieta sa Christmas tree ma bombek w brod a na table pelno food. Karp fish swimming in the woda Kill him bedzie very szkoda. When na niebie star zaswieci Santa leci to the dzieci. I wish zdrowia dla for you And szczesliwy New Year too !!!
  2. 6 points
    Dziś cały dzień spędziłem na wedzeniu. To pierwszy rzut.
  3. 6 points
    Mi sie raz zdazylo, ze National do mnie dzwonil tydzien po tym jak oddalem samochod, pytajac sie gdzie jest ich bryka. Powiedzialem, ze zabralem go ze soba, do podrecznego, ale poniewaz walizka zrobila sie za ciezka, musialem ja nadac jako bagaz rejestrowany i United ja zgubilo.
  4. 6 points
    Wchodzisz, mówisz Hello. Chociaż jak bardzo markowy to nie musisz, niech oni się skłaniają. Teraz są dwie opcje: pokazujesz palcem mówiąc TEN, wyjmujesz gotówkę, kartę, płacisz i już, jestes posiadaczem markowego zegarka. Druga opcja: wchodzisz, nic nie mówisz, wyjmujesz przedmiot przypominający broń, zakreslarz dłonią krąg mówiąc TE, pakujesz do torby i wychodzisz zwiększając prędkość oddalania się do maximum. Uwaga na Speed camery!
  5. 5 points
    Łamanie prawa i namawianie do tego innych- otwarty umysł postepowanie zgodnie z prawem i potępianie jego łamania- zawiść, ocenianie, hejt idę się z psem pobawić bo mi mózg eksploduje...
  6. 5 points
    Oj tam, jeszcze 5 lat dobrej zmiany i będą Polaków przyjmować na azyl polityczny.
  7. 5 points
    dodaj jeszcze.... bezinteresownosc....
  8. 5 points
    Spróbuj podejsc do tego tak - jeśli obecne zmiany wprowdzałby kto inny, dla przykładu najbardziej nielubiana przez Ciebie partia, to czy takze byś te zmiany popierał? Jeśli jesteś "pisowcem", ale byłbyś okej gdyby to Tusk miał niczym nieograniczoną kontrolę nad Trybunałem Konstytucyjnym, Prezydentem, Rządem, Sądem Najwyzszym, mediami, itp, itd, władzę zdobytą nocą, wśród krzyków i kontrowersji, jeśli byłbyś z tym okej, to znaczy, ze taki autorytarny, "afrykański/latynoamerykański" model państwa preferujesz, i prosze bardzo, masz wtedy prawo z czystym sumieniem popierac takie działania. Kto wygra wybory, zmienia WSZYSTKO na swoją modłę, chocby był lewakiem i jednym pociągnięciem pióra miał wywłaszczyc Kościół a Ciebie zagonic do kołchozu (lub na warsztaty genderowe ). Tylko dlatego, ze jest chwilowo u władzy, Jesli zaś nie popierałbyś tego u Tuska, to i nie popieraj u Kaczyńskiego. Bez względu na to co o Tobie mówią. Ci, którym nie podobała się nocna zmiana 1992, byli przeciwko ACTA, wejściu ABW do redakcji Wprostu (?), ale oklaskują nocne zmiany dokonowane dziś, są hipokrytami, partyjnymi fanatykami lub kierują się emocjami. I choc działa to niestety w obie strony, to jednak strona PiS-u jest tu szczególnie giętka umsyłowo - no bo jakiz trzeba akorbacji umysłowych dokonac aby oddawac czesc "niezłomnym zołnierzom", nienawidzic porozumień z Magdalenki/Okrągłego Stołu, prezydenta Wałęsy, komunistów i agentów a jednocześnie i w tym samym czasie popierac tych którzy nie tylko niezłomni nie byli, ale grali w rezymowej telewizji, na komunistycznych uniwersytetach pisali doktoraty na temat wpływu marksizmu na prawo pracy, uczestniczyli w obradach Okrągłego Stołu, wystawili Wałęsę do wyborów i przez pewnien czas nawet kierowali jego Kancelarią Prezydencką, a dziś prokurator Stanu Wojennego jest twarzą ich zmian w Sądzie Najwyzszym?... (wszystko bracia Kaczyńscy jakby ktoś nie wiedział ) Nie wiem czy ktoś mi to potrafi wytłumaczyc? Liczy się Twoje zdanie na temat jak ma wyglądac ustrój państwa (bez względu na to kto nim rządzi!), reszta to jest otoczka, dosc zresztą obrzydliwa w dzisiejszych czasach (jak ktoś szuka obelg niech wejdzie na stronę Telewizji Republika czy strony innych "niepokornych mediów" i poczyta co "patrioci" pisali o swoim przeciez prezydencie Dudzie jeszcze kilka dni temu gdyz przez chwilę wydawało mu się, ze moze Kaczyńskiemu stawiac warunki...) Dosc dobrym przykładem partyjnego zacietrzewienia i krótkoterminowego myślenia jest tu niesteyt kolega Cee. Zamieńcie PiS na PO, i załoze się, ze jego poglądy ustrojowe zmienią się o 180 stopni... Co zresztą nie dziwi w czasach gdy dyskusję na podstawie wiedzy i historii zastąpiono memami na Facebooku i filmikami na Youtubie
  9. 5 points
