Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'wiza'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • USA - Forum ogólne
    • Forum ogólne USA
    • Tematy związane z poszczególnymi stanami
    • Wybór wizy, sprawy SSN, prawa jazdy i inne formalności
    • Bilety lotnicze / Kto leci do...
    • Luźne rozmowy
  • USA - wizy imigracyjne
    • Emigracja (Forum ogólne)
    • Zielona karta (loteria wizowa)
    • Wiza typu CR1 (sponsorowanie rodzinne)
    • Wiza narzeczeńska K-1
  • USA - wiza nieimigracyjna J-1 (w tym Work and Travel USA)
    • Program Work&Travel USA (wiza J-1)
    • Program Internship USA (wiza J-1)
    • Programy typu Camp USA (wiza J-1)
    • Wiza J-1 (poza programami W&T, Internship i Camp)
  • USA - pozostałe wizy nieimigracyjne
    • Tymczasowa praca i praktyka (wizy H1-B, H2, H3 i H4)
    • Studia i nauka w USA (wizy F-1, M-1)
    • Wiza turystyczna B-2 i służbowa B-1
    • Pozostałe wizy nieimigracyjne
  • OFF TOPIC
    • Wyjazdy poza USA

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Strona WWW


Skype


Lokalizacja


Zainteresowania

Found 155 results

  1. Widziales/as cos fajnego, ale innego niz glowne atrakcje turystyczne z przewodnikow ? Znasz jakies interesujace miejsca, miasteczka, rzeczy, ktore warto zobaczyc W USA, Kanadzie i Meksyku ? Pokaz to tutaj !
  2. "Każda osoba, która w Nowym Jorku użyje określenia „nielegalny obcy” (ang. illegal alien) może zostać ukarana mandatem w wysokości 250 tysięcy dolarów. Będzie tak w sytuacji, gdy celem użycia takiego określenia jest poniżenie lub nękanie. Mandatem może zostać ukarana również ta osoba, która będzie grozić wezwaniem służb imigracyjnych, jeśli kieruje nią dyskryminacja wobec imigranta. Karane ma też być wyśmiewanie i poniżanie z powodu słabej znajomości języka angielskiego. Grzywna może sięgnąć nawet 250 tysięcy dolarów. Nowe prawo dotyczy zachowania w miejscu publicznym, na przykład w restauracjach, parkach, bibliotekach czy klubach nocnych, ale także przy zatrudnianiu i wynajmowaniu nieruchomości imigrantom. Przykładem dyskryminacji może być zwrócenie uwagi pracownikom danej firmy, by rozmawiali między sobą wyłącznie po angielsku, a nie w swoim języku. „Nowojorskie prawo dotyczące praw człowieka jest jednym z najbardziej opiekuńczych w kraju” – mówią przedstawiciele nowojorskiej Komisji Praw Człowieka – Chroni wszystkich, niezależnie od ich statusu imigracyjnego. W obliczu coraz bardziej wrogiej retoryki zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby nasze cenne społeczności imigrantów mogły żyć z godnością i szacunkiem, bez nękania i uprzedzeń. Dzisiejsze wytyczne wyraźnie pokazują, że w Nowym Jorku nie ma miejsca na dyskryminację” – dodają. A jeśli się pojawi będzie surowo karana. Komisja bada w tej chwili cztery przypadki rzekomego złamania prawa, a dotyczą zastraszania lokatorów powiadomieniem służb imigracyjnych o ich statusie. By dana osoba została ukarana, najpierw musi jej zostać udowodnione, że jej zachowanie było podyktowane chęcią poniżenia lub nękania. " zrodlo: http://dziennik.com/featured/kara-za-nazwanie-kogos-nielegalnym-obcym/?fbclid=IwAR18A5rYQ0f3s-_cdPhBHgGg9timDF-7i9n6rYkNZvJ5M1OfZGXZlr-RIas Nielegalni....przepraszam...nieudokumentowani [nielegalnymi tez nie wolno ich nazywac] maja coraz wieksze prawa w NYC. Od grudnia w NYC mozna juz robic prawo jazdy. Dac im jeszcze kompletnie darmowa sluzbe zdrowia, dentystow, darmowe studia....kto za to zaplaci ? Ja zaplace, Pani zaplaci, Pan zaplaci....Nie dziwie sie, ze nielega......nieudokumentowani smieja sie coraz glosniej, ze po co papiery...po co legalny status....cash i kur.... do przodu....
