Skocz do zawartości

Wyszukaj

Wyświetlanie wyników dla tagów 'usa' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukuj po tagach

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukuj po autorze

Typ zawartości


Forum

  • USA - Forum ogólne
    • Forum ogólne USA
    • Tematy związane z poszczególnymi stanami
    • Wybór wizy, sprawy SSN, prawa jazdy i inne formalności
    • Bilety lotnicze / Kto leci do...
    • Luźne rozmowy
  • USA - wizy imigracyjne
    • Emigracja (Forum ogólne)
    • Zielona karta (loteria wizowa)
    • Wiza typu CR1 (sponsorowanie rodzinne)
    • Wiza narzeczeńska K-1
  • USA - wiza nieimigracyjna J-1 (w tym Work and Travel USA)
    • Program Work&Travel USA (wiza J-1)
    • Program Internship USA (wiza J-1)
    • Programy typu Camp USA (wiza J-1)
    • Wiza J-1 (poza programami W&T, Internship i Camp)
  • USA - pozostałe wizy nieimigracyjne
    • Tymczasowa praca i praktyka (wizy H1-B, H2, H3 i H4)
    • Studia i nauka w USA (wizy F-1, M-1)
    • Wiza turystyczna B-2 i służbowa B-1
    • Pozostałe wizy nieimigracyjne
  • OFF TOPIC
    • Wyjazdy poza USA

Znajdź wyniki...

Znajdź wyniki które...


Data utworzenia

  • Rozpoczęcie

    Zakończenie


Ostatnia aktualizacja

  • Rozpoczęcie

    Zakończenie


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Rozpoczęcie

    Zakończenie


Grupa podstawowa


Strona WWW


Skype


Lokalizacja


Zainteresowania

Znaleziono 130 wyników

  1. Widziales/as cos fajnego, ale innego niz glowne atrakcje turystyczne z przewodnikow ? Znasz jakies interesujace miejsca, miasteczka, rzeczy, ktore warto zobaczyc W USA, Kanadzie i Meksyku ? Pokaz to tutaj !
  2. Witam, chciałbym pracować zdalnie jako grafik komputerowy z Polski, nie jako freelancer lecz w jakieś firmie która wysyłałaby projekt np. strony/ulotki do wykonania i z ilością godzin na to przeznaczonych. Zna ktoś może osobę która tak pracuje, albo ew. poleca jakąś firmę która oferuje takie zlecenia? Zgłosiłem się do kilku ofert na indeed ale na razie bez odzewu
  3. Witam, Jestem studentem pierwszego roku finansów i rachunkowości. Przyszłości raczej nie wiąże z Polską, moim marzeniem zaraz po licencjacie jest wylecieć do USA na stałe i szukać pracy w specjalizacji oraz dokończyć magistra już na miejscu. Proszę powiedzcie mi jak wyglądają realia jeśli chodzi o ten kraj, czy warto? czy jest jakiś sens? i jak to wszystko wygląda biorąc pod uwagę koszty życia jak i zarobki dla początkowego maklera/analityka finansowego. W filmach możemy się doszukać różnych fikcji i legend o finansistach zarabiających krocie w stanach ale wiadomo, że życie to nie bajka i nigdzie nie ma lekko. Najbardziej interesowała by mnie Kalifornia konkretnie Los Angeles ale wiadomo, że utrzymanie jest tam niesamowicie drogie a z pracą bodajże trzeba dobrze strzelić ale powiem szczerze, że te miasto wywiera na mnie sporo wrażenie i bardzo chciałbym tam rozwinąć skrzydła. Jeśli ktoś z was tam mieszka, mieszkał bądź nawet był proszę o jakieś wskazówki, opinie, rady a nawet jeśli nie to o sam całokształt stanów. Mogę dodać, że w tym roku lecę do pracy w Virgini w ramach programu "work and travel" na okres cały wakacji (3,5 miesiąca) ale to raczej nic wielkiego i ma charakter wyłącznie poznawczy. Do mojego planu jeszcze 2 lata ale wolę teraz juz wyrobić sb rzetelną opinię na ten temat i wiedzieć w co się pakuje. Z góry dziękuje za odpowiedź
  4. Człowiek Zwany Majkiem