    co ty piszesz? sierpem i mlotem (kazdego kto mysli inaczej, bo z czerwona holota mam tyle wspolnego, co z bogactwem trumpa, a jednak najwyrazniej sie kwalifikuje) wynika z polskiej historii? mozesz dokladniej wyjasnic, bo mysle i mysle i nic mi do glowy nie przychodzi. obmierzla banda oszalikowanych, ktorych przecietna znajomosc historii polski ogranicza sie do miernego pojecia o tym kim byli zolnierze wykleci (kiedy i dlaczego juz raczej trudniej, a zeby jakies daty to juz w ogole wez zapomnij) i bezmyslnego szafowania kotwica polski walczacej (doprowadza mnie to bialej goraczki z przyczyn patriotycznych, ale tez czysto osobistych), a ktorych definicja patriotyzmu to koszulki z rynku z metka "odziez patriotyczna" to dla ciebie jakis nowy patriotyzm? dla mnie patriotyzm to postrzeganie kraju jako wspolnego dobra, o ktore trzeba dbac zawsze, niezaleznie od okolicznosci, dbac tak, zeby kazdy, kto tutaj zyje czul sie potrzebny i bezpieczny. tymczasem do rangi bohaterow wynosi sie gosci, powszechnie zatrudnionych w szlachta nie pracuje, ktorzy do budzetu tego biednego kraju wnosza zero, o ile nie wartosci ujemne, bo za ich odsiadki za burdy i drobne przestepstwa placi sekretarka z lokalnej podstawowki, wlasciciel kebabu karnie odprowadzajacy podatki, drobny przedsiebiorca, ktory znowu walczy o przetrwanie, bo ktos mu przyniosl lewe zwolnienie na dwadziescia osiem dni, laska z kasy w biedrze, ktora robi za grosze. piszesz, ze mlodzi maja sie tym zajac... tak dlugo jak mlodym bedzie sie wbijac w leb, ze wszystko, co inne niz obecna wladza to komunisci i zlodzieje, a w kontekscie glebokich i karygodnych zaniedban edukacyjnych to wyjatkowo latwe zadanie, tak dlugo bedziemy mieli bande wkurwionych roszczeniowcow ze szlachta nie pracuje, ktorym wydaje sie, ze zapewnienie im powodzenia jest obowiazkiem kraju. do lez rozsmiesza mnie nazywanie PO lewakami, bo z lewica maja tyle wspolnego, co nic. nie wiem, od kiedy nagle bycie wykstalconym i orzywoitym czlowiekiem stalo sie przywara. i wide to zarowno w polsce, jak i w usa. wyksztalciuchy i lemingi, elity dorabiajace sie cudzym kosztem. jesli tak latwo oddamy wladze w rece tej (niezupelnej) wiekszosci, pijanego od obietnic (usa) badz teoretycznie istzniejacych systemow wsparcia spolecznego (500 plus bez pokrycia w przyszlosci, bo i kto ma na to zarobic???) suwerena, to biada nam wszystkim. dzidowski patriota, tak poza tym, to oksymoron. i nie trzeba super szerokiej perspektywy, zeby to zrozumiec.
  10. 5 points
    Jusci. A w Łomży i na Podkarpaciu juz pakują kielnie i pędzle.
  11. 5 points
    JESTEM Z NATURY SPOKOJNYM RACZEJ CZLOWIEKIEM ALE ZACZYNASZ MNIE DENERWOWAĆ. NAPISAL ZE SPELNIA WYMAGANIA TO SPELNIA WYMAGANIA NA CHU.... DRĄŻYSZ TEMAT SORRY SLY6 ALE NIE STRZYMALEM
  12. 4 points
    Doktora Bartosiaka prace znam. Prezentuje poglądy i działa w polskim środowisku bardzo blisko powiązanym z antyrosyjskim, militarystycznym lobby w USA. Jego ostatnia relacja z wizyty w Waszyngtonie, czy tez - jak to chyba lubi okreslac – w „stolicy Imperium” , jest bardzo ciekawa. Jest to tez opcja na którą polski rząd, słusznie lub nie, postawił wszystko na szali... Sam Bartosiak był chyba zresztą przez jakiś czas kandydatem PiS-u na dyrektora Centralnego Portu Lotniczego i wiązał to z jakimiś planami na współpracę ekonomiczną z Chinami, ale z tego co rozumiem to nie wypaliło, a i nieprzewidywalny Trump tez psuje tu szyki. I powiem - fair enough. Przynajmniej ci ludzie mają jasną koncepcję i konsekwentnie ją realizują. Dla nich zimna wojna się nie skończyła, był to dopiero początek dający mozliwosc realizacji nowych mozliwości: - Ruscy opuścili bez jednego wystrzału połowę Europy i zgodzili się na przyjęcie Polski, Czech i Wegier do NATO w nadzieji, ze i do nich zawita zachodni dobrobyt? Dobrze, Clinton im zbombarduje i rozbije ostatniego sojusznika w Europie – Jugosławię, 1999. - Putin zrobił reset z Bushem po 11 września, udostępnił przestrzeń powietrzną i bazy w Uzbekistanie do nalotów na Afganistan, zgodził się na przyjęcie bałtyckich republik sowieckich do NATO? Super! Skorzystamy, ale następnie rozbijemy im takze kolejnego sojusznika – Irak - Ruskim zaczyna się coś nie podobac to „partnerstwo”... Putin narzeka w Monachium w 2007... Broni się przed otoczeniem przez NATO takze