Jump to content

Chciałem Powiedzieć Że...


Recommended Posts

50 minut temu, andyopole napisał:

Ruski czy Cygan? :D

U nas lokalna demografia taka, że raczej ani jeden, ani drugi. Obstawiałbym lokalnego. W ogóle to sklep pechowy. W tym dokładnie miejscu jakoś w czerwcu osoba, która przepycha wózki z parkingu do sklepu jakoś niewymanewrowała i wjechała nam tymi wózkami w tył zaparkowanego auta. Od tamtej pory jakoś rzadziej tam zaglądamy (czek za szkody oczywiście przekazano). Najgorzej, że kupujemy regularnie w tej sieci, tylko w innej lokalizacji, ale słuchy chodzą, że z racji na chwilowy brak kadry tasują pracowników z trzech pobliskich sklepów tej sieci, w tym "naszego", więc na wszelki wypadek na okres kwarantanny z zakupami przeniesiemy się gdzie indziej...

Link to post
Share on other sites

  • Replies 12.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Kiedyś się tu "chwaliłam" tym zdjęciem. W zyciu by mi do głowy nie przyszlo ze moj maly przybije piątkę z prezydentem     

Przyszlam sie pochwalic moim kochanym forumowiczom ze wczoraj o 4:19am czasu central us po 26h walki zostalam po raz pierwszy mama baaaardzo duzego chlopca:) czujemy sie dobrze i pozdrawiamy wszystkic

Maz czuje sie lepiej! Po tygodniu w lozku. Od kilku dni nie ma temperatury, ale krecilo mu sie w glowie i byl obolaly. Z dnia na dzien czul sie lepiej mimo ze stracil smak i zapach (nawet kawy nie wyw

Posted Images

W dniu 16.11.2020 o 17:56, Patipitts napisał:

Ja kiedys tez lubilam I bylam przyzwyczajona ale niestety sie tak porobilo w zyciu ze sie odzwyczailam, spadla motywacja I mam teraz podwojna jak nie potrojna robote do zrobienia. Jednak latwiej jest sie zebrac na trening wiedzac ze dasz rade chociaz w polowie go zrobic a przynajmniej nikt ci nie bedzie przeszkadzal :P taka mnie refleksja naszla jak porownuje te oba stany ale nie poddaje sie, znalazlam sobie ostatnio spoko miejscowke, szkoda ze zostawilam w Maine swoj wozek do biegania ale przynajmniej sprobuje narazie dluzszych spacerow a po koronie zapisuje sie na silke.


Sent from my iPhone using Tapatalk

@Patipittsnie wiem, czy biegałaś z wózkiem, pewnie tak skoro miałaś? Pewnie teraz i tak byłoby ciężej, w końcu dziecko trochę urosło. Mnie ta idea jakoś nigdy nie przekonywała, zawsze wydawało mi się, że przyjemniej biega się bez dodatkowej przeszkody z przodu. Ale ze sportów to ja ogólnie bardziej jak emeryt jestem i najchętniej spaceruję czy uprawiam jogę (nie lubię się zmęczyć, raczej wolę porozciągać abo pospać ;) ).

12 godzin temu, pelasia napisał:

Yup, U nas znów problem z TP :wacko:

Fenom, którego nie zrozumiem, tym bardziej przy drugiej fali. No bo gdzie się podział cały ten papier z pierwszego szału? ;) Całe szczęście w Niemczech wszystko normalnie, ja ostatnio postanowiłam powyjadać trochę z tych puszek i innych zapasów, które zakupiłam w czasie 1. fali. Jedzenie było wtedy ogólnie łatwo dostępne, podejrzewam, że tym razem będzie tak samo. Na 2-3 tygodnie suchego prowiantu wystarczy, w razie czego przerzucę się na wegetarianizm (dziwnym trafem warzyw i owoców nigdy nie brakowało ;) )

9 godzin temu, andyopole napisał:

A ja przespalem czas od przyjścia z pracy do 4pm. W kościach mi dalej strzyka... 

Andy, to nie Covid, to latka robią swoje. Starość nie radość ;) 

 

A z off-topu troche - zrobiłam dzisiaj inwestycję życia - rower. :D 

Ja wiem, że to mało przydatny środek lokomocji w USA, ale w Niemczech jest jak znalazł. Wszędzie, gdzie bywam, mam nie więcej niż 2-3km (praca, sklep, galeria handlowa, polsko-ruski sklep) i powiem wam szczerze, że to chodzenie już mnie powoli męczyło. Auta nie mam, autobusy jeżdżą u mnie podobnie jak w USA (czyli prawie wcale), także wreszcie będę trochę bardziej mobilna. No i zaoszczędzę na siłowni;)

Link to post
Share on other sites
W dniu 20.11.2020 o 09:58, andyopole napisał:

10 am. Ide do domu.

Jeden z kolegow z pracy podejrzany, pojechal zrobic test na to cholerstwo.

No i kolega wyszedl positive. Jego office (to nasz vce president) jest w innym pomieszczeniu niz moje biurko ale codziennie rozmawialiśmy. 

No i co teraz, kochana redakcjo?

Link to post
Share on other sites

1 hour ago, andyopole said:

No i kolega wyszedl positive. Jego office (to nasz vce president) jest w innym pomieszczeniu niz moje biurko ale codziennie rozmawialiśmy. 

No i co teraz, kochana redakcjo?

 

Nie żebym ten tego, ale u mnie w robocie maski mamy wszyscy i wolno je nam zdejmować tylko w 2 przypadkach: gdy jesteśmy sami w pomieszczeniu i podczas jedzenia (tylko 4 osoby mogą naraz siedzieć w lunchroomie)

Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, andyopole napisał:

No i kolega wyszedl positive. Jego office (to nasz vce president) jest w innym pomieszczeniu niz moje biurko ale codziennie rozmawialiśmy. 

No i co teraz, kochana redakcjo?

Masz objawy? źle się czujesz? Nie? To nie zawracaj sobie głowy.
Tak - zrób test i zastosuj się do zaleceń lekarza.

Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Jackie napisał:

Nie żebym ten tego, ale u mnie w robocie maski mamy wszyscy

U nas podobnie.

1 minutę temu, Halyna napisał:

Masz objawy? źle się czujesz?

Nie mam. Wolne się przyda, zrobię porządek na backyyardzie. ;)

 

Boję się do kolegę z pracy, nie dość że jest 60+ to na dodatek słabego zdrowia. Dwa lata temu uratowalem mu zycie,  szkoda by to bylo teraz stracić. Narazie jest w domu, ma typowe objawy, gorączka, zawroty glowy i cos tam jeszcze. Pilnujemy go wszyscy ale i tak wszystko na mnie bo mieszka kilka bloków ode mnie.

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...