Skocz do zawartości

Wyszukaj

Wyświetlanie wyników dla tagów 'camp' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukuj po tagach

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukuj po autorze

Typ zawartości


Forum

  • USA - Forum ogólne
    • Forum ogólne USA
    • Tematy związane z poszczególnymi stanami
    • Wybór wizy, sprawy SSN, prawa jazdy i inne formalności
    • Bilety lotnicze / Kto leci do...
    • Luźne rozmowy
  • USA - wizy imigracyjne
    • Emigracja (Forum ogólne)
    • Zielona karta (loteria wizowa)
    • Wiza typu CR1 (sponsorowanie rodzinne)
    • Wiza narzeczeńska K-1
  • USA - wiza nieimigracyjna J-1 (w tym Work and Travel USA)
    • Program Work&Travel USA (wiza J-1)
    • Program Internship USA (wiza J-1)
    • Programy typu Camp USA (wiza J-1)
    • Wiza J-1 (poza programami W&T, Internship i Camp)
  • USA - pozostałe wizy nieimigracyjne
    • Tymczasowa praca i praktyka (wizy H1-B, H2, H3 i H4)
    • Studia i nauka w USA (wizy F-1, M-1)
    • Wiza turystyczna B-2 i służbowa B-1
    • Pozostałe wizy nieimigracyjne
  • OFF TOPIC
    • Wyjazdy poza USA