od strony Kaukazu (Gruzja)... Zbroi się. - Amerykanie robią krok wstecz.... Czas na kolejny reset, tym razem Obamy....Teraz wszystko juz będzie ok!... Juz dwa lata pózniej USA dają zielone światło do interwencji NATO w Libii... Kolejny przyjazny Moskwie światowy przywódca – tym razem Kaddafi - lezy martwy, a jego kraj pograza się w wojnie. - W tym samym czasie Syria zaczyna płonąc. Tutaj Putin juz nie ma złudzeń i robi wszystko aby uratowac ostatniego juz sojusznika w regionie. Asad tez, nauczony przykładem Kaddafiego, ani myśli o ustepstwach czy jakichś gwarancjach Zachodu... - W Syrii dochodzi do wieloletniego pata, ale za to na froncie europejskim jest progres - legalny rząd w Kijowie zostaje obalony a czesc Ukraińców zaczyna mówic otwarcie o wejściu do NATO. To jest dla Moskwy do przyjęcia tak samo jak byłoby dla Amerykanów do przyjęcia wejście Meksyku w sojusz z Rosją i rosyjskie czołgi na południowym brzegu Rio Grande... Nauczeni doświadczeniem Polski, wiedzą, ze pomimo zapewnień i gwarancji Zachodu infrastruktura militarna NATO zostałaby prędzej czy pózniej przesunięta na Wschód, 270 mil od Moskwy. Nie mają wyjścia, muszą interweniowac... - Krym z bazą Floty Czarnomorskiej zostaje uratowany, ale interwencja jest w wielkiej mierze ogromną porazką. Rosyjsko-ukraiński kręgosłup który zawsze był podstawą moskiewskiej siły zostaje złamany – pod patronatem USA "słowiańscy bracia" walczą przeciwko sobie na terenie który jeszcze pokolenie wcześniej był centrum Związku Sowieckiego... rany na pokolenia... a na Zachodzie nadal krzyczą, ze to Rosja jest zagrozeniem i obkładają sankcjami.... Tak wygląda świat z punktu siedzenia rosyjskiego I szczerze powiedziawszy, trudno nie przyznac im racji. Zwłaszcza jeśli się slucha takich ludzi jak właśnie przytoczony przez Ciebie doktor Bartosiak, którzy dziś, po sukcesach ostatnich 30 lat, juz się nie krępują i otwarcie przyznają, ze – „(...) naszym interesem będzie oczywiście zawsze osłabianie państwa rosyjskiego i uniemozliwienie powrotu do gry mocarstwowej, i tez no potencjalnie równiez doprowadzenie do dezintegracji Rosji.” Zatem...no... co byście na miejscu Rosjan robili? Politycy ery Gorbaczowa i Jelcyna juz raz uwierzyli Zachodowi, ze nastapił „koniec historii”, zdezintegrowali się niesamowicie, i wyszli na tym bardzo średnio.. Teraz juz nie będzie tak łatwo. Osobiście myślę, ze i tak gapnęli się bardzo pózno co się dzieje... (choc zdecydowanie szybciej niz Demokraci ) i ze bez znaczenia jest czy rządzi Clinton, Bush, czy pokojowy noblista... prędzej czy pózniej „partia wojny” w amerykańskim sytemie pokonuje trudności i opór wewnętrzny, i naciera naprzód. Czy to jest właściwa polityka czy nie, to chyba da się odpowiedziec tylko patrzac na poprzednie 25-30 lat i pytając - czy pozycja USA jest dziś lepsza czy gorsza niz wtedy, czy Ameryka i Zachód są bezpieczniejsze i bogatsze dziś niz wtedy i czy wszystkie te wydane pieniądze były warte osiągniętych celów?...
  13. 4 points
    Z takich jeszcze anegdotek w temacie Nobla. Za czasów teksaskich moge biuto mieściło się w wieżowcu na kampusie. Pięter było 17, trzy piętra głęboko w piwnicy, 4 piętro to był poziom parteru, na 5,6,7 piętrze mieściły się duże sale wykładowe, mniejsze pracownie i laboratoria były rozsiane po całym budynku. By uniknąć tłumów w windzie, winda nie zatrzymywała się na piętrach "wykładowych", by tam dotrzeć trzeba było korzystać ze schodów (ale były do wyboru - ruchome lub nieruchome ). I kiedyś wsiadam do widny - ze mną spora grupa studentów, parę osób z faculty i miły starszy pan. Pan nachyla się nad przyciskami, coś tam wciska, winda rusza i zatrzymuje się na siódmym piętrze! Studenci skonsternowani, że ale jak to?!? A jedna osoba ze starszyzny mówi: "No co? Dostańcie sobie nagrodę Nobla to winda stanie na siódmym także dla Was!" Miły starszy pan to był prof. Weinberg. Nobel z fizyki 1979.
  14. 4 points
    Ludzie w Polsce znaja trzy stany. CA, FL i NY. A jest ich jeszcze 45. Wszyscy pedza do CA, nabijajac kieszenie developerom i budzetowi bo tam chyba jedne z najwyzszych podatkow od wszystkiego.
  15. 4 points
    Mnie udało się w poprzedniej edycji, za trzecim razem.
  16. 4 points
    A to nie idzie normalnie do Trumpa uderzyc na Twitterze?
