Skocz do zawartości

xkamill

Użytkownik
  • Zawartość

    10
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Ok, rozmawiałem z wujkiem, nie ma problemu żeby wysłał jakieś papiery albo zadzwonił i potwierdził, że wrócił do kraju. Tylko gdzie ma zadzwonić? Z tego co ja patrzyłem, numeru/email do ambasady nie jest jakiś jeden ogólny, tylko do poszczególnych "działów".
  2. xkamill

    Loteria wizowa DV 2020

    Cześć, mam jedno pytanie. Przy wgrywaniu zdjęcia do formularza obraca się ono, tak ma być, czy to jest jakiś błąd? Jeśli błąd, jak to mogę naprawić? Zdjęcie na pulpicie jest normalnie ułożone, a po wgraniu obrócone o 90 stopni..
  3. jeśli jest możliwość, proszę o usutnięcie poprzedniego posta, przypadkowo wyslalem w trakcie pisania. Ok, miałem dziś rozmowę z rana. Wizę dostałem, chociaż już byłem pewien, że jej nie dostanę. Przede mną było 14 osób, 3 osoby na pewno odeszły z paszportami. Pytania: W jakim celu wybieram się do USA? Turystycznie Nowy Jork, tak? Tak, ale chcemy oglądnąć też inne miasta. Jakie? Wymieniłem Kim jest dla pana osoba, do której się wybieracie? Odpowiedziałem W jaki sposób znalazł się w Stanach i dlaczego chce wrócić do Polski? Wyjaśniłem Ciocia ma wizę? Tak, była kilkanaście razy w Stanach Ma pan rodzinę albo znajomych w Stanach? Nie mam Na pewno nie ma pan rodziny w stanach? A brat pana taty? Odpowiedziałem zgodnie z prawdą, że wrócił już nie przebywa w USA (Tu zrobiła taką minę jak czasami nauczyciele w szkole - chciałaby dobrze, ale nie może.. już byłem pewien, ze czeka mnie odmowa znowu) A Pan się czym zajmuje? Studiuję A no tak, widzę... pierwszy rok pierwszy semestr jest napisane. Rodzice mają wizę? Nie Po tym pytaniu powiedziała, że otrzymuję wizę i prosi abym wrócił na czas. Ogólnie pani bardzo mi przypominała Micheala Jacksona, od razu jak tylko wszedłem na sale, usmiechala sie do kazdego i wlasnie do niej chcialem trafic. Co do pogrubionej linijki... Nie wiem o co chodzi, ale jest możliwe, że mają jakiś błąd w systemie? Jak byłem na rozmowie w styczniu (odmowa), pani konsul zapytała o rodzinę i powiedziałem zgodnie z prawdą, że rodziny nie mam. Zarzuciła mi, że ja kłamię bo ona wie, że mam wujka. Dziś na rozmowie też pani konsul myślała, że mam wujka. Wujek, brat taty, był nielegalnie, ale wrócił 4 lata temu. I rozmowa na sam temat wujka zajęła kilka minut, pytała o to samo tylko innymi słowami, aż ostatecznie zapytała po polsku, ale powiedziałem jej to samo co po angielsku... że był długi okres czasu, ale wrócił do polski 4 lata temu. Może być tak, że wujek po prostu czegoś tam nie wypełnił, nie załatwił i jest informacja, że nadal jest w stanach? Moja kuzynka, córka tego wujka starała się o wizę i nie miała żadnego pytania o swojego ojca.. Mam napisać do ambasady, żeby jakoś się "zajęli" tym?
  4. Mimo pierwotnych planów, trochę je zmieniłem i już teraz umówiłem się na spotkanie o promesę. Rozmowę mam w następnym tygodniu. Niecały rok temu dostałem odmowę (ostatnia klasa szkoły średniej). Teraz moja sytuacja się nie zmieniła, jedynie co to skończyłem szkołę średnią i rozpocząłem studia, co się raczej nie przyda bo rozpocząłem je niecałe dwa tygodnie temu. Jedyna różnica, to napisałem wszystko zgodnie z prawdą (zamierzam lecieć z ciocią, nocować u "wujka", partnera cioci - są ze sobą ponad 20 lat, ślub dopiero po tym jak on wróci do Polski, jest tam legalnie). Może właśnie to, że mówię całą prawdę wpłynie na zmniejszenie poziomu stresu i na rozmowie zostanie to zauważone, że mówię prawdę. Sponsorem podróży są głównie ciocia i rodzice, ale coś tam swoich oszczędności mam. Ktoś miał podobną sytuację, jakieś rady przed rozmową?
  5. O to chodziło. Dobra, dziękuję za wszystkie odpowiedzi, napiszę za jakieś 4 miesiące jak poszło
  6. Ostatnim razem robiłem wszystko przez pośrednika, gdyby nie to, teraz mógłbym pisać prawdę jedyne o co bym pytał, to jak określić wujka we wniosku i na rozmowie, bo w komputerze nigdzie im się nie pojawi, ze to wujek... a przez poprzedni wniosek teraz nie tylko kłamstwo ale tez prawda może być zła, dlatego pytam o pomoc.