    Życie w San Diego, Kalifornia

    Cześć! Znalazłem to forum w sumie niedawno i z przyjemnością podzielę się wskazówkami na temat codziennego życia, funkcjonowania, przetrwania w perełce południowej Kalifornii - San Diego. Mieszkam tutaj od 3 lat z żoną i dwójką dzieci i chyba już jako tako znam realia życia tutaj aby służyć tym, którzy planują tutaj zawitać, pomieszkać i może nawet się osiedlić. Prowadzę również vloga na YouTube, gdyby kogoś interesowała ta wizualna strona życia w ciepłej Kalifornii i niuanse tutejszej codzienności. Dzięki i bardzo mi miło zawitać na forum!
  5. margherita_s

    Blogi o USA

    Hej, Odkąd na stałe przeprowadziłam się do USA, piszę bloga na Facebooku. Zapraszam do czytania, Was albo Waszych znajomych, którzy chcą zobaczyć, jak wygląda prawdziwe życie w Stanach https://www.facebook.com/unaswohio/
  6. Zachęcam forumowiczów do komentowania aktualnych wydarzeń / informacji, wyrażania opinii i polemiki dt. Prezydenta Donalda Trumpa oraz wszystkiego co związane z nowym gabinetem.
  7. maciek89kk

    Vlogi z USA

    Cześć! Zapraszam Was drodzy forumowicze do zobaczenia jak południowa Kalifornia wygląda okiem mojego obiektywu!:) Na początek zeszły weekend i styczniowe plażowanie w Huntington Beach. Enjoy!
  8. Witam, Jestem uczestnikiem polskiej sztafety rowerowej dookoła Świata Bike Jamboree 2017-2019. Trasa wyprawy podzielona jest na 34 etapy. W każdym etapie (z kilkoma wyjątkami) bierze udział czterech uczestników z Polski oraz dwóch skautów z kraju, przez który przejeżdżamy. Składy kolejnych sztafetowych zmian będą się spotykały na trasie, przekazując sobie rowery i sprzęt biwakowy oraz sztafetową pałeczkę. Na chwilę obecną szukam informacji lub kontaktów na Alasce, ponieważ na trasie Homer-Fairbanks będziemy promować scouting, Polskę oraz polskiego podróżnika Kazimierza Nowaka, który w latach 1931-1936 przemierzył Afrykę z północy na południe i z powrotem w większości na rowerze. Strona projektu http://bikejamboree.pl/ Mile widziane wszelkie informacje, pozdrawiam i do zobaczenia na Alasce! Beata
  9. Witam Planuję zaaplikować na loterię o GC o ile się jeszcze odbędzie. I mam takie pytanie, w regulaminie napisane jest, że potrzeba średnie wykształcenie i w ( ukończony pomyślnie 12letni program nauczania). jak liczyłem lata w których się uczyłem to 6 lat podstawówki, 3 lata gimnazjum i 3 lata szkoły zawodowej. Czy to się zalicza do wymagań o zieloną kartę?
  10. Człowiek Zwany Majkiem