  17. 4 points
    Nie chcę bynajmniej negować Twoich prawdopodobnie szczerych i szlachetnych intencji. Aczkolwiek w dzisiejszych czasach przewiezienie dla nieznajomego 1kg lekarstw przez granicę może być prawie, że aktem samobójczym - nigdy nie wiadomo tak na serio czy nie przewozi się narkotyków i przez co można wylądować w kryminale na bardzo bardzo długi czas.
  18. 4 points
    New Card is being produced Sent from my iPhone using Tapatalk
  19. 4 points
    Zanim przeprowadziłam się do KY, mówiono mi, że się tutaj wynudzę, że to tylko 'country' i nic więcej... Po przyjeździe tutaj jednak okazało się, że KY ma sporo do zaoferowania. Przyjezdza sie tutaj nie tylko na derby czy aby posmakowac bourbonu, ale tez po to, aby zwiedzac, a jest co podziwiac w tym pienknym stanie. Wczoraj mialam okazje spotkac trzech Australijczykow i kiedy zapytalam co sprowadza ich do KY, kazdy jeden odpowiedzial 'whiskey' ... Wtedy zapytalam czy widzieli jaskinie... Z wyraznym zaskoczeniem na twarzach odpowiedzieli, ze nie, wiec czulam sie w obowiazku uswiadomic ich, ze w KY znajduje sie najdluzsza jaskinia na swiecie, ktora obecnie ma ponad 400 mil odkrytych korytarzy, a tych niedokrytych jest chyba drugie tyle. Mina im troche zzedla, bo byl to koniec ich pobytu w tym stanie, ale przynajmniej beda wiedzieli na przyszlosc Jako ciekawostke sprzedalam im tez fakt, ze podobnie jak w Australii, w KY tez mamy kangury ale w zoo, ktore nazywa sie Kentucky Down Under, gdzie mozna wyjsc na wybieg z kangurami i je karmic i glaskac Obecnie jestem w trakcie dalszej eksploracji terenu i kiedy patrze na Trip Advisor, to nie wiem na co sie zdecydowac ... bo tyle tych atrakcji tutaj mamy: https://www.tripadvisor.com/Attractions-g28938-Activities-Kentucky.html Mysle, ze jesli pogoda dopisze, to wybiore sie w najblizszym czasie do Red River George Geological Area: https://www.tripadvisor.com/Attraction_Review-g39998-d265462-Reviews-Red_River_Gorge_Geological_Area-Winchester_Kentucky.html Jesli ktoś w KY mieszkał lub mieszka i chce polecić jakieś miejsca, to proszę pisać w tym temacie. Jeśli ktoś w KY mieszka i chciałby się spotkać na kawę czy pozwiedzać razem ze mną, to też prosze się odezwać tutaj lub na priv.
  20. 4 points
    Czytając to przypomniało mi się dwie rzeczy - jedna, gdy jak kiedyś nie mogąc oddac wcześniej bagazu na JFK czekałem ze dwie godziny na terminalu 4 na ground floor obserwując ludzi którzy wychodzili z immigration. Wtedy przyznam, ze sam w wielu przypadkach pomyślałem - 1. Jak ich tu wpuścili? 2. Dlaczego Polacy na forum.usa.info.pl martwią się rozmową z pogranicznikiem jeśli tak wielu "takich" ludzi wpuszczają?... i 3. - last but not least - w kilku przypadkach pomyślałem - mój Boze, "Men in black" był paradokumentem - w Nowym Jorku umieszczają kosmitów!... Druga rzecz która mi się przypomniała gdy tą częsc Twojego posta czytałem, to to, co w USA mówiono o Polakach na przełomie XIX i XX wieku. A mówiono dokładnie to samo co Ty napisałeś o dzisiejszych imigrantach. Któryś z amerykańskich socjologów pisał, ze Polacy nie będą w stanie zaadaptowac się do zycia w zachodniej cywilizacji nawet jeśli mieszkaliby w Ameryce przez tysiąc lat!... I tez tak jak Ty opierał on swoje wnioski na podstawie obserwacji. Chłopi, którzy jeszcze pokolenie wcześniej byli pańszczyznianymi niewolnikami w Wielkopolsce, w Galicji czy - najdłuzej bo az do 1863 roku - w Kongresówce, nie byli ani wykształceni (powiedzenie "głupi jak Polak" nie wzięło się z nikąd), ani obeznani z podstawowymi zasadami cywilizowanego zycia. Słowem - DZICZ. I trudno ich za to winic, tak samo jak trudno winic obeznych imigrantów z trzeciego świata za to, ze czasem zachowują się w sposób który moze szokowac czy zniesmaczac innych. Ale ani on nie docenił, ani Ty nie docniasz, co potrafi w jedno pokolenie zrobic liberalna demokracja wykorzystująca potencjał wszystkich ludzi. Nie wiem jaki "stary dobry liberalizm" masz na myśli? Ten który wspierał klasę średnią i inwestycje w siłę państwa? Jeśli tak, to wtedy powinieneś głosowac na Demokratów. Przyznaję to z cięzkim sercem, ale to Republikanie w dzisiejszych czasach oszaleli. Dziś nawet republikański prezydent Eisenhower byłby nazwany przez nich "lewakiem". Wybudowac siec autostrad za publiczne pieniądze - przeciez to szok i zdrada! I Zresztą - przez taką politykę Republikanie teraz stracili kontrolę nad własną partią. Jednak prędzej czy pózniej ludzie pracujący się gapną, ze Trump ich nie reprezentuje i niewiele dla nich zrobi, i wtedy rzeczywiście - w USA zrobi się "ciekawie". Zostanie chyba juz tylko rewolucja. Czy moze to jest ten liberalizm