  3. Witam bardzo serdecznie, Planuję wyjechać do USA na jeden miesiąc w celu turystycznym oraz spotkania się z rodziną. Mieszkałbym przez ten czas u mojej cioci (córka siostry babci) a co do terminu to albo w przyszłe wakacje 2020 albo 2021 więc teoretycznie mam jeszcze czas. Mam teraz 17 lat i pytanie czy ubiegać się teraz o wizę czy dopiero po 18 roku życia? Słyszałem, że jeśli się składa w wieku 18 lat to jest duża szansa na odmowę (bo podobno istnieje możliwość że zostaniesz tam i nie wrócisz). Osoby z mojej rodziny, które dostały wizę zawsze wracały na czas i nie miały problemów z prawem w Polsce i USA. Podobno liczy się też region (miasto) w którym mieszkasz, a ja mieszkam w Krakowie... więc to chyba nie minus
  4. Witam, Mam 20 lat i jestem zainteresowany podjęciem pracy w stanach. Teraz tylko pytanie czy jest to możliwe bez wykształcenia wyższego? Ukończyłem liceum i zdałem maturę. W Charlotte od wielu lat mieszka moja ciocia, czy jest to jakiś dodatkowy atut? Nie musi to być żadna praca specjalistyczna, zależy mi na wyjeździe i rozpoczęciu zwykłego życia w USA. Proszę o wszelkie wskazówki na ten temat. Z góry dziękuje za pomoc, Kacper.
  5. Witam Wszystkich na tym forum. Chcialabym przedstawic swoja historie z wiza J-1 i szansa na powrot. W 2006 roku wyjechalam do USA do pracy na camp, po zakonczeniu programu zdecydowalam sie zostac. Jako mloda i glupia wtedy osoba, nie pomyslalam o legalizacji pobytu i po 7 latach ( 2013 ) wrocilam do PL. Teraz chcialabym ubiegac sie o wize turystyczna i jakie mam szanse, i czy moga mnie cofnac na lotnisku ? WIem, ze wiza J-1 nie ma 10 letniego bana, ale jak to wyglada wszystko w praktyce - jestem ciekawa. Dodam, ze mam znajoma w Stanach, ktore chce mi pomoc zalegalizowac pobyt w USA. Nie mam zamiaru zyc na nielegalu w USA.
  6. Cześć wszystkim, po pierwsze chciałbym zaznaczyć że jestem tu nowy więc proszę o wyrozumiałość jeśli napiszę coś głupiego W każdym razie oto moja krótka historia: od dłuższego czasu myślę o przeprowadzce do USA, jednak od razu powiem że są to plany na za 2-3 lata. Obecnie mam 20 lat i pracuję jako product designer w tzw. software housie, za 3 miesiące (jeżeli trwająca rekrutacja pójdzie po dobrej myśli na co się zapowiada) przenoszę się do jednej z większych firm w Polsce i Europie tego typu na to podobne stanowisko, gdzie wymagana jest bardzo szeroka wiedza z tej dziedziny grafiki. Projektowanie graficzne praktykuję już od kiedy miałem 10 lat, a pracuję w zawodzie od kiedy byłem nastolatkiem, więc mam dużo większą wiedzę w tej dziedzinie niż moi rówieśnicy czy nawet koledzy z zawodu (wiem że to brzmi egoistycznie ale takie są realia, ciężko na osiągnięcie tego poziomu pracowałem). Z racji tego że do USA na wizę H1B potrzeba bachelor's degree, czyli odpowiednika polskiego licencjatu, podjąłem się studiów zaocznych. Problem jest taki że na studiach koszmarnie nudzę się, marnuje całość wolnego czasu na wykonywanie absurdalnych po prostu czynności i uczenie się zupełnie niepotrzebnych rzeczy, nie raz facepalmując na głupotki które mawiają wykładowcy, że o kosmicznych pieniądzach które na nie wyrzuciłem nie wspomnę. Ale poziom polskich studiów zostawiam już na inny czas. Oh, dodam jeszcze że mam dyplom z liceum plastycznego chociaż nie wiem czy to cokolwiek znaczy I oto moje główne pytanie: Czy w mojej sytuacji, jeżeli