Jump to content

camll

Użytkownik
  • Content Count

    17
  • Joined

Community Reputation

4

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Chciałbym poinformować, że wszystko się udało i właśnie kilka dni temu wróciliśmy z Nowego Jorku. W samolocie nie dostaliśmy żadnej deklaracji celnej, a po wylądowaniu też nie było żadnych kiosków (JFK), od razu do immigration. Po odczekaniu około godziny nasza kolej, podszedłem razem z dziewczyną do jednego stanowiska. Jedno pytanie do mnie: na jak długo a drugie pytanie do dziewczyny: czym się zajmujemy w Polsce. Popatrzył na wizy i powiedział, że mamy wjazd jednorazowy i czy mieliśmy odmowy wizy. Zgodnie z prawdą powiedzieliśmy, że tak. Poinformował, że zostaniemy wpuszczeni, ale musimy iść z nim do innego pokoju, bo musi nam coś "edytować", dlatego, że mieliśmy odmowy. Poszliśmy do innego pokoju, gdzie były drzwi z napisami "interview" a w tak jakby poczekalni siedziało kilka osób. Oficer dał nasze paszporty jakiemuś człowiekowi przy komputerze i kazał nam usiąść, ja byłem pewny że to właśnie początek secondary no ale czekaliśmy. Po około dwóch minutach zawołał nas, oddał paszporty z pieczątką i kazał iść po bagaż. Może chaotycznie opisane ale od rozpoczęcia rozmowy z immigration do odebrania bagażu minęło może 10 minut Wie ktoś co musieli "edytować" przed wpuszczeniem nas i jaki wpływ na to miała odmowa wizy?
  2. Znam małżeństwo, mają firmę w polsce i kilka mieszkań na wynajem, mają też swój dom w okolicach Bostonu, tam latają i mieszkają 4/5 miesiący w ciągu roku, taki własnie kaprys by pomieszkać na dwa kraje. Nie zwiedzac, ale mieszkac. Mimo kilku dodatkowych przesluchan nigdy nie zostali cofnięci, potrafili udowodnic ze mają srodki i przypływy w polsce by "odpoczac" w usa. Ale też nie uwierzę, że ktoś (niezaleznie od wieku) leci do rodziny na maksymalny dozwolony okres i siedzi codziennie w jednym miejscu..
  3. Okej, wylot za równe 10 dni i stres coraz większy, a nasilił się w ostatnich dniach.... Plan mamy gotowy, kupione przejazdy z Nowego Jorku do Bostonu i Waszyngtonu. Do Waszyngtonu jedziemy dwa razy busem, na początku pobytu i na końcu. Nocleg nie wiem czy dostalibyśmy, bo mamy mniej niż 21 lat a bardziej się opłaca nam pojechać też busem (bilety $5.99 przez flixbus a w drugą stronę $1) W Nowym Jorku będziemy nocowali u znajomego rodziców dziewczyny, który mieszka tam około 10 lat. Mamy mu kupić w Polsce jakieś klucze, takie do majsterkowania i oczywiście ja już stres, żeby przy przeszukiwaniu bagażu nie pomyśleli, że te klucze będą służyły do nielegalnej pracy... Jeszcze niestandardowe terminy wiz (jedna na rok druga na trzy miesiące) nie ułatwiają i jesteśmy świadomi, że mogą wzbudzić podejrzenia. Jest może ktoś w stanie opowiedzieć (albo podać link do tematu), czy ktoś lecący pierwszy raz do USA miał problemy, np secondary albo zatrzymanie i cofnięcie na lotnisku?
  4. Witam wszystkich ponownie, znowu w tym temacie. Trochę się pozmieniało, postanowili jednak wyjechać. Przemyśleli sprawę i w Polsce dzieje się coraz gorzej, dlatego taka decyzja. Wybrali okolice Illinois, podobno niskie ceny domów, sprawdzałem sam kilka ogłoszeń i rzeczywiście, domy duże za dużo mniej niż w innych stanach (pewnie są też stany, gdzie jest taniej). Plan na początku jest taki, że wujek będzie nadal prowadził firmę w Polsce ale z USA, a ciocia będzie szukała pracy w zawodzie, a w przyszłości pomyśli nad czymś własnym związanym z finansami. Dochód z firmy wuja to około 30 tysięcy miesięcznie, obecnie spłacają kredyt na dom około 3500 miesięcznie oraz leasing na auto około 4500 miesięcznie. Jak jest z transportem w USA? Da radę prowadzić firmę jednocześnie w USA i Polsce? Na listopad są umówieni z prawnikiem, który zaproponuje rozwiązanie z firmą i aby jak najwcześniej zacząć z nią działać na terenie USA