bardziej po stronie 50 lat wstecz niz 40 wstecz? Ten którym "gorszym" kazał siedziec z tyłu autobusu, jak w Warszawie we wczesnych latach 40-tych? Piękna, czysta i potęzna cywilizacja białych ludzi jak to kiedyś ktoś napisał. To se ne vrati... Kolorowych jest coraz więcej, białych jest coraz mniej. Ktoś ostatnio przypomniał, ze w Afryce Subsaharyskiej jest więcej młodych ludzi niz w Europie jest wszystkich ludzi.... Demokracja liberalna - gdzie wszyscy są równi i nikomu nie mozna zrobic krzywdy - nie przypadkiem zrodziła się ni stąd ni z owąd po jakichś 4 tysiącach lat dominacji białych, jakoś się tak nagle zrodziła właśnie wśród białych..... Czy to przypadek? Jeszcze nie tak dawno ogromna większosc Zachodu była - "rasistami" - w UK na przykład uwielbiany dziś - zresztą słusznie - Churchill. A w USA Roosvelt. I nagle - "No, no, no... we are tolerant now... You can't touch us!.." . Dlatego tez nazwałem faszystów lemingami, jeśli nie wręcz idiotami, którzy efektywnie grają w tej samej druzynie co islamiści próbujący wywołac w Europie wojnę, którą - z biologicznych przyczyn - islamiści predzej czy pózniej wygraliby. Czy moze to ten liberalizm wczesnounijny - jak to nazywasz - dobry projekt który poszedł zle? To ja pytam - co było takie dobre na początku co poszło w konsekwencji zle? Bo to właśnie prawica, która na EWG miała wpływ największy w tej pierwszej, "złotej" pre-1968 fazie - tak w Niemczech jak i we Francji (Schuman to chyba jest teraz nawet oficjalnie według katolików "błogosławionym" jeśli nie "świętym"??) - to ona rozpoczeła masową imigrację... A rozpoczęła z prostej przyczyny - przez poprzednie 400 lat Zachód zył z kolonii i nawet po stracie tychze kolonii nie mógł zyc sam z siebie. Nie moze zresztą dalej, no chyba, ze któryś z forumowiczów planuje aby jego dzieci pracowały w szklarnii czy przy zbiorze buraków na lubelszczyznie???.... No właśnie......... Jak to ktoś ostatnio Brytyjczykom powiedział - "Chcecie zjesc ciasto i miec ciastko. Zjedzciecie ciastko, i zobaczcie czy ciastko dalej będzie na talerzu." I teraz pytanie - KTO to jest ten POLAK? Ten POLAK który ma byc bossem? KTO TO JEST? Bo Twoje myślenie brzmi fajnie i sympatycznie dla ludzi którzy łapią się na proste odpowiedzi na trudne pytania, i nie zagłębiają się w detale (ulubiony elektorat obecnie rządzącej "prawicy"!). A właśnie w detalach diabeł siedzi. Bo co zrobic z Polakami których 2/3 było w Warszawie zniesmaczonych prymitywną, antyimigrancką propagandą pana Jakiego? Warszawę ponownie zburzyc a zdrajców i ubeków - jak to pisali forumowicze na prawicowych, "patriotycznych" forach - wypędzic? Co zrobic z Zachodnią Polską i mieszkańcami ziem odzyskanych - z tymi - znowu cytując - oderwanymi od ojcowizny bezpaństwowcami, którzy tolerują lewackie wynaturzenia Zachodu? Co zrobic z Polakami, mieszkańcami miasta, które wybrało sobie - dwa raz z rzędu juz chyba? - homoseksualistę na Prezydenta Miasta? Odłączyc od katolickiej Polski i stworzyc "Wolne Miasto Słupsk"? No, niestety, jeśli nie chce się byc "faszystą-impotentem" który jest mocny tylko w gębie (takim jak polskie organy ścigania które najpierw wchodzą na chatę dziennikarzowi który zdemaskował "polskich parriotów w hitlerowskich mundurach"... a pozniej się z tego wycofują...... ze to niby błąd...- BTW - WTF? i what's the point??????? ) - to trzeba się będzie za niepokorną częsc Polaków wziac. I uzyc przemocy. Mało kto pamięta, ze pierwszymi ofiarami nazizmu w Niemczech byli właśnie Niemcy. I - jeśli nietolerancyjna częsc Polaków zdobędzie się na "odwagę" i zrezygnuje z korzyści materialnych jakie daje Zachód - tak samo będzie w przypadku Polski. O Bogu, Kościele i seksualizmie postaram się nie wypowiadac za duzo. Kościół, ze względu na celibat, ma obsesję na punkcie seksu (którego to tematu Jezus nie porusza w Nowym Testamencie wcale, no chyba, ze za "poruszenie" uznac imprezę z prostytutką, której zresztą grzechy odpuścił), i która to obsesja przekłada się na nauczanie, jak i rózne komplikacje tak u wiernych jak i kapłanów. W Zachodniej Europie te kwestie zostały rozwiązane juz dawno - kto wierzy w Boga (jakiegokolwiek) chodzi do Kościoła (jakiegokolwiek), kto nie wierzy - nie chodzi. Kościoły są utrzymywane przez wiernych, a nie wszystkich podatników, nie zalali nas jakoś homoseksualisci na smyczach a roznorakie seksualne sprawy to jest kwestia "siedmiorzędna" którą nie zajmuje się nawet skraja prawica.... Serio, mamy wazniejsze sprawy na głowie.... Tak się składa, ze USA i Polska są dalej w trochę innej sytuacji kulturowej - roznorodne, często wieloetniczne, liberalne aglomeracje rozwijają się duzo