    San Diego w obiektywie - vlog i takie tam

    Hej! Wspominałem już wcześniej o moich vlogach z San Diego - kanał ma się dobrze i wkładam to w sporo serca Życie z obiektwem to ciągle nowość dla mnie i sprawia całą masę radochy, szczególnie w momentach, gdy mam okazję podziwiać takie perełki jak Tesla Model 3. Czy Polacy w ogóle spoglądają w kierunku Tesli? Jak się ma szał odnośnie Elona Muska w Polsce?
  11. Manhattan, Now Jork. Na moim pietrze, u mnie w firmie od 2 tygodni pracuje polonijna firma. Chlopaki [jest ich 4] stawiaja sciany i robia drobna eletryke. Dzis szpachlowali. Nic szczegolnego. Chlopaki maja niezwykly jezyk. Uzywaja slowa na "k" ok 4-6 x na minute/osoba, slowa na "ch" ok 2,3 x na minute/osoba - co w pomnozeniu przez ilosc osob daje cos niesamowitego / makabrycznego !. Dzis liczylem. Do tego dochodza slowa poboczne typu: jeb..., piz....pierd.... no wiecie sami jakie slowa ! Oni sa w stanie uzyc przymiotnika jeb...do slowa srubka...tak pzykladowo. W biurze nikt nie zna polskiego. 2,3 razy dziennie przychodzi do nich jakis koles, chyba ich szef. Ten jeszcze lepszy jest. Juz raz tu pisalem, ze Polacy w US [jesli chodzi o budownictwo] nie prowadza zadnych firm budowalnych. Prowadza male "firmeki remontowe". Zatrudniaja bez ubezpieczen, bez benefitow. Zatrdniony jest zdany sam na siebie. No i tu mamy przyklad co za ludzie przychodza do pracy. Wiedzialem to z calej masy opowiesci. Teraz mam sie okazje przekonac na "wlasnych uszach" i polsuchac piekny jezyk ojczysty z kraju.
  12. Cześć, aktualnie mieszkam w LA. Składając wniosek w konsulacie rok temu planowałam wyjazd na przełomie listopada i grudnia (Arizona Ok 1 miesiąc). Wizę dostałam oczywiście. Plany sie zmieniły i leciałam do USA dopiero pod koniec marca. Na żadnym etapie podróży nikt nie zapytał mnie na ile i po co lecę do USA. Wyjście z lotniska zajęło mi 5min włącznie z odebraniem bagażu. Wizę mam w paszporcie na pół roku. Teraz moje pytanie. Ile mogę przebywać na terenie USA ? Jedynie Pani z obsługi lini lotniczej w Oslo sprawdziła wizę i zapytała sie czy to moja pierwsza podróż do USA i czy sie cieszę. Czy mogę przebywać do 6 miesięcy? Chce wrócić razem z chłopakiem z jego podróży służbowej. Czyli po Ok 5miesiacach. On pracuje a ja jeżdzę z nim i zwiedzam
  13. Witam wszystkich, jestem nowy na tym portalu, rozejrzałem się trochę na forum i mam kilka pytań. Mieszkam w UK od 5 lat. Angielski mam opanowany w mowie i piśmie, zarobki tu też mam nie najgorsze oboje z żona mamy rocznie około 40k. Zastanawiam się nad Loteria wizowa DS 2017, Jesteśmy po ślubie, oboje zastanawiamy się albo nad kupnem mieszkania w Anglii lub nad zmianą kraju zamieszkania i dlatego myślimy o USA. Nie mamy tam ani rodziny ani znajomych. Generalnie lubimy podróżować poznawać nowe miejsca i kulturę, ale kolejne miejsce zamieszkania ma być tym w którym zostaniemy na dłużej. Zastanawiam się czy warto zostawić dobrą pracę tu w UK i wyjechać do USA. Czy ekonomicznie to się opłaci. Czy jest sens zmiany UK na USA ? (Zamienił stryjek siekierkę na kijek Moja firma ma odziały na całym świecie w stanach jest kilka fabryk, moja żona ma odział swojej pracy w Bostonie. Teoretycznie moglibyśmy spróbować. Doradźcie proszę. Pozdrawiam Bartosz.