  5. Długości nie ma opcji zmienić, ja nie mogę dłużej zostać bo mam firme i pracuje sam, a dłuższa nieobecność zrobi dużo szkód, dziewczyna pracuje i co drugi weekend studiuje. Bardziej chodzi mi o to, czy przez to ze nie mamy promesy na „standardowe” 10 lat nie będzie dodatkowej kontroli i nie będą krzywo patrzyli ze nie dość ze na krótki okres to jeszcze całkiem zmienione plany.. dzieki
  6. Witam wszystkich. Sprawa jest trochę złożona, ponieważ razem z dziewczyna chcemy jechać do usa na maksymalnie dwa tygodnie, oboje mamy odmowy za sobą i oboje mamy wizy na krótki okres, ona jednorazowa na trzy miesiące a ja na rok czasu (nie jednorazowa). Ogólnie ja wniosek wyleniałem jakiś czas temu i wtedy wpisałem miejsce docelowe Sacramento (podałem rodziców kolegi, u nich miałem się zatrzymać), a dziewczyna wypełniała tydzień temu i miejsce docelowe - Denver. Plan był tez trochę inny, bo miał z nami lecieć ktoś z rodziny + moj kolega a sie okazuje teraz, ze w ciągu trzech miesięcy nie da rady. Dlatego zmieniamy trochę plany i chcemy lecieć na wschodnie wybrzeże, a później busami (widzialem fajne oferty FlixBus ale pewnie są tez ok lokalne) zwiedzić ciekawe miejsca na wschodzie. Ja i dziewczyna wpisywaliśmy termin podróży 14 dni i to pozostaje bez zmian. Czy mogą być duże problemy, ze przylecieliśmy do całkowicie innego miejsca niż w wniosku wizowym i ja jestem bez członka rodziny wymienionego w wniosku? Ja mam 21 (niecałe, urodziny w listopadzie) lat a dziewczyna rok młodsza, to tez może być problem? Potrzebuje wiec porady w tym, czy według Was jest za duża szansa na cofnięcie na lotnisku z powrotem do polski, czy nie powinno być problemów?
  7. Witam!! byłem dziś z dziewczyna po wizę w Krakowie (ja mam wizę, ona tylko się starała), wcześniej miała już odmowy. Dostała wizę jednokrotna na 3 miesiące, czas się zgrywa bo chcemy lecieć w październiku. Tylko pytanie co dalej? Jeśli chcielibyśmy lecieć na następne wakacje to musi się starać o wizę znowu, czy gdyby polska weszła do ruchu bezwizowego mogłaby już jechac nie starając się o wizę?
  8. Dużo osób poleca starać się jeszcze przed końcem września, ale czy faktycznie są większe szanse nie wiadomo
  9. Nic nie wiadomo, sytuacja z tego co pamietam jest graniczna, kilka odmów i ogólny wskaźnik moze wzrosnąć powyżej 3%
  10. Dzień dobry wszystkim. Aktualnie mam 21 lat, niecały rok temu otrzymałem wizę turystyczną, było to moje drugie podejście po 10 miesiącach od odmowy. Moja dziewczyna ma już za sobą niestety dwie odmowy (nie staraliśmy się razem) i bardzo chce spróbować jeszcze raz, właśnie teraz we wrześniu. Podczas pierwszej odmowy była w 3 klasie liceum czyli ostatniej, trzy tygodnie przed maturą a druga odmowa - pierwszy miesiąc studiów w tamtym roku. Aktualna sytuacja jest trochę inna, przeniosła się na studia zaoczne a od grudnia tamtego roku pracuje w banku. Ja studiuję też zaocznie i od pół roku rozwijam własną firmę, ale to raczej bez znaczenia. Nie chcemy korzystać z pośredników tylko sami wypełnić wniosek, dlatego z tym pytaniem przychodzę do Was. Bardzo chcemy lecieć jeszcze w tym roku na około 10 dni, planu