bardziej rozwinę swoją karierę i rozpoznawalność w czasie 2-3 lat ale rzucę studia w tym momencie (po zakończeniu 1 roku) to czy jest jakiś sposób w którym ewentualny "wysokopoziomowy" pracodawca z USA w przyszłości mógłby załatwić mi jakąkolwiek wizę? Czy jedyne co się liczy to papierek a nie faktyczny poziom potencjalnego pracownika? Wiem że gadka o tym jak to wyglądać może za 2-3 to trochę wróżenie z fusów (w szczególności biorąc pod uwagę napięcie polityczne w US) ale jakby to wyglądało na tą chwilę? Po prostu nie chce mi się marnować jeszcze 2 lat i paru tysięcy na studia na których nic się nie uczę... Dzięki za jakiekolwiek odpowiedzi, jeszcze raz przepraszam jeżeli piszę głupoty i wypadłem jak egoista
  7. Cześć, chciałbym poznać waszą opinię. Za tydzień mam spotkanie w ambasadzie w Warszawie w sprawie wizy turystycznej do USA. Stresuje się pomimo, że nie mam nic do ukrycia. Moja sytuacja wygląda tak, że nie mam rodziny w stanach ani żadnych znajomych, planowałem wyjazd z dziewczyną ale ona skorzystała z wakacyjnych praktycy zorganizowanych przez jej uczelnie w Londynie i tam spędzi całe wakacje, ja ponieważ odkładam na wyjazd od października zdecydowałem się na samodzielne, trzytygodniowe zwiedzenie Nowego Jorku. We wniosku zaznaczyłem maksymalny okres czasu na jaki planuje zostać to jest 26.08-24.09. Pracuje od dwóch lat w tej samej firmie przy zarobkach około 3500zl, jednak jest to umowa zlecenie. Jestem tez studentem, kończę pierwszy rok licencjatu. Mam przygotowany plan wycieczki, zarezerwowane dwa hostele oraz wybrane bilety lotnicze, których jeszcze nie zakupiłem bo na forach jest to odradzane póki nie dostanie się wizy. W tym roku dowiedziałem się także że choruje na cukrzyce typu pierwszego, przez co muszę być pod comiesięczna obserwacją lekarza ty w Polsce oraz będę się starac o dostanie pompy insulinowej pod koniec tego roku, wydaje mi się że to duży atut, który pokazuje że nie chce zostać w USA na stałe, wręcz byłoby to bardzo trudne zdobyć tam leki. Niestety we wniosku nie było miejsca żeby uwzględnić informacje o chorobie. Nie mam jednak swojego mieszkania/żony/dzieci przez co nadal mam obawy. Jakby ktoś był w podobnej sytuacji (Np. Studentem) proszę opisać jaki o było w państwa przypadku.
  8. Witam, Zostałem zatrudniony w Polsce (umowa sporządzona w języku PL i EN) jako pracownik, który będzie podróżował po całym świecie w miejsca instalacji sprzętu producenta (pracodawcy). Firma, która mnie zatrudniła to jeden z oddziałów w Irlandii. Siedziba główna/producent jest w USA. Przed rozpoczęciem pracy wymaga ode mnie wizyty w USA na ok. kila dni - max. 1 tydz. w celu odbycia szkolenia. Prosili o zorientowanie się w temacie z mojej strony jaką wizę i dokumenty potrzebuję. Wysłałem więc wszystkie wytyczne do aplikowania o wizę H-3 wraz z koniecznością złożenia przez nich formularza I-128. Tutaj pojawiły się moje wątpliwości. Czy de facto firma matka z USA robiąca mi szkolenie ale zatrudniająca mnie jednym ze swoich oddziałów w Irlandii może taki formularz I-129 złożyć? Czy zna ktoś podobne przypadki? Kolejne pytanie: czy na tej wizie, będę mógł jeszcze kolejny raz odwiedzić siedzibę firmy (przypominam że umowę mam podpisaną z ich oddziałem w Irlandii)? Czy też taka wiza i zgłoszenie to jednorazowa sprawa/szkolenie? Dziękuję za pomoc. Pozdrawiam wszystkich forumowiczów.