lepiej, do tego stopnia, ze ciągną do nich ludzie takze z terenów kulturowo konserwatywnych. Bo sorry, narzekasz na Nowy Jork, ale Ameryka to nie tylko Nowy Jork, a niektórzy mówią, ze Nowy Jork to ogóle nie Ameryka. Masz South, masz Texas, masz Milwaukee w Wisconsin (jak to mi jeden z lokalnych powiedział - Trzecią Rzeszę na wygnaniu ) , masz Idaho jeśli jesteś anarchistą, masz nawet Californię która poza wielkimi miastami jest bardzo konserwatywna. Mozesz zyc gdzie chcesz. Popatrz na mapę wyborów do House of Representatives - to moze czerwieni z pojedyńczymi niebieskimi wyspami. A czerwień dalej krzyczy, ze przegrywa i jest prześladowana przez LGBT..... Podobnie zresztą jest w Europie, paradoksalnie - Holandia - uosobienie sodomy i Gomory - jest na prowincji "normalna". Konserwatywna. I nie widzę ani jedno powodu dla którego mieszkańcy Indiany czy Podlasia mieli prawo do wypowidaania się jak zyją mieszkańcy Manhattanu czy Warszawy. Dla mnie - i niech ktoś mnie poprawi jeśli uwaza, ze w moim myśleniu błąd - duzo ludzi wyjechało z przysłowiowego konserwatywnego "Pacanowa" bo w Pacanowie nie miało duzo mozliwości a wielkim mieście ma, i teraz chce aby w wielkim mieście bylo jak w Pacanowie.... Niestety, jakby w wielkim mieście było jak w Pacanowie, to by do tego wielkiego miasta nie przyjechali, nie byłoby po co.... Nie mozna zjesc ciastka i miec ciastka.... I pytanie jakie stoi przed Polską w następnych latach jest właśnie takie - czy pozwolic Polakom rozwijac się tak jak chcą, lokalnie i roznie, masz San Francisco i masz Savanah, czy brutalnie i na siłę zrobic z kraju jeden, wielki Pacanów....
  21. 4 points
    Oj, @pelasia przeciez wiesz ze pobieraja sie koteczki z misiaczkami a rozwodza osły z krowami...
  22. 4 points
    Lub do smierci nieszczesnego imigranta. Rozwiazanie moze drastyczne ale zawsze jakies....
  23. 4 points
    Kiciamore, jezeli maz chce pracowac w remontach, to musi sie poduczyc mowic po hiszpansku.... wiekszosc jego wspolpracownikow i szefow to beda Latynosi, na Florydzie ludzie z Puerto Rico i Kuby - i oni nie koniecznie beda duzo mowic po angielsku... Tak juz jest tam.
  24. 4 points
    Dzień dobry, Ku pokrzepieniu serc. Zostałem wylosowany w tej edycji loterii mój nr. 26xxx Pracuję dla infolini wizowej działającej przy Ambasadzie USA. Niedawno miałem okazję zobaczyć zapis rozmowy między konsulem a pracownikiem Ambasady. Dowiedziałem się z niej, że do tej pory każdy obywatel naszego kraju, który został wylosowany, i który wypełnił wniosek DS-260 był zapraszany na rozmowę. Także osoby z dalekimi numerami głowa do góry!
  25. 4 points
  26. 4 points
    Ja tam rzucam wszystko i przeprowadzam sie do San Escobar.
  27. 4 points
    Polacy maja 3 podstawowe wady, gdzie trzecia, ostatnia, wynika z pierwszych dwóch: 1. Maja w większości życie wypisane na twarzy; 2. Nie potrafią sie "zaprezentować"; 3. Kombinują na potegę. W większości przypadków odmów, podchodzi taki klient/ka do okienka i odmowę ma zanim rozdziawi paszcze. To niestety wynika z miernego szkolnictwa.
  28. 3 points
    Żeby wyjaśnić raz na zawsze: https://www.uscis.gov/policy-manual/volume-12-part-f-chapter-2 Dwa chyba najczęściej omawiane przypadki na tym forum: USCIS considers a foreign conviction to be a “conviction” in the immigration context if the conviction was the result of an offense deemed to be criminal by United States standards. In addition, federal United States standards on sentencing govern the determination of whether the offense is a felony or a misdemeanor regardless of the punishment imposed by the foreign jurisdiction (Nie ma znaczenia co polskie prawo mówi o konkretnym przewinieniu, liczy się prawo USA.) Foreign pardons do not eliminate a conviction for immigration purposes. oraz A record of conviction that has been expunged does not remove the underlying conviction.For example, an expunged record of conviction for a controlled substance violation or any crime involving moral turpitude (CIMT) does not relieve the applicant from the conviction in the immigration context. In addition, foreign expungements are still considered convictions for immigration purposes (Dla służb imigracyjnych nie ma znaczenia czy wyrok był zatarty.) Top do czego mają dostęp to, jak już napisano, inna para kaloszy. Wątpię czy w przypadku ESTA mają dostęp do czegokolwiek (na razie.) W przypadku starania się o GC czy obywatelstwo pewnie mają, choć nie automatycznie. Na zagramanicznych forach są przypadki że USCIS coś gdzieś wygrzebało i trzeba się było pożegnać z GC. Życzliwych ludzi nie brakuje, telefon lub email do konsulatu nic nie kosztuje.