  14. Witam, na wstępie proszę o wyrozumiałość jako że jestem nowym użytkownikiem, mogę paru rzeczy nie wiedzieć. Jako że jeden z moich rodziców jest obywatelem, to obywatelstwo mam i ja, i myślę że duża część męczarni z tego faktu za mną, ponieważ wystarczy wyrobić paszport, i droga wolna. Teraz do rzeczy, planuję wyjazd na stałe do USA po skończeniu szkoły, co do kosztów jestem w miarę obeznany, i tutaj rodzi się pytanie, czy mogę większość rzeczy, łącznie z pracą i zamieszkaniem, załatwić z Polski ? i rozumiem bez historii kredytowej mieszkanie tylko u osoby prywatnej. Ocena u siebie umiejętności angielskiego jest niezbyt wiarygodna, więc powiem jedynie że zdecydowanie wystarczy. Wspomniałem o tym że jeden z rodziców jest obywatelem, no i jest, ale niestety konsultacja z nim nie jest możliwa z przyczyn osobistych. Z góry dziękuję za odpowiedzi
  15. Witam! Chciałbym zapytać się was, czy i jak można wyrobić wizę imigracyjną do Stanów Zjednoczonych. Chciałbym tam na stałe zamieszkać, ale nie mam rodziny w Stanach. Mam nadzieję, że odpowiecie mi na to pytanie. Pozdrawiam!
  16. Cześć, wybieram się pod koniec marca do Los Angeles gdzie moj chłopak wyjeżdża na początku marca w celach biznesowych. Ja przylatuje nieco pózniej, ponieważ bedzie uczestniczył w rożnych targach i wole przyjechać na gotowe. To moj pierwszy wyjazd do USA a jego juz nawet nie zliczę. Wcześniej bywałam np ponad miesiąc w Australii, do tego typowo na 1-2 tygodnie cała Europa + Hong kong i Katar. Poczytałam trochę na forach i zaczynam się martwić tym ze mam bilet w jedną stronę (Norwegian) ponieważ to dużo tańsza opcja niz flex jakiejkolwiek linii lotniczej. W związku ze stanowiskiem jakie piastuje moj partner w swojej firmie, jedyna opcja zebym zgodziła sie na jego długi wyjazd był taki ze lecę do niego na urlop (2miesiace). Jego Firma opłaca nam wszystko, jedyne co sama musiałam kupić to bilet i bilety miedzystanowe jezeli lecę gdzieś z nim. Mam swoje oszczędności Ok 4000$ na podróż do tego w Polsce studia, prace i mieszkanie własnościowe i zobowiązania w Polsce. Niesety naczytalam się ze brak biletu powrotnego jest równoznaczny z tym ze bedą podejrzewać ze jadę do pracy albo ze chce tam zostać. We wniosku wizowym planowany był wyjazd w grudniu ale chłopak poleciał do Arizony wtedy sam. Moj chłopak podkreśla ze nie mam sie czym stresować bo to niedorzeczne. On nigdy nie ma biletu powrotnego i nigdy o niego nie pytali + nie słyszał zeby kogoś o niego prosili stojąc w kolejce, pytają na jak długo.. cel wizyty.. do kogo Bla Bla Bla (pytanie moze paść każde) Serio jest sie czym martwić ? Dzieki za odpowiedzi
  17. Bartek Mosionek