  9. zbieram się wakacje do nowego Jorku 20 h tygodniowo potrzebuje F1( tak mi powiedziano czy to prawda?). powinienem najpierw zapłacić i zarezerwować kurs czy zacząć ubiegać się o wizę? proszę o konkretna odpowiedź pozdrawiam
  10. Kończę 18 lat za miesiąc ,więc gdybym chciała ubiegać się o wizę już to potrzebowałabym podpisów (czy obecności) obojga rodziców? Nie chcemy w to angażować ojca z prywatnych powodów, ale do USA jakby co lecę z mamą i bratem.
  11. Cześć! mam pytanie odnośnie wizy d-160, pole national identification number. Zostało wyslane zgloszenie z zaznaczonym obok does not apply, a potem zorientowałam się, że chodzi o PESEL. Czy może to stwarzać problem?
  12. Witam. Mam pewien problem. Otóż, jestem Polskim obywatelem, jeszcze niepełnoletnim. Po osiągnięciu pełnoletności i ukończeniu szkoły zamierzam się wyprowadzić do Stanów Zjednoczonych. Jeszcze mam czas, ale wolę się dowiedzieć pewnych rzeczy. Przechodząc do sedna, w USA mam zarówno rodzinę jak i partnerkę, dodając fakt, że partnerka mieszka tam na stałe a rodzina to mobilni rezydenci, raz żyjący w LA, raz w Polsce. Co do samej emigracji, odgórnie mam załatwione miejsce gdzie mógłbym mieszkać, mianowicie mam do wyboru albo mieszkanie z partnerką, albo możliwie u rodziny. Chociaż bardziej odpowiadałoby mi życie z partnerką, nie ma co ukrywać. Zostać zamierzam na stałe, rozważając ewentualny powrót do Polski na emeryturę, chociaż i w to wątpię, wiąże ze Stanami resztę mojego życia(mam nadzieję.) Chciałbym spytać: 1) Czy mogę się starać o jakąś wizę? Jaką? 2) Czy jest coś co powinien wiedzieć ktoś, kto emigruje w tak młodym wieku? (Przewidywanie, będzie to 19-20 lat)
  13. Witam, mam na imię Marcin. I chciałbym dowiedzieć się, czy z takim wykształceniem jak moim można starować do loterii wizowej?. Ale od początku.Po gimnazjum poszedłem do zawodówki, ale zawodówka okazała się niewypałem (chodzi o zawód), a na zmianę innego kierunku było za późno, więc zostało mi tylko „liceum ogólnokształcące dla dorosłych”. Po ukończeniu 3-letniego liceum dla dorosłych otrzymałem wykształcenie średnie (bez matury). Po szperaniu na waszym forum znalazłem oto taki wątek i kolega miał/ma podobny problem, ale nie wyjaśnił nic, jak sprawa się skończyła i teraz nie wiem, czy mogę starować do loterii, czy nie mogę z moim wykształceniem. Dodam tylko, że jak moje wykształcenie nie przejdzie to mam jeszcze prawo jazdy c+e z 3-letnim doświadczenie w prowadzeniu.
