Jump to content
andyopole

Chciałem Powiedzieć Że...

Recommended Posts

4 godziny temu, Jackie napisał:

No u nas też gorąco, ale za to mamy pisklaki! :) 

No to będziesz musiała teraz muchy łapać i dokarmiac. A ja ostatnio zawsze zapominam, będąc na zakupach, kupić syrop dla "moich kolibrow". Przyzwyczaiły się do karmnika, wciąż przylatują a tam pusto. Aż mi wstyd.

Dziś do obiadu uporalem się z trymowaniem krzewów i zielskiem na ogródku. Potem się zrobiło za gorąco i ucieklem do domu. 

Oto efekt prac domowych.

 

 

 

20190713_221331.jpg

  • Upvote 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

9 godzin temu, andyopole napisał:

No to będziesz musiała teraz muchy łapać i dokarmiac. A ja ostatnio zawsze zapominam, będąc na zakupach, kupić syrop dla "moich kolibrow". Przyzwyczaiły się do karmnika, wciąż przylatują a tam pusto...

Nie trzeba kupowac, wymieszaj cukier z woda i kaliberki beda zadowolone. Tylko wygoogluj ile, ja kiedys sypalam pol na pol to podobno za dużo cukru, a od koliberkow sie opedzic nie moglam. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
17 minut temu, pelasia napisał:

Nie trzeba kupowac, wymieszaj cukier z woda i kaliberki beda zadowolone. Tylko wygoogluj ile, ja kiedys sypalam pol na pol to podobno za dużo cukru, a od koliberkow sie opedzic nie moglam. 

Zapytałem "wujka dobra rada". Stosunek cukru do wody 1:4. Idę mieszać zupę dla ptaszków. 

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tylko zagotuj wode, mieszaj az sie ładnie rozpusci i poczekaj az ostygnie :D 

Share this post


Link to post
Share on other sites
45 minut temu, pelasia napisał:

Tylko zagotuj wode, mieszaj az sie ładnie rozpusci i poczekaj az ostygnie :D 

Żeby nie marnować czasu na czekanie wszystko co się da robię kawalerskim sposobem. Wrzątku wlałem mniej niż wynika z przepisu, zamieszalem, rozpuscilem, a potem reszta wody w postaci kostek lodu. Robota zrobiona w try miga, od razu można było więc wlać  do karmnika, uprzednio dokładnie umytego.  Ponieważ kolegę odwiozlem już do ciężarówki, reszta dnia to "couch potato" więc spróbuję zapolować na koliberki, jeśli uda mi się wziąć fotkę to wrzucę. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

A o kostkach lodu nigdy nie pomyślałam :rolleyes:

W tym roku jakies tam kwiaty dla koliberlow wywiesilam,  bo nie chcialo mi sie z niedziwadkami walczyc, a one bardzo sobie w nocy lub nad ranem taki drinczek lubia wypic. :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

2 godziny temu, pelasia napisał:

A o kostkach lodu nigdy nie pomyślałam :rolleyes:

W tym roku jakies tam kwiaty dla koliberlow wywiesilam,  bo nie chcialo mi sie z niedziwadkami walczyc, a one bardzo sobie w nocy lub nad ranem taki drinczek lubia wypic. :P

Podobna technologię stosuję przy robieniu galaretki. Jest gotowa w godzinę a jesli owoce mrożone to jeszcze szybciej.

 

Te misie chyba nad ranem wracają z imprezy i je suszy...

  • Haha 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Małosolne jak najbardziej, już od 3 tygodni, ale.... Zima nadchodzi,  pora zacząć robić zapasy!  ;)

15633362317242035389615.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hej dziubki, cos dawno sie nie odzywalam, wiec cos naszkrobie. Ogolnie to forum przegladam w miare systematycznie, ale przez moja nieobecnosc mam do nadrobienia tyle tematow, ze jak widze ile tego jest to mi sie odechciewa. Cos takiego jak otwierasz maila w robocie i widzisz kilkaset wiadomosci i zamiast cos tam poczytac albo zignorowac to chcesz odinstalowac outlooka. Czasem w sumie mam tak w pracy, ze sie wygrazam ze odinstaluje outlooka i jeszcze odetne telefon, zeby nikt ode mnie nic nie chcial. Czasem to nawet na przerwe ide tylko wtedy jak wiem, ze nikogo w break roomie nie bedzie, bo nie chce mi sie sluchac ludzi. Heheh, cos ostatnio sie dziwna zrobilam hah.

Poza tym to chcialam wam sie pochwalic, ze ponad tydzien zostalam pierwszy raz ciocia malego Boryska. Borysek w sumie to spi, je i robi w pampersy, dlatego ciocunia pojedzie dopiero odwiedzic w listopadzie. Mysle, ze skocze sobie na jakies 2 tygodnie. Szef mi pozwolil, zobaczymy jak to bedzie. Znalazlam jakis czas temu fajny lot za mniej niz $500 Lufthansa z Waszyngtonu do Krakowa. Ale bylam za wolna no i mi uciekl z przed nosa. 

Przeprowadzka poszla super. Nowe mieszkanie eleganckie. Pieski juz zapoznaly chyba caly budynek, a dzieki nim to ja juz znam wiekszosc sasiadow, zwlaszcza tych z psami. Ostatnio nawet zaprowadzily mnie psiaki na stacje strazakow, bo zaraz obok nas. O, dostalam fitbita na urodziny i okazuje sie, ze bez jakiegos wielkiego problemu robie codziennie conajmniej 12 tysiecy krokow. 

Nie chce mi sie dzisiaj pracowac. Kto podrzuci jakas kawe i przyjedzie na klachy? :P 

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...