  7. Tylko jak nazwać wujka? Jako znajomy, tak? Bo rodzinę mają w systemie nie zobaczą go tam. No i tez rok wcześniej nie miałem żadnego znajomego, a teraz mam? Już sam nie wiem co mam robić i boję się, ze prawda akurat w tym moim przypadku złe się skonczy, a kłamstwo jak zawsze, czyli tez złe.
  8. Jasne, że nie. Ten magik, który "załatwia bez stresu" (cytat z ich ulotki) wizy do USA przekonał mnie, że tak będzie lepiej bo za chwilę kończę szkołę, znam język (równie dobrze mogłem rozmawiać po Polsku na rozmowie i udawać, że po angielsku słowa nie rozumiem..) no i mam kogoś w USA, więc start idealny miałbym. Przez te kilka miesięcy dużo się dowiedziałem, głównie w tego forum i wiem, że mogłem inaczej spróbować do tego podejść. Jak to teraz rozwiązać, zaznaczyć, że gdzie się zatrzymam? Jak byłoby najlepiej? Ogólnie chciałem napisać prawdę i tak byłoby najlepiej, mógłbym nawet wydrukować rozmowy z wujkiem z Facebooka, gdzie sam pyta na ile mógłbym przylecieć bo nie wie jak sobie zaplanować podróż do Polski na następne wakacje. Ale nie wiem jak określić tego wujka no i dochodzi sprawa z poprzednim wnioskiem.. A co do paru osób, to jeśli na lotnisku w USA ze mną nie byłoby nikogo (inaczej niż w wniosku), szansę na niewpuszczenie wzrosną?
  9. Dzień dobry. Na następnych wakacjach chciałbym polecieć do USA, starałem się o wizę na początku stycznia tego roku, niestety odmowa. Byłem w klasie maturalnej, załatwiałem wszystko przez małe, lokalne biuro podróży. "Doradca" wypełnił wniosek, napisał tam, że lecę sam i zatrzymam się w hotelu. Z perspektywy czasu wiem, że podejście wtedy było złym pomysłem i sam miałbym wątpliwości jakbym był po drugiej stronie okienka. Warto dodać też, że na prawdę zatrzymałbym się u "wujka" (nie ma ślubu z ciocią, ona prowadzi biznes w Polsce i tu mieszka). Co się zmieniło w mojej sytuacji.. Skończyłem technikum, zdałem maturę, od października zaczynam studia niestacjonarne. Za dwa dni wracam do Warszawy, tam wynajmuję mieszkanie razem z kolegą od czerwca (wszystkie papiery są na niego) i pracuję w firmie jako programista, głównie strony internetowe, umowa-zlecenie do listopada. Od grudnia rozpoczynam pracę w innym miejscu, podobne stanowisko. Pomyślałem, że w grudniu albo styczniu spróbowałbym ponownie starać się o wizę, ale bez żadnych pośredników, dlatego mam cztery pytania. 1. Mam wpisać, że gdzie się zatrzymam? Hotel, czy wujek? Hotel w pojedynkę, dla studenta w NYC nie będzie wyglądało podejrzanie? Ale z drugiej strony, jak mam określić wujka, który w wszystkich dokumentach nie jest w żadnym stopniu ze mną spokrewniony, a jedynie jest w nieformalnym związku z ciocią od ponad 25 lat? Dodatkowo w poprzednim wniosku było, że zatrzymam się w hotelu i nie mam nikogo w USA. Jak to rozwiązać? 2. Mój drugi wujek (brat taty) był nielegalnie w Stanach ponad 14 lat, wrócił do polski 4 lata temu. Właśnie tutaj był też problem podczas rozmowy o wizę. Pani zapytała o rodzinę w USA, odpowiedziałem, że nie mam rodziny tam. Powiedziała, że mam wujka i ja kłamię. Powiedziałem, że wujek był tam ale wrócił, coś poklikała, przeprosiła za jej błąd ale dodała, że nie kwalifikuję się na wizę. Moja kuzynka (córka tego wujka) dostała wizę dwa miesiące później z tym, że ona już pół roku była na studiach, też zaocznych. W systemie może być informacja, że wujek nadal jest w USA, mimo, że wrócił? Jak mogę to "załatwić"? 3. Kuzynka wzięła na rozmowę legitymację studencką, po pytaniu czym się zajmuje powiedziała tylko, że studiuje (w rzeczywistości też pracuje na tygodniu, studia co drugi weekend). Potem były dwa pytania, a rozmowa podobna trwała około minuty. Mam wziąć też legitymację (wtedy już będę miał studencką), to pomoże chociaż w pewnym stopniu? Oraz jeśli zapyta od kiedy studiuję albo o jakieś szczegóły - jeśli odpowiem, że od trzech miesięcy i zaocznie, może to pogorszyć sytuację? Pracy raczej nie wezmą pod uwagę, pewnie na rozmowę pójdę około miesiąca po rozpoczęciu pracy i to na umowie próbnej.. 4. Trochę odnośnie pierwszego pytania. Myślałem z kuzynką, żeby przy kolejnym staraniu się o wizę zaznaczyć, że to z nią lecę, że z nią zatrzymam się w jakimś hotelu i pozwiedzamy razem. Tyle, że ona na wakacjach nie planuje podróży i jakbym dostał promesę, to czy później na lotnisku nie byłoby problemów, że jednak nie ma ze mną kuzynki? Dziękuję z góry za odpowiedzi, pozdrawiam.
×