  14. Hej, powie mi ktoś jak wpisać polski adres do formularza I-129F?
  15. Witam, Drodzy forumowicze - mam pewien problem do rozwiązania odnośnie wizy. We wrześniu 2018 otrzymałem 10 letnią wizę B1/B2. Planowałem wyjechać na około 2 miesiące do moich znajomych w Colorado (zapewnione mam zarówno mieszkanie jak i jedzenie). Plany nie były jeszcze bardzo skonkretyzowane i planowałem na początek lecieć do NYC, Miami i Chicago a potem reszte czasu w Colorado. Dokładne terminy i plany nie były ustalone i taką wersję(wraz z planem odwiedzenia miast) podałem konsulowi. Wiza 10 letnia otrzymana. W listopadzie powstały konkretne daty i zakupiony samolot. W firmie miałem zmienić status z pracownika z umowy o prace na umowę zlecenie (miałbym płacone od efektów - czyli znalezienia klienta jeżeli kogoś ciekawi jakim cudem 2 miesiące wolnego ). Ale w grudniu niespodziewanie sytuacja się diametralnie zmieniła. Dostałem bardzo ciekawą ofertę pracy, którą przyjąłem. Generalnie praca na całym świecie, w tym projekty w USA. No i tu sedno problemu. W styczniu wyjeżdżam turystycznie ale w lutym mam zrealizować krótki, około 2 tygodniowy projekt dla polskiej firmy, całkowicie opłacony z Polski bez kontaktu tak na prawdę z żadną firmą Amerykańską ( tak naprawdę przejazd samochodem z możliwością wyjazdu do Kanady i Meksyku i zebranie paru danych i odesłanie doi firmy). I potem dalej wracam rozkoszować się wolnym, narty itp i powrót do PL w marcu. Pytanie czy wiza B1/B2 jest dobrym wyborem? No i jak to wytłumaczyć urzędnikowi na Lotnisku zwłaszcza, że nie będę miał 100% pewności , że projekt wpadnie? Mój cel jest czysto turystyczny ale z możliwościa wpadnięcia projektu. Co tu począć - i nadmienię, że moim celem jest by działać z prawdą. Dodam, że wcześniej byłem już w USA na wizie J1(ponad rok temu wróciłem, wszystko w terminie), posiadam SSN, prawo jazdy stanowe oraz uczyłem się na Amerykańskiej uczelni. Jestem osobą niekaraną, z wyższym wykształceniem, bardzo dużo podróżuję co także zostało podane na rozmowie z konsulem - jeżeli ma to jakieś znaczenie Będę ogromnie wdzięczny za wszelką pomoc.
  16. Witam. Za jakiś czas zamierzam złożyć wniosek o wizę Ale że nigdy tego nie robiłem, ani nawet specjalnie się tym nie interesowałem mam ciut pytań. Generalnie tak. Chcę w przyszłym roku wyjechać do USA z rodzicami i narzeczoną (do wujka, brata mamy) na miesiąc (urlop). Jest to moja 1 podróż do USA. Zdążyłem wyczytać, że wnioski składa się niby osobno, ale można "grupowo"? czy jak to tam? Kolejna kwestia to ostatnie pytanie -czy ktoś pomagał we wniosku. Otóż prawdopodobnie wszystkie wypełnię, ja - gdyż jako jedyny z 4 znam angielski. NIe będzie to problem? Mój tata daaawno temu (z 15 lat) składał już wniosek o wizę, ale dostał odmowę. Ma to jakiś wpływ? I ostatnia kwestia - jedno z pytań dotyczy karalności. Byłem karany parę lat temu za kolizję (miałem wyrok). Wpisać? Dzięki z góry za każdą informację
  17. Hej wszystkim, dzięki temu forum udało mi się samej skompletować wszystkie dokumenty do przedłużenia wizy. Ale jestem przeciążona chyba natłokiem informacji, bo totalnie nie mogę znaleźć lub nie rozumiem gdzie mam wysłać te wszystkie dokumenty wraz z wnioskiem I-539. Najlepiej dla Stanu Nowy Jork chyba? Ktoś może się orientuje? Z góry dziękuje za pomoc