  29. 3 points
    No to teraz juz bez obaw bedzie mozna rzucac miesem na rusztowaniach, dachach I przy azbescie..
  30. 3 points
    Niestety - i jeszcze krzywo na Ciebie patrzą jak wychodzisz o normalnej (po 8h) godzinie... Ja kiedyś ostro napieralem ale już mi dawno przeszło - słabe takie życie i nie ma większego sensu.
  31. 3 points
    Pierwszy raz się zafatyguję i dam tu komuś minusa, ale to jest szokuący i okropny wpis, zwłaszcza, ze wygląda na to, ze jest szczery. To nie jest "prawie wstyd się przyznac"... to jest po prostu "WSTYD". P.S. Terminu "Białoruś Zachodnia" przed wojną uzywało się tylko w KPP, i w Związku Sowieckim, i to tez nie często. Do powszechnej świadomości wszedł on dopiero po pakcie Ribbentrop-Molotov i upowszechnił się w czasach najczarniejszej okupacji sowieckiej lat 1939-41. Zatem proszę go nie wiązac z określeniem "międzywojnie", które generalnie ma w Polsce pozytywne konotacje, i - o ile czyimiś przodkami nie byli sowieccy agenci w II RP - nie ma absolutnie nic wspólnego ze wspomnianą "Białorusią Zachodnią"...
  32. 3 points
    Andy, nie badz taki skromny. Jak w robocie pokroilam szynke to cala firma sie zachwycala i zaraz chcieli wiedziec skad mozna zamowic
  33. 3 points
  34. 3 points
    Przede wszystkim dziękuję wszystkim forumowiczom za pomoc i bardzo pomocne informacje 4 wizy wydane rozmowa to czysta formalność - ok 2 min zero stresu Pani konsul bardzo sympatyczna powodzenia
  35. 3 points
    Heh, to zes pominal "drobny" szczegol z zyciorysu w pierwszym poscie... Jestes objety 10 letnim zakazem wjazdu do USA (liczac od dnia, w ktorym opusciles Stany).
  36. 3 points
    Mojemu nowemu pracownikowi pokazałem tradycyjna suwmiarke z analogowym noniuszem. Chyba jeszcze mu zdziwienie nie przeszlo.
  37. 3 points
    Heh, tak sobie pomyslalam, ze ja w sumie odkad jestem tu w Stanach (niedawno byla 3 rocznica!) to juz sporo mialam jakis dziwnych historii. Zaczynajac od slubu, rozwodu, byciu poniekad bezdomnym, rozwalenie auta, kombinowaniu kasy dla IRSu, randkowanie z jakimis typami spod ciemnej gwiazdy, problemami zdrowotnymi, problemami z moimi pieskami, ze jak czasami przez kilka dni albo tygodni cos jest super to tylko czekam az cos znow mnie zaskoczy. Ale jak to mowia, zawsze moze byc gorzej.. Ale lepiej w sumie tez
  38. 3 points
    Ja akurat pracuje w centrum SF i codziennie łażę tam ulicami z i do roboty i jakoś tych stad bezdomnych nie widuje. Oczywiście, czasem leży jeden tu czy tam, może więcej niż w PL ale jakoś w oczy mnie nie kłuje (może jestem mniej wrażliwa?). Natomiast zawsze ale to zawsze gdy wysiadam rano ze stacji BART i się rozglądam mam w głowie tylko jedną myśl „Boże jakie to miasto jest piękne!” Moze mi sie jeszcze kiedyś znudzi, ale jednak jak na razie zachwyt trwa
  39. 3 points
    Wprost uwielbiam taki protekcjonalizm i traktowanie ludzi z góry. Może stąd Twoje trudności w nawiązywaniu kontaktów i asymilacją? W sumie chyba nie potrzebna, przynajmniej w USA, bo Ty masz już swoją jedyną słuszną diagnozę, a zdanie wszystkich innych to tylko dziecięcy głos naiwności.
  40. 3 points
    Przyszłam was zapoznać z moim nowym sąsiadem wpadał co jakis czas na backyard ale dopiero mi sie dzisiaj udało go udokumentowac bo zawsze zanim pobiegłam po aparat to juz zdążył sobie pójść miłego weekendu! Ode mnie i pana sąsiada (w sumie nie jestem pewna czy pana czy pani)
  41. 3 points
    Moi drodzy, ja mam amerykanskiego policjanta w rodzinie. Wielu z nich to także moi znajomi. W akademii uczeni są m.in. samoobrony oraz obrony ludzi, ktorzy są w niebezpieczeństwie. W przypadku zagrozenia mają SEKUNDY na to, żeby zdecydować, czy oddać strzał, czy nie. Nie będą ryzykować życia swojego ani niewinnych osób dookoła. Skąd mogą wiedzieć, że ktoś ma w dłoni metalową rurkę, a nie pistolet? Wiele osób specjalnie PROWOKUJE policję, np. podcas kontroli siegając do kieszeni, gdy w ogole nie są o to proszeni. To naprawdę nie jest tak, że misją amerykańskiej policji jest zabijanie, to jakiś absurd. Wniosek z tego jeden: porządnym obywatelom, którzy nie prowokują, nie zaczepiają, a zachowują się grzecznie i wspolpracują z policjantem, włos z glowy nie spadnie. Te wszystkie sytuacje, w których ktoś został postrzelony/zastrzelony, mimo tego, że nie miał broni - poczytajcie o tym więcej, w zdecydowanej wiekszości przypadków było tak, że osoba nie wykonywała poleceń policji lub udawała, że trzyma broń.
