Jump to content
sly6

Loteria Wizowa 2018 Rejestracja Od 4 Października Do 7 Listopada

Recommended Posts

Służba zdrowia w Polsce to porażka. Narzekacie, że w USA jest drogo? Rocznie płacę (a raczej potrąca mi ukochane państwo) około 5500 złotych na NFZ, z czego praktycznie nie korzystam. Powód? Prywatna wizyta u dobrego ortopedy - 200 złotych (na NFZ darmowa na za tydzień, ale na takiej nie zrobili ani USG, ani żadnego innego badania, poza obmacaniem kolana i stwierdzeniu diagnozy). Rezonans magnetyczny kolana - 600 złotych (na NFZ darmowy, za 7 miesięcy). Operacja zerwanego wiązadła krzyżowego - 9000 złotych (na NFZ za TRZY LATA!!!). Podsumowanie? 15300 złotych na jedną osobę za rok 2016 przy drobnym, nieszczęśliwym wypadku (rzecz jasna nie przeliczam PLN/USD, liczby można przyjąć za jednostkowe). Ktoś wspomniał, że rocznie za 3 osoby, w tym dziecko i jednodniowy pobyt w szpitalu zapłacił 12000 $, Nie wiem ile w Stanach należy wydać na taką operację, ale wiem, że gdybyśmy z moją narzeczoną mieli płacić ubezpieczenie w Polsce, a w USA, to za oceanem wcale nie wyszło by drożej. Reasumując - polska służba zdrowia leży i kwiczy, a pomimo odciąganych składek NFZ i "darmowej" służby zdrowia, jeżeli chcesz, by lekarz pomógł Ci natychmiast i tak musisz łożyć drugie tyle z własnej kieszeni.

Co do darmowej służby zdrowia w UK, tam lekarze wpisują w Google objawy i dolegliwości pacjenta. A i na wszystko pomaga paracetamol :D

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja miałem 2 zabiegi usunięcie zerwanego i przeszczep pobrany z kolana. Przeszczep urwalem 10 miesięcy po zabiegu z mojej winy. Na szpitale nie mogłem narzekac miałem ciężki przypadek. Z racji tego że byłem splukany nie mogłem pozwolić sobie na implant. Dziś żałuje że nie zapozyczylem się bo poprzez pobranie refundowane przez NFZ leczenie tło dłuższe a przeszczep urwał się jakbym miał implant to bym mógł wstawić kolejny i w miesiąc stanąć na nogi. Cena implantu to 7 tys + 2ge tyle za pracę i jeszcze rehabilitacje duże sumy. Prywatnie pewien z X2. 

 

Leczenie imlantem to w miesiąc stajesz na nodze a po 3 normalnie chodzisz. Pobranie z ciała to rok w plecy.

Edited by Dublin

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, Dublin napisał:

Ja miałem 2 zabiegi usunięcie zerwanego i przeszczep pobrany z kolana. Przeszczep urwalem 10 miesięcy po zabiegu z mojej winy. Na szpitale nie mogłem narzekac miałem ciężki przypadek. Z racji tego że byłem aplikant nie mogłem pozwolić sobie na implant. Dziś żałuje że nie zapozyczylem się bo poprzez pobranie refundowane przez NFZ leczenie tło dłuższe a przeszczep urwał się jakbym miał implant to bym mógł wstawić kolejny i w miesiąc stanąć na nogi. Cena implantu to 7 tys + 2ge tyle za pracę i jeszcze rehabilitacje duże sumy. Prywatnie pewien z X2. 

 

 

W jakich latach miałeś ten zabieg? Pytam z ciekawości. Nie wiem czy jesteś na bieżąco, jak "zdrowotne" służby wyglądają obecnie, ale dzieje się coraz gorzej i jestem jak najbardziej ZA sprywatyzowaniem szpitali w Polsce. Pracuję w sumie 8 lat, płacę obowiązkową daninę na NFZ 8 lat i nie wykorzystałem z tej kwoty nawet 2% tego, co zapłaciłem. Najgorsze jest to, że w moim mieście nie ma prywatnych przychodni typu LuxMed, gdzie mógłbym wykupić sobie dowolny pakiet. Była rozmowa z prezesami firmy o dodatkowym ubezpieczeniu zdrowotnym, ale odmówiono nam ze względu na i tak zbyt wysokie zaplecze socjalne.

