Jump to content
andyopole

Chciałem Powiedzieć Że...

Recommended Posts

A później od kazdej z tych 100 osób oddzielny rachuneczek do zapłacenia...

Gratulacje Megan !

Share this post


Link to post
Share on other sites

10 hours ago, kzielu said:

A później od kazdej z tych 100 osób oddzielny rachuneczek do zapłacenia...

Domyślam się że czardżowali za wszystko co się da - ale mam to gdzieś, mogą mnie max 1800$ za wsio skasować bo tyle mi zostało do max out of pocket. Wiec się nie krepowalam i zamawiałam co się tylko da dodatkowego :P 

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, MeganMarkle napisał:

Domyślam się że czardżowali za wszystko co się da - ale mam to gdzieś, mogą mnie max 1800$ za wsio skasować bo tyle mi zostało do max out of pocket. Wiec się nie krepowalam i zamawiałam co się tylko da dodatkowego :P 

Domyślałem się :) mnie to doprowadziło do białej gorączki - jak już myślałem że to koniec, to cyk - nowy rachunek od kogoś tam kto wpadł na 5 minut rzucić okiem na dziecko.

Share this post


Link to post
Share on other sites

23 godziny temu, katlia napisał:

A to fakt - i to jest nie tylko meczace ale tez irytujace dla pacjenta. A dla nowej matki to tez trudne, bo w koncu jej ostatnia szansa mozliwe na wiele miesiecy zeby spac cala noc. Czasami mysle, ze to na umyslnie zorganizowane zeby pacjent walil do domu jak najszybciej. 

Niestety juz coraz czesciej tak kolorowo nie jest ;)  Bardzo dużo szpitali przechodzi na tzw "baby friendly" , znikają nursery i dziecko jest od momentu narodzin non stop z mama w pokoju ( nawet po cesarce gdzie raczej ciezko sie ruszyc) Tak wiec z ta przespana cała nocą troche ciezko. 

Dnia 5.10.2019 o 22:41, MeganMarkle napisał:

@agatenka co do moich wrażeń ze szpitala to nie jest tak, że były jakieś zle warunki, tylko myśle że po prostu tak super wspominam pierwszy poród, gdzie miałam własną położną (wspaniałą kobietę) która była przy mnie non stop. Tutaj osoby zajmujące się mną zmieniały się co chwile, była ich masa. Najgorzej było już po porodzie - niby prywatny pokój a ani chwili spokoju bo ciagle ktoś właził - a to pielęgniarka, a to lekarza, pediatra, anestezjolog, położna, social worker, financial specjalist, lactation specialist, nutrition specialist, house keeping itp itd... chyba ze 100 osób sie przewinęło w tym pokoju w ciągu doby - a każdy musi coś zmierzyc czy zbadać albo powiedzieć, czułam się jak kawałek mięsa w fabryce. Słabe to było. W końcu kazałam wszystkim spadać i dać na drzwiach wielki napis DO NOT DISTURB i dopiero wtedy miałam ze 2h spokoju i ciszy żeby nakarmić dziecko i cokolwiek pospać :angry:

Fakt u mnie tez przez pierwszy dzien non stop zagladal. Ale zawsze byl ku temu powód i jakos bardzo mi to nie przeszkadzało. W drugi dzien mialam juz "spokoj". 

Tak czy inaczej, pomimo dwóch cesarskich cięć ja wspominam pobyt i sam "zabieg" bardzo pozytywnie. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 minut temu, agatenka napisał:

Niestety juz coraz czesciej tak kolorowo nie jest ;)  Bardzo dużo szpitali przechodzi na tzw "baby friendly" , znikają nursery i dziecko jest od momentu narodzin non stop z mama w pokoju ( nawet po cesarce gdzie raczej ciezko sie ruszyc) Tak wiec z ta przespana cała nocą troche ciezko. 

Ooo to niedobrze. Ja wyslalam moje pociechy do nursery na wszystkie noce kiedy bylam w szpitalu. Na dodatek maz byl ze mna w pokoju i spal na rozkladanym lozku bo oboje potrzebowalismy tych calych przespanych noc :D

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wolałbym Seattle ale SFO też ujdzie. Problem w tym że gdy po dwudziestu kilku latach wróciłem do LOTu to trzy tripy i za każdym razem były jakieś problemy. Ostatnio LOT "załatwił mi" noc na lotnisku w LAX. Za karę wyrwałem im €600 odszkodowania.

 

https://www.rp.pl/Lotnictwo/310069998-Nowe-polaczenie-LOT-Z-Warszawy-do-Doliny-Krzemowej.html

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dnia 5.10.2019 o 09:28, MeganMarkle napisał:

Chciałabym się pochwalić szanownym forumowiczom, że oto właśnie wczoraj nad ranem urodziłam na amerykańskiej ziemi naszego syna! Udało się siłami natury, mimo że duży chłop (4300g) i wszyscy zdrowi :)

Gratulacje! :) I niech się zdrowo chowa! :)

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
On 10/5/2019 at 3:28 AM, MeganMarkle said:

Chciałabym się pochwalić szanownym forumowiczom, że oto właśnie wczoraj nad ranem urodziłam na amerykańskiej ziemi naszego syna! Udało się siłami natury, mimo że duży chłop (4300g) i wszyscy zdrowi :) 

Amerykańską służbą zdrowia jestem rozczarowana, za te pieniądze oczekiwałabym naprawdę czegos więcej, a tymczasem z mojej subiektywnej perspektywy - lepszą miałam opiekę i pobyt przy pierwszym dziecku, gdy rodziłam w Warszawie na Żelaznej. No ale jest ok, jak dobrze pójdzie to jutro wypiszą nas do domu :) pozdrawiamy!

Gratulacje! Wszystkiego dobrego dla mamy, synka i calej rodziny!

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 hours ago, andyopole said:

Wolałbym Seattle ale SFO też ujdzie. Problem w tym że gdy po dwudziestu kilku latach wróciłem do LOTu to trzy tripy i za każdym razem były jakieś problemy. Ostatnio LOT "załatwił mi" noc na lotnisku w LAX. Za karę wyrwałem im €600 odszkodowania.

 

https://www.rp.pl/Lotnictwo/310069998-Nowe-polaczenie-LOT-Z-Warszawy-do-Doliny-Krzemowej.html

O przygodach z LOTem to moglbym ksiazke napisac. Chyba nie mialem jednej podrozy, w ktorej nie bylo jakies przygody. No ale chyba mnie juz nic nie zdziwi. W zeszlym roku bodajze pasazerowie LOTu z Pekinu musieli sie zrzucic na zepsuta czesc do samolotu...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co za noblowski tydzień!

Wtorek - nagroda Nobla z fizyki - pół nagrody idzie dla dziedziny, w której pracowałam przez kilka dobrych lat, posługując się dokładnie tą metodą, która została nagrodzona. Noblistów spotkałam osobiście na kilku konferencjach, w tym na jednej w Polsce.

Środa - Nobel z chemii dla faceta, który siedział w budynku obok na kampusie w Austin. Codziennie idąc do pracy mijałam tablicę o bateriach litowo-jonowych, która jest przy budynku inżynierów.

Czwartek - Nobel dla Olgi Tokarczuk, którą czytam i lubię.

Duma ogromna :) 

 

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...