    Wiza po maturze

    Witam, mam 19 lat (chłopak) i w maju piszę maturę. Rozważałem wylot na 3 miesiące do ciotki (chrzestnej), która mieszka w Filadelfii od ładnych ponad 10 lat i czy to prawda, że mogę nie otrzymać wizy po maturze ponieważ jestem potencjalną osobą, która może wylecieć do Ameryki i nie wrócić? bo już się nie uczę ani nie mam żadnej pracy w Polsce. Od razu mówię, że jestem kompletnie zielony w tych sprawach.
  18. Witam, Jestem uczestnikiem polskiej sztafety rowerowej dookoła Świata Bike Jamboree 2017-2019. Trasa wyprawy podzielona jest na 34 etapy. W każdym etapie (z kilkoma wyjątkami) bierze udział czterech uczestników z Polski oraz dwóch skautów z kraju, przez który przejeżdżamy. Składy kolejnych sztafetowych zmian będą się spotykały na trasie, przekazując sobie rowery i sprzęt biwakowy oraz sztafetową pałeczkę. Na chwilę obecną szukam informacji lub kontaktów na Alasce, ponieważ na trasie Homer-Fairbanks będziemy promować scouting, Polskę oraz polskiego podróżnika Kazimierza Nowaka, który w latach 1931-1936 przemierzył Afrykę z północy na południe i z powrotem w większości na rowerze. Strona projektu http://bikejamboree.pl/ Mile widziane wszelkie informacje, pozdrawiam i do zobaczenia na Alasce! Beata
  19. Siedzę już nad tym parę godzin i nadal nie mogę do tego dojść. Jak mam zapłacić za tą wizę przelewem internetowym? Skąd mam wziąć numer konta? Proszę o szybką pomoc!
  20. Hej Mam paszport, wypełniłam wniosek, więc teraz czas na opłatę... Mógłby mi ktoś powiedzieć jak mam zapłacić za tą wizę ? Chodzi mi o zapłatę gotówką. Przejrzałam parę stron, ale nie mogę znaleźć numeru konta, albo czy on w ogóle jest potrzebny. Dlatego proszę o pomoc. Jak mam, krok po kroku, zapłacić za rozpatrzenie mojej wizy gotówką w banku ?
  21. witam Wiec... Dluga historia ale w skrocie: Ja,lat 35 prawie.W 1997 roku(ja 7 klasa podstawowki brat 5 lat mlodszy) staralismy sie o wize B2 do USA na zaproszenie od ciotki.Mamy tam pol rodziny.Wszyscy z amerykanskim obywatelstwem,poustawiani,lekarze.Pradziadek urodzony w USA,babcia praktycznie mieszkajaca tam cale zycie.Jednak nie dostalismy(powod?mama wspomniala o raku,wiec konsul stwierdzil ze chce sie nas pozbyc pewnie).Lata pozniej okolo 2002 roku-ja po slubie,z dzieckiem wiec nie mialam powodu jechac.Brat na kolejne zaproszenie od innej ciotki..dostal wize.To byko rok po 9/11.Byl 2 msc.Wrocil na czas.Teraz ja..lat 34,prawie 35..7 lat po rozwodzie,14 lat pracujaca jako fotograf/grafik/laborant.Syn lat 16,ktory stwierdzil ze chce pomieszkac z ojcem.Ja z racji wyjazdu 800 km dalej od domu rodzinnego wynajmuje mieszkanie 1300/msc plus rachunki wiec msc place 1950,-.Sama. Ale do rzeczy. 1.5 roku temu chcac nauczyc sie jezyka poznalam Amerykanina..los chcial,ze "jestesmy razem".Byl tutaj w PL.Jednak chcialabym odwiedzic go choc na tydzien tam.Nie rzucam sie na slub..chce zeby to bylo naturalna kolej rzeczy a nie,ze musimy bo malzenstwo to jedyna opcja do bycia razem.Zreszt mimo uczuc,ja chce zeby to bylo cos wow!nie 90 dni na slub(K-1)Teraz moje pytanie: Za okolo msc bede sie starac..i... Jesli napisze ze jade do chlopaka-wiem,ze nie dostane! Jak napisze ze jade do kolegi-pewnie tez nie ja rozwodka on rozwodnik.Cos na rzeczy pewnie.. Co zrobic..jak to pokierowac zeby wyszlo?zeby moc tam pojechac..jak sie zachowac i co miec ze soba w ambasadzie?a moze inna wiza?co radzicie? Nie posiadam konta w banku.Nigdy nie bylo mi potrzebne.Czy to ma wplyw? Czy jesli we wniosku podam dane jednej z ciotek np z AZ ze jade do niej pozwiedzac,dostane wize, a pare msc pozniej polece do Nowego Orleanu zobaczyc Mardi Gras i byc z moim pieknym,to czy na lotnisku w LA nie bede miec problemow,ze mialam byc w Phoenix a jestem w New Orleans? P.S. czy znacie dobra firme ktora pomaga uzyskac wize?i czy placenie za porade ma jakikolwiek sens? Serdecznie Was pozdrawiam.Dajcie troche swoich doswiadczen...i czy serio serio serio w gre wchodzi tylko K-1? Piekne jest to,ze z "mojej reki" moi wszyscy klienci dostaja wizy..jestem przeszczesliwa!!odsetek wynosi 99%a ja?nie chce zawalic..chyba za bardzo sie stresuje...ale...moje marzenie zdaje sie spelniac..2 minuty z konsulem moze to zmienic... Magda.