  18. Witam, Potrzebuje porady. Zacznę od najważniejszego w zeszłe wakacje zostałam cofnięta z lotniska w Chicago, wyszło na jaw wiele rzeczy zwiazanych z moja rodzinna sytuacją ale także najważniejsze to ze pracowałam tam rok temu. Podczas rozmowy kiedy wprost mi powiedziano ze nie wjadę na teren USA zaproponowano mi dobrowolne wycofanie wniosku o wjazd i anulowano moja wize. Teraz jestem w Polsce a w stanach jest osoba, która kocham. Kwestia w tym ze ja nie mogę pojechać do USA. kontaktowalam się w tej sprawie z jedna kancelaria w Polsce na co mi powiedzieli ze w moim przypadku konieczny jest waiver i bez tego nigdzie się nie wybiorę. Natomiast moja sytuacja jest na tyle zła ze jedynym wyjściem jest ślub z obywatelem i potem składanie jakichkolwiek papierów i staranie się o wyjazd. Tu pojawia się moje pytanie czy to jedyna szansa? Jestem w stanie to zrobić ale perspektywa tego ze będę czyjąś żona a mój mąż będzie na drugim końcu i tak będziemy żyć przez minimum rok mnie już w tym momencie przeraża. Czy jest jakiś inny sposób na który mam realne szanse ? Moze ktoś z Was miał podobna sytuacje :( Bardzo proszę o pomoc i z góry dziękuje wszystkim :)
  19. Koncze studia magisterskie w Polsce. Mam zamiar przejść kurs w USA , który ponoc duzo daje do CV. Mam zamiar wyprowadzic się do USA na wizie EB. jaki rodzaj wizy EB muszę wybrac ?
  20. Zostałem poproszony w prywatnej wiadomości aby podzielić się doświadczeniami z pierwszego przekraczania granicy po otrzymaniu GC. Postanowiłem opisać je w osobnym wątku, być może taka wiedza spowoduje, że Wasz "pierwszy raz" będzie mniej stresujący Zaplanowaliśmy bezpośredni lot z narodowym przewoźnikiem ze względu na 1) dzieciaki, które nigdy nie leciały więc nie znaliśmy ich reakcji na starty/lądowania (okazało się że obawy były niepotrzebne) 2) chcieliśmy oszczędzić sobie ewentualnych problemów na lotniskach przesiadkowych. Po stronie PL wszystko sprawnie, miło i z uśmiechem (koperty nikogo nie interesowały, jedynie paszporty). Po przylocie wszyscy udają się do puntów kontroli granicznej (wiele stanowisk, zero czekania). Zostaliśmy poproszeni o paszporty, skan palców, zdjęcia (tylko dorosłych) - koperty nikogo nie interesowały, choć mieliśmy je przygotowane i były swoistym oznaczeniem nowych posiadaczy GC (co przydało się później). Po przejściu kontroli przeszliśmy kilka kroków na odbiory bagażu rejestrowego. Po ich odebraniu przechodzi się przez kolejny punkt kontrolny gdzie turyści kierowani są na lewo, GC (widoczni z daleka, dzięki kopertom) na prawo do niewielkiej poczekalni gdzie urzędnik imigracyjny zabiera koperty i prosi o skorzystanie z poczekalni. Trwało to ok 30 min. Następnie zostaliśmy wywołani i otrzymaliśmy paszporty z wbitymi pieczątkami wjazdu na teren USA (po drugiej stronie, na "plechach" wizy) z życzeniami powodzenia. Zostaliśmy skierowani na ponowny skan bagażu (podręczny i rejestrowy), który był tuz obok poczekalni po czy opuściliśmy lotnisko. Miłego i bezstresowego lotu Wam życzę
  21. Witam wszystkich, słyszałam że na wizie EB-5 (inwestor) inwestując 1mln USD lub 500 tyś USD w "Regionalne Centrum" jest możliwość uzyskania Green Card i w przypadku inwestowania w "Centrum Regionalne" nie wymaga się od inwestorów codziennego nadzoru i zarządzania przedsiębiorstwem, dzięki czemu mogą oni realizować inne przedsięwzięcia zarówno zawodowe jak i osobiste. Nie ma wymogu minimalnego wykształcenia i doświadczenia w zarządzaniu i prowadzeniu przedsiębiorstwa. Czy dobrze zrozumiałam, że po prostu się płaci tę kwotę i ktoś tworzy za te pieniądze jakieś biznesy itd a osoba, która wpłaciła tę kwotę dostaje Green Card? Jeśli się mylę lub ktoś coś jeszcze wie na ten temat to proszę o odpowiedź.