jeszcze nie mamy gdzie dokładnie i tu własnie się zaczyna problem. Czytałem gdzieś, żeby w sytuacjach granicznych nawet miejscowość może działać na niekorzyść przy rozpatrywaniu wniosku, jeśli jest dużo Polonii dookoła. Czy mógłby ktoś z Was polecić jakieś mało popularne kierunki, gdzie raczej jest mało Polaków i może choć trochę bardziej pomóc w decyzji konsula, niż przykładowo Nowy Jork albo Chicago. Chodzi mi o miejsca mało popularne, ale żeby było coś ciekawego do zobaczenia, porobienia.. albo aby można w miarę szybko dojechać jakimś busem do czegoś ciekawszego. Oraz drugie pytanie - w tamtym roku podczas wypełniania mojego wniosku wpisałem miejsce docelowe Nowy Jork, a teraz raczej plany nam się zmienią i jeśli polecimy w inne miejsce, może być jakiś problem na lotnisku, czy tłumaczenie o zmianie planów raczej skutkuje w takim wypadku? Dziękuję z góry za odpowiedzi, pozdrawiam
  11. Najprawdopodniej? Czyli nie ma takiej reguły? Jakies oficjalne źródła są na ten temat?
  12. Ok, a co z ludźmi którzy w przeszłości dostali odmowę wizy?
  13. Witam, wujkowie podjeli decyzje - zostaja w Polsce. Glownie z tego powodu, ze tutaj maja bardzo dobrze finansowo - dom, dwa auta i tak dalej i nie widza powodu aby sie przenosic, bo samo "mieszkanie w stanach" nie jest zbyt praktycznym podejsciem.. A co do Was, zauwazylem, ze wiele osob nie jest zadowolona z zycia tam, wiele rzeczy nie odpowiada Wam w US, wiec jak to bylo wyjazdem? Pojawila sie szansa i dlatego podjeliscie decyzję o przeprowadzce, czy raczej bylo to przemyslane i dlugo planowane?
  14. Witam, długo się nie odzywałem ale po prostu brak czasu i brak kontaktu z wujkami. Co do bezpieczeństwa, to raczej kwestia określonych zasad, bo zginąć można wcześnie. Ostatnio u mnie jechał samochód i za nim poscig, wyrzucali przez okno amfetaminę, w przeszłości prawie rozjechał mnie jakiś baran, za chwile kolejny - okazał się to tez pościg, strzały ostrzegawcze (chyba) były a wszystko dlatego ze pijany kierowca nie zatrzymał się do kontroli. Obcokrajowiec (z zachodu) obciął żonie głowę na oczach dzieci, po innym mężczyźnie skakali aż do śmierci za 50gr, bo odmówił papierosa.. tak wiec wszędzie można stracić głowę, ale da się tez wszędzie zachować jakieś środki ochrony żeby niebezpieczeństwo spadło do minimum. Co do rodziny, nadal sa niezdecydowani na wyjazd. Ogólnie nie martwią się o finanse, wujek chce popracować jaki kierowca tam a po jakimś czasie założyć własna firme transportowa. Większe zmartwienie to kontakt z ludźmi.. Tu w Polsce znajomych maja, ale do przyjaciół czy rodziny tez nie maja tak blisko i rzadko się spotykają z bliższymi osobami, ale tam raczej będzie sytuacja taka, ze nie będą mieli nikogo oprócz siebie. Ktos z Was wyjechał do Stanow w podobnym wieku i sytuacji i wie ze zostanie tam już na stałe? Mieliście rodzine znajomych tam, czy wszystko zostawiliście w Polsce?
  15. Język umieją, wujek ma prawo jazdy, na początku firmy sam jeździł ciężarówką, aktualnie od czasu do czasu jedzie sobie, jak pracownik nie może a nie chce tracić zlecenia. O to chodzi, podobnie mówiłem, że jest tam bardzo dużo imigrantów i nie będzie to jakieś bardzo złe dla nich, że są z innego kraju.. Od baardzo dawna mieli to w planach i nie z powodów finansowych, pracy czy możliwości, ale po prostu chcą tam zamieszkać. Dlaczego uważasz, że amerykańskie miasta się nie umywaja do Warszawy? Jakie mogą być minusy i plusy życia w USA w stosunku do Polski?
×
×
  • Create New...