  42. 3 points
    Bo wazniejsze jest ile sie wydaje , a nie ile zarabia
  43. 3 points
    Te wszystkie dywagacje o testowaniu i znajomosci jezyka sa bez sensu i wynikaja (chyba) z niezrozumienia slowa "diversity" (wiec ironiczne jest pisanie o sprawdzaniu angielskiego) i celu jaki przyswiecal ustanowieniu tejze loterii. Jezeli by istnial program na podstawie kwalifikacji czy wyksztalcenia (skilled immigration) . to nie mialby nic wspolnego z diversity i musialby sie inaczej nazywac. Chociaz z drugiej strony mamy Tax Cut ktory z cieciami nie ma nic wspolnego wiec moze to ma sens ;-)
  44. 3 points
    Ogolnie - to bez wzgledu na to czy sie lubi Trumpa czy nie - strasznie slabe jest stawianie wszystkiego pod wzgledem "co amerykanski prezydent powie o Polsce". To nie jest znak silnej Polski tylko kosmicznie slabej Polski. Gdyby byla silna, to wszystkim by centralnie zwisalo co Trump powiedzial. A Trump - jak zawsze - nie powiedzial zupelnie nic, bo on sie w tym specjalizuje (poza tym ze cos nam sprzeda - co bylo wiadome )
  45. 3 points
    jeszcze dorzuce, bo po lebkach czytam: juz wczesniej pisalam, ze ceny za uslugi medyczne daje sie wusa bardzo latwo wytlumaczyc. jesli lekarz z przecietnymi kwalifikacjami w okres rezydentury wchodzi z setkami tysiecy dolarow dlugu za edukacje(chyba ze ma ojca-trumpa, co mu za edukacje zaplaci), to musi dostac taka pensje, zeby mogl ten dlug bezpiecznie splacic. ceny za edukacje zostaly uwolnione gdzies w lata h siedemdziesiatych. do dzisiaj wielu ze starszego pokolenia nazywa mlodych zwyklymi leniami, ktorym nie chce sie prcowac w kierunku sukcesu. tylko ten sukces bylostokroc tanszy te piecdziesiat lat temu... usa to ekonomiq sukcesu (i tak od czasow settlers). a smutna prawda, o ktorej malo kto wspomina, aktora ma swoje potwierdzenie w badaniach, to fakt, ze ten maly margines najbogatszych, to od late te same nazwiska ludzi, ktorzy niezaleznie od wyksztalcenia po prostu kultywuja biznes orzodkow. i moga sobie pozwolic na wielokrotne bankructwa (patrz trump), podczas gdy nawet najlepsze uniwersytety nie dajaszans (albo daja nieporownywalnie mniejsze niz w przypadku dzieci bogatych rodzicow) dla utalentowanych ludi z biedniejszych warstw.
  46. 3 points
    Do tej pory widze 2 osoby na tym forum z takim nastawieniem. Brawo dla ciebie, ze wkoncu ktos to napisal!
  47. 3 points
    Wszystko zalezy od priorytetów , jeden sobie da rade za 30 tys rocznie a innemu 300 bedzie za mało. Tak jak ktos wcześniej wspomniał, zalezy ile wydajesz i do jakiego poziomu jesteś przyzwyczajony. Ja np: nie lubie kazdego weekendu miec zaplanowanego, czasem po prostu chce sobie usiąść przed tv i jakieś seriale pooglądać (z gorąca czekolada w ręku ) Takze lecąc to PL to nie mam potrzeby wydawać 10tys, nie bardzo wiem na co ha ha ha. Poza tym sa tez sposoby, aby miło spędzić czas bez wydawania majątku no ale zalezy kto co lubi, jeden bedzie szczęśliwy chodząc po górach wsród przepięknych widoków, a drugi chodząc po centrach handlowych kupując jakieś markowe ciuchy.
  48. 3 points
    Mozliwe ;-) Skoro tak to : (mam nadzieje ze Mariano sie nie pogniewa)
  49. 3 points
    Jak ja slysze, ze facet nie rusza doopy z domu... Podjechanie po kogos na lotnisko, to hassle... wstydzi sie bo gruby, to mam przed oczami takie cos: http://hbfser.files.wordpress.com/2010/11/really-fat-guy-on-computer.jpg Mozliwe, ze jest tak szeroki ze sie po prostu ruszyc nie moze Ej, ja tez wróżę i służę dobrą radą i ludzie mówią, że mimo, że nic za to nie biorę, to robię to lepiej niż wróżbita Maciej 90% moich przepowiedni się sprawdza, bo stawiam na zdrowy rozsądek, a nie fusy po kawie
×
×
  • Create New...