  22. Polecam obejrzenie filmu z artykulu w ponizszym linku. http://www.foxnews.com/us/2018/07/27/san-francisco-train-conductor-reportedly-warns-riders-to-watch-for-needles-amid-needle-litter-epidemic.amp.html
  23. Witam. W przyszłym roku wybieramy się na kurs językowy z EF na dwa tygodnie. Kurs będzie trwał krócej niż 18 godzin tygodniowo. Pytałam pani z biura EF, czy możemy starać się o wizę turystyczną. Powiedziała, że skoro lecimy na dwa tygodnie, to możemy, jak najbardziej. Moje pytanie jest takie. Jeśli powiemy u konsula, że lecimy na kurs, a staramy się o wizę turystyczną, to nie powie, że staramy się o złą wizę i nas odeśle? Podobno można jechać na wizie turystycznej, jeżeli kurs trwa krócej niż 18 godzin w tygodniu, ale może to dziwnie wyglądać. Chcielibyśmy mieć wizę turystyczną, bardziej nam na niej zależy, ponieważ planujemy w następnym latach pozwiedzać US. Chcemy też obejść wyrabianie dwóch różnych wiz.
  24. Witam, Chciałabym wraz z chłopakiem pojechać na wizie turystycznej do Nowego Jorku, od dziecka ja i on marzymy o tym aby móc zwiedzić te miasto. Staraliśmy się już raz oddzielnie rok temu ale niestety i jemu i mi się nie udało. Chciałabym wiedzieć czy brak pracy bądź niskiej jakości praca (fizyczna), czy staż mogą mieć wpływ na to, że nam odmówiono. Chcemy znów się starać o wizę i pytanie czy warto.. Planujemy wziąć ślub czy to coś zmieni, czy trzeba się o jakąś inną wizę starać? Czy raczej póki nic się nie zmieni bardziej zrezygnować? Czy o tym, że ktoś dostaję wizę decyduje los czy oni tak dokładnie sprawdzają?
  25. Od soboty Dreamliner Polskich Linii Lotniczych LOT nie był w stanie odlecieć z nowojorskiego lotniska JFK do Warszawy. Od czytelników, którzy skontaktowali się z naszą redakcją dowiedzieliśmy się, że na lotnisku dochodzi wręcz do dantejskich scen, ludzie mdleją, nie brakuje również kłótni między pasażerami a personelem polskiego przewoźnika. Gehennę jaką przeszli w ten weekend pasażerowie LOT–u najlepiej opisuje historia mamy naszego czytelnika, 68–letniej pani Barbary. - Mama planowo miała wylecieć w sobotę o 22.35 z JFK do Warszawy – powiedział pan Piotr z Queensu, który w poniedziałek rano wzburzony zadzwonił do naszej redakcji. - Kiedy zjawiliśmy się na lotnisku okazało się, że jest tam wiele osób z piątku, gdyż poprzedniego dnia samolot poleciał do kraju dopiero o 3 w nocy i wiele osób przełożyło swój bilet. Jak się dowiedzieliśmy od innych pasażerów, już wcześniej, w drodze z Warszawy były jakieś problemy techniczne i samolot wyleciał do Nowego Jorku z 4–godzinnym opóźnieniem. Mama jednak odprawiła się normalnie więc pojechałem do domu. Tam wszedłem na skyradar i zobaczyłem, że samolot nie odlatuje. Około 2 w nocy mama zadzwoniła z lotniska, żebym po nią przyjechał, bo lotu nie będzie. Jak dowiedział się pan Piotr, pasażerowie już w trakcie kołowania samolotu zostali poinformowani o awarii hamulców i podwozia maszyny i po kilku godzinach spędzonych na pokładzie zostali odstawieni z powrotem do terminala. - Jak tylko przyjechałem na lotnisko to udaliśmy się na górę do stanowiska odpraw LOT–u - powiedział pan Piotr. W kolejce do stanowiska LOT-u było także wiele osób z piątku. Panowało tam duże