Share this post


Link to post
Share on other sites

2 godziny temu, Dublin napisał:

W takim razie czemu cie ciagnie do stanow skoro tu masz dobrze?

Po drugie czy aby napewno luxmed zapewni ci pelne pokrycie koszyka nfz? Watpie... Badania to nie leczenie badania to wstep do profilaktyki... licho nie spi ;)

Nie chodzi mi o LuxMed ale o to że tutaj MUSZĘ płacić na NFZ z którego nie korzystam, a z którego korzystają inni! W USA nikt mnie nie zmusza. Płacę sam za swoją rodzinę i już.

Share this post


Link to post
Share on other sites
14 minut temu, maciopa napisał:

Nie chodzi mi o LuxMed ale o to że tutaj MUSZĘ płacić na NFZ z którego nie korzystam, a z którego korzystają inni! W USA nikt mnie nie zmusza. Płacę sam za swoją rodzinę i już.

Co? To co te medicaidy i cary robią na moim paychecku? 

Edited by KaeR

Share this post


Link to post
Share on other sites

takim tokiem myślowym by wyszlo ze służba zdrowia ma dochody inne jeśli ja sam place za zabiegi które są porównywalne do Polskich tylko jakie? Poruszamy się po malo specjalistycznych a sa większe i droższe a wtedy kto dopłaca?

Kaer może podasz ile Ci odciągają plus ile płacisz prywatne plus rachunek za zabieg przychodzi. Wtedy będzie jasność o kosztach.

Share this post


Link to post
Share on other sites

2 minuty temu, sly6 napisał:

takim tokiem myślowym by wyszlo ze służba zdrowia ma dochody inne jeśli ja sam place za zabiegi które są porównywalne do Polskich tylko jakie? Poruszamy się po malo specjalistycznych a sa większe i droższe a wtedy kto dopłaca?

Kaer może podasz ile Ci odciągają plus ile płacisz prywatne plus rachunek za zabieg przychodzi. Wtedy będzie jasność o kosztach.

Medicare tax jest % od zarobkow wiec nie sadze zeby Ci ktos tu wprost napisal - ale przy sensownych zarobkach jest kilka k$ - do tego place $3k premiums za ubezpieczenie (te od pracodawcy) ktore ma $5k deductible. Tak ze zanim cokolwiek ubezpieczenie sie dorzuci, wydaje >$10k na opieke zdrowotna (wlaczajac w to medicare z ktore do 65 rooku nie moge skorzystac), pozniej place 20% do max out of pocket. Wystarczy ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
19 minut temu, kzielu napisał:

Medicare tax jest % od zarobkow wiec nie sadze zeby Ci ktos tu wprost napisal -

 

No chyba, ze czyjas pensja wisi w internecie na mocy prawa. ;P 

W sumie chyba koszt medycznych procedur bez dentysty w moim przypadku byl wg. reachunkow jakies $1000 (dentysta dodatkowo $1400 z czego zaplacilem $100). I to byly rutynowe wizyty bez chorowania. Zaplacilem z wlasnej kieszeni ze $20. Co dwa tygodnie place na ubezpieczenie jakies $64, moj pracodawca $317. FICA to jakies 15% wiec kazdy moze sobie z grubsza policzyc. 

Edited by KaeR

Share this post


Link to post
Share on other sites

W mojej ocenie temat dotyczy loterii wizowej a nie kosztów leczenia, życia, jakości służby zdrowia i wysokości zarobków. Widać że zwolennicy jednej teorii nie przekonają zwolenników drugiej. O co Wam chodzi? Żeby złapać króliczka czy żeby gonić go... ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...