  22. Witam, Firma chciała mi zrobić wizę (B1/B2), bo jest potrzeba delegacji do USA i przeprowadzenia kilku spotkań, poinstruowania jak naprawić maszyny. I na rozmowie chyba Pani Konsul mnie źle zrozumiała, bo chyba zrozumiała, że jadę tam pracować, i powiedziała mi że wybrałem zły typ wizy, i że powinienem wybrać wizę pracowniczą. I na nic zdały się tłumaczenia, że ja nie będę tam pracował w sensie jakiegoś typu pracy u Amerykanina, tylko delegacja. Odprawiła mnie z kwitkiem. Proszę o podpowiedź, co powinienem powiedzieć następnym razem? Bo pewnie będzie pytanie o w/w. Hmm..że to wynikło z niedomówienia/czy ja się źle wyraziłem? I czy powinienem poczekać jakiś czas przed ponowną wizytą w konsulacie czy od razu próbować? Pozdrawiam
  23. Witam, od bardzo dawna marzę o USA, zaraziłam tym mojego męża. Mimo, że jeszcze tam nie byliśmy, wiemy, że tam jest nasze spełnienie. Zdajemy sobie sprawę, "że to nie te same stany, nie zarobicie tu już kokosów" itd itp Tu chodzi o marzenie, podszlifowanie angielskiego i, jak możliwości językowe i finansowe pozwolą z nianią dla córeczki, skończenie w późniejszym czasie przeze mnie studiów związanych z grafiką komputerową. Nie mamy niestety żadnych powiązań rodzinnych. Jestem w trakcie studium, jednak mój mąż nie skończył szkoły średniej, która jest obowiązkowa w loterii wizowej, ma jednak ok. 3 lata praktyki w piekarni, czy to się liczy? Ogólnie zaczął pracę bardzo wcześnie, bo w 16 roku życia, w remontach ale niestety na czarno. Jest bardzo pracowity i zdolny, aktualnie nas utrzymuje z Norwegii - dzięki temu też odłożymy pieniądze na formalności i zabezpieczenie w USA. Dopiero jednak od sierpnia do grudnia posiadał pierwszą legalną umowę. Ma skończony kurs na majstra budowlanego. Nie wiem, co mogę jeszcze zrobić oprócz loterii wizowej (tylko ja i mąż?) i sponsoringu pracowniczego (mąż), żeby spełnić nasze marzenie. Jeżeli sponsoring pracowniczy, to tez gdzie go szukać, jeżeli chodzi o remonty? Na początku mogą to być całe stany. Chcemy to "ugryźć" legalnie, ponieważ mamy wspaniałą małą córeczkę, której chcemy dać dobry przykład. Naszym marzeniem jest zamieszkanie na Florydzie i odwiedzanie rodziny w Polsce. Proszę o pomoc i porady. Może o czymś zapomniałam? Coś powinnam wiedzieć? Pozdrawiam, Karolina Szumowska
  24. Zapraszam http://nowahistoria.interia.pl/historia-powszechna/news-jak-holendrzy-na-wyspie-manhattan-zbudowali-nowy-amsterdam-i,nId,2484011
  25. Cześć, piszę tutaj ponieważ chciałam ostrzec Was przed Campem OZARK. W wakacje 2017 pracowałam na tym Campie jako support stuff w kuchni. Warunki pracy były bardzo złe, pracowaliśmy prawie cały dzień. Poranna zmiana zaczynała o 6 rano i pracowała do 15:00. Jednak na tym dzień pracy się nie kończył, po 2h trzeba było wrócić do pracy na kolacje i serwowanie co trwało kolejne dwie godziny. Długość czasu pracy popołudniowej zmiany był podobny. Dodatkowo w ciągu 70 dni mieliśmy gwarantowane 7 dni wolnych z czego mieliśmy tylko 4. Pozostałe dni tłumaczyli jako half day off, że niby w sobotę pół dnia wolnego po południu i w niedziele do południa, jednak w te dni i tak pracowaliśmy po 8-9h a ekipa sprzątająca nawet dłużej. Dla nich half-day off był gorszy niż inne dni ponieważ cały dzień nosili ciężkie kufry dzieci i mieli tylko 2 posiłki w ciągu dnia. Warunki w których żyliśmy też były tragiczne, duszne domki z piętrowymi pryczami w których mieszkało około 20 osób, robactwo wszędzie, brak klimatyzacji (około 40 st w ciągu dnia i bardzo duża wilgotność), wszystko śmierdziało i rozpadało się. Jakby tego było mało, Camp nie wypłacił całej kwoty wynagrodzenia, ograniczali dostęp do internetu chociaż sala była pusta, a był to najlepszy czas na rozmowy z Polską. O ile warunki mieszkania jakoś się przeżyje i nawet liczbę godzin (chciaż nie powinno tak być) to brak wypłacenia części wynagrodzenia oraz traktowanie nas przez kierownictwo było niedopuszczalne. Traktowali nas jak dzieci, niczego nie wolno było robić i zmuszali nas do różnych spotkań, o których na początku mówili, że są nieobowiązkowe. Ścigali wszystkich po pokojach i kazali uczestniczyć w ich wydarzeniach i całym tym cyrku. Gdy mówiliśmy o problemach dla nas ważnych typu brak dostępu do internetu by porozmawiać z bliskimi, to zbywali to uśmiechem i wzruszeniem ramionami, to samo tyczy się braku posiłków w pewne dni czy wysokości wynagrodzenia. Podsumowując, pod przykrywką chrześcijańskiego Campu, wykorzystywali nas, nie szanowali i traktowali jako gorszy sort bo przyjechaliśmy do pracy do wielkiej ameryki, a wszystko z uśmiechem na ustach.
×