Kalendarze

  • Kalendarz społeczności

Znaleziono 5 wyników

  1. Cześć, piszę tutaj ponieważ chciałam ostrzec Was przed Campem OZARK. W wakacje 2017 pracowałam na tym Campie jako support stuff w kuchni. Warunki pracy były bardzo złe, pracowaliśmy prawie cały dzień. Poranna zmiana zaczynała o 6 rano i pracowała do 15:00. Jednak na tym dzień pracy się nie kończył, po 2h trzeba było wrócić do pracy na kolacje i serwowanie co trwało kolejne dwie godziny. Długość czasu pracy popołudniowej zmiany był podobny. Dodatkowo w ciągu 70 dni mieliśmy gwarantowane 7 dni wolnych z czego mieliśmy tylko 4. Pozostałe dni tłumaczyli jako half day off, że niby w sobotę pół dnia wolnego po południu i w niedziele do południa, jednak w te dni i tak pracowaliśmy po 8-9h a ekipa sprzątająca nawet dłużej. Dla nich half-day off był gorszy niż inne dni ponieważ cały dzień nosili ciężkie kufry dzieci i mieli tylko 2 posiłki w ciągu dnia. Warunki w których żyliśmy też były tragiczne, duszne domki z piętrowymi pryczami w których mieszkało około 20 osób, robactwo wszędzie, brak klimatyzacji (około 40 st w ciągu dnia i bardzo duża wilgotność), wszystko śmierdziało i rozpadało się. Jakby tego było mało, Camp nie wypłacił całej kwoty wynagrodzenia, ograniczali dostęp do internetu chociaż sala była pusta, a był to najlepszy czas na rozmowy z Polską. O ile warunki mieszkania jakoś się przeżyje i nawet liczbę godzin (chciaż nie powinno tak być) to brak wypłacenia części wynagrodzenia oraz traktowanie nas przez kierownictwo było niedopuszczalne. Traktowali nas jak dzieci, niczego nie wolno było robić i zmuszali nas do różnych spotkań, o których na początku mówili, że są nieobowiązkowe. Ścigali wszystkich po pokojach i kazali uczestniczyć w ich wydarzeniach i całym tym cyrku. Gdy mówiliśmy o problemach dla nas ważnych typu brak dostępu do internetu by porozmawiać z bliskimi, to zbywali to uśmiechem i wzruszeniem ramionami, to samo tyczy się braku posiłków w pewne dni czy wysokości wynagrodzenia. Podsumowując, pod przykrywką chrześcijańskiego Campu, wykorzystywali nas, nie szanowali i traktowali jako gorszy sort bo przyjechaliśmy do pracy do wielkiej ameryki, a wszystko z uśmiechem na ustach.
  2. Hej! W katalogu targów CCUSA 2017 pojawił się Camp Laurel. Oto moja opinia na temat tego campu: Wygląda to tak: mieszkamy za ulicą od campu, żeby przez przypadek dzieciaki nieodkryły gdzie jesteśmy. Mieszka się w lesie w 8 osobowych barakach. Mamy wspólny showerhouse i toalety.Teoretycznie nie można pić, ani palić, ale w praktyce to wszyscy mają to gdzieś i są imprezy.Praca na kuchni jest przerąbana jak są dzieciaki to zaczynalimy ok 7 rano, a kończymy ok 20. Mielismy w trakcie tego 2 przerwy ok 2-3h, ale wszystko zależy jak się wyrobilismy Jak masz spoko ekipę to da radę, Szefostwo w kuchni jest tragiczne i składa się z 30 letniego ćpuna, który nic nie ogarnia. Chociaż jak coś jest nie tak to jemu się obrywa. Zadania na kuchni są rozdzielone niesprawiedliwie i np. miesiąc zapierdzielasz i robisz na każdym posiłku bardzo dobrze, a jak się nie wyrobisz to nikt Ci nie pomoże i potem to Ty obrywasz.Ogólnie to jest się traktowanym jak śmieć. Ale ludzie, którzy pracowali jako housekeeper, czyli sprzątali toalety w domkach dzieci mieli lepiej, bo mieli świetną szefową i pracowali od 6:30 do 16, czyli całe popołudnie mieli wolne. Nie mogliśmy korzystać z atrakcji dzieciaków w czasie kiedy one to robią, a w praktyce jeżeli jedynym czasem kiedy masz ochotę iść na siłownie, czy pograć w tenisa, popływać jest po 20, to już się robi ciemno i nie możesz tego robić. Ogólnie nie polecam. Na koniec jeszcze zabierają 75 dolarów z wypłaty na pranie. Za dodatkowy tydzień pracy na post campie jest 250$. Do najbliższej miejscowości trzeba dojechać samochodem. Trzeba się prosić kucharzy, żeby gdzieś podwieźli jak masz day off, ale i tak raczej lipa z tym. Pracuje się 6 dni w tygodniu. Kasa jak w umowie 1200$ - 75$ za pranie. Napiszcie rady oraz opinie o campach, na których byliście.
  3. Witajcie, Szukam osób, które wybierają lub w zasadzie dopiero planują wyjazd na praktyki w wakacje 2014. Jestem studentką Amerykanistyki i szukam innych osób, które chciałyby wybrac się na praktyki w rejon wybrzeża wschodniego, najlepiej NH, NJ, NYC lub okolice. Perspektywa jechania samej trochę mnie przeraża, a nikt z moich znajomych takim wyjazdem nie jest zainteresowany. Jeśli ktoś również rozważa taki wyjazd, można zgrac się w jakąś grupę, wspólnie wybrac jakiś program i wiedziec, że nie jedzie się zupełnie samemu. Pozdrawiam
  4. Witam, mam pytanie co do powracających na kamp. Jakie są warunki dla powracających w przypadku 1. Camp Leaders 2. Camp America 3. CCUSA interesują mnie te trzy firmy, ewentualnie jakieś inne. Czy oferta zgadza się z tym co piszą na stronie, bo właściwie nikt konkretnie nie określa zarobków, podają jedynie zarobki "od..." (myślę, że to też kwestia kampu, każdy może inaczej płacić porwacającym, ale nie jestem pewna). Może ktoś poleca inne biuro np? Jak pojechać żeby nie stracić za drugim razem. Tzn wiadomo, że nie jadę tam w celach czysto zarobkowych, ale nie oszukujmy się za $1200 dużo zwiedzić się nie da. Będę wdzięczna za wszelkie opinie i p[orady.
  5. znajomi polecili mi wyjazd z ccusa, bo byli z nimi i było ok. potrzebuję jednak porady. wybieram się w wakacje, ale nie wiem którą opcję wybrać camp czy work. wiem, że camp jest tańszy, ale na worku można lepiej zarobić. poradźcie co wybrać.
×