zamieszanie i sytuacja była nerwowa. Osobiście słyszałem jak pani z LOT–u informuje pasażerów, że nie ma żadnego hotelu bo jest „overbooked”, a przecież nie wszyscy mieszkają w pobliżu lotniska. Nam jakoś udało nam się przełożyć bilet na niedzielę na tą samą godzinę i wróciliśmy do domu. Niektórzy nocowali jednak na lotnisku. Nie był to jednak koniec przygód pana Piotra i jego mamy, gdyż w niedzielę sytuacja się powtórzyła. Tyle że było jeszcze gorzej, bo na odlot do kraju czekali również pasażerowie z piątku i soboty. Oczywiście tylko ci, którzy do tej pory nie zrezygnowali jeszcze z usług polskiego przewoźnika. Około 6.45 wieczorem, czyli kilka godzin przed odlotem, dzwoniłem do Warszawy do informacji LOT–u i jakimś cudem udało mi się połączyć – powiedział nam pan Piotr. - Dowiedziałem się, że wszystko pod kontrolą i samolot dziś poleci tak więc pojechaliśmy na lotnisko. Na miejscu zastaliśmy straszny chaos. Co chwile dostawaliśmy informacje, że jeszcze 20 minut, i będzie informacja, czy samolot poleci, czy też nie. Trwało to parę godzin. Kiedy okazało się, że samolot jednak znowu nie odleci, ponownie udaliśmy się do punktu LOT–u. Była tam tylko jedna kobieta i jak się okazało, działa tam tylko jeden terminal, z którego można dokonać zmian rezerwacji. Dobrze, że mama była na początku kolejki, która była bardzo długa. Dochodziło tam do dantejskich scen. Widziałem cuconą przez ludzi kobietę w średnim wieku, która nie wytrzymała trudów stania w kolejce i po prostu zemdlała. W pewnym momencie pojawiła się policja, która musiała pilnować porządku, gdyż ludzie nie wytrzymywali nerwowo, dochodziło do krzyków i kłótni z personelem LOT–u, którego w końcu pojawiła się większa ilość. Niczego to jednak nie rozwiązało, gdyż jak wspominałem zmian rezerwacji można było dokonać tylko z jednego komputera, co jest zupełną paranoją, a telefonicznie do LOT–u nie można było się dodzwonić przez wiele godzin. Nie rozumiem jak można podchodzić tak do ludzi. Po tym co zobaczyłem, stwierdzam, że LOT ma poważny problem z informacją i traktowaniem pasażerów. Jest ono skandaliczne. Dziś wieczorem znowu jedziemy na JFK i zobaczymy czy dzisiaj mama poleci – dodał wzburzony czytelnik. Inni czytelnicy również skontaktowali się z naszą redakcją. Historie wszystkich są bardzo podobne. - Najpierw już podczas kołowania dowiedzieliśmy się, że jest usterka i potrwa to 15 min – powiedział nam pan Jerzy z Long Island, który w sobotę wieczorem leciał do Polski wraz z żoną. - Po godzinie dowiedzieliśmy się, że potrwa to jednak dwie godziny. O 3 dostaliśmy informacje, że jednak nie polecimy. Odebraliśmy więc bagaże i przełożyliśmy lot na niedzielę. W niedzielę przed wyjazdem upewniłem się telefonicznie, że odlot odbędzie zgodnie z planem. Jak przyjechaliśmy na lotnisko było tam już chyba 500 osób, a lot ostatecznie został odwołany podobnie jak dzień wcześniej. Polskim Liniom Lotniczym brakuje dobrej informacji. Poza tym w między czasie powinien być podstawiony inny samolot – dodał wyraźnie poruszony nasz czytelnik. źródło: http://usa.se.pl/nowy-jork/newsy/problemy-z-lot-em-na-lotnisku-jfk-dreamliner-nie-mogl-przez-kilka-dni-wyleciec-z-nowego-jorku_939449.